Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

NASA zapowiada pierwsze zdjęcia z Teleskopu Webba

Recommended Posts

NASA zapowiedziała, że pierwsze kolorowe zdjęcia z Teleskopu Webba opublikuje 12 lipca. Jednocześnie upublicznione zostaną dane spektroskopowe. Teleskop Kosmiczny Jamesa Webba to największe i najbardziej złożone obserwatorium, jakie człowiek wysłał w przestrzeń kosmiczną. Od sześciu miesięcy urządzenie jest przygotowywane do rozpoczęcia badań naukowych.

Zbliżamy się do końca przygotowań, jesteśmy w przededniu początku niezwykle ekscytującego okresu badań wszechświata. Publikacja pierwszych kolorowych zdjęć będzie unikatowym przeżyciem, zobaczymy cuda, jakich ludzkość nigdy wcześniej nie oglądała, mówi Eric Smith, jeden z naukowców pracujących przy teleskopie. Zdjęcia te będą kulminacją dekad pracy i marzeń, ale jednocześnie będą dopiero początkiem.

Decyzja o tym, co powinno być pierwszym celem badań Webba nie była łatwa. Międzynarodowy zespół złożony ze specjalistów z NASA, Europejskiej Agencji Kosmicznej, Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej i Space Telescope Science Institute już pięć lat temu zaczął zastanawiać się nad celem pierwszej fotografii. Pierwsze zdjęcie i dane mają pokazać możliwości instrumentów Webba oraz to, co może osiągnąć na polu nauki. Jesteśmy pewni, że zarówno środowisko astronomów, jak i opinia publiczna, będą zachwycone, dodaje Klaus Pontoppidan z STScI.

Gdy już każde z urządzeń Webba zostanie skalibrowane, przetestowane i otrzyma zgodę na podjęcie pracy, teleskop wykona pierwsze zdjęcia i obserwacje spektroskopowe. Obsługa teleskopu weźmie na cel obiekty, które zostały wstępnie wybrane przez międzynarodowy zespół w celu wykazania możliwości teleskopu. Następnie dane trafią do zespołu specjalistów, który przetworzy surowe dane na obrazy przydatne astronomom i opinii publicznej.

Mam ten przywilej, że jestem częścią tego procesu, mówi Alyssa Pagan odpowiedzialna za wizualizację danych naukowych w STScL. Zwykle proces obróbki surowych danych z teleskopu i uzyskanie z nich dobrej jakości obrazu może trwać od kilku tygodni do miesiąca, dodaje uczona.

Nowy teleskop jest tak potężny, że nie wiadomo, jak będą wyglądały pierwsze zdjęcia. Oczywiście spodziewamy się zobaczyć pewne rzeczy, ale to nowy teleskop, który będzie dostarczał danych o wysokiej rozdzielczości w podczerwieni. Po prostu nie wiemy, co zobaczymy, dodaje lider zespołu wizualizacji danych naukowych Jospeph DePasquale.

Już pierwsze obrazy uzyskane podczas ustawiania zwierciadła głównego pokazały, jak ostry obraz można uzyskać z Webba. Jednak w lipcu otrzymamy pełnokolorowe zdjęcia reprezentujące pełne możliwości naukowe teleskopu.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
2 godziny temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

NASA zapowiedziała, że pierwsze kolorowe zdjęcia z Teleskopu Webba opublikuje 12 lipca.

Jak zapowiedziała, tak pewnie zrobi, ale tylko przypomnę, że żaden z instrumentów naukowych Webba nie odbiera kolorów w sensie w jakim to rozumiemy powszechnie. Dla nas podczerwień to najwyżej odczucie ciepła na skórze. Rozumiem oczywiście konieczność robienia z nauki "pop", ale do nędzy!, nie róbmy z ludzi idiotów! Minus dla  NASA. Robią ludziom wodę z mózgów (rozumiem, że fajniej jest gdy podatnik nie ma wątpliwości w kwestii podatków; czy ktoś wie coś o współpracy naszego "rządu" z NASA? Jakoś coś mi się ostro klaruje... ;)).

2 godziny temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Nowy teleskop jest tak potężny, że nie wiadomo, jak będą wyglądały pierwsze zdjęcia.

Eee. Już wiadomo przecież, że będą to zwyczajne

2 godziny temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Publikacja pierwszych kolorowych zdjęć będzie unikatowym przeżyciem, zobaczymy cuda, jakich ludzkość nigdy wcześniej nie oglądała

:P

Poważniej, to uważam, iż robienie religii ze zwyczajnej nauki to najgorszy rodzaj perwersji i pornografii intelektualnej.

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamiętaj, że Webb służy propagandowo też innym projektom. Z Webba da się uzyskać coś namacalnego, co zachwyci podatnika. Więc trzeba to zrobić. Z wielu innych badań czegoś takiego się zrobić nie da. Więc uzasadniając jakieś tam fale grawitacyjne czy akceleratory, na które też idą pierdyliardy dolarów, można zawsze powiedzieć, że są kosztowne jak Webb (a patrzcie, jakie Webb fajne fotki strzela), ale nie robią fotek, jednak są równie pożyteczne. Dobra propaganda to jeden z elementów, dzięki którym amerykański podatnik zgadza się na wydawanie tak kolosalnych kwot na naukę.

A poza tym... kto nie lubi fajnych fotek kosmosu? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
22 minuty temu, Mariusz Błoński napisał:

Pamiętaj, że Webb służy propagandowo też innym projektom.

Doskonale pamiętam, jednak nie włączałbym tego w RELIGIĘ. ;)

22 minuty temu, Mariusz Błoński napisał:

Z Webba da się uzyskać coś namacalnego, co zachwyci podatnika.

To, czego można właśnie dotknąć i jest NAMACALNE, podatnik kompletnie nie rozumie. :D

22 minuty temu, Mariusz Błoński napisał:

Więc trzeba to zrobić.

:D

To się nazywa ABSOLUTNY plan MINIMUM. :P

22 minuty temu, Mariusz Błoński napisał:

Z wielu innych badań czegoś takiego się zrobić nie da.

Ależ DA!! :) Patrz "polskie siły kosmiczne". :D

22 minuty temu, Mariusz Błoński napisał:

Dobra propaganda to jeden z elementów, dzięki którym amerykański podatnik zgadza się na wydawanie tak kolosalnych kwot na naukę.

