Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Wyjątkowa podróż wyjątkowego teleskopu. JWST jest już w Gujanie Francuskiej

Recommended Posts

Teleskop Kosmiczny Jamesa Webba (JWST) przybył właśnie do Port de Pariacabo w Gujanie Francuskiej. Teraz czeka go podróż do Europe's Spaceport w Kourou. A 18 grudnia największy w historii teleskop kosmiczny zostanie wystrzelony w przestrzeń kosmiczną. Ten wyjątkowy pod każdym względem instrument wymaga wyjątkowego traktowania na każdym etapie planowania i budowy. Wyjątkowa była również jego podróż z USA do Gujany Francuskiej.

Webb podróżuje w specjalnie stworzonej dla niego obudowie. Space Telescope Transporter for Air, Road and Sea, w skrócie STTARS, ma 5,5 metra wysokości, 4,6 metra szerokości i 33,5 metra długości. Gigantyczna obudowa waży 76 ton. Została zbudowana tak, by zabezpieczyć cenny ładunek przed wpływem czynników zewnętrznych, jak np. gwałtowne opady deszczu czy zmiany temperatury.

Gdy zaś mamy ładunek, którego budowa budowa trwała kilkanaście lat i pochłonęła 10 miliardów dolarów, i jest on zamknięty w 76-tonowej obudowie, to planowanie jego trasy jest prawdziwym wyzwaniem. Planowanie bezpiecznego transportu trwało latami. Trzeba było załatwić liczne zezwolenia, zastanowić się, jak ominąć przeszkody, przygotować alternatywne trasy czy miejsca postoju.

JWST wyruszył w podróż 26 września. Najpierw trzeba było go przewieźć z zakładów Northropa Grummana w Redondo Beach w Kalifornii do pobliskiego portu w Naval Weapons Station Seal Beach. Druga podróż lądowa właśnie przed nim. Zapakowany w STTARS teleskop pojedzie z Port de Pariacabo do Kourou.

Jednak zanim w ogóle transport mógł ruszyć w drogę zespół Charliego Diaza z NASA szczegółowo przeanalizował zdjęcia satelitarne. Trzeba było np. wskazać, które dziury w drodze należy załatać, czy które światła drogowe wymagają przebudowania, by zmieścił się kontener z teleskopem. Wybrano też miejsca awaryjnego postoju, gdyby okazało się, że coś dzieje się z ładunkiem i konieczne są jakieś niestandardowe działania. Pojazd ze STTARS porusza się z prędkością 8–16 kilometrów na godzinę, gdyż tylko taka prędkość zapewnia podróż bez wstrząsów.

Obudowa STTARS już wcześniej była wykorzystywana do przewożenia poszczególnych części Webba pomiędzy zakładami biorącymi udział w produkcji teleskopu. Wówczas transportowano ją samolotem. Jednak cały teleskop postanowiono przetransportować drogą morską. Decyzja taka zapadała, gdyż port lotniczy w Cayenne dzieli od Kourou 65 kilometrów i 7 mostów, które mogłyby nie unieść STTARS. A nawet gdyby uniosły, to taka droga trwałaby około 2 dni. Port de Pariacabo jest zaś znacznie bliżej Kourou.

Był jeszcze jeden powód wyboru drogi morskiej. Obawiano się turbulencji oraz sił, jakie działają podczas lądowania. W porównaniu z nimi podróż na pokładzie MN Colibri jest bezpieczna i przebiega znacznie łagodniej. MN Colibri to jednostka specjalnie zaprojektowana do przewożenia dużych elementów rakiet nośnych i innego cennego ładunku dla Europe's Spceport. MN Colibri płynie z prędkością 27 km/h a Sandra Irish, inżynier odpowiedzialna za kwestie wytrzymałości strukturalnej Webba, upewniła się, że podróż będzie jak najbardziej łagodna dla teleskopu. Wspólnie z załogą statku wybrała drogę omijającą zbyt gwałtowne wody.

