Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Skąd się wziął Omikron? Naukowcy wciąż szukają jego źródła

Recommended Posts

16 minut temu, Antylogik napisał:

O to to. Po takim czymś rozsądnemu człowiekowi zapala się lampka ostrzegawcza. Osobnikom pokroju 3groszówki już nie bardzo.

Rozsądnego oszukasz tylko raz, naiwniaków można razy wiele. :lol:

A najlepsze, że pożyteczni idioci jeszcze tej dziurawej narracji będą bronić, myśląc, że są elitą intelektualną. :lol:

2 minuty temu, 3grosze napisał:

Ja wywiązałem się z umowy, a Ty... dosyć, że tchórz, to i oszust.

Napisałeś kolejne kłamstwa, jak ty naiwnie łykasz te oficjalne dane, ale niech ci będzie. Ślepy jesteś po prostu, że ta cała "pandemia" ma nie tylko podłoże medyczne, ale też, a nawet przede wszystkim podłoże polityczne i biznesowe. Więcej nie trzeba mówić, nie będę tępił paznokci, bo byłyby to i tak perły przed wieprze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, Antylogik napisał:

To jak macie takich ekspertów, co zmieniają co 5 min. zdanie

Gdzie im tam do przełomu:D dokonanego przez Antylogika, który tutaj przez kilkanaście miesięcy kwestionował  pandemię.:P

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, 3grosze napisał:

Gdzie im tam do przełomu:D dokonanego przez Antylogika, który tutaj kilkanaście miesięcy kwestionował  pandemię.:P

Boże kochaniutki, pandemię............. Taka to pandemia, że WHO musiało specjalnie dla niej zmienić definicję, bo się nie łapała. :lol:

Ty powinieneś w kabarecie robić.:lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, Antylogik napisał:

 

2) Co mówił prof. Simon - kolejny "autorytet" - kiedyś, a teraz?

 

 

Wypowiedzi w pierwszych tygodniach po ujawnieniu SARS-CoV-2 (jeszcze nazwy nie miał:D) ma być argumentem?:P To znaczy, ze antyszczepom już brak argumentów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, 3grosze napisał:

Wypowiedzi w pierwszych tygodniach po ujawnieniu SARS-CoV-2 (jeszcze nazwy nie miał:D) ma być argumentem?:P To znaczy, ze antyszczepom już brak argumentów.

Nie, po prostu masz problemy z wyciąganiem logicznych wniosków. Masz jak na dłoni gościa, który jak za dotknięciem magicznego patyka zmienił o 180 st. swoje zdanie.

Z rozsądnego gościa stał się wieszczem końca świata i pierwszoplanowym siewcą paniki.

Hmm, co mogło wpłynąć na takie drastyczne przepoczwarzenie.... hm.......

Śmieszkujesz dalej, ale niestety marny błazen z ciebie.;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Maximus napisał:

Nie, po prostu masz problemy z wyciąganiem logicznych wniosków

Pacanie, ludzie się duszą, a ty dalej ślepy: https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,171710,27914164,klopoty-szpitala-praskiego-instalacja-tlenowa-na-granicy-wydolnosci.html#s=BoxOpImg1

Tamtejsza instalacja tlenowa działa na granicy wydolności. - Od miesiąca instalację chłodzi awaryjnie straż pożarna - 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, 3grosze napisał:

Pacanie, ludzie się duszą, a ty dalej ślepy: https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,171710,27914164,klopoty-szpitala-praskiego-instalacja-tlenowa-na-granicy-wydolnosci.html#s=BoxOpImg1

Tamtejsza instalacja tlenowa działa na granicy wydolności. - Od miesiąca instalację chłodzi awaryjnie straż pożarna - 

Tumanie, co z tego jak póki co te szczepienia są g*wno warte i realny podział hospitalizacji wśród zaszczepów i niezaszczepów jest bliski 50/50? Jeszcze to wyjdzie oficjalnie, poczekaj trochę.

Wszystko miało się skończyć po jednej dawce, nie tak ci obiecali gałganie? Później co, druga dawka, trzecia dawka, może czwarta i pięćdziesiąta? Wszystko się miało skończyć, a ludzie dalej chorują, ci zaszczepieni też, i to wcale nie lekko.

