Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Kultura to jeden z głównych czynników decydujących o tym, ile osób nosi maseczki w czasie pandemii

Recommended Posts

Psycholodzy od dziesiątków lat badają różnice pomiędzy kulturami kolektywistycznymi, a indywidualistycznymi. Pandemia COVID-19 dała kolejną okazję do zbadania tych różnic. Tym razem w kwestii noszenia maseczek. Okazało się, że różnice są widoczne nawet w ramach jednego kraju, a płynące z badań wnioski pozwolą na lepsze przygotowanie strategii na wypadek kolejnych pandemii.

Naukowcy z MIT przyjrzeli się kwestii noszenia maseczek we wszystkich 3141 hrabstwach USA oraz w 67 krajach na świecie. Zauważyli, że większy odsetek ludzi nosi maseczki w bardziej kolektywistycznych regionach USA i w bardziej kolektywistycznych krajach. Tam, gdzie panuje kultura kolektywistyczna, ludzie kładą większy nacisk na potrzeby, cele i interes grupy. W rejonach bardziej indywidualistycznych większa waga przywiązywana jest do interesu jednostki. Ważnym jest, by zrozumieć, jak czynniki kulturowe kształtują reakcję ludzie nie tylko na tę pandemię, ale również na przyszłe kryzysy, mówi główny autor badań, profesor Jackson G. Lu ze Sloan School of Management na Massachusetts Institute of Technology.

Z wcześniejszych badań wynika na przykład, że wśród bardziej kolektywistycznych amerykańskich stanów są Hawaje, Kalifornia i Maryland. I rzeczywiście, najnowsze badania wykazały, że to właśnie tam największy odsetek ludzi nosił i nosi maseczki. Z kolei najbardziej indywidualistyczne stany to Montana, Dakota Północna i Oklahoma. Tam też zauważono najniższy odsetek noszących maseczki.

Naukowcy sądzą, że te różnice wynikają z historii i warunków przyrodniczych poszczególnych terenów. Obszar Wielkich Równin wciąż jest rzadko zaludniony, więc jego mieszkańcy muszą liczyć sami na siebie i być większymi indywidualistami. Z kolei Nowa Anglia – obszar na północnym wschodzie USA – gęściej zaludniona i o protestanckiej etyce, jest bardziej kolektywistyczna. Hawaje z kolei są kolektywistyczne, gdyż aż 62% ich populacji to emigranci z kolektywistycznych krajów Azji.

Podobny trend widać na całym świecie. W Korei Południowej czy Tajlandii w maseczkach chodzi duży odsetek społeczeństwa. W indywidualistycznych Niemczech czy Wielkiej Brytanii jest on znacznie mniejszy. Najbardziej uderzający jest fakt, że schemat ten wszędzie się powtarza, mówi Lu i wskazuje na Hawaje, stan, w którym bardzo dużo ludzi nosiło maseczki, mimo że nigdy nie było tu dużej liczby zachorowań.

W miejscach, gdzie żyje społeczność kolektywistyczna, noszenie maski ma pokazywać, że rozumiemy, iż jesteśmy ze sobą powiązani, jest symbolem solidarności i sygnałem, że razem walczymy z pandemią. Z kolei w miejscach o kulturze indywidualistycznej odmowa noszenia maski pokazuje, że cenimy możliwość wyboru i osobistą wolność.

Kultura nie jest jedynym czynnikiem wpływającym na to, czy ludzie noszą maseczki. W USA większy odsetek noszących był wśród osób lepiej wyedukowanych, bogatszych i głosujących na demokratów. Na świecie częściej noszono maseczki tam, gdzie przepisy dotyczące ich zakładania były ściślej egzekwowane. Jednak nawet gdy zmieniały się zalecenia dotyczące noszenia maseczek i luzowano kolejne obostrzenia, w regionach kolektywistycznych większy odsetek ludzi je nosił, co wskazuje na znacząca rolę czynników kulturowych.

Dobrym przykładem to obrazującym jest epidemia SARS w wielu krajach Azji. Jak mówi profesor psychologii Shinobu Kitayama z University of Michigan, który specjalizuje się w badaniu różnic kulturowych, wiele osób w Azji zaczęło wówczas nosić maseczki w sezonie grypowym oraz gdy sami byli przeziębieni. Mimo, że nie było wówczas zbyt wielu danych naukowych mówiących o korzyściach z noszenia maseczek. Zdaniem Kitayamy, ludzie ci chcieli w ten sposób zamanifestować, że dbają o zdrowie społeczności. Mogli też czuć się bezpieczniej nosząc maseczkę.

Zaczęły pojawiać się też pierwsze sygnały, że część osób w USA chce nosić maseczki również po zakończeniu pandemii. Na przykład wówczas, gdy będą przeziębieni. Profesor Kitayama mówi, że nie sądzi, by osoby takie długo wytrzymały w swoim postanowieniu. Istnieje wiele różnic kulturowych między USA a Japonią czy Singapurem, gdzie noszenie maseczek jest normą. Amerykanie używają całej twarzy do komunikacji, przekazywania sygnałów społecznych, nawiązywania kontaktów. Maseczki uniemożliwiają tego rodzaju kontakt. Nie widać zza nich uśmiechu. Amerykanie za pomocą twarzy wyrażają też dobre wychowanie i życzliwość, zauważa uczony.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dobry artykuł. Natomiast uważam, że gdyby Amerykanom znikło trochę tego przyklejanego nienaturalnego uśmiechu z twarzy to byłoby po prostu zdrowiej. Nawet sami Amerykanie mówią że ten uśmiech jest fałszywy. Czasem wręcz nie da się oglądać np. tech relacji ze startów rakiet, gdzie wszyscy się szczerzą jak do badania dentystycznego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na wschodzie też bez zmian, szczególnie w Roskosmosie. Nic nie denerwuje bardziej niż uśmiechnięte, amerykańskie mordy podczas udanych startów i lądowań rakiet :) A może to ta słynna katolicka życzliwość, dobroć i pełna szacunku dla innych postawa? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

 A może to ta słynna katolicka życzliwość, dobroć i pełna szacunku dla innych postawa? :)

6raktkuTURBXy83Y2M1ZTRlZi02ODc1LTQ1MzAtYmU0Zi03OTc2NjBhYWYxMWYuanBlZ5GTBc0BXszF

image.jpeg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Miała być miłość bliźniego, zapomniałem o tym :)

W temacie covid i szczepionek oraz anty-szczepionek. Widziałem ostatnio ciekawy artykuł. Najwyraźniej jest to historia stara jak same szczepionki :) Smallpox to jest ospa prawdziwa, ze średnią śmiertelnością 30%, ale niektóre postacie choroby miały około 95%, wyeliminowana przez szczepionki. Kiedyś można było znaleźć takie ulotki i anty-szczepionkowe artykuły w gazetach, jak poniżej. Cały artykuł: https://theconversation.com/covid-19-anti-vaxxers-use-the-same-arguments-from-135-years-ago-145592

 

file-20200930-18-1m7uo6a.png?ixlib=rb-1.

file-20200930-24-llrapx.png?ixlib=rb-1.1

file-20200930-20-7lgdjl.png?ixlib=rb-1.1

 

Otwarta dezinformacja:

file-20200930-14-15su2n5.png?ixlib=rb-1.

file-20200930-18-junmhn.png?ixlib=rb-1.1

Edited by cyjanobakteria
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

Najwyraźniej jest to historia stara jak same szczepionki :) Smallpox to jest ospa prawdziwa, ze średnią śmiertelnością 30%, ale niektóre postacie choroby miały około 95%, wyeliminowana przez szczepionki.