STTARS to nie tylko opakowanie. To w rzeczywistości mobilny clean room. Teleskop Webba musi być utrzymywany w wysokiej czystości. I właśnie taką czystość zapewnia STTARS. w jego wnętrzu nie może znajdować się więcej niż 100 cząsteczek o wielkości przekraczających 0,5 mikrometra. Żeby utrzymać tak wysoką czystość opracowano specjalne metody czyszczenia części wewnętrznych i zewnętrznych kontenera. Każdy jego fragment, każda śrubka i nit są sprawdzane w świetle ultrafioletowym pod kątem obecności jakichkolwiek zanieczyszczeń. I dopiero wówczas, gdy upewniono się, że STTARS jest czysty wewnątrz i na zewnątrz, załadowano do niego teleskop. A cała operacja odbyła się w clean roomie.

STTARS jest wyposażony w specjalny system wentylacji, klimatyzacji, ogrzewania i kontroli. Warunki w jego wnętrzu są na bieżąco monitorowane, a kontenerowi i zamkniętemu w nim teleskopowi towarzyszą ciężarówki z dziesiątkami butli zawierającymi suche superczyste sprężone powietrze.

 

 


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozumiem że w kosmos też pojedzie drogą lądową, żeby nie narażać się na turbulencje i nagłe zmiany temperatury? Trochę to zabawne, że łatamy dziury w drodze przed sprzętem, który później zapakujemy na rakietę i odpalimy pod nią parę ton wodoru :) 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ograniczenie ryzyka. Teleskop prawdopodobnie leży na boku, a został zaprojektowany do osadzenia w pozycji pionowej. Chociaż faktycznie przeciążenia związane ze startem potrafią osiągać 80 G lub więcej, więc musiał zostać zaprojektowany z uwzględnieniem startu. Inna sprawa, to że jak platforma transportowa złapie kapcia, to trzeba wymienić oponę, a na pace prawie 100 ton :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Chociaż faktycznie przeciążenia związane ze startem potrafią osiągać 80 G lub więcej,

To zero to pewnie tak  bezceremonialnie i bez Twojej akceptacji  się wklikało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, 3grosze said:

To zero to pewnie tak  bezceremonialnie i bez Twojej akceptacji  się wklikało.

Napisałem tak, gdyż jest to szczera prawda, aczkolwiek zdaje sobie sprawę, że temat może budzić kontrowersje, szczególnie wśród laików :) Liczbę wbiłem umyślnie i z pełną akceptacją, aczkolwiek bez fanfar. Liczyłem, że podrażnię kogoś komu działam na nerwy, a jest kilku takich gagatków :) Psujesz mi zabawę! Jest tu na wątku jakiś cwaniak? Pan daje 3 grosze a cwaniak piątaka! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cykam się o ten teleskop tak samo jak wtedy, gdy zrobiłem wodę w łazience, położyłem płytki, założyłem kabinę i wszystkie sprzęty, ale wcześniej nie zrobiłem próby ciśnieniowej...

  • Haha 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego robisz w budowlance, a nie w NASA :) JWST skończono w 2016 i od tego czasu trwały testy + opóźnienie związane z C19. Moim zdaniem szanse na powodzenie misji są bardzo wysokie :) Dostarczenie na orbitę, chłodzenie oraz rozwijanie potrwa kilka miesięcy, więc jeszcze będzie trzeba poczekać na werdykt teorii chaosu :)

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja się cykam jak przy szybkim zjeździe z brukowanej uliczki. Niby ktoś ten rower pospawał, nadal jeździ, ale przy wibracjach niemal takich jak w startującej rakiecie nachodzą mnie myśli, że jakiś pojedynczy efekt kwantowy atomu może przełączyć wajchę na opcję "odkręć koło" lub "pęknięta rama". Emocje sięgają zenitu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś zrobiłem na rowerze 80 km/h ze sporej góry na asfalcie. Rower mam dobry, lekko zjazdowy, wzmocniona rama, solidne felgi, każde koło waży ponad 2kg, z przodu widelec 180mm skoku, hydraulika. Też się zastanawiałem czy wszystko po przeglądzie poskręcałem zgodnie z zaleceniami producenta :) Ryzyko jak na moto, z wyjątkiem tego, że miałem na sobie jedynie kask, rękawiczki no i szorty + koszulka :) Koszulka zapewnia odporność na ścieralność rzędu 0.07s przy kontakcie z asfaltem przy takiej prędkości :)

