Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Skąd się wziął Omikron? Naukowcy wciąż szukają jego źródła

Recommended Posts

W dniu 3.01.2022 o 18:30, Maximus napisał:

NIE MASZ ZAMIARU nawet tracić czasu

I tu masz rację - ten jeden jedyny raz :D

 

Niektórzy pracodawcy umieją kalkulować koszty. W skrócie: osoby zaszczepione 2 dawkami otrzymają 1000 zł, osoby z dawką przypominającą 2000 zł.

Termin do 28 lutego pozwala większości nieszczepów wziąć dwie dawki - łapią się na tysiaka. Ewidentnie impuls. Skąd taka szczodrość? Głupota? Raczej nie. Myślę, że ktoś umie liczyć dni L4. Ciekawe jak teraz będzie wyglądał poziom wyszczepienia w tej firmie. http://www.zzhutnik.pl/

BTW. Siedem godzin temu zaszczepiłem się dawką przypominającą i niestety ciągle czuję się dobrze. Jakbym przestał pisać, to możecie doliczyć mnie do ofiar spisku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Jajcenty napisał:

BTW. Siedem godzin temu zaszczepiłem się dawką przypominającą i niestety ciągle czuję się dobrze.

Ja przyjąłem dawkę przypominającą 2 grudnia i przypuszczalnie zaliczam się do tych ludzi (większości zdaje się), którzy zarówno koronawirusa jak i szczepionkę przechodzą bezobjawowo ;P To trochę sztuczne rozdmuchiwanie sprawy, najprościej zaszczepić się (chyba, że ktoś ma jakieś uzasadnione powody, żeby podejrzewać, że w jego przypadku są przeciwskazania), im szybciej "odfajkujemy" tę formalność, tym szybciej społeczeństwo będzie miało szansę wrócić do w miarę "normalnego" (zbliżonego do czasów przedcovidowych) funkcjonowania. Jako jednostka pewnie większość ludzi nic nie zyskuje na zaszczepieniu się ani nic nie traci (poza odrobiną czasu), ale może zrobić coś dla innych. Od początku mówiono, że więcej przypadków od tych wykrytych jest bezobjawowych.

(To tak na marginesie, nie czytałem nawet tej całej dyskusji, mam nadzieję, że nie powtórzyłem czegoś, co było napisane wcześniej).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 3.01.2022 o 23:33, darekp napisał:

Jako jednostka pewnie większość ludzi nic nie zyskuje na zaszczepieniu się ani nic nie traci (poza odrobiną czasu)

Dyskusja często toczyła się o tym właśnie co traci, czyli pieniądze (podatników) i ryzyko przeprowadzania na sobie eksperymentów (brak odpowiedzialności producenta itp), do tego kwestia czy nieprzetestowane (wcześniej) powinny być obowiązkowe/wymuszane. To tak tylko informacyjnie :)

"Ciekawostka": https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-protest-w-amsterdamie-brutalne-starcie-z-policja,nId,5745001

 

https://www.cda.pl/video/93757268e

Edited by radar
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 3.01.2022 o 20:38, Jajcenty napisał:

I tu masz rację - ten jeden jedyny raz :D

Nie dziwię ci się. Po tych głupotach, które powypisywałeś pozostało ci tylko schować głowę w piasek.

W dniu 3.01.2022 o 23:33, darekp napisał:

To trochę sztuczne rozdmuchiwanie sprawy, najprościej zaszczepić się (chyba, że ktoś ma jakieś uzasadnione powody, żeby podejrzewać, że w jego przypadku są przeciwskazania), im szybciej "odfajkujemy" tę formalność, tym szybciej społeczeństwo będzie miało szansę wrócić do w miarę "normalnego" (zbliżonego do czasów przedcovidowych) funkcjonowania.

Ależ oczywiście, że nie. Są kraje z wyszczepionymi w 80-90% społeczeństwami, ba- paszporty mają, certyfikaty w telefonach i co? I dalej to samo. Nie łudź się, że to coś da, chyba oczywiste już jest, że to tylko puste obietnice? Jest jakiś plan do wykonania i "pandemia" skończy się, kiedy będzie miała się skończyć, a nie wtedy, kiedy się skończy.

W dniu 3.01.2022 o 23:33, darekp napisał:

ani nic nie traci

A skąd ta pewność, przy eksperymentalnym preparacie? Przecież faza testów odbywa się właśnie w tej chwili, co jest już raczej powszechnie wiadome. Skąd wiesz, że za lat 5, 10 nie odbije ci się to "czkawką"? Metoda mRNA jest względnie nowatorską metodą, jeszcze nie do końca zbadaną, ingerującą w kod genetyczny. Ja bym wolał poczekać te dobre 5-10 lat od tych szczepień i poobserwować, czy inni, którzy się pozaszczepiali mają się dobrze i wtedy ewentualnie się szprycować. Nie ufam naganiaczom, którzy najpierw mówili "koronawirusy są wsród nas od zawsze i nie ma czego się bać, to tylko kolejna grypa", a po tygodniu stali się pierwszymi piewcami końca świata- jeżeli się nie zaszprycujemy. Obiecywali 99% skuteczności po jednej dawce! Śmiech na sali. Kolega nie będzie tak łatwowierny w stosunku do notorycznych kanciarzy.