Dlaczego badania nad lekami się blokuje? Wielu ludzi dałoby się uratować, ale testy nad lekami trwają w nieskończoność, "utknęły".

Nawet z zachodu docierają głosy, że niektóre leki faktycznie działają i do tego są tanie i szeroko dostępne. Ale na nich nie ma takiej przybitki, jak na szczepionkach.

Dlaczego nie szuka, nie testuje się leków, skoro są sygnały, że pomagają, tylko zafiksowali się na, co już widać wyraźnie- g*wno wartych szczepieniach?

Ty już bez argumentów to na emocjach lecimy, co? Patrzta, a tam dzieci bijooooooooo...

Patrz i myśl myśl myśl, bo łatwo ci to nie przychodzi: https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-polsce,koronawirus-w-polsce--amantadyna-w-leczeniu-covid-19--opinie-ekspertow,artykul,55823403.html

 

"Ministerstwo Zdrowia: nie możemy rekomendować terapii, które nie są przetestowane" - z tego artykułu.

Ale już nieprzetestowaną szczepionkę? Nie ma problemu!

Jesteś beton, wystarczająco się już zbłaźniłeś, ja już podziękuję. Żyj sobie dalej w swoim matrixie, ufaj rządom i korporacjom, tak jak na początku tej dyskusji wspomniałem- im przede wszystkim zależy na twoim dobrobycie, zdrowiu, życiu. :lol:

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Maximus napisał:

Tumanie (...) gałganie (...) Jesteś beton, wystarczająco się już zbłaźniłeś, ja już podziękuję.

Jakaś strategiczna żyłka z bezsilności pękła... i kolejny trafiony, zatopiony.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, 3grosze napisał:

Jakaś strategiczna żyłka z bezsilności pękła... i kolejny trafiony, zatopiony.

Marny żeś błazen- tyle.

Edited by Maximus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cytat z jednego z forów:

A co jeśli to antyszczepionkowcy mają rację? I jeśli naprawdę koncerny i korporacje chcą wytruć i pozbyć się części (około połowy) ludzi, tych którzy się zaszczepili? Zostałaby połowa szurów, druga połowa out. Jak wtedy wyglądałby świat? Zostaliby sami włączający myślenie, wyłączający telewizor, wolni i niezależni.

Musi być plan wewnątrz planu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
50 minut temu, Jajcenty napisał:

A co jeśli to antyszczepionkowcy mają rację? I jeśli naprawdę koncerny i korporacje chcą wytruć i pozbyć się części (około połowy) ludzi, tych którzy się zaszczepili? Zostałaby połowa szurów, druga połowa out. Jak wtedy wyglądałby świat? Zostaliby sami (...)

... zostaliby sami "wiedzący wszystko lepiej" z obsesją "bycia oszukiwanym": operację wyrostka robaczkowego robiliby sami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, 3grosze napisał:

Wypowiedzi w pierwszych tygodniach po ujawnieniu SARS-CoV-2 (jeszcze nazwy nie miał:D) ma być argumentem?

Jak zwykle kłamiesz, to była wypowiedź z 31.01.2020, wirus pojawił się w listopadzie 2019. Ale mniejsza o to. To nie jest jedyny wybryk Simona. Tak samo twierdził, że amantadyna jest toksyczna, że nie działa na covid, że nie ma dowodów. Chwilę później albo wcześniej nastąpił wysyp dowodów, że nie jest toksyczna i że działa (jedna z ostatnich praca omawiająca leki na covid: "Coronavirus disease 2019 (COVID-19): a brief overview of features and current treatment" , https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33966263/). Także ludzie nie wierzą tym pseudo-ekspertom i bardzo dobrze. Szkoda tylko umierających (to także zaszczepieni), bo przecież gdyby nie te korporacyjne sprzedawczyki, to można byłoby wielu uratować, właśnie stosując "eksperymentalne leczenie".

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Antylogik napisał:

Jak zwykle kłamiesz, to była wypowiedź z 31.01.2020, wirus pojawił się w listopadzie 2019. Ale mniejsza o to.

