Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Mamy nowe zdjęcie czarnej dziury. Tym razem wraz z otaczającymi ją polami magnetycznymi

Recommended Posts

Na nowym zdjęciu czarnej supermasywnej czarnej dziury M87*, wykonanym przez naukowców pracujących przy Event Horizon Telescope (EHT), zobrazowano pola magnetyczne otaczające czarną dziurę. Strukturę magnetyczną zmapowano mierząc polaryzację światła emitowanego przez rozgrzaną materię znajdującą się wokół M87*.

W 2019 roku EHT wykonał pierwsze w historii zdjęcia cienia czarnej dziury. To region, który najprawdopodobniej rozciąga się od horyzontu zdarzeń na odległość trzykrotnie większą niż średnica czarnej dziury. M87* znajduje się w odległości około 55 milionów lat świetlnych od Ziemi, a na podstawie zdjęć naukowcy wyliczyli, że jej masa wynosi około 6,5 miliarda mas Słońca. Jeszcze wcześniej, bo w 2012 roku ET zobrazował potężny dżet rozciągający się na odległość około 5000 lat świetlnych od M87*.

Teraz dzięki EHT przeanalizowano polaryzację światła wokół czarnej dziury, co pozwoliło na zobrazowanie otaczających ją pól magnetycznych. To bardzo istotne z punktu widzenia badań nad czarnymi dziurami i zjawiskami obserwowanymi wokół nich.

Monika Mościbrodzka z holenderskiego Uniwersytetu im. Radbounda mówi, że przeprowadzona przez nią i kolegów badania to kolejny kluczowy fragment układanki, pozwalający lepiej zrozumieć, jak pola magnetyczne zachowują się w pobliżu czarnych dziur i w jaki sposób ich aktywność w tak niewielkim obszarze przestrzeni może napędzać potężne dżety. Jason Dexter z University of Colorado dodaje, że obserwacje wskazują, iż pola magnetyczne na krawędziach czarnej dziury są na tyle potężne, że odpychają od niej gaz, pozwalając mu przezwyciężyć jej oddziaływanie grawitacyjne. Tylko gaz, który prześliźnie się między tymi polami może opaść na horyzont zdarzeń.

Badania opisano w dwóch artykułach, opublikowanych na łamach The Astrophysical Journal Letters: First M87 Event Horizon Telescope Results. VII. Polarization of the Ring oraz First M87 Event Horizon Telescope Results. VIII. Magnetic Field Structure near The Event Horizon.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

"M87* znajduje się w odległości około 55 milionów lat świetlnych od Ziemi, a na podstawie zdjęć naukowcy wyliczyli, że jej masa wynosi około 6,5 miliarda mas Słońca". Można by skomentować: to było to bardzo dawno i już dawno nieprawda. Czasami zastanawiam się, czy te nasze badania nie są rodzajem kosmicznej archeologii. Gdyby ktoś z rejonu tej czarnej dziury spoglądał na Ziemię, widziałby jeszcze dinozaury, nie wiedząc, że tam żyją już ludzie, z którymi można by od biedy nawiązać rodzaj łączności... Gdyby nawet wiedzieli, że tak jest, ta świadomość na nic by się zdała, gdyż wiadomość falami radiowymi dotarłaby do nas z pewnością miliony lat za późno, a wysłanej ich nową, natychmiastową technologią byśmy nie odebrali. Znikoma prędkość fal elektromagnetycznych, w tym światła, jest poważną przeszkodą w badaniu kosmosu i nawiązywaniu łączności z innymi cywilizacjami. Być może ktoś w kosmosie ciągle szuka cywilizacji, z którą mógłby nawiązać łączność, ale z pewnością nie przy pomocy fal radiowych czy światła, bo to nie ma większego sensu. Nie potrafimy się przyznać, że nasz rozwój w skali kosmicznej, nie jest rozwojem. Technologicznie rzecz biorąc, nie jesteśmy godnym partnerem do rozmów międzygalaktycznych. Być może, że ktoś przy pomocy kwantowych stanów splątanych lub inną natychmiastową technologią śle nam informacje, z których my nie jesteśmy w stanie skorzystać, bo ciągle raczkujemy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Nie ma znaczenia, jak dawno się wydarzyło, to co obserwujemy teraz w M87. Taki mamy horyzont obserwacyjny i nic nie da się z tym zrobić. Wszystko, co się tam wydarzyło 55 milionów lat temu wydarzyło się dla nas teraz.

Komunikacja na takich dystansach prawdopodobnie nigdy nie będzie miała sensu. Jeszcze wiele przed nauką do zbadania, ale nie należy zakładać, że są prawa fizyki i technologie, które spowodują, że eksploracja kosmosu będzie przypominać StarTreka albo StarWars. Nawet komunikacja wewnątrz naszej galaktyki na dystansach większych niż kilkadziesiąt lat świetlnych może nie mieć dużego sensu.

Nasz rozwój jest rozwojem, ale obserwujesz go na co dzień, dlatego tego nie widzisz dużego postępu. Codziennie generujemy więcej informacji, niż cała ludzkość wygenerowała do XXI wieku, cytuję z pamięci.

Splątanie kwantowe nie umożliwia komunikacji z prędkością większą niż c.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
12 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

Nawet komunikacja wewnątrz naszej galaktyki na dystansach większych niż kilkadziesiąt lat świetlnych może nie mieć dużego sensu.

Ping Ziemia-Mars to może być nawet 40 minut, więc dla przyszłych Marsjań bycie on-line na fejsie może być problemem. ;) Dla nas to abstrakcja ale sądze, że będzie to cywilizacyjne wyzwanie w przyszłych wiekach. A co tu mówić o komunikacji międzygwiezdnej. ;)

 

Edited by venator

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Dopuszczenie możliwości przesyłania informacji z prędkością nadświetlną chyba zawsze prowadzi do możliwości przesyłania jej wstecz w czasie, co z kolei prowadzi do wiadomych paradoksów. Tzn. tak jest w przypadku hipotetycznych tachionów (które pewnie nie istnieją) https://en.wikipedia.org/wiki/Tachyon#Causality, ale przypuszczam, że taka sama sytuacja byłaby, gdyby przesyłać za pomocą jakichś tuneli czasoprzestrzennych itp. (sprawdziłem na Wikipedii, też coś o tym  jest: https://en.wikipedia.org/wiki/Wormhole#Time_travel). Tak że taka możliwość wygląda dość kłopotliwie ;)

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Dodam jeszcze, że komunikacja przy użyciu fal radiowych czy światła laserowego będzie prawdopodobnie domyślną metodą komunikacji w przypadku kontaktu z innymi cywilizacjami. Nie ma dowodów, że jest cokolwiek szybszego i lepszego niż fale elektromagnetyczne. Jest podstawowe narzędzie jakim poznajemy wszechświat. Można założyć, że inne cywilizacje z rozwiniętą astronomią, co jest kluczowe, znają podstawy jak optyka i radio. SETI skupiało się na poszukiwaniach w okolicach linii wodoru (1420.40575 MHz), bo jest to częstotliwość badaniem której inne cywilizacje mogą być zainteresowane. Wodór jest wszędzie, ale okolice są bardzo ciche, dlatego można próbować skutecznie nadawać w tym zakresie.

