Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Zanieczyszczenia środowiska zabijają 9 milionów osób rocznie

Recommended Posts

Naukowcy skupieni w organizacji Global Alliance on Health and Pollution z siedzibą w Szwajcarii dokonali ogólnoświatowej oceny wpływu zanieczyszczeń na śmiertelność wśród ludzi. W roku 2019 zanieczyszczenia zabiły około 9 milionów osób. Są więc największym środowiskowym czynnikiem ryzyka przedwczesnego zgonu. Zanieczyszczenia środowiska odpowiadają za 15% wszystkich zgonów na świecie.

W poprzednim takim raporcie opisano zgony z powodu zanieczyszczeń w roku 2015. Również wtedy zmarło około 9 milionów osób. Jednak w międzyczasie zmieniła się struktura zanieczyszczeń zabijających ludzi.

Z najnowszego raportu dowiadujemy się, że zmniejszyła się liczba zgonów związanych z zanieczyszczeniami z powodu skrajnego ubóstwa. Mniej ludzi umiera obecnie z powodu zanieczyszczeń powietrza w pomieszczeniach, spowodowanych np. używaniem otwartych palenisk. Odnotowano też mniej zgonów z powodu zanieczyszczonej wody pitnej. Jednak więcej osób umiera z powodu zanieczyszczeń powietrza na zewnątrz oraz z powodu zanieczyszczeń toksynami, np. ołowiem. To nowoczesne czynniki ryzyka, spowodowane zwiększoną industrializacją i urbanizacją. Od roku 2015 liczba zgonów spowodowanych tymi właśnie nowoczesnymi czynnikami ryzyka zwiększyła się o 7%, a od roku 2000 jest to aż 66-procentowy wzrost.

Zanieczyszczenia środowiska to jedne z najpoważniejszych zagrożeń dla zdrowia ludzi i całej planety. Fakt ich istnienia zagraża podstawom rozwoju nowoczesnych społeczeństw. Zanieczyszczenia te to m.in. pyły zawieszone, ozon, tlenki siarki i azotu, zanieczyszczenia wody pitnej i oceanów przez rtęć, azot, fosfor, plastik, odpady przemysłu naftowego czy też zatrucie gleby ołowiem, pestycydami, przemysłowymi związkami chemicznymi czy odpadami elektronicznymi. Zanieczyszczenia nie tylko zabijają ludzi, ale powodują też olbrzymie straty gospodarcze. W roku 2015 z powodu zanieczyszczeń światowa gospodarka straciła 4,6 biliarda USD, czyli 6,2 całej wartości światowej produkcji. Największy koszt zanieczyszczeń ponosi ludność krajów o niskich i średnicy dochodach. To tam notuje się aż 92% zgonów z powodu zanieczyszczeń i tam dochodzi do największych strat gospodarczych.

Jak wyliczają eksperci, w roku 2019 zanieczyszczenia powietrza – zarówno wewnątrz pomieszczeń, jak i na zewnątrz – zabiły 6,7 miliona osób. Kolejnych 1,4 miliona zmarło z powodu zanieczyszczonej wody, a zanieczyszczenia ołowiem były odpowiedzialne za 900 000 zgonów. Z kolei toksyny związane z miejscem pracy przyczyniły się do 870 000 przedwczesnych zgonów.
Dane pokazują, że mężczyźni są w większym stopniu narażeni na zgon z powodu zanieczyszczeń powietrza na otwartej przestrzeni, zatrucia ołowiem i zanieczyszczeń w miejscu pracy. Z kolei kobiety i dzieci są narażeni na większe ryzyko zgonu z powodu zanieczyszczonej wody.

W wyniku zanieczyszczenia środowiska na całym świecie umiera wielokrotnie więcej osób niż z powodu przemocy, wypadków drogowych, AIDS, malarii i gruźlicy, niedożywienia i nadużywania alkoholu i narkotyków. Równie dużą liczbę zgonów powoduje jedynie palenie papierosów oraz bierne palenie.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj jest dyskutowany artykuł (otwarty): https://www.thelancet.com/journals/lanplh/article/PIIS2542-5196(22)00090-0/fulltext

obraz.png

W Polsce z samego zanieczyszczenia powietrza są szacunki od 50 do 100 tys. zgonów rocznie: https://wyborcza.biz/biznes/7,177151,26770155,mysleliscie-ze-przez-smog-umiera-46-tys-polakow-rocznie-szacunki.html

@Maximus, licząc w plemnikach to nawet biliony, naturalna przeżywalność zygoty do narodzin widzę że jest ~25% ( https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/1970983/ ), aborcje były stosowane od tysiącleci - np. w Biblii jest z instrukcją ( https://www.biblijni.pl/Lb,5,11-31 ). Jeśli celem jest maksymalizacja ilości dzieci, całkowity zakaz aborcji znacznie zmniejsza ilość ciąż, zawsze jest turystyka i domowe sposoby często prowadzące do śmierci też matki ... w Polsce mamy jeden z najgorszych Fertility Gap: rodzina miałaby średnio o ok. 1 dziecko więcej, ale nie ma głównie z braku bezpieczeństwa finansowego i zdrowotnego - mamy kryzys demograficzny, który przymusem tylko pogarszany, Polki chcą dzieci ale w Polsce są kiepskie warunki, no i stało się to niebezpieczne z zakazem aborcji (też pogarszającym m.in. dostęp do badań prenatalnych), niechęć in vitro często odbiera dzieci rodzinom które ich pragną ...

https://www.money.pl/gospodarka/polki-chetniej-rodza-na-emigracji-w-wielkiej-brytanii-przoduja-w-rankingu-6542661708626049a.html

Quote

Polki rodzą najwięcej dzieci wśród cudzoziemek w Wielkiej Brytanii. Jednocześnie Polacy spadli w "rankingu ojców". Te liczby trudno uzasadnić jedynie dużą grupą imigrantów z naszego kraju. Wygląda na to, że Polki faktycznie chętniej rodzą na Wyspach.

globalfertilitygapfigure-12-w640.png

ps. dobry podcast "science vs abortion": https://gimletmedia.com/shows/science-vs/49hrde

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Jarek Duda napisał:

aborcje były stosowane od tysiącleci

Nie no, pewnie. W przeszłości to w niektórych rejonach świata i "kulturach" abortowano nawet dorosłych, i to ma być przykład?