No patrz, dokładnie jak kacapski podatnik w sowietskom sojuzie. :D Fakt, trochę inaczej rozumieją "naukę"... ;)

25 minut temu, Mariusz Błoński napisał:

A poza tym... kto nie lubi fajnych fotek kosmosu? :)

Nie ma fajnych fotek kosmosu. Są tylko mniej lub bardziej (zwłaszcza) podkoloryzowane. :P

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 3.06.2022 o 13:54, Astro napisał:

tylko przypomnę, że żaden z instrumentów naukowych Webba nie odbiera kolorów w sensie w jakim to rozumiemy powszechnie. Dla nas podczerwień to najwyżej odczucie ciepła na skórze.

Tylko przypomnę, zakres częstotliwości podczerwieni zawiera wiecej barw niż widzialna fala elektromagnetyczna. Chłodno. Letnio. Normalnie. Ciepło. Bardzo ciepło. Gorąco. Bardzo gorąco. Parzy. :P

W dniu 3.06.2022 o 13:54, Astro napisał:

ale do nędzy!, nie róbmy z ludzi idiotów!

Ten teleskop został właśnie tak pomyślany i zbudowny, żeby zobaczyć to czego normalnym wzrokiem nie zobaczymy. Żeby nawet najprostszy umysł mógł cieszyć się tym co można odkryć.

W dniu 3.06.2022 o 13:54, Astro napisał:

Poważniej, to uważam, iż robienie religii ze zwyczajnej nauki to najgorszy...

A może zamiast udowadniać przewagę racji, należy łączyć zalety i możliwości. Zwyczajny pragmatymzm. ;)

Edited by Paradokser

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Paradokser napisał:

Tylko przypomnę, zakres częstotliwości podczerwieni zawiera wiecej barw niż widzialna fala elektromagnetyczna.

Tak? To ile? :P Mówimy o ciągłych rozkładach. Co do barw, to przypomnę.

4 godziny temu, Paradokser napisał:

Ten teleskop został właśnie tak pomyślany i zbudowny, żeby zobaczyć to czego normalnym wzrokiem nie zobaczymy.

Od dziesiątek lat obserwujemy Wszechświat właściwie w całym zakresie promieniowania, od radiowego po zakres gamma, a obserwacje w podczerwieni mają już długą tradycję; nic nowego mi nie mówisz. Oczywiście rozumiem zalety i możliwości tego teleskopu.

4 godziny temu, Paradokser napisał:

Żeby nawet najprostszy umysł mógł cieszyć się tym co można odkryć.

Najprostsze umysły nie kierują się odkrywaniem, bo pozostają przy dogmatach; sprawdź jaki odsetek ludzi (nawet wykształconych) wierzy w płaską Ziemię. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Paradokser napisał:
W dniu 3.06.2022 o 13:54, Astro napisał:

Poważniej, to uważam, iż robienie religii ze zwyczajnej nauki to najgorszy...

A może zamiast udowadniać przewagę racji, należy łączyć zalety i możliwości. Zwyczajny pragmatymzm. ;)

Ok, to pragmatycznie: co korzystnego dla nauki by mogła wnieść religia (dowolna)?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Astro, byłem ciekawy czy to brak cudzysłowia przy "barwach" wzbudzi zainteresowanie i nie zawiodłem się. Zakres długości fali podczerwieni jest większy od zakresu fali widzialnej. 

Swoją drogą, teleskop Webba "widzi" czy "czuje" "kolory" których nawet nie umiemy sobie wyobrazić. :)

W dniu 4.06.2022 o 18:38, Astro napisał:

Najprostsze umysły nie kierują się odkrywaniem, bo pozostają przy dogmatach; sprawdź jaki odsetek ludzi (nawet wykształconych) wierzy w płaską Ziemię. ;)

To nie Ci ludzie robią problemy. Tylko pseudonaukowcy, a oni akurat bardzo potrzebują takich odkryć. ;)

 

 

 

W dniu 4.06.2022 o 20:37, ex nihilo napisał:

Ok, to pragmatycznie: co korzystnego dla nauki by mogła wnieść religia (dowolna)?

Od samego początku "nauki" wiara, czyli podstawa religjności wspiera naukowców. I jestem pewny, że już czas żeby nauka zaczęła wspierać potrzebę religijności. Wszystko ewoluuje, religie też powinny. A jeśli nie to wyginą. I osobiście wolałbym żeby powstał jakiś cywilizwany odpowiednik religii dostosowany do dzisiejszych realiów. I przyszłych też. :)

Pozdro i miłego poniedziałku :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Paradokser napisał:

Od samego początku "nauki" wiara, czyli podstawa religjności wspiera naukowców

W żadnym przypadku. Nauka to podważanie obecnego stanu wiedzy i szukanie nowego a nie modlenie się w nieskończoność do raz przyjętych paradygmatów.

5 godzin temu, Paradokser napisał:

. I osobiście wolałbym żeby powstał jakiś cywilizwany odpowiednik religii dostosowany do dzisiejszych realiów. I przyszłych też.

masz wizję, żyjesz w czasach w których raczej nie spłoniesz na stosie, masz na pstryknięcie dostęp do miliardów duszyczek które można nawrócić nawet nie schodząc z kanapy.  Wystarczy tylko pomysł na coś oryginalnego co ludziska kupią, obiecać jakąś lepszą i bardziej na czasie wersję raju. I już można przeskoczyć do budowania struktury organizacyjnej i świątyń. Do dzieła :D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, tempik napisał:

W żadnym przypadku.

Ktokolwiek cokolwiek badał czy odkrywał, robił to bo wierzył że warto,  więc w każdym przypadku :)

A co do "modlenia się w nieskończoność", to właśnie jest miejsce na naukę i nowe spojrzenie na paradygmaty. I przede wszystkim spojrzenie najpierw na siebie. 

 

4 godziny temu, tempik napisał:

Do dzieła :D

 

Już działam. Uwierzyłem że warto i wiem co dać ludziom żeby też mogli uwierzyć :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 6.06.2022 o 05:43, Paradokser napisał:

Od samego początku "nauki" wiara, czyli podstawa religjności wspiera naukowców.

No dobra.... dokładam do tego wiarę w czarnego kota i guzik kominiarza. A i jeszcze wiarę w Babę Jagę, co krasnoludki zeżarła, albo one ją (skleroza kurde ;)). Miksujemy, czy coś jeszcze warto dodać?
 

W dniu 6.06.2022 o 05:43, Paradokser napisał:

I jestem pewny, że już czas żeby nauka zaczęła wspierać potrzebę religijności.