Jeżeli ktoś próbuje się skontaktować przy pomocy bardzo skomplikowanej technologii, to musi sobie zdawać sprawę, że nikt ich może nie zrozumieć. To tak jakby podrzucić swojemu psu płytę CD i oczekiwać, że zrobi z tego użytek.

Niedawno doszły fale grawitacyjne, ale one też poruszają się z prędkością światła. Zaleta to na pewno wysoka zdolność penetracji. Zdaje się, że naukowcy mają nadzieje wykryć młodszy odpowiednik CMBR w falach grawitacyjnych właśnie z tego powodu. Fale grawitacyjne, które zostały zostały wyemitowane podczas Wielkiego Wybuchu, miały możliwość wydostać się wcześniej niż fale elektromagnetyczne, które zostały uwięzione przez plazmę.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
23 godziny temu, cyjanobakteria napisał:

Splątanie kwantowe nie umożliwia komunikacji z prędkością większą niż c.

Ale jak to? A paradoks EPR? Bierzesz i plączesz, połowę wysyłasz na drugi koniec Wszechświata i jak potrzebujesz pogadać, to odplątujesz - trzy odplątania to kropka, 6 odplątań kreska - stary dobry Morse. Ale jakby splątać tak z mol wodoru, to masz 6.02e23 bitów i jesteśmy w okolicach zettabajtów - powinno wystarczyć na kilka lat transmisji 4k i dolby stereo :D

edit: p.s. full duplex ;P

Edited by Jajcenty

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
53 minuty temu, Jajcenty napisał:

A paradoks EPR?

Nie ma żadnego paradoksu, tylko błędny model MK.

Edited by peceed

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ciekawe jak by wyglądała transmisja pomiędzy bazami w Układzie Słonecznym i pobliskimi gwiazdami na przykład Alfa Centauri? Wyobrażam sobie jakiś system laserowy point-to-point, być może wiele kanałów w zależności od przepustowości. Systemy byłyby umieszczone na orbitach, które zapewniają separację od gwiazdy, ewentualnie teleskop po drugiej stronie byłby wyposażony w skuteczny koronograf. Można by wysyłać codziennie diffy z wartościowych źródeł w internecie zbliżone do skompresowanych diffów gita, publikacje naukowe, info o głównych wydarzeniach na świecie, binarne diffy paczek z rubygems.org ;) Ziemia w takim przypadku długo byłaby w centrum imperium, wiec rozrywka, kultura, badania naukowe i tym podobne byłby długo wysyłane głównie w jedną stronę.

W przypadku małej ilości kolonii, komunikacja każdy z każdym, a później chyba trzeba by wprowadzić jakiś routing. Chociaż przy tak dużych odległościach lepiej chyba komunikować się 1-1, a koszt dodatkowej infrastruktury to pestka przy kosztach samej podróży statku. Na pewno nie byłby to internet w takim znaczeniu jak obecnie. Ping do Alfa Centauri to byłoby jakieś 283824000000 ms :)

Być może tyki scenariusz długo nie nastąpi. Podobnie jak 100 lat temu wyobrażano sobie latających ludzi na spacerach, a tym czasem dalej chodzimy na piechotę. Cywilizacja na drugim poziomie Kardasheva ze skolonizowanym układem planetarnym ma ogromny potencjał, znacznie większy niż to przedstawiają filmy SF, a komunikacja wewnątrz układu jest uproszczona i znacznie szybsza.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, peceed napisał:

Nie ma żadnego paradoksu, tylko błędny model MK.

Gdybyś jeszcze w skrócie napisał dlaczego błędny? Informacja o ustaleniu spinu rozchodzi się ze skończoną prędkością?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 28.03.2021 o 00:01, Jajcenty napisał:

Gdybyś jeszcze w skrócie napisał dlaczego błędny? Informacja o ustaleniu spinu rozchodzi się ze skończoną prędkością?

 

W ogóle się nie rozchodzi. Przy interwale przestrzennym nie jesteśmy nawet w stanie stwierdzić, w którą stronę miałaby się rozchodzić :P
Istnieje wyłącznie kwantowa korelacja oznaczająca, że elementy układu nawiązały w swojej przeszłości interakcję.
Nie da się ani nie ma potrzeby modelować tej korelacji istnieniem lub przesyłem klasycznej informacji, to jest zaobserwowana własność świata której nie trzeba "wyjaśniać".

Świat zachowuje się w określony sposób i tworzymy jak najprostszą teorię aksjomatyczną która tłumaczy jego zachowanie.
Jej nie już trzeba tłumaczyć w ramach "głębszej" teorii.
Jedynie unifikacja ma sens, ale ona oznacza zastępowanie bardziej skomplikowanego zbioru teorii prostszym.

 

W dniu 27.03.2021 o 22:46, cyjanobakteria napisał:

Ciekawe jak by wyglądała transmisja pomiędzy bazami w Układzie Słonecznym i pobliskimi gwiazdami na przykład Alfa Centauri?

Tylko po co się tam pchać? To prawie tak, jakby ktoś się uparł na biwakowanie przy rozpalonym piecu hutniczym.
Znacznie łatwiej niż dolecieć na alfę Centauri jest zrobić kosmiczny teleskop o bazie kilkuset kilometrów. 

