Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy
Stanley

Demon Maxwella" czyli z cyklu tanie grzanie? Co powiecie na urządzenie które ma sprawność 135-170% ?

Rekomendowane odpowiedzi

Nic wielce odkrywczego w sumie. Oczywiście nie upieram się przy tym czy ono działa i czy jest opłacalne. Wpadło go głowy i ktoś musi to wybić. Połączenie dwóch popularnych i istniejących urządzeń. Silnik spalinowy i pompa ciepła (demon Maxwella). Np. silnik od zagęszczarki ~600zł + pompa ciepła z zapiętym silnikiem spalinowym na oś sprężarki zamiast silnika elektrycznego. https://allegro.pl/oferta/silnik-spalinowy-ohv-7km-20mm-do-zageszczarki-olej-9786347487 Idealnym byłby silnik diesla, bo można byłoby spalać  w nim olej opałowy i redukować koszty. Formalnie nie byłby to samochód tylko "piec olejowy" taki troche bardziej "fikuśny". Lejemy paliwo do pompy ciepła zamiast podpinać do prądu, zamykamy to wszystko w garażu, zamykamy silnik w obudowie tak by dosłowne ciepło "marnowane" jako ciepło, było odzyskane w pełni dodane do urobku instalacji pompy, przy okazji redukując hałas i podziwiamy jak 35% energii mechanicznej silnika która napędza tłoki, marne 35% sprawności spalania, została pomnożona  x3 przepompowała ciepło oziębiła zimę ziemi, na dachu promieni słońca czegokolwiek i została zamieniona dzięki tej pracy w ~105% Do tego 65% ciepło silnika które się normalnie marnuje ogrzewając blok uzyskując razem 170% cukru w cukrze.. pardon ciepła z litra. Czy coś przeoczyłem?

DZWIGNIA ENERGETYCZNA 3 a nawet 4x (istnieje, działa, żadna magia)

hoval_schemat-dzia--ania-pompy-ciep--a.j

Demon Maxwella rok 1867 dokładnie https://pl.wikipedia.org/wiki/Demon_Maxwella

1920px-Maxwell's_demon.svg.png

Schemat układu chłodzenia silnika, element który służy w silniku samochodów do rozpraszania "zmarnowania" ok 65% energii powstałej ze spalania. Blok silnika jest z metalu, idealnie powinien być ceramiczny izolowany. Dla grzania domu to żaden problem, trzeba to odzyskać aby sprawność "patentu" była wyższa niż 105% gdyby nie pompa to rzecz jasna całkowita sprawność spalania w takim silniku wyniosła by <100% oczywista oczywistość.. cały czas mowa o energii ciepła ;) 

pompa-wodna-termostat-przeplyw-plynu-chl

No i główny element dzwigni wykonujący prace - nic nowego ot po prostu spalinowy zamiast elektryczny silnik.. 

