Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

A dyskusja coś zmieni?
Wywalono miliardy - które mogły uratować życia dziesiątek tysięcy ludzi. Wywalono je wraz z nadmiarowymi szczepionkami których zamówiono w liczbach takich że chyba o szczepieniu psów i kotów myślano.
Ja tam wiem ile mniej więcej jest ludności w Polsce. Rząd udawał że Polaków jest 100 mln. To się nazywa korupcja.
Ja wiem że Wielkie Imperium Lechickie liczy miliony turbosłowian ale z tymi 100 mln to jednak przesadzili.
Ale też nie słyszałem żeby jacyś super znani medycy coś na ten temat jękneli. No w końcu jak się jest medykiem to nie trzeba wiedzieć że polskie społeczeństwo liczy ok. 37 mln ludzi z czego części i tak nie można podać szczepionki bo są za młodzi. 
A części nie powinno się podawać szczepionki bo są za starzy (tak, tak - to dlatego zrezygnowano później ze szczepienia najstarszych, efekty szczepienia były zbyt widoczne).
Ogólnie było do zaszczepienia jakieś 25 mln ludzi. Z czego część i tak by się nie szczepiła. Takie problemy rozwiązują dzieci w podstawówce. Nasi mędrcy z siwymi włosami, tytułami profesorów - wywrócili się na tym. I tylko jest pytanie: tak głupi? tak chciwi? czy tak wystraszeni?
Myślę że każda z tych grup ma swoich przedstawicieli.

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko w Polsce 200 tys. nadmiarowych zgonów spowodowanych ograniczeniem dostępu do opieki medycznej oraz strachem mnóstwa ludzi przed pójściem do lekarza, strachem przed covidem nakręcanym przez media. 200 tys! Zniknęło średniej wielkości miasto w Polsce- nikt nie wnika, media- cisza.

Moja żona będąc w ciąży była wielokrotnie upominana przez lekarzy, obrażana wręcz, dlaczego jest niezaszprycowana. Praktycznie każdy lekarz wywalał gały na wierzch, kiedy słyszał, że nie zaszprycowała się w ciąży. W ciąży! Gdzie w ciąży trzeba uważać nawet z cholernym rutinoscorbinem podobno, ale z nieprzetestowaną szczepionką już nie. Wolne żarty... Podczas porodu odmówiono jej przez brak szczepienia dostępu do znieczulenia, aby, uwaga- nie zarazić zaszczepionego anestezjologa. Rodziła bez znieczulenia. Objawów covida oczywiście nie miała żadnych. Co jeszcze ciekawsze w szpitalu "covidowe" rodzące były podzielone salami na "objawowe" i "bezobjawowe"... Czyli ci łajdacy świadomi byli, że bezobjawowe były prawdopodobnie zdrowe, fałszywie pozytywne. Ale fałszywie pozytywnym wyobraźcie sobie nie ponawiano testu- o nie! Za to tym co miały katarek, ale wynik ujemny przechodziły dodatkowy test! Nabijanie kasy na fałszywie pozytywnych wynikach. A kobiety w 21w. musiały rodzić przez to bez znieczulenia. Dodatkowo rozdzielali dzieci od matek po porodzie... Szkoda gadać nawet, komuś powinna dynia z patyka za te zbrodnie spaść, mam nadzieję, że doczekam dnia sprawiedliwości.

Zapomniałem dodać, że oczywiście męża przy porodzie też być nie mogło, przecież jasne. Może i dobrze, bo jakby mnie poniosło to jeszcze miałbym problemy, gdybym w nerwach strzelił któremuś po pysku za te podszyte chciwością, nieludzkie wygibasy moralne.

Edited by Maximus

Share this post


Link to post
Share on other sites

https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/szpitale-w-czasach-pandemii-covid.html

"NIK ustaliła również, że w badanym przez Izbę okresie, czyli od stycznia 2020 r. do końca czerwca 2021 r. nie we wszystkich kontrolowanych szpitalach optymalnie użytkowano łóżka przeznaczone dla pacjentów zakażonych wirusem SARS-CoV-2. W jednym z nich nie wykorzystywano w pełni wszystkich miejsc nawet w okresach zwiększonej zachorowalności na COVID-19. Należy przy tym podkreślić, że działo się tak w sytuacji, gdy leczenie pacjentów z innymi schorzeniami zostało znacznie ograniczone, co zdaniem NIK przyczyniło się do zwiększenia tzw. długu zdrowotnego ludności (wzrostu liczby świadczeń z zakresu profilaktyki, diagnostyki i leczenia, których nieudzielenie może prowadzić do rozwoju chorób lub ich zaostrzenia). Równocześnie, w porównaniu do średniej z lat 2015-2019, w całym badanym przez Izbę okresie odnotowano zwiększoną liczbę zgonów. W 2020 r. było ich o ponad 85 tys. więcej, z tego ok. 56,5 tys. z innych powodów niż COVID-19."

