Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Niesporczak w bursztynie sprzed 16 milionów lat. Nowy gatunek i zaledwie 3. taka skamieniałość

Recommended Posts

Niesporczaki są słynne ze swojej niezwykłej wytrzymałości na niekorzystne warunki zewnętrzne. Są w stanie przetrwać bardzo niskie i bardzo wysokie temperatury, wysokie ciśnienie, brak wody, wysokie stężenie soli czy potężne promieniowanie jonizujące. A mimo to bardzo rzadko znajduje się je w skamieniałościach.

Teraz naukowcy z Uniwersytetu Harvarda, Królewskiego Belgijskiego Instytutu Nauk Naturalnych, Uniwersytetu w Jenie i  Amerykańskiego Muzeum Historii Naturalnej donieśli o niezwykłym znalezisku – niesporczaku uwięzionym w dominikańskim bursztynie. To jedna z zaledwie trzech skamieniałości niesporczaków. I od razu reprezentuje ona nowy gatunek.

Zwierzę z gatunku Paradoryphoribius chronocaribbeus zostało uwięzione w żywicy przed 16 milionami lat, w miocenie. To najmłodsza ze znanych skamieniałości niesporczaków. Dwie pozostałe to gatunki Milnesium swolenskyi datowany na 92 miliony lat i Beorn leggi sprzed 78 milionów lat. Niemal całkowity brak skamieniałych niesporczaków można tłumaczyć zarówno faktem, że w ich ciałach brak jest twardych tkanek, więc nie ulegają łatwej fosylizacji, jak i tym, że są niezwykle małe. Trudno je więc zauważyć.

Naukowcy, którzy o swoim odkryciu poinformowali na łamach Proceedings of the Royal Society B, przyznają, że niesporczaka zauważyli przez przypadek. Przeglądali kolekcję bursztynów, w poszukiwaniu mrówek, termitów i innych owadów. To pracownik laboratorium zwrócił uwagę, że w jednym z bursztynów, wśród kilku mrówek, żuka i kwiatu znajduje się niewielki, liczący zaledwie 0,6 milimetra wydłużony tułów niesporczaka.

Zwierzę zachowało się tak dobrze, że – w przeciwieństwie do dwóch poprzednich skamieniałości – możliwe było przeprowadzenie szczegółowych badań mikroskopowych. Naukowcy przeanalizowali nawet układ trawienny stworzenia i to właśnie on pozwolił na zidentyfikowanie go jako nowego gatunku, jedynego przedstawiciela nowego rodzaju.

Gdy przyglądasz się zewnętrznej morfologii niesporczaków, możesz dojść do wniosku, że w ich organizmach nic się nie zmieniło. Dopiero obserwacja wnętrza organizmu P. chronocaribbeus pokazała, jakie zmiany ewolucyjne zaszły na przestrzeni milionów lat. Poza tym, pokazało to nam, że nawet jeśli wygląd zewnętrzny niesporczaków nie ulegał zmianom, to zachodziły zmiany wewnętrzne, mówi główny autor badań, Marc Mapalo, biolog ewolucyjny z Uniwersytetu Harvarda.

Wiemy zatem, że niesporczaki żyły na długo zanim wyginęły dinozaury i żyją do dzisiaj, rozpowszechnione po całej Ziemi. Mimo to, znalezienie skamieniałego niesporczaka jest niezwykłym odkryciem. Dla paleontologów są jak duchy. Nie mamy niemal żadnych skamieniałości. Znalezienie kolejnej z nich jest bardzo ekscytujące, gdyż możemy prześledzić historię niesporczaków na Ziemi, dodaje profesor Phil Barden z New Jersey Institute of Technology.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ale zaraz, zaraz. To nie jest prawowity przedstawiciel niesporczakow. 

 

Moglby to byc okaz wadliwy, zdeformowany lub zmutowany. Nie zostawil przeciez raczej potomstwa, skoro zawiesilo go w bursztynie. Sledzenie "ewolucji" na podstawie skamienialosci chyba nie uwzglednia tego, ze nowy gatunek moze powstac w ciagu np. jednego pokolenia? Mam nadzieje ze nie czyta tego zadna cyjanobakteria. One zas mutuja szybciej, chociaz pewnie tez zawieraja sie w tym bursztynie... na przekor ludziom. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, czernm20 napisał:

Nie zostawil przeciez raczej potomstwa, skoro zawiesilo go w bursztynie

E tam. Złożył jajeczka, a potem się zawiesił.