A co, jeszcze tej religijności mało?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, ex nihilo napisał:

Miksujemy, czy coś jeszcze warto dodać?

Potwór spagetti (wymyślony przez fizyka) jest nie do pominięcia.
 

 

W dniu 3.06.2022 o 15:09, Mariusz Błoński napisał:

Dobra propaganda to jeden z elementów, dzięki którym amerykański podatnik zgadza się na wydawanie tak kolosalnych kwot na naukę.

Podatnicy nie mają nic do gadania. Przecież to banki centralne drukują ile chcą.

Cytat

I jestem pewny, że już czas żeby nauka zaczęła wspierać potrzebę religijności.

Wspiera. 
https://www.rp.pl/kultura/art16022111-wiara-na-zdrowie

Cytat

osoby wysoce religijne przebywają w szpitalu krócej niż pacjenci mniej zaangażowani pod względem wiary. W badaniu trwającym aż 28 lat, w którym obserwacji poddano 5 tys. osób, wykazano, że częste praktykowanie religii koreluje z mniejszym o 23 proc. prawdopodobieństwem śmierci. W ostatnich latach opublikowana natomiast została sążnista metaanaliza, w której zsumowano wyniki 42 badań obejmujących 126 tys. osób. Wynika z niej, że ludzie religijni mają o 29 proc. większą szansę przeżycia w porównaniu z osobami nieprzywiązującymi wagi do praktyk religijnych. Stwierdzono ponadto korelację religijności z większą długością życia.

Bardzo interesujące są również wyniki badań nad związkami religii z chorobami układu krążenia. Obserwacje, którym w ciągu 23 lat poddano ponad 10 tysięcy mężczyzn pochodzenia żydowskiego, pokazały, że wśród Żydów ortodoksyjnych o 20 proc. rzadziej pojawia się ciężka postać choroby wieńcowej prowadzącej do zgonu. Ludzie praktykujący – jak pokazały kolejne analizy – mają również z reguły niższe ciśnienie. Odprawianie osobistych praktyk religijnych, takich jak modlitwa czy medytacja, może się wiązać z o 40 proc. większymi szansami na redukcję ciśnienia rozkurczowego. Należy jednak ostrożnie podchodzić do wyników tych badań i nie można wnioskować, że jest to związek konieczny, ponieważ nie wszystkie kryteria przyczynowości zostały w tym wypadku spełnione.

Ateizm zabija - można by taką ulotkę zrobić jak na papierosach.
Nowego znaczenia nabiera zdanie: wiara jest łaską ... zdrowia.

Edited by thikim
  • Thanks (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie warto się skupiać w tym momencie na obiekcie wiary, raczej intryguje mnie energia którą można wyzwolić za pomocą wiary. Chociażby wierząc w siebie :)

 

W dniu 7.06.2022 o 20:44, ex nihilo napisał:

A co, jeszcze tej religijności mało?

Jeśli byłaby to  religia opracowana naukowo pod kątem właściwego oddziaływania  osobistego i społecznego  (czego można też się doszukać w każdej religii).
Czemu nie? Mam ochotę poeksperymentować, a wiara czyni cuda ;)

 

W dniu 7.06.2022 o 22:05, thikim napisał:

Wspiera

Tutaj też o tym czytałem :)

Religijność z założenia ma przynosić korzyści osobiste i społeczne. A że obecnie dostępne systemy wierzeń są przestarzałe, to wzbudzają głównie kontrowersje i służą manipulacji.

Zmiany są bardziej niż potrzebne...

 

 

 

 Czekam z niecierpliwością na odkrycia z nowego teleskopu. Jestem ciekawy jak bardzo obecne teorie "rozjadą się" z obserwacjami. :)
    

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Paradokser napisał:

Religijność z założenia ma przynosić korzyści osobiste i społeczne.

Owszem, ale twórcom kościoła. Jak każda piramida finansowa. ;)

10 godzin temu, Paradokser napisał:

Zmiany są bardziej niż potrzebne...

Zdecydowanie, ale nie takie o jakich myślisz.

10 godzin temu, Paradokser napisał:

Jestem ciekawy jak bardzo obecne teorie "rozjadą się" z obserwacjami.

Zapewne niewiele, ale nie bój, bo znając niesamowity PR NASA co tydzień będziesz bombardowany "odkryciami", które tak naprawdę będą pierdami. B-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 4.06.2022 o 20:37, ex nihilo napisał:

Ok, to pragmatycznie: co korzystnego dla nauki by mogła wnieść religia (dowolna)?

Transfer środków wspierającej naukę od motłochu intelektualnego. Jedno zdanie w bibli czy koranie typu: "Bóg dał ci mózg więc odkrywaj, badaj, analizuj, powątpiewaj..." a bylibyśmy już w epoce śliników Warp :P   , kwestia doktryny np. Konfucjionizm (czy jak to  tam się pisze) jest bardziej nastawiony na naukę niż inne religie. 

Edited by l_smolinski
  • Thanks (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 12.06.2022 o 18:17, Astro napisał:

Owszem, ale twórcom kościoła. Jak każda piramida finansowa. ;)

A potrafiłbyś wyobrazić sobie, że religijność pomaga praktykującemu?

 

W dniu 12.06.2022 o 18:17, Astro napisał:

Zdecydowanie, ale nie takie o jakich myślisz.

Myślę, że warto poznać najpierw inne opinie w tym temacie. Zdecydowanie.

 

W dniu 12.06.2022 o 18:17, Astro napisał:

...co tydzień będziesz bombardowany "odkryciami", które tak naprawdę będą pierdami. B-)

Jeśli takie będą dla Ciebie, to dlaczego psujesz innym zabawę?

W dniu 13.06.2022 o 12:11, l_smolinski napisał:

Jedno zdanie w bibli czy koranie typu: "Bóg dał ci mózg więc odkrywaj, badaj, analizuj, powątpiewaj..."

Myślę że lepiej na tym zbudować coś nowego i praktycznego, niż "ruszać z motyką na Słońce". :D

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 16.06.2022 o 03:03, Paradokser napisał:

A potrafiłbyś wyobrazić sobie, że religijność pomaga praktykującemu?

Tak, pod warunkiem jednak, że nie ma to NIC wspólnego z NAUKĄ. :)

W dniu 16.06.2022 o 03:03, Paradokser napisał:

Myślę, że warto poznać najpierw inne opinie w tym temacie. Zdecydowanie.

