Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Jak zmieniała się moda na przestrzeni lat? Czy nosimy to samo co nasi przodkowie?

Recommended Posts

Moda, jak każde zjawisko kulturowe, ulega przemianom, zgodnie ze wzorcami i normami obowiązującymi w danym czasie historycznym. Ubrania noszone niegdyś wydają się nam dziś zarówno piękne jak i anachroniczne, choć – ponieważ w kulturze nic nie ginie – nadal korzystamy we współczesnej modzie z klasycznych rozwiązań, dostosowanych jednak do aktualnego zapotrzebowania i rozwoju techniki sporządzania odzienia.

Moda dawniejsza - co z niej zostało?

Tak naprawdę bardzo wiele, choć być może trudno w to uwierzyć, ponieważ taki wynalazek jak majtki jest zdobyczą stosunkowo niedawną. Zawsze jednak chodziło – już w czasach najbardziej pierwotnych, gdy nosiliśmy skóry zwierzęce – o okrycie przed niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, a gdy to zadanie zostawało spełnione, o możliwie wyróżniający wygląd, rodzaj prezentacji wśród współplemieńców lub wśród naszej społeczności.

Ponieważ ubiór zawsze świadczył o przynależności klasowej, ekonomicznej, zajmowanej pozycji społecznej, często także o wpływach - ludzie zawsze mieli skłonność do dbałości o to, co na siebie wkładają. Współcześnie nastąpiła olbrzymia demokratyzacja i liberalizacja “dozwolonych ubiorów”, bowiem niegdyś “nie wypadało” nie założyć na siebie gorsetu, odpowiedniej sukni, lub też pokazać się w towarzystwie bez kapelusza. Dziś swoboda jest znacznie większa.

Jednakże wypracowane w toku rozwoju historii mody rozwiązania nie tylko nie odeszły dziś w niepamięć, wręcz się do nich nawiązuje w jak najbardziej współczesnych strojach. Kapelusz z piórami zamieniliśmy na czapkę z daszkiem, kobiety noszą spodnie, ale już na przykład znane od wieków falbany dla sukienki damskiej pozostają pełnoprawnym elementem nawet najnowszych projektów domów mody.

Historia mody to również historia wynalazków: nowych tkanin, zapożyczeń z innych kultur, wzajemnych wpływów kultur na siebie, jednakże ta zmienność zawsze pozostawała w ramach i granicach, o których możemy powiedzieć, że zapewniały funkcjonalność stroju. Otóż dziś element funkcjonalności połączył się doskonale z elementem elegancji, tworząc minimalistyczny styl współczesny.

Moda współczesna jako dziedziczka dawniejszych epok

Dobrze widać to jeśli spojrzymy np. na t-shirty męskie. Od dawien dawna panowie pod swoje żupany, płaszcze, odzienie wierzchnie, zakładali rodzaj ubrania ściśle przylegającego do ciała. Współcześnie w wielu przypadkach taką rolę pełni właśnie t-shirt, czy to z rękawem krótkim, czy na ramiączkach, czy też jako np. koszulka termoaktywna z długim rękawem.

Zawód krawca, a więc osoby, która sporządza ubranie, istniał prawdopodobnie nawet w wiekach prehistorycznych. Zawsze istnieli ludzie, którym powierzano sporządzenie stroju. Z czasem zawód ten stał się sztuką z własnymi zasadami i regułami, pojawiła się moda, tzn. możliwość odróżnienia się od innych przez ubiór, który pozostaje jednak zgodny z historycznie obowiązującym kanonem. To może być nawet definicja mody: wola odróżnienia się przez ubiór według ram narzuconych przez kulturę, w jakiej żyjemy. Nie ma potrzeby tłumaczyć, że wzorce tej odmienności w niektórych epokach pozwalały na większą swobodę, niekiedy zaś w historii zdarzało się tak, że wszyscy “mieszczanie” nosili niemalże identyczne uniformy. Nie ulega także wątpliwości, że nasze czasy są epoką wielkiej emancypacji w modzie i społecznie uznawane są różne style i rodzaje ubrań, których różnorodność wręcz definiuje smak estetyczny zaawansowanej nowoczesności.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jeśli nie zapobiegniemy zmianom klimatu, to do roku 2100 na półkuli północnej nową normą może stać się lato trwające niemal pół roku, czytamy na łamach Geophysical Research Letters, pisma wydawanego przez Amerykańską Unię Geofizyczną. Będzie to miało daleko idące konsekwencje dla ludzkiego zdrowia, rolnictwa i środowiska naturalnego.