Wcale nie "mniejsza o to". To, że pojawił się już w listopadzie, to stwierdzono dużo póżniej, więc samodzielniku "wiedzący wszystko lepiej" albo kłamiesz, albo jak "wszyscy wiedzący lepiej", tego nie wiedziałeś.

17 minut temu, Antylogik napisał:

Tak samo twierdził, że amantadyna jest toksyczna,

Jest toksyczna mając dużo skutków ubocznych, ale Tobie smacznego.

Co do badań nad amantadyną, to czasami;), w niektórych przypadkach wczesnej fazy działa, ale tak jak sam SARS-Cov-2: nie wiadomo na kogo zadziała dając wszystkim skutki uboczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A zauważyłeś, że żaden znany polityk czy celebryta nie zmarł na to? Każdy tylko przechodził, nawet wielu ciężko, ale żaden nie wykitował. Przypadek? Coś statystyka się nie zgadza w tym ich przypadku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, 3grosze napisał:

Wcale nie "mniejsza o to". To, że pojawił się już w listopadzie, to stwierdzono dużo póżniej, więc samodzielniku "wiedzący wszystko lepiej" albo kłamiesz, albo jak "wszyscy wiedzący lepiej", tego nie wiedziałeś.

Właściwie we Włoszech, to już w sezonie letnim w 2019 roku ten wirus sobie krążył swobodnie po całym kraju - https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/0300891620974755 .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj Antylogiku... z wiedzą o pandemii słabo, z geografią słabo, ze wszystkim u Ciebie słabo: np.https://www.euractiv.pl/section/bezpieczenstwo-i-obrona/news/tanzania-preyzdent-smierc-pandemia-koronawirus-covid-john-magufuli/

7 minut temu, Efamon napisał:

Właściwie we Włoszech, to już w sezonie letnim w 2019 roku ten wirus sobie krążył swobodnie po całym kraju - https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/0300891620974755 .

Krążyć krążył, ale wiedza o jego krążeniu była: First Published November 11, 2020 

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, 3grosze napisał:

Oj Antylogiku... z wiedzą o pandemii słabo, z geografią słabo, ze wszystkim u Ciebie słabo: np.https://www.euractiv.pl/section/bezpieczenstwo-i-obrona/news/tanzania-preyzdent-smierc-pandemia-koronawirus-covid-john-magufuli/

Widzę, że pandemia nie przyczyniła się do wyostrzenia krytycznego myślenia. Jedno polskie źródło i to jakieś euroaktiv? Co to w o ogóle jest? Nie podoba się nczas, a tutaj jakieś podejrzane stony wyrzucasz,  o reklamopodobnych nazwach. Sprawdzamy w bardziej rzetelnym źródle:

https://www.reuters.com/article/fact-check-magufuli-covid-idUSL1N2M11DF

Cytat

Social media posts have claimed Tanzania’s late president John Magufuli is the only politician to die of COVID-19. This is not true: millions of people worldwide, including politicians, have died from the novel coronavirus; however, Magufuli is said to have died from heart disease.

Dobra, już nic nie mówię, bo każda odpowiedź to jakieś kłamstwo, które trzeba demaskować i tracić czas na edukowanie motłochu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
56 minut temu, Antylogik napisał:

A zauważyłeś, że żaden znany polityk czy celebryta nie zmarł na to? Każdy tylko przechodził, nawet wielu ciężko, ale żaden nie wykitował. Przypadek? Coś statystyka się nie zgadza w tym ich przypadku.

Przypadek? Nie sądzę.

6 minut temu, Antylogik napisał:

racić czas na edukowanie motłochu

Praca u podstaw strasznie mozolna jest. Ciągle pojawia się nowy motłoch i trza go edukować w dziedzinie ochrony cienkowarstwowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Antylogik napisał:

Dobra, już nic nie mówię, bo każda odpowiedź to jakieś kłamstwo, które trzeba demaskować

Gratuluję, możesz być dumny z siebie. Poszerzyłeś moją wiedzę (powaga) ofiarnie grzebiąc w pier*****ach i zdemaskowałeś plotkę, czym automatycznie:P udowodniłeś głęboką aluzję:

Godzinę temu, Antylogik napisał:

A zauważyłeś, że żaden znany polityk czy celebryta nie zmarł na to?