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
2 hours ago, czernm20 said:

Mam nadzieje ze nie czyta tego zadna cyjanobakteria.

Zawsze cię obserwujemy, masz to jak w banku :) Ostatnio wypatrzyliśmy cię przypadkiem w komentarzach na youtube, gdzie pod jednym z wywiadów pozwoliłeś sobie niezbyt inteligentnie pomawiać ojca Dawkinsa. Strasznie cię ten Dawkins uwiera, do tego stopnia, że zachowujesz się gorzej niż siarkolubne extremofile :)

2 hours ago, czernm20 said:

Nie zostawil przeciez raczej potomstwa, skoro zawiesilo go w bursztynie.

Tego nie wiadomo, dopóki sprawie nie przyjrzy się inspektor Mrówa :)

2 hours ago, czernm20 said:

No ale zaraz, zaraz. To nie jest prawowity przedstawiciel niesporczakow.

Niesporczaki to jest typ zwierząt bezkręgowych w biologii. Gatunek jest na samym dole drzewa. Historycznie było kilka różnych definicji gatunku. Obecnie obowiązująca to ta w oparciu o rozrodczość albo genetykę. Niepotrzebnie strzępisz klawiaturę na cudzysłów przy ewolucji. Chyba nie należysz do tych, co sądzą, że "to tylko teoria"? :)

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
2 godziny temu, cyjanobakteria napisał:

Zawsze cię obserwujemy, masz to jak w banku :) Ostatnio wypatrzyliśmy cię przypadkiem w komentarzach na youtube, gdzie pod jednym z wywiadów pozwoliłeś sobie niezbyt inteligentnie pomawiać ojca Dawkinsa. Strasznie cię ten Dawkins uwiera, do tego stopnia, że zachowujesz się gorzej niż siarkolubne extremofile :)

Tego nie wiadomo, dopóki sprawie nie przyjrzy się inspektor Mrówa :)

Niesporczaki to jest typ zwierząt bezkręgowych w biologii. Gatunek jest na samym dole drzewa. Historycznie było kilka różnych definicji gatunku. Obecnie obowiązująca to ta w oparciu o rozrodczość albo genetykę. Niepotrzebnie strzępisz klawiaturę na cudzysłów przy ewolucji. Chyba nie należysz do tych, co sądzą, że "to tylko teoria"? :)

 

Tak, naleze do tych co tylko teoria i tak, mam wiele fanow, co dziwne interesuje sie mna grono wielbicieli i na yt i nie tylko. Taki ze mnie zabawny czlowiek, ciekawy dosyc. 

Mam tak juz od podstawowki ze zawsze skupiam na sobie uwage. 

Dawkins to czub, razi mnie on i skoro mozna go kwestionowac – co zreszta jest dosyc proste gdyz jego dzialania to zwykle przedrzeznianie chrzescijan — to, to robie. Chociaz teraz powiedzialbym to w duzo lepszy sposob, bardziej precyzyjnie i byc moze z czesci rzeczy sie wycofal. Jednak nie z tej jednej: Dawkins wytworzyl sobie jednostke urojona jako jest mem. Jest to wadliwa definicja juz na starcie, niczym absolut. 

Btw: nie jestes przypadkiem komediopisarzem? Mrowa czy nie, moze masz jakis sposob na insekty?

Edited by czernm20

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 hour ago, czernm20 said:

Tak, naleze do tych co tylko teoria i tak, mam wiele fanow, co dziwne interesuje sie mna grono wielbicieli i na yt i nie tylko.

A to ciekawe, ten fanbase to pewnie głównie w dziekanacie teologii i okolicach? :) Nie jestem twoim fanem, ze wzajemnością, jak mniemam, ale zwracam uwagę na ludzi, którzy wprawiają mnie w osłupienie.