      Jeszcze w latach 50. na półkuli północnej cztery pory roku kończyły się i zaczynały w przewidywalnym momencie. Jednak zmiany klimatyczne doprowadziły do dramatycznych nieregularnych zmian w długości i czasie rozpoczęcia pór roku.
      Z powodu globalnego ocieplenia lata są dłuższe i bardziej gorące, a zimy krótsze i coraz cieplejsze, mówi główny autor badań Yuping Guan, oceanograf z Instytutu Oceanologii Morza Południowochińskiego.
      Chińscy naukowcy przyjrzeli się historycznym danym klimatycznym z lat 1952–2011, chcąc określić długość trwania pór roku i moment ich rozpoczęcia na półkuli północnej. Wykorzystali też modele klimatyczne, próbując przewidzieć przyszły rozwój sytuacji.
      Ich badania wykazały, że pomiędzy rokiem 1952 a 2011 średnia długość lata wzrosła z 78 do 95 dni w roku, długość zimy zmniejszyła się z 76 do 73 dni. Wiosna uległa skróceniu ze 124 do 115 dni, a jesień z 87 do 82 dni. Wiosna i lato rozpoczynają się wcześniej niż kiedyś, a jesień i zima później. Do największych zmian doszło na obszarze Morza Śródziemnego i Wyżyny Tybetańskiej.
      Jeśli nic się nie zmieni, to do roku 2100 zima będzie trwała krócej niż dwa miesiące, skurczą się też wiosna i jesień. Lato wydłuży się zaś niemal do pół roku.
      Wiele badań wykazuje, że już teraz zmiany w porach roku doprowadziły do znaczących zmian środowiskowych i zdrowotnych, mówi Guan. Na przykład ptaki zmieniają wzorce migracji, rośliny kwitną w innym czasie. To zaś powoduje, że dochodzi do coraz większego rozdźwięku pomiędzy zwierzętami, a ich źródłami pokarmu, co z kolei zaburza funkcjonowanie całych ekosystemów.
      Zmiany pór roku oznaczają również problemy dla rolnictwa, szczególnie tam, gdzie nadejście ciepłych dni zapowiada wiosnę, rośliny uprawne na to reagują, a następnie zostają zniszczone przez nagłe ochłodzenie czy opady śniegu. Ponadto wydłużony okres wegetacji roślin oznacza, że ludzie są narażeni na dłuższe oddziaływanie powodujących alergie pyłków roślinnych, a przenoszące choroby komary rozszerzają swój zasięg na północ.
      Będziemy też doświadczali coraz bardziej gwałtownych zjawisk pogodowych, komentuje Congwen Zhu z Chińskiej Akademii Nauk Meteorologicznych, który specjalizuje się w badaniu monsunów. Dłuższe i gorętsze lato oznacza, że częściej będzie dochodziło do takich wydarzeń jak fale upałów i pożary lasów, wyjaśnia. Z kolei krótsze cieplejsze zimy to zapowiedź pojawienia się nieprzewidywalnych ekstremalnych zjawisk jak nagłe ochłodzenia i burze śnieżne podobne do tego, co miało miejsce w bieżącym roku w Teksasie i Izraelu.
