Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Najstarsi H. sapiens w Europie krzyżowali się z neandertalczykami, zniknęli i odnaleźli się w Azji i Ameryce

Recommended Posts

Naukowcy, którzy zsekwencjonowali najstarsze europejskie DNA H. sapiens wykazali, że wielu pierwszych przedstawicieli tego gatunku, miało wśród swoich przodków neandertalczyków. Jednak ludzie ci, których szczątki znaleziono w jaskiniach w Bułgarii i Czechach, nie byli spokrewnieni z późniejszymi Europejczykami.

Dotychczas udało się zsekwencjonować genom wielu gatunków ludzi nawet sprzed 430 000 lat. Jednak mamy bardzo niewiele informacji genetycznych z okresu pomiędzy 47 000 a 40 000 lat temu i żadnych danych na temat Homo sapiens sprzed tego okresu. Badania genomu szczątków znalezionych na Syberii i w Rumunii wskazują, że nie ma tutaj związku z późniejszymi migracjami na terenie Europy, ale z drugiej strony człowiek żyjący przed 40 000 lat na terenie dzisiejszych Chin jest spokrewniony z dzisiejszymi mieszkańcami Azji Wschodniej.

Ci wcześni mieszkańcy Eurazji, podobnie jak wszyscy współcześni ludzie, których przodkowie nie pochodzą wyłącznie z Afryki, są spokrewnieni z neandertalczykami. Początkowo sądzono, że do pierwszego krzyżowania się doszło 50–60 tysięcy lat temu na terenie Bliskiego Wschodu. Jednak przed kilku laty badania szczątków osobnika żyjącego przed 40 000 lat w Pestera cu Oase w Rumunii wykazały, że neandertalski fragment jego genomu pochodzi sprzed zaledwie 4–6 pokoleń. To zaś pokazuje, że do krzyżowania dochodziło też na terenie Europy. Nie było jednak jasne, czy to izolowany przypadek czy też nie. Tym bardziej, że ten H. sapiens żył w czasach gdy neandertalczycy zaczęli już znikać.

Na łamach Nature ukazały się właśnie dwa artykuły, które rzucają sporo światła na związki pomiędzy pierwszymi H. sapiens w Europie, późniejszymi Homo sapiens oraz neandertalczykami. Jednak badania te każą postawić też wiele nowych pytań.
Jedno z badań dotyczy zęba i fragmentów kości z jaskini Baczo Kiro w Bułgarii. Drugie zaś to badania niemal kompletnej czaszki z jaskini Zlaty Kun w Czechach.

Mateja Hajdinjak i Svant Pääbo z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej im. Maxa Plancka (MPI-EVA) w Lipsku, którzy prowadzili badania w Baczo Kiro, donoszą, że wszyscy trzej zmarli tam przedstawiciele H. sapiens, pochodzący sprzed 45 900 – 42 600 lat, mieli neandertalskich przodków. O ile jednak współcześni ludzie spoza Afryki mają około 2% neandertalskiego genomu, ci mieli go 3,4–3,8%. Bliższe badania tego genomu ujawniły, że neandertalscy przodkowie tych ludzi żyli zaledwie 6–7 generacji wcześniej, a do krzyżowania się doszło na terenie Europy.

Z kolei kobieta z jaskini Zlaty kun również miała neandertalskich przodków, ale żyli oni 70–80 pokoleń wcześniej, mówi Johannes Kause, paleogenetyk z MPI-EVA, który brał udział w badaniach w Czechach. Ze względu na zanieczyszczenie czaszki nie było możliwe jej dokładne datowanie, jednak – bazując na jej neandertalskich przodkach – Krause podejrzewa, że kobieta zmarła ponad 45 000 lat temu. Żyła zatem w tym samym okresie co ludzie z Baczo Kiro.