43 minuty temu, radar napisał:

Jajcarz i trzygroszówka i tak będą wiedzieli swoje. Może mają jakieś profity za naganianie? Hehe.

Edited by Maximus
  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, Maximus napisał:
Godzinę temu, radar napisał:

Jajcarz i trzygroszówka i tak będą wiedzieli swoje. Może mają jakieś profity za naganianie? Hehe.

To może dziecinnie naiwni siewcy fejków  sprawdżcie  najpierw jaki to Malone jest samozwańczym "wynalazcą" technologii mRNA, a potem posypcie głowę popiołem i może naiwność zostanie wam wybaczona.:D

  • Upvote (+1) 2
  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
49 minut temu, 3grosze napisał:

To może dziecinnie naiwni siewcy fejków  sprawdżcie  najpierw jaki to Malone jest samozwańczym "wynalazcą" technologii mRNA, a potem posypcie głowę popiołem i może naiwność zostanie wam wybaczona.:D

https://konkret24.tvn24.pl/swiat,109/tworca-szczepionki-mrna-usuniety-z-wikipedii-za-krytyke-szczepien-nie-jest-jej-tworca-problem-jest-inny,1069913.html

Cytując nawet za mainstreamowym ściekiem:

"Rzeczywiście, Robert Malone jest współtwórcą pracy naukowej z 1989 roku, której angielskojęzyczny tytuł można przetłumaczyć jako "Transfekcja mRNA za pomocą liposomów kationowych". - Omówiono w niej wydajną technologię wprowadzania mRNA do komórek - wyjaśnia w rozmowie z Konkret24 prof. dr. hab. Jacek Jemielity z Centrum Nowych Technologii Uniwersytetu Warszawskiego. Badania Malone'a, a także następnych naukowców, dotyczyły jednak myszy. Nie było wówczas mowy o zastosowaniu klinicznym mRNA u ludzi. Ponadto wówczas nierozwiązany był taki problem, że mRNA nie pozostało długo w komórce. Chociaż ta praca dała ważny wkład w powstającą wówczas dziedzinę, to, jak mówi w rozmowie z Konkret24 prof. Jemielity: - Na pewno nie można uznać, że jest to wynalezienie technologii szczepionek mRNA."

Wydaje mi się jednak, że facet może mieć więcej do powiedzenia niż taki Gut czy Simon.

Jajcarz do trzygroszówki:

-Ty, ale on pracował bezpośrednio przy mRNA, może coś tam jednak wie...

-A co on tam może wiedzieć, pracował na myszach! W TV mamy lepszych ekspertów.

 

A na czym mieli pracować, jak nie na myszach, kiedy metoda dopiero raczkowała??? Ważne, że gość miał z tym do czynienia i może faktycznie warto z nim PODYSKUTOWAĆ, a nie traktować jak gościa oderwanego od łopaty?

Edited by Maximus

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
20 minut temu, Maximus napisał:

Ważne, że gość miał z tym do czynienia i może faktycznie warto z nim PODYSKUTOWAĆ, a nie traktować jak gościa oderwanego od łopaty?

"Podyskutowało " z nim już kilkudziesięciu bardziej znaczących współtwórców technologii, ale nieszczepy będą się chwytać każdej takiej bzdury, jak głodny pies ochłapu.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

jak ty ładnie ze sobą rozmawiasz. Nawet adwersarz nie jest ci potrzebny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
3 minuty temu, Jajcenty napisał:

jak ty ładnie ze sobą rozmawiasz. Nawet adwersarz nie jest ci potrzebny.

A jak tam twój wyrostek za 100 tyś? Płaciłeś w pesos?

4 minuty temu, 3grosze napisał:

"Podyskutowało " z nim już kilkudziesięciu bardziej znaczących współtwórców technologii, ale nieszczepy będą się chwytać każdej takiej bzdury, jak głodny pies ochłapu.

Bądź moim królikiem doświadczalnym, naprawdę bardzo ci dziękuję. Dopracują szczegóły i wtedy się zaszczepię. :) Byłoby miło dostać jakieś konkretne pieniądze za branie udziału w eksperymencie, tak jak to się robi w normalnym świecie. Ty pewnie poleciałeś brać udział za darmo jak nasi celebryci pokroju Jandy "szarpali" się o szczepionki? :lol:

Edited by Maximus

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
10 minut temu, Maximus napisał:

A jak tam twój wyrostek za 100 tyś?

A gdzie jest ś w słowie tysięcy?  No i wiedziałem, że nie zrozumiesz. 100 tys to kwota jaka padła wcześniej w kontekście hospitalizacji z powodu covid-19. Pokazałem, że przeciętny chory zużywa praktycznie większość pieniędzy naskładanych przez 35 lat pracy.  Poczytaj o Pareto 80/20 - to był mój postulat. A za mój wyrostek zapłacili twoi rodzice. Wysłałbym ci go, ale chirurg chyba dał kotu.