Najciekawszym miejscem w naszej galaktyce jest Ziemia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
11 godzin temu, Jajcenty napisał:

Bierzesz i plączesz, połowę wysyłasz na drugi koniec Wszechświata i jak potrzebujesz pogadać, to odplątujesz - trzy odplątania to kropka, 6 odplątań kreska

Czy jest jakiś sposób, żeby dowiedzieć się, że cząstka jest jeszcze splątana albo już odplątana? Ja sobie zawsze wyobrażałem, że nie ma, ale może czegoś nie zrozumiałem.

Tzn. ja sobie wyobrażałem coś w rodzaju sytuacji: bierzemy dwa koty w pudełkach, splątujemy je tak, że gdy jeden jest żywy, to drugi jest martwy, oba zostawiamy zamknięte w stanie superpozycji i jedno pudełko wysyłamy na Marsa. Dopóki oba pudełka są zamknięte, to koty, czy też cały Wszechświat w gruncie rzeczy, są w stanie "nieokreślony" (superpozycja żywego i martwego). Jeśli na Ziemi otworzymy pudełko, to zmuszamy Wszechświat, żeby się zdecydował, czy wybiera stan "żywy kot na Ziemi" czy stan "martwy kot na Ziemi". Wszechświat wtedy losuje jeden z tych wariantów i w zależności od tego natychmiastowo ustawia stan kota na Marsie na przeciwny (korci mnie, żeby napisać, że wybiera jeden z dwóch wariantów historii, ale może tylko "mącę"). Ale żadne natychmiastowe przesyłanie informacji nie jest możliwe, bo Marsjanin nie ma możliwości dowiedzenia się w sposób natychmiastowy, czy pudełko na Ziemi zostało otwarte, czy nie (innymi słowy on nie ma możliwości natychmiastowego dowiedzenia się, czy cząstka została odplątana na Ziemi, ani czy np. jej stan był mierzony na Ziemi). Ani my na Ziemi nie mamy też możliwości "zmuszenia" Wszechświata, żeby podczas tego losowania wybrał przez nas preferowaną opcję np. "kot żywy na Ziemi", bo wtedy też moglibyśmy wysyłać natychmiastowo informację.

Ale może tego nie zrozumiałem, albo za bardzo uprościłem (?)

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, darekp napisał:

Ale żadne natychmiastowe przesyłanie informacji nie jest możliwe, bo Marsjanin nie ma możliwości dowiedzenia się w sposób natychmiastowy, czy pudełko na Ziemi zostało otwarte,

Tak, to może zepsuć mój plan. Ale skoro Chińczycy przesyłają splątane fotony na kilometry od siebie i widzą kiedy się rozplątały, to może istnieje sposób na zbudowanie przeźroczystego  pudełka. Interesuje nas tylko fakt dokonania pomiaru. Rezultat pomiaru jest niepotrzebny w modulacji częstotliwościowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 hours ago, peceed said:

Tylko po co się tam pchać? To prawie tak, jakby ktoś się uparł na biwakowanie przy rozpalonym piecu hutniczym.

Hipotetyczny scenariusz. Możesz wybrać inny układ.

 

14 hours ago, peceed said:

Znacznie łatwiej niż dolecieć na alfę Centauri jest zrobić kosmiczny teleskop o bazie kilkuset kilometrów.

Prawda to. Załóżmy, że cywilizacja taka będzie miała już 1000 tego typu instrumentów w Układzie Słonecznym i będzie całkiem daleko w rozwinięta w kierunku cywilizacji typu 2 na skali Kardasheva.

 

15 hours ago, peceed said:

Najciekawszym miejscem w naszej galaktyce jest Ziemia.

Też prawda, dopóki nie zostanie udowodnione inaczej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
12 godzin temu, Jajcenty napisał:

Ale skoro Chińczycy przesyłają splątane fotony na kilometry od siebie i widzą kiedy się rozplątały

W mechanice kwantowej nie ma możliwości "rozplątania" - wszystkie korelacje będą istnieć do końca świata. Jedyne co jest możliwe to nawiązanie nowych korelacji na przykład z otoczeniem i zmiana statystyki na nieznaną.
 

5 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

Też prawda, dopóki nie zostanie udowodnione inaczej :)

Z gustami się nie dyskutuje :P
Ale ciężko pobić biosferę która właśnie zaczęła wytwarzać cywilizację techniczną. Jesteśmy w krytycznym momencie dla każdej cywilizacji we wszechświecie, absolutnie.
A z czysto rozrywkowego punktu widzenia też jest nieźle - katastrofy, kataklizmy, wojny, masakry :P

I oczywiście epidemie, byłbym zapomniał!

Edited by peceed
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, peceed napisał:

W mechanice kwantowej nie ma możliwości "rozplątania" - wszystkie korelacje będą istnieć do końca świata. Jedyne co jest możliwe to nawiązanie nowych korelacji na przykład z otoczeniem i zmiana statystyki na nieznaną.

OK. Wystarczy mi obserwowanie nawiązywania nowych korelacji jak długo następują natychmiastowo i mogę to obserwować po obu stronach. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Jajcenty napisał:

Wystarczy mi obserwowanie nawiązywania nowych korelacji jak długo następują natychmiastowo i mogę to obserwować po obu stronach.

Nie da się obserwować korelacji "po obu stronach", potrzeba informacji informacji "z obu stron naraz".
Natychmiastowość nie ma żadnego znaczenia, bo korelacja następuje wyłącznie w wyniku fizycznego kontaktu.
Potem, również po separacji przestrzennej,  może być co najwyżej obserwowana.
Wyobraźmy sobie taką skorelowaną monetę - rzucając w obu miejscach dostajemy ten sam przypadkowy ciąg wyników.
Niczego nam to nie daje w praktyce, nie da się w ten sposób przesłać informacji i złamać przyczynowości.
Moglibyśmy taką monetę stworzyć w wersji elektronicznej poprzez zapisanie informacji o przypadkowych wynikach i skopiowaniu w 2 egzemplarzach, z zewnątrz zachowanie byłoby identyczne i w oczywisty sposób niczego nie dałoby się przesłać.

W dniu 26.03.2021 o 20:51, cyjanobakteria napisał:

Codziennie generujemy więcej informacji, niż cała ludzkość wygenerowała do XXI wieku, cytuję z pamięci.