Ani ludzie z Baczo Kiro, ani kobieta z jaskini Zlaty kun nie byli spokrewnieni z później żyjącymi Europejczykami. To oznacza, że ich linia genetyczna zniknęła. Jednak ku zdumieniu naukowców okazało się, że ludzie z Baczo Kiro są spokrewnieni... ze współczesnymi mieszkańcami Azji Wschodniej i rdzennymi mieszkańcami obu Ameryk. Hajdinjak sądzi, że szczątki z Baczo Kiro należą do populacji, która niegdyś zamieszkiwała Eurazję, ale zniknęła ona z Europy i przetrwała w Azji. Dodatkowo fakt, że kilka osób z Baczo Kiro miało żyjących krótko przed nimi neandertalskich przodków wskazuje, że na terenie Europy rutynowo dochodziło do mieszania pomiędzy H. sapiens i H. neanderthalensis.

Naukowcy zwracają też uwagę, że osoby z Baczo Kiro używały technologii IUP (Initial Upper Paleolitic). To technologia przejściowa, poprzedzająca kulturę oryniacką. Jest ona różna od typowych narzędzi neandertalczyków i późniejszych wytworów H. sapiens. Nie można wykluczyć, że powstała ona w wyniku wymiany kulturowej lub została wytworzona przez mieszaną populację neandertalczyków i H. sapiens.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

donoszą, że wszyscy trzej zmarli tam przedstawiciele H. sapiens, pochodzący sprzed 45 900 – 42 600 lat, mieli neandertalskich przodków.

Genetyka daje dosyć mocne dowody, ale niestety do tej pory nie znaleziono żadnych szczątków kostnych, które jednozancznie przesądzałyby o isntnieniu hybryd h.s-h.s.n.. 

Najsilniejsza do tej pory genetyczna hybryda to osobnik Oase 1, pochodzący  z jaskini Pestera cu Oase z Rumunii. Miał  6-9% wspólnego genomu, co oznacza, że prawdopodobnie ok 4 do 6 pokoleń wstecz posiadał wspólnych przodków h.s.-h.s.n. To i tak słabo przy odkryciu z Ałtaju, gdzie osobnik Denisowa 11 miał matkę neandertalkę, a ojca denisowianina.

2 godziny temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Dodatkowo fakt, że kilka osób z Baczo Kiro miało żyjących krótko przed nimi neandertalskich przodków wskazuje, że na terenie Europy rutynowo dochodziło do mieszania pomiędzy H. sapiens i H. neanderthalensis.

Genetyczne poszlaki wskazują na przynajmniej sporadyczne kontakty seksualne skutkujące potomstwem pomiędzy kuzynami.  Pytanie jakie to były kontakty, bo jak już wspominałem na forum, nieoficjalnie niektórzy badcze sugerują ich brutalny i wymuszony charakter...;)

2 godziny temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Ani ludzie z Baczo Kiro, ani kobieta z jaskini Zlaty kun nie byli spokrewnieni z później żyjącymi Europejczykami. To oznacza, że ich linia genetyczna zniknęła.

Gdzieś ok. 43,5 - 42 BP (piszę oględnie , z pamięci) doszło do dosyć gwałtownego załamania klimatycznego tożsamego z GIS 12. Związane jest to z cyklem Dansgaard-Oeschger:

https://en.wikipedia.org/wiki/Dansgaard–Oeschger_event

W owym okresie postępująca wieczna zmarzlina w Karpatach spowodowała np.  spychanie neandertalczyków z tych obszarów na południe (co też raczej jest kontrargumentem  o ich rzekomym umiłowaniu zimnego klimatu). Być może ta gwałtowna oscylacja klimatyczna spowodowała, że pierwszy desant h.s. na Europe nie do końca się udał.

Zaś z wymienianymi w artykule,  artefaktami kultur archeologicznych  tego przejścowego okresu jest kłopot - nie można im jednoznaznie przypisać konkretnych antropologicznie właścicieli. 