Edited by Jajcenty

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 2.01.2022 o 13:24, Jajcenty napisał:

Gdyby każdy płacił na siebie mielibyśmy jak w Ameryce, do tej pory spłacałbym swój wyrostek. Średni koszt leczenia 100 tys podzielić przez 35lat = 238 pln/m-c Niewiele zostaje na resztę opieki.

To mówisz, że ile miałby niby kosztować, skoro spłacałbyś całe życie? Nie 100 tyS, a może 200-300 tyS miałeś na myśli za ten wyrostek? Kpisz czy o drogę pytasz?

Edited by Maximus

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 31.12.2021 o 15:48, 3grosze napisał:

Biorąc to wszystko pod uwagę, średni koszt leczenia pacjenta przekracza grubo 100 tys. zł" — wylicza w rozmowie z "Wyborczą" dr Konrad Jarosz, dyrektor Szpitala Klinicznego Nr 1 im. prof. Tadeusza Sokołowskiego Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

@MaximusWiem, masz trudności z kojarzeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 2.01.2022 o 13:24, Jajcenty napisał:

Gdyby każdy płacił na siebie mielibyśmy jak w Ameryce, do tej pory spłacałbym swój wyrostek. Średni koszt leczenia 100 tys podzielić przez 35lat = 238 pln/m-c Niewiele zostaje na resztę opieki.

To ja może wytłumaczę ci bardziej od podszewki, boś ekonomiczny dyletant (znowu wybiórcza za źródło :lol:, regularny czytelnik, no to wiadomo skąd te poglądy:lol:). Gdyby każdy płacił na siebie, a rynek był prawdziwie wolny to nie spłacałbyś swojego wyrostka "do tej pory" tylko wyrostek kosztowałby na wolnym rynku nie tak znowu wiele (ze względu na konkurencję), powiedzmy tyle co w prywatnych klinikach, do których przeglądu dostałeś link. To nie są jakieś kwoty z kosmosu niedostępne dla Kowalskiego. Dopiero jak coś zaczyna być regulowane staje się drogie, bo po drodze trzeba wszystkich regulujących/kontrolujących opłacić. Poza tym WYRAŹNIE ZASUGEROWAŁEŚ, że twój wyrostek byłby TAK BARDZO DROGI DO WYCIĘCIA, że spłacałbyś go DO DNIA DZISIEJSZEGO, co jest wierutną BZDURĄ i się tego teraz nie wypieraj, bo dostałeś link z cenami wycięcia wyrostka na wolnym rynku i okazuje się, że twoje bajdurzenie ma nie za wiele wspólnego z rzeczywistością.

Brnij dalej.

 

Z resztą. Z kim tu dyskutować. Zakamuflowany totalniak, regularny klient GW o lewych poglądach. Żadnemu lewusowi jeszcze nikt do głowy rozumu nie nawkładał.

Serio, wystarczy. Shalom.

Edited by Maximus

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Prezydent Wielkiego Imperium Lechickiego - zaszczepiony trzema dawkami, świeżo, minęły akurat dwa tygodnie od trzeciego szczepienia - pośród samych zaszczepionych - zachorował.
I to w momencie gdy szczepionka ma największą skuteczność bo 2-3 tygodnie po szczepieniu.
To mówicie że szczepiąc się ochronię Was? Nie przekonaliście mnie :)
Wiem, ta narracja powoli jest "wyparowywana" jak wiele innych.
Teraz jest narracja: szczep się żeby chronić siebie. To może i troche działa ale te 20-30 % zgonów zaszczepionych nie dowodzi wielkiej skuteczności.
Już zresztą jest przejście do narracji: szczep się żeby nie obciążać systemu zdrowia.
Normalnie festiwal narracji.

Edited by thikim
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Maximus napisał:

tyle co w prywatnych klinikach, do których przeglądu dostałeś link.

Na co odpowiedziałem. Skoro mogę wyciąć wyrostek za darmo, to usługa ta podlegają swoistej presji cenowej. Tam gdzie dostępność usługi jest mniejsza ceny szybują. Vide USA.

Ponawiam: 100 tys w moim wyliczeniu to przykładowy koszt leczenia nieszczepa. Niestety nie wiem ile kosztował mój wyrostek, bo to czasy głębokiego PRLu, ale mój stary zarabiał wtedy jakieś 20 dolarów.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Cytat

Gdyby każdy płacił na siebie mielibyśmy jak w Ameryce, do tej pory spłacałbym swój wyrostek. Średni koszt leczenia 100 tys podzielić przez 35lat


Skąd Ty bierzesz te ceny. Od 3500 zł.
Wyrostek:
https://www.kliniki.pl/wyciecie-wyrostka-robaczkowego-laparoskopowo/
Lecz się w Polsce jak na USA Cię nie stać :)
3500 zł - chcesz spłacać latami?