https://pl.wikipedia.org/wiki/Silnik_czterosuwowy


Oczywiście potrzebne by było jeszcze kilka elementów w instalacji. Część energii ucieka w ogrzewanych spalinach w ciśnieniu lub temperaturze zależy jak długa jest rura czy pozwolimy im się rozprężyć czy ochłodzić. Oraz rzecz jasna grzejąc blok silnika. To byłoby łatwo odzyskać bezpośrednio łącząc z instalacją termostatem. Niektóre silniki np. moja pierwsza stara Corsa pracowała przy temperaturze 90'C a nowsze 60-70'C więc to można byłoby podłączyć z instalacją obiegową w domu ot po prostu zwykłym termostatem bez żadnych przeróbek. Spaliny można je odzyskać zaraz za kolektorem montując turbinę (odzyskać puki ciepłe, sprężone, poprawiając kompresję) oraz schłodzić wężownicą rur robiąc strasznie długą zawiłą rurę wydechową która by dodatkowo ogrzewała glikol. Gazy na wyjściu będą miały niewielkie ciśnienie bo już będą schłodzone, nie będą pierdzieć, hałasować.. Coś tam można jeszcze odzyskać ciśnienia ale powiedzmy że 150% z tego wyjdzie bo nie ma urządzeń idealnych. Jeśli benzyna ma 32MJ a diesel 42MJ już nie pamiętam dokładnie. To jest około 10kWh = 3600s x 10kW = 36MJ to można by dzięki temu uzyskać 150% x 10kWh = 15kWh z litra paliwa. Litr kosztuje 7zł mniejsza o to czy diesel czy benzyna wychodzi 1kWh za 46gr. Nie jest to jakoś super opłacalne po starych cenach ale nie jest tak źle! No i można na nim zapiąć alternator mieć prąd rezerwowo. Gaz ziemny metan spalany klasycznie nawet po podwyżkach kosztuje ok 35gr a może więcej nie wiem dawniej 15gr to było. Dawniej energia elektryczna 30gr w taryfie nocnej ok 70gr dziennej więc piece olejowe nie miały specjalnie szans tak samo jak ów patent ale spodziewana jest podwyżka 1.5zł moim zdaniem to minimum jeśli nie 2zł od nowego roku. Węgiel po starych cenach można było zejść do 15-20gr za kWh ciepła no to już wogóle nie miałoby startu taka fikuśna instalacja. Cała zabawa cała idea polega na tym że już tyle nie kosztuje węgiel i zaczął mocno konkurować z paliwami ciekłymi dawniej. Po 3000zł za tonę to jest 3zł za kilogram to jest 3zł za 5.5kW jest 70gr za kWh. Przy tym trzeba popioły wygrzebywać, brudzić. Więc taka instalacja silników spalinowych nabiera sensu. Jeszcze jedno jest zaletą silników spalinowych - nie brudzące, można je przystosować do spalania LPG podpinasz butlę  nie dość że ciepło, latem klima, a silnik diesla pojedzie też na olejach, bio dieslach. To jeszcze rezerwowe źródło prądu jeśli zapiąć do tego urządzenia alternator, można sprzęgnąć z instalacją buforową fotowoltaniczną i przełączać na zawołanie. Myślę nie o zwykłym Kowalskim ale o ideach na czasy apokaliptyczne, ideach lepszych niż suche webasto ~ 700zł które ma sprawność <100% i nic poza ciepłem nie umie. https://allegro.pl/kategoria/ogrzewanie-postojowe-kompletne-instalacje-258675  O czymś co można wykonać za stosunkowo niewielkie pieniądze mające przy tym dobre parametry.  Moc 8kW to moc typowej kozy, pieca na drewno. Stąd między innymi ten tani prosty silnik od zagęszczarek ale nawet silniki z samochodów tyle tego jest pracują bezbłędnie po 240,000km to jest 2400h pracy czyli jeden sezon grzania 100dni x 24h dziennie :D Za to moc 150KM czyli 100kW to jest nie byle co! Można by na tym jednym silniku ogrzać całkiem duży dom.

Chyba znalazłem największą wadę systemu..  pisząc o tym.. 
Spalając olej opałowy lub gaz w komorze spalania, w ten sposób otrzymujemy <100% te maksymalne 42MJ z litra część jest marnowana w spalinach oczywiście jest odzyskiwana jeśli w kominie rura ssąca powietrze do komory spalania jest ogrzewana przez ulatniające się spaliny ciepło jest odzyskane. Identyczny patent obowiązuje w nowoczesnych instalacjach na gaz. Ale to nadal jest <100%  Nie byłoby to wskazane w systemie z silnikiem na ssaniu powietrza, jedynie chłodzeniu bloku, bo kluczowe jest by w cyklu ssania i spalania była różnica ciśnień / temperatur. Zamiast zwyczajnie spalać, pozwalamy pracować ciśnieniu i to ciśnienie zanim się ulotni zanim odda ciepło do otoczenia "umrze" wykona jakąś tam dodatkową pracę przepompowując gazy przepompowując ciepło dając 150%. Na tym polega cała magia. Pytanie brzmi - gdzie tkwi bład rozumowania? Poza trwałością.

PS Tak się pisząc zastanawiam czy wogóle jest sens marnować komuś czas na czytanie i publikować wpis... ech te dylematy etyczne. 