      Scott Sheridan, klimatolog z Kent State University, mówi, że badania Guana i jego zespołu to dobry punkt wyjścia do lepszego zrozumienia konsekwencji zmian w porach roku. Trudno jest wyobrazić sobie następstwa wzrostu średniej temperatury na Ziemi o 2 czy 5 stopni. Jeśli jednak zdamy sobie sprawę, że wzrost ten doprowadzi do dramatycznych zmian pór roku,, łatwiej uzmysłowić sobie, co niesie ze sobą ocieplenie klimatu, stwierdza.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kontakt z marihuaną w wieku nastoletnim może ułatwiać uzależnienie się od kokainy. Naukowcy z Columbia University i włoskiego Uniwersytetu w Cagliari jako pierwsi przeprowadzili badania na poziomie molekularnym obserwując, jak wczesne wystawienie na działanie marihuany wpływa na późniejszą reakcję mózgu na kontakt z kokainą.
      W ramach badań na gryzoniach uczeni obserwowali, jakie zmiany zachodzą w mózgach młodych (odpowiadających nastoletnim ludziom) i dorosłych osobników. I jednym i drugim podawano syntetyczne kannabinoidy, a następnie kokainę. Naukowcy zaobserwowali, że po podaniu narkotyków w mózgach młodych zwierząt – ale nie dorosłych – dochodziło do zmian molekularnych i epigenetycznych. Odkrycie pozwala dokładniej przyjrzeć się temu, w jaki sposób używanie kannabinoidów w wieku nastoletnim może zwiększyć podatność na kokainę i ułatwiać uzależnienie od tego narkotyku.
      Nasze badania na szczurach są pierwszymi, podczas których zmapowano epigenetyczny i molekularny mechanizm, za pomocą którego kokaina oddziałuje na mózgi już wcześniej wystawione na działanie kannabinoidów. To daje nam lepsze pojęcie na temat biologicznych podstaw mechanizmów, które mogą zwiększać ryzyko nadużywania i uzależnienia się od narkotyków, mówi współautor badań, laureat nagrody Nobla, doktor Eric Kandel.
      Nie od dzisiaj wiadomo, że ludzie – i zwierzęta – różnie reagują na pierwszy kontakt z narkotykiem, a ta pierwsza reakcja pozwala przewidzieć dalsze zachowanie. Na przykład, jeśli pierwsze zetknięcie się człowieka z kokainą będzie odczuwane pozytywnie, to z większym prawdopodobieństwem ponownie zażyje on kokainę, czas do drugiego zażycia będzie krótszy i z większym prawdopodobieństwem się uzależni, czytamy w artykule opublikowanym na łamach PNAS.
      Mamy też coraz więcej dowodów łączących używanie kannabinoidów w wieku nastoletnim ze zwiększonym ryzykiem późniejszego używania kokainy oraz ze zwiększonym jej oddziaływaniem na człowieka. Również testy na zwierzętach pokazały, że kannabinoidy mogą uwrażliwiać na kokainę. Zwierzęta, które zetknęły się z kannabinoidami częściej samodzielnie podają sobie kokainę.
      Z badań epidemiologicznych wiemy, że wiele osób, które są uzależnione od kokainy, wcześniej używały marihuany, a ich pierwsze doświadczenie z narkotykami może mieć olbrzymi wpływ na to, czy będą ich nadal używali. Jednak wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. Dotyczą one na przykład wpływu konopi na mózg, mówi współautorka badań, doktor Denise Kandel. Dotychczas dysponowaliśmy danymi behawioralnymi, jednak nie mieliśmy neurobiologicznych dowodów wskazujących, że kannabinoidy mogą wpływać na reakcję mózgu na zetknięcie się z kokainą.
