Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Jukon: na polach złotonośnych odkryto niemal kompletne ciało zmumifikowanego cielęcia mamuta włochatego

Recommended Posts

Dwudziestego pierwszego czerwca na polach złotonośnych Klondike w Jukonie odkryto niemal kompletne ciało zmumifikowanego cielęcia mamuta włochatego. W wiecznej zmarzlinie natrafił na nie Travis Mudry, górnik pracujący dla firmy Treadstone Gold. To ważne wydarzenie zarówno dla rządu Jukonu, jak i plemienia Tr'ondëk Hwëch'in, którego starszyzna nadała mamuciątku imię Nun cho ga, co w języku hän oznacza „duże młode zwierzę”.

Nun cho ga jest najbardziej kompletnym zmumifikowanym mamutem odkrytym w Ameryce Północnej. Wstępne badanie sugeruje, że mamy do czynienia z samiczką mniej więcej tych samych rozmiarów, co odkryta w maju 2007 r. na Syberii na terenie Jamalsko-Nienieckiego Okręgu Autonomicznego Liuba.

Geolodzy, którzy wydobyli ciało samiczki, sugerują, że ma ona ponad 30 tys. lat. Wkrótce zostaną przeprowadzone szczegółowe badania.

Pięknem Num cho ga zachwyca się paleontolog dr Grant Zazula, który cieszy się, że będzie mógł lepiej „poznać” samiczkę. Idealna i piękna Nun cho ga ma trąbę, ogon i malutkie uszy [...].

Do odkrycia doszło w Eureka Creek, na południe od Dawson City. W ciągu 30 min dr Zazula dostał w mailu zdjęcie znaleziska. Paleontolog służył Treadstone Gold wskazówkami, jak najlepiej zabezpieczyć odsłonięte ciało przed przybyciem ekipy terenowej. Górnicy przykryli mamuciątko mokrymi kocami i brezentem.

Ostatecznie mumią oraz wykonaniem dokumentacji i pobraniem próbek ze stanowiska zajęli się dwaj geolodzy ze Służby Geologicznej (Jeff Bond) i Uniwersytetu w Calgary (prof. Dan Shugar). Krótko po ich przybyciu na miejsce zaczęło padać, dlatego gdyby w porę nie wykonano tej pracy, samiczka zostałaby zniszczona przez burzę. Zazula uważa, że mająca 140 cm długości Nun cho ga miała w chwili śmierci zaledwie 30-35 dni. Cielę znajdowało się prawdopodobnie przy matce, ale jedząc trawę i pijąc wodę, odeszło nieco za daleko i utknęło w błocie.

Warto przypomnieć, że w lipcu 2016 r. podczas działań górniczych prowadzonych przy niewielkim dopływie Last Chance Creek w Jukonie odkryto doskonale zachowaną mumię wilka szarego. Tkwiła ona w wiecznej zmarzlinie przez ok. 57 tys. lat. Samiczka jest najbardziej kompletną mumią wilka, jaką kiedykolwiek znaleziono. Zasadniczo zachowała się w 100%, brakowało jej jedynie oczu. Przedstawiciele plemienia Tr'ondëk Hwëch'in nadali szczenięciu imię Zhùr, co w języku hän znaczy „wilk”.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites
29 minut temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Pięknem Num cho ga zachwyca się paleontolog dr Grant Zazula, który cieszy się, że będzie mógł lepiej „poznać” samiczkę.

No cóż, piękno to rzecz subiektywna. Piękno owo jest mi może odległe dlatego, że nekromancja, nekrofilia czy nekrofagia to nie moje bajki. ;)

33 minuty temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Przedstawiciele plemienia Tr'ondëk Hwëch'in nadali szczenięciu imię Zhùr, co w języku hän znaczy „wilk”.