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, thikim napisał:

To mówicie że szczepiąc się ochronię Was? Nie przekonaliście mnie

Tak wiem. Twoje rozumienie pdp, statystyki i sposób jej użycia  nie przynosi Ci zaszczytu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

To mówi człowiek co chce latami spłacać swój wyrostek za 3500 zł. Nawet w PRLu - wycięcie wyrostka to prosta operacja chirurgiczna. Gdzie Ty tam chcesz ładować to spłacanie przez ćwierć życia to ja nie wiem.
Widzisz - bezmyślnie stosujesz statystykę - jak mówią o tym przykładzie z psem, człowiekiem i ilością nóg - to jak ulał pasuje do Ciebie.
Masz 3 nogi :)
Jaka jest skuteczność szczepionek jeśli 20-30 % ludzi zmarłych to obecnie szczepieni? :)
Moje życie - to nie Twoja statystyka.

Byli już tacy co chcieli naukowo sterować gospodarką - nazywali się sowieci. Tylko że gospodarka to nie nauka ale ludzkie decyzje, co kupić a czego nie.

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Jajcenty napisał:

Skoro mogę wyciąć wyrostek za darmo

Za darmo. :lol: Za darmo to boli gardło, jak kiedyś starsi mówili. Ze składek na taki zabieg idzie pewnie ze 30 tyS. Prywatnie byłoby ze 3 tyS najtaniej. Tak samo z opieką nad chorym na covida i z każdą inną chorobą leczoną przez państwowe szpitale: państwowo 10x drożej (strzelam). Państwowo to jak zawsze: bida z nędzą i drożyzna! Tego nigdy nie pojmiesz, jałowa dysputa z tobą.

2 minuty temu, thikim napisał:

Byli już tacy co chcieli naukowo sterować gospodarką - nazywali się sowieci.

Tak jest! Już myślałem, że tu sami czytelnicy wybiórczej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, thikim napisał:

Wyrostek:
https://www.kliniki.pl/wyciecie-wyrostka-robaczkowego-laparoskopowo/
Lecz się w Polsce jak na USA Cię nie stać

50 lat temu nikt nie znał pojęcia laparoskop.

 

1 minutę temu, thikim napisał:

To mówi człowiek co chce latami spłacać swój wyrostek za 3500 zł.
Widzisz - bezmyślnie stosujesz statystykę - jak mówią o tym przykładzie z psem, człowiekiem i ilością nóg - to jak ulał pasuje do Ciebie.
Masz 3 nogi

Nie. Nie wiem ile razy mam to napisać! Mój wyrostek kosztował 500 tys dolarów. A w międzyczasie była reforma stóp procentowych Balcerowicza i wszytko co na kredyt kosztowało 3 razy więcej. Zatem miałem do spłacenia jakieś 1.5 mln baksów. Ale na szczęście spłaciłeś to Ty/ Twoi rodzice i cała reszta,

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Teraz, Jajcenty napisał:

Mój wyrostek kosztował 500 tys dolarów.

500 tys. dolarów? Ze złota on jest?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, thikim napisał:

500 tys. dolarów? Ze złota on jest?

No tak. W końcu był mój. I byłem do niego bardzo przywiązany.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Hmm. To by w sumie potwierdzało to co piszesz.
Zycie innych masz (przypominam radość że ktoś umarł) za nic, a u siebie nawet wyrostek wyceniasz na 500 tys. $. 
Brawo Ty.
Mogę wyśmiewać Twoją trwogę, mogę wyśmiewać Twoje socjalistyczne poglądy. Ale ani z utraty Twojego zdrowia ani ze śmierci nigdy bym się nie cieszył.
Klasa robotnicza pije szampana ustami swoich przedstawicieli. Jako żywy jesteś :)

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
16 minut temu, thikim napisał:

Jaka jest skuteczność szczepionek jeśli 20-30 % ludzi zmarłych to obecnie szczepieni?

Musiałbyś zdefiniować co rozumiesz przez skuteczność. Od tego trzeba byłoby zacząć. Ale rozumowanie: O nie! Szczepionki są nieskuteczne bo ZALEDWIE 70 procent umierających to nieszczepieni! uważam za czystej wody kretynizm. Taką argumentacją przebijasz wszystkie efemeryczne trole, które tu miały występy.

Myślę, że na tym trzeba skończyć. Co miało być powiedziane zostało powiedziane. Jesteście dzwonki chromatyczne i tyle. Tak wiem, strunowe, ale mam nadzieję że skojarzycie.

 

Edited by Jajcenty
  • Thanks (+1) 1
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
40 minut temu, thikim napisał:

Prezydent Wielkiego Imperium Lechickiego - zaszczepiony trzema dawkami, świeżo, minęły akurat dwa tygodnie od trzeciego szczepienia - pośród samych zaszczepionych - zachorował.
I to w momencie gdy szczepionka ma największą skuteczność bo 2-3 tygodnie po szczepieniu.

