Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Wyjątkowy grób wyjątkowego niewolnika, który został kapłanem w Pompejach

Recommended Posts

W nekropolii Porta Sarno, położonej na wschód od Pompejów, znaleziono grobowiec ze zmumifikowanymi szczątkami. Z inskrypcji na marmurowej płycie dowiadujemy się, że zmarły to Marcus Venerius Secundio, były niewolnik, który doszedł do znaczących zaszczytów i wyprawił w Pompejach ludi graeci. To pierwszy bezpośredni dowód, że w mieście odbywały się przedstawienia w języku greckim. Dotychczas jedynie spekulowano o ich organizowaniu.

Marcus Venerius Secundio wspomniany jest też na woskowej tabliczce należącej do bankiera Ceciliusa Giocondusa. Z inskrypcji w grobowcu i tabliczki możemy odtworzyć historię człowieka, którego szczątki są jednymi z najlepiej zachowanych zwłok z Pompejów.

Dowiadujemy się zatem, że mężczyzna był niewolnikiem w świątyni Wenus. Gdy zyskał wolność osiągnął na tyle duży status społeczny i ekonomiczny, że został jednym z kapłanów państwowego kultu Oktawiana Augusta. O jego pozycji świadczy zarówno spory grobowiec, jak i inskrypcja, z której dowiadujemy się, że zorganizował ludi graeci i ludi latini trwające cztery dni.

To pierwszy bezpośredni dowód na organizowanie w Pompejach przedstawień w języku greckim. Wcześniej hipotetyzowano o nich na podstawie dowodów pośrednich. Tutaj mamy kolejny klocek układanki. Widzimy wieloetniczne Pompeje we wczesnych dekadach istnienia Imperium, gdzie język grecki – ówczesna lingua franca wschodnich części Morza Śródziemnego – jest używany razem z łaciną. Organizowanie przedstawień po grecku to dowód na żywy i otwarty klimat kulturowy starożytnych Pompejów, mówi dyrektor Parku Archeologicznego w Pompejach Gabriel Zuchtriegel.

W grobie Marcusa znaleziono dwie urny, w tym jedną pięknie wykonaną z niebieskiego szkła, na której widnienie napis „Novia Amabilis”. Co interesujące, w tym czasie zwykle w Pompejach ludzi poddawano kremacji. Wyjątkiem były małe dzieci, których nie kremowano. Nie wiadomo dlaczego Marcus Venerius Secundio również nie został skremowany. Tym bardziej, że ze wstępnych badań wynika, iż w chwili śmierci miał ponad 60 lat.

