Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Anglosasi i ludzie z epoki brązu – wielkie znalezisko archeologiczne w Norhamptonshire

Recommended Posts

Stanowisko Overstone Leys to największe znane cmentarzysko anglosaskie z Northamptonshire. Bardzo rzadko zdarza się, by podczas jednych wykopalisk trafić zarówno na anglosaską osadę, jak i cmentarz. Odkrycie pomoże nam w zrozumieniu, w jaki sposób ludzie żyli tutaj zarówno przed 1500 laty w okresie anglosaskim, jak i w epoce brązu, przed niemal 4000 lat, mówi Simon Markus, dyrektor wykopalisk prowadzonych przez Museum of London Archeology (MOLA).

Wykopaliska w Overstone Gate prowadzone są od 12 miesięcy, w ramach przygotowań do budowy osiedla mieszkaniowego. W ich trakcie znaleziono ludzkie szczątki, pozostałości budynków i wiele innych artefaktów pochodzących zarówno z czasów anglosaskich jak i z epoki brązu.

Dotychczas odkryto 154 anglosaskie pochówki, zawierające niemal 3000 obiektów. Jest wśród nich 150 brosz, 15 pierścieni, 2000 koralików, 15 ozdobnych sprzączek do podwieszania u pasa różnych przedmiotów, a także 75 bransoletek. Archeolodzy znaleźli też broń (25 włóczni, 40 noży i 15 puklerzy tarczowych. Natrafiono też na przedmioty codziennego użytku, jak zestawy kosmetyków i kościane grzebienie. Obok metalowych obiektów znaleziono też fragmenty tekstyliów. Rzadko się one zachowują, a tutaj, w wyniku kontaktu z metalami uległy mineralizacji.

Naukowcy trafili też na nieznaną wcześniej osadę anglosaską z 22 strukturami i kolejnymi ponad 20 budynkami rozrzuconymi w ich pobliżu.