1 hour ago, czernm20 said:

Btw: nie jestes przypadkiem komediopisarzem? Mrowa czy nie, moze masz jakis sposob na insekty?

Nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam. Mój inspektor ochrony danych osobowych zalecił mi nie odpowiadać na to pytanie :) Co do insektów, to zależy. Jak masz mrówki, to nie rozrzucaj na podłodze biszkoptów i pączków. Ale podejrzewam, że masz karaczany, więc to już musicie załatwić w rodzinie.

1 hour ago, czernm20 said:

Dawkins to czub, razi mnie on i skoro mozna go kwestionowac

Dawkinsa możesz sobie kwestionować, ale nie spekuluj sobie o jego ojcu, bo tak nie wypada to tak oczytanym gagatkom jak ty :) Jeżeli Dawkins to jest czubek, to nawet nie chcę wiedzieć, gdzie ty jesteś na skali, bo jeszcze zahaczę o sufit :) Patrząc na to, co wyprawia się teraz w kraju, gdzie wszystko stanęło na głowie, specjalnie mnie to nawet nie dziwi. Takie mamy teraz "elity intelektualne".

1 hour ago, czernm20 said:

Mam tak juz od podstawowki ze zawsze skupiam na sobie uwage.

Nie działaj ludziom na nerwy :)

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te miłosne wyznania na PW może sobie piszcie.

W dniu 7.10.2021 o 12:45, KopalniaWiedzy.pl napisał:

To jedna z zaledwie trzech skamieniałości niesporczaków. I od razu reprezentuje ona nowy gatunek.

No dość odważnie. Tzn. ciężko na podstawie resztek jednego osobnika klasyfikować nowy gatunek. Łatwiej na założeniu że przez miliony lat zazwyczaj powstają inne gatunki :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Prywatną skrzynkę mam już zawaloną ofertami od Amiszek :)

Kilkanaście - kilkadziesiąt tysięcy lat separacji wystarczy, żeby populacje przestały się móc krzyżować.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 8.10.2021 o 22:00, cyjanobakteria napisał:

Dawkinsa możesz sobie kwestionować, ale nie spekuluj sobie o jego ojcu, bo tak nie wypada to tak oczytanym gagatkom jak ty :) Jeżeli Dawkins to jest czubek, to nawet nie chcę wiedzieć, gdzie ty jesteś na skali, bo jeszcze zahaczę o sufit :) Patrząc na to, co wyprawia się teraz w kraju, gdzie wszystko stanęło na głowie, specjalnie mnie to nawet nie dziwi. Takie mamy teraz "elity intelektualne".

Wiesz co, mam podobne zdanie na ten temat. Co do postu, spekulacje na ten temat sa dozwolone ale moga zamglic temat i utrudnic wyprowadzanie dalszych wnioskow. Sa tylko trzy skamienialosci po niesporczakach, nie wiadomo jak zyli. Wykazujac skrajny sceptycyzm mozna nawet domniemywac, ze ozywienie takiego niesporczaka poprzez sztuczne odtworzenie jego DNA nie dawaloby nam jeszcze informacji o jego charakterze, sposobie zycia, reagowaniu w specyficznym dla niego srodowisku i tak dalej. Do tego nie wystarczy releksja ale potrzebny jest jakis rodzaj transcendencji ego. 

Ja jestem na skali jako osoba stabilna emocjonalnie, jednoczesnie uwazam za Arthurem Schopenhauerem klamstwo za krzywde, ktora czasem w szczegolnych wypadkach jest dozwolona, pozostajac jednak krzywda. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No jak widzisz kłamstwo w Dawkinsie, który jest przede wszystkim naukowcem, to jest problem :) To jeden z najbardziej racjonalnie wypowiadających się ludzi w temacie, ale widzę po komentarzach kreacjonistów w necie, że światopogląd potrafi namieszać :)