Przed kompresją. Wystarczy znaleźć dobry algorytm AI ogarniający filmy z kotami i ilość tych informacji spada kilka razy :P

 

  • Haha 1
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
On 3/29/2021 at 7:33 PM, peceed said:

Przed kompresją. Wystarczy znaleźć dobry algorytm AI ogarniający filmy z kotami i ilość tych informacji spada kilka razy :P

Do ogarnięcia pozostanie kompresja cyckoow :) Pamiętam, że kiedyś wideo to było chyba 80% ruchu w internecie. Biorąc pod uwagę w jakim tempie YT i inne platformy podnoszą jakość filmów i wszędobylski streaming to nie zdziwię się jak jest to już grubo ponad 90%.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żadne zdjęcie tylko modelowany obraz. Potem gawiedź myśli, że zdjęcia CZ są robione.  Najlepiej jakby było napisane, że już selfi z CZ jest zrobione. 

W dniu 28.03.2021 o 00:01, Jajcenty napisał:

Gdybyś jeszcze w skrócie napisał dlaczego błędny? Informacja o ustaleniu spinu rozchodzi się ze skończoną prędkością?

Oczywiście. Dodatkowo wszystkie eksperymenty są połączone jakimś medium. Zwidy mają i tyle, że jednoczesność istnieje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
11 hours ago, l_smolinski said:

Oczywiście. Dodatkowo wszystkie eksperymenty są połączone jakimś medium. Zwidy mają i tyle, że jednoczesność istnieje. 

Stany kwantowe splątanych cząstek  zmieniają się praktycznie bezzwłocznie, lecz gdybyśmy chcieli splątać dwie cząstki, które wcześniej nie były w stanie splątania to tzw. teleportacja kwantowa, czyli przepisanie stanów kwantowych jednej cząstki do drugiej nie mogłoby się odbywać z prędkością nadświetlną.  Gdybyśmy chcieli się porozumiewać kodem Morse'a z odległą cywilizacją pozaziemską bez opóźnienia czasowego wywołanego ograniczeniem prędkości światła, to najpierw należałoby wysłać im lub oni nam sondę kosmiczną poruszającą się z prędkością podświetlną wyposażoną w kwantowy transceiver, dzięki któremu moglibyśmy odczytywać nadawany kod i wysyłać w ten sam sposób odpowiedzi, ale dopiero po przybyciu takiej sondy w pobliże planety macierzystej słabiej rozwiniętej cywilizacji:rolleyes:

Edited by Qion

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
8 godzin temu, Qion napisał:

Gdybyśmy chcieli się porozumiewać kodem Morse'a z odległą cywilizacją pozaziemską bez opóźnienia czasowego wywołanego ograniczeniem prędkości światła, to najpierw należałoby wysłać im lub oni nam sondę kosmiczną poruszającą się z prędkością podświetlną wyposażoną w kwantowy transceiver

Gdyby była możliwość porozumiewania się z kimś z prędkością nadświetlną, to moglibyśmy go poprosić o przysyłanie notowań giełdy z przyszłości i bylibyśmy bogaci ;P *)

*) Druga możliwość, to że zamiast notowań giełdy przyleciałby promień lasera, który zabiłby Ciebie, Quionie, bo jeden z Twoich wnuków chciałby eksperymentalnie zbadać paradoks dziadka ;P

Na dzień dzisiejszy nie ma takiej możliwości (tzn. przekroczenia c) wykonalnej technicznie. Wormhole i tachiony to twory teoretyczne, równania teorii dopuszczają taką możliwość, ale nie udało się ich istnienia potwierdzić doświadczalnie. Kwantowa teleportacja też nie daje możliwości przesłania materii/energii/informacji z prędkością większą niż c. Mechanika kwantowa pod tym względem jest zgodna z teorią względności. Powinienem pewnie umieć to dokładniej wyjaśnić od strony teoretycznej, wczoraj nawet wyciągnąłem książkę Penrose'a, żeby to zrobić, ale nie dam rady bez przeczytania kilkuset stron, trzeba dobrze rozumieć mechanikę kwantową (łącznie z równaniami matematycznymi), żeby móc sprawnie wyjaśnić, dlaczego tak jest. Z grubsza jest jakoś tak, jak powyżej pisze @peceed 

P.S. Osobiście zresztą jakoś nie chce mi się wierzyć, że ta bariera prędkości c jest nieprzekraczalna, myślę, że pewnie są jakieś możliwości obejścia, ale na dzień dzisiejszy to jest tylko zabawa w SF. Trzeba by odkryć jakieś nieznane nam prawa fizyki (o ile istnieją).

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 hours ago, darekp said:

Mechanika kwantowa pod tym względem jest zgodna z teorią względności. Powinienem pewnie umieć to dokładniej wyjaśnić od strony teoretycznej, wczoraj nawet wyciągnąłem książkę Penrose'a, żeby to zrobić, ale nie dam rady bez przeczytania kilkuset stron, trzeba dobrze rozumieć mechanikę kwantową (łącznie z równaniami matematycznymi)

 

Paradox EPR powstał właśnie dlatego, że splątania kwantowego nie była w stanie wyjaśnić żadna z mainstreamowych teorii fizycznych. Splątanie kwantowe nie ma nic wspólnego z STW Einsteina, dlatego nie należy jej wiązać z paradoksem dziadka czy bliźniąt. To typowy błąd pojęciowy. Jak już pisałem wcześniej bezzwłoczna komunikacja kwantowa to nie to samo co teleportacja kwantowa. Zmiana stanu kwantowego splątanego fotonu w odbiorniku także nie następuje szybciej niż zmiana stanu kwantowego drugiego splątanego fotonu w nadajniku lecz w tym samym momencie. Jeśli zsynchronizujemy dokładne zegary (z błędem np. 1/100 s) na Księżycu i na Ziemi to zmiany stanów kwantowych splątanych fotonów zostaną zarejestrowane na obu zegarach w tej samej chwili. Jeśli w obu miejscach na Księżycu i na Ziemi będą zainstalowane transceivery kwantowe (nadajnik z odbiornikiem) to byłaby możliwość bezzwłocznej komunikacji, chociaż zwłoka ponad 1s w przypadku tradycyjnej łączności nie byłaby aż tak irytująca jak kilku/kilkunastuminutowa w przypadku chatu z odbiorcą na Marsie. Jeszcze kilka lat temu bezzwłoczna komunikacja kwantowa mogła wydawać się niemożliwa, lecz ostatnie eksperymenty z nanosatelitami wykorzystującymi splątane fotony zmieniły ten stan rzeczy:

https://www.space24.pl/splatanie-kwantowe-z-poziomu-nanosatelity-nowy-rozdzial-badan-analiza

https://en.wikipedia.org/wiki/Quantum_entanglement

Quote

Later, however, the counterintuitive predictions of quantum mechanics were verified in tests where polarization or spin of entangled particles was measured at separate locations, statistically violating Bell's inequality. In earlier tests, it couldn't be ruled out that the result at one point could have been subtly transmitted to the remote point, affecting the outcome at the second location. However, so-called "loophole-free" Bell tests have been performed where the locations were sufficiently separated that communications at the speed of light would have taken longer—in one case, 10,000 times longer—than the interval between the measurements.