Share this post


Link to post
Share on other sites

NIK jak to się mówi sobie może :) to samo ludzie sobie mogą - ponarzekać :D
W UE toczy się postępowanie o te szczepionki i co? I też nic.
A tu nasz jeden z większych COVIDOmaniaków mówi że w zasadzie to nie wiedzieli że to taka grypa była.
Ileż to było wyzwisk wcześniej jak ktoś chciał powiedzieć że to jest prawie grypa. Iluż to ekspertów się oburzało.
Zawalić pół świata - bo nie wiedzieliśmy że to taka grypa była. Brawo.

 

A tu w Izraelu kardiolodzy wzywają do zaprzestania szczepień ze względu na szkody dla serca:
https://www.israelnationalnews.com/news/360515
A tu izraelskie ministerstwo Zdrowia przyznaje że pomijali niewygodne dane na temat szczepionek jak w raporcie Macierewicza:
https://www.theepochtimes.com/israeli-ministry-of-health-confirms-leaked-video-is-real-issues-false-statements_4791302.html?welcomeuser=1
LOL
takie do czytających:
Ty też kiedyś będziesz antyszczepionkowcem :D

W dniu 13.10.2022 o 11:02, Maximus napisał:

Moja żona będąc w ciąży była wielokrotnie upominana przez lekarzy, obrażana wręcz, dlaczego jest niezaszprycowana. Praktycznie każdy lekarz wywalał gały na wierzch, kiedy słyszał, że nie zaszprycowała się w ciąży

Ja miałem gorzej jednak.
Lekarz prowadzący ciążę kazał jechać do szpitala bo były symptomy że poród się zbliża. Więc zabrałem żonę i jedziemy o 22. W trakcie podróży na linii z lekarzem i szpitalem - okazało się że nas nie przyjmą bo właśnie wprowadzili szpitale covidowe i najbliższy jest 80 km dalej.
No to jadę do tego COVIDOWego. A tam nas przyjąć nie chcieli. No i o pierwszej w nocy się odbiliśmy od szpitala i wrócili do domu.
Dopiero kilkanascie godzin później się udało żonie z powrotem do tego pierwszego szpitala dostać ale po drodze test na COVIDa i okazało się że jest chora, więc wsadzili ją w karetkę i ponownie do tamtego szpitala 80 km dalej.
Tam już że z karetki była to nie wyrzucili jej ale kilka godzin sobie posiedziała w karetce (nie bynajmniej nie było żadnej kolejki, tylko nie wiedzieli co z nią zrobić). W końcu ją przekierowali do izolatorium poza szpitalem.
Nie było żadnego lekarza który by ją zbadał czy z ciążą jest wszystko dobrze (mimo iż lekarz prowadzący ją skierował). I tak spędziła kilka dni w izolatorium gdzie dobrze że chociaż trochę jedzenia jej dawali bo ani lekarstw ani lekarza nic nie miała (mnie w tym czasie zamknięto na kwarantannie z dzieciakami). Generalnie miała tam gorszą opiekę lekarską niż w domu.
Po tych kilku dniach się ogarnęli i zrobili poród przez cesarkę. Cham ordynator pociął żonę straszliwie tak że później jak chodziła na rehabilitację to ją każdy pytał kto tak ciął.
Dziecko oczywiście zabrali od żony i nie miała z nim żadnego kontaktu, ani nikt nie miał kontaktu. Dziecko po raz pierwszy zobaczyliśmy dopiero jakiś tydzień po urodzeniu.
I są tego konsekwencje. Dziecko budziło się noc w noc ze straszliwym płaczem - tak że kolejne rehabilitacje dziecka się nam trafiły.
Jak odbierałem żonę to lekarza oczywiście nie było ale pielęgniarki przepraszały moją żonę za to jak ją potraktowano.
Więc zdanie mam proste. Wszyscy co w tym covidoszaleństwie uczestniczyli powinni po parę lat w więzieniu pognić. Wiadomo że to tylko takie marzenie ale coś trzeba mieć zastępczo. Jak już na kary nie ma co liczyć to przynajmniej trzeba mieć pewne poczucie sprawiedliwości. I wiem że takich sytuacji było całe masy. I o wiele gorzej się kończyły bo umierali ludzie, także dzieci.
Nawet w mojej rodzinie były kolejne przypadki jak przez COVIDowe szaleństwo ludzie narażali się na utratę zdrowia. Ojczym COVIDem zaraził się w szpitalu to co zrobili? Wysłali go do domu przerywając leczenie. I w tyłku mieli czy wróci 60 km pieszo czy taksówką czy pociągiem.
A jak sami wozili karetkami i wojskowymi pojazdami to jakby ebolę wozili (izolacja tylnej części samochodu i kombinezony).
Ale jak wyrzucali ze szpitala chorych to już mieli w tyłku jak wrócą. To że zarażą kogoś w domu? Też to mieli w tyłku. 
Tak to publicznie udawali że walczą z ebolą a tylnimi drzwiami mieli to gdzieś bo wiedzieli że to grypa.
I kasa na ich kontach dokładnie tłumaczy czemu tak robili. Na COVID popłynęły miliardy i przestało się opłacać zajmowanie innymi chorobami. No może poza sprawami dentystycznymi bo tu kasa też wzrosła ale nikt się COVIDem nie przejmował. Za większą kasę - opłacało się bardziej ryzykować. A człowiek może poczekać miesiące z leczeniem nowotworu ale poczekać kilka dni z bólem zęba jest dużo ciężej.
 