DNA ma czas połowicznego rozpadu na poziomie kilku tysięcy lat albo mniej. Po 10 cyklach rozpadu nie ma praktycznie co zbierać. Znane są jednak przypadki starszych zachowanych struktur DNA. Najstarszy genom ludzki ma chyba 45k lat. Wyselekcjonowano także genom mitochondrium z komórki niedźwiedzia z wiecznej zmarzliny, który liczy ponad 300k lat. Najstarszy fragment DNA został pobrany z zęba mamuta i ma 1.2 miliona lat, ale DNA było mocno zdegenerowane. Jednak 16 milionów chyba nie da się wycisnąć.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gość co mu się po 11 września odwidziało :D i sokolim wzrokiem zauważył motywy religijne w WTC ale już mu belka przeszkodziła w zauważeniu że Arabów (późniejszych talibów) wyszkolili i przygotowali do zamachów Amerykanie ...
Tak, tak - zanim Talibowie zaczęli robić zamachy na ruskich (i nazwali się Talibami) to Amerykanie im mówili: dżihad - dobra rzecz, pójdziesz do nieba. I tu już sokoli wzrok Dawkinsa nie dał rady :) zauważyć jaka polityka stała za WTC.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Cyclone

Cytat

Brzeziński ukuł termin świętej wojny, mający zachęcić muzułmanów do walki z Sowietami i afgańskim rządem[

To gdzie powstała ta święta wojna? Na Bliskim Wschodzie wśród religijnych fundamentalistów? :D  czy raczej w zacisznym gabinecie wśród polityków USA? :D
No i proszę: rodak.
A przecież już dawno mówiono: kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie.
Amerykanie wyprodukowali świętą wojnę i Amerykanie jej skutki zebrali. A jak się prześledzi działania Amerykanów przez wieki ich istnienia - to jakoś nie czuje się żalu po WTC. Zebrali co siali (przy czym tam z Arabami - Brytyjczycy im pomagali - stąd może ten dualizm Dawkinsona).
Ale z ewolucją ma rację. Spekulacje na temat projektu są dowodem niewiedzy.
Trochę jak z globalnym ociepleniem - duża część osób idzie w uliczkę negowania bo to najprostsza z uliczek i jednocześnie dość szybko kończy się ślepym zaułkiem. W ogóle mam jakieś takie odczucie że jak się czymś tłum zajmuje - jeden czy drugi - to znaczy że to gówno bo muchy w tłumie mylić się nie mogą. Proste rozwiązania są dla tłumów przeznaczone.
Tymczasem - jakoś nikt nie policzył że do przejścia na OZE całkowitego - zabraknie surowców :) ot przypadek :D a może dylemat Einsteina?

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, thikim napisał:

Brzeziński ukuł termin świętej wojny, mający zachęcić muzułmanów do walki z Sowietami i afgańskim rządem

To chyba nieprawda. termin "święta wojna" jest znacznie starszy nawet od Brzezińskiego. Jak sądzę jedynie zaproponował by te walkę zakwalifikować jako dżihad, co pośrednio zwiększa gorliwość, bo to status męczennika i pewnie kilka dziewic ekstra. btw polecam jeśli jeszcze nie oglądałeś/liście

"Meet Achmed the Dead Terrorist" | Spark of Insanity | JEFF DUNHAM

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Technicznie Bin Ladena finansowali Amerykanie i Saudyjczycy, a zwerbowali i wyszkolili podobno agenci CIA do walki z Sowietami. Dawkins jest Brytyjczykiem, więc wygląda, że z tego rozpędu o mało co się nie wykopyrtnąłeś, ale doceniam chęć rozwinięcia wątku :) Sam ekspertem w dziedzinie międzynarodowego terroryzmu nie jestem. Na pewno pomagali Brytyjczycy w którymś momencie, wiadomo, zawsze pomagają, 5-eyes. A mniej poważnie, podobno Bin Laden jeszcze długo z przyzwyczajenia pił herbatę o 5pm. Nie można też z całą pewnością wykluczyć osobistego udziału Dawkinsa - stąd pewnie jego dualizm - w szkoleniu Bin Ladena.