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stałe przeciążenie to jedno a drganie przy starcie drugie - też się obawiam - i chociaz bardzo mnie denerwują koszty i opóźnienia tego sprzętu to bardzo chciałbym aby wszystko się udało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie, chodziło mi o wibracje, różne rezonanse i przeciążenia w wybranych fragmentach rakiety wynoszącej ładunek. O takim przeciążeniu wspomniał między innymi ktoś z NASA JPL w kontekście misji Perseverance wraz z Ingenuity, ale widziałem też wspomniane 80 g w innym artykule. Dla przypomnienia, podczas startu wahadłowców na wyrzutnię wtłaczano gargantuiczne ilości wody w celu tłumienia wibracji i fal dźwiękowych. Kiedyś przeczytałem, że inaczej wszytko by się rozleciało zanim by się oderwało od ziemi, ale nie wiem czy to prawda i nie chce mi się teraz sprawdzać :)

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, cyjanobakteria napisał:

O takim przeciążeniu wspomniał między innymi ktoś z NASA JPL w kontekście misji Perseverance wraz z Ingenuity, ale widziałem też wspomniane 80 g w innym artykule

To 80g cały czas mnie nurtuje. Obliczyłeś jakie przyspieszenie (a tym samym prędkość) trzeba nadać ciału, aby uzyskać taki wynik?

Z moich cirka szacunków, trza by rakietę zrzucić z 18m na beton.;)

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 hours ago, 3grosze said:

Z moich cirka szacunków, trza by rakietę zrzucić z 18m na beton.;)

To nie jest najlepsza metoda wystrzeliwania rakiet :) Kierujesz spiczastym czubkiem ku błękitnemu niebu, a ogniem zaburtowym strzelasz w dół tak, aby rakieta szła w górę i nie spadła 18m na beton :) W branży powszechnie uważa się to za błąd, aczkolwiek inżynierowie z Astry opanowali także metodę wystrzeliwania rakiet w bok :)

Nie chce mi się szukać informacji na ten temat, ale znalazłem badanie, gdzie autorzy zaproponowali metodę testowania systemów zasilania SMIC (zintegrowane panele) do cube satów. Jeden z testów złożonych z dwóch uderzeń w dwóch zakresach częstotliwości, o ile rozumiem tabelkę, ma wartość przeciążenia 2000 g. Temat trochę wykracza po za moje umiejętności, ale 2000 g to jest odpowiednik wyhamowania 700 km/s do zera w 0.01 s. Jeszcze chwilę poszperałem, dla porównania pocisk z karabinu (na przykład 5.56 mm NATO) może osiągać szczytowe przeciążenie podczas wystrzału nawet na poziomie 100 000 g, a na pewno kilkadziesiąt tysięcy.

Mechanical-qualification-test-conditions

https://www.researchgate.net/figure/Mechanical-qualification-test-conditions-used-to-test-the-SMIC-X-refers-to-the-satellite_tbl4_333412800

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, cyjanobakteria napisał:

Nie chce mi się szukać informacji na ten temat, ale znalazłem badanie, gdzie autorzy zaproponowali metodę testowania systemów zasilania SMIC (zintegrowane panele) do cube satów. Jeden z testów złożonych z dwóch uderzeń w dwóch zakresach częstotliwości, o ile rozumiem tabelkę, ma wartość przeciążenia 2000 g.