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 13.10.2022 o 09:52, thikim napisał:

Wywalono miliardy - które mogły uratować życia dziesiątek tysięcy ludzi. Wywalono je wraz z nadmiarowymi szczepionkami których zamówiono w liczbach takich że chyba o szczepieniu psów i kotów myślano.

Nie róbmy sobie jaj z miliardami na szczepionki - światowy koszt obostrzeń to ponad 20 bilionów. Jak w większości przestępstw, aby zarobić tysiąc trzeba narobić szkód na milion i tak dalej. Tu, żeby sprzedać szczepionki za miliardy narobili szkód na biliony.

 

Żeby wyjaśnić o co chodzi dokładnie: wprowadzili społeczeństwa w błąd że czekanie na szczepionki coś zmieni, a to było ekstremalnie drogie odsuwanie tego, co nieuniknione.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 15.10.2022 o 09:25, thikim napisał:

NIK jak to się mówi sobie może

Nie no, oczywiście, że pancerny Marian sobie może pofiukać tylko. Ale przynajmniej łowcy antyszczepionkowców nie zarzucą, że te rewelacje wyssałem z brudnego palca. Proszę bardzo, NIK stwierdza oficjalnie, że nieprawidłowości były. Jeszcze gdzieś ponad rok temu wyobraź sobie, albo nie, nie trzeba wyobrażać- co chociażby pisane było tutaj na forum KW. Gdzie są teraz ci specjaliści? Wyliczali procenty na bezpieczne wyjście z domu, szczepili się, żeby nie zarazić dziadków. :lol: Każdego kto myślał inaczej besztali, mieszali z błotem, przy okazji stawiając się na piedestale mądrości i, o zgrozo- nauki.

Współczuję przeżyć z porodem, ja nie potrafię sobie tego nawet wyobrazić. U nas było tak, że po odejściu wód o godzinie 7:00, żona była na porodówce o 7:40, a o 11:00 było po temacie i mały był już na tym świecie. Więc gdzie miejsce na wożenie kobiety przez tyle godzin karetką, szok. Gdyby miała rodzić w czasach apogeum durnoty covidowej- masakra. Z resztą- było wiele doniesień, że ludzi schodzili z tego świata czekając na wynik testu covidowego czy to w karetkach, czy to na SORach także tego...

W dniu 15.10.2022 o 09:25, thikim napisał:

A jak sami wozili karetkami i wojskowymi pojazdami to jakby ebolę wozili

Jest filmik jak jakiś gość wparował na oddział covidowy zdaje się w Toruniu, nie wiem czy kojarzysz. Link zdecydowanie za długi do wklejenia, jeżeli nie widziałeś, w co z resztą wątpię, bo było o tym chwilę dosyć głośno, to wpisz w google: "suweren przyszedł kontrolować co się tutaj dzieje". Widać już po samych nagłówkach trend w jakim sprawa była komentowana- idiota wpadł na teren szpitala narażając siebie i innych. Żaden artykuł nie zająknie się nawet o tym co chłop tam uchwycił. Nie chce mi się szukać, na pewno jest gdzieś to nagranie, bo na necie nic nie ginie, ale na filmie pięknie było pokazane: w dyżurce siedziała obsługa tego przybytku w gromadzie po 20cm od siebie, razem, część w maskach, część nie... :lol: Ludzi to przeczołgiwali nawet do ŚMIERCI w SORach, ale sami mieli to... wiadomo gdzie.