3 godziny temu, Jarek Duda napisał:

no i stało się to niebezpieczne z zakazem aborcji

Co stało się niebezpieczne? Seks ogólnie jest niebezpieczny, może prowadzić do ciąży. Mądrzy ludzie do zapobiegania ciąży używają chociażby "gumek" kolego, a nie lecą po sprawie na aborcję jak do warzywniaka po ziemniaki. Kolega widzę żadnych dylematów moralnych w tej sprawie nie ma. Lewactwo pierze główki młodym ludziom, że to tylko kawałek mięsa, ucząc ich w ten sposób braku odpowiedzialności- to jest mądre? A kolega tu mędrkuje ogólnie na forum, ale tej lewackiej głupocie wtóruje, bo to tylko "zygota", "płód"? Ok...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki że zauważyłeś że świat się zmienił przez te tysiące lat - np. w Biblii aborcji dokonywał kapłan używając "wody przeklętej" https://www.biblijni.pl/Lb,5,11-31

Quote

Teraz da kobiecie do picia wodę przeklętą: jeśli naprawdę stała się nieczysta i swojemu mężowi niewierna, woda wniknie w nią, sprawiając gorzki ból. Łono jej spuchnie, a biodra zwiotczeją

z czasem kwestie zdrowia przejęły szpitale, medycyna, ale zdesperowane kobiety wracają do takich domowych sposobów w mniej rozwiniętych krajach m.in. Afryki - często płacąc za to życiem.
60280842_7.png

W Polsce np. ta Iza osierociła dziecko, zostawiła męża - która kobieta, matka zdecyduje się na takie ryzyko? Dlaczego system musi tak zniechęcać rodzicielstwo?

Gigantyczny Feritility Gap, chęć rodzenia Polek wszędzie tylko nie w Polsce, pokazuje że mamy w Polsce duży systemowy problem - byłoby o 1 dziecko/rodzinę więcej, ale ich nie ma - tak samo jakby je zabić, tym razem przez system.

Jednym z powodów jest niepotrzebne dodatkowe ryzyko zdrowia/życia - wyjście poza jakiś zdrowy kompromis, przyspieszające śmierć Polski:

d0f2d81327a1d7-948-547-0-0-977-564.png

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Jarek DudaSzukałabym raczej przyczyn niskiej dzietności w ogólnym rozkładzie więzów społecznych. Żyjemy w czasach gdzie trzeba być pięknym i dobrze ubranym ale mądrym, upartym i charakternym - już niekoniecznie.

Z tego względu dziewczyna szuka raczej w mężu polisy na życie(a takich jest mało) a nie partnera na życie.

Wynika to moim zdaniem z tego że wszystkie karyny ze wszystkich zapyziałych wiosek dostały do domu telewizor który w jeden tylko prostolinijny sposób kreuje pojęcie piękna (cofniemy się nie tak daleko jeszcze - do czasów elżbietańskich i tam wszechobecna jest jeszcze wiara w potęgę charakteru).

Załączone przez ciebie grafiki to kolejny przykład rozważania danych bez głębi historycznej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z sondaży wynika że podstawowe powody to brak bezpieczeństwa - ekonomicznego, zdrowotnego.

Np. https://biznes.newseria.pl/biuro-prasowe/zdrowie/czy-to-koniec-ery-matki,b552810320

glownekonf_1680856235.jpg

https://oko.press/dlaczego-kobiety-nie-chca-miec-dzieci-sondaz/

obraz.png

Dla kobiet w wieku reprodukcyjnym: głównie boją się o pracę, wydatki ... "bo zajść w ciążę w Polsce to ryzyko".

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Maximus napisał:

Mądrzy ludzie do zapobiegania ciąży używają chociażby "gumek" kolego

Jasne, ale... Zgodnie z jedyną poprawną "nauką" (kościoła) jest to nielegalne, a chyba warto zakładać, że Polacy są legalistami*. ;)
*statystyka

5 godzin temu, Maximus napisał:

Lewactwo pierze główki młodym ludziom, że to tylko kawałek mięsa, ucząc ich w ten sposób braku odpowiedzialności- to jest mądre?

Wytłumacz proszę różnicę (myślę o ilości komórek) między wyciśnięciem pryszcza, a...

3 godziny temu, Jarek Duda napisał:

Dlaczego system musi tak zniechęcać rodzicielstwo?

To jest poniekąd odpowiedź na

Godzinę temu, Vinyl napisał:

Szukałabym raczej przyczyn niskiej dzietności w ogólnym rozkładzie więzów społecznych.

Bo wiesz @Vinyl, mamy pińcetplus, bedzie i wincej i ch*j... Jaki tam rozkład? W Europie chyba na papierze przewodzimy (wg KK) w tej kwestii itp. Znaczy nie w rozkładzie. ;)

Godzinę temu, Jarek Duda napisał:

Z sondaży wynika że podstawowe powody to brak bezpieczeństwa

DOKŁADNIE. Gumki i inne bzdury "facetów" oderwanych od rzeczywistości nie mają tu nic do rzeczy. Kobiety są mądrzejsze niż wydaje się niejednemu "rządzącemu" idiocie.

P.S. Mały apel do P.T. Kolegów. Dyskutujemy pod artykułem, który mówi o zanieczyszczeniu środowiska, choć osobiście rozumiem ten "genetyczny syndrom polski". Jesteśmy poebani. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Astro napisał:

Wytłumacz proszę różnicę (myślę o ilości komórek) między wyciśnięciem pryszcza, a...