Około 100g to ja osiągnę uderzając młotkiem w kamień.:) Mnie naprawdę interesuje jak można osiągnąć 80g podczas startu rakiety.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe, nie słyszałem nigdy o HIBEX! :)

Podczas startu powstaje cała masa drgań w różnych zakresach częstotliwości i w przypadku wystąpienia rezonansów lokalnie potrafi dojść do wysokich przeciążeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej wiem jakie są typowe przeciążenia rakiet kosmicznych, ale chyba nie zauważyłeś ;).
No bo:
- silnik rakietowy jest?
- jest!
:D

6 minut temu, 3grosze napisał:

Pocisk rakietowy to całkiem inna masa, ładunek i wymagana szybkość dotarcia do celu.

No i na Księżyc ni cholery nie dotrze... ;)

26 minut temu, cyjanobakteria napisał:

w przypadku wystąpienia rezonansów lokalnie potrafi dojść do wysokich przeciążeń

Znam to doskonale jak moim autkiem rozpędzę się z górki. :)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minutes ago, Astro said:

Znam to doskonale jak moim autkiem rozpędzę się z górki. :)

Też nie oczekuje od mojego osiągów Ferrari, wystarczy, że zapali :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, Astro napisał:

No i na Księżyc ni cholery nie dotrze... ;)

Twój Hibex to nawet do  wysokości przelotowej liniowców nie doleci.:(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego, co wyczytałem, to HIBEX był prototypem wykorzystanym w pracach nad pociskiem Sprint, który był interoceptorem przechwytującym ICBM. Startował z przeciążeniem ponad 100 g i miał głowicę termojądrową 1 kT. Niech żyje Zimna Wojna, hej! Pik, pik, pik, pikpikpikpikpik! :)

Więcej do poczytania
http://www.designation-systems.net/dusrm/app4/sprint.html

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

3grosze, co tam osiągi, liczą się wrażenia*! ;)

* za wszystko inne zapłacisz kartą M*d

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Z tego, co wyczytałem, to HIBEX był prototypem wykorzystanym w pracach nad pociskiem Sprint, który był interoceptorem przechwytującym ICBM. Startował z przeciążeniem ponad 100 g i miał głowicę termojądrową 1 kT.

Proponuję, aby do czasu ustalenia przeciążenia na 80g podczas startu tych Falconów. Protonów, Arian, Chang Zhengów pozostać przy nieprzekraczalnym 8g.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież kolega Winchester precyzyjnie to wytłumaczył na samym początku: "stałe przeciążenie to jedno a drganie przy starcie drugie" :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale

W dniu 13.10.2021 o 12:30, cyjanobakteria napisał:

przeciążenia związane ze startem potrafią osiągać 80 G

raczej rozumie się prosto.