Jakby tego było mało, znaleziono trzy okrągłe kurhany, 46 pochówków i 4 budynki z epoki brązu.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Anglosasi w UK zostali osiedlenie przez Rzym w celu obrony granic. Przydało by się więcej konkretniejszych informacji, bo to dziwne, że Celtowie w jednym miejscu z Anglosasami. Wytłumaczeni może być, że to nie Anglosasi, tylko rdzenni mieszkańcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W pobliżu miasta Mány na Węgrzech archeolodzy z Szent István Király Museum znaleźli cmentarz z epoki brązu, na którym chowano osoby o wysokim statusie społecznym. Na miejsce pochówku trafiono podczas budowy autostrady. Dotychczas odkryto kilka bogato wyposażonych grobów.
      Wśród 8 znalezionych pochówków szczególnie wyróżnia się jeden. Należał do kobiety, która zmarła przed 20. rokiem życia. Została ona pochowana z 38 złotymi przedmiotami, wśród których znajdują się pierścienie, naszyjniki w stylu celtyckim, naramienniki i złoty pierścień utrzymujący włosy. Ze zmarłą złożono też liczne niewielkie naczynia ceramiczne.
      Naukowcy sądzą, że zmarła na każdym palcu miała złoty pierścień, co wskazuje na wyjątkowo wysoki status w społeczności.
      Przedmioty zostały wykonane ze znawstwem, sztuka metalurgiczna w tamtym czasie musiała być już wysoko rozwinięta. Archeolodzy uważają, że na w miejscu badań na odkrycie czeka jeszcze wiele cennych zabytków.
      Naukowcy zauważyli też pozostałości osadnictwa z epoki brązu i początkowej epoki rządów Arpadów (IX-X wiek). Protoplastą rodu był Arpad, zmarły na początku X wieku. Dynastia Arpadów rządziła Węgrami najpierw jako dynastia książęca (do 1001 r.), a przez kolejnych 200 lat jako ród królewski. Pierwszy król z tej dynastii, Stefan I Święty, uznawany jest za twórcę państwa węgierskiego.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W IV tysiącleciu przed naszą erą w Europie epoki brązu pojawiły się sztylety ze stopu miedzi. Szybko  rozprzestrzeniły się one po całym kontynencie, docierają do Wysp Brytyjskich i Irlandii. Naukowcy od dziesięcioleci spierają się, do czego sztylety te służyły. Dopiero teraz, dzięki opracowaniu nowej rewolucyjnej metody analizy, udało się odpowiedzieć na to pytanie.
      Sztylety takie często znajdowane są w bogato wyposażonych grobach mężczyzn, zwanych grobami wojowników. Dlatego też wielu specjalistów uznaje je za obiekty ceremonialne, które miały świadczyć o tożsamości i statusie zmarłego. Z kolei inni sądzą, że sztylety to broń lub narzędzia do rękodzieła. Spór taki istnieje, gdyż dotychczas brakowało specjalistycznych metod analiz stopów miedzi porównywalnych z metodami analiz wyrobów ceramicznych czy kamiennych.
      Międzynarodowy zespół naukowy, na którego czela stoi profesor Andrea Doflini oraz Isabella Caricola, oboje z Newcastle University, opracował taką metodę. Za jej pomocą pobrano pozostałości organiczne z 10 sztyletów ze stopu miedzi znalezionych w 2017 roku we włoskim Pregatto. W epoce brązu istniała tam osada, a sztylety datowane są na lata 1550–1250 p.n.e. Nowa metoda pozwoliła po raz pierwszy na stwierdzenie, do czego służyły takie sztylety.
      Naukowcy wykorzystali barwnik mikroskopowy Picro-Sirius Red (Czerwień Syriusza - kwas pikrynowy) do zabarwienia pozostałości organicznych na sztyletach. Następnie badali ze za pomocą różnych mikroskopów, w tym optycznych i skaningowych elektronowych. Dzięki temu stwierdzili, że na ostrzach pozostały resztki kolagenu i innych tkanek powiązanych z kośćmi, mięśniami i ścięgnami. To wskazuje, że miały kontakt z różnymi rodzajami tkanki zwierzęcej, zatem były używane do przetwarzania mięsa. Wydaje się, że służyły do zabijania zwierząt i dzielenia mięsa.
      Następnie przeprowadzono eksperymenty z replikami sztyletów wykonanymi przez doświadczonego kowala specjalizującego się w wytwarzaniu narzędzi z brązu. Eksperymenty wykazały, że takie sztylety rzeczywiście dobrze nadają się do obróbki mięsa, a resztki organiczne, które pozostały na replikach sztyletów, były podobne do tych, jakie pozostały na oryginałach.
      Odkrycie może nie tylko rozstrzygnąć spór o przeznaczenie sztyletów. Niezwykle ważne jest samo opracowanie nowatorskiej metody badawczej. Nasze badania wykazały, że możliwe jest wyodrębnienie i scharakteryzowanie śladów organicznych na starych metalach, co pozwala na poszerzenie zakresu materiałów, w przypadku których możemy prowadzić tego typu badania. To znaczący przełom, gdyż nowa metoda pozwoli na zbadanie wielu różnych narzędzi oraz broni ze stopu miedzi z całego świata. Otwiera to nieograniczone możliwości i pozwoli odpowiedzieć na olbrzymią liczbę pytań, cieszy się profesor Dolfini.
      Szczegółowe wyniki badani zostały opublikowane na łamach Scientific Reports.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas prac archeologicznych prowadzonych przed zainstalowaniem rusztowań potrzebnych do odbudowy drewnianej kalenicy w katedrze Notre Dame natrafiono na kilka pochówków i ołowiany antropomorficzny sarkofag. Do odkrycia doszło w miejscu, gdzie transept krzyżuje się z nawą.
      Wykopaliska rozpoczęły się 2 lutego br. i są prowadzone przez Institut national de recherches archéologiques préventives (INRAP). W związku ze znaleziskami przedłużono je do 25 marca.
      Wg francuskiego Ministerstwa Kultury, pochówki mają dużą wartość naukową. Wydaje się, że sarkofag wykonano w XIV w. dla dygnitarza.