Nie żebym był przeciw sprawdzonymi szczepionkami, ale nieśmiało zauważę, że jak zabijesz ludzi, to wyeliminujesz wszystkie choroby na raz. Ja wiem komuszku, że to wszystko jest dla "dobra ludzi", ale wolałbym inne rozwiązanie. Mianowicie, jeśli wbrew naukowym podstawom ktoś nie chce się szczepić, to nie można go na siłę szczepić, a po prostu uniemożliwić korzystanie z usług publicznych. Dla zainteresowanych art. z Forbesa z 2018 r. , jaka wygląda obowiązek szczepień w innych krajach:

https://forsal.pl/artykuly/1279057,obowiazek-szczepien-na-swiecie-jak-jest-w-innych-krajach.html
 

Cytat

 

Belgia, Finlandia, Norwegia, Rumunia - Szczepienia są dobrowolne;

Czechy - Wymagane tylko przed przyjęciem dziecka do przedszkola;

Niemcy - Wszystkie szczepienia są dobrowolne. W 2017 r. zaostrzono jednak przepisy. Rodzice, którzy przed posłaniem dziecka do przedszkola nie spotkają się z lekarzem, aby porozmawiać o szczepieniach, są karani grzywną do 2,5 tys. euro.

Rumunia  - Nie ma obowiązku szczepień. Władze zamierzają jednak wprowadzić obowiązek przedstawienia zaświadczenia o wykonaniu szczepień przy zapisywaniu dziecka do przedszkola/szkoły.

Kanada - Brak szczepień łączy się z ograniczeniem dostępu do szkół i przedszkoli.

USA - Obowiązek szczepień jest realizowany przez pośrednie zachęcanie, dzieci nieszczepione nie są przyjmowane do placówek publicznych.

Australia - Od 2017 r. rodzice, którzy nie zgadzają się na szczepienia z przyczyn pozamedycznych, tracą prawa do świadczeń wypłacanych na dzieci.

 

Jak widać najbogatsze i demokratyczne państwa szanujące prawa obywatelskie nie nakładają obowiązku szczepień.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Niepotrzebnie te czułości Antylogiczku :) Też znam kilka, ale wykażę odrobinę dobrej woli. Coś krótka ta lista najbogatszych krajów, że musiałeś rozwinąć ją o Rumunię :) Ale po części się jednak zgadzam, bo nic tak nie motywuje do szczepień, jak ciężki przebieg albo śmierć w rodzinie, a najlepiej własne dziecko z powykręcanymi na zawsze kulasami po polio :) Nie rozumiem dlaczego zabiera się rodzicom możliwości nauki na własnych błędach? A tak z ciekawości zapytam, jakie z tych szczepionek są niesprawdzone? Wszystkie przeszły testy kliniczne, jak poprzednie. Co prawda skrócono papierologię, ale testy przeszły takie same. Ilość szczepień jest wysoka, więc próbka jest znacznie wyższa niż normalnie.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
49 minut temu, cyjanobakteria napisał:

A tak z ciekawości zapytam, jakie z tych szczepionek są niesprawdzone? Wszystkie przeszły testy kliniczne, jak poprzednie. Co prawda skrócono papierologię, ale testy przeszły takie same.

Lol, czyli ta pandemia nie taka zła, skoro pozwoliła na skrócenie papierologii, mogłeś dodać biurokracji. Od razu widać twój komuszy "obiektywizm". A to że z dnia na dzień państwa zakazują stosować Astrazenecę czy Johnson&Johnson, to rzecz jasna wypadek przy pracy, mało ważny incydent. I nawet pomijając skutki uboczne, są mało skuteczna, przynajmniej na nowe warianty covida. To po co w ogóle czymś takim się szprycować, wystawiając się niepotrzebnie na ryzyko zakrzepu?

Jeszcze taki ostatni przykład komuszku, w dzisiejszych czasach oczywiście wyciszany:

https://www.dw.com/pl/szwecja-płaci-odszkodowania-ofiarom-szczepionki-przeciwko-świńskiej-grypie/a-19257185

Cytat

Po zastosowaniu szczepionki Pandemrix przeciwko grypie świńskiej w 2009 r. w Europie, uderzająco wiele osób zapadło na narkopleksję, chorobę powodującą nadmierną senność. Szwecja płaci ofiarom odszkodowania.

Pacjenci w Szwecji, u których po podaniu szczepionki Pandemrix pojawiły się objawy nieuleczalnej choroby narkopleksji, mogą w przyszłości domagać się nawet miliona euro odszkodowania. W czwartek (12.05.16) parlament w Sztokholmie zatwierdził ustawę regulującą tę kwestię.

O odszkodowanie ubiega się dotąd 474 szwedzkich pacjentów. W przypadku 311 osób zostało ono przyznane. 

To jak to możliwe, niesprawdzona szczepionka?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 hour ago, Antylogik said:

To po co w ogóle czymś takim się szprycować, wystawiając się niepotrzebnie na ryzyko zakrzepu?

Ryzyko zakrzepu po przejściu covid-19 było 10x większe niż po AstraZeneca, która jest mniej bezpieczna pod tym względem od Pfizera, jak ostatnio sprawdzałem.

 

1 hour ago, Antylogik said:

I nawet pomijając skutki uboczne, są mało skuteczna, przynajmniej na nowe warianty covida.

Szczepionka Pfizera ma 88% skuteczności przeciwko wariantowi indyjskiemu oraz 93% skuteczności przeciwko wariantowi brytyjskiemu.

 

1 hour ago, Antylogik said:

Jeszcze taki ostatni przykład komuszku, w dzisiejszych czasach oczywiście wyciszany

A szczepią teraz szczepionką Pandemrix przeciwko covid-19, prawiczku?

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najgorsze jest to, że mamy brak opinii i argumentów od strony, która poważnie ucierpiała, ponieważ leży teraz na cmentarzu. Natomiast mamy dyskusję osób które nawet nie przeszły zakażenia. Z czego jedna osoba ma przerost ego, nie przyjmuje argumentów i myśli że cały świat to spisek, oraz jego znajomi to Dunning  i Kruger. Natomiast druga osoba musi wysilać się na marne odpowiadając komuś, kto nie przyjmuje żadnych argumentow i myśli że rozwiązał zagadki tego świata i zna te wszystkie złe sztuczki elit. Na szczęście ja z takimi nie dyskutuję.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Rowerowiec napisał:

Natomiast druga osoba musi wysilać się na marne odpowiadając komuś, kto nie przyjmuje żadnych argumentow i

Na przekonanie antylogika nie ma szans, ale racjonalna argumentacja i dyskusja zmniejsza szansę na powielanie i implementację tych poglądów u osób, które nie mają wystarczającej wiedzy by zauważyć manipulacje i  sofizmaty. Bzdura nie wytknięta i nieopatrzona sprostowaniem staje się prawdą przez zasiedzenie. Chwała tym, którym się chce! :D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

Najwyraźniej jest to historia stara jak same szczepionki :)

Dokładnie tak właśnie jest. Tutaj fajnie i skrótowo opisana historia ruchu antyszczepionkowego:

https://www.totylkoteoria.pl/2019/04/historia-antyszczepionkowcy.html

 

ulotka+antyszczepionkowa+GB+1884.jpg

 

Jakość agumentacji antyszczepionkowców bywała różna ;):

 

ospa+zepsucie+moralne+pocz%25C4%2585tek+

 

Wyjątkowo ortodoksyjny antyszczepionkowiec ksiądz Wincenty Pix popełnił dzieło pt. " O krzyczącej niedorzeczności i strasznej szkodliwości szczepienia ospy" :

https://polona.pl/item/o-krzyczacej-niedorzecznosci-i-strasznej-szkodliwosci-szczepienia-ospy,MTg2MTkwNDg/6/#info:metadata

U Pixa czytamy, że "u młodzieży szkolnej zepsucie moralne (onanizm) wedle opinii lekarzy (Burnette, Wolf i t. d.) ma swoją przyczynę często w szczepieniu ospy, bo jadowita materia podrażnia narządy płciowe i przyśpiesza płciową dojrzałość. "

U Pixa ponadto  możemy wyczytać jak bardzo wyboistą drogę musiał pokonywać postęp w medycynie:

"W roku 1885 urządzono w mieście Leicester wielką demonstrację przeciwko szczepieniu; pochód 50 tysięczny mieszczan i delegatów z bliższej i dalszej okolicy z burmistrzem na czele, z magistratem i miejscową policją szedł procesjonalnie przez znaczniejsze ulice z chorągwiami i sztandarami, niesiono na długim drążku zawieszoną i od wiatru poruszającą się figurę (dużą lalkę) z napisem:

Jennerowi mordercy dziatek wieczna hańba!

i przyszedłszy na rynek zapalono stos drzewa; ludzie wyczekują, co dalej będzie; w tem burmistrz lalkę a dyrektor policji jakiś papier a była to pisana ustawa szczepnicza, biorą do rąk, podnoszą w górę i zamaszycie z oburzeniem, wrzucają do ognia na spalenie wśród przekleństwa i złorzenia na sprawców ludzkiego nieszczęścia, i szyderczych śmiechów na niedorzeczność operacji szczepniczej a nierozum jej zwolenników. Ten śmiały patryotyczny postępek dodał otuchy przeciwnikom szczepienia do oporu i zwalczania operacji kuglarskiej;"

Cyt z : https://pubmedinfo.org/2017/02/22/historia-szczepien-przeciwko-ospie/

  • Upvote (+1) 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
13 hours ago, Rowerowiec said:

Natomiast druga osoba musi wysilać się na marne odpowiadając komuś, kto nie przyjmuje żadnych argumentow i myśli że rozwiązał zagadki tego świata i zna te wszystkie złe sztuczki elit.

Szybko pisze na klawiaturze, szczególnie jak mam dobry dzień, prawie tak szybko jak mówię, a flegmatykiem nie jestem :) Przeklepanie kilku linijek nie sprawia mi trudności, zwłaszcza, jak nie muszę sprawdzać danych w internecie.

Ogólnie, trafna uwaga. Warto pamiętać, że szczepionki także redukują praktycznie do zera ryzyko powikłań i ciężkiego przebiegu choroby, bo układ odpornościowy jest już przygotowany. Ale i foliarze mają odrobinę racji, bo żaden z leków nie jest w 100% bezpieczny. Właśnie widziałem nagłówek o paracetamolu. Nie chce mi się teraz czytać, ale pamiętam, że Paracetamol ma sporo śmierci na koncie, a jest dostępny bez recepty w praktycznie każdym sklepie. Wiadomo, że część to celowe przedawkowanie.

 

12 hours ago, Jajcenty said:

Na przekonanie antylogika nie ma szans, ale racjonalna argumentacja i dyskusja zmniejsza szansę na powielanie i implementację tych poglądów u osób, które nie mają wystarczającej wiedzy by zauważyć manipulacje i  sofizmaty. Bzdura nie wytknięta i nieopatrzona sprostowaniem staje się prawdą przez zasiedzenie. Chwała tym, którym się chce! :D

Tak właśnie jest. Na każdego piszącego jest pewnie kilkaset czytających, którzy nic nie piszą i to z tych w miarę często odwiedzających serwis, pomijając jakieś losowe wrzutki z Google. Sam 10-15 lat temu nie byłem tak zorientowany i bardziej podatny na różne alternatywne teorie.

 

10 hours ago, venator said:

Tutaj fajnie i skrótowo opisana historia ruchu antyszczepionkowego:

Wow, coś niesamowitego, ale historie! Czuję, że przyda mi się to do zwalczania operacji kuglarskich w najciemniejszych zakątkach internetu :) Generalnie nie dałbym, funta kłaków za homeopatię, ale w tym wypadku zwalczanie głupoty koncentratem głupoty może poskutkować :)

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
13 godzin temu, Jajcenty napisał:

Na przekonanie antylogika nie ma szans, ale racjonalna argumentacja i dyskusja zmniejsza szansę na powielanie i implementację tych poglądów u osób, które nie mają wystarczającej wiedzy by zauważyć manipulacje i  sofizmaty. Bzdura nie wytknięta i nieopatrzona sprostowaniem staje się prawdą przez zasiedzenie.

Gdzie napisałem manipulację i bzdurę? Przypominam, że kolega zaczął od ataku na antyszczepionkowców przypominając historię ospy, a kiedy ja mu przypomniałem Pandemrix przeciwko grypie świńskiej , to udał, że nie rozumie, stwierdzając, że to nie jest szczepionka na covid. Wątpię, żeby był aż tak głupi, myślę, że po prostu oszustem i hipokrytą, dlatego już mu nawet nie odpowiedziałem. Natomiast przyznaję, że co do ciebie to nie mam pewności, czy zrozumiałeś jego manipulację, dlatego ci to teraz wyjaśniłem. Czy więc patrząc obiektywnie nie zauważasz, że to właśnie on manipuluje, a nie ja?

Zobaczmy co wikipedia o tym pisze: https://en.wikipedia.org/wiki/Pandemrix

Cytat

Pandemrix is an influenza vaccine for influenza pandemics, such as the 2009 flu pandemic. The vaccine was developed by GlaxoSmithKline (GSK)[1] and patented in September 2006.[2]

The vaccine was one of the H1N1 vaccines approved for use by the European Commission in September 2009, upon the recommendations of the European Medicines Agency (EMEA).[3] The vaccine is only approved for use when an H1N1 influenza pandemic has been officially declared by the World Health Organization (WHO) or European Union (EU).[3] The vaccine was initially developed as a pandemic mock-up vaccine using an H5N1 strain.[4]

Pandemrix was found to be associated with an increased risk of narcolepsy[5] following investigations by Swedish and Finnish health authorities[6] and had higher rates of adverse events than other vaccines for H1N1.[7] This resulted in several legal cases.[8] Stanford University studies suggested that narcolepsy is an autoimmune disease[9] and that it appears to be triggered by upper airway respiratory infections.

Jak widać szczepionka była rekomendowana przez EMA i zatwierdzona przez WHO. Zupełnie tak samo dzisiejsze Pfizery, Moderny itd.

Edited by Antylogik

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Napisałem, że żaden lek nie jest w 100% bezpieczny. Nie możesz być aż tak głupi, żeby tego nie zauważyć. Zatem manipulacja? :)

1 hour ago, cyjanobakteria said:

Ale i foliarze mają odrobinę racji, bo żaden z leków nie jest w 100% bezpieczny.

 

Wygląda, że powiązanie choroby ze szczepieniami nie jet takie pewne. Zwłaszcza, że prawnicy już zwietrzyli zyski. Przypomina mi się sytuacji z autyzmem i badaniami opłaconymi przez prawnika, który potrzebował podkładki pod pozwy. Być może faktycznie było zwiększone ryzyko, ale nie wygląda to na znaczny problem.

Quote

In our paper, we show that the risk appears to be limited to only one vaccine (Pandemrix®). During the first year after vaccination, the relative risk of narcolepsy was increased 5 to 14-fold in children and adolescents and 2 to 7-fold in adults. The vaccine attributable risk in children and adolescents was around 1 per 18,400 vaccine doses.

Cały abstrakt:

Quote

Summary
An increased incidence of narcolepsy was seen in many countries after the pandemic H1N1 influenza vaccination campaign in 2009–2010. The H1N1 vaccine – narcolepsy connection is based on observational studies that are prone to various biases, e.g., confounding by H1N1 infection, and ascertainment, recall and selection biases. A direct pathogenic link has, however, remained elusive. We conducted a systematic review and meta-analysis to analyze the magnitude of H1N1 vaccination related risk and to examine if there was any association with H1N1 infection itself. We searched all articles from PubMed, Web of Science and Scopus, and other relevant sources reporting the incidence and risk of post-vaccine narcolepsy. In our paper, we show that the risk appears to be limited to only one vaccine (Pandemrix®). During the first year after vaccination, the relative risk of narcolepsy was increased 5 to 14-fold in children and adolescents and 2 to 7-fold in adults. The vaccine attributable risk in children and adolescents was around 1 per 18,400 vaccine doses. Studies from Finland and Sweden also appear to demonstrate an extended risk of narcolepsy into the second year following vaccination, but such conclusions should be interpreted with a word of caution due to possible biases. Benefits of immunization outweigh the risk of vaccination-associated narcolepsy, which remains a rare disease.

https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1087079217300011

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Wygląda, że powiązanie choroby ze szczepieniami nie jet takie pewne.