Bo wiesz, przeciążenia związane z moim autkiem spokojnie mogą osiągnąć 100 g i więcej (jak przywalę w drzewo).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Osłona przeciwsłoneczna Teleskopu Kosmicznego Jamesa Webba pomyślnie przeszła ostatnie testy pełnego rozwinięcia i naprężeń. To jedno z największych naszych osiągnięć w 2020 roku, mówi Alphonso Stewart z Goddard Space Flight Center. Byliśmy w stanie precyzyjnie zsynchronizować wszystkie niezwykle powolne ruchy wykonywane podczas rozkładania osłony i utrzymać jej kształt. To oznacza, że jest ona gotowa do powtórzenia tego samego w przestrzeni kosmicznej, dodaje.
      Osłona będzie chroniła teleskop zarówno przed światłem słonecznym, jak i promieniowaniem cieplnym Słońca, Ziemi i Księżyca. Urządzenie musi być utrzymywane w niskiej temperaturze, by móc pracować w podczerwieni. Dzięki temu, że pozostanie w cieniu, Teleskop Webba będzie mógł wykorzystać wszystkie swoje możliwości techniczne.
      Osłona ma powierzchnię 300 metrów kwadratowych i wykonana jest z kaptonu, a za jej rozwinięci odpowiada 139 siłowników, osiem silników i tysiące innych elementów, które nadają pięciu warstwo materiału odpowiedni kształt. Dodatkową trudnością podczas testów był fakt występowania oporu powietrza. W przestrzeni kosmicznej problem ten nie będzie występował.
      Osłona dzieli Teleskop na dwie części. Ta odsłonięta, wystawiona na działanie Słońca będzie rozgrzewała się do 85 stopni Celsjusza, z kolei część osłonięta, w której znajduje się cała optyka i instrumenty naukowe będzie utrzymywana w temperaturze -233 stopni Celsjusza.
      Dotychczas JWST pomyślnie przeszedł wszystkie testy i jest na najlepszej drodze do rozpoczęcia misji w przyszłym roku. Jej start planowany jest na 31 października.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      NASA po raz kolejny przekłada start Teleskopu Kosmicznego Jamesa Webba (JWST). Wystrzelenie urządzenia, planowane dotychczas na marzec 2021 roku zostało przesunięte na 31 października 2021. Częściową winę za kolejne opóźnienie ponosi epidemia koronawirusa.
      Prace nad następcą Teleskopu Hubble'a rozpoczęły się w 1996 roku. Wówczas planowano, że pochłoną one 0,5 miliarda dolarów. Obecny budżet projektu to 9,6 miliarda. Start teleskopu wielokrotnie też przekładano. Ostatnio w roku 2018, kiedy poinformowano, że odbędzie się on w marcu 2021, a nie w marcu 2020.
      Obecne opóźnienie nie spowoduje dalszego zwiększenia budżetu, zapewnił dyrektor NASA ds. misji naukowych Thomas Zurbuchen. Zostanie ono sfinansowane z zapasowych środków przewidzianych w obecnym budżecie. Z kolei dyrektor projektu JWST, Gregory Robinson, poinformował, że epidemia koronawirusa odpowiada za co najmniej 3 miesiące z ogłoszonego właśnie 7-miesięcznego opóźnienia. Nasz zespół stosuje się do zaleceń epidemicznych. Utrzymywany jest dystans pomiędzy pracownikami, co wpływa na tempo prac w clean roomie, stwierdził.
      JWST zastąpi Teleskop Kosmiczny Hubble'a, który prawdopodobnie przestanie pracować w ciągu najbliższych kilkunastu lat.
      JWST będzie w stanie odnaleźć egzoplanety, których Hubble nie jest w stanie dostrzec. Teleskop będzie też mógł badać ich atmosfery, szukając w nich sygnatur życia. Zajrzy też głębiej niż Hubble w przestrzeń kosmiczną. Zobaczy tworzenie się pierwszych gwiazd i galaktyk oraz pozwoli zbadać ich ewolucję.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nowe teleskopy kosmiczne, które wystartują w nadchodzącej dekadzie, nie zastąpią Teleskopu Hubble'a, ale go uzupełnią. NASA chce bowiem, by Hubble pracował najdłużej, jak to możliwe.
      Wystrzelony w 1990 roku Hubble to jeden z najbardziej zasłużonych dla astronomii instrumentów badawczych. Nawet ci, którzy nie interesują się nauką, wielokrotnie widzieli imponujące zdjęcia, wykonane za jego pomocą i słyszeli o samym Hubble'u.
      W ciąg najbliższych lat wystrzelone zostaną dwa nowe, znacznie doskonalsze urządzenia. Nie zastąpią one jednak Hubble'a, a będą z nim współpracowały.