Ja tak tego nie widzę i nigdy nie zrozumiem, jak można nowego człowieka, choć jeszcze mikroskopijnych rozmiarów- owszem, porównać do pryszcza. Lata lewackiej propagandy namieszały ludziom w głowach jak widać. Począwszy od pomieszania pojęć, na znieczulicy skończywszy.

Godzinę temu, Vinyl napisał:

rozważania danych bez głębi historycznej

Trafne spostrzeżenie.

8 minut temu, Astro napisał:

Jasne, ale... Zgodnie z jedyną poprawną "nauką" (kościoła) jest to nielegalne, a chyba warto zakładać, że Polacy są legalistami*. ;)
*statystyka

Każdy ma swój rozum i swoje sumienie. Moim zdaniem różnica pomiędzy gumką, a aborcją czy tabletką wczesnoporonną to przepaść. Przy użyciu gumy nie dochodzi do zapłodnienia, więc strasznej biedy przed własnym sumieniem nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, Maximus napisał:

Ja tak tego nie widzę i nigdy nie zrozumiem, jak można nowego człowieka, choć jeszcze mikroskopijnych rozmiarów- owszem, porównać do pryszcza. Lata lewackiej propagandy namieszały ludziom w głowach jak widać. Począwszy od pomieszania pojęć, na znieczulicy skończywszy.

 

Ok. Twoje prawo, bo ja lata (wieki właściwie) mieszania ludziom w głowach przez KK też widzę. Zatem krótkie pytanie: jak odróżnisz zlepek komórek od człowieka?

16 minut temu, Maximus napisał:

Każdy ma swój rozum i swoje sumienie.

pier**l*isz. Zawsze tak macie? Mówiłem o PRAWIE. Wybacz proszę, ale trudno odpowiadać na coś takiego...

Bo widzisz, na mój ROZUM, to jesteś... ;)

Teraz, Astro napisał:

pier**l*isz.

Niesamowite co ten antywulgarysta kopalniany wyczynia... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, Astro napisał:

Zatem krótkie pytanie: jak odróżnisz zlepek komórek od człowieka?

Odpowiedziałbym, gdyby nie to, że mam twoją opinię gdzieś i nie chce mi się z tobą rozmawiać. Moralne zero ukrywające się za postępacką "nauką".

Godzinę temu, Astro napisał:

pier**l*isz

Jeżeli chcesz przypomnieć sobie swoje mądrości to zerknij na moją stopkę.

Mądry chłopie to ty nie jesteś.

Edited by Maximus

Share this post


Link to post
Share on other sites

197109910_Zrzutekranuz2022-05-2018-53-27.jpg.332d3deda3b58dc7c1a2e2ddc8feda18.jpg

No paczem i stopki nie widzem. Między nami od dawna wiem, że nie tylko stopki ci brakuje. ;)

54 minuty temu, Maximus napisał:

Odpowiedziałbym, gdyby nie to, że mam twoją opinię gdzieś i nie chce mi się z tobą rozmawiać

A jednak! Odpowiadasz jak młoda łodyżka łopianu. Oczywiście pochylam się i nad nią. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Jarek Duda ty na prawdę jeszcze w dzisiejszych czasach wierzysz w prawdziwość tych danych? 

Pardon panie Jarek przespałes pan ostatnie trzy lata?

Dane (jak eksperci) to dzisiaj piłeczki którymi się żongluje.

Osobiście nie wierzę w żaden z tych słupków.

A już okopress to już w ogóle... Im się "wina Tuska" kojarzy chyba tylko z jakąś winnicą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Jarek Duda napisał:

[...]

W Polsce np. ta Iza osierociła dziecko, zostawiła męża - która kobieta, matka zdecyduje się na takie ryzyko? Dlaczego system musi tak zniechęcać rodzicielstwo?

[...]

Na szybko z pamięci:

- Agata Mróz-Olszewska

- Joanna Beretta Molla

ale jestem przekonany, że lista jest o wiele dłuższa, tylko trzeba chcieć poszukać... choć pewnie wiele przypadków nie zyskało rozgłosu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Maximus napisał:

Ja tak tego nie widzę i nigdy nie zrozumiem, jak można nowego człowieka, choć jeszcze mikroskopijnych rozmiarów- owszem, porównać do pryszcza. Lata lewackiej propagandy namieszały ludziom w głowach jak widać. Począwszy od pomieszania pojęć, na znieczulicy skończywszy.

Chyba myślisz przez pryzmat wiary, wiary że życie to magiczna cudowna rzecz tworzona przez jakiegoś czarodzieja.

A bardziej techniczne i naukowo, bierzesz parę komórek swojej skóry i na płytce Petriego dokarmiasz je. Żyją one, rosną, rozmnażają się. Czy można je wywalić do zlewu jeśli ich nie potrzebujesz ? Cały kurz w twoim domu to cmentarzysko twoich komórek z których potencjalnie można by wskrzesić życie, łącznie z pełnym klonem Ciebie. Granicę gdzie zaczyna się człowiek jest bardzo ciężko określić, ale na pewno nie jest ona na tak niskim poziomie jak myślisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
34 minuty temu, tempik napisał:

Chyba myślisz przez pryzmat wiary

Bardziej przez pryzmat logiki i rozsądku, wiara swoją drogą. Pokarm ten naskórek na płytce lub zostaw go w spokoju na 9 miesięcy w kurzu pod łóżkiem i daj znać czy coś ci wyrosło.

Jak można porównać nowo powstałe życie do naskórka... Propaganda komunistów co by o niej nie powiedzieć jest bardzo skuteczna.

Dużo mógłbym powiedzieć na ten temat, ale jakoś nie bardzo chce mi się tu produkować, jeszcze przed takimi konkret lewusami jak ten wyszczekany ziomek wyżej.

A jeżeli to do ciebie kolego nie przemawia zdaj sobie sprawę z kim stajesz w jednym szeregu. Artykuł "profesor" Moniki Płatek: https://wyborcza.pl/7,162657,26424258,ten-wyrok-odczlowiecza-kobiety.html

Też Monika Płatek: https://youtu.be/e89KCKwlCho

Oto jeden z autorytetów aborcjonistów. Nie muszę chyba dodawać co o tej pani myślę. Robią wodę z mózgu młodym kobietom.