 

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Antyszczepy cicho, więc zastąpię:

W dniu 15.12.2021 o 14:13, Maximus napisał:

Ty już bez argumentów to na emocjach lecimy, co? Patrzta, a tam dzieci bijooooooooo...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, 3grosze napisał:

Antyszczepy cicho, więc zastąpię:

 

Co tam znowu chcesz covidioto?

Zaczepki szukasz? Znowu będziesz błaznował?

Godzinę temu, Jajcenty napisał:

Dobre źródło. :lol: Pogratulować gustu. :lol:

Edited by Maximus
  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Maximus napisał:

Dobre źródło. :lol: Pogratulować gustu. :lol:

A jakie polecasz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, 3grosze napisał:

A jakie polecasz?

Jak dla was to tajnearchiwumwatykanucośtam.pl. :lol: Będzie na podobnym poziomie co gazeta wybiórcza. :lol:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Połączenie łagodnej infekcji i szczepionki wydaje się najbardziej efektywnym czynnikiem chroniącym przed COVID-19, informują naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA). Główny wniosek z naszych badań jest taki, że jeśli ktoś zachorował na COVID, a następnie został zaszczepiony, to nie tylko znacząco zwiększa się u niego liczba przeciwciał, ale rośnie ich jakość. To zaś zwiększa szanse, że przeciwciała te poradzą sobie z kolejnymi odmianami koronawirusa, mówi profesor Otto Yang z wydziałul chorób zakaźnych, mikrobiologii, immunologii i genetyki molekularnej.
      Wydaje się, że kolejne wystawienia układu odpornościowego na kontakt z białkiem kolca (białkiem S) pozwala układowi odpornościowemu na udoskonalanie przeciwciał u osoby, która chorowała na COVID-19. Uczony dodaje, że nie jest pewne, czy takie same korzyści odnoszą osoby, które przyjmują kolejne dawki szczepionki, ale nie chorowały.
      Grupa Yanga porównała przeciwciała 15 osób, które były zaszczepione, ale nie zetknęły się wcześniej z wirusem SARS-CoV-2 z przeciwciałami 10 osób, które nie były jeszcze zaszczepione, ale niedawno zaraziły się koronawirusem. Kilkanaście miesięcy później 10 wspomnianych osób z drugiej grupy było w pełni zaszczepionych i naukowcy ponownie zbadali ich przeciwciała.
      Uczeni sprawdzili, jak przeciwciała reagują na białko S różnych mutacji wirusa. Odkryli, że zarówno w przypadku osób zaszczepionych, które nie chorowały oraz tych, które chorowały, ale nie były szczepione, możliwości zwalczania wirusa przez przeciwciała spadały w podobnym stopniu gdy pojawiła się nowa mutacja. Jednak gdy osoby, które wcześniej chorowały na COVID-19, były rok po chorobie już w pełni zaszczepione, ich przeciwciała były zdolne do rozpoznania wszystkich mutacji koronawirusa, na których je testowano.
      Nie można wykluczyć, że odporność SARS-CoV-2 na działanie przeciwciał może zostać przełamana poprzez ich dalsze dojrzewanie w wyniki powtarzanej wskutek szczepienia ekspozycji na antygen, nawet jeśli sama szczepionka nie jest skierowana przeciwko danemu wariantowi, stwierdzają naukowcy. Przypuszczają oni, że kolejne szczepienia mogą działać podobnie jak szczepienia po przechorowaniu, jednak jest to tylko przypuszczenie, które wymagają weryfikacji.
      Ze szczegółami badań można zapoznać się w artykule Previous Infection Combined with Vaccination Produces Neutralizing Antibodies with Potency against SARS-CoV-2 Variants.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Badania przeprowadzone na Wydziale Inżynierii University of Cambridge wykazały, że zalecenie zachowania 2-metrowego odstępu w czasach pandemii COVID-19 zostało wybrane na zasadzie oceny kontinuum ryzyka, a nie na podstawie konkretnych wyników badań. Okazuje się bowiem, że rozkład prawdopodobieństwa zarażenia w zależności od odległości jest wysoce przypadkowy.