Edited by venator

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Twarz to nasz znak rozpoznawczy. Nasza cecha osobista, a jednocześnie uniwersalna. To po twarzach się rozpoznajemy, służą nam one do komunikowania emocji. Nasza twarz to nie tylko skóra i mięśnie, ale i składająca się z 14 kości twarzoczaszka. Już na pierwszy rzut oka potrafimy naszą twarz odróżnić od twarzy naszych krewniaków, czy to szympansa czy neandertalczyka. Naukowcy z Uniwersytetu Nowojorskiego prześledzili ewolucję ludzkiej twarzy i opisali, jak doszło do tego, że wyglądamy tak, a nie inaczej.
      Najważniejszą cechą twarzy Homo sapiens jest fakt, że nie jest ona wysunięta przed czoło, jak to widzimy w wielu skamieniałościach. Ponadto mamy mniej uwydatnione łuki brwiowe i bardziej zróżnicowaną topografię twarzy. A w porównaniu z naszymi najbliższymi żyjącymi krewniakami – szympansami – nasze twarze są znacznie bardziej płaskie, lepiej zintegrowane z czaszką, a nie wypchnięte przed czoło.
      Ważnym czynnikiem, który ukształtował wygląd twarzy Homo sapiens była dieta. Gdy popatrzymy na czaszki niektórych wczesnych homininów zobaczymy strukturę kości sugerującą, że posiadali oni potężne mięśnie ułatwiające żucie, w połączeniu z bardzo dużymi zębami wskazuje to, że byli lepiej przystosowani do spożywania twardej żywności. Mieli przy tym niezwykle płaskie twarze. U ludzi bardziej współczesnych, którzy przechodzili z wędrownego trybu życia do życia bardziej osiadłego, twarze stają się mniejsze. Z kolei to zmniejszenie się twarzy, pojawienie się mniej wydatnych łuków brwiowych, mogło pomagać w komunikacji społecznej, pozwalając na znacznie bardziej subtelne miny, dzięki czemu rozwinęliśmy komunikację niewerbalną. Wystarczy tutaj przyjrzeć się szympansom, które mają znacznie mniejszy repertuar ekspresji twarzy, ale też i ich twarze wyglądają zupełnie inaczej niż nasze.
      Rolę w kształtowaniu się twarzy odegrał też klimat. Jeśli porównamy się z neandertalczykami, pierwsze, co zobaczymy, to ich wydatne nosy. To adaptacja do zimnego klimatu. Dzięki większym jamom nosowym byli oni w stanie bardziej efektywnie ogrzewać i nawilżać powietrze, którym oddychali. Jednak te większe jamy nosowe spowodowały, że twarz neandertalczyka jest bardziej wypchnięta do przodu, szczególnie w części środkowej.
      Także i obecnie widoczna jest różnica w budowie jamy nosowej pomiędzy ludźmi żyjącymi w chłodnym i suchym klimacie, a między mieszkańcami obszarów ciepłych i wilgotnych. Jako, że klimat się ociepla, możemy spodziewać się, że z czasem spowoduje to zmiany ewolucyjne w ludzkiej twarzy. Jednak trudno powiedzieć, jakie będą to zmiany, gdyż na to, jak wyglądamy wpływa połączenie czynników biomechanicznych, fizjologicznych i społecznych.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na południu Francji W jaskini Grotte Mandrin w Dolinie Rodanu znaleziono najstarsze w Europie ślady bytności przedstawicieli naszego gatunku. Autorzy badań opublikowanych na łamach Science Advances twierdzą, że pojedynczy dziecięcy ząb oraz unikatowa kamienne narzędzia pozostawili 54 000 lat temu przedstawiciele Homo sapiens, a nie Homo neanderthalensis, który mieszkał tam przez tysiące lat wcześniej i później.