Edited by Maximus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ipsos, ibris, kantar to ciągle są wywiadownie za którymi stoi obcy kapitał. Masz wątpliwości cO do tego że "Ten 1 %" ma problem z dogadaniem się? Robią coraz więcej kasy, co przeczy tej tezie. Awiec z czym dalej masz problem? Z tym że wielki biznes rozpoczyna się tam gdzie zaczyna polityka?

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Maximus napisał:

Bardziej przez pryzmat logiki i rozsądku

z tym nie zgodzę się

1 godzinę temu, Maximus napisał:

Pokarm ten naskórek na płytce lub zostaw go w spokoju na 9 miesięcy w kurzu pod łóżkiem i daj znać czy coś ci wyrosło.

jak nie dostarczysz energii to rosnąca entropia zatłucze wszystko. Zresztą połóż się sam obok tego kurzu na 9 msc. to zobaczysz że obumrzesz tak samo jak komórki na szalce.

1 godzinę temu, Maximus napisał:

Jak można porównać nowo powstałe życie do naskórka

ano tak że w każdej komórce naskórka jest kod z którego można zainicjować powstanie nowego osobnika danego gatunku. Dopóki nie powstanie mózg, na tyle duży żeby zapłonęła w nim świadomość to jest to tylko zwykła komórka/bądź ich zlepek.

a tak przy okazji, ze sterylizacją psów/kotów lub aborcją tychże też masz problem? bo biologicznie to jest to samo. Czy tylko z ludźmi masz problem? pewnie masz problem tylko z ludźmi, czyli jest to tylko i wyłącznie problem twojej religii i jej norm. No bo akt zapłodnienia człowieka to magia i świętość, a to samo w wykonaniu innego ssaka to czysta biologia.

   

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

@Maximus, patrzmy się na konsekwencje, np. kobieta mająca pecha uszkodzenia płodu np. niepozwalającego zbliżyć się do poziomu inteligencji człowieka:
- system może kazać jej donosić do końca, a potem utrzymywać przy "życiu" miesiące/lata dzięki cudom współczesnej medycyny - bez której naturalnie dawno by umarło. Kobieta kończy z traumą, uszkodzeniami, niekoniecznie przeżywa - to często może być jej ostatnia próba posiadania dziecka,
- w cywilizowanych krajach wykonuje się wtedy wczesną aborcję - po czym ta kobieta pewnie będzie miała kilkoro zdrowych dzieci.

Różnica między tymi dwiema sytuacjami to kilkoro żywych ludzi z historiami, rodzinami etc. - konsekwencje to dosłownie zabijanie niewykonaniem aborcji.

Polska ma jeden z najgorszy Fertility Gap ( https://ifstudies.org/blog/the-global-fertility-gap ) - brakujące ok. 1 dziecko na rodzinę - które byłoby gdyby nie m.in. strach przed niepotrzebnym ryzykiem: narzucania komuś swoich religijnych przekonań nawet gdyby miało to kosztować życie - konsekwencje dokładnie jakby zamordować 1 dziecko na rodzinę, jak w jednej z plag.

Jak wszędzie konieczne są kompromisy - tutaj dosłownie "żeby Polska nie zginęła", bo nasza sytuacja demograficzna wygląda tragicznie - szczególnie po zaostrzeniu praw aborcyjnych.

20 hours ago, Astro said:

Zatem krótkie pytanie: jak odróżnisz zlepek komórek od człowieka?

obraz.png

 

ps. Zamiast teoretyzować, polecam poczytać wywiady z praktykami pomagającymi kobietom w takich ciężkich sytuacjach np. Dębskim
https://polskatimes.pl/prof-romuald-debski-krol-zycia-wspomnienie/ar/13758318
https://weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,20721842,debski-lekarz-ma-obowiazek-dzialac-zgodnie-z-wiedza-medyczna.html
https://tvn24.pl/polska/tak-jest-profesor-romuald-debski-o-prawie-do-aborcji-ra837352-2369817

Edited by Jarek Duda

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
45 minut temu, tempik napisał:

zapłonęła w nim świadomość

Kolego... Pełna "świadomość" z pamięcią jako taka pojawia się, powiedzmy- około 4-5 roku życia. Czy to będzie następna granica wiekowa do mordowania w kolejnej propagandzie lewusów za parę lat? No przecież niektóre pary mogą stwierdzić, że jednak nie dają rady z dzieckiem, a ono jeszcze nic nie rozumie, nie pamięta... To na nawóz gościa. Widzę w ten sposób tutaj rozumujecie. 

45 minut temu, tempik napisał:

No bo akt zapłodnienia człowieka to magia i świętość, a to samo w wykonaniu innego ssaka to czysta biologia.

Nie. To nowy człowiek, choć bardzo mały, który ma prawo do życia. Za zabicie go tak samo jak za odebranie życia większemu człowiekowi możesz pójść do pierdla. Ot cała filozofia. Czegoś nie rozumiesz?

Wiadomo, lewactwo wszystko stawia na głowie. Np. zabicie krowy na mięso to już niedługo może będzie zbrodnia. Wyskrobanie dziecka to "prawo" i "mały zabieg". Jak to zero moralne na górze już określiło: wyciśnięcie pryszcza... Zastanówcie się ludzie o czym wy mówicie. To jest chore.

40 minut temu, Jarek Duda napisał:

Kobieta kończy z traumą, uszkodzeniami

Ale o traumach i powikłaniach po aborcji to już za to nie słyszałeś, co? Bo lewackie organizacje nie nagłaśniają tego, nie wrzucają masowo za hajs grafik i sondaży to już nie dotarłeś biedny... Jedna znana aborcjonistka jakoś stosunkowo niedawno po aborcji nawet odwaliła kitę. Nie pamiętam nazwiska, ale głośno było, bo chwaliła się w mediach społecznościowych swoimi aborcjami i to była jej któraś aborcja z kolei. To uważasz za postęp, bo widzę postępu bronisz? To jakieś historyczne osiągnięcie ludzkości uważasz? Aborcja? Serio? Wstyd.