      Inżynierowie z Cambridge przeprowadzili modelowanie komputerowe, by zbadać rozprzestrzenianie się kropli w czasie, gdy ludzie kaszą. Zauważyli, że jeśli osoba zarażona SARS-CoV-2 nie nosi maseczki i kichnie, to może zarazić inną osobę nawet wówczas, gdy znajduje się ona na otwartej przestrzeni w odległości 2 metrów od kichającego. Naukowcy stwierdzili również, że istnieją duże różnice w skutkach kichania, a bezpieczny dystans pomiędzy osobami można ustalić na od 1 do ponad 3 metrów, w zależności od tego, jak duże ryzyko są w stanie zaakceptować instytucje odpowiedzialne za zdrowie publiczne.
      Badania, z którymi możemy zapoznać się na łamach pisma Physics of Fluids wskazują, że samo utrzymywanie dystansu nie wystarczy, by zahamować pandemię. Konieczne są szczepienia, wietrzenie pomieszczeń oraz noszenie masek.
      Mimo początkowego nacisku na dezynfekcję rąk i powierzchni wiadomo, że wirus przenosi się drogą kropelkową. Osoba chora może zarażać kaszląc, mówiąc czy nawet oddychając. Pamiętam, jak w 2020 roku dużo mówiono o tym, że wirus przenosi się za pośrednictwem klamek. Pomyślałem wówczas, że jeśli to prawda, to wirus musi opuszczać organizm chorej osoby i rozprzestrzeniać się zgodnie z zasadami mechaniki płynów, mówi główny autor badań, specjalista od mechaniki płynów profesor Epaminondas Mastorakos. Przez wiele ostatnich miesięcy opracowywał on wraz z zespołem różne modele rozprzestrzeniania się SARS-CoV-2.
      Częścią badań nad rozprzestrzenianiem się wirusa zajmuje się wirusologia. Mówi nam ona jak wiele wirusów jest w organizmie i ile wirionów rozsiewamy, mówiąc czy kaszląc. Ale część tych badań to obszar mechaniki płynów, dzięki której wiemy, co dzieje się z kropelkami płynu opuszczającego nasz organizm. Jako specjaliści od mechaniki płynów, chcieliśmy połączyć dane wirusologiczne osoby zakażającej, z danymi wirusologicznymi osoby zakażanej. To pozwala na ocenę ryzyka, dodaje doktor Shrey Trivedi.
      Naukowcy przeprowadzili więc całą serię symulacji. Szacowali np. co się dzieje, gdy organizm osoby zarażonej opuści tysiąc kropli, jak wiele z nich dotrze do osoby znajdującej się w tym samym pomieszczeniu, jak duże będą to krople, a wszystko było rozpatrywane z uwzględnieniem funkcji czasu i przestrzeni.
      Uczeni zauważyli, że w odległości 2 metrów nie dochodzi do znacznego spadku liczby kropli, zatem ryzyko zarażenia nie zmniejsza się znacząco. Gdy osoba chora kaszle i nie ma maseczki, większość dużych kropli opada na pobliskie powierzchnie. Jednak mniejsze krople pozostają zawieszone w powietrzu i szybko oraz łatwo rozprzestrzeniają się na odległość większą niż 2 metry, a ze względu na turbulencje powietrza każde kaszlnięcie charakteryzuje się odmiennym wzorcem rozprzestrzeniania się kropli. Nawet jeśli za każdym razem gdy kaszlę, wysyłam w powietrze taką samą liczbę kropli, to ze względu na zmiany prędkości, temperatury i wilgotności liczba kropli, która dotrze do osoby oddalonej ode mnie o 2 metry, za każdym razem będzie inna, wyjaśnia Mastorakos.
      Naukowcy podkreślają, że zasada 2 metrów to jedynie łatwy do zapamiętania przekaz, a nie gwarancja bezpieczeństwa.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Michael Worobey, ekspert od ewolucji wirusów z University of Arizona, opublikował na łamach Science wyniki swoich badań, z których wynika, że inne źródło pandemii niż targ Huanan w Wuhan jest skrajnie mało prawdopodobne. Wskazuje też, że gatunkiem, z którego wirus przeszedł na ludzi, mógł być jenot, a nie nietoperz