Charakterystyczne: jak wojujący nieszczep, to obowiązkowo dyletant. Permanentna korelacja.:D

Mościwie "panujący" jest zakażony. Dla nieszczepa-dyletanta trudna polska słowa, nie do pojęcia i rozróżnienia od choroby.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Połączenie łagodnej infekcji i szczepionki wydaje się najbardziej efektywnym czynnikiem chroniącym przed COVID-19, informują naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA). Główny wniosek z naszych badań jest taki, że jeśli ktoś zachorował na COVID, a następnie został zaszczepiony, to nie tylko znacząco zwiększa się u niego liczba przeciwciał, ale rośnie ich jakość. To zaś zwiększa szanse, że przeciwciała te poradzą sobie z kolejnymi odmianami koronawirusa, mówi profesor Otto Yang z wydziałul chorób zakaźnych, mikrobiologii, immunologii i genetyki molekularnej.
      Wydaje się, że kolejne wystawienia układu odpornościowego na kontakt z białkiem kolca (białkiem S) pozwala układowi odpornościowemu na udoskonalanie przeciwciał u osoby, która chorowała na COVID-19. Uczony dodaje, że nie jest pewne, czy takie same korzyści odnoszą osoby, które przyjmują kolejne dawki szczepionki, ale nie chorowały.
      Grupa Yanga porównała przeciwciała 15 osób, które były zaszczepione, ale nie zetknęły się wcześniej z wirusem SARS-CoV-2 z przeciwciałami 10 osób, które nie były jeszcze zaszczepione, ale niedawno zaraziły się koronawirusem. Kilkanaście miesięcy później 10 wspomnianych osób z drugiej grupy było w pełni zaszczepionych i naukowcy ponownie zbadali ich przeciwciała.
      Uczeni sprawdzili, jak przeciwciała reagują na białko S różnych mutacji wirusa. Odkryli, że zarówno w przypadku osób zaszczepionych, które nie chorowały oraz tych, które chorowały, ale nie były szczepione, możliwości zwalczania wirusa przez przeciwciała spadały w podobnym stopniu gdy pojawiła się nowa mutacja. Jednak gdy osoby, które wcześniej chorowały na COVID-19, były rok po chorobie już w pełni zaszczepione, ich przeciwciała były zdolne do rozpoznania wszystkich mutacji koronawirusa, na których je testowano.
      Nie można wykluczyć, że odporność SARS-CoV-2 na działanie przeciwciał może zostać przełamana poprzez ich dalsze dojrzewanie w wyniki powtarzanej wskutek szczepienia ekspozycji na antygen, nawet jeśli sama szczepionka nie jest skierowana przeciwko danemu wariantowi, stwierdzają naukowcy. Przypuszczają oni, że kolejne szczepienia mogą działać podobnie jak szczepienia po przechorowaniu, jednak jest to tylko przypuszczenie, które wymagają weryfikacji.
      Ze szczegółami badań można zapoznać się w artykule Previous Infection Combined with Vaccination Produces Neutralizing Antibodies with Potency against SARS-CoV-2 Variants.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Badania przeprowadzone na Wydziale Inżynierii University of Cambridge wykazały, że zalecenie zachowania 2-metrowego odstępu w czasach pandemii COVID-19 zostało wybrane na zasadzie oceny kontinuum ryzyka, a nie na podstawie konkretnych wyników badań. Okazuje się bowiem, że rozkład prawdopodobieństwa zarażenia w zależności od odległości jest wysoce przypadkowy.
      Inżynierowie z Cambridge przeprowadzili modelowanie komputerowe, by zbadać rozprzestrzenianie się kropli w czasie, gdy ludzie kaszą. Zauważyli, że jeśli osoba zarażona SARS-CoV-2 nie nosi maseczki i kichnie, to może zarazić inną osobę nawet wówczas, gdy znajduje się ona na otwartej przestrzeni w odległości 2 metrów od kichającego. Naukowcy stwierdzili również, że istnieją duże różnice w skutkach kichania, a bezpieczny dystans pomiędzy osobami można ustalić na od 1 do ponad 3 metrów, w zależności od tego, jak duże ryzyko są w stanie zaakceptować instytucje odpowiedzialne za zdrowie publiczne.
      Badania, z którymi możemy zapoznać się na łamach pisma Physics of Fluids wskazują, że samo utrzymywanie dystansu nie wystarczy, by zahamować pandemię. Konieczne są szczepienia, wietrzenie pomieszczeń oraz noszenie masek.