Jest pewne, a ci od tego co zacytowałeś, jacyś niepoważni, skoro liczby dowodzą jednoznacznie istotności, a boją się głośno o tym powiedzieć. Na wikipedii podano wiele różnych niezależnych badań i wyniki są jednoznaczne:

https://en.wikipedia.org/wiki/Pandemrix#Adverse_outcomes

Cytat

The British Medical Journal obtained adverse event report data from GSK and conducted an analysis of that data, which showed that Pandemrix was associated with adverse events much more frequently than the two other GSK H1N1 vaccines. The risk of adverse events after Pandemrix was more than five times higher than the risk after the other two GSK H1N1 vaccines.

Cytat

There were multiple legal cases by individuals who attributed medical conditions to the Pandemrix vaccination.[8] Including the case of Katie Clack, a nurse who committed suicide after developing narcolepsy after receiving a vaccination. Clack was required to be vaccinated against her wishes in order to continue her job as a nurse.

Cytat

In summer 2010, the MPA and THL received reports from Swedish and Finnish healthcare professionals that narcolepsy was a suspected adverse drug reaction to the Pandemrix flu vaccination. The reports concern children 12 to 16 years old, whose symptoms occurred one to two months after vaccination. The symptoms were later confirmed to be compatible with narcolepsy. Consumer reports describing similar symptoms were also received.

Cytat

In February 2011, THL concluded that there is a clear connection between the Pandemrix vaccination campaign of 2009 and 2010 and the narcolepsy epidemic in Finland.

Wkleiłem tak może z połowę dowodów z tego źródła, żeby nie nudzić. Wszędzie wnioski są takie same.

Nowy artykuł w Nature, o skutkach ubocznych szczepionek, w tym covid, też opisuje i wyjaśnia możliwe przyczyny narkolepsji:

https://www.nature.com/articles/d41586-021-00880-9

Cytat

During the 2009 H1N1 influenza (or swine flu) pandemic, public-health agencies in Sweden and Finland raised the alarm about an increased rate of narcolepsy — a chronic and debilitating sleep disorder — in children who had received a dose of Pandemrix, an H1N1 vaccine.

Incidents of narcolepsy were reported at a rate of about one case per 18,400 vaccine doses, significantly higher than would be expected by chance2. Public-health officials became concerned that a component of the vaccine used to increase the body’s immune response, called an adjuvant, could cause an unintended immune response that triggered the disease.

Cytat

(...), a consensus report published after the International Alliance for Biological Standardization (IABS) 2018 meeting in Brussels concluded that the association between Pandemrix and narcolepsy was consistent in the countries where increased risk was reported.

To są konkretne i jednoznaczne dowody, komuszku. Jeśli ci twoi autorzy po czymś takim nie mają pewności co do związku, to nie są to żadni eksperci, a pseudo-eksperci opłacani przez firmy farmceutyczne albo środowiska szczepionkowe.

26 minut temu, cyjanobakteria napisał:

Zwłaszcza, że prawnicy już zwietrzyli zyski. Przypomina mis ie sytuacji z autyzmem i badaniami opłaconymi przez prawnika, który potrzebował podkładki pod pozwy.

No jasne, że zwierzyli. Powinineś sam wypłacać ofiarom odszkodowania, bo właśnie przez takich jak ty propagandzistów i ich klakierów, poddali się niesprawdznym preparatom, zaufali wam i zniszczyli życie swoim dzieciom. Przez was. A ruchy antyszczepionkowe oczywiście żerują na takich przypadkach i je nagłaśniają. I dobrze, może wtedy, też uratowali komuś zdrowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 hour ago, Antylogik said:

Jest pewne, a ci od tego co zacytowałeś, jacyś niepoważni, skoro liczby dowodzą jednoznacznie istotności, a boją się głośno o tym powiedzieć. Na wikipedii podano wiele różnych niezależnych badań i wyniki są jednoznaczne

To jest badanie zalinkowane [5] na tej samej stronie Wikipedii. Nie sądziłem, że nie przypadnie ci do gustu, skoro linkujesz tyle materiałów ;)

Wydaje mi się, że nadużywasz słowa komuszek, które najwyraźniej lubisz, ale którego chyba najwyraźniej do końca nie rozumiesz. Może zerknij do słownika prawicowy/antysystemowy czopku (niepotrzebne skreślić, nie jestem pewien) ;)

W Wikipedii podali, że były 152 przypadki tej choroby na 31 milionów zaszczepionych osób szczepionką Pandemrix. Faktycznie anty-szczepionkowe bąble nagłaśniają, bo tego typu historie to woda na ich młyn. A o tych, co nie mieli tyle szczęścia, a o których pisał Rowerowiec, których szczepionki mogły ewentualnie uratować to cicho sza. Albo wręcz potrafią napisać, że oni zarazili się od tych "zainfekowanych szczepionkami".

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, cyjanobakteria napisał:

To jest badanie zalinkowane [5] na tej samej stronie Wikipedii. Nie sądziłem, że nie przypadnie ci do gustu, skoro linkujesz tyle materiałów 

Drogi komuszku, zaczynam wątpić także w twoją inteligencję. Przecież napisałem

 

Godzinę temu, Antylogik napisał:

ci od tego co zacytowałeś, jacyś niepoważni, skoro liczby dowodzą jednoznacznie istotności, a boją się głośno o tym powiedzieć.

aha, nie dopisałem, że chodzi o ich liczby, no tak. Ale nie mogłem, bo nie chodzi tylko o ich liczby. To samo zdanie z wikipedii, na które się powołujesz brzmi:

Cytat

Pandemrix was found to be associated with an increased risk of narcolepsy[5]

czyli sam nieświadomie udowadniasz, że ci twoi "eksperci" to manipulanci. A najlepsze jest to, że i tak stwierdziłeś cytuję

1 godzinę temu, cyjanobakteria napisał:

Wygląda, że powiązanie choroby ze szczepieniami nie jet takie pewne.

Cytat

W Wikipedii podali, że były 152 przypadki tej choroby na 31 milionów zaszczepionych osób szczepionką Pandemrix.

A gdzie ty to przeczytałeś?

Cytat

A total of 152 cases of narcolepsy have been found in Finland during 2009–2010, and ninety percent of them had received the Pandemrix vaccination.

Rozumiesz co jest napisane, że chodzi tylko o Finlandię? Jakie 31 mln zaszczepionych jak w Finlandii miesza 5 mln? Więc kompletnie się pogubiłeś i skmpromitowałeś, kolego. Przeproś i s...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

W moją inteligencję zwątpiłeś już dawno, co mi specjalnie nie przeszkadza ;) Masz to zanotowane w pamiętniczku na sąsiednim wątku. Ty za to myślisz, że śledzi cie wywiad za wpisy na kopalni i potem zdejmuje nieprzychylne big farmie badania z internetu, które linkujesz miesiąc po tym jak wypłyną w bąblu dezinformacyjnym na zachodzie ;) Więc, jak ja jestem głupi, to ty jesteś głupszy, jak w filmie.