      W swoich badaniach Worobey przyjrzał się potencjalnemu błędowi, który mógł zostać popełniony przy określaniu źródła pierwszych zakażeń. Jako, że szybko zaczęto mówić o tym, iż źródłem jest targ, szczególną uwagę skupiono właśnie na targu. Chciałem sprawdzić, czy związek targu z początkowymi zakażeniami był rzeczywisty, czy też to złudzenie, spowodowane faktem, że to właśnie tam szukano tych zakażeń, mówi Worobey.
      Wyobraźmy sobie następujący scenariusz. Pierwsza epidemia SARS, do której doszło w latach 2002–2003 została powiązana ze zwierzętami sprzedawanymi na targu. Wtedy też wdrożono system, zgodnie z którym, gdy do lekarza zgłosił się pacjent z zapaleniem płuc, lekarz pytał, czy pacjent pracował na targu. Jeśli odpowiedź była twierdząca, przypadek odnotowywano jako interesujący, któremu należy się bliżej przyjrzeć. Jeśli jednak osoba z identycznymi objawami stwierdzała, że nie pracuje na targu, przypadek traktowano jak zwykłe zapalenie płuc, stwierdza uczony. W takim scenariuszu teoretycznie możliwe jest, że 50 wczesnych przypadków COVID-19 z Wuhan zostanie odnotowanych właśnie jako nowa choroba powiązana z targiem, a w tym samym czasie 10 000 innych przypadków zostanie uznane za zwykłe zapalenie płuc, gdyż chorzy nie mieli związku z targiem.
      Jednak taki scenariusz jest nieprawdopodobny, mówi Worobey. Pierwsze podejrzane przypadki nietypowego zapalenia płuc w Wuhan zostały bowiem odnotowane przez lekarzy, nie przez epidemiologów. Nie było wówczas wiadomo, że należy zwracać szczególną uwagę na chorych, którzy mają związki z targiem. Innymi słowy, zanim nie zauważono nowego zagrożenia epidemiologicznego i nie wydano odpowiednich instrukcji, nie ma mowy o tym, by różni lekarze zwracali szczególną uwagę na pacjentów powiązanych z konkretnym miejscem.
      W Wuhan mechanizm VPUE (Viral Pneumonia of Unknown Etiology) został wdrożony 3 stycznia 2020 roku po tym, jak lekarze informowali już o kilkudziesięciu przypadkach tajemniczego zapalenia płuc. Dopiero wtedy chińskie centrum chorób zakaźnych nakazało lekarzom zgłaszanie za pomocą platformy VPUE przypadków podejrzanego zapalenie płuc. I dopiero wtedy mogło zdarzyć się tak, że lekarze szczególną uwagę przywiązywali do osób powiązanych z targiem Huanan w Wuhan. Mimo to, już wcześniej prowadzone analizy nie znalazły dowodu, by do VPUE wpisano nieproporcjonalnie dużą liczbę przypadków powiązanych z targiem w Wuhan.
      Kolejnym istotnym spostrzeżeniem dokonanym przez naukowca jest wskazanie błędu we wspólnym raporcie Chin i WHO, w którym stwierdzono, że pierwszą osobą chorującą na COVID-19 był 41-letni mężczyzna, u którego objawy pojawiły się 8 grudnia 2019 roku. Mężczyzna mieszkał 30 kilometrów na południe od targu i nie miał z nim nic wspólnego. Jego przypadek był wykorzystywany jako rzekomy dowód, że epidemia nie rozpoczęła się na targu, a jej prawdziwym źródłem ma być laboratorium w Wuhan.
      Worobey wykazał, na podstawie dokumentów szpitalnych oraz analiz naukowych, że objawy u mężczyzny pojawiły się nie 8 a 16 grudnia, a do szpitala trafił on 22 grudnia. Mężczyzna, owszem, informował o problemach zdrowotnych 8 grudnia, ale były one związane z... zębami mlecznymi, które posiada w wieku dorosłym. Z tego też powodu zgłosił się do szpitala. Worobey podejrzewa, że podczas tej pierwszej wizyty w szpitalu, w drodze do niego lub też podczas jednej z podróży po mieście, kiedy to na krótko przed pojawieniem się objawów COVID znalazł się w pobliżu targu, doszło do infekcji. U mężczyzny tego objawy infekcji pojawiły się już po tym, jak do lekarzy zaczęli zgłaszać się pracownicy targu w Wuhan.