      Mimo początkowego nacisku na dezynfekcję rąk i powierzchni wiadomo, że wirus przenosi się drogą kropelkową. Osoba chora może zarażać kaszląc, mówiąc czy nawet oddychając. Pamiętam, jak w 2020 roku dużo mówiono o tym, że wirus przenosi się za pośrednictwem klamek. Pomyślałem wówczas, że jeśli to prawda, to wirus musi opuszczać organizm chorej osoby i rozprzestrzeniać się zgodnie z zasadami mechaniki płynów, mówi główny autor badań, specjalista od mechaniki płynów profesor Epaminondas Mastorakos. Przez wiele ostatnich miesięcy opracowywał on wraz z zespołem różne modele rozprzestrzeniania się SARS-CoV-2.
      Częścią badań nad rozprzestrzenianiem się wirusa zajmuje się wirusologia. Mówi nam ona jak wiele wirusów jest w organizmie i ile wirionów rozsiewamy, mówiąc czy kaszląc. Ale część tych badań to obszar mechaniki płynów, dzięki której wiemy, co dzieje się z kropelkami płynu opuszczającego nasz organizm. Jako specjaliści od mechaniki płynów, chcieliśmy połączyć dane wirusologiczne osoby zakażającej, z danymi wirusologicznymi osoby zakażanej. To pozwala na ocenę ryzyka, dodaje doktor Shrey Trivedi.
      Naukowcy przeprowadzili więc całą serię symulacji. Szacowali np. co się dzieje, gdy organizm osoby zarażonej opuści tysiąc kropli, jak wiele z nich dotrze do osoby znajdującej się w tym samym pomieszczeniu, jak duże będą to krople, a wszystko było rozpatrywane z uwzględnieniem funkcji czasu i przestrzeni.
      Uczeni zauważyli, że w odległości 2 metrów nie dochodzi do znacznego spadku liczby kropli, zatem ryzyko zarażenia nie zmniejsza się znacząco. Gdy osoba chora kaszle i nie ma maseczki, większość dużych kropli opada na pobliskie powierzchnie. Jednak mniejsze krople pozostają zawieszone w powietrzu i szybko oraz łatwo rozprzestrzeniają się na odległość większą niż 2 metry, a ze względu na turbulencje powietrza każde kaszlnięcie charakteryzuje się odmiennym wzorcem rozprzestrzeniania się kropli. Nawet jeśli za każdym razem gdy kaszlę, wysyłam w powietrze taką samą liczbę kropli, to ze względu na zmiany prędkości, temperatury i wilgotności liczba kropli, która dotrze do osoby oddalonej ode mnie o 2 metry, za każdym razem będzie inna, wyjaśnia Mastorakos.
      Naukowcy podkreślają, że zasada 2 metrów to jedynie łatwy do zapamiętania przekaz, a nie gwarancja bezpieczeństwa.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Michael Worobey, ekspert od ewolucji wirusów z University of Arizona, opublikował na łamach Science wyniki swoich badań, z których wynika, że inne źródło pandemii niż targ Huanan w Wuhan jest skrajnie mało prawdopodobne. Wskazuje też, że gatunkiem, z którego wirus przeszedł na ludzi, mógł być jenot, a nie nietoperz
      W swoich badaniach Worobey przyjrzał się potencjalnemu błędowi, który mógł zostać popełniony przy określaniu źródła pierwszych zakażeń. Jako, że szybko zaczęto mówić o tym, iż źródłem jest targ, szczególną uwagę skupiono właśnie na targu. Chciałem sprawdzić, czy związek targu z początkowymi zakażeniami był rzeczywisty, czy też to złudzenie, spowodowane faktem, że to właśnie tam szukano tych zakażeń, mówi Worobey.
      Wyobraźmy sobie następujący scenariusz. Pierwsza epidemia SARS, do której doszło w latach 2002–2003 została powiązana ze zwierzętami sprzedawanymi na targu. Wtedy też wdrożono system, zgodnie z którym, gdy do lekarza zgłosił się pacjent z zapaleniem płuc, lekarz pytał, czy pacjent pracował na targu. Jeśli odpowiedź była twierdząca, przypadek odnotowywano jako interesujący, któremu należy się bliżej przyjrzeć. Jeśli jednak osoba z identycznymi objawami stwierdzała, że nie pracuje na targu, przypadek traktowano jak zwykłe zapalenie płuc, stwierdza uczony. W takim scenariuszu teoretycznie możliwe jest, że 50 wczesnych przypadków COVID-19 z Wuhan zostanie odnotowanych właśnie jako nowa choroba powiązana z targiem, a w tym samym czasie 10 000 innych przypadków zostanie uznane za zwykłe zapalenie płuc, gdyż chorzy nie mieli związku z targiem.
      Jednak taki scenariusz jest nieprawdopodobny, mówi Worobey. Pierwsze podejrzane przypadki nietypowego zapalenia płuc w Wuhan zostały bowiem odnotowane przez lekarzy, nie przez epidemiologów. Nie było wówczas wiadomo, że należy zwracać szczególną uwagę na chorych, którzy mają związki z targiem. Innymi słowy, zanim nie zauważono nowego zagrożenia epidemiologicznego i nie wydano odpowiednich instrukcji, nie ma mowy o tym, by różni lekarze zwracali szczególną uwagę na pacjentów powiązanych z konkretnym miejscem.