Szczerze jestem w szoku (wilk znaczy tylko wilk?). :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W lipcu 2016 r. podczas działań górniczych prowadzonych przy niewielkim dopływie Last Chance Creek w Jukonie odkryto doskonale zachowaną mumię wilka szarego. Tkwiła ona w wiecznej zmarzlinie przez ok. 57 tys. lat. Samiczka jest najbardziej kompletną mumią wilka, jaką kiedykolwiek znaleziono. Zasadniczo zachowała się w 100% - brakuje jedynie jej oczu - podkreśla prof. Julie Meachen z Des Moines University.
      Przedstawiciele plemienia Tr'ondëk Hwëch'in nadali szczenięciu imię Zhùr, co w języku hän znaczy "wilk". Okaz ma dla tego ludu tak duże znaczenie, że zdecydowano, że trafi na wystawę w Yukon Beringia Interpretive Centre. Obecnie mumia jest oczyszczana i konserwowana.
      Jej idealny stan pozwolił naukowcom odtworzyć szczegóły dotyczące wieku czy trybu życia Zhùr. Przeprowadzone analizy genomowe wskazały na pochodzenie. Od czubka nosa do podstawy ogona samiczka mierzy około 417 milimetrów. Zwierzę waży 670 gramów.
      Rzadko znajduje się takie mumie [ang. permafrost mummies] w Jukonie. [Po pierwsze] zwierzę musi zginąć w miejscu, gdzie jest wieczna zmarzlina [...]. Dodatkowo powinno szybko zostać pogrzebane [...]. Jeśli zbyt długo leży w zamarzniętej tundrze, rozłoży się albo zostanie zjedzone.
      W Ameryce Północnej, w przeciwieństwie do Syberii, zwierzęce mumie z epoki lodowej są znacznie rzadziej znajdowanie. Jak wyjaśnił nam współautor badań, Grant Zazula, wydaje się, że warunki wiecznej zmarzliny na Syberii są lepsze dla zachowania mumii niż w Ameryce Północnej. Myślę, że może mieć to związek z lokalną geografią. Wiele obszarów Syberii jest znacznie bardziej płaskich, wydaje się, że zwierzęta, takie jak mamuty, ginęły w wodopojach, były pokrywane mułem i zamarzały w całości. Topografia Alaski i Jukonu jest bardziej górzysta i zróżnicowana. Gdy zwierzę padało, szczególnie na stoku wzgórza, było bardziej wystawione na działalność padlinożerców oraz warunków zewnętrznych, rozkładało się znacznie szybciej. Z tego też powodu znajdujemy tu niemal wyłącznie skamieniałe kości. Naukowiec dodał, że to z pewnością najlepiej w Ameryce Północnej zachowana mumia mięsożercy. Uważam, że pod względem naukowym jest to najważniejsza mumia epoki lodowej Ameryki Północnej.
      Uczeni podkreślają, że ważnym czynnikiem jest też to, jak zwierzę zginęło. Jeśli umierało długo albo zostało upolowane przez drapieżniki, zmniejsza się prawdopodobieństwo znalezienia w nienaruszonym stanie. Sądzimy, że samiczka przebywała w norze i zginęła na miejscu wskutek jej zawalenia. Nasze dane wskazują, że nie głodowała i w momencie zgonu miała ok. 7 tygodni. Czujemy się nieco lepiej, wiedząc, że nie cierpiała - opowiada Meachen.
      Autorzy artykułu z pisma Current Biology odtworzyli także dietę Zhùr. Okazuje się, że decydujące znaczenie miało miejsce, w którym młodziutka wilczyca żyła, a konkretnie bliskość wody. Normalnie, gdy myśli się o wilkach z epoki lodowej, pojawiają się skojarzenia z bizonami, piżmowołami arktycznymi czy innymi dużymi zwierzętami lądowymi. Ku naszemu zaskoczeniu stwierdziliśmy, że samiczka polegała na zasobach wodnych, głównie na łososiu.
      Choć rozwiązano kilka ważnych kwestii, bez odpowiedzi pozostaje parę istotnych pytań, np. czemu w norze znajdowała się tylko Zhùr i co się stało z jej matką czy rodzeństwem. Możliwe, że była ona jedynym szczenięciem albo że w czasie wypadku inne wilki przebywały poza norą. Czy to słuszne przypuszczenia - tego się, niestety, nie dowiemy...
      Jednym z niewielkich plusów zmiany klimatu jest fakt, że w miarę topnienia wiecznej zmarzliny będziemy [zapewne] znajdować kolejne takie mumie. Dzięki temu naukowcy lepiej sobie poradzą z rekonstrukcją tamtych czasów. Z drugiej jednak strony, to pokazuje nam, w jak dużym stopniu nasza planeta się ociepla. Naprawdę musimy być ostrożni - podsumowuje Meachen.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...