      Tuż pod poziomem podłogi dzisiejszej katedry znaleziono także fragmenty oryginalnego polichromowanego XIII-wiecznego lektorium. Warto dodać, że w połowie XIX w. Eugène Emmanuel Viollet-le-Duc znalazł inne jego elementy, które są obecnie wystawiane w Luwrze.
      Ekipa posłużyła się miniaturową kamerą, dzięki której można było zajrzeć do powyginanego pod ciężarem ziemi i kamieni sarkofagu. Można dostrzec kawałki tkaniny, włosy oraz liście [...] - opowiada kierownik wykopalisk Christophe Besnier. Fakt, że rośliny nadal się tam znajdują, oznacza, że ciało również jest zapewne dobrze zachowane.
      Dominique Garcia z INRAP-u podkreśla, że znalezisko pomoże lepiej zrozumieć średniowieczne praktyki pogrzebowe.
      Do odkrycia doszło w związku z przygotowaniami do zamontowania rusztowania, które zostanie wykorzystane podczas rekonstrukcji iglicy. Podczas oceny stabilności podłoża natrafiono na system grzewczy z XIX w. - sarkofag leżał pomiędzy ceglanymi rurami.
      Piętnastego kwietnia 2019 r. w Notre Dame wybuchł pożar. Spowodował on ogromne zniszczenia. Zawaliła się m.in. iglica katedry. Otwarcie po odbudowie jest planowane na 2024 r.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Gra planszowa sprzed 4000 lat, ślady produkcji metalurgicznej i wieża leżąca w obrębie prehistorycznej osady to tylko część odkryć, których dokonali naukowcy w Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego w Dolinie Qumayrah w północnym Omanie. Uczeni z Polski i Omanu zajmowali się badaniem osadnictwa epoki brązu i żelaza na stanowiskach we wsi Ayn Bani Saidah.
      To miejsce strategicznie położone na skrzyżowaniu szlaków łączących ważne ośrodki starożytności: Bat na południu i Al-Ayn na północy, dziś stanowiska z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO, oraz wybrzeże morskie w pobliżu portu Sohar na wschodzie, informuje profesor Piotr Bieliński. Wraz z doktorem Sultanem al-Bakrim, dyrektorem generalnym ds. starożytności w Ministerstwie Dziedzictwa i Turystyki Sułtanatu Omanu, kieruje on projektem badawczym finansowanym przez Narodowe Centrum Nauki.
      Badana osada pochodzi z okresu Umm an-Nar. To kultura, która istniała w latach 2600–2000 p.n.e. na terenie dzisiejszych Zjednoczonych Emiratów Arabskich i północnego Omanu. Kultura ta odgrywała rolę ważnego centrum handlu pomiędzy cywilizacją sumeryjską a cywilizacją doliny Indusu. Sumerowie nazywali te rejony Magan, eksportowali stamtąd miejscową miedź i dioryt.
      Doktor Agnieszka Pieńkowska zwraca uwagę, że badana osada jest wyjątkowo między innymi dlatego, że znajdują się w niej aż cztery wieże: trzy okrągłe i jedna ryzalitowa. Mimo swych rozmiarów, blisko 20 m średnicy, jedna z okrągłych wież nie była widoczna na powierzchni i została odkryta dopiero podczas wykopalisk. Naukowcy wciąż nie wiedzą, czemu te wieże służyły.
      Bardzo ważnym odkryciem było też znalezienie dowodów na obróbkę miedzi. To pokazuje, że osada uczestniczyła w tym lukratywnym handlu, o którym wspominają nawet źródła pisane z Mezopotamii. Oman był bowiem potęgą metalurgiczną tamtej epoki, podkreśla profesor Bieliński.
      Niespodzianką było zaś znalezienie kamiennej planszy do gry. Wyryto na niej pola i zagłębienia. To rzadkie znalezisko, a podobne plansze znane są z Doliny Indusu i Mezopotamii. To zaś wskazuje, że region ten miał przed tysiącami lat większe znaczenie, niż się wydawało.
      Polacy prowadzą tam badania od 2015 roku i wiedzą już, że w Dolinie Qumayrah znajdują się ślady osadnictwa z co najmniej pięciu okresów. Najstarsze z nich sięgają późnego neolitu, czyli lat 4300–4000 p.n.e. Mamy też osady z okresu Umm an-Nar, epoki żelaza II (1100–600 p.n.e.) oraz okresu islamskiego. Ta obfitość śladów osadnictwa z różnych okresów świadczy o tym, że dolina ta była ważnym miejscem w prehistorii, a być może także i historii Omanu, dodaje profesor Bieliński.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas prac związanych z ochroną dziedzictwa kulturowego słowaccy archeolodzy odkryli depozyt 12 przedmiotów z brązu. Zespół pod kierownictwem Juraja Maleca z Muzeum w Trenczynie znalazł komplet ozdób do kobiecego stroju, w tym zapinkę ze spiralną tarczką, kabłąkiem i szpilą.
      Malec podkreśla, że biżuteria należała do bogatej kobiety. Jak tłumaczy, znalezisko datuje się na późną epokę brązu i można je powiązać z kulturą łużycką.
      Oprócz zapinki odkryto torkwesy, bransolety i wieloczęściową opaskę na głowę. Archeolodzy wspominają także o kolczykach czy wisiorku.
      Znalezisko wydobyto z blokiem gliny. Jak podkreślił dyrektor Muzeum w Trenczynie Peter Martinisko, jego zawartość zbadano dopiero w pomieszczeniach placówki. Odbyło się to we współpracy z ekspertami z Uniwersytetu Komeńskiego w Bratysławie i Uniwersytetu Masaryka w Brnie. Pobrano próbki do dalszych badań.
      To, że przez 3 tys. lat nikt nie odkrył tych cennych przedmiotów, nawet działający nielegalnie detektoryści, było dla specjalistów zaskoczeniem. Zwłaszcza że, by zlokalizować ufortyfikowaną osadę, gdzie doszło do odkrycia, posłużyli się oni dostępnymi publicznie danymi.
      Kosztowności zapewne zakopano, by zapobiec grabieży przez wroga. Gdy niebezpieczeństwo minęło, z jakiegoś powodu nikt się nie zjawił, by je odzyskać.
      Po konserwacji biżuteria trafi na wystawę w muzeum.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...