W dniu 15.10.2022 o 12:06, peceed napisał:

światowy koszt obostrzeń to ponad 20 bilionów

Ja myślę, że nawet więcej. Tak strzelam, bo nie dysponuję obliczeniami, ale jak pomyślę i poczytam jaki koszt lockdownu był w samej Polsce, to w skali świata nie 20, a może setki bilionów. Spójrz chociażby co się dzieje do dziś w fabryce świata- Chinach. Z resztą nie mogę rozgryźć po co Chińczycy się w to bawią, cały czas mnie to zastanawia. Niewystarczająco krótko trzymają już swoje społeczeństwo? Po co tłamszą swoich obywateli, ekonomicznie to wydaje się strzałem w kolano, a pomimo to bawią się w lockdowny, może macie jakąś teorię- dlaczego?

19 godzin temu, peceed napisał:

wprowadzili społeczeństwa w błąd że czekanie na szczepionki coś zmieni, a to było ekstremalnie drogie odsuwanie tego, co nieuniknione.

Zgadza się. Idealnym przykładem tutaj o dziwo uber-socjalistyczna Szwecja. Działanie Szwecji pokazało, że niezamykanie ludzi w domach osłabia efekt skokowego wzrostu ilości zachorowań- eureka normalnie. Naturalnie wszystko się reguluje, część ludzi choruje, część nie, społeczeństwo nabiera odporności. Widać to na wykresach pięknie. Tak czy siak ludzie musieli to odchorować-  jak z resztą co sezon odchorowują grypę.......

Długo i duuużo można by na ten temat i może uda się tutaj na forum zebrać jakąś ciekawą śmietankę wiedzy. Zastanawiające czy tutejsi forumowi łowcy antyszczepów odważą się chociaż pisnąć słowo w temacie. Ileż to było wojny i obrażania. Jeden nawet życzył śmierci antyszczepom, ale jakoś sam zamilkł. Z jego wyliczeń wynikało, że po szczepieniu powinien być prawie nieśmiertelny. Przepraszam za uszczypliwość w stosunku do nieobecnego, mam szczere nadzieje, że ma się dobrze, ale musiałem...

Edited by Maximus

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Maximus napisał:

Ja myślę, że nawet więcej.

Podałem nierówność...

1 godzinę temu, Maximus napisał:

Niewystarczająco krótko trzymają już swoje społeczeństwo? Po co tłamszą swoich obywateli, ekonomicznie to wydaje się strzałem w kolano, a pomimo to bawią się w lockdowny, może macie jakąś teorię- dlaczego?

Mają fatalną służbę zdrowia. Bez respiratorów i jakichś resztek odporności po poprzednich falach, z niedziałającą szczepionką i jednak starzejącym się społeczeństwem.
Mają bardzo małe pole manewru.

1 godzinę temu, Maximus napisał:

Zastanawiające czy tutejsi forumowi łowcy antyszczepów odważą się chociaż pisnąć słowo w temacie. Ileż to było wojny i obrażania.

Dla niektórych nauka jest religią, co wyłącza im cały sceptycyzm. Popadają w to czasami osoby bardzo inteligentne i kompetentne, bo nie zdają sobie (jeszcze) sprawy z tego jakimi leszczami jest reszta.

2 godziny temu, Maximus napisał:

Działanie Szwecji pokazało, że niezamykanie ludzi w domach osłabia efekt skokowego wzrostu ilości zachorowań- eureka normalnie. Naturalnie wszystko się reguluje, część ludzi choruje, część nie, społeczeństwo nabiera odporności. Widać to na wykresach pięknie. Tak czy siak ludzie musieli to odchorować-  jak z resztą co sezon odchorowują grypę...

 

Miałem te przygody na innym forum, nikt jakoś nie potrafił odpowiedzieć na pytanie co takiego magicznego zacznie się za 3 miesiące czy pół roku, że obostrzenia stracą sens. Od początku mówiłem że plan minimum to czekanie rok-półtora na szczepionkę, tylko że nie ma żadnej gwarancji że będzie skuteczna!