      Dotychczasowe badania ujawniły chemiczną stronę wpływu obu narkotyków na mózg. Badania nad uzależniającymi właściwościami kokainy koncentrowały się na mezolimbicznym szlaku dopaminergicznym. Odgrywa on ważną rolę w odczuwaniu nagrody i przyjemności. Jako, że marihuana zwiększa aktywność tego szlaku w sposób podobny do kokainy, wpływa też na cały rozległy system neurochemiczny zwany układem endokannabinoidowym. To kluczowy system dla rozwoju mózgu, który to proces wciąż trwa w wieku nastoletnim, dodaje doktor Philippe Melas.
      W ostatnich latach pojawiły się badania wskazujące, że rozwój uzależnienia od kokainy ma związek z układ glutaminianergiczny, a z kolei marihuana wpływ na przebieg sygnałów w tym układzie. Dlatego też włosko-amerykański zespół naukowy postanowił zbadać potencjalny związek pomiędzy oboma narkotykami. Uczeni sprawdzali, jak mózgi szczurów reagują najpierw na podanie syntetycznego kannabinoidu WIN, a następnie na podanie kokainy.
      Okazało się, że mózgi młodych szczurów, którym podano WIN mocniej reagowały na pierwszy kontakt z kokainą, niż mózgi szczurów, które z WIN się nie zetknęły. Co istotne, zjawisko to zaobserwowaliśmy u młodych szczurów, ale nie u dorosłych, mówi Melas. Gdy uczeni bliżej przyjrzeli się temu zagadnieniu, okazało się, że gdy młode szczury zetknęły się z kannabinoidem, to sposób, w jaki działała na nie następnie kokaina był związany z kluczowymi zmianami molekularnymi. Dotyczyły one zarówno zmian w receptorach glutaminergicznych, jak i znaczących zmian epigenetycznych.
      Co ciekawe, zespół z Columbia Univeristy wcześniej prowadził podobne badania nad epigenetycznymi zmianami dotyczącymi reakcji dorosłych mózgów na kontakt z nikotyną i alkoholem. Zmiany takie zaobserwowano. Tym razem jednak okazało się, że w przypadku marihuany zmiany takie zachodzą tylko w młodych mózgach. Występują one w korze przedczołowej, która odgrywa kluczową rolę w takich zadaniach jak planowanie długoterminowe czy samokontrola i jest jednym z ostatnich obszarów mózgu, który osiąga dojrzałość.
      Wyniki najnowszych badań sugerują, że wystawienie wciąż rozwijającego się mózgu na działanie kannabinoidu wpływa na wywoływaną przez kokainę hiperacetylację histonów w dorosłej korze przedczołowej. Jako, że acetylacja histonów zwiększa dostępność do chromatyny, powstało pytanie, czy zmiany obserwowane w młodym mózgu przekładają się na szeroką dostępność do chromatyny. Okazało się, że hiperacetylacja histonów nie prowadziła do ogólnych szerokich zmian w dostępności do chromatyny w skali całego genomu. Okazało się jednak, że powoduje to zwiększony dostęp do chromatyny i alternatywny splicing niektórych genów.
      W podsumowaniu badań naukowcy stwierdzili, że wystawienie na działanie kannabinoidów w wieku nastoletnim prowadzi do zmian w ekspresji genów wywołanych oddziaływaniem kokainy, pojawieniem się alternatywnego splicingu w genach powiązanych z receptorami neuroprzekaźników oraz zwiększonym wpływem kokainy na fosforylację protein. Innymi słowy, używanie marihuany w wieku nastoletnim większa prawdopodobieństwo, że pierwsze doświadczenie takiej osoby z kokainą będzie pozytywne, co z kolei może wzmocnić jej predyspozycję do używania i uzależnienia się od kokainy.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Lansowany przez kreatorów mody i kolorowe magazyny model urody i piękna jest powszechnie już krytykowany za wywoływanie problemów psychologicznych u kobiet. Niektóre kraje, jak Francja, próbują nawet regulować ustawowo wymiary pokazywanych modelek. Tymczasem wielu mężczyzn w ogóle nie uważa chudych pań, poprawianych Photoshopem, za atrakcyjne. Tym bardziej nie odzwierciedlają rzeczywistego wyglądu przeciętnej kobiety. Jaki jest więc tak naprawdę ideał piękna? Próbują tego dociec naukowcy australijscy z Uniwersytetu Nowej południowej Walii, posługując się zakrojonymi na gigantyczną skalę badaniami.