Kolejną zagadką jest świetny stan zwłok, na których widać włosy i ucho. Mężczyznę pochowano w szczelnie zamkniętym sarkofagu, co mogło pomóc w zachowaniu ciała. Wciąż próbujemy dowiedzieć się, czy częściowa mumifikacja to skutek celowych zabiegów, czy nie. W zrozumieniu tego może pomóc analiza fragmentów tkanin znaleziona w grobowcu. Wiemy, że podczas mumifikacji wykorzystywano pewne materiały, jak np. azbest. Nawet dla kogoś takiego jak ja, kto od dłuższego czasu specjalizuje się w archeologii funeralnej, bogactwo wyposażenia tego grobu – od inskrypcji, poprzez szczątki ludzkie po ozdoby sarkofagu – jest czymś wyjątkowym, mówi profesor Llorenç Alapont z Uniwersytetu w Walencji.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na stanowisku archeologicznym Cajamarquilla w Peru znaleziono preinkaskie mumie sześciorga dzieci oraz szczątki siedmiu osób dorosłych. Wszystkie ciała znajdowały się u wejścia do grobowca. Archeolodzy sądzą, że większość z tych osób została złożona w ofierze, by towarzyszyć duszy osoby pochowanej w grobowcu. Jego ciało, znane jako mumia z Cajamarquilla, zostało znalezione w ubiegłym roku.
      Wydaje się, że dzieci i osoby dorosłe były w jakiś sposób powiązane z zmarłym mężczyzną. W chwili śmierci miał on 35–40 lat i cieszył się wysokim statusem społecznym, mówi kierownik wykopalisk Pieter Van Dalen Luna z Universidad Nacional Mayor de San Marcos. Sądzimy, że niektóre z ofiar to dzieci, żona i najbliższy służący zmarłego. Poświęcono ich w ramach rytuałów pogrzebowych. Dusza zmarłego musiała mieć towarzystwo w długiej drodze do świata zmarłych, dodaje uczony. Dzieci zostały owinięte w tkaninę i ułożone jedno na drugim. Dorośli nie zostali zmumifikowani.
      Archeolodzy podkreślają, że widoczne są różnice w sposobie pochówków mężczyzny i poświęconych wraz z nim ludzi. To tylko wzmacnia tezę mówiącą, że Cajamarquilla była miejscem, gdzie spotykały się kultury ludzi przybywających z wewnątrz kontynentu z ludźmi znad wybrzeży. Mumie 13 poświęconych ludzi zostały bowiem pogrzebane zgodnie z rytuałami bardziej przypominającymi rytuały nadmorskie. Pochówki datowane są na lata 800–1200. Zmarłym towarzyszy ceramika, maty oraz elementy botaniczne czy szczątki zwierząt.
      Cajamarquilla powstała około 200 roku p.n.e. Miasto istniało do około 1500 roku. Mogło w nim mieszkać nawet 20 000 osób.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W nekropolii w Sakkarze natrafiono na grobowiec skarbnika z okresu panowania Ramzesa II. Archeolodzy z Uniwersytetu w Kairze odsłonili wejście, na którym widnieją wyryte w kamieniu sceny przedstawiające właściciela - Ptahemwię, a także ściany z malowidłami. Uwieczniono na nich procesję z darami oraz scenę zabicia cielęcia.
      Warto nadmienić, że Ptahemwia miał wiele różnych tytułów, które wskazują na pełnione przez niego funkcje (był nie tylko skarbnikiem, ale i królewskim skrybą czy nadzorcą bydła). Wiadomo też, że odpowiadał za ofiary składane bóstwom w świątyni Ramzesa II w Tebach (Ramesseum).
      Zważywszy na ważną funkcję ekonomiczną świątyni, była to prestiżowa rola [...], dlatego [Ptahemwia] mógł sobie pozwolić na grobowiec w atrakcyjnej części nekropolii w Sakkarze - wyjaśnia Campbell Price, kurator działu egipsko-sudańskiego w Muzeum Manchesterskim, który był członkiem zespołu przeprowadzającego badania geofizyczne w Sakkarze w 2009 r.
      Archeolodzy znaleźli grobowiec skarbnika w sektorze, gdzie za czasów XVIII i XIX dynastii grzebano przedstawicieli elity.
       

      Pod warstwą piasku odkryto wiele kamiennych bloków. We wpisie Ministerstwa Starożytności na Facebooku wspomina się także o kolumnach dżed, z których część stała w pierwotnym miejscu, a część się przewróciła.
      Znalezisko należałoby właściwie nazywać ponownym odkryciem. Na początku 1859 r. francuski egiptolog Théodule Devéria przebywał w Egipcie, asystując Auguste Mariette'owi, archeologowi i egiptologowi, założycielowi Muzeum Egipskiego w Kairze, przy kopiowaniu tekstów na stanowiskach w Egipcie. W Sakkarze Devéria sfotografował wejście do grobowca Ptahemwi. Odbitka na papierze albuminowym o wymiarach 21,5x27,5 cm znajduje się w zbiorach Muzeum Orsay w Paryżu. Później lokalizacja grobowca została zapomniana. Aż do bieżącego roku...