Na świecie, a również w Polsce opracowywane są pierwsze generatory kwantowe:

https://www.space24.pl/kwantowe-technologie-z-wat-powstaje-generator-splatanych-fotonow

Quote

Generator stanów splątanych umożliwi opracowanie [splątanych] fotonów. Hipotetycznie, można wysłać jeden z pary [...] na Księżyc, a drugi do sąsiada z osiedla. Jeżeli sąsiad zmieni stan fotonu, to foton na Księżycu zmieni swój stan w tym samym momencie – na identyczny. Jeżeli pierwszy stan uznamy za jedynkę, a drugi za bitowe zero, to możemy kluczować informację manipulując kolejnymi fotonami splątanymi.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Wskaż, proszę, w którym z zalinkowanych przez Ciebie artykułów jest informacja, że kwantowa komunikacja z prędkością nadświetlną jest możliwa. Ja je przejrzałem i nie widzę. Za to w tym artykule od Ciebie:

1 godzinę temu, Qion napisał:

jest napisane wprost:

Cytat

Wbrew pierwotnym obawom, wyrażonym w paradoksie EPR, nie jest w ten sposób możliwa nadświetlna wymiana informacji. Pomimo, że splątanie kwantowe nie pozwala urzeczywistnić wizji znanych chociażby z sagi Star Trek, umożliwia zastosowanie w komunikacji – za sprawą zarówno możliwości przeprowadzania za jej pośrednictwem tak zwanej teleportacji stanów kwantowych, jak i kwantowej dystrybucji klucza. Oba te procesy zachodzą z prędkością światła w danym ośrodku, która jest mniejsza lub równa prędkości światła w próżni.

Splątanie kwantowe przyda się w komunikacji do czego innego - do zachowania prywatności/poufności transmisji, po prostu do tego, żeby nikt jej nie podsłuchał. Obecnie stosuje się szyfrowanie oparte o rozkład dużych liczb na czynniki pierwsze. Takie szyfrowanie będzie można złamać na komputerach kwantowych (z dostatecznie dużą liczbą kubitów) - słynny algorytm Shora. Więc gdy w przyszłości komputery kwantowe się rozpowszechnią, trzeba będzie używać czegoś innego. I tutaj przydaje się mechanika kwantowa, bo wykorzystując splątanie można tak skonstruować transmisję między dwoma osobami A i B, że gdyby ktoś próbował ją z boku podsłuchiwać, to by ją zaburzył i te osoby A i B by się o tym dowiedziały. Ale nadal to będzie komunikacja z prędkością nie przekraczającą c.

I o tym są te dwa artykuły ze space24, które podlinkowałeś.

P.S. Oczywiście w mech. kwantowej występuje "coś", co wygląda trochę tak jak jakaś natychmiastowa synchronizacja stanów czy tp., Einstein nazwał to "upiornym oddziaływaniem na odległość", ale tego "czegoś" nie da się wykorzystać do przenoszenia informacji. Mechanika kwantowa traktuje to "coś" (nie umiem znaleźć dobrej terminologii, nie jestem fachowcem od tego) zupełnie inaczej, trochę tak, jak sytuację, gdy masz np. dwa pudełka w jednym czarną kulkę, w drugim białą. Jeśli otworzysz jedno i zobaczysz, że jest w nim biała, to "natychmiastowo" i bez względu na odległość będziesz wiedział, że w drugim jest czarna. Tylko że to jest b. kiepskie porównanie, klasyczne, nie w pełni adekwatne do tego co dzieje się w mech. kwantowej i trzeba by głębiej siedzieć we wzorach, żeby to lepiej zrozumieć. W każdym razie, jak już pisałem, przy takiej fizyce, jaką znamy obecnie, nie nadaje się do wykorzystania jako komunikacja z prędkością nadświetlną.

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
On 3/28/2021 at 7:45 AM, darekp said:

Ale może tego nie zrozumiałem, albo za bardzo uprościłem (?)

Moje rozumienie tematu jest podobne do tego, co opisałeś wcześniej. Ale przyznaję się bez bicia, że nie jestem orłem w temacie mechaniki kwantowej. Może trochę się ogarnę zanim wykończy mnie covid-19 :) Splątanie kwantowe nie pozwala na komunikację FTL. Superpozycja jest niestabilna i łatwo o kolaps, nie wiadomo kto jest nadawcą, a kto odbiorcą i trudno kontrolować treść wiadomości, o ile to jest w ogóle możliwe.

 

Przypomniało mi się jeszcze o sondzie Bracewella. To jest hipotetyczna sonda z bardzo dobrym AI, która może reprezentować jedną z cywilizacji w konwersacji po wysłaniu jej do docelowego układu planetarnego. W efekcie przynajmniej jedna ze stron miała by kontakt w czasie zbliżonym do rzeczywistego.

Quote

A Bracewell probe is a hypothetical concept for an autonomous interstellar space probe dispatched for the express purpose of communication with one or more alien civilizations. It was proposed by Ronald N. Bracewell in a 1960 paper, as an alternative to interstellar radio communication between widely separated civilizations.

A Bracewell probe would be constructed as an autonomous robotic interstellar space probe with a high level of artificial intelligence, and all relevant information that its home civilization might wish to communicate to another culture. It would seek out technological civilizations—or alternatively monitor worlds where there is a likelihood of technological civilizations arising—and communicate over "short" distances (compared to the interstellar distances between inhabited worlds) once it discovered a civilization that meets its contact criteria. It would make its presence known, carry out a dialogue with the contacted culture, and presumably communicate the results of its encounter to its place of origin. In essence, such probes would act as an autonomous local representative of their home civilization and would act as the point of contact between the cultures.

https://en.wikipedia.org/wiki/Bracewell_probe

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, darekp napisał:

Splątanie kwantowe przyda się w komunikacji do czego innego - do zachowania prywatności/poufności transmisji, po prostu do tego, żeby nikt jej nie podsłuchał. Obecnie stosuje się szyfrowanie oparte o rozkład dużych liczb na czynniki pierwsze. Takie szyfrowanie będzie można złamać na komputerach kwantowych (z dostatecznie dużą liczbą kubitów) - słynny algorytm Shora.