      Najwcześniejszym pewnym zidentyfikowanym przypadkiem zachorowania na COVID-19 jest kobieta, która na targu w Wuhan sprzedawała owoce morza, a u której objawy pojawiły się 11 grudnia. Co więcej, kobieta ta mówiła, że słyszała o osobach powiązanych z targiem, które już 10 grudnia trafiły do szpitali.
      Z analizy Worobeya wynika zatem, że pierwszy potwierdzony i pewny przypadek wystąpienia objawów COVID-19 miał miejsce 11 grudnia 2019 roku i jest on powiązany z targiem w Wuhan. Podobnie jak 66% potwierdzonych przypadków zachorowań z grudnia 2019 roku.
      Uczony z Arizony dokonał jednak jeszcze jednego niezwykle ważnego spostrzeżenia. Przypomina on, że wiele gatunków zwierząt jest nosicielami koronawirusów oraz że podobne wirusy znaleziono podczas pierwszej epidemii SARS u jenotów. Tymczasem, jak czytamy w artykule Worobeya, najwcześniejsze objawowe przypadki zachorowania zostały powiązane z targiem w Wuhan, szczególnie zaś z jego zachodnią sekcją, gdzie w klatkach przetrzymywano jenoty.
      Niestety, jest bardzo prawdopodobne, że nigdy nie dowiemy się, od jakiego zwierzęcia zarazili się ludzie. Jak pisze Worobey żaden żywy ssak z targu Huanan ani żadnego innego targu w Wuhan nie został przebadany pod kątem SARS-CoV-2, a targ Huanan został zamknięty i zdezynfekowany 1 stycznia 2020 roku.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Detroit Zoological Society (DZS) ogłosiło, że rozpoczyna program szczepień niektórych zwierząt przeciwko COVID-19. W pierwszej kolejności szczepionki otrzymają goryle, szympansy, tygrysy i lwy. Zwierzęta otrzymają szczepionkę weterynaryjną firmy Zoetis. Do użytku dopuścił ją Departament Rolnictwa USA, a zgoda na wykorzystanie jest wydawana indywidualnie.
      Nasze zwierzęta są rutynowo szczepione różnymi preparatami. Jesteśmy bardzo zadowoleni i odczuwamy ulgę, że istnieje specjalna szczepionka chroniąca je przed COVID-19, mówi Scott Carter, odpowiedzialny w DZS za kwestie naukowe.
      Dotychczas w zoo w Detroit nie zaraziło się żadne zwierzę, ale w innych ogrodach zoologicznych w USA zidentyfikowano już zachorowania u lwów, tygrysów, lampartów i goryli. W Indiach i Pakistanie na COVID zmarły lwy i kocięta tygrysa.
      Tak jak szczepi się psy na parwowirozę czy wściekliznę, tak zaszczepimy nasze zwierzęta na COVID, by je chronić, zapowiada doktor Ann Duncan, dyrektor ds. zdrowia zwierząt w Detroit Zoological Society.
      Pierwszym ogrodem zoologicznym w USA, który otrzymał zgodę na szczepienia zwierząt, było San Diego Zoo. W jego ślad poszły inne, które również wystąpiły o odpowiednie zgody. Firma Zoetis, największy na świecie producent leków i szczepionek weterynaryjnych, podarowała amerykańskim ogrodom zoologicznym i organizacjom ekologicznym ponad 11 000 dawek szczepionki przeciwko COVID-19.
      Organizacja PETA oświadczyła, że wspiera szczepienie zwierząt szczepionkami, które były testowane na danym gatunku i są stosowane na zwierzętach tylko po dogłębnym rozważeniu takiej potrzeby przez naukowców.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Tempo mutacji wirusa SARS-CoV-2 jest znacznie szybsze niż uważano. Nowa mutacja pojawia się niemal co tydzień, informują naukowcy z Uniwersytetów w Bath i Edynburgu. To zaś oznacza, że nowe odmiany patogenu mogą pojawiać się częściej niż przypuszczano.