Inspiracja pochodzi z tematu https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3910077.html miałem mały udział, jeden wpis apropo demona Maxwella. Zastanawiam się głośno myśląc czy to jedyna dziedzina gdzie przemiana fazowa jest możliwa i tego typu dzwignia? Czy można oszukać naturę porządkując domeny magnetyczne jakąś magnetyczną pompą pola? Na elektrodzie dyskutowali o polu magnetycznym - o tym że magia magnesowych "cudownych darmowych silników na magnesy" polega na błędzie pomiaru, całkowaniu, tzn. energia jest pobierana w jakiś sposób  a oddawana w krótkim impulsie suma się zgadza matematycznie, ale umysł wynalazców i ich mierniki jednak nie umieją tego dobrze mierzyć wartości RMS więc wychodzi wyższa sprawność niż 100%. Może może jednak są takie zjawiska jak demon maxwella, może kto szuka ten znajdzie, przemiany materii, energii, pola które można by wykorzystać jako dzwignia? Pomysł wpadłem nic szczególnego pisząc komentując kolejne bzdurne video filmiki o darmowej energii z rtęci co się kręci w misce albo generatorze do cewki Tesli tajemniczo magicznie sprzedanej a będącej w istocie zwykłym generatorem (odbiornikiem) w układzie Meissnera tylko że na lampach. W sumie chyba tylko z tą myślą jednak temat opublikuje żeby zostawić kotwicę i w razie czego poinformować o eurece. Może ma ktoś tutaj pomysły jak zwiększyć sprawność spalania, jak usprawnić działanie silnika Stirlinga itd. Zima się zaczyna wszelkie pomysły na wagę węgla :D  Poza tym politycznie, bo gdyby ludzie mieli w domach pompy ciepła i zasilali się prądem z gniazdka to 37.5% sprawności spalania węgla (podobno) w elektrowni pomnożone przez 3x dzwignie pomp sprawia że taniej sprawniej z punktu widzenia gospodarki byłoby spalać węgiel w elektrowni niż u klienta można byłoby rozwiązać problem niejeden. Nawet jak mamy tego węgla pod dostatkiem zawsze jest fajnie coś ulepszać..
Czy ostrzegałem że pisze rozwlekle? Sory inaczej nie umiem :P 

Edytowane przez Stanley
  • Lubię to (+1) 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, Astro napisał:

Tak. Termodynamika twierdzi, że SPRAWNOŚĆ nie może przekroczyć ani osiągnąć 100%

To ciekawe, bo mnie jeszcze w liceum uczono, że sprawność pompy cieplnej nie może spaść poniżej 100% ;)
Dobrze jest nie fiksować się na pojedynczych terminach i rozumieć kontekst.

W dniu 4.09.2022 o 21:30, Stanley napisał:

 Wpadło go głowy i ktoś musi to wybić. Połączenie dwóch popularnych i istniejących urządzeń. Silnik spalinowy i pompa ciepła (demon Maxwella).

No coś takiego chodzi mi po głowie od 10 lat. Ale nie da się tego opatentować, a identyczną funkcjonalność uzyskujemy stosując zwykłą pompę ciepła z systemem kogeneracji, z dokładnością do strat. Dużym problemem są spaliny - w przypadku silnika są one znacznie bardziej zanieczyszczone, zatem nasz system musi mieć katalizatory, systemy recyrkulacji spalin itd. Da się to zrobić ale wychodzi drożej niż 600 zł. Z drugiej strony można stosować dowolne systemy nie przejmując się masą, i najprostszy schemat silnika jednocylindrowego silnika dwusuwowego.

W dniu 4.09.2022 o 21:30, Stanley napisał:

Idealnym byłby silnik diesla, bo można byłoby spalać  w nim olej opałowy i redukować koszty.

Ideałem jest jednak gaz ziemny. Można go spalać w silnikach "diesla" nawet z zapłonem iskrowym, bo ma PN130. Dobrze byłoby mieć instalację sprężonego gazu ziemnego by móc zrobić zapas na zimę i klęski żywiołowe (wbrew doświadczeniu to nie to samo ;) ) i móc korzystać z tańszego gazu kupionego wcześniej.

W dniu 4.09.2022 o 21:30, Stanley napisał:

Czy coś przeoczyłem?

Ciepło z silnika może być tym górnym, co oznacza że pompa cieplna może pracować z mniejszą różnicą temperatur. Dodatkowa korzyść dla sprawności.
W lecie można wykorzystywać jako klimatyzację (bardzo mała różnica temperatur) wykorzystując ciepło odpadowe do grzania wody w bojlerze.

W dniu 4.09.2022 o 21:30, Stanley napisał:

Do tego 65% ciepło silnika które się normalnie marnuje ogrzewając blok uzyskując razem 170% cukru w cukrze.. pardon ciepła z litra.