      Już w marcu 2021 roku Ziemię ma opuścić Teleskop Kosmiczny Jamesa Webba (JWST), a około 2025 roku wystrzelony zostanie Wide Field Infrared Survey Telescope (WFIRST). Czy JWST zmniejszy zainteresowanie naukowców Hubble'em?, pytał podczas ostatniego spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego astronom Garth Illingworth. Moim zdaniem, nie, odpowiadał.
      Hubble obserwuje wszechświat w świetle widzialnym, ultrafiolecie i bliskiej podczerwieni. JWST i WFIRST mają inne możliwości, więc utrzymanie Hubble'a jest w najlepiej pojętym interesie nauki. Pracujące razem trzy teleskopy o różnych możliwościach dadzą nam znacznie więcej, niż każdy z nich z osobna. Już w 2016 roku pisaliśmy o niezwykłych możliwościach, jakie będzie miał tandem Webb-Hubble.
      Hubble od lat współpracuje z innymi teleskopami. Wraz z urządzeniami naziemnymi i Teleskopem Kosmicznym Spitzera niejednokrotnie prowadził wspólne badania. Jednak misja Spitzera kończy się wraz z końcem stycznia 2020 roku, więc Hubble straci ważnego partnera do badań.
      Czas Hubble'a również kiedyś dobiegnie końca. Nie wiadomo jednak, kiedy się to stanie. NASA chce, by teleskop pracował tak długo, jak to możliwe. Jest to jedyne takie urządzenie, które powstało z myślą o serwisowaniu. NASA przeprowadziła już kilka misji serwisowych, podczas których naprawiano i udoskonalano teleskop. Jednak można je było prowadzić za pomocą promów kosmicznych, które wiele lat temu odeszły na emeryturę.
      Przed trzema laty informowaliśmy, że być może planowana jest kolejna, szósta, misja serwisowa na Hubble'a. Miałaby się ona odbyć za pomocą niewielkiego wahadłowca Dream Chaser firmy Sierra Nevada.
      Teoretycznie Hubble może pracować do roku 2040.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Teleskop Kosmiczny Jamesa Webba (JWST) pomyślnie przeszedł kolejną serię testów. Tym razem były to testy wibracji akustycznych oraz wymuszeń sinusoidalnych. Miały one na celu sprawdzenie, czy teleskop jest w stanie przetrwać start rakiety, która wyniesie go w przestrzeń kosmiczną.
      W czasie testów Webb był poddawany dźwiękom emitowanym przez potężne głośniki, a następnie umieszczony na specjalnym stole do generowania wibracji elektrodynamicznych.
      Wibracje, jakim będzie poddawany Webb podczas startu są podobne do tego, co doświadcza samolot w czasie turbulencji. W czasie startu środowisko akustyczne generuje dźwięk o 10-krotnie większym ciśnieni, jest on 100-krotnie bardziej intensywny i 4-krotnie głośniejszy niż koncert rockowy, mówi Paul Geithner, jeden z menedżerów odpowiedzialnych za kwestie techniczne.
      Ostatniej serii testów została poddany pojazd, który będzie niósł Teleskop oraz osłony, chroniące instrument przed wpływem Słońca. Wiosną ubiegłego roku podczas wstępnych testów akustycznych odkryto problem w osłonie. Wymagało to wielomiesięcznych poprawek. Najnowszy test okazał się pełnym sukcesem. Następnie całość przetransportowano do cleanroomu, gdzie przeprowadzono test wymuszeń sinusoidalnych. Teraz wspomniane elementy są przygotowywane do testów termicznych. Mają one sprawdzić, jak będą się sprawowały w próżni i przy niskich temperaturach.
      Pozostałe elementy JWST, czyli sam teleskop i inne instrumenty już wcześniej przeszły pomyślne testy akustyczne, wymuszeń sinusoidalnych oraz kriogeniczne.
      Po zakończeniu obecnie prowadzonych testów pojazd i osłona termiczna przejdą jeszcze test gotowości do pracy, w czasie którego całość będzie musiała rozwinąć się z pozycji, w jakiej zostanie umieszczona na rakiecie nośnej do pozycji gotowości do pracy w przestrzeni kosmicznej. Po tym teście wszystkie części JWST zostaną złożone i czeka je kolejna seria testów i przeglądów, tym razem już w całości.
      Obecnie NASA przewiduje, że Teleskop Kosmiczny Jamesa Webba zostanie wystrzelony 30 marca 2021 roku.
       


      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...