Nie złapałeś, ja naprawdę nie mam nic przeciwko leczeniu raka"herbatką tybetańską", ale do nędzy, nie mieszajmy w to NAUKI. :P

W dniu 16.06.2022 o 03:03, Paradokser napisał:

Jeśli takie będą dla Ciebie, to dlaczego psujesz innym zabawę?

Bo sądzę, że zabawy jest już tyle, iż robienie dziwki z NAUKI nie jest dobre i kompletnie mi nie pasuje.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 19.06.2022 o 10:37, Astro napisał:

Tak, pod warunkiem jednak, że nie ma to NIC wspólnego z NAUKĄ.

Znaczy, wolisz żeby ludziom pomagały CUDY?

W dniu 19.06.2022 o 10:37, Astro napisał:

naprawdę nie mam nic przeciwko leczeniu raka"herbatką tybetańską",

...Niż naukowo opracowane terapie oparte na wewnętrznej sile wiary?
Chociażby efekt placebo dla przykładu...

No i zastanawiające są twoje doświadczenia, jeśli w tak prostej dyskusji korzystasz z takiego skojarzenia: 

W dniu 19.06.2022 o 10:37, Astro napisał:

...robienie dziwki z NAUKI.

 Tego typu argumenty i komentarze nie powinny mieć miejsca na tym forum. Mogą to przypadkowo czytać zwykli podatnicy i właściwie wyglądałaby by dyskusja na poziomie. Chociażby dla tego, żeby każdy miał same pozytywne doświadczenia z NAUKĄ. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 21.06.2022 o 23:38, Paradokser napisał:

Tego typu argumenty i komentarze nie powinny mieć miejsca na tym forum.

Kolejny zwolennik "cenzury prewencyjnej"? :)

W dniu 21.06.2022 o 23:38, Paradokser napisał:

Mogą to przypadkowo czytać zwykli podatnicy

Nie interesuje mnie kto to czyta, bo to baaaaardzo niszowy kącik. ;)

W dniu 21.06.2022 o 23:38, Paradokser napisał:

i właściwie wyglądałaby by dyskusja na poziomie. Chociażby dla tego, żeby każdy miał same pozytywne doświadczenia z NAUKĄ. 

Mówisz o swoich doświadczeniach? Smutne, nawet bardziej niż to co wytłuściłem i podkreśliłem...

 

Trochę jeszcze sprzątania:

W dniu 6.06.2022 o 05:43, Paradokser napisał:

Astro, byłem ciekawy czy to brak cudzysłowia przy "barwach"

Cudzysłowu

W dniu 21.06.2022 o 23:38, Paradokser napisał:

Znaczy, wolisz żeby ludziom pomagały CUDY?

Wolę CUDA, ale to osobista preferencja. ;). Tak, ludziom ciągle pomagają cuda, spójrz choćby na przeciętnego wyborcę. ;) Osobiście jeszcze nie zdarzył mi się cud od ponad pół wieku, ale chętnie przyjmę jednak na klatę; wiesz jednak - mam nadzieję -  jak jest... :P

W dniu 21.06.2022 o 23:38, Paradokser napisał:

...Niż naukowo opracowane terapie oparte na wewnętrznej sile wiary?
Chociażby efekt placebo dla przykładu...

Placebo działa, owszem, jednak tylko do czasu. Ostatecznie ZAWSZE kończy się śmiercią, bo największa siła woli nie przeskoczy fizyki. Taką RZECZYWISTOŚĆ jest.

W dniu 16.06.2022 o 03:03, Paradokser napisał:

Myślę że lepiej na tym zbudować coś nowego i praktycznego, niż "ruszać z motyką na Słońce". :D

No to może wysłów wyznanie wiary swojego własnego kościoła. Zawsze fajnie jest się uśmiechnąć. :)
Zaznaczam, że potwór od makaronu jest już zajęty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Astro, widzę że jak chcesz, to potrafisz trzymać poziom. :)

Dzięki za korektę, miło że ktoś z uwagą czyta co napisałem.

W dniu 23.06.2022 o 12:54, Astro napisał:

Mówisz o swoich doświadczeniach? Smutne...

Chociaż jak widzę, nie każdy czyta ze zrozumieniem. Napisałem o pozytywnym odbiorze dla każdego, bo jak ludzie mają szanować naukę, kiedy my sami się nie szanujemy.

Smutne jest to twoje skojarzenie.

W dniu 23.06.2022 o 12:54, Astro napisał:

No to może wysłów wyznanie wiary swojego własnego kościoła. Zawsze fajnie jest się uśmiechnąć. :)

Kościół nie jest potrzebny. Chociaż, "Zawsze fajnie jest się uśmiechnąć", pasuje na 1 przykazanie. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Paradokser napisał:

Astro, widzę że jak chcesz, to potrafisz trzymać poziom. :)

Zawsze TRZYMAM; najwyżej interlokutorzy odpadają na *** :)

20 godzin temu, Paradokser napisał:

Dzięki za korektę, miło że ktoś z uwagą czyta co napisałem.

Nie ma sprawy. Twoje "błędy" były na poziomie szkoły elementarnej.

20 godzin temu, Paradokser napisał:

Chociaż jak widzę, nie każdy czyta ze zrozumieniem. Napisałem o pozytywnym odbiorze dla każdego, bo jak ludzie mają szanować naukę, kiedy my sami się nie szanujemy.

Smutne jest to twoje skojarzenie.

Przeczytaj na trzeźwo siebie samego jeszcze raz, może zatrybisz...

20 godzin temu, Paradokser napisał:

Kościół nie jest potrzebny. Chociaż, "Zawsze fajnie jest się uśmiechnąć", pasuje na 1 przykazanie. ;)

Od bardzo wielu lat nie potrzebuję jakiegokolwiek kościoła, widzę wciąż ciężko u Ciebie z trybikami. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

I_Smolinkski - posumował generalnie temat - nie ma nic więcej do dodania.

