Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Misja Mars 2020: śmigłowiec i łazik coraz bliżej Marsa. Rozpoczęła się procedura zbliżania

Recommended Posts

Mars 2020 rozpoczęła procedurę zbliżania się do Czerwonej Planety. Misja, w ramach której na powierzchni Marsa wyląduje łazik Perseverance, znajduje się w odległości 80 milionów kilometrów od planety i pędzi w jej kierunku z prędkością ponad 82 000 km/h. Zgodnie z planem uruchomiono sekwencję zbliżania, a za 41 dni, 18 lutego, Perseverance wejdzie w atmosferę Marsa i po 7 minutach wyląduje na jego powierzchni.

Pracujemy nad ostatnimi korektami, by zapewnić łazikowi idealną pozycję do lądowania w jednym z najbardziej interesujących miejsc na Marsie. Nie możemy się doczekać, aż koła łazika dotkną powierzchni, stwierdził Fernando Abilleira, zastąpca dyrektora misji.

Perseverance to najbardziej skomplikowane laboratorium naukowe, jakie kiedykolwiek wysłano na Marsa. Kluczową rolę w poszukiwaniu śladów przeszłego życia na Czerwonej Planecie odegrają instrumenty SHERLOC, który ma wykrywać minerały i materię organiczną, oraz PIXL, który stworzy mapę składu chemicznego skał i osadów. Łazik wyposażono też w aparaty fotograficzne o dużej rozdzielczości.

Bardzo interesującym instrumentem jest SuperCam, kamera współpracująca z laserem. To udoskonalona wersja ChemCam zamontowana na łaziku Curiosity. SuperCam wykorzystuje podczerwony laser, by podgrzać odległe skały czy grunt do temperatury 10 000 stopni Celsjusza i je odparować. Następnie kamera rejestruje obraz tak powstającej plazmy i określa skład chemiczny odparowanego materiału. Tę metodę badawczą nazywa się laserowo indukowaną spektroskopią rozpadu.

Nie można też zapominać o czymś zupełnie wyjątkowym, czyli o śmigłowcu, który stanowi część misji Mars 2020. O nim i innych instrumentach oraz misjach marsjańskich pisaliśmy w notce Jutro startuje najtrudniejsza misja od czasów lądowania człowieka na Księżycu – Mars 2020.

Perseverance wyląduje w Kraterze Jezero, bardzo interesującym miejscu otoczonym wysokimi klifami, zawierającym wydmy i pola wielkich głazów. Przed ponad 3,5 miliardami lat płynęła tam rzeka. Naukowcy mają nadzieję, że w naniesionych przez nią osadach znajdą ślady dawnego życia. Krater Jezero został dokładnie obfotografowany przez pojazdy krążące na orbicie Marsa. Jednak jego zbadanie wymaga umieszczenia tam zaawansowanego laboratorium.

Perseverance jest pierwszą misją, która pobierze próbki z Marsa po to, by w przyszłości trafiły one na Ziemię. Łazik wyposażono w wiertło, dzięki któremu będzie mógł pobierać fragmenty skał i gruntu wielkości szkolnej kredy. Próbki będą przechowywane na pokładzie łazika do czasu, aż przybędzie on do wyznaczonego miejsca, gdzie pozostawi je, by przyszłe misje mogły je zabrać. Teoretycznie łazik może też dostarczyć próbki bezpośrednio do lądownika, którego wyprawę – właśnie po próbki – planują NASA i ESA.

Zapraszamy do obejrzenia animacji przedstawiającej lądowanie Perseverance na Marsie.

 


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak to 20 minut "each way"? To chyba w najdalszym punkcie?

EDIT: Ciekawe co się dzieje z odrzuconą osłoną, ale przede wszystkim z tym "rakietowym dźwigiem, który opuszcza łazik na powierzchnię, odlatuje i potem co?

Edited by radar

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, radar said:

Jak to 20 minut "each way"? To chyba w najdalszym punkcie?

Dokładnie, sięgnęli po najgorszy możliwy wariant, bo teraz Mars jest w odległości około 1AU. Ale z tego, co rozumiem, to ten helikopter by się bardzo trudno sterowało w czasie rzeczywistym, a o pilotowaniu na innej planecie nie ma w ogóle mowy. Modele heli RC są trudne w sterowaniu, a ten ma znacznie wyższe obroty na wirnikach i jest bardzo lekki. Nie podjąłbym się latania nawet na Ziemi :)

 

1 hour ago, radar said:

Ciekawe co się dzieje z odrzuconą osłoną, ale przede wszystkim z tym "rakietowym dźwigiem, który opuszcza łazik na powierzchnię, odlatuje i potem co?