      Międzynarodowy zespół naukowy, kierowany przez Ludovika Slimaka z francuskiego Narodowego Centrum Badań Naukowych (CNRS) uważa, że człowiek współczesny zamieszkiwał jaskinię przez kilkadziesiąt lat. Jeśli rzeczywiście dobrze zidentyfikowali i datowali ząb oraz artefakty, mamy tutaj dowód na obecność naszego gatunku w Europie o około 10 000 lat wcześniej, niż dotychczas sądzono.
      Nie wszyscy naukowcy są zgadzają się z wynikami badań. William Banks, archeolog z CNRS i Uniwersytetu w Bordeux twierdzi, że dowody nie są przekonujące.
      Zespół Slimaka bada Grotte Mandrin od 30 lat. Dotychczas naukowcy znaleźli tysiące kamiennych narzędzi, zwierzęcych kości oraz 9 zębów homininów. Wszystkie znaleziska datowali na 70 do 40 tysięcy lat temu.
      Większość kamiennych narzędzi sklasyfikowali jako przynależące do kultury mustierskiej. Jej twórcą był neandertalczyk, chociaż wczesny H. sapiens również jej używał. Jednak w warstwie E, datowanej na 56 800 do 51 700 lat temu znaleziono kamienne narzędzia bardziej typowe dla naszego gatunku. Slimak mówi, że przypominają one zarówno znacznie młodsze narzędzia znajdowane w południowej Francji, o których twórcach niczego nie wiemy, jak i narzędzia w podobnym wieku znajdowane na Bliskim Wschodzie, a przypisywane człowiekowi współczesnemu. Wagę znalezisku przydają analizy wykonane przez paleoantropologa Clementa Zanolliego w Uniwersytetu w Bordeaux, z których wynika, że ząb znaleziony w warstwie należał prawdopodobnie do dziecka i jest podobny do zębów H. sapiens, którzy żyli w Eurazji w ostatnie epoce lodowej. Wszystkie inne zęby z Grotte Mandrin przypominają zęby neandertalczyków.
      Badacze nie próbowali pozyskać DNA z zęba, by potwierdzić jego pochodzenie. Slimak mówi, że z niepublikowane analizy wykazały obecność neandertalskiego DNA w warstwach poniżej i powyżej warstwy E.
      Naukowcom nie udało się jednak uzyskać DNA z końskich zębów znalezionych w Grotte Mandrin, w tym w warstwie E. Dlatego też nie chcą ryzykować stosowania destrukcyjnej metody na ludzkim zębie z warstwy E. Postanowiili poczekać, aż pojawią się technologie dające większą szansę na pozyskanie DNA. To bardzo cenny ząb. Jest nadzieja, że zachowało się tam DNA, mówi Slimak.
      Dzięki odłamanym fragmentom stropu jaskini oraz kalcytowi odkładającemu się na stropie dwa razy w ciągu roku w okresach mokrych, a także sadzy z ognisk, możliwe było bardzo dokładne określenie czasu pobytu przedstawicieli naszego gatunku w Grotte Mandrin. Na tej podstawie uczeni stwierdzili, że człowiek współczesny zamieszkiwał w niej przez około 40 lat, a ostatnie ognisko rozpalił na mniej niż rok przed pojawieniem się neandertalczyków. Zdaniem Slimaka obie populacje prawdopodobnie się zetknęły, chociaż nie stwierdzono żadnych śladów wymiany kulturowej.
      Obecnie za najstarsze szczątki H. sapiens w Europie uznaje się – potwierdzone genetycznie – fragmenty kości i ząb trzonowy z bułgarskiej jaskini Baczo Kiro. Ludzie ci krzyżowali się z neandertalczykami, zniknęli z Europy i odnaleźli się w Azji i Ameryce. Szczątki z Baczo Kiro liczą sobie około 42 600 – 45 900 lat. Zatem znalezisko z Grotte Mandrin jest o około 10 000 lat starsze.