A widziałeś liczby czy dyskwalifikujesz na podstawie abstraktu? Już nie raz pokazywałeś, że masz książkowy confirmation bias. W pełnym cytacie, który podałem i na którym opiera się Wikipedia, jest wyraźnie napisane, że badanie dotyczy kilku szczepionek. Napisali, że ryzyko jest zwiększone przypadku tej szczepionki ale nie innych. Nie doczytałeś? Czy teraz autorzy badania są mniejszymi komuchami? ;)

Pomyliłem się co do tych liczb, bo nie doczytałem, że to dane tylko z Finlandii. Co nie oznacza, że będę się kajał przed tępym prymitywem i nie mam zamiaru przepraszać i s... Szczepionka była stosowana w kilku krajach więc przypadków jest pewnie więcej, może około 1000. Ale przyjmuję, że szczepionka budzi kontrowersje i została wycofana ze względów bezpieczeństwa. Zwłaszcza, że były inne dostępne, w tym od tego samego producenta z mniejsza ilością wirusów. Od 1955 było chyba 10 incydentów ze szczepionkami, które wzbudziły kontrowersje, przy czym nie wszystkie zostały potwierdzone badaniami, na przykład wycofano partię profilaktycznie, ale potem nie znaleziono dowodów.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawy artykuł na podstawie wpisu na FB:
https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,171710,27159661,nie-wierzyl-ze-szczepionka-kosztujaca-2-moze-uchronic-przed.html

Quote

Ojciec Jacka Bujki miał wyznaczony termin szczepienia. Dwukrotnie zrezygnował. "Czytał w internecie i w SMSach od znajomych o amantadynie, o 'Mike'u Yeadon'ie' i jego przestrogach - będących fake newsem pierwszej klasy. Nie uwierzył mi jako lekarzowi specjaliście i nie zaufał mi jako synowi" - pisze w poruszającym wpisie lekarz ze Szczecina.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro zamiast przeprosić wrzucasz takie anegdotki, to proszę bardzo ja też mogę:

https://www.rp.pl/Koronawirus-SARS-CoV-2/210419483-Rodzina-zmarlej-po-szczepieniu-przeciw-COVID-19-wstepuje-na-droge-prawna.html

Cytat

Augusta Turiaco z Mesyny (Sycylia) była nauczycielką muzyki. 11 marca kobieta otrzymała pierwszą dawkę szczepionki przeciw COVID-19 opracowanej przez Uniwersytet Oksfordzki i koncern AstraZeneca.

Jak podaje SkyNews, choć po otrzymaniu dawki pani Turiaco nie czuła się najlepiej, wróciła do pracy, a w mediach społecznościowych zapewniała, że "wszystko będzie dobrze".

Stan nauczycielki pogarszał się, wystąpiły u niej ostre bóle głowy oraz gorączka. Badania wykazały zakrzepicę.

28 marca Augusta Turiaco zapadła w śpiączkę, 30 marca (19 dni po otrzymaniu szczepionki AstraZeneca) - zmarła.

Cytat

W związku ze śmiercią 55-letniej nauczycielki jej rodzina wstępuje na drogę prawną. - Doskonały stan zdrowia pani Turiaco, brak wcześniejszych chorób, niezwykle krótki czas między podaniem szczepionki a wystąpieniem pierwszych objawów, pogorszeniem stanu zdrowia i śmiercią - uważamy, że to poważne przesłanki do tego, by zażądać postępowania sądowego i ustalenia wszelkich bezpośrednich i pośrednich przyczyn zgonu - powiedziała SkyNews Daniela Agnello, prawniczka rodziny Turiaco.

Cytat

Na początku kwietnia dyrektor ds. szczepionek Europejskiej Agencji Leków (EMA) Marco Cavaleri stwierdził, że jego zdaniem można mówić, iż jest związek między szczepionką AstraZeneca a pojawianiem się zakrzepów u niektórych zaszczepionych.

Niech zgadnę, rodzinka zwietrzyła zyski?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A sobie wrzucaj. Nikt już nie zagląda na wątek telenowelę? :) Skoro do tej pory "kontrwywiad" na forum cię nie wyciszył, to chyba już ci nic nie grozi :) Nie mam zamiaru cię przepraszać, bo niepotrzebnie eskalowałeś, jak jakiś dzieciak. Do błędu się przyznałem, jeden rząd wielkości. Badanie, na które powołuje się wiki jest dalej ważne. Daj znać jak dorośniesz :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 2.06.2021 o 14:49, cyjanobakteria napisał:

Wydaje mi się, że nadużywasz słowa komuszek, które najwyraźniej lubisz, ale którego chyba najwyraźniej do końca nie rozumiesz. Może zerknij do słownika prawicowy/antysystemowy czopku

Wrócę do tego zdania, żeby ci wytłumaczyć, dlaczego nazywam cię komuszkiem. Konkluzja może być dla ciebie interesująca. Otóż tak, masz rację, że prawicowy w ostatnich latach oznacza antysystemowy. Nie znaczy to jednak, że tak było i będzie zawsze. Przed rewolucją francuską prawicowość była mainstreamem i antysystemowcy stanowili lewicowi inteligenci. Kulminacją tej inteligencji stał się Marks. Ich wpływ doprowadził do powstania komunizmu, który w końcu stał się mainstreamem. Różnymi falami, ale komunizm jest do dziś mainstreamem. Jego siła będzie trwała bardzo długo, ponieważ jest samonapędzająca: jeżeli teza pochodzi z głównego nurtu, to znaczy, że tłum go przyjmuje i pociąga w swoją stronę także tych, którzy mu się lekko opierają; ale ponieważ tą tezą jest zrównywanie wszystkiego i wszystkich, tj. komunizm właśnie, to tłum czuje się niezwykle silny i jest silny. A skoro jest silny, to będzie wszystko robił, by to utrzymać - i stąd będzie uciekać się do manipulacji, kłamstw, cenzury itd., aby utrzymać swoją siłę. W kupie siła - mówi się; w komunizmie siła - powinno się mówić. Celem komunizmu staje się niszczenie indywidualizmu i wolności (wyboru, działania i myślenia) jednostki. Krytyka nie może być za głośna, chyba że jest to krytyka antysystemowców. Trzeba zrobić z nich oszołomów i wariatów, ale jeśli stają się za silni, trzeba stworzyć prowokację, udając, że jest się z nimi, aby być kojarzonymi z nimi. A następnie zrobić coś kompromitującego czy przesadnego, aby środowisko antysystemowe zostało odrzucone przez społeczeństwo. Wypromuje więc Korwina, aby zadowalał max 3% ludzi. Jego następcom będą wmawiać, że trzeba radykalizmu, tzn. żadnej aborcji itd., dzięki czemu nie przekroczą 10%. Innym przykładem są płaskoziemcy, których należało połączyć z antyszczepionkowcami i wyznawcami Zięby. A z kolei antyszczepionków należało wrzucić do jednego worka z krytykami przymusowego szczepienia. Ostatnio przeprowadzają atak na dra Bodnara, który stosuje do leczenia amantadynę, oczerniają i próbują z niego zrobić oszusta i szarlatana i np. tak kłamią w tok fm

Cytat

Do dziś na całym świecie nie ma żadnych badań potwierdzających skuteczność amantadyny w walce z COVID-19. Z jedynego szerokiego badania przeprowadzonego w Meksyku wynika, że nie można stwierdzić, żeby lek pomagał. 

a przecież Bodnar razem z innymi naukowcami przeprowadził badanie nad lekiem niedawno The efficacy of amantadine hydrochloride in the treatment of COVID-19 - a single-center observation study

 i konkluzja jest następująca:

Cytat

Clinical stabilization was achieved in 91% (n=50) of patients within 48 hours after the first dose of amantadine with further improvement; additionally, all patients experienced remission of COVID-19. In total, 93% (n=51) of patients did not require hospitalization during the treatment.

The data may suggest that amantadine hydrochloride shows efficacy in preventing hospitalization and deaths in patients with COVID-19.

Ale mediach głównego ścieku czytamy, że takich badań nie prowadzono. I tłum czyta przecież ten ściek i święcie wierzy w te brednie.

Dobitnym przykładem wpływu komuznimu-zamordyzmu jest także wmawianie ludziom, że koronawirus powstał naturalnie, a że akurat w Wuhan, gdzie jest ogromne laboratorium badań nad wirusami, to czysty przypadek. Ostatnie informacje, które przebijają się od czasu do czasu, nawet do mainstreamu, coraz bardziej wskazują, że to nie żaden przypadek. Ale tłum przez wiele miesięcy wierzył i nadal wierzy, że mainstream mówi prawdę. Ty należysz do nich właśnie, można znaleźć twoje wpisy na ten temat, jak wyśmiewałeś i wyzywałeś od płaskoziemców osoby twierdzące, że wirus został stworzony w laboratorium.

Innym przykładem jest to noszenie maseczek i artykuł, który tutaj komentuję, tego dowodzi - im bardziej komunistyczne społeczeństwo, tym bardziej będzie grzecznie słuchać się mainstreamowych ekspertów i będzie oburzone, że są tacy, którzy nie słuchają się.