Realistycznie łatwo co najmniej podwoić wydajność ogrzewania, bo sprawność silnika to minimum 50% a przecież można dodać termoelektrykę (najlepsze efekty dałby wtedy silnik spit-cycle ).
 

Generalnie zagadnienie jest nie tyle naukowo-techniczne co biznesowe, i oczywiście ma przyszłość.

Edytowane przez peceed

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Astro napisał:

Uczono Cię ŹLE bo SPRAWNOŚĆ to DOBRZE zdefiniowania wielkość FIZYCZNA:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawność

I wszystko się zgadza. Po odwróceniu wejścia z wyjściem musimy odwrócić ułamek, bo naszą energią wejściową jest praca a energią wyjściową ciepło (definicja nie ogranicza form energii). Pompa cieplna to silnik cieplny działający w drugą stronę, co można zamodelować odwróceniem czasu.
Jakby nie patrzeć 1/<100% =  >100%.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
48 minut temu, peceed napisał:

To ciekawe, bo mnie jeszcze w liceum uczono, że sprawność pompy cieplnej nie może spaść poniżej 100% ;)

Jak sobie zdefiniujecie sprawność tak Wam wyjdzie.
Nie pierwszy raz nie o tym samym  rozmawiacie, ale slę znakomicie dogadujecie.
Sprawność termodynamiczna to nie to samo co sprawność techniczna.
Przy sprawności technicznej w zależności od różnych sztuczek może wyjść >1 co bynajmniej nie łamie termodynamiki która też ma swój zakres stosowania i nie jest on nieograniczony.
Np. sprawność pieców kondensacyjnych wychodzi >100 % w pewnym zakresie działania. Sprawność techniczna.
Jaka jest sprawność termodynamiczna całego uniwersum? :)
 

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, thikim napisał:

Sprawność termodynamiczna to nie to samo co sprawność techniczna.

Ale to jest sprawność termodynamiczna, tylko proces działa odwrotnie. Jak odwracamy czas/kierunek działania, wejście zamienia się z wyjściem, to definicja zostaje a zamienia się z mianownikiem. I formalnie dostaje się sprawność >100%.

Edytowane przez peceed

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Astro napisał:

Se odwracaj, ale jakoś ja osobiście tego nie potrafię

W granicy dla nieskończonych zbiorników ciepła i powolnego cyklu Carnota to bardzo proste ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
On 9/7/2022 at 3:30 PM, peceed said:

Dużym problemem są spaliny - w przypadku silnika są one znacznie bardziej zanieczyszczone, zatem nasz system musi mieć katalizatory, systemy recyrkulacji spalin itd. 

Jeszcze raz bo nie dowidzę. Co?

dym-z-komina.jpg 

Ok chodzi o piece na diesla więc faktycznie nie kopcą jak na węgiel ale nie rozumiem podstaw tego stwierdzenia.

Widział pan - od razu pozwolę sobie przejść na ty, widziałeś w standardzie (dawniej) piece z - sondą lambda, dla pieców na ropę standard, z dmuchawą i sterownikiem kontrolującym nie tylko wartość oczekiwanej mocy wyjściowej ale również dozującego samo powietrze zależnie od jakości spalin. Z recyrkulacją spalin? Z filtrami DPF z zaworami EGR (zasilanie procesu spalinami) z katalizatorem? I na jakiej podstawie fizycznej napisał pan o mało że gorszej "znacznie gorszej" jakości spalin z silników niż pieca na olej opałowy - jak sądzę? Mało tego ciśnienie i temperatura w komorze spalania jest tak wysoka że jest raczej większa szansa by dopalić paliwo niż w piecu który ma tylko dyszę pompę sądę dmuchawę raczej wątpie by piece długo wytrzymay pracując w takich parametrach jak komora spalania w silniku. Jeszcze turbina która jest w stanie dobić takie ciśnienia których żadna dmuchawka nie jest w stanie dobić. To jest między innymi powód montowania systemów AdBlue (SCR - Selektywna Katalityczna Redukcja) redukującym powstawanie tlenków azotu w samochodach.  Oczywiście piece na olej opałowy raczej nie kopcą więc dopalają węgiel do postaci dwutlenku, widać jedynie mgiełkę pary wodnej ale w samochodzie ten problem owszem występuje między innymi jeśli nie wyłącznie z uwagi na przyspieszanie czyli nagłą zmianę dawki paliwa i opóźnienie zadziałania np. turbin. Gdyby nie ten fakt - złego dawkowania to nie widzę podstaw w samym procesie by uważać że silniki mają gorsze parametry?! Owszem rozmiar komory spalania cały czas się zmienia, ale wydawało mi się że to wręcz polepsza spalanie. To co nie zapali się na początku ruchu tłoka, to się zapali chwilę później jak rosną ciśnienia!? Czegoś takiego nie ma w piecach na olej opał jest komora, jest wtryskiwacz jest dmuchawka i tyle jakieś powstają ciśnienia może więcej powietrza jest może to przez to? W piecach może być tego ile sobie chce w silnikach trzeba to zapewnić jakby przed i "budka zamknięta". Od tego jest przecież sonda lambda?  