Nie spodziewałem się, że temat zejdzie na WTC, ale zawsze może być gorzej. Biedny niesporczak będzie musiał poczekać, ale czekał 16 milionów lat to i przeżyje mały off-top na wątku :)

Jihad ma długą tradycję, podobnie jak złoty wiek Islamu, który dawno się skończył bez udziału polityków USA. Cytat z Brittanica, psiakrew, chyba brytyjskie :)

Quote

Throughout Islamic history, wars against non-Muslims, even when motivated by political and secular concerns, were termed jihads to grant them religious legitimacy. This was a trend that started during the Umayyad period (661–750 CE). In modern times this was also true of the 18th and 19th centuries in Muslim Africa south of the Sahara, where religio-political conquests were seen as jihads, most notably the jihad of Usman dan Fodio, which established the Sokoto caliphate (1804) in what is now northern Nigeria. The Afghan wars of the late 20th and early 21st centuries (see Afghan War; Afghanistan War) were also viewed by many participants as jihads, first against the Soviet Union and Afghanistan’s Marxist government and later against the United States. During and since that time, Islamist extremists have used the rubric of jihad to justify violent attacks against Muslims whom they accuse of apostasy. In contrast to such extremists, a number of modern and contemporary Muslim thinkers insist on a holistic reading of the Qurʾān, assigning great importance to the Qurʾān’s restriction of military activity to self-defense in response to external aggression. This reading further leads them to discount many classical rulings on warfare by premodern Muslim jurists as historically contingent and inapplicable in the modern period.

https://www.britannica.com/topic/jihad

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, thikim napisał:

A jak się prześledzi działania Amerykanów przez wieki ich istnienia - to jakoś nie czuje się żalu po WTC.

A jak przesledzi działania Zydów przez wieki ich istnienia - to jakos nie czuje się żalu po Holokauscie.

TO ŻEŚ @thikim DOSOLIŁ.

Za przeproszeniem, do wnętrza pacyny nie dotarła okropnosć tragedii? Tragedii niewinnych ludzi?