      H. sapiens pojawił się w Afryce przed ponad 300 000 laty. Około 200 000 lat temu wyszedł z Afryki. Człowiek współczesny był obecny w Azji już ok. 80 000 lat temu, a do Australii dotarł ok. 65 000 lat temu. Jednak w Europie pojawił się znacznie później. Być może przeszkodą były jakieś bariery ekologiczne i/lub obecność neandertalczyków. Niezależnie jednak od tego, obecnie uważa się – a najmocniejszym dowodem są potwierdzone badaniami DNA szczątki z Baczo Kiro – że nasz przodek dotarł do Europy około 45 000 lat temu. Kilka tysięcy lat później z terenu Starego Kontynentu znikają neandertalczycy.
      Dotychczas nie wiemy, czy H. sapiens przyczynił się do ich zniknięcia. Jeśli jednak znaleziska z Grotte Mandrin rzeczywiście mają związek z człowiekiem współczesnym, oznacza to, że mieszkał on obok neandertalczyka znacznie dłużej niż sądzono, zatem zmniejsza się prawdopodobieństwo, że to jego przybycie zakończyło istnienie gatunku H. neanderthalensis.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Najstarsze niekwestionowane szczątki Homo sapiens znalezione w Afryce Wschodniej od kilkudziesięciu lat sprawiają naukowcom problemy z ich datowaniem. Mowa o słynnych szczątkach Omo odkrytych w Omo National Park w Etiopii w l. 1967–1974. Najstarsze były datowane na mniej niż 200 tysięcy lat (195 ky ± 5 ky). Jednak nowe badania przynoszą olbrzymią niespodziankę. Ich autorzy twierdzą, że Omo I zmarł przed wielką erupcją wulkaniczną, która miała miejsce 230 000 lat temu.
      Międzynarodowy zespół naukowy, na którego czele stali specjaliści z University of Cambridge, ponownie szczegółowo przyjrzał się szczątkom Omo I i potwierdził, że mamy do czynienia z H. sapiens. Oraz uznał, że muszą być one starsze niż 230 000 lat.
      Omo I został znaleziony w Formacji Omo Kibish w Wielkim Rowie Wschodnim. To teren dużej aktywności wulkanicznej, bogaty w szczątki wczesnych ludzi i pozostawione przez nich artefakty. Datując popioły wulkaniczne z warstw poniżej i powyżej miejsca znalezienia Omo I naukowcy przed laty stwierdzili, że mamy do czynienia z najstarszym znanym nam przedstawicielem Homo sapiens. Wykorzystując ówczesne metody, uczeni doszli do wniosku – co zostało powszechnie zaakceptowane – że szczątki Omo liczą sobie mniej niż 200 000 lat jednak dokładniejsze datowanie było mocno niepewne. Szczątki znaleziono pod grubą warstwą wulkanicznego popiołów, jednak nie można było datować to technikami radiometrycznymi, gdyż ziarna popiołu były zbyt drobne, wyjaśnia doktor Céline Vidal, główna autorka artykułu opisującego najnowsze badania.
      Vidal i jej koledzy pracowali przez 4 lata w ramach grupy badawczej prowadzonej przez profesora Clive'a Oppenheimera. W ramach swojej pracy próbowali datować wszystkie duże erupcje wulkaniczne, jakie miały miejsce w Rowie Abisyńskim w okresie, gdy pojawił się tam Homo sapiens, czyli pod koniec środkowego plejstocenu.
      Naukowcy pobierali próbki skał wulkanicznych i mielili je na okruchy o średnicy mniejszej niż milimetr. Każda erupcja pozostawia swój unikatowy ślad, swoją ukrytą pod powierzchnią historię ewolucyjną, która jest zależna od tego, jak płynęła magma. Gdy się pokruszy skały, uwalnia się z nich minerały, które można datować i określić unikatową sygnaturę chemiczną szkła wulkanicznego utrzymującego minerały razem, wyjaśnia Vidal.