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pompeje nie przestają zadziwiać. Włoscy badacze poinformowali właśnie, że odkryli nietknięty czterokołowy powóz paradny. Ukazał się on ich oczom podczas wykopalisk podmiejskiej willi w Civita Giuliana, za północnymi murami Pompejów.
      Przy powozie wciąż zachowały się jego żelazne elementy oraz piękne ozdoby z brązu i cyny. Na drewnie odcisnęły się też materiały organiczne, zarówno liny jak i kwietne dekoracje. Odkrycia dokonano obok stajni, w których w 2018 roku odkryto szczątki generalskich koni, w tym co najmniej dwóch osiodłanych.
      Powóz, jedyne takie znalezisko na terenie całych Włoch, odkryto w dwupoziomowym portyku, który otwiera się na podwórko. Portyk był w przeszłości przykryty drewnianym sufitem, który zachował się w całości.
      Analizy sufitu wykazały, że był on wykonany z dębu. Zabytek został złożony, oczyszczony i usunięty z miejsca wykopalisk, by naukowcy mogli kontynuować pracę oraz... śledztwo. Wiadomo bowiem, że wspaniała willa była plądrowana przez złodziei, którzy wykopali w jej okolicach liczne tunele.
      Na początku roku, 7 stycznia, już po usunięciu dachu, natrafiono na żelazny artefakt, którego obecność wskazywała, że poniżej może znajdować się coś znaczącego. Archeolodzy pracowali bardzo ostrożnie. Powoli ich oczom zaczął odsłaniać się niezwykły widok – świetnie zachowany powóz ceremonialny, który jakimś cudem przetrwał upadek dachu, ścian oraz działalność złodziei, którzy po obu jego stronach zdążyli wykopać tunele, jednak nie naruszyli przy tym struktury zabytku.
      Naukowcy pracowali bardzo ostrożnie, by nie naruszyć delikatnego zabytku. Jednocześnie zaś wykonywali odciski odsłanianych struktur, by zachować to, co odcisnęło się na materiale, a już nie istniało. Dzięki temu możliwe stało się np. poznanie układu lin, które przed 2000 lat były umieszczone na powozie.
      W miarę postępów prac na miejscu, poszczególne elementy powozu były przewożone do laboratorium, gdzie trwają prace nad ich oczyszczeniem i konserwację. Później rozpocznie się rekonstrukcja powozu.
      Już w przeszłości znajdowaliśmy w Pompejach pojazdy, na przykład w Domu Meanadra czy dwa rydwany z Villa Arianna. Jednak nie mamy niczego, co byłoby podobne do powozu z Civita Giuliana. Mamy tutaj powóz ceremonialny, być może jest to piletum, który był wykorzystywany podczas świąt, parad i procesji. To typ powozu, którego nigdy wcześniej nie znaleziono we Włoszech. Można go porównać z powozem znalezionym przed 15 laty w kurhanie w Tracji. Jeden z tamtych powozów jest szczególnie podobny do tego, co obecnie znaleźliśmy, chociaż brak mu wyjątkowej figuratywnej dekoracji, którą widzimy na powozie z Pompejów, mówi Massimo Osanna, dyrektor Parku Archeologicznego Pompejów.
      Sceny zdobiące tył powozu nawiązują do kultu Erosa, widzimy tam satyrów i nimfy. Biorąc pod uwagę fakt, że źródła historyczne mówią o używaniu piletum przez kapłanki i kobiety, nie można wykluczyć, że był to powóz, wykorzystywany w trakcie ślubu, którym wieziono pannę młodą do jej nowego domu, dodaje Osanna.
      Już teraz wiemy, że powóz miał wielkie żelazne koła połączone zaawansowanym mechanizmem. Spoczywała na nich lekka skrzynia o wymiarach 90 na 140 centymetrów, w której umieszczone było siedzenie z podłokietnikami i oparciem. Mogła tam siedzieć jedna lub dwie osoby.
      Po bokach malowanej drewnianej skrzyni naprzemiennie umieszczono płachty grawerowanego brązu oraz czerwone i czarne drewniane panele. Z tyłu znajduje się bogata dekoracja, której głównym elementem są trzy medaliony z brązu i cyny ze scenami figuratywnymi. Na medalionach widzimy kobiety i mężczyzn w erotycznych pozycjach. W górnej części umieszczono zaś mniejsze medaliony z cyny, przedstawiające kupidów. W części dolnej znajduje się niewielka herma z głową kobiety w koronie.