W końcu słownik, do którego mnie odnosisz, także jest napisany przez mainstream danego czasu. Książki pisze się pod ideologie i danych słów się nie używa albo unika, treści także się adaptują do czasów, nie tylko z powodu rzeczywistej nowej wiedzy, ale też zmiany poglądów. Prac niektórych autorów nie cytuje się tylko dlatego, że autor został uznany za zboczeńca albo przestępcę, bez względu na wartość jego pracy. Jednak ciągle o JPII mówić źle nie wypada, mimo że prawdopodobnie krył pedofilów. Musi minąć więcej czasu, aż stare kato-komunistyczne społeczeństwo wymrze. O samym KK już od paru lat w końcu można źle mówić i ujawniać prawdę - ale ile czasu musiało minąć, żeby wyszło szydło z worka. Fakt, że przez tyle lat nie można było powiedzieć złego słowa na KK, po raz kolejny dowodzi, jak komunistyczny zamordyzm rządzi tym światem.  

Komunizm będzie rządzić bardzo długo, bo wykorzystuje tłum do swoich celów. To znaczy demokracja jest doskonałym instrumentem do tego. Marks powiedział, że do wprowadzenia socjalizmu, wystarczy wprowadzić demokrację.

To teraz już jasne jest, dlaczego nazywam takich jak ty komuszkami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obszernie, być może na temat, ale limit na na(3.1415)erdalanki na forum wyczerpałem wczoraj, a do rocznicy rewolucji październikowej, gdzie z innymi komuchami będę chlać wódę się regenerować, jeszcze daleko ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Białka z rodziny inkorporatorów seryny (SERINC) są znane ze swojego działania jako inhibitory retrowirusów takich jak HIV. Szczególnie silnym inhibitorem jest SERINC5, które potrafi wniknąć do wnętrza wirusa HIV i obniżyć jego zdolność do infekowania komórek, a dodatkowo zwiększa jego podatność na działanie przeciwciał. Teraz odkryto, że białka SERINC są też skuteczne przeciwko wirusom Ebola i Zika. Obecnie naukowcy sprawdzają, jak sprawują się one w walce z SARS-CoV-2.
      Naukowcy z Ohio State University zauważyli podczas laboratoryjnych badań na kulturach komórkowych, że aktywność sygnałowa protein SERINC pomogła chronić komórki przed zarażeniem HIV, Ziką i Ebolą.
      Profesor wirusologii Shan-Lu Liu podkreśla, że jedną rzeczą jest opisane już wyżej działanie SERINC5 polegające na wniknięcie do wirusa, ale zupełnie czym innym jest obecne odkrycie, iż białko to wpływa wzmacniająco na antywirusowy szlak sygnałowy.
      Wirusy mogą wytworzyć sposoby ochrony przed bezpośrednio działającymi na nie niekorzystnymi czynnikami. Jeśli jednak ta proteina jest w stanie wpływać na kluczowy szlak sygnałowy, bez bezpośredniego wpływania na wirusa, to wirus ma ograniczone możliwości obrony przed takim działaniem, wyjaśnia Liu, który jest też dyrektorem w Centrum Badań nad Retrowirusami Ohio State University. Jeśli te molekuły będą w ten sposób działały u ludzi i zwierząt, to możemy zacząć myśleć o opracowaniu bardzo szerokiej terapii antywirusowej.
      Profesor Liu i jego zespół od lat badają wyścig ewolucyjny, jaki odbywa się pomiędzy wirusem HIV a ludzkim układem odpornościowym. W 2019 roku opisali oni w jaki sposób proteina Nef wirusa HIV pozbywa się z wirusa białek SERINC, by zapewnić wirusowi lepszą możliwość zarażania.
      Teraz uczeni bliżej przyjrzeli się, jak działa SERINC5 podczas kolejnych etapów infekcji HIV. Odkryli, że proteina ta nie tylko wzmacnia sygnały prowadzące do produkcji zwalczających patogeny interferonów typu 1, ale również działa podobnie na sygnały NF-kB, kompleksu białkowego odgrywającego kluczową rolę w reakcji na infekcję.
      SERINC5 nie moduluje wspomnianych sygnałów samodzielnie. Łączy siły z proteinami MAVS i TRAF6. Jednak profesor Liu przyznaje, że jeszcze nie do końca rozumie sposób działania SERINC5.
      Podczas badań laboratoryjnych naukowcy zauważyli, że gdy w kulturach komórkowych zostaje zainicjowana infekcja wirusowa, SERINC5 przenosi się z powierzchni komórki w pobliże mitochondrium, pozostając zaraz za otaczającą je błoną. Tam wraz z MAVS i TRAF6 tworzy jeden duży kompleks. Agregacja tych protein wskazuje, że potrzebują się nawzajem i to jest bardzo ekscytujące odkrycie. Tak wielki kompleks może bowiem przyłączać kolejne molekuły, zwiększając siłę swojego oddziaływania, cieszy się Liu.
      Molekuły te należą do części całego zestawu sygnałów, które prowadzą do pojawiania się interferonów typu I i NF-kB, kluczowych elementów w walce z infekcją wirusową na jej wczesnym etapie. Eksperymenty wykazały, że taki mechanizm działania SERINC5 oraz MAVS i TRAF6 znacznie ogranicza możliwości wirusów HIV, Zika i Ebola. Gdy zaś naukowcy zmodyfikowali komórki tak, by nie wytwarzały proteiny SERINC5, wirusy nie tylko z łatwością je zarażały, ale też łatwiej się w nich replikowały. To pokazuje, jak ważne jest białko SERINC5 oraz sugeruje, że może ono działać na szerokie spektrum wirusów.
      Naukowcy prowadzili swoje badania na proteinach SERINC5 i SERINC3, jednak nie można wykluczyć, że inne białka z tej rodziny działają podobnie. Autorzy badań mówią, że wiele muszą się jeszcze nauczyć. Chcieliby np. wiedzieć, co powoduje, że SERINC5 przenosi się z powierzchni komórki w pobliże mitochondrium oraz jaka jest rola tego białka, gdy nie ma infekcji wirusowej.
      Uczeni sądzą też, że SERINC5 może pomóc w walce z COVID-19. Myślę, że proteiny SERINC powinny blokować działanie SARS-CoV-2, gdyż wiemy, że interferony typu I odgrywają ważną rolę w kontrolowaniu infekcji tym wirusem na wczesnych jej etapach, a ta molekuła wzmacnia sygnały prowadzące do produkcji interferonów typu I. Odkrycie proteiny, która może wpływać na kluczowy szlak sygnałowy podczas infekcji tak różnymi wirusami daje podstawy, by wierzyć, że może ona mieć szerokie działanie antywirusowe, mówi Liu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Diego (UCSD) opracowano potencjalną szczepionkę przeciwko COVID-19, której przechowywanie nie wymagają użycia lodówki. Jej głównymi składnikami są wirusy roślin lub bakterii. Szczepionka jest na wczesnym etapie rozwoju, ale badania na myszach wykazały już, że po jej podaniu w organizmach zwierząt pojawił się bardzo wysoki poziom przeciwciał skierowanych przeciwko SARS-CoV-2. Jeśli okaże się, że szczepionka jest bezpieczna i skuteczna u ludzi, znakomicie ułatwi to i obniży koszty dystrybucji szczepionek, szczególnie na obszarach wiejskich i w ubogich krajach.
      Najbardziej ekscytujący jest fakt, że nasza technologia pozwala stworzyć termiczne stabilną szczepionkę, więc można będzie ją dostarczyć tam, gdzie nie ma odpowiednio wydajnych chłodziarek, czy gdzie nie można dojechać ciężarówką wyposażoną w tego typu urządzenia, mówi profesor nanoinżynierii Nicole Steinmetz, dyrektor Center for NanoImmunoengineering na UCSD.