Jednak Astro - Może jednak nie warto być ateistą (w sensie wierzyć w nieistnienie Boga) może lepiej agnostykiem - bez walki z wierzącymi - jeśli Bóg istnieje - masz szansę w takim przypadku na jakąś nagrodę, a w najgorszym razie brak kary - jeśli nie istnieje - nic nie tracisz. ;) (no i oszczedzasz masę nerwów)

Tak o tym myśląc - jeśli ktoś nie angażuje się czynnie w politykę to ten tok rozumowania również się sprawdzi. Chodzi o to aby nie być np AntyPISOWCEM (tu można wstawić nazwę dowolnego ugrupowania politycznego) ani PISOWCEM - oczywiście głosować na kogo tam pasuje - np na ładną blondynkę (mój przypadek w któryś wyborach ;) ) - to co tu napisałem przyszło mi na myśl po komentarzu ASTRO na temat związku polityków polskich z NASA - zacząłem się zastanawiać nad kontekstem tego stwierdzenia ale przypomniałem sobie o typowo religijnym stosunku Astro do Rządu, i stwierdziłem, że szkoda czasu, który mogę znacznie lepiej wykorzystać na przeglądanie hmyy... instagrama lub innego tik-toka :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
22 godziny temu, ww296 napisał:

Może jednak nie warto być ateistą (w sensie wierzyć w nieistnienie Boga)

Ateista nie wierzy w nieistnienie Boga. Nie każde przekonanie wynika z wiary.

22 godziny temu, ww296 napisał:

może lepiej agnostykiem - bez walki z wierzącymi

Większość ateistów ma wywalone na wierzenia innych jak długo im nie szkodzą osobiście. Z wierzącymi najczęściej walczą inni wierzący.

22 godziny temu, ww296 napisał:

jeśli Bóg istnieje - masz szansę w takim przypadku na jakąś nagrodę, a w najgorszym razie brak kary - jeśli nie istnieje - nic nie tracisz

Wygląda jak jakiś zakład Pascala. Tylko co jeśli bóg istnieje i zbawia wyłącznie ateistów? Wieczność to kupa czasu i być może woli zrobić porządny odsiew dla towarzystwa...
Gruppies po menopauzie, psychofani - out!

W dniu 7.06.2022 o 22:05, thikim napisał:

Ateizm zabija - można by taką ulotkę zrobić jak na papierosach.

Ateizm nie jest kwestią wyboru. Po prostu mózgi pewnych ludzi nie pozwalają się oszukiwać, nawet przez siebie.

Czy to dobrze dla ich właścicieli - niekoniecznie. Podstawowe pozytywne zadanie religii to wyłączanie dysocjacyjnych procesów obsługiwanych przez układ limbiczny. Minimalizacja traum po odejściu bliskich za pomocą prostego tricku "oni dalej gdzieś są i patrzą się na Ciebie" niezawodnie działa. Każdy dostatecznie inteligentny mózg zwierzęcy musi się zmierzyć ze strachem związanym ze śmiertelnością, tzn. wie że niezależnie od tego co by nie zrobił - umrze, w sytuacji gdy unikanie śmierci to podstawowy cel i popęd. Po raz kolejny "zbawienie" i "przejście w inne miejsce" niezawodnie działa, u dostatecznie tępych osobników ;)
Prawda nie jest celem istnienia religii, ani zwierzęcego mózgu.

W dniu 6.06.2022 o 05:43, Paradokser napisał:

Od samego początku "nauki" wiara, czyli podstawa religjności wspiera naukowców.

No cóż, nauka to jedyny mempleks który w oczywisty i namacalny sposób działa, więc wszyscy się pod nią podpinają. Od komunizmu i faszyzmu poczynając. Aż po "wywrotowe" idee szalejące obecnie na zachodzie, a opracowane w swoim czasie i finansowane przez ekspertów radzieckich. W tym ostatnim przypadku podpięcie nastąpiło w sposób "fizyczny" przez infekcję środowisk uniwersyteckich.

Edited by peceed
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, peceed napisał:

Z wierzącymi najczęściej walczą inni wierzący.

Z tego co pamiętam jakiś czas temu na KW ten pogląd wywołał pewnego rodzaju podział i nie zakończoną żadnymi konkretnymi ustaleniami dyskusję wśród osób deklarujących się jako ateiści. Bo jedni woleli określać np. komunistów jako wierzących, żeby odciąć się od ichniego zła i pragnienia walki, a drudzy woleli komunistów zaliczać do ateistów, żeby nie wyszło, że że ateistów jest bardzo mało (podejrzanie mało). Więc sprawa jest pewnie bardziej złożona. :)

16 minut temu, peceed napisał:

Ateizm nie jest kwestią wyboru. Po prostu mózg pewnych ludzi nie pozwala się oszukiwać, nawet przez siebie.

O otaczającej nas rzeczywistości w sposób 100 procentowo pewny nie wiemy prawie nic. Ja wiem tylko, że ja istnieję*) i na tym koniec, bo być może Ziemia, ludzie, przedmioty, prawa fizyki itp. są tylko wytworami mojego umysłu. Nie mam żadnej możliwości, żeby to sprawdzić. Więc zostaje tylko przyjmowanie czegoś (jakiegoś zbioru wyobrażeń o rzeczywistości) "na wiarę" jako pewnego rodzaju "prawdę". Ja tam bym chciał, żeby przynajmniej słowa "na wiarę" w poprzednim zdaniu dało się zastąpić czymś bardziej precyzyjnym, ale nic takiego mi nie przychodzi do głowy. :)

*) Przy czym nawet nie bardzo da się doprecyzować, czym jest to "ja".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
19 minut temu, darekp napisał:

Bo jedni woleli określać np. komunistów jako wierzących, żeby odciąć się od ichniego zła i pragnienia walki

Od niczego nie muszą się odcinać, jakiekolwiek "sąsiedztwo" istnieje tylko i wyłącznie w twoim i podobnych umysłach.
Kategoria która obejmuje tradycyjnie rozumiane religie i komunizm jednym jest bardziej użyteczna i precyzyjna dla zrozumienia świata.
Fakt że komunizm obiecywał weryfikowalne cuda na ziemi to kiepska cecha projektowa która drastycznie zmniejszyła jego dostosowanie.
Święci i prorocy w formalinie, wizerunki aktualnego władcy-boga w większości świątyń, fanatyczni siepacze, akolici i misjonarze - wszystko jest identyczne.

19 minut temu, darekp napisał:

Więc sprawa jest pewnie bardziej złożona

Sprawa jest prosta jak but. Te same słowa dla różnych ludzi oznaczają inne kategorie. Dodatkowo oznaczają inne kategorie w różnych kontekstach, nawet jeśli mózg na siłę stara się stworzyć jedną kategorię desygnat. Dlatego polecam myślenie bez słów w których kategorie to takie umysłowe grafy identyfikowane przez własności i relacje - przy okazji uzyskuje się kilkudziesięciokrotne zwiększenie szybkości myślenia.