40 minut temu, Jarek Duda napisał:

bo nasza sytuacja demograficzna wygląda tragicznie - szczególnie po zaostrzeniu praw aborcyjnych.

Ludzie, którzy faktycznie boją się mieć dzieci, bo w razie czego nie mogliby ich wyskrobać na nie nie zasługują. I jeżeli tacy ludzie dzieci mieć nie będą to bardzo dobrze. Głupcy i tchórze sami się wyeliminują ze społeczeństwa, wymrą bezpotomnie. 

Poza tym kiedyś jakoś ludzie nawet nie znali terminu aborcja a jakoś nie przeszkadzało im to mieć i po ośmioro dzieci. Ciekawe, że teraz to wg "sondaży" stało się istotne. Nie zastanawia cię dlaczego?

Edited by Maximus

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Maximus, podobnie jak przy wojnach obronnych, przeżycie kraju jest wyższym priorytetem niż jednostki - Polska powoli umiera: tragiczne fertility gap, drastyczny spadek urodzin szczególnie przez zaostrzenie zakazu aborcyjnego - niedługo nie będzie miał kto utrzymywać emerytów, co najwyżej imigranci uciekający przed zmianami klimatycznymi pewnie głównie z krajów muzułmańskich.

Tylko kompromis może spowolnić ten proces, ochronić Polskę przed zniknięciem - dający bezpieczeństwo tym które miałyby się decydować na macierzyństwo - finansowe i medyczne, łącznie z możliwością decyzji szczególnie przy uszkodzeniach płodu czy zagrożeniu zdrowia/życia, dobrymi badaniami prenatalnymi - obecnie blokowanymi przez ryzyko turystyki aborcyjnej, walka z przyczynami prowadzącymi do aborcji ... wsparcie dla in vitro ...

1603799550_oludxu_600.jpg

Oczywiście aborcja też niesie ryzyko, szczególnie późna - dlatego kluczowe są badania prenatalne i wykonanie jej wcześnie, a nie tortury zmuszenia doniesienia np. płodu bezczaszkowego ... który też mamy zaklasyfikować jako człowieka?
https://www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Nosila-plod-bezczaszkowy-szpital-odmowil-aborcji-Depresja-nie-jest-przeslanka,227525,2.html
Z wczesną aborcją ta kobieta pewnie rok później miałaby zdrowe dziecko - zabite niewykonaniem jej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Maximus napisał:

Nie. To nowy człowiek, choć bardzo mały, który ma prawo do życia. Za zabicie go tak samo jak za odebranie życia większemu człowiekowi możesz pójść do pierdla. Ot cała filozofia. Czegoś nie rozumiesz?

czyli potwierdzasz to co pisałem, gadasz o ideologii a nie faktach biologicznych. Jedyny ssak którego traktujesz inaczej to człowiek. mimo że w jego żyłach płynie ta sama hemoglobina, ma takie same komórki, i narządy jak każdy inny ssak. A z tymi prawami to nie do końca jest tak jak mówisz. Chwilę po erekcji stosowny urząd nie nadaje PESELa, czeka z tym do narodzin. Jak płód obumrze tak samo nie ma aktu zgonu i co ważniejsze zasiłku pogrzebowego.  Baa, nawet kapłani się obruszają i nie dopuszczają do oficjalnego  pogrzebu martwego płodu!!!!!   

Godzinę temu, Maximus napisał:

To uważasz za postęp, bo widzę postępu bronisz? To jakieś historyczne osiągnięcie ludzkości uważasz? Aborcja? Serio?

to żaden postęp. to nic fajnego ale występuje w świecie roślin, zwierząt i ludzi od zawsze

 

Godzinę temu, Maximus napisał:

Ludzie, którzy faktycznie boją się mieć dzieci, bo w razie czego nie mogliby ich wyskrobać na nie nie zasługują.

racja, tak samo jak ludzie dla których impulsem do robienia dzieci jest 500+ i inne zachęty socjalne.

Godzinę temu, Maximus napisał:

Poza tym kiedyś jakoś ludzie nawet nie znali terminu aborcja a jakoś nie przeszkadzało im to mieć i po ośmioro dziec

może i nazwy nie było, ale domowe sposoby były stosowane na porządku dziennym. zawsze w okolicy była jakaś fachowa zielarka, ciotka itd. służąca pomocą.

zresztą przejrzyj kanon lektur szkolnych to doczytasz jak to kiedyś się robiło(nie będę podpowiadał pozycji, takie zadanie domowe).

w dawnych czasach niestety aborcje robiło się również tuż po urodzeniu czyli mordowało się i ludzie niestety też nie mieli z tym problemu. więc nie gadaj bzdur że kiedyś wszyscy byli święci.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Godzinę temu, Jarek Duda napisał:

Tylko kompromis może spowolnić ten proces,

Tak jak już napisałem wcześniej. Kiedyś jakoś ludzie mieli rodziny wielodzietne i nie było to zasługą szerokiego dostępu do aborcji......? Więc ten argument leży i kwiczy. Problem jest gdzie indziej.

43 minuty temu, tempik napisał:

Jedyny ssak którego traktujesz inaczej to człowiek.

A ty wszystkie ssaki traktujesz na równi? To może zamieszkasz w budzie swojego psa, a jemu zostawisz mieszkanie? Już są nawet wytyczne. Pies w mieszkaniu ma mieć jakieś sensowne minimum m2 inaczej możesz dostać karę. Mam wrażenie, że kolega już jest produktem, który zjechał z linii produkcyjnej pt. marksizm i żadne dyskusje tego niestety nie zmienią.

43 minuty temu, tempik napisał:

ale występuje w świecie roślin, zwierząt

No. Już widzę jak wilczyca z rozłożonym wieszakiem do ubrań robi sobie skrobankę.