      Uczeni z Kalifornii stworzyli dwie szczepionki. W pierwszej użyli wirusa mozaiki wspięgi chińskiej (CMPV). To wirus roślinny, którym od dawna budzi zainteresowanie naukowców. Wykorzystywany jest zarówno w pracach nad hybrydowymi materiałami umożliwiającymi stworzenie układów elektronicznych kompatybilnych z organizmami żywymi, jak i w badaniach z dziedziny immunoterapii antynowotworowej. Druga szczepionka powstała przy użyciu bakteriofagu Qbeta, który infekuje bakterie, w tym Escherichię coli.
      Obie szczepionki powstały według podobnego przepisu. Naukowcy użyli wspięgi chińskiej oraz E. coli do wyhodowania milionów kopii CMPV i Qbeta, które miały kształt kulistych nanocząstek. Następnie zebrali te nanocząstki i do ich powierzchni przyłączyli niewielki fragment białka S wirusa SARS-CoV-2. Z zewnątrz całość przypomina koronawirusa, więc układ odpornościowy może nauczyć się rozpoznawać patogen, a przyłączone na powierzchni fragmenty białka stymulują go do ataku. Ani bakteriofagi ani wirusy roślinne nie są zaś w stanie zainfekować ludzi czy zwierząt.
      Naukowcy wymieniają kilka olbrzymich zalet swoich szczepionek. Po pierwsze, można będzie je tanio produkować w dużych ilościach. Hodowla roślin jest dość prosta i nie wymaga złożonej infrastruktury. Z kolei fermenacja z udziałem bakterii to bardzo dobrze poznany proces, mówi Steinmetz. Po drugie, nanocząstki wirusów roślinnych i bakteriofagów są niezwykle stabilne w wysokich temperaturach. Wytworzone z nich szczepionki nie muszą być więc przechowywane w chłodzie. Mogą być też poddawane procesom produkcyjnym, w których używa się wysokich temperatur. Naukowcy z San Diego użyli takiego procesu do wyprodukowania szczepionek w formie plastrów i implantów, w ramach którego szczepionki były mieszane i rozpuszczane z polimerami w temperaturze bliskiej 100 stopniom Celsjusza.
      Dzięki temu zyskujemy więcej opcji podania szczepionki. Możliwe będzie bowiem albo jednorazowe wszczepienie niewielkiego biokompatybilnego implantu, który przez miesiąc będzie stopniowo uwalniał szczepionkę, albo zaoferowanie plastrów ze szczepionką i mikroigłami, które można będzie samodzielnie przylepić do skóry i w ten sposób samemu podać sobie szczepionkę. Wyobraźmy sobie, że takie plastry możemy wysłać pocztą do ludzi najbardziej narażonych na COVID-19. Nie musieliby oni wtedy opuszczać swoich domów i narażać się, by udać się do punktu szczepień, mówi profesor Jan Pokorski z UCSD Jacobs School of Engineering, którego zespół popracował implanty i plastry. Z kolei implanty przydałyby się osobom, które co prawda decydują się zaszczepić, ale z jakichś powodów nie chcą lub nie mogą zgłosić się po drugą dawkę, dodaje Pokorski.
      Podczas testów nowe szczepionki podawano myszom na wszystkie trzy sposoby: tradycyjnie za pomocą strzykawki, za pomocą implantu oraz za pomocą plastra. We wszystkich przypadkach w ich organizmach pojawiły się wysokie poziomy przeciwciał.
      Co ciekawe, te same przeciwciała neutralizowały wirusa SARS-CoV. Stało się tak dlatego, że zespół Steinmetz wybrał odpowiedni fragment białka S, który został użyty w szczepionkach. Jedna z jego części, epitop, jest niemal identyczny u SARS-CoV-2 i SARS-CoV. Fakt, że dzięki epitopowi układ odpornościowy uczy się rozpoznawać też innego śmiercionośnego wirusa, jest niezwykle ważny. Daje to nadzieję, że możemy stworzyć wspólną dla koronawirusów szczepionkę, która będzie chroniła także w przypadku przyszłych pandemii, cieszy się Matthew Shin.
      Kolejną zaletą tego konkretnego epitopu jest fakt, że dotychczas nie został on zmieniony przez żadną znaną mutację SARS-CoV-2. Dzieje się tak, gdyż epitop ten znajduje się w regionie białka S, które nie łączy się bezpośrednio z komórkami. Tymczasem podawane obecnie szczepionki przeciwko COVID-19 korzystają z epitopów z regionów, którymi białko S przyłącza się do komórek. A w regionach tych dochodzi do wielu mutacji. Niektóre z nich powodują, że wirus staje się bardziej zaraźliwy. Epitopy z regionów nie przyłączających się do komórek, nie ulegają tak szybkim zmianom.
      To jednak nie wszystkie zalety techniki opracowanej przez naukowców z UCSD. Nawet jeśli te szczepionki nie sprawdzą się przeciwko COVID-19, można je będzie szybko wykorzystać przeciwko innym wirusom, przekonuje Steinmetz. Wystarczy bowiem tą samą metodą uzyskać nanocząstki wirusów roślinnych lub bakteriofagów i dołączyć do nich fragmenty wirusów, innych patogenów czy biomarkerów, na które szczepionki mają działać. Używamy tych samych nanocząstek, tych samych polimerów, tego samego sprzętu i tych samych procesów chemicznych do połączenia wszystkiego w całość. Jedyną różnicą jest antygen, który przyłączamy do powierzchni.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Detroit Zoological Society (DZS) ogłosiło, że rozpoczyna program szczepień niektórych zwierząt przeciwko COVID-19. W pierwszej kolejności szczepionki otrzymają goryle, szympansy, tygrysy i lwy. Zwierzęta otrzymają szczepionkę weterynaryjną firmy Zoetis. Do użytku dopuścił ją Departament Rolnictwa USA, a zgoda na wykorzystanie jest wydawana indywidualnie.
      Nasze zwierzęta są rutynowo szczepione różnymi preparatami. Jesteśmy bardzo zadowoleni i odczuwamy ulgę, że istnieje specjalna szczepionka chroniąca je przed COVID-19, mówi Scott Carter, odpowiedzialny w DZS za kwestie naukowe.
      Dotychczas w zoo w Detroit nie zaraziło się żadne zwierzę, ale w innych ogrodach zoologicznych w USA zidentyfikowano już zachorowania u lwów, tygrysów, lampartów i goryli. W Indiach i Pakistanie na COVID zmarły lwy i kocięta tygrysa.
      Tak jak szczepi się psy na parwowirozę czy wściekliznę, tak zaszczepimy nasze zwierzęta na COVID, by je chronić, zapowiada doktor Ann Duncan, dyrektor ds. zdrowia zwierząt w Detroit Zoological Society.
      Pierwszym ogrodem zoologicznym w USA, który otrzymał zgodę na szczepienia zwierząt, było San Diego Zoo. W jego ślad poszły inne, które również wystąpiły o odpowiednie zgody. Firma Zoetis, największy na świecie producent leków i szczepionek weterynaryjnych, podarowała amerykańskim ogrodom zoologicznym i organizacjom ekologicznym ponad 11 000 dawek szczepionki przeciwko COVID-19.
      Organizacja PETA oświadczyła, że wspiera szczepienie zwierząt szczepionkami, które były testowane na danym gatunku i są stosowane na zwierzętach tylko po dogłębnym rozważeniu takiej potrzeby przez naukowców.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Tempo mutacji wirusa SARS-CoV-2 jest znacznie szybsze niż uważano. Nowa mutacja pojawia się niemal co tydzień, informują naukowcy z Uniwersytetów w Bath i Edynburgu. To zaś oznacza, że nowe odmiany patogenu mogą pojawiać się częściej niż przypuszczano.
      Jeszcze do niedawna naukowcy uważali, że nowe mutacje pojawiają się mniej więcej raz na dwa tygodnie. Jednak prace przeprowadzone przez specjalistów z Milner Centre for Evolution na University of Bath i MRC Human Genomic Unit na Uniwersytecie w Edynburgu wykazały, że podczas wcześniejszych badań naukowcy przeoczyli wiele mutacji, które miały miejsce, ale nigdy nie zostały wychwycone.