      W Wuhan mechanizm VPUE (Viral Pneumonia of Unknown Etiology) został wdrożony 3 stycznia 2020 roku po tym, jak lekarze informowali już o kilkudziesięciu przypadkach tajemniczego zapalenia płuc. Dopiero wtedy chińskie centrum chorób zakaźnych nakazało lekarzom zgłaszanie za pomocą platformy VPUE przypadków podejrzanego zapalenie płuc. I dopiero wtedy mogło zdarzyć się tak, że lekarze szczególną uwagę przywiązywali do osób powiązanych z targiem Huanan w Wuhan. Mimo to, już wcześniej prowadzone analizy nie znalazły dowodu, by do VPUE wpisano nieproporcjonalnie dużą liczbę przypadków powiązanych z targiem w Wuhan.
      Kolejnym istotnym spostrzeżeniem dokonanym przez naukowca jest wskazanie błędu we wspólnym raporcie Chin i WHO, w którym stwierdzono, że pierwszą osobą chorującą na COVID-19 był 41-letni mężczyzna, u którego objawy pojawiły się 8 grudnia 2019 roku. Mężczyzna mieszkał 30 kilometrów na południe od targu i nie miał z nim nic wspólnego. Jego przypadek był wykorzystywany jako rzekomy dowód, że epidemia nie rozpoczęła się na targu, a jej prawdziwym źródłem ma być laboratorium w Wuhan.
      Worobey wykazał, na podstawie dokumentów szpitalnych oraz analiz naukowych, że objawy u mężczyzny pojawiły się nie 8 a 16 grudnia, a do szpitala trafił on 22 grudnia. Mężczyzna, owszem, informował o problemach zdrowotnych 8 grudnia, ale były one związane z... zębami mlecznymi, które posiada w wieku dorosłym. Z tego też powodu zgłosił się do szpitala. Worobey podejrzewa, że podczas tej pierwszej wizyty w szpitalu, w drodze do niego lub też podczas jednej z podróży po mieście, kiedy to na krótko przed pojawieniem się objawów COVID znalazł się w pobliżu targu, doszło do infekcji. U mężczyzny tego objawy infekcji pojawiły się już po tym, jak do lekarzy zaczęli zgłaszać się pracownicy targu w Wuhan.
      Najwcześniejszym pewnym zidentyfikowanym przypadkiem zachorowania na COVID-19 jest kobieta, która na targu w Wuhan sprzedawała owoce morza, a u której objawy pojawiły się 11 grudnia. Co więcej, kobieta ta mówiła, że słyszała o osobach powiązanych z targiem, które już 10 grudnia trafiły do szpitali.
      Z analizy Worobeya wynika zatem, że pierwszy potwierdzony i pewny przypadek wystąpienia objawów COVID-19 miał miejsce 11 grudnia 2019 roku i jest on powiązany z targiem w Wuhan. Podobnie jak 66% potwierdzonych przypadków zachorowań z grudnia 2019 roku.
      Uczony z Arizony dokonał jednak jeszcze jednego niezwykle ważnego spostrzeżenia. Przypomina on, że wiele gatunków zwierząt jest nosicielami koronawirusów oraz że podobne wirusy znaleziono podczas pierwszej epidemii SARS u jenotów. Tymczasem, jak czytamy w artykule Worobeya, najwcześniejsze objawowe przypadki zachorowania zostały powiązane z targiem w Wuhan, szczególnie zaś z jego zachodnią sekcją, gdzie w klatkach przetrzymywano jenoty.
      Niestety, jest bardzo prawdopodobne, że nigdy nie dowiemy się, od jakiego zwierzęcia zarazili się ludzie. Jak pisze Worobey żaden żywy ssak z targu Huanan ani żadnego innego targu w Wuhan nie został przebadany pod kątem SARS-CoV-2, a targ Huanan został zamknięty i zdezynfekowany 1 stycznia 2020 roku.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Detroit Zoological Society (DZS) ogłosiło, że rozpoczyna program szczepień niektórych zwierząt przeciwko COVID-19. W pierwszej kolejności szczepionki otrzymają goryle, szympansy, tygrysy i lwy. Zwierzęta otrzymają szczepionkę weterynaryjną firmy Zoetis. Do użytku dopuścił ją Departament Rolnictwa USA, a zgoda na wykorzystanie jest wydawana indywidualnie.
      Nasze zwierzęta są rutynowo szczepione różnymi preparatami. Jesteśmy bardzo zadowoleni i odczuwamy ulgę, że istnieje specjalna szczepionka chroniąca je przed COVID-19, mówi Scott Carter, odpowiedzialny w DZS za kwestie naukowe.
      Dotychczas w zoo w Detroit nie zaraziło się żadne zwierzę, ale w innych ogrodach zoologicznych w USA zidentyfikowano już zachorowania u lwów, tygrysów, lampartów i goryli. W Indiach i Pakistanie na COVID zmarły lwy i kocięta tygrysa.
      Tak jak szczepi się psy na parwowirozę czy wściekliznę, tak zaszczepimy nasze zwierzęta na COVID, by je chronić, zapowiada doktor Ann Duncan, dyrektor ds. zdrowia zwierząt w Detroit Zoological Society.