A skoro i tak wszyscy muszą przechorować, to nie ma sensu ograniczać wzrostu ilości zachorowań gdy w szpitalach mamy puste łóżka. Obostrzenia mają sens wyłącznie w celu wypłaszczenia krzywej zachorowań.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 15.10.2022 o 12:06, peceed napisał:

Nie róbmy sobie jaj z miliardami na szczepionki - światowy koszt obostrzeń to ponad 20 bilionów.

Prawdopodobnie tak ale ja lubię konkrety które biją po oczach. Nawet największy fanatyk szczepień jest w stanie skalkulować liczbę ludności i szczepionek i jak by nie kombinował - nie zgodzi mu się.
A inne rzeczy - to już niekoniecznie człowiek przerażony kalkuluje. Jeden rabin powie tak, drugi rabin powie nie. Znajdą się wyniki badań że trzeba robić tak, i wyniki że trzeba robić odwrotnie.
Za to nadmiar szczepionek - tego nie da się nie zauważyć. I kasy jaka na to poszła. I jak sobie ścierki z buzi robili wszyscy twierdząc: to nie prawda że szczepionki opracowano w pośpiechu i bez dobrych badań :D - badania były takie jak trzeba :D
no chyba że się zrobi słynne  - Don't look up :D

 

W dniu 16.10.2022 o 12:06, Maximus napisał:

Z resztą nie mogę rozgryźć po co Chińczycy się w to bawią, cały czas mnie to zastanawia.

Ponieważ tam za wszystko odpowiada państwo i ma możliwości działania nawet tak ekstremalnego jak zamykanie całych miast. 
Do tego dochodzi wojna handlowa w którą Chiny chciały sprytnie wmontować COVID.

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 17.10.2022 o 16:06, thikim napisał:

Nawet największy fanatyk szczepień jest w stanie skalkulować liczbę ludności i szczepionek i jak by nie kombinował - nie zgodzi mu się.

W stanie może i jest, ale nigdy tego nie zrobi... bo to jest właśnie durny fanatyzm. Niestety sporo tych fanatyków. Nawet teraz, gdy już naprawdę wyraźnie widać o co w tym chodzi to dalej wiedzą swoje. Przykre.

 

W dniu 17.10.2022 o 16:06, thikim napisał:

Ponieważ tam za wszystko odpowiada państwo i ma możliwości działania nawet tak ekstremalnego jak zamykanie całych miast.

To jest raczej skutek, a nie powód.

W dniu 17.10.2022 o 16:06, thikim napisał:

Do tego dochodzi wojna handlowa w którą Chiny chciały sprytnie wmontować COVID.

Zaprowadzając ideologię zero covid kosztem własnej gospodarki? Nagle zgłupieli czy co? Myślę, że to chyba nie to. Skośne zbyt mądre na to. Chyba, że może jednak już zupełnie się odkleili, jak wierchuszka w zsre.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 6.11.2022 o 12:00, Maximus napisał:

Zaprowadzając ideologię zero covid kosztem własnej gospodarki? Nagle zgłupieli czy co? Myślę, że to chyba nie to. Skośne zbyt mądre na to. Chyba, że może jednak już zupełnie się odkleili, jak wierchuszka w zsre.

Niezupełnie. Przy Chińskim zamordyźmie, poziomie inwigilacji i kontroli społeczeństwa udało się nad COVID-em zapanować. Naprawdę.
Tymczasem chińskie uszczelnienie sanitarne było niemożliwe do osiągnięcia w społeczeństwach zachodnich. Wpuszczając nas w kanał niedziałających restrykcji wygrywali. Oczywiście nie był to dalekosiężny plan, tylko reaktywne działanie na fuckup w Wuhan. Udało im się oszukać świat i o źródle epidemii i nawet przy pomocy skorumpowanego WHO wprowadzić nazwę nie kojarzącą się z Chinami.
Do tego udało się uniknąć międzynarodowych wysiłków poszukiwania lekarstwa a za to mieliśmy spektakl oczekiwania na szczepionkę.
 

Zgubiła ich zmienność wirusa który nie patrząc na ichniejsze plany zwiększał sobie R0 do poziomu, w którym nie da sie dynamicznie kontrolować epidemii restrykcjami.
EPIDEMIA JEST JAK DZIAŁAJĄCY REAKTOR JĄDROWY, A PRĘTY KONTROLNE TO RESTRYKCJE.
MOŻNA REAKTOR WYŁĄCZYĆ CAŁKOWICIE ALE ZABRAKNIE PRĄDU.
Nam udało się wypalić w sposób kontrolowany paliwo dla epidemii w postaci niskiej odporności.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...