      Mutacje zachodzą w wirusie np. w wyniku błędu w czasie kopiowania genomu gdy wirus się replikuje. Większość tych zmian to mutacje szkodliwe dla samego wirusa, które zmniejszają jego szanse na przetrwanie. Tego typu mutacje są szybko usuwane, więc bardzo łatwo je przeoczyć.
      Brytyjscy uczeni wzięli pod uwagę zjawisko szybko usuwanych mutacji i na tej podstawie oszacowali, że tempo mutowania wirusa jest szybsze niż przypuszczano. To zaś wskazuje na potrzebę izolacji i dokładniejszego przebadania osób, które przez dłuższy czas zmagają się z infekcją. Nasze odkrycie oznacza, że jeśli choruje dłużej niż przez kilka tygodni, to w jego organizmie może pojawić się nowy wariant wirusa, mówi profesor Laurence Hurst z University of Bath. Uczony dodaje, że wariant Alfa prawdopodobnie pojawił się właśnie u pacjenta, którego układ odpornościowy przez dłuższy czas nie był w stanie oczyścić organizmu z wirusa.
      U zdecydowanej większości osób zakażonych organizm na tyle szybko radzi sobie z wirusem, że nie zdąży on zbytnio zmutować. To oznacza, że ryzyko, iż nowy wariant wyewoluuje w organizmie pojedynczego pacjenta, jest niewielkie. Jednak odkrycie, że wirus mutuje szybciej, oznacza, że szanse pojawienia się nowego wariantu rosną.
      Naukowcy postanowili sprawdzić też, dlaczego niektóre mutacje szybko są usuwane. Wykorzystali przy tym pewien trik. Podczas II wojny światowej Amerykanie tracili dużo samolotów latających nad Niemcami. Chcieli więc sprawdzić, w którym miejscu należy wzmocnić samoloty. Oglądali więc powracające samoloty, patrzyli w których miejscach są dziury po pociskach wroga. Na tej podstawie stwierdzili, że wzmocnić należy miejsca, gdzie dziur nie ma. Gdyż to trafienie w te miejsca powodowały, że samolot spadał i nie wracał do bazy – wyjaśnia Hurst.
      Naukowcy wykorzystali więc dostępne obecnie bazy danych, w których znajduje się olbrzymia liczba zsekwencjonowanych genomów SARS-CoV-2. Stwierdzili, że te miejsca w których nie zauważono mutacji, są zapewne miejscami, gdzie mutacje są niebezpieczne dla wirusa. Większość takich miejsc negatywnej selekcji była łatwa do przewidzenia. Można się było domyślić, że niepożądane z punktu widzenia wirusa są te miejsca, gdzie mutacje spowodują np. złe funkcjonowanie białek, w tym chociażby białka S.
      Było jednak kilka niespodzianek. Proteiny, które wytwarza wirus, są złożone z aminokwasów. Geny wirusa zawierają instrukcje, które aminokwasy i w jakiej kolejności mają się ze sobą łączyć. Zauważyliśmy, że preferowane są mutacje, w których używane są bardziej stabilne aminokwasy, co oznacza, że nie muszą zachodzić często i nie wymagają zbyt wielu zasobów energetycznych. Sądzimy, że dzieje się tak dlatego, iż wirus znajduje się pod duża presją by replikować się szybko. Preferowane są więc bardziej trwałe aminokwasy, bo dzięki temu nie trzeba zbyt długo czekać na dostarczenie odpowiednich zasobów, wyjaśnia główny autor badań, doktor Atahualpa Castillo Morales.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wyniki szeroko zakrojonych badań opublikowane przed dwoma dniami przez amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) wykazały, że w obliczu rozprzestrzeniania się wariantu Delta SARS-CoV-2 efektywność obecnie stosowanych szczepionek spadła z 91% do 66%. Badania prowadzono na w pełni zaszczepionych pracownikach służby zdrowia. CDC zaleca, by ostrożnie interpretować ich wyniki, gdyż obecnie trudno stwierdzić, co jest przyczyną zaobserwowanego spadku.
      Już od dłuższego czasu pojawiały się doniesienia, że wariant Delta jest 2-krotnie bardziej zaraźliwy niż wcześniejsze odmiany wirusa. Niektóre z badań wskazują też, że osoby nim zarażone są bardziej podatne na wystąpienie ciężkich objawów choroby, prowadzących do hospitalizacji. Na największe niebezpieczeństwo narażone są osoby niezaszczepione. Z badań prowadzonych w okolicach Los Angeles wynika bowiem, że niezaszczepieni są hospitalizowani 29-krotnie częściej niż zaszczepieni.
      Trzeba też pamiętać o tym, że nawet osoby zaszczepione mogą być nosicielami wirusa i zarażać innych. Tutaj jednak widać wyraźne różnice pomiędzy wariantami. O ile bowiem w przypadku wcześniejszych wariantów koronawirusa osoby zaszczepione, które były nosicielami wirusa, miały w organizmie mniej wirusów niż niezaszczepieni nosiciele i w związku tym zarażali przez krótszy czas, o tyle w przypadku wariantu Delta zarówno zaszczepieni, jak i niezaszczepieni nosiciele mają tyle samo wirusów. U zaszczepionych liczba wirusów szybciej jednak spada, dzięki czemu prawdopodobnie krócej mogą zarażać innych.
      W USA wariant Delta odpowiada już za 95% przypadków infekcji. Wariant ten doprowadził do wzrostu liczby zgonów w 43 stanach. Badania przeprowadzone w okolicach Los Angeles pomiędzy majem a lipcem wykazały, że około 25% przypadków infekcji wariantem Delta to zarażenia ludzi, którzy byli w pełni zaszczepieni. Jednak osoby takie są narażone na 29-krotnie mniejsze ryzyko hospitalizacji niż osoby niezaszczepione.
      Zauważono też wspomniany już spadek efektywności szczepionek z 91% efektywności w przypadku wcześniejszych wariantów, do 66% efektywności w przypadku Delty. Nie wiadomo, czym jest on spowodowany. Specjaliści z CDC mówią, że przyczyną może być zarówno spodziewany spadek efektywności szczepionek w czasie jak i stosunkowo krótki czas badań, w którym doszło do ograniczonej liczby infekcji, zatem pojedyncze przypadki mogły mieć istotne statystycznie znaczenie.
      Badania, które wskazały na spadek efektywności szczepionek, prowadzono w ośmiu lokalizacjach w sześciu stanach pomiędzy grudniem 2020 a sierpniem bieżącego roku na pracownikach służby zdrowia. Wykazały one, że zanim wariant Delta zaczął dominować, efektywność szczepionek wynosiła 91%, następnie zaś spadła do 66%.
      Jeśli weźmie się to i inne fakty pod uwagę, jasnym jest, że dochodzi do spadku ochrony zapewnianej przez szczepionki. Jednak korzyści ze szczepień są nadal bardzo wyraźne, gdyż pomimo wzrostu liczby infekcji są oni chronieni przed hospitalizacjami, mówi profesor medycyny molekularnej Eric Topol, wiceprezes ds. badawczych w Scripps Research Institute.
      Zdaniem Topola, spadek efektywności szczepionek ma związek nie tylko z upływem czasu, jaki minął od szczepienia, ale również z faktem, że Delta jest bardziej zaraźliwa. W grę mogą wchodzić też inne czynniki, jak np. poluzowanie różnego typu restrykcji, jest trudno jest ocenić ich wpływ.
      Topol uważa też, że propozycja, by trzecią dawkę szczepionki podawać osiem miesięcy po drugiej, jest niewłaściwa. Jego zdaniem, w obliczu wariantu Delta odporność zapewniana przez szczepionkę zaczyna spadać w piątym lub szóstym miesiącu. Jeśli będziemy czekali do ósmego miesiąca, to mamy dwa-trzy miesiące dodatkowego narażenia na zachorowanie, stwierdza uczony. I dodaje, że osobom zaszczepionym należy ciągle przypominać, że nie są w pełni chronione. Mogą być nosicielami i mogą zarażać innych.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...