 

Quote

Da się to zrobić ale wychodzi drożej niż 600 zł. 

A kto powiedział że to ma się mieścić w takim budżecie? Nie rozumiem do czego to jest argument?
Zauważyłem "stanięcie w obronie" ale jednocześnie wyszukiwanie problemów na siłę może właśnie dlatego straciłeś 10 lat i nawet nie przetestowałeś ;) 

Quote

Ciepło z silnika może być tym górnym, co oznacza że pompa cieplna może pracować z mniejszą różnicą temperatur. Dodatkowa korzyść dla sprawności.

Pełna zgoda - latem ;) Bo latem nam zależy na chłodzeniu. Ale nie zimą - gonienie własnego ogona niczego nie daje ;P  Celowo, z pełną premedytacją napisałem o podpięciu chłodnicy bezpośrednio do kaloryferów w sposób dokładnie taki sam jak to ma miejsce w samochodzie. Ponieważ to ciepło i tak trafi do naszej instalacji a gaz ma pewną pojemność cieplną i puszczając wszystko przez jedno wąskie "gardło" po prostu ograniczałoby dopływ energii z pod ziemi. Nie byłoby potrzeby jeśli blok silnika pracował by z temperaturą 80-90'C można by to od razu puścić na kaloryfery. Można byłoby i tu uwaga przyczyniła się do rozwiązania pewnego problemu. W przypadku pompy z parownikiem napowietrznym można byłoby od czasu do czasu puszczać to ciepło przez parownik zamiast puszczać pompę w cyklu rozmrażania to po prostu to ciepło z silnika kosztem ograniczania sumy ciepła po prostu zapewniało że parownik nie będzie oblodzony i powietrze będzie swobodnie przepływało. Główny problem w pompach napowietrznych przy pewnej temperaturze przestają działać ok -10'C bo muszą się przełączać na cykl rozmrażania, jako zimniejsze niż otoczenie "ssawki ciepła" jak szyba w zaparowanym autobusie na której zamarza woda, parowniki całe są skute lodem. Dlatego nie jest tak łatwo zimą lepiej jak to jest pod ziemią. Upieram się by ciepło z silnika puszczać bezpośrednio. Jeśli byłaby potrzeba dla silnika wolnossącego który pracuje w niskich temperaturach, bo dystrybucja oleju bo tarcie itd. podniesienia "wirtualnie" temperatury glikolu to mogłoby być to puszczone w obieg pomy ale zabrało by 65/4=16% czyli połowę mocy automatycznie zmniejszając całkowitą sprawność do.. 65+16*(od 3 do 4)=113-129%. EDIT. A może nie latem też nie. Grzanie skraplacza blokiem silnika? Nie nie, konsekwencja przegrzanego skraplacza w pompach = alarm HPV wysokie ciśnienie. Więc to niczego nie polepsza? Tak sądzę nie wiem czy dobrze myślę? 