19 minut temu, darekp napisał:

O otaczającej nas rzeczywistości w sposób 100 procentowo pewny nie wiemy prawie nic. Ja wiem tylko, że ja istnieję*) i na tym koniec, bo być może Ziemia, ludzie, przedmioty, prawa fizyki itp. są tylko wytworami mojego umysłu. Nie mam żadnej możliwości, żeby to sprawdzić. Więc zostaje tylko przyjmowanie czegoś (jakiegoś zbioru wyobrażeń o rzeczywistości) "na wiarę" jako pewnego rodzaju "prawdę".

Mózg robi dokładnie to samo co nauka, a zwłaszcza fizyka - stara się stworzyć jak najlepszy predykcyjny model zdarzeń. Zgodność z doświadczeniem to jedyne kryterium, choć  pomocniczo dochodzą kwestie z odnajdywaniem prostoty poprzez symetrie.

19 minut temu, darekp napisał:

) Przy czym nawet nie bardzo da się doprecyzować, czym jest to "ja".

Doprecyzowanie zbyt często jest mylone z nadmiernym uproszczeniem, tymczasem definicje trzeba dopasowywać zależnie od kontekstu. "Ja" zmienia znaczenie o r kupki atomów po model mentalny rzeczywistości.

Edited by peceed
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      NASA kończy prace koncepcyjne nad drugą częścią Mars Sample Return Program, którego celem jest przywiezienie na Ziemię próbek z Marsa. Pierwszą część stanowi misja łazika Perseverance, który od 2020 roku bada Marsa i zbiera próbki. Za 10 lat mają one trafić na Ziemię. Jednak, by je przywieźć, konieczne będzie zorganizowanie kolejnej misji.
      Opracowana koncepcja opiera się na najnowszych danych z łazika Perseverance i jego przewidywanej wytrzymałości oraz na sukcesie marsjańskiego śmigłowca Ingenuity. Śmigłowiec odbył już 29 lotów i przetrwał o rok dłużej, niż zakładano.
      Plan przywiezienia próbek na Ziemię zakłada, że to Perseverance zawiezie je do lądownika Sample Retrieval Lander, na pokładzie którego znajdzie się rakieta Mars Ascent Vehicle oraz zbudowane przez Europejską Agencję Kosmiczną Sample Transfer Arm. Europejskie ramię przeładuje przywiezione próbki z Perseverance do Mars Ascent Vehicle. To znaczna zmiana w porównaniu z pierwotną koncepcją. Zakładała ona, że jeden lądownik dostarczy na Czerwoną Powierzchnię rakietę Mars Ascent Vehicle, a drugi – osobny łazik Sample Fetch Rover odpowiedzialny za zebranie próbek.
      Na pokładzie Sample Retrieval Lander znajdą się też dwa śmigłowce bazujące na architekturze Ingenuity. Zostaną one wykorzystane, gdyby z jakichś powodów Perseverance nie mógł dostarczyć próbek. Wówczas próbki na pokład lądownika przywiozą śmigłowce. Następnie z powierzchni Marsa wystartuje Mars Ascent Vehicle, który dostarczy je do czekającego na orbicie pojazdu Earth Return Orbiter. Ten zaś przywiezie je na Ziemię.
      W tej chwili plan przewiduje, że Earth Return Orbiter zostanie wystrzelony jesienią 2027 roku, a Sample Retrieval Lander wiosną 2028. Próbki mają trafić na Ziemię w roku 2033.
      W październiku rozpocznie się faza projektowa misji, która potrwa około 12 miesięcy. W tym czasie powinny powstać technologie oraz prototypy głównych elementów misji.
      Od 18 lutego 2021 roku łazik Perseverance zebrał 11 próbek gruntu i 1 próbkę atmosfery Marsa. Dostarczenie ich na Ziemię pozwoli na przeprowadzenie badań za pomocą instrumentów, które są zbyt duże i skomplikowane, by wysłać je na Marsa. Ponadto marsjańskie próbki będą mogły badać kolejne pokolenia naukowców, podobnie ja ma to miejsce z próbkami księżycowymi przywiezionymi w ramach programu Apollo.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W nocy z poniedziałku na wtorek NASA pokazała pierwsze pełnokolorowe zdjęcie z Teleskopu Kosmicznego Jamesa Webba. Zobaczyliśmy na nim oddaloną o 4,6 miliarda lat świetlnych gromadę galaktyk SMACS 0723. Jej grawitacja zagina światło z obiektów znajdujących się poza gromadą, powiększając je, dzięki czemu możemy zajrzeć jeszcze głębiej w przestrzeń kosmiczną. Teraz NASA zaprezentowała kolejne zdjęcia.
      Możemy więc zobaczyć Mgławicę Carina, jedną z największych i najjaśniejszych mgławic. Znajduje się ona w odległości około 7600 lat świetlnych od Ziemi, w Gwiazdozbiorze Carina. Mgławica Carina jest domem licznych masywnych gwiazd, wielokrotnie większych od Słońca. Widoczne na zdjęciu „góry” i „wąwozy” to krawędź regionu gwiazdotwórczego NGC 3324. Najwyższe „szczyty” mają tutaj około 7 lat świetlnych długości. Webb pokazał miejsca narodzin gwiazd oraz same gwiazdy, których nie było widać w świetle widzialnym.
      Webb pokazał nam też Mgławicę Pierścień Południowy, zwaną też Rozerwaną Ósemką. To mgławica planetarna, rozszerzająca się chmura gazu, która otacza umierającą gwiazdę. Rozerwana Ósemka znajduje się w odległości około 2000 lat świetlnych od Ziemi i ma średnicę niemal pół roku świetlnego.
      Teleskop Webba jest pierwszym instrumentem, który pokazał nam słabiej świecącą gwiazdę znajdującą się wewnątrz Mgławicy Pierścień Południowy. To właśnie ta gwiazda, z której od tysięcy lat wydobywają się pył i gaz, utworzyła mgławicę. Webb umożliwi astronomom dokładne badanie mgławic planetarnych. Krajobraz jest zdominowany przez dwie gwiazdy krążące wokół siebie po ciasnej orbicie. Gwiazdy te wpływają na rozkład gazu i pyłu rozprzestrzeniającej się z jednej z nich, tworząc nieregularne wzory.
      Na kolejnym zdjęciu widzimy Kwintet Stephana, pierwszą kompaktową grupą galaktyk jaką poznała ludzkość. Odkryty on został w 1877 roku. Cztery z pięciu tworzących go galaktyk jest ze sobą powiązanych grawitacyjne. Kwintet Stephana znajduje się w odległości 290 milionów lat świetlnych od nas.