Pozwolę się nie zgodzić. Jak powstanie komputer kwantowy to się zrealizuje na nim kwantowy algorytm rozkładu dużych liczb na czynniki pierwsze i algorytm Shora będzie dla niego bezużyteczny. 

Co do poufności i wykrywania podsłuchiwania to stek bzdur:

https://polandthoughts.blogspot.com/2019/10/elementy-kryptografii-kwantowej.html

P.S Proszę się nie śmiać z mojego luźnego bloga, bo mi będzie przykro :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Stephen Hawking przewidywał, że czarne dziury emitują promieniowanie jak ciało doskonale czarne. Emisja ta, zwana emisją Hawkinga, jest stała w czasie, a jej temperatura jest determinowana przez grawitację. Mimo, że przewidywania Hawkinga liczą sobie 50 lat, dotychczas nie udało się obserwacyjnie potwierdzić temperatury promieniowania. Prawdopodobnie jest ona niezwykle niska, w skali nanokelwinów lub mniej.
      Naukowcy z Wydziału Fizyki Izraelskiego Instytut Technologii Technion stworzyli dźwiękową czarną dziurę, będącą analogiem rzeczywistych czarnych dziur. To system, z którego fale dźwiękowe nie mogą się wydostać.
      W artykule opublikowanym na łamach Nature Physics naukowcy wykazali istnienie stacjonarnego promieniowania Hawkinga z takiej dziury.
      Dziura o średnicy 0,1 mm powstała z 8000 atomów rubidu. Każdy pomiar ją niszczył, zatem naukowcy – chcąc obserwować ewolucję swojej czarnej dziury – musieli ją na nowo utworzyć, zmierzyć i znowu utworzyć. Eksperyment powtórzyli 97 000 razy, co odpowiadało 124 dniom obserwacji i pomiarów. W tym czasie udało im się zarejestrować 6 momentów spontanicznego promieniowania i potwierdzić, że jego temperatura oraz siła były stałe.
      Profesor Jeff Steinhauer, który stał na czele zespołu badawczego, mówi, że emisja z dźwiękowej czarnej dziury składa się z fal dźwiękowych, a nie świetlnych. Atomy rubidu poruszają się szybciej niż prędkość dźwięku, więc dźwięk nie jest w stanie dotrzeć do horyzontu zdarzeń i uciec z dziury. Jednak poza horyzontem zdarzeń atomy poruszają się powoli, więc i dźwięk może się swobodnie przemieszczać.
      Wyobraź sobie, że płyniesz pod prąd. Jeśli prąd porusza się szybciej od ciebie, nie możesz się przesuwać naprzód, jesteś spychany w tył. To właśnie dzieje się w czarnej dziurze, wyjaśnia uczony.
      Hawking uważał, że promieniowanie czarnych dziur jest spontaniczne. Steinhauer i jego zespół potwierdzili to już podczas poprzednich badań. Obecnie chcieli sprawdzić, czy promieniowanie to jest też stałe, czyli czy nie zmienia się w czasie.
      Promieniowania Hawkinga składa się z pary fotonów. Jeden z nich wpada w czarną dziurę, drugi z niej ucieka. Dlatego też Steinhauer i jego koledzy szukali podobnych par fal dźwiękowych. Gdy już je znaleźli, musieli jeszcze określić, czy między nimi istnieje korelacja. W jej poszukiwaniu przeprowadzili wspomniane 97 000 powtórzeń eksperymentu.
      Uzyskane przez Izraelczyków wyniki są zgodne z przewidywaniami Hawkinga. Wszystko wskazuje na to, że promieniowanie jest stacjonarne. Oczywiście odnosi się do dźwiękowej czarnej dziury stworzonej w laboratorium, jednak naukowcy uważają, że dalsze prace teoretyczne pozwolą stwierdzić, iż wyniki te można też odnieść do czarnych dziur.
      Z naszych badań wynikają ważne pytania, gdyż obserwowaliśmy cały cykl życiowy odpowiednika czarnej dziury, zatem widzieliśmy, jak rozpoczynało się promieniowanie Hawkinga. W przyszłości ktoś może porównać uzyskane przez nas wyniki z tym, co mówią teorie na temat procesów zachodzących w czarnych dziurach. Czy rzeczywiście promieniowanie Hawkinga bierze się z niczego.
      W pewnym momencie podczas eksperymentów promieniowania otaczające laboratoryjną czarną dziurę stało się bardzo silne. Doszło do tego, czy czarna dziura utworzyła horyzont wewnętrzny. Jego istnienie jest zgodnie z teorią Einsteina. Horyzont wewnętrzny znajduje się wewnątrz czarnej dziury i oddziela obszar bliższy centrum temu dalszemu. Wewnątrz tego horyzontu grawitacja jest znacznie mniejsza, więc znajdujące się tam obiekty mogą się swobodnie przemieszczać. Nie opadają na centrum czarnej dziury. Nie są jednak w stanie wydostać się z czarnej dziury, gdyż nie mogą przekroczyć wewnętrznego horyzontu w stronę horyzontu zdarzeń.
      Horyzont zdarzeń to zewnętrzna sfera czarnej dziury. Wewnątrz znajduje się jeszcze jedna mała sfera, horyzont wewnętrzny. Jeśli tam trafisz to nadal jesteś uwięziony w czarnej dziurze, jednak nie odczuwasz dziwacznych praw fizyki w niej obowiązujących. Panuje tam bardziej „normalne środowisko”, oddziaływanie grawitacyjne jest tam znacznie słabsze, wyjaśnia Steinhauer.
      Niektórzy fizycy przewidywali, że gdy analog czarnej dziury tworzy wewnętrzny horyzont, rośnie emisja z czarnej dziury. Takie właśnie zjawisko zaobserwował zespół Seinhauera.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Gdy naukowcy za pomocą teleskopu Hubble'a przyjrzeli się centrum gromady kulistej NGC 6397, spodziewali się znaleźć średnio masywną czarną dziurę. Zamiast niej zauważyli całą grupę niewielkich czarnych dziur. Odkrycie to stało się pierwszą okazją do badania czarnych dziur w centrum gromady kulistej.