7c8d0ebe-e47e-4138-8321-686dddcab79b-1-1
 

Quote

Realistycznie łatwo co najmniej podwoić wydajność ogrzewania, bo sprawność silnika to minimum 50%

Tego nie sprawdzałem, jakie moce mają silniki na hamowniach jakie mają w teście spalanie. Dałoby się to wyliczyć precyzyjnie. Piąte przez dziesiąte od czasu do czasu słyszę o sprawności 30% sprawności diesla 40% (ale nie wiem czy bez czy już z turbiną - odzyskuje energie z ciśnienia spalin). Jeśli 50% to nawet lepiej 200% :D
 

 @Astro mógł się pan :Pczepić słówek "lub" czasopisma "i" jest taki moment o ciśnieniu lub temperaturze gazów.. etc. Uzyskać pomoc w zrozumieniu, nazwaniu tego magicznego zjawiska jakim jest pompa ciepła. Nie spodziewałem się czepiania słówek i negowania czegoś co istnieje..  A może nie? :O 

On 9/7/2022 at 4:10 PM, Astro said:

Wyłącz lodówkę z kontaktu i ciesz się sprawnością owej.

Skoro o lodówkach. 
https://teoriaelektryki.pl/ile-kosztuje-zaparzenie-herbaty/  Czajnik 1850W zagotował litra zużywając 0.11kWh zrobił to w 3 i pół minut . Lodówka 185W byłaby w stanie schłodzić to w czasie a) 1850/185 = 10 x 3 i pół minut = 35 minut b) jeśli zakładać że to dobra lodówka, sprawność lodówki od 300-400% zatem 1850/185 = 10 * 3 i pół minut * 1/4 = około 9 minut.. c) lodówka babci ponad godzine bo to stara lodówka, ma mniejszą sprawność niż 100% d) lodówka babci 20 minut bo to stara lodówka ma mniejsza sprawność niż 400% e)) żadne z powyższych - odpowiedź uzasadnij :P 

Skąd sprawność 300-400% Powszechna wiedza, że taka jest dla pomp ciepła. Nie jestem w stanie logicznie ogarnąć dlaczego tak się dzieje? Padnij powstań, gąbka, wyciśnij wodę namocz w kałuży? Tylko że dla ciepła. Gazy są kompresowane, to zmniejsza odległości między atomami, przyspiesza zderzenia, podnosi temperaturę (temperatura to miara ich prędkości) to wydaje się być efekt pracy kompresora im wyższe ciśnienie tym więcej energii jak wspinaczka nad przepaść (energia potencjalna) A później parownik mówi gazom - powstań, latajcie sobie owieczki, możesz się odprężać i gaz chłonie energię z otoczenia jak gąbka? Energia cieplna nie jest dostarczona przez pompę a raczej to jest ta energia która się marnuje grzejąc skraplacz, to trzeba "rozpraszać" zanim gaz trafi do parownika aby był jak najzimniejszy przy wysokim ciśnieniu aby miał jak największą pojemność "wchłaniania" . Nie rozumiem tylko skąd w tym procesie chłonięcia bierze się 300-400% więcej pojemności cieplnej? Jak praca przenoszenia mopa z miejsca na miejsce? Energia podnoszenia mopa jest znacznie mniejsza niż energia cieplna w wodzie którą ten proces przenosi z miejsca na miejsce.. Nie wiem czy można stosować tego typu analogie?

f06ce0ee4fdba4fce8881f5b5c24


Dziękuje za zainteresowanie, wpadnę później :)

 

Edytowane przez Stanley

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Stanley napisał:

Zauważyłem "stanięcie w obronie" ale jednocześnie wyszukiwanie problemów na siłę może właśnie dlatego straciłeś 10 lat i nawet nie przetestowałeś

Problemem był brak komercyjnej wartości tego pomysłu - nie da się zastrzec patentem, i ludzie już go wykorzystują w sposób naturalny napędzając pompy ciepła energią słoneczną (śmieszne przy sprawności 20%) i generatorów jako rezerwy. Co do straty 10 lat - miałem dziesiątki lepszych pomysłów.

21 godzin temu, Stanley napisał:

I na jakiej podstawie fizycznej napisał pan o mało że gorszej "znacznie gorszej" jakości spalin z silników niż pieca na olej opałowy - jak sądzę?

Dane odnośnie emisji są dostępne, spalanie w płomieniu jest ekonomiczne ze względu na niską temperaturę maksymalną (brak tlenków azotu) i długi proces (dopalenie sadzy).
Nie jest to problem, tylko kwestia do zaadresowania.
 

 

21 godzin temu, Stanley napisał:

Celowo, z pełną premedytacją napisałem o podpięciu chłodnicy bezpośrednio do kaloryferów w sposób dokładnie taki sam jak to ma miejsce w samochodzie. Ponieważ to ciepło i tak trafi do naszej instalacji a gaz ma pewną pojemność cieplną i puszczając wszystko przez jedno wąskie "gardło" po prostu ograniczałoby dopływ energii z pod ziemi.