      Badania są już prowadzone od jakiegoś czasu, do tej pory wzięło w nich udział ponad 40 tysięcy wolontariuszy z całego świata - ankieta przeprowadzana jest przez stronę internetową BodyLab. Badani oceniają atrakcyjność pokazywanych sylwetek męskich lub kobiecych w skali od -3 do +3. Po zakończeniu etapu odsiewana jest połowa zgromadzonych w bazie figur z najniższymi ocenami, a pozostałe zostają poddane modyfikacjom i ponownej ocenie. W ten sposób, na zasadzie algorytmu genetycznego, powstają kolejne generacje wirtualnych postaci. Badanie trwa już jakiś czas, więc hodowane „kobiety" sięgnęły czwartego pokolenia, zaś mężczyźni drugiego.
      Do wzięcia udziału w badaniu nie trzeba się rejestrować, wystarczy tylko podać kilka podstawowych danych, jak kraj zamieszkania, rasę, płeć i orientację seksualną (uwzględniono nawet osoby aseksualne i niezdecydowane), czy wiek. Po skontrolowaniu rozdzielczości monitora, żeby nie deformował wyświetlanych postaci, można przystąpić do oceny. Autorzy badania proszą o ocenianie jak najbardziej pod wpływem pierwszego wrażenia, bez zwracania uwagi na konsekwencję, czy spójność przyznawanych ocen.
      W statystykach przodują kraje anglojęzyczne: Australia, USA, Nowa Zelandia, ale dużo ankietowanych pochodzi z Rosji, Argentyny, czy Słowenii. Zapraszamy zatem również czytelników Kopalni Wiedzy do dołożenia swojej cegiełki.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Bezwzględni łupieżcy i gwałciciele, żądni krwi wojownicy, których szlak podróży znaczyły spalone osady i wymordowani mieszkańcy - to stereotypowy obraz wikinga. Obraz bardzo krzywdzący, który postanowili zmienić uczeni z Cambride University.
      Uczeni mówią, że wikingowie interesowali się modą i poezją. Nie mieli obsesji na tle walki i zabijania. Byli zwykle pokojowo nastawieni, a wielu współczesnych krytykowało ich za zbytnią... dbałość o higienę.
      Cambridge University wydał przewodnik, z którego możemy dowiedzieć się, jak wiele nieporozumień krąży wokół wikingów. Wydaje się, że wikingowie nie byli ani tak owłosieni, ani brudni jak obecnie sądzimy. Średniowieczny kronikarz John z Wallingford, pisząc o XI wieku skarży się, że Duńczycy byli zbyt czyści - codziennie czesali włosy, kąpali się co sobotę i często zmieniali ubrania na czyste - czytamy w przewodniku. Dowiadujemy się z niego również, że wojownicy nie nosili hełmów z rogami czy skrzydłami.
      Byli też modnisiami. Współcześni, którzy spotykali mieszkańca tamtych obszarów byli zadziwieni licznymi ozdobami ich spodni. Żyjący w dziesiątym wieku perski podróżnik spotkał wikingów na terenie współczesnej Rosji. Wspomina, że mieli oni spodnie wykonane z olbrzymiej ilości materiału, a na wielu rzeźbach widzimy wikingów w powiewającym na wietrze luźnym ubraniu - piszą naukowcy.
      Z publikacji dowiemy się również, że wikingowie lubili czasem walczyć czy pić alkohol, ale z pasją oddawali się też uprawie ziemi, budownictwu, literaturze i malarstwu.