      Pierwszym ogrodem zoologicznym w USA, który otrzymał zgodę na szczepienia zwierząt, było San Diego Zoo. W jego ślad poszły inne, które również wystąpiły o odpowiednie zgody. Firma Zoetis, największy na świecie producent leków i szczepionek weterynaryjnych, podarowała amerykańskim ogrodom zoologicznym i organizacjom ekologicznym ponad 11 000 dawek szczepionki przeciwko COVID-19.
      Organizacja PETA oświadczyła, że wspiera szczepienie zwierząt szczepionkami, które były testowane na danym gatunku i są stosowane na zwierzętach tylko po dogłębnym rozważeniu takiej potrzeby przez naukowców.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Tempo mutacji wirusa SARS-CoV-2 jest znacznie szybsze niż uważano. Nowa mutacja pojawia się niemal co tydzień, informują naukowcy z Uniwersytetów w Bath i Edynburgu. To zaś oznacza, że nowe odmiany patogenu mogą pojawiać się częściej niż przypuszczano.
      Jeszcze do niedawna naukowcy uważali, że nowe mutacje pojawiają się mniej więcej raz na dwa tygodnie. Jednak prace przeprowadzone przez specjalistów z Milner Centre for Evolution na University of Bath i MRC Human Genomic Unit na Uniwersytecie w Edynburgu wykazały, że podczas wcześniejszych badań naukowcy przeoczyli wiele mutacji, które miały miejsce, ale nigdy nie zostały wychwycone.
      Mutacje zachodzą w wirusie np. w wyniku błędu w czasie kopiowania genomu gdy wirus się replikuje. Większość tych zmian to mutacje szkodliwe dla samego wirusa, które zmniejszają jego szanse na przetrwanie. Tego typu mutacje są szybko usuwane, więc bardzo łatwo je przeoczyć.
      Brytyjscy uczeni wzięli pod uwagę zjawisko szybko usuwanych mutacji i na tej podstawie oszacowali, że tempo mutowania wirusa jest szybsze niż przypuszczano. To zaś wskazuje na potrzebę izolacji i dokładniejszego przebadania osób, które przez dłuższy czas zmagają się z infekcją. Nasze odkrycie oznacza, że jeśli choruje dłużej niż przez kilka tygodni, to w jego organizmie może pojawić się nowy wariant wirusa, mówi profesor Laurence Hurst z University of Bath. Uczony dodaje, że wariant Alfa prawdopodobnie pojawił się właśnie u pacjenta, którego układ odpornościowy przez dłuższy czas nie był w stanie oczyścić organizmu z wirusa.
      U zdecydowanej większości osób zakażonych organizm na tyle szybko radzi sobie z wirusem, że nie zdąży on zbytnio zmutować. To oznacza, że ryzyko, iż nowy wariant wyewoluuje w organizmie pojedynczego pacjenta, jest niewielkie. Jednak odkrycie, że wirus mutuje szybciej, oznacza, że szanse pojawienia się nowego wariantu rosną.
      Naukowcy postanowili sprawdzić też, dlaczego niektóre mutacje szybko są usuwane. Wykorzystali przy tym pewien trik. Podczas II wojny światowej Amerykanie tracili dużo samolotów latających nad Niemcami. Chcieli więc sprawdzić, w którym miejscu należy wzmocnić samoloty. Oglądali więc powracające samoloty, patrzyli w których miejscach są dziury po pociskach wroga. Na tej podstawie stwierdzili, że wzmocnić należy miejsca, gdzie dziur nie ma. Gdyż to trafienie w te miejsca powodowały, że samolot spadał i nie wracał do bazy – wyjaśnia Hurst.
      Naukowcy wykorzystali więc dostępne obecnie bazy danych, w których znajduje się olbrzymia liczba zsekwencjonowanych genomów SARS-CoV-2. Stwierdzili, że te miejsca w których nie zauważono mutacji, są zapewne miejscami, gdzie mutacje są niebezpieczne dla wirusa. Większość takich miejsc negatywnej selekcji była łatwa do przewidzenia. Można się było domyślić, że niepożądane z punktu widzenia wirusa są te miejsca, gdzie mutacje spowodują np. złe funkcjonowanie białek, w tym chociażby białka S.
      Było jednak kilka niespodzianek. Proteiny, które wytwarza wirus, są złożone z aminokwasów. Geny wirusa zawierają instrukcje, które aminokwasy i w jakiej kolejności mają się ze sobą łączyć. Zauważyliśmy, że preferowane są mutacje, w których używane są bardziej stabilne aminokwasy, co oznacza, że nie muszą zachodzić często i nie wymagają zbyt wielu zasobów energetycznych. Sądzimy, że dzieje się tak dlatego, iż wirus znajduje się pod duża presją by replikować się szybko. Preferowane są więc bardziej trwałe aminokwasy, bo dzięki temu nie trzeba zbyt długo czekać na dostarczenie odpowiednich zasobów, wyjaśnia główny autor badań, doktor Atahualpa Castillo Morales.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...