No i to jest głupota bo na dzień dobry pozbawiamy się tych 20-25% (względnie) dodatkowej efektywności bez żadnych korzyści - odpowiedni wymiennik ciepła to są grosze w porównaniu do ceny silnika.

2 godziny temu, Astro napisał:

Jeśli wchodzisz na grunt FIZYKI czy MATEMATYKI (najwspanialsze dwie moje kochanki ;)), to musisz wbić się na odpowiedni poziom precyzji, bez którego do tych Dam nie podchodź. :)

Aby pouczać innych odnośnie precyzji to jednak wypadałoby samemu ją zachowywać ;)
Przecież wedle tej wikipedycznej definicji sprawność jest >100%. Bo jest to stosunek Out/In, bez precyzowania rodzaju energii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 9.09.2022 o 18:54, Astro napisał:

Ed. Uświadom sobie, że "naturalny" (termodynamika) przepływ ciepła
radiator lodówki -> powietrze
to In.

W definicji wykorzystywane są kontrolowane przepływy energii.  In jest tym co wsadzamy i co kontrolujemy (czyli w tym wypadku prąd elektryczny), out to to co odbieramy. Tak zdefiniowano sprawność i w tej postaci jest ona znacznie bardziej użyteczna.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  

15 godzin temu, peceed napisał:

W definicji wykorzystywane są kontrolowane przepływy energii.

 

Po co się wysilasz? Użyszkodnik nie przyzna się do słabego rozumienia tematu.

Edytowane przez thikim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
On 9/9/2022 at 4:03 PM, Astro said:

Generalnie naucz się odróżniać SPRAWNOŚĆ od jakichś współczynników sprawności, współczynników wydajności i innych takich wien (COP, EER, SCOP ...)

Ależ drogi Astro, przychylę się prośby z większą ostrożnością będę opisywał niewypowiedziane. To że czegoś nie wiesz, albo popełnisz błąd wcale nie byłoby ujmą na honorze. EDIT: Chyba to znowu zrobiłem? Temat pomp ciepła był magicznym odkryciem w roku 2012, po tym jak kolega zamontował wężownicę na dachu oraz klimatyzator z funkcją grzania pod parapetem taki najprostszy 1kW. Miałbym tytuł magistra inżyniera a nie wiedział bym nic o pompach. Bo się człowiek nad tym nie zastanawiał, w pierwszym odruchu szok niemożliwe może dlatego pomyślałem że Astro podobnie zareagował. Okej chodziło o sprawność. Nie mam bladego pojęcia co to jest COP, EER, SCOP nie jest mi to potrzebne do życia sorry :/ A @peceed wyjaśnił w jakim rozumieniu sprawność miałem na myśli dokładnie taką. 

Jeśli chodzi o sprawność układów chłodzenia/grzania.. precyzyjnie nie umiem określić. Chłodnie deszczowe czyli nieco podobna technologia ale bez kompresora i chłodzenie zamiast grzania. Czynnikiem chłodzącym jest parująca woda 7.5kW wentylator, 3x12.5A na każdej fazie + deszczownica, ok 2x2x2m moc chłodząca większa niż 2x35kW sprężarka ok 3x60A razem 70kW oceniana przez producenta na moc chłodzącą 200kW to jest moje przemysłowe doświadczenie 300%. Zdolność odebrania 200kW ciepła przy pomocy 7.5kW wentylatora bez sprężarki, gazem chłodniczym para wodna. Widać to było po reakcji temperatury wody jeśli wyłączyliśmy chłodnie freonową po temperaturach była w stanie zbić temperaturę do 25'C nawet przy 40'C upałów przy małym obłożeniu linii produkcyjnych czego nie była w stanie zrobić chłodnia freonowa samodzielnie, obie naraz zbijały do 15'C. To też nie do uwierzenia dla Kowalskiego to są moje doświadczenia sprawność 2666% - 26x jak to inaczej opisać? Jak nie tak? Które to COP, EER, SCOP? Serio pytam. No może nie do końca :P 

Temat muzyczny? Dla ciebie wszystko!

Edytowane przez Stanley

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...