      Gromady kuliste to niezwykle gęsto upakowane układy, w których gwiazdy znajdują się blisko siebie. Są też zwykle bardzo stare. Wiek NGC 6397 jest podobny do wieku wszechświata. Gromada znajduje się w odległości około 7800 lat świetlnych od Ziemi, co czyni ją jedną z najbliższych nam takich struktur. Jest ona jedną z około 20% gromad kulistych, w których – w wyniku gęstego upakowania – doszło do zapaści jądra. I to właśnie w tym zapadniętym jądrze odkryto grupę czarnych dziur.
      Odkrycia dokonali Eduardo Vitral i Gary A. Mamon z Institut d’Astrophysique de Paris, którzy spodziewali się znaleźć średnio masywną czarną dziurę. Takie obiekty są zaginionym elementem ewolucji czarnych dziur. Wiemy o istnieniu niewielkich czarnych dziur o masach gwiazdowych oraz supermasywnych czarnych dziur. Istnienie czarnych dziur o masach pośrednich jest przedmiotem gorących sporów.
      Uczeni poszukiwali czarnej dziury analizując pozycję i prędkość gwiazd w gromadzie. Wykorzystali przy tym dane z teleskopu Hubble'a oraz obserwatorium kosmicznego Gaia.
      Nasza analiza wykazała, że w całej gromadzie orbity gwiazd są niemal przypadkowe, a nie okrągłe lub eliptyczne, mówi Mamon. Odkryliśmy bardzo silny dowód na istnienie niewidocznej dla nas masy w centralnym regionie gromady. Ale, ku naszemu zdumieniu, stwierdziliśmy, że masa tanie znajduje się w jednym punkcie, ale zajmuje kilka procent rozmiarów gromady, dodaje Vitral.
      Taki rozkład niewidocznej masy wskazuje, że może ona pochodzić wyłącznie z pozostałości po masywnych gwiazdach, które się zapadły. W wyniku oddziaływań grawitacyjnych gwiazdy takie stopniowo przemieszczały się w kierunku centrum gromady. Badacze, wykorzystując modele ewolucji gwiazd doszli do wniosku, że mamy tam do czynienia ze zgrupowaniem mniejszych czarnych dziur, a nie z gwiazdami neutronowymi lub białymi karłami, których nie jesteśmy w stanie zaobserwować.
      Nasze badania są pierwszymi, w których została obliczona masa i rozkład zgrupowania składającego się głównie z czarnych dziur znajdujących się w zapadniętym jądrze gromady kulistej, stwierdza Vitral.
      Odkrywcy zastanawiają się, czy takie zgromadzenia czarnych dziur nie mogą być ważnym źródłem fal grawitacyjnych.
      Z pracą Mamona i Vitrala można zapoznać się na łamach Astronomy & Astrophysics.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Polsko-niemiecki zespół naukowy zaobserwował niedawno grupę gwiazd najbliższych czarnej dziurze w Drodze Mlecznej i stwierdził, że znajduje się wśród nich najszybsza znana nam gwiazda.  Niektóre z badanych gwiazd znajdują się wewnątrz orbity gwiazdy S2, która jeszcze do niedawna była uważana za najbliższą czarnej dziurze w Drodze Mlecznej.
      Czarna dziura znajdująca się w centrum naszej galaktyki nosi nazwę Sagittarius A* (Sgr A*), dlatego też pobliskim jej gwiazdom nadano nazwy od S4711 do S4715. Gwiazdy te badał Michał Zajączek z Centrum Fizyki Teoretycznej w Warszawie we współpracy z naukowcami z Uniwersytetu w Kolonii i Instytutu Radioastronomii im. Maxa Plancka.
      Z grupy tej najbardziej interesujące okazały się S4711 oraz S4714. Badania wykazały, że S4711 ma masę 2,2 mas Słońca i okrąża czarną dziurę w ciągu zaledwie 7,6 roku i zbliża się do niej na odległość zaledwie 143,7 (± 18,8) jednostek astronomicznych. Jest więc gwiazdą o najkrótszym okresie orbitalnym i najmniejszej średniej odległości do Sgr A*.
      Z kolei S4714 jest najszybszą znaną nam gwiazdą. Co prawda okrąża ona czarną dziurę w ciągu 12 lat, jednak jej orbita jest eliptyczna, dzięki czemu przez dłuższy czas jest poddawana większemu oddziaływaniu ze strony Sgr A*. Z przeprowadzonych badań wynika, że S4714 zbliża się do Sgr A* na odległość zaledwie 12,6 j.a. (± 9,3 j.a.). W takiej odległości osiąga gigantyczną prędkość 23 928 km/s (± 8840 km/s), co stanowi aż 8% prędkości światła.
      Szczegóły badań opublikowano w artykule S62 and S4711: Indications of a population of faint fast moving stars inside the S2 orbitS4711 on a 7.6 year orbit around Sgr A*.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Czarnych dziur nie możemy bezpośrednio obserwować. Widzimy jednak gaz i pył, które świecą, gdy są przez nie wchłaniane. Wciągana do czarnej dziury materia wiruje na podobieństwo wody wpływającej do dziury, a nad i pod dziurą pojawia się tzw. korona, zbudowana z jasno świecącego ultragorącego gazu. Przed dwoma laty astronomowie ze zdumieniem zaobserwowali, że korona czarnej dziury w galaktyce 1ES 1927+654 szybko zniknęła, a później równie szybko jest pojawiła.
      Korony czarnych dziur mogą zmieniać jasność nawet 100-krotnie. Jednak w naszym przypadku doszło do bezprecedensowego wydarzenia. W ciągu zaledwie 40 dni jasność korony zmniejszyła się 10 000 razy. Niemal natychmiast korona zaczęła świecić coraz mocniej i po kolejnych 100 dniach jej blask był 20-krotniej silniejszy niż przed przygasaniem.
      Jako, że blask korony jest bezpośrednio związany z materią wchłanianą przez czarną dziurę, zaobserwowane zjawisko świadczyło o tym, że źródło materii zostało odcięte. Jednak co mogło być przyczyną tak spektakularnego wydarzenia?