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Profesor Nikolas Zouros od 25 lat prowadzi prace wykopaliskowe w skamieniałym lesie na wyspie Lesbos, ale to co napotkał ostatnio przeszło jego najśmielsze oczekiwania. Najpierw odkrył drzewo długości 19,5 metra. Kompletne. Z korzeniami, gałęziami i liśćmi. A kilka tygodni później w jego pobliżu znalazł 150 skamieniałych pni.
      To unikatowe drzewo. Jest kompletne i świetnie zachowane. A później w jednym miejscu znaleźliśmy tak olbrzymią liczbę pni. To niewiarygodne cieszy się uczony.
      Skamieniały lat zajmujący jeden z zachodnich półwyspów Lesbos jest jednym z największych tego typu kompleksów na świecie.
      Skamieniałe drzewa zachowały się dzięki aktywności wulkanicznej, która w serii erupcji pokryła je warstwami popiołu i law w okresie od 17 do 20 milionów lat temu. Im więcej tutaj odkrywamy, tym więcej dowiadujemy się o dawnym ekosystemie. Najstarsze odkryty przez nas las był lasem subtropikalnym,zupełnie różnym od śródziemnomorskiej roślinności dominującej obecnie na Lesbos, mówi Zouros.
      Uczony wraz z 35-osobowym zespołem od 2013 roku prowadzi wykopaliska wzdłuż 20-kilometrowej autostrady łączącej Sigri z Kalloni. Dotychczas znaleźli 15 znaczących miejsc ze skamieniałymi drzewami.
      Jednak odkrycie kompletnego drzewa, z korzeniami i liści jest czymś niespodziewanym. Dokonano go też przypadkiem. W tym miejscu autostrady miał być wylewany asfalt, gdy jeden z techników zauważył niewielką gałąź. Prace zatrzymano, a my zaczęliśmy kopać i szybko przekonaliśmy się, że mamy do czynienia z czymś niezwykłym. Drzewo będzie stanowiło część muzeum pod otwartym niebem, które mamy zamiar utworzyć.
      Odkryciem greckich kolegów zachwycają się geolodzy na całym świecie. Portugalski paleontolog Artur Abreu Sá zauważa, że odkrycie skamieniałego drzewa z systemem korzeniowym, gałęziami i liśćmi jest czym unikatowym w skali całego świata. Z kolei profesor Iain Stewart, dyrektor Sustainable Earth Institute z University of Plymout podkreśla, że pozwoli nam to lepiej poznać przeszłość Ziemi. Tutaj możemy badać środowisko sprzed 20 milionów lat. Takie odkrycia to okno do przeszłości w konkretnym momencie, do poziomu gazów cieplarnianych i klimatu, jaki wówczas istniał.
      Nowe odkrycia są zdumiewające. Drzewo z gałęziami to rzadkość, a 150 pni znajdujących się obok siebie pozwoli nam zbadać różnorodność lasu, co pozwoli na ocenę ogólnej bioróżnorodności w konkretnym wycinku czasu
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zwykle drobne struktury konieczne do prezentowania barw rzadko zachowują się w zapisie kopalnym. Z tego powodu rekonstrukcje opierają się na wyobrażeniach artystów. Ostatnio jednak zespół z Instytutu Geologii i Paleontologii Chińskiej Akademii Nauk ujawnił sekrety prawdziwego ubarwienia 35 okazów owadów z birmańskich bursztynów sprzed ok. 99 mln lat. Feeria barw nie tylko cieszy oko, ale i pozwala oszacować zachowanie i ekologię owadów z odległej geologicznej przeszłości.
      Artykuł Chińczyków ukazał się w piśmie Proceedings of the Royal Society B. Bursztyny z inkluzjami pochodzą z kopalni na północy Mjanmy. Zachowały się w nich owady należące do 3 rzędów - błonkówek (Hymenoptera), chrząszczy (Coleoptera) i muchówek (Diptera) - i co najmniej 7 rodzin.
      Barwy zachowane w bursztynowych skamieniałościach to kolory strukturalne, związane z mikroskopijnymi strukturami na powierzchni zwierzęcia. Rozpraszają one światło o konkretnej długości fali, dając bardzo intensywne barwy. Ten mechanizm odpowiada za wiele kolorów, znanych nam z codziennego życia - tłumaczy prof. Pan Yanhong, specjalista od rekonstrukcji paleokoloru.
      U wielu owadów zaobserwowano ubarwienie całego ciała, u innych kolory występowały tylko na niektórych częściach ciała.
      Najbardziej unikatowe ubarwienie zaobserwowano u 29 okazów należących do złotolitek (Chrysididae) i bleskotek (Chalcidoidea); zazwyczaj są one niewielkie, co sprawia, że idealnie nadają się do zachowania w bursztynie. Tak jak u współczesnych krewnych, na głowie, tułowiu, odwłoku i odnóżach złotolitek z bursztynu widać metaliczną zieleń z domieszką niebieskiego, zieleń, a także żółtawą zieleń i barwę niebieskofioletową.