      Kwintet Stephana to największy z dotychczasowych obrazów dostarczonych przez Webba. Składa się on z ponad 150 milionów pikseli i został złożony z niemal 1000 zdjęć. Webb sfotografował nawet fale uderzeniowe wstrząsające kwintentem w wyniku przechodzenia przez niego jednej z galaktyk, NGC 7318B.
      Mimo że struktura zwana jest kwintetem, to tylko cztery galaktyki (NGC 7317, NGC 7318A, NGC 7318B i NGC 7319) są powiązane grawitacyjnie i znajdują się 290 milionów lat świetlnych od nas. Piąta z nich, NGC 7320, znajduje się w odległości 40 milionów lat świetlnych od Ziemi.
      Teleskop dostarczył też obraz spektroskopowy planety WASP-96b. To gorący gazowy olbrzym oddalony o 1150 lat świetlnych od Ziemi. Okrąża swoją gwiazdę w 3,4 doby i ma masę o połowę mniejszą od masy Jowisza. Dane potwierdzają obecność wody w atmosferze WASP 96b, naukowcy zaobserwowali w nich dowody na obecność mgły oraz chmur, których nie widzieliśmy podczas wcześniejszych obserwacji. Dokładniejsza analiza danych pozwoli na okreslenie ilości pary wodnej, węgla, tlenu oraz ocenę zmian temperatury atmosfery w zależności od jej wysokości nad planetą.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Administrator NASA, Bill Nelson, zapowiedział, że 12 lipca Agencja pokaże zdjęcie najbardziej odległego obiektu w przestrzeni kosmicznej, jakie kiedykolwiek wykonano. Będzie to możliwe, oczywiście, dzięki Teleskopowi Kosmicznemu Jamesa Webba (JWST). Na tej samej konferencji prasowej poinformowano, że JWST będzie mógł pracować nie przez 10, a przez 20 lat.
      Obecnie najstarszym i najodleglejszym znanym nam obiektem w kosmosie jest galaktyka HD1, z której światło biegło do nas 13,5 miliarda lat. Powstała ona 330 milionów lat po Wielkim Wybuchu. Eksperci sądzą, że Teleskop Webba z łatwością pobije ten rekord. Jakby jeszcze tego było mało, 12 lipca NASA pokaże pierwsze wykonane przez Webba zdjęcia spektroskopowe egzoplanety. Astronom Nestor Espinoza ze Space Telescope Science Institute mówi, że dotychczasowe możliwości spektroskopowego badania egzoplanet były niezwykle ograniczone w porównaniu z tym, co oferuje Webb. To tak, jakbyśmy  byli w bardzo ciemnym pokoju i mogli wyglądać na zewnątrz przez małą dziurkę w ścianie. Webb otwiera przed nami wielkie okno, dzięki któremu zobaczymy wszystkie szczegóły.
      Webb może badać obiekty w Układzie Słonecznym, atmosfery planet okrążających inne gwiazdy, dając nam wskazówki odnośnie tego, czy te atmosfery są podobne do atmosfery Ziemi. Może nam pomóc w odpowiedzi na pytania, skąd przybyliśmy, kim jesteśmy, co jeszcze jest w kosmosie. Poznamy też odpowiedzi na pytania, których jeszcze nie potrafimy zadać, mówił Nelson.
      Zastępca Nelsona, Pam Melroy, poinformowała, że dzięki idealnemu wystrzeleniu rakiety nośnej przez firmę Arianespace, Teleskop Webba będzie mógł pracować przez 20 lat, a nie przez 10, jak planowano. Tych 20 lat pozwoli nam przeprowadzić więcej badań i jeszcze bardziej pogłębić naszą wiedzę, gdyż będziemy mieli okazję dłużej prowadzić obserwacje, dla których podstawą będą wcześniejsze obserwacje Webba, mówiła Melroy.
      Planując czas trwania misji Webba NASA musiała brać pod uwagę ilość paliwa, które teleskop będzie musiał zużyć w czasie podróży do celu swojej podróży, punktu libracyjnego L2. Dzięki niezwykle precyzyjnemu wystrzeleniu rakiety nośnej, teleskop zużył na korekty kursu znacznie mniej paliwa, niż planowano. Teraz wiemy, że pozostało mu go na 20 lat pracy. Paliwo jest potrzebne Teleskopowi do korekty kursu na orbicie punku L2. Siły grawitacyjne oddziałujące na orbicie L2 powodują, że znajdujące się tam obiekty mają tendencję do opuszczenia tej orbity i zajęcia własnej orbity wokół Słońca. Dlatego mniej więcej co 3 tygodnie Webb będzie uruchamiał silniki i korygował orbitę. Teraz wiemy, że będzie mógł to robić przez kolejnych 20 lat.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jednym z powodów, dla których NASA od wielu lat wspiera rozwój prywatnego przemysłu kosmicznego jest chęć skupienia się na eksploracji dalszych części przestrzeni kosmicznej i pozostawienie w prywatnych rękach wszelkich działań na niskiej orbicie okołoziemskiej. Jednym z takich działań może być zastąpienie przez sieć Starlink starzejącej się konstelacji TDRS (Tracking and Date Relay Satellite), która zapewnia łączność z Międzynarodową Stacją Kosmiczną.
      NASA już ogłosiła, że w przyszłej dekadzie chce wysłać na emeryturę sześć satelitów tworzących TDRS. A teraz poinformowała o zaproszeniu do współpracy sześciu prywatnych firm, w tym amerykańskich SpaceX i Viasat, brytyjskiej Inmarsat oraz szwajcarskiej SES, które mają zaprezentować swoje pomysły na spełnienie przyszłych wymagań NASA dotyczących komunikacji w przestrzeni kosmicznej.
      Pierwsza konstelacja satelitów TDRS pojawiła się na orbicie w latach 80. ubiegłego wieku. Została ona pomyślana jako wsparcie dla misji wahadłowców kosmicznych. Obecna, trzecia generacja satelitów, została wystrzelona w 2017 roku. Zadaniem TDRS jest zapewnienie nieprzerwanej łączności pomiędzy pojazdem znajdującym się na orbicie planety, a naziemnymi centrami kontroli NASA. Obecne TDRS wspiera misję Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, Teleskopu Hubble'a i inne misje naukowe.