      Analizy archeobotaniczne wykazały, że boki i tył powozu zostały wykonane z drewna bukowego.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W Pompejach dokonano kolejnego fascynującego odkrycia. Tym razem są nim niemal idealnie zachowane szczątki dwóch mężczyzn – najprawdopodobniej niewolnika i jego pana. Naukowcy sądzą, że obaj zginęli podczas próby ucieczki. Ich szczątki znaleziono w willi na obrzeżach Pompejów.
      Najprawdopodobniej mężczyźni przeżyli pierwszą erupcję Wezuwiusza, która pokryła miasto grubą warstwą popiołu. Zginęli następnego dnia, gdy miasto zniszczyła lawina piroklastyczna. Obaj leżeli blisko siebie, a ich zwłoki znaleziono w miejscu, w którym odkryto stajnię ze zwłokami generalskich koni.
      Zdaniem ekspertów młodszy z mężczyzn liczył sobie 18–25 lat. Niektóre kręgi miał skompresowane, co wskazuje, że wykonywał pracę fizyczną. Był robotnikiem lub niewolnikiem. Starszy mężczyzna, w wieku 30–40 lat, był silniej zbudowany. Obaj zginęli w korytarzu willi. Naukowcy mają nadzieję, że kolejne wykopaliska pokażą, gdzie mężczyźni zmierzali i jaką rolę odgrywali w eleganckiej willi.
      W ciągu ostatnich kilku lat w Pompejach dokonano fascynujących odkryć. Znaleziono m.in. mężczyznę, którego mózg zamienił się w szkło,  zwłoki 2 kobiet i 3 dzieci czy inskrypcję wskazującą, że Pompeje zostały zniszczone później, niż dotychczas sądzono.
      Ruiny Pompejów zostały odkryte w XVI wieku, a wykopaliska rozpoczęto w 1748 roku. Dotychczas znaleziono ponad 1500 ludzkich zwłok. Szacuje się, że erupcja Wezuwiusza zabiła około 2000 mieszkańców Pompejów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W Sadowiu, gdzie znajduje się największe w Polsce cmentarzysko przedstawicieli kultury amfor kulistych, odkryto kolejne groby. Najbardziej interesujący z nich reprezentuje kulturę złocką. To grób niszowy z pionowym szybem i wydrążoną obok jamą grobową. Wewnątrz archeolodzy znaleźli szczątki czterech osób, naczynia oraz pochodzącą z Bliskiego Wschodu kościaną klamrę.
      To zaledwie trzeci tego typu zabytek znaleziony w Polsce. Pozostałe dwie takie klamry odkryto w Grabowie Starym koło Sandomierza i w Kruszy Zamkowej w okolicach Inowrocławia. Również w Europie kościane klamry z Anatolii są rzadkością.
      W ubiegłym roku w Sadowiu znaleziono 25 grobowce. W bieżącym roku, po przebadaniu dodatkowych 3 arów terenu, stwierdzono obecność trzech kolejnych grobowców.
      Dwa pozostałe grobowce reprezentują kulturę amfor kulistych. Jeden z nich to grobowiec symboliczny – kenotaf – w którym nie złożono zmarłego. Archeolodzy odkryli w nim naczynia oraz wióry i wyroby krzemienne. Drugi grobowiec został obrabowany. Pozostały w nim jedynie potłuczone naczynia. Rabowanie grobowców to powszechne zjawisko na stanowiskach, gdzie ten sam cmentarz jest używany przez ludzi różnych kultur. Dochodziło do niego przy okazji przypadkowego natrafienia na starszy grób przy kopaniu nowego, albo było to postępowanie celowe. Przedmiot, bądź kości ludzkie wydobyte z grobu, uważano za magiczne, posiadające szczególną moc, powiedział Radiu Kielce Marek Florek z sandomierskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Kielc.
      Prace w Sadowiu będą kontynuowane w przyszłym roku. Archeolodzy podejrzewają, że cmentarzysko może mieć rozmiar nawet 25 arów. Nie wykluczają, że obok znajduje się cmentarzysko kultury pucharów lejkowatych lub osada tej kultury.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...