      Obecnie lubimy sobie wyobrażać wikingów na polu bitwy, jednak Kronika Anglo-Saska, średniowieczna księga, w której zanotowano ważne wydarzenia pomiędzy IX a XII wiekiem, wymienia stosunkowo nieliczne bitwy i to nie dla każdego roku.
      Doktor Elizabeth Rowe, która specjalizuje się w historii wikingów, mówi, że mieli oni artystyczne ciągotki i przywiązywali dużą uwagę do tego, jak postrzegali ich inni.
      Jej opinię potwierdza chociażby pierwszy odkryty na terenie Wielkiej Brytanii grób wikingów. Znaleziono go zaledwie przed czterema laty. Pochowani zostali w niej mężczyzna oraz kobieta. Wraz z ich ciałami zakopano nie tylko broń, ale również wysokiej jakości biżuterię.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      O tym, co jest na topie, a co nie, decydują wybory przypadkowych naśladowców. Mody przychodzą i odchodzą w zapomnienie zaskakująco regularnie, a więc i przewidywalnie. Dzieje się tak, ponieważ nieliczni twórcy (projektanci, muzycy itp.) zasilają całe rzesze naśladujących się wzajemnie ludzi (Evolution and Human Behavior).
      Badania Brytyjczyków z Durham University potwierdzają pojawiające się ostatnio pomysły, które zadają kłam klasycznym teoriom ekonomicznym, wyjaśniającym procesy podejmowania decyzji konsumenckich.
      Nie trzeba racjonalnych decyzji, by wszystkie te produkty [usługi, imiona, utwory itp. — przyp. red.] zdobyły wielką popularność — tłumaczy Alex Bentley.
      Zespół Bentleya przeanalizował zestawienia najpopularniejszych utworów muzycznych Billboard Top 200 od lat 50. do 80. Przez całe 30 lat odsetek zmienności kształtował się na podobnym poziomie: 6%. Gdy wzięto pod uwagę listy imion dla dzieci czy najpopularniejszych ras psów, ujawniono podobną stałość w przemianach wewnątrzrynkowych.
      Naukowcy stworzyli komputerową symulację wydarzeń w świecie mody. Znalazło się tam miejsce dla losowego kopiowania, gdzie setki tysięcy ludzi naśladują się wzajemnie, a twórcy stanowią 2% lub mniej populacji. Model przewidywał stałą proporcję zmienności, która pokrywała się ze wskaźnikiem odnotowywanym w realnym świecie.
      Anglicy zauważyli, że czas, w którym coś dochodzi do głosu, staje się modne, a wreszcie dezaktualizuje się, zależy od długości listy. Zestawienie 100-pozycyjne zmienia się szybciej niż składające się tylko z 40 pozycji. Liczebność społeczności nie wpływa na odsetek zmienności. Naukowcy myśleli, że będzie inaczej, gdyż większa populacja oznacza większą liczbę ciekawych pomysłów. Im jest ich więcej, tym bardziej nasila się jednak konkurencja w drodze na szczyty.
      Nie jest natomiast zaskakujące, że im więcej twórców w danej społeczności, tym prędzej jeden trend zostanie zastąpiony innym.
      Madonna jest wspaniałym przykładem kogoś, kto rokrocznie zmienia swój wygląd. Dlatego tak długo udawało jej się wspinać na szczyty list przebojów. Zmiana sama w sobie jest bowiem prawdziwym towarem i sednem popkultury — opowiada Bentley.
      O ile przypadkowe wybory można zaakceptować w odniesieniu do pewnych dziedzin życia, np. branży muzycznej czy odzieżowej, o tyle w innych takie postępowanie byłoby krzywdzące i nieodpowiedzialne. Nie chcielibyście, żeby naukowcy czy politycy zwracali uwagę na modę; pragnęlibyście, żeby myśleli samodzielnie.
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...