      Jeszcze do niedawna naukowcy uważali, że nowe mutacje pojawiają się mniej więcej raz na dwa tygodnie. Jednak prace przeprowadzone przez specjalistów z Milner Centre for Evolution na University of Bath i MRC Human Genomic Unit na Uniwersytecie w Edynburgu wykazały, że podczas wcześniejszych badań naukowcy przeoczyli wiele mutacji, które miały miejsce, ale nigdy nie zostały wychwycone.
      Mutacje zachodzą w wirusie np. w wyniku błędu w czasie kopiowania genomu gdy wirus się replikuje. Większość tych zmian to mutacje szkodliwe dla samego wirusa, które zmniejszają jego szanse na przetrwanie. Tego typu mutacje są szybko usuwane, więc bardzo łatwo je przeoczyć.
      Brytyjscy uczeni wzięli pod uwagę zjawisko szybko usuwanych mutacji i na tej podstawie oszacowali, że tempo mutowania wirusa jest szybsze niż przypuszczano. To zaś wskazuje na potrzebę izolacji i dokładniejszego przebadania osób, które przez dłuższy czas zmagają się z infekcją. Nasze odkrycie oznacza, że jeśli choruje dłużej niż przez kilka tygodni, to w jego organizmie może pojawić się nowy wariant wirusa, mówi profesor Laurence Hurst z University of Bath. Uczony dodaje, że wariant Alfa prawdopodobnie pojawił się właśnie u pacjenta, którego układ odpornościowy przez dłuższy czas nie był w stanie oczyścić organizmu z wirusa.
      U zdecydowanej większości osób zakażonych organizm na tyle szybko radzi sobie z wirusem, że nie zdąży on zbytnio zmutować. To oznacza, że ryzyko, iż nowy wariant wyewoluuje w organizmie pojedynczego pacjenta, jest niewielkie. Jednak odkrycie, że wirus mutuje szybciej, oznacza, że szanse pojawienia się nowego wariantu rosną.
      Naukowcy postanowili sprawdzić też, dlaczego niektóre mutacje szybko są usuwane. Wykorzystali przy tym pewien trik. Podczas II wojny światowej Amerykanie tracili dużo samolotów latających nad Niemcami. Chcieli więc sprawdzić, w którym miejscu należy wzmocnić samoloty. Oglądali więc powracające samoloty, patrzyli w których miejscach są dziury po pociskach wroga. Na tej podstawie stwierdzili, że wzmocnić należy miejsca, gdzie dziur nie ma. Gdyż to trafienie w te miejsca powodowały, że samolot spadał i nie wracał do bazy – wyjaśnia Hurst.
      Naukowcy wykorzystali więc dostępne obecnie bazy danych, w których znajduje się olbrzymia liczba zsekwencjonowanych genomów SARS-CoV-2. Stwierdzili, że te miejsca w których nie zauważono mutacji, są zapewne miejscami, gdzie mutacje są niebezpieczne dla wirusa. Większość takich miejsc negatywnej selekcji była łatwa do przewidzenia. Można się było domyślić, że niepożądane z punktu widzenia wirusa są te miejsca, gdzie mutacje spowodują np. złe funkcjonowanie białek, w tym chociażby białka S.
      Było jednak kilka niespodzianek. Proteiny, które wytwarza wirus, są złożone z aminokwasów. Geny wirusa zawierają instrukcje, które aminokwasy i w jakiej kolejności mają się ze sobą łączyć. Zauważyliśmy, że preferowane są mutacje, w których używane są bardziej stabilne aminokwasy, co oznacza, że nie muszą zachodzić często i nie wymagają zbyt wielu zasobów energetycznych. Sądzimy, że dzieje się tak dlatego, iż wirus znajduje się pod duża presją by replikować się szybko. Preferowane są więc bardziej trwałe aminokwasy, bo dzięki temu nie trzeba zbyt długo czekać na dostarczenie odpowiednich zasobów, wyjaśnia główny autor badań, doktor Atahualpa Castillo Morales.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...