43 minuty temu, tempik napisał:

racja, tak samo jak ludzie dla których impulsem do robienia dzieci jest 500+ i inne zachęty socjalne

A to niestety już odrębny temat. Przykre, że dofinansowuje się patologię. Lepsze byłoby zwolnienie z podatku dla rodziców pracujących. Promowałoby to ludzi którzy coś robią w życiu, a nie czekają na socjal. Izrael ma takie rozwiązanie. I sprawdź sobie jaki ma wskaźnik urodzin. Takie zadanie domowe dla ciebie i kolegi wyżej.

43 minuty temu, tempik napisał:

w dawnych czasach niestety aborcje robiło się również tuż po urodzeniu czyli mordowało się i ludzie niestety też nie mieli z tym problemu. więc nie gadaj bzdur że kiedyś wszyscy byli święci.

Nie wkładaj mi w usta czegoś czego nie powiedziałem. Patologia umysłowa może i robiła, ale co to wprowadza do tematu? Zawsze i wszędzie jakieś ścierwo, jakaś czarna owca się znajdzie. 

43 minuty temu, tempik napisał:

A z tymi prawami to nie do końca jest tak jak mówisz

Nie? To idź na posterunek policji i pochwal się dla jaj, że razem z partnerką dokonaliście aborcji to może się przekonasz. Co będę sobie język strzępił.