      Międzynarodowy zespół astronomów z Izraela, USA, Wielkiej Brytanii, Chin, Kanady i Chile uważa, że przyczyną czasowego zniszczenia korony była zabłąkana gwiazda. Znalazła się ona zbyt blisko czarnej dziury i została rozerwana przez siły pływowe. Jej szybko poruszające się szczątki mogły spaść na dysk gazu otaczającego dziurę i chwilowo go rozproszyć.
      Zwykle nie obserwujemy tak dużych zmian w dysku akrecyjnym czarnej dziury, mówi główny autor badań, profesor Claudio Ricci z chilijskiego Uniwersytetu im. Diego Portalesa. To było tak dziwne, że początkowo sądziliśmy, iż coś jest nie tak z naszymi danymi. Gdy stwierdziliśmy, że są one prawidłowe, poczuliśmy dużą ekscytację. Nie mieliśmy jednak pojęcia, z czym mamy do czynienie. NIkt, z kim rozmawialiśmy, nie obserwował wcześniej takiego zjawiska.
      Hipotezę o rozerwanej gwieździe wzmacnia fakt, że kilka miesięcy przed zniknięciem korony zauważono, że dysk akrecyjny badanej czarnej dziury nagle pojaśniał w paśmie widzialnym. Być może był to wynik pierwszego zderzenia z resztkami gwiazdy.
      Najnowsze odkrycie jest również o tyle cenne, że naukowcy mogli całe zjawisko obserwować w czasie rzeczywistym. Oczywiście uwzględniając fakt, że galaktyka 1ES 1927+654 znajduje się w odległości 300 milionów lat świetlnych od Ziemi. Kiedy bowiem obserwatoria doniosły o pojaśnieniu dysku akrecyjnego zespół Ricciego zaczął obserwować czarną dziurę za pomocą kilku narzędzi. Wykorzystano teleskop NICER znajdujący się na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, Neil Gehrels Swift Observatory, NuSTAR oraz XMM-Newton. Wszystkie one zapewniały ciągły napływ danych przez wiele miesięcy, co pozwoliło na obserwowanie zniknięcia i pojawienia się korony.
      Autorzy badań nie wykluczają, że mogą istnieć inne wyjaśnienia obserwowanego zjawiska. Podkreślają, że jedną z wyróżniających się cech tego, co obserwowali był fakt, że spadek jasności korony nie był liniowy. Zmiany zachodziły w różnym tempie, czasami jasność korony spadała 100-krotnie w czasie zaledwie 8 godzin. Wiadomo, że korony czarnych dziur mogą tak bardzo zmieniać jasność, jednak w znacznie dłuższym czasie. Tak dramatyczne skoki, do których dochodziło całymi miesiącami, to coś niezwykłego.
      Te dane wciąż stanowią zagadkę. Ale to niezwykle ekscytujące, gdyż oznacza, że uczymy się czegoś nowego o wszechświecie. Sądzimy, że hipoteza o gwieździe jest dobra, ale wiemy, że jeszcze przez długi czas będziemy to analizowali, mówi współautor badań profesor Erin Kara z MIT.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Panowie, którzy chcieliby umówić się na randkę, powinni zrezygnować ze... zdjęć z kotami. Przeprowadzone niedawno badania wykazały bowiem, że pozowanie do zdjęcia z kotem powoduje, iż kobiety postrzegają takiego mężczyznę jako mniej pociągającego, niż wówczas, gdy widzą jego zdjęcie, na którym kota nie ma. Panie postrzegały zdjęcia bez kotów jako bardziej atrakcyjne i więcej kobiet rozważyłoby krótko- lub długotrwały związek z mężczyzną, jeśli na przedstawionym im zdjęciu był on bez kota.
      Już wcześniejsze badania wykazały, że kobiety postrzegają mężczyzn posiadających zwierzęta domowe jako bardziej atrakcyjnych. Jednak efekt ten był zwykle wiązany z posiadaniem psa. Dlatego też Lori Kogan z Wydziału Weterynarii Colorado State University oraz Shelly Volsche z Wydziału Antropologii Boise State University postanowiły sprawdzić, czy również mężczyźni posiadający koty są bardziej atrakcyjni dla kobiet.
      Uczone przeprowadziły badania na dwóch grupach. W pierwszej wzięło udział 708 kobiet, do drugiej zaangażowano 680 pań. Uczestniczki badań były heteroseksualne i miały od 18 do 24 lat. Każdej z grup przedstawiono zdjęcie innego mężczyzny. Raz w wersji z kotem i raz bez kota. Panowie byli w podobnym wieku, podobnie ubrani.
      Uczestniczki z pierwszej grupy, widząc zdjęcie zaprezentowanego im mężczyzny, oceniły, że jest on większym ekstrawertykiem, gdy na zdjęciu nie było z nim kota. Na zdjęciu z kotem wydawał się paniom większym neurotykiem, bardziej otwarty i miły. Druga grupa pań oceniła „swojego” mężczyznę jako bardziej ekstrawertywnego i samoświadomego gdy był na zdjęciu bez kota oraz bardziej otwartego i sympatycznego na zdjęciu z kotem.
      W obu grupach około 50% pań stwierdziło, że z równym prawdopodobieństwem umówiłoby się z mężczyzną ze zdjęcia, bez względu na to, czy trzymał kota czy też nie. Jednak w pierwszej grupie aż 30% pań uznało, że z większym prawdopodobieństwem umówi się z mężczyzną bez kota, a tylko 19% – że z większym prawdopodobieństwem umówi się z mężczyzną z kotem. W drugiej grupie różnica była mniejsza. Tam 23% wolało mężczyznę bez kota, a 19% – pana z kotem.
      Już wcześniej inne badania wykazywały, że mężczyźni, którzy lubią psy są postrzegani jako bardziej męscy i niezależni, a miłośnicy kotów jako mniej męscy. Niewykluczone zatem, że wśród kobiet w badanej grupie wiekowej tworzy to kulturową preferencję w kierunku mężczyzn lubiących psy.
      Obie uczone chcą teraz zbadać, jak kobiety będą postrzegały mężczyznę przedstawionego na zdjęciu z psem i bez psa. Później zaś skupią się na sprawdzeniu, czy rasa lub wielkość psa wpływają na postrzeganie mężczyzny przez kobiety.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...