      Naukowcy opisali też niebieskie, fioletowe, metalicznie zielone i zielononiebieskie okazy (5) chrząszczy, a także jednego przedstawiciela rodziny lwinkowatych (Stratiomyidae); ten ostatni również połyskiwał metaliczną ciemną zielenią.
      Widzieliśmy tysiące bursztynowych skamieniałości, ale zachowanie barw w tych egzemplarzach jest wyjątkowe - podkreśla Yanhong.
      By zrozumieć, czemu kolor zachował się w pewnych skamieniałościach z bursztynu, a w innych nie, naukowcy przecięli za pomocą noża diamentowego oskórek 2 barwnych owadów i porównali go ze zwykłą (brązowo-czarną) kutykulą.
      Za pomocą mikroskopii elektronowej wykazano, że barwne okazy miały w szkielecie zewnętrznym dobrze zachowane struktury rozpraszające światło (nie stwierdzono obecności np. trójwymiarowych kryształów fotonicznych, co oznacza, że kolor musiał być skutkiem zidentyfikowanych warstw w epikutykuli). Niezmieniona nanostruktura sugeruje, że to oryginalne barwy, które występowały w kredzie. Tam, gdzie kolor się nie zachował, struktury oskórka były uszkodzone, co może wyjaśniać ich brązowo-czarny wygląd. Jak zademonstrowali Chińczycy, w jednych częściach inkluzji warstwy epikutykuli mogą się zachować dobrze, a w innych nie.
      Czego możemy się dowiedzieć na podstawie ubarwienia kredowych owadów? Współczesne złotolitki są pasożytami gniazdowymi (samice złotolitek składają jaja do gniazd pszczół dziko żyjących, grzebaczy czy os). Ponieważ wykazano, że kolory strukturalne mogą służyć jako kamuflaż, możliwe, że barwa kredowych złotolitek pozwalała uniknąć wykrycia. W tym momencie nie możemy jednak wykluczyć, że kolory odgrywały rolę inną niż kamuflaż, np. były wykorzystywane w termoregulacji - podsumowuje dr Chenyang Cai.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zamurowało mnie, gdy po raz pierwszy zobaczyłem tę czaszkę. Jest tak dobrze zachowana i tak dziwna. Od razu wiedziałem, że to wielka rzadkość, mówi Jingmail O'Connor z Chińskiej Akademii Nauk. Tym, co zachwyciło naukowca, jest zatopiona w bursztynie czaszka najmniejszego znanego dinozaura ery mezozoiku. Obiekt liczy sobie 99 milionów lat.
      Badania przeprowadzone za pomocą tomografu komputerowego ujawniły, że stworzenie, które nazwano Oculudentavis khaungraae, ma wyłupiaste oczy i ostre zęby. Z budowy oczu naukowcy domyślają się, że prowadziło ono dzienny tryb życia, a liczne zęby wskazują, że było drapieżnikiem.
      Cała czaszka ma długość zaledwie 1,4 centymetra. Dinozaur był więc mniejszy od najmniejszych współczesnych ptaków. Jednak kształt szczęk sugeruje dużą siłę zgryzu. Doliczono się w nich aż 30 ostrych jak igła zębów.
      Zwierzę nie tylko było najmniejszym znanym nam dinozaurem mezozoiku, ale było mniejsze nawet od koliberka hawajskiego, najmniejszego współcześnie żyjącego ptaka. Sam dziób koliberka jest bowiem równie długi, jak cała czaszka Oculudentavisa. Jako że miniaturyzacja jest zwykle związana ze środowiskiem wysp, naukowcy sądzą, że dinozaur żył na jednej z wysp morza Tetydy.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jedne z najstarszych na świecie żółwi, żyjące 215 mln lat temu na terenie dzisiejszego woj. śląskiego, mierzyły ok. metra, były prawdopodobnie wszystkożerne i wodno-lądowe. Najnowsze wnioski z analiz skamieniałości przedstawili badacze z Instytutu Paleobiologii PAN.
      O odkryciu licznych szczątków jednych z najstarszych na świecie żółwi, które żyły ok. 215 mln lat temu naukowcy poinformowali już w 2012 r. Jest to nieznany wcześniej gatunek, nazwany Proterochersis porebensis, co w wolnym tłumaczeniu oznacza "pierwotny żółw z Poręby" (jego szczątki odkryto w Porębie koło Zawiercia). W ostatnich latach naukowcy analizowali skamieniałości tych zwierząt.
      Rekonstrukcję takiego żółwia można oglądać od środy w Muzeum Ewolucji PAN w Warszawie. Podczas spotkania z mediami naukowcy poinformowali również o wnioskach z analiz skamieniałości.