      Do zapewnienia ciągłej łączności konieczna jest obecność co najmniej trzech satelitów na orbicie geostacjonarnej. Znajduje się ona na wysokości 36 000 kilometrów nad Ziemią, a okres orbitalny satelitów odpowiada okresowi obrotowemu Ziemi, dzięki czemu satelity są zawieszone nad tym samym punktem planety.
      Obecnie TDRS składa się z sześciu działających satelitów, ale trzy z nich to satelity drugiej generacji, liczą sobie ponad 20 lat i zbliża się koniec ich pracy. W latach 80., gdy rozwijaliśmy TDRS, komercyjne firmy nie były w stanie zapewnić takiej usługi. Jednak od tamtego czasu prywatny przemysł zainwestował w dziedzinę łączności satelitarnej znacznie więcej, niż NASA. Istnieje bardzo rozbudowana infrastruktura, zarówno na orbicie jak i na Ziemi, która może dostarczyć potrzebnych nam usług, mówi Eli Naffah, menedżer w wydziale Commercial Services Project, który odpowiada za współpracę NASA z partnerami komercyjnymi.
      Sześć zaproszonych do współpracy firm ma trzy lata na stworzenie systemów, za pomocą których zaprezentują NASA swoje możliwości w zakresie zapewnienia łączności z pojazdem na orbicie okołoziemskiej. Naffah mówi, że może to być wyzwaniem. Dotychczas bowiem komercyjne przedsiębiorstwa zajmujące się komunikacją za pomocą satelitów zapewniały łączność dla stacjonarnych anten naziemnych lub obiektów poruszających się ze stosunkowo niewielką prędkością, jak statki czy samoloty pasażerskie. Tymczasem NASA potrzebuje łączności z obiektami znajdującymi się w przestrzeni kosmicznej, która poruszają się ze znacznymi prędkościami. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna okrąża Ziemię z prędkością 28 000 km/h.
      W ciągu najbliższych pięciu lat NASA ma zamiar zainwestować w projekt 278 milionów USD, a komercyjni partnerzy zainwestują w sumie 1,5 miliarda dolarów.
      Mamy nadzieję, że zaoszczędzimy nieco pieniędzy dzięki zakupie komercyjnych usług łączności, zrezygnowania z konieczności rozwoju i utrzymywania własnych satelitów komunikacyjnych i większym skupieniu się na badaniach naukowych i eksploracji kosmosu, dodaje Naffah.
      Rezygnacja z samodzielnego zapewniania łączności z obiektami na orbicie okołoziemskiej to kolejny krok w wycofywaniu się NASA z niskiej orbity okołoziemskiej. Już w tej chwili Agencja kupuje usługi transportowania astronautów i towarów od SpaceX i Northropa Grummana, a jeszcze w bieżącym roku do tej dwójki ma dołączyć Boeing. NASA oświadczyła też, że w roku 2030 wyłączy Międzynarodową Stację Kosmiczną i ma nadzieję, że od tej pory wszelkie prace na niskiej orbicie okołoziemskiej będą spoczywały na barkach prywatnych firm.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Gdy przed 10 000 lat ludzkość zajęła się rolnictwem, doprowadziło to nie tylko do olbrzymich zmian społecznych czy politycznych. Zajmowanie pod uprawę coraz większych areałów, pojawienie się w końcu rolnictwa na skalę przemysłową doprowadziło też do zmiany składu atmosfery. Jeśli więc istnieją planety, których mieszkańcy również prowadzą rozwiniętą gospodarkę rolną, to ich atmosfery odczuły skutki takiej działalności. Istnieją w nich sygnatury, które powinien zauważyć Teleskop Webba (JWST).
      Ziemia pokryta jest olbrzymią mozaiką pól uprawnych, doszło do zmiany sposobu odbijania światła przez szatę roślinną ziemi, a pola uprawne – szczególnie z upraw przemysłowych – emitują do atmosfery różnego typu związki chemiczne. Zdaniem grupy astronomów, zmiany takie muszą być widoczne z przestrzeni kosmicznej. I podobne sygnatury są generowane na wszystkich egzoplanetach, gdzie istnieje rozwinięte rolnictwo. W przyszłych badaniach sygnatur cywilizacji technicznych, warto rozważyć możliwość istnienia sygnatur z „egzofarm”, uważa Jacob Haqq-Misra i jego koledzy Blue Marble Space Institute of Science w Seattle.
      Jedną z cech charakterystycznych rolnictwa jest nawożenie pól. Dzięki temu rośliny mają lepszy dostęp do azotu, jednego z podstawowych składowych życia. Podczas produkcji nawozów sztucznych używa się olbrzymich ilości amoniaku. Część z tego amoniaku ucieka do atmosfery. Utrzymuje się w niej jednak zaledwie przed kilka dni. Wykrycie więc amoniaku w atmosferze planety może oznaczać, że jest on tam ciągle dostarczany, a jego źródłem może być rolnictwo.
      Jednak sam amoniak to nie wszystko. Wykorzystywanie amoniaku wiąże się też z pojawieniem się tlenku diazotu (N2O), gazu cieplarnianego utrzymującego się w atmosferze przez ponad 100 lat. Jakby jeszcze tego było mało, rolnictwo jest też wielkim źródłem emisji metanu. Zatem astronomowie, którzy za pomocą JWST będą szukali śladów życia pozaziemskiego, mogą rozejrzeć się za sygnaturami wszystkich trzech związków. A zakres swoich badań mogą znacznie zawęzić, gdyż sygnatury świadczące o istnieniu egzofarm mogą pojawić się tylko na planetach, na których przebiega proces fotosyntezy, zatem w atmosferach takich planet powinny być też widoczne sygnatury H2O, O2 i CO2, mówi Haqq-Misra.
      Z naszych wyliczeń wynika, że jednoczesne wykrycie NH2 i N2O w atmosferze zawierającej H2O, O2 i CO2 może być sygnaturą istnienia dużego areału uprawnego, stwierdzają autorzy badań. I dodają, że Teleskop Webba powinien być w stanie wykryć amoniak występujący w ilości 5 części na milion w atmosferze planety krążącej wokół pobliskiego czerwonego karła, jeśli znajduje się w niej również sporo wodoru. Obecnie stężenie amoniaku w atmosferze Ziemi wynosi około 10 części na milion.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...