      Naukowcy przeprowadzili m.in. analizy geochemiczne, dzięki którym połączyli warstwy popiołu wulkanicznego z miejsca znalezienia Omo I z erupcją położonego ponad 400 kilometrów dalej wulkanu Shala. Wiek skał wulkanicznych, wyrzuconych podczas tej erupcji, oszacowano na 230 000 lat. Jako, że Omo I znajdował się pod warstwą popiołu z tej erupcji, jego szczątki muszą być starsze.
      Najpierw stwierdziliśmy, że istnieje geochemiczne dopasowanie skał z erupcji Shala z popiołami z miejsca znalezienia Omo. Nie znaliśmy jednak wieku skał, mówi Vidal. Ich próbki zostały wysłane do doktora Dana Barfoda i profesora Darrena Marka ze Scottish Universities Environmental Research Centre. Gdy odebrałam wyniki i okazało się, że najstarsze szczątki H. sapiens z tego regionu są starsze niż sądzono, ogarnęła mnie olbrzymia ekscytacja, przyznaje Vidal.
      Współautor badań, profesor Asfawossen Asrat z Uniwersytetu w Addis Abebie przyznaje, że Omo Kibish to duża formacja osadów, które w przeszłości słabo badano. Bliższe przyjrzenie się stratygrafii Formacji Omo Kibish, szczególnie warstwom popiołu, pozwoliło nam na przesunięcie wieku najstarszych w tym regionie szczątków H. sapiens do co najmniej 230 000 lat temu. A doktor Aurélien Mounier  z Musée de l’Homme w Paryżu podkreśla, że – w przeciwieństwie do wielu innych szczątków ze środkowego plejstocenu – Omo I posiada cechy anatomiczne człowieka współczesnego, takie jak sklepienie czaszki czy podbródek. Nowe datowanie oznacza, że Omo I to najstarsze w Afryce, a zatem i na świecie, szczątki należące bezsprzecznie do H. sapiens.
      Uczeni przypominają, że nauka mogła nie powiedzieć jeszcze ostatniego słowa. Możemy datować historię ludzkości tylko na podstawie szczątków, które już mamy. Zatem nie można z całą pewnością powiedzieć, że to właśnie wtedy powstał H. sapiens. Badania nad ludzką ewolucją ciągle przynoszą nowe odkrycia. W miarę, jak lepiej ją rozumiemy, zmieniają się daty i zakresy czasowe, dodaje Vidal.
      Profesor Oppenhaimer dodaje, że nie jest przypadkiem, iż nasi najwcześniejsi przodkowie zamieszkiwali Wielki Rów Afrykański. Istnieją tam jeziora dostarczające świeżą wodę i przyciągające zwierzęta, a Wielki Rów to naturalny korytarz migracyjny rozciągający się na tysiące kilometrów. Wulkany dostarczają świetnego materiału do wyrabiania kamiennych narzędzi, a ich erupcje od czasu do czasu zmieniają krajobraz, wymuszając udoskonalanie zdolności poznawczych.
      Warto tutaj wspomnieć o badaniach sprzed 5 lat, podczas których stwierdzono, że znalezione w Maroko szczątki przypisywane wczesnemu przedstawicielowi naszego gatunku liczą sobie ponad 300 000 lat. Jednak nie wszyscy zgadzają się, że mamy tutaj do czynienia z H. sapiens.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Najnowszy numer Nature przynosi sensacyjną informację – w Maroku odkryto najstarsze znane szczątki przedstawiciela kladu, do którego należy Homo sapiens. W pobliżu atlantyckiego wybrzeża, na stanowisku Jebel Irhoud, odkryto kości czaszki, twarzy i szczęki. Ich wiek oceniono na 315 000 lat Większość naukowców uważała dotychczas, że H. sapiens wyewoluował we wschodniej Afryce. Autorzy odkrycia mówią, że znalezienie szczątków na terenie Maroka nie oznacza, iż tam wyewoluowaliśmy. To raczej wskazówka, że ewolucja przebiegała w całej Afryce.