Edited by Maximus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Polatuchy czy płazy potrafiące przemieszczać się lotem ślizgowym, mrówki i wiele owadów żyjących na drzewach są w stanie wykonywać w powietrzu manewry, chroniące je przed upadkiem na ziemię. Jednak mistrzem wśród nich wydaje się salamandra, która całe życie spędza w koronach najwyższych drzew na świecie, kalifornijskich sekwoi wiecznozielonych. To, co naukowcy zobaczyli w tunelu aerodynamicznym przeszło ich najśmielsze oczekiwania.
      Mają wyjątkową kontrolę nad procesem opadania. Są w stanie skręcać, obrócić się, jeśli znajdą się do góry nogami. Potrafią utrzymać odpowiednią postawę, przemieszczać ogon w górę i w dół, by wykonywać manewry. Poziom kontroli jest niesamowity, mówi doktorant Christian Brown z University of South Florida. O niezwykłych możliwościach salamandry z gatunku Aneides vagrans uczeni przekonali się podczas badań w tunelu aerodynamicznym na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley.
      Salamandry zrzucano z niewielkiej wysokości w poruszającej się do góry kolumnie powietrza. O ile gatunki, które nie żyły na drzewach po prostu bezradnie opadały na siatkę zabezpieczającą, co, czego dokonywały Aneides vagrans było zadziwiające.
      Gdy zobaczyłem nagrania, najbardziej rzuciło mi się w oczy, że salamandry płynnie poruszały się w powietrzu. W ich ruchach nie było żadnych zakłóceń, żadnych zgrzytów, po prostu płynęły. Moim zdaniem, to dowód, jak głęboko w ich motoryce jest zakodowany ten mechanizm. To pokazuje, że przypadki spadania muszą mieć miejsce dość często, więc nastąpiła presja selektywna. I to nie jest swobodne opadanie, one nie lecą po prostu w dół. Wyraźnie przemieszczają się w poziomie, szybują, mówi profesor Robert Dudley, ekspert od latania zwierząt.
      To zachowanie jest tym bardziej zaskakujące, że Aneides vagrans nie różnią się wyglądem od innych salamander. Mają jedynie nieco większe łapy. Salamandry te mają duże łapy, długie nogi i ruchome ogony. Te wszystkie elementy pozwalają im manewrować w powietrzu. Dotychczas jednak sądzono, że te części ciała służą im jedynie do wspinania się. Jak się okazuje, mają one podwójną funkcję. Służą i do sprawnego wspinania i do manewrowania w powietrzu, dodaje Brown.
      U salamander brak jest oczywistych cech anatomicznych – jak np. dodatkowe fałdy skórne – które mogłyby im pomagać w poruszaniu się w powietrzu. Nie są też postrzegane jako zwierzęta o wybitnym refleksie. Tymczasem manewrowanie w powietrzu wymaga szybkich reakcji na zmieniającą się sytuację oraz umiejętności odpowiedniego ustawienia ciała i trafienia w cel. Dlatego też naukowcy chcieliby się lepiej przyjrzeć nie tylko niezwykłym umiejętnościom salamander, ale sprawdzić też czy inne zwierzęta – których o to nie podejrzewamy – mają podobne umiejętności.
      Podczas swoich eksperymentów Brown i student Erik Sathe z UC Berkeley porównywali umiejętności A. vagrans z trzema innymi gatunkami salamander, które w różnym stopniu korzystają z drzew. A. vagrans, która prawdopodobnie nigdy nie schodzi na ziemię, okazała się najlepszym lotnikiem. Niemal równie dobrymi umiejętnościami charakteryzowała się A. lubugris, która żyje na znacznie niższych drzewach, jak np. dęby. Dwa inne gatunki – żyjąca na ziemi Ensatina eschscholtzii oraz okazjonalnie wchodząca na drzewa A. flavipunctatus – bezradnie spadały na ziemię.
      Brown rozpoczął swoje badania, gdy zauważył, że salamandry, które łapał na drzewach w ramach innego projektu badawczego, bez obaw wyskakiwały z jego dłoni i lądowały z powrotem na gałęziach. Zdziwiło go to ryzykanckie zachowanie. Brown skonsultował się z Dudleyem, specjalistą od podobnego zachowania u zwierząt, a ten poradził mu przeprowadzenie badań w tunelu aerodynamicznym. Tam, używając kamery rejestrującej 400 klatek na sekundę, naukowcy zarejestrowali niezwykłe umiejętności zwierząt. Czasami były one w stanie utrzymać się w powietrzu przez 10 sekund.
      Brown uważa, że niezwykłe umiejętności zostały wykształcone jako ochrona przed spadnięciem na ziemię, ale salamandry zaczęły je wykorzystywać w swoim codziennym życiu. Wspinaczka po drzewie jest dla tych niewielkich zwierząt bardzo wyczerpująca. Ale schodzenie w dół, gdy w górze nie ma niczego do zjedzenia, jest jeszcze bardziej męczące. Salamandry celowo więc odpadają od gałęzi i opadają niżej, tam, gdzie jest pożywienie.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po raz pierwszy udało się wykazać, że długo żyjące rośliny absorbują mikroplastik i zatrzymują go w swoich tkankach. Z badań przeprowadzonych przez IGB (Instytut Ekologii Wód Słodkich i Rybołówstwa Śródlądowego im. Leibniza) oraz GFZ (Niemieckie Centrum Nauk o Ziemi) wynika, że brzozy mają zdolność do pochłaniania mikroplastiku.
      Brzozy od dawna używane są do oczyszczania gleby, potrafią one bowiem absorbować i zatrzymywać w tkankach zanieczyszczenia przemysłowe, jak np. metale ciężkie czy węglowodory. Jako, że ich korzenie znajdują się płytko pod powierzchnią gleby, gdzie stężenie mikroplastiku jest największe, naukowcy postanowili sprawdzić, czy brzozy absorbują też mikroplastik.
      Naukowcy oznakowali fluorescencyjnym barwnikiem fragmenty mikroplastiku o średnicy 5–50 mikormetrów i dodali je do gleby obok drzew. Pięć miesięcy później zbadali korzenie brzóz za pomocą skaningowej mikroskopii laserowej. Okazało się, że w różnych miejscach znajdują się fragmenty mikroplastiku. Zanieczyszczenie zostało wchłonięte przez od 5 do 17 procent korzeni. Tempo wchłaniania mikroplastiku i jego wpływ na krótko- i długoterminowe zdrowie drzew musi być przedmiotem kolejny badań. Jednak nasze pilotażowe badania pokazują, że brzozy potencjalnie mogą być długoterminowym rozwiązaniem pozwalającym na zmniejszenie ilości mikroplastiku w glebie i być może w wodzie, mówi główny autor badań Kat Austen.
      Świat produkuje rocznie ponad 400 milionów ton plastiku. Szacuje się, że około 30% plastiku trafia do gleby i słodkich wód. Większość z tworzyw sztucznych rozpada się z czasem na fragmenty o rozmiarach nieprzekraczających 5 milimetrów. To właśnie mikroplastik. Rozpada się on na nanocząstki o rozmiarach nie przekraczających 0,1 mikrometra. Szacuje się, że stężenie mikroplastiku na lądach jest od 4 do 23 razy większe niż w oceanach.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Sadzenie drzew i zapobieganie pożarom lasów niekoniecznie prowadzi do uwięzienia większej ilości węgla w glebie. Autorzy badań opublikowanych na łamach Nature Geoscience odkryli, że planowane wypalanie sawann, użytków zielonych oraz lasów strefy umiarkowanej może pomóc w ustabilizowaniu węgla uwięzionego w glebie, a nawet zwiększenia jego ilości.
      Kontrolowane wypalanie lasów, którego celem jest zmniejszenie intensywności przyszłych niekontrolowanych pożarów, to dobrze znana strategia. Odkryliśmy, że w takich ekosystemach jak lasy strefy umiarkowanej, sawanny i użytki zielone, ogień może ustabilizować, a nawet zwiększyć ilość węgla uwięzionego w glebie, mówi główny autor badań, doktor Adam Pellegrini z University of Cambridge.