      Jeden z odkrywców nowego gatunku, dr hab. Tomasz Sulej z Instytutu Paleobiologii PAN mówi, że pancerz dorosłego żółwia z Poręby mógł mieć ok. 70 cm długości, a cały żółw - zapewne około metra. Dzięki badaniom koprolitów, czyli skamieniałych odchodów, naukowcy poznali też dietę żółwi, w skład której wchodziły ryby i rośliny. To pozwala sądzić, że żółwie były wszystkożerne i część czasu spędzały w wodzie, a część - na lądzie.
      Dzięki ostatnim pracom odkryliśmy zupełnie wyjątkową rzecz - podkreślił dr hab. Sulej. Pancerze badanych przez nas żółwi są tak dobrze zachowane i tak stare, że zdradziły nam tajemnicę, która była do tej pory sekretem dla paleontologów: jak powstał pancerz żółwi.
      Pancerz żółwia z Poręby - relacjonuje naukowiec w rozmowie z PAP - składał się z trzech elementów: żeber, kręgów i drobnych tarczek kostnych, których mozaikę udało się dostrzec w przedniej i tylnej części zachowanego okazu.
      Na pierwszy rzut oka prastare żółwie z Poręby były podobne do dzisiejszych - zaznacza dr Tomasz Szczygielski z Instytutu Paleobiologii PAN, który analizuje ich budowę. Jednak miały cechy prymitywne, które nie występują u dzisiejszych żółwi. Dlatego dla naukowców skamieniałości te niosą istotne informacje na temat ewolucji tych zwierząt.
      Najbardziej znaczącą różnicą jest to, czego nie widzimy z zewnątrz, czyli układ kości w pancerzu - tłumaczy dr Szczygielski. Naukowiec mówi, że w skamieniałościach było dużo więcej kości skórnych, niż u żółwi żyjących w późniejszych czasach. Układ kości był nieregularny i było ich dużo, zwłaszcza z przodu i z tyłu pancerza. To duże zaskoczenie - dodaje dr Szczygielski.
      Zmniejszenie liczby kości w trakcie ewolucji było korzystne dla żółwi. To zwiększyło wytrzymałość pancerza i jego odporność na atak drapieżników - podkreśla.
      Niestety nie zachowały się zewnętrzne tarczki rogowe skorupy (które strukturalnie podobne są do paznokci), ale na podstawie budowy kości można zrekonstruować ich układ i wielkość.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      By przetransportować ze stromego żlebu na bardziej płaski teren ponad 2-metrową kość ramienną brachiozaura, poszukiwacze skamieniałości z pustyni w Utah posłużyli się zaprzęgiem i końmi rasy Clydesdale. Wg obserwatorów, przypominało to sceny z okresu pionierskiego z XVIII i XIX w.
      To niezwykle ekscytujące, bo od ostatniego razu, gdy ktoś znalazł kość ramienną brachiozaura, minęło ok. 60 lat - podkreśla John Foster z Natural History State Park Museum, gdzie kość trafiła na wystawę.
      Najbardziej jak dotąd kompletną kość ramienną brachiozaura odkryto w słynnej formacji Morrison. W pobliżu znajdowały się inne kości, w tym kilka fragmentów żeber, a także kopalne rośliny. Kilka stóp dalej natrafiliśmy na pasującą lewą kość ramienną w kawałkach - ujawnił Mathew Wedel z Western University.
      Brachiozaura odkrył w maju zeszłego roku paleoartysta, właściciel witryny Don't Mess with Dinosaurs Brian Engh. Uzyskanie pozwoleń na wydobycie zajęło jednak parę miesięcy (ekipa dysponowała kompletem dokumentów dopiero w październiku). Jak się okazuje, nasz brachiozaur jest zaledwie 11. znanym okazem, a wszystkie są mocno niekompletne. Zważywszy na to, gdzie znaleziono skamieniałości, może być najstarszy.
      Pozwolenie pozwoleniem, pozostało jednak pytanie, jak dostać się do kości, by zdążyć przed zimowymi deszczami. Dr Forster opowiada, że nie można było wykorzystać samochodu, a na zebranie pieniędzy na wynajęcie helikoptera brakowało zwyczajnie czasu. Musieliśmy więc znaleźć inny sposób. Jak powiedzieli, tak zrobili i do października "zwerbowali" do pomocy dwie klacze rasy Clydesdale Wesa i Reshy Bartlettów - Molly i Darlę.
      Na początku kość trzeba było zabezpieczyć za pomocą "opatrunku" z gipsu i jutowej tkaniny. Po przewiezieniu do muzeum ładunek ważył prawie 460 kg, co oznacza, że gdy gips był jeszcze mokry, ciężar musiał być jeszcze większy. Kość w otulinie ściągnięto do wozu, a konie przetransportowały ją na równiejszy teren.
      Jak zaznacza Engh, wydobycie było możliwe dzięki współpracy Matta Wedela, Johna Fostera, ReBeki Hunt-Foster z Dinosaur National Monument, paleontolożki Yary Haridy, przyjaciółek Engha Casey Cordes i Mallerie Niemann, a także rodziny Bartlettów i, oczywiście, Molly oraz Darli.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...