      Dotychczas uważano, że nasz gatunek pojawił się szybko gdzieś w „Ogrodzie Eden” zlokalizowanym najprawdopodobniej w Afryce Subsaharyjskiej. Moim zdaniem „Ogrodem Eden” Afryki jest prawdopodobnie cała Afryka. To bardzo duży ogród – mówi autor badań Jean-Jacques Hublin, dyrektor Instytutu Antropologii Ewolucyjnej im. Maksa Plancka w Lipsku.
      Hublin dowiedział o Jebel Irhoud na początku lat 80. ubiegłego wieku, gdy pokazano mu nietypową żuchwę dziecka. Wcześniej górnicy wykopali tam niemal kompletną czaszkę, później odkryto też zaawansowane kamienne narzędzia. Jako, że kości wyglądały na dość prymitywne, zaczęły pojawiać się różne teorie, w tym i takie, mówiące, że neandertalczycy zamieszkiwali północ Afryki. Później zaczęto sugerować, że szczątki należały do jakiegoś „archaicznego” gatunku człowieka, który został wyparty przez H. sapiens z południa. Najstarsze znane dotychczas szczątki Homo sapiens pochodzą bowiem z Etiopii i liczą sobie 196 000 lat, a badania DNA potwierdzają, że nasz gatunek pojawił się w Afryce przed 200 000 lat.
      Hublin przyjechał do Jebel Irhoud w latach 90. i zobaczył, że miejsce, w którym dokonano opisanych powyżej odkryć zostało zasypane. Dopiero w 2004 roku, gdy dołączył do Towarzystwa Maksa Plancka, zdobył środki potrzebne do rozpoczęcie wykopalisk. Początkowo zamiarem uczonego było jedynie przeprowadzenie datowania za pomocą nowszych metod, ale sytuację zmieniło odkrycie kolejnych ponad 20 ludzkich kości należących do co najmniej 5 osób. Eksperci z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej im. Maksa Plancka za pomocą dwóch różnych metod ocenili wiek kości na 280-350 tysięcy lat. To przekonała Hublina, że w Jebel Irhoud żył wczesny przedstawiciel naszego kladu. Znalezione zęby, chociaż większe niż u współczesnych ludzi, bardziej pasują do H. sapiens niż do neandertalczyków czy innych gatunków człowieka. Czaszki z Jebel Irhoud są bardziej wydłużone od naszych, co wskazuje na inną organizację mózgu.
      Znalezisko pokazuje, jak ewoluował H. sapiens od swojej najwcześniejszej formy do postaci anatomicznie współczesnej. Sądzimy, że 300 000 lat temu nasz gatunek, a przynajmniej jego najbardziej prymitywne formy, były rozsiane po całej Afryce – mówi Hublin. W tym czasie Sahara była pełna roślinności, rzek i jezior, nie była więc barierą nie do przebycia.
      Wnioski zespołu Hublina znajdują potwierdzenie w niedawno przeprowadzonych badaniach DNA. Mattias Jakkobsson z Uniwersytetu w Uppsali zsekwencjonował genom chłopca, którzy żył w Afryce Południowej przed 2000 lat. Badania wykazały, że przodkowie tego chłopca oddzielili się od innych, współcześnie istniejących w Afryce populacji H. sapiens przed ponad 260 000 lat. Zespól Hublina próbował pozyskać DNA z kości z Jebel Irhoud, ale się to nie udało.
      Część naukowców nie jest przekonanych co do wniosków Hublina. Ich zdaniem szczątki z Jebel Irhoud nie należą do Homo sapiens. Są jednak i tacy, których kości odkryte przez Hublina ostatecznie przekonały, że Jebel Irhoud było zamieszkane przez przedstawicieli naszego gatunku.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...