      Wynikiem dużego niekontrolowanego pożaru lasu jest erozja gleby i wypłukiwanie węgla do środowiska. Mogą minąć nawet dziesięciolecia, nim uwolniony w ten sposób węgiel zostanie ponownie uwięziony. Jednak, jak przekonują autorzy najnowszych badań, ogień może również prowadzić do takich zmian w glebie, które równoważą utratę węgla i mogą go ustabilizować.
      Po pierwsze, w wyniku pożaru powstaje węgiel drzewny, który jest bardzo odporny na rozkład. Warstwa węgla zamyka zaś wewnątrz bogatą w węgiel materię organiczną. Ponadto ogień może zwiększyć ilość węgla ściśle powiązanego z minerałami w glebie. Jeśli odpowiednio dobierze się częstotliwość i intensywność pożarów, ekosystem może uwięzić olbrzymie ilości węgla. Chodzi tutaj o zrównoważenie węgla przechodzącego do gleby w postaci martwych roślin i węgla wydostającego się z gleby w procesie rozkładu, erozji i wypłukiwania, wyjaśnia Pellegrini.
      Gdy pożary są częste i intensywne, a tak się dzieje w przypadku gęstych lasów, wypalane są wszystkie martwe rośliny. Ta martwa materia organiczna rozłożyłaby się i węgiel trafiłby do gleby. Tymczasem w wyniku pożaru zostaje on uwolniony do atmosfery. Ponadto bardzo intensywne pożary mogą destabilizować glebę, oddzielając bogatą w węgiel materię organiczną od minerałów i zabijając bakterie oraz grzyby.
      Bez obecności ognia martwa materia organiczna jest rozkładana przez mikroorganizmy i uwalniana w postaci dwutlenku węgla lub metanu. Gdy jednak dochodzi do niezbyt częstych i niezbyt intensywnych pożarów, tworzy się węgiel drzewny oraz dochodzi do związania węgla z minerałami w glebie. A węgiel w obu tych postaciach jest znacznie bardziej odporny na rozkład, a tym samym na uwolnienie do atmosfery.
      Autorzy badań mówią, że odpowiednio zarządzane wypalanie może doprowadzić do zwiększenia ilości węgla uwięzionego w glebie. Gdy rozważamy drogi, jakimi ekosystem przechwytuje węgiel z atmosfery i go więzi, zwykle uważamy pożary za coś niekorzystnego. Mamy jednak nadzieję, że nasze badania pozwolą odpowiednio zarządzać pożarami. Ogień może być czymś dobrym, zarówno z punktu widzenia bioróżnorodności jak i przechowywania węgla, przekonuje Pellegrini.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Przyspieszające tempo topnienia himalajskich lodowców zagraża źródłom wody, od których zależy byt milionów mieszkańców Azji. Zespół naukowy, na którego czele stali specjaliści z University of Leeds stwierdził, że w ciągu kilku ostatnich dekad tempo topnienia lodowców w Himalajach było średnio 10-krotnie szybsze niż w czasie ostatniego znaczącego epizodu zwiększania zasięgu lodowców, małej epoki lodowej, która miała miejsce 700–400 lat temu. Himalajskie lodowce tracą masę szybciej, niż jakiekolwiek inne lodowce na świecie.
      Autorzy badań wykonali rekonstrukcję zasięgu 14 798 himalajskich lodowców w czasie małej epoki lodowej. Stwierdzili, że od tamtego czasu powierzchnia tych lodowców skurczyła się o 40%, ze szczytowego zasięgu 28 000 km2 do obecnych 19 600 km2. W tym czasie lodowce utraciły od 390 do 586 km3 wody. To tyle, ile wody jest uwięzionej łącznie w lodowcach Alp, Kaukazu i gór Skandynawii. Uczeni obliczyli też, że woda ta podniosła poziom światowego oceanu o 0,92–1,38 mm.
      Himalaje to trzeci największy, po Antarktyce i Arktyce, obszar pokryty lodowcami. Z tego powodu są czasem nazywane „trzecim biegunem”.
      Nasze badania pokazują, że obecne tempo utraty lodu przez himalajskie lodowce jest co najmniej 10-krotnie szybsze niż w poprzednich wiekach. Z tak dużym tempem mamy do czynienia zaledwie w ciągu ostatnich kilku dekad, mówi współautor badań doktor Jonathan Carrivick.
      Szybsze tempo topnienia lodowców ma olbrzymie znaczenie dla setek milionów ludzi, którzy mają dostęp do żywności i energii dzięki rzekom zasilanym przez lodowce. Rzekom, do których należą m.in. Ganges, Indus i Brahmaputra.
      Badania pokazały też, że do szybszej utraty masy lodowców dochodzi na wschodzie Himalajów. Linia podziału przebiega tutaj przez wschodni Nepal i północny Bhutan. Różnice te mają prawdopodobnie związek z różnym ukształtowaniem terenu po obu stronach gór, co wpływa na interakcję z atmosferą i różne warunki pogodowe. Szybciej tracą też lód te lodowce, które spływają do jezior. Jako, że liczba i wielkość takich jezior wzrasta, zwiększa się też tempo utraty lodu. Do utraty lodu przyczyniają się również naturalne szczątki znajdujące się na powierzchni lodowca. Te lodowce, na których takie szczątki się znajdują, odpowiadają aż za 46,5% utraty masy lodu w Himalajach, mimo że stanowią jedynie 7,5% lodowców. Dlatego też doktor Carrivick przypomina, że modelując to, co dzieje się z lodowcami, naukowcy muszą brać pod uwagę nie tylko zmiany klimatu, ale również czynniki takie jak szczątki czy jeziora.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Krążący na orbicie Marsa pojazd ExoMars Trace Gas Orbiter odkrył ślady dużych ilości wody w centrum jednego z największych kanionów Układu Słonecznego, Valles Marineris. O ile samo odkrycie wody na Marsie nie jest zaskoczeniem – wiemy, że znajduje się ona w pobliżu biegunów – to jej istnienie tak blisko równika zaskoczyło naukowców. Jeśli odkrycie się potwierdzi, może znakomicie ułatwić załogową eksplorację Czerwonej Planety.
      Obecność wody została zarejestrowana przez instrument FREND, który bada zawartość wodoru w górnym metrze marsjańskiego gruntu. Naukowcy nie spodziewali się wody tak blisko powierzchni Marsa w okolicach równika, gdyż panują tam zbyt wysokie temperatury, by lód mógł pozostać stabilny. Dzięki Trace Gas Orbiter możemy zajrzeć metr pod powierzchnię planety i zobaczyć, co dzieje się pod nią. Przede wszystkim zaś możemy zidentyfikować bogate w wodę oazy, których wcześniej stosowane instrumenty nie były wstanie zarejestrować, mówi główny autor badań, Igor Mitrofanow z Instytutu Badań Kosmicznych Rosyjskiej Akademii Nauk. Misja ExoMars TGO to wspólne przedsięwzięcie Roskosmosu i Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA).
      W olbrzymim kanionie Valles Marineris FRED wykrył obszar o niezwykle wysokim poziomie wodoru. Zakładając, że obserwowany wodór stanowi część molekuł wody, widzimy, że woda znajduje się pod 40% powierzchni kanionu, dodaje rosyjski uczony. Valles Marineris ma ponad 4000 kilometrów długości i 200 km szerokości. Jak informuje ESA, bogaty w wodę obszar ma niemal powierzchnię Holandii (ok. 41,5 tysiąca km2).
      Aleksiej Malachow z Rosyjskiej Akademii Nauk, wyjaśnia, że FREND obserwuje ilość neutronów emitowanych z powierzchni Marsa pod wpływem promieniowania kosmicznego. Obszary bardziej suche emitują więcej neutronów niż bardziej wilgotne.
      Okazało się, że centralna część Valles Marineris jest pełna wody. Jest im tam znacznie więcej, niż mogliśmy się spodziewać, dodaje uczony. Woda może tam występować w postaci lodu lub być związana z minerałami w glebie. Jednak inne badania Mara wykazały, że tamtejsze minerały zawierają niewiele wody, znacznie mniej niż teraz odkryto. Dlatego też sądzimy, że ta woda jest w postaci lodu, stwierdza Malachow.
      Naukowcy przyznają, że potrzebne są dalsze badania, by określić, w jakiej formie występuje zaobserwowana woda. Niezależnie jednak od tego, sam fakt, że znajduje się ona tak płytko pod powierzchnią oznacza, że jest łatwo dostępna.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...