Potem gwałtownie rośnie entropia :) To nie jest historia z tych "i żyli długo i szczęśliwie". Wszystko rozbije się o powierzchnię Marsa, bo priorytetem jest sam łazik oraz to, żeby go nie uszkodzić. Podejrzewam, że skycrane odlatuje tak daleko, aż mu się nie skończy paliwo.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, cyjanobakteria napisał:

Podejrzewam, że skycrane odlatuje tak daleko, aż mu się nie skończy paliwo.

No właśnie też tak podejrzewam, a przecież to by było marnotrawstwo sprzętu. Silniki, komputer, etc. Przecież kiedyś Matt Damon może tego potrzebować! ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

By internety: After the sky crane successful lowers the rover onto the surface of Mars, it will fly off to intentionally crash land a safe distance away

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, radar napisał:

Przecież kiedyś Matt Damon może tego potrzebować!

Nie obawiaj się. Z resztek MacGyver i tak skleci czołg.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Astro napisał:

Nie obawiaj się. Z resztek MacGyver i tak skleci czołg.

Nie, no serio, kiedyś kiedyś, przy załogowej misji na Marsa, kto wie co może się przydać. To już nie mogli nim wylądować 200m dalej? Przy prezycji posadowienia łazika to taki manewr lądowania to pikuś. Nie mówiąc o zanieczyszczaniu Marsa. Już bym się bardziej martwił tym spadochronem, jakby im tak pechowo opadł na łazik :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serio, to trzymam kciuki za to co tymczasem. Posadowienie "dźwigu" przy rozwaleniu łazika to nie byłby jakiś spektakularny sukces... ;)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też prawda... Już tylko 80 mln km, prawie jak w domu ;) Oby dali radę, bo znowu X lat oczekiwania i opóźnień. To całkiem ciekawa misja, nawet bez helikoptera, a z nim to już w ogóle.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
45 minut temu, radar napisał:

To całkiem ciekawa misja

Myślę, że dużo CIEKAWSZA! ;) Coś na skalę, a nie "kuchenka mikrofalowa", dlatego naprawdę do bólu trzymam kciuki, nawet jeśli to NASA. ;)

W dniu 8.01.2021 o 12:57, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Zapraszamy do obejrzenia animacji przedstawiającej lądowanie Perseverance na Marsie.

Ja bym się jednak powstrzymał* zgodnie z duchem wszelkich pionierów (i nie wywoływał wilka z lasu :D). Pamiętasz Mariusz jak oglądaliśmy nie tak dawno wielominutowe animacje "lądowania" Schiaparelli EDM? Owszem, animacje były zwyczajnie piękne... ;) Zapraszam do anonimowej akcji trzymania kciuków - nie zaszkodzi, można zacząć już dziś.

* Oczywiście nikt na tym Forum i w NASA nie będzie przesądny, ale czy na pewno...? ;)

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dużo sprzętu się marnuje, bo nie opłaca się z tym nic robić, a cele badawcze mają priorytet. Jakby nie patrzeć to są łącznie 4 roboty wliczając w to entry vehicle, ale pomijając stopnie rakiety, która wszystko wyniosła. Z czego tylko 2 nie zaryją w regolit, o ile lądowanie pójdzie zgodnie z planem :) Swoją drogą zdaje się, że helikopter jest podwieszony pod Perseverance w czarnej osłonie, którą widać w 00:30 i 00:35.

Pamiętam, że kiedyś kombinowali jakby rozbudować moduły stacji orbitalnej w oparciu o główne zbiornik wahadłowców, które są odrzucane wysoko, w związku z czym mają zbyt dużą prędkość, żeby je deorbitować z myślą o odzysku. Odpuścili jednak temat. Pewnie zabawa okazała się zbyt kosztowna.

 

Trochę pogrzebałem i znalazłem konkrety z poprzedniej misji. Faktycznie trochę bałaganią i mogliby spróbować chociaż lżej przywalić, ale drugiej strony zapas paliwa jest pewnie mały. Przydatność tego typu sprzętu w przyszłości będzie znikoma, nie wspominając o tym, że łaziki są w różnych miejscach na globie i nie wiadomo gdzie i kiedy powstanie ewentualna baza. Lądowanie 200 metrów od łazika to nadal ryzykowna sprawa, bo jakby doszło do eksplozji, to przy 0.37g i 1.5% atmosfery odłamki mogły by uszkodzić Perseverance.

https://www.uahirise.org/releases/msl-tracks.php

https://www.uahirise.org/ESP_028269_1755

https://www.nasa.gov/mission_pages/msl/multimedia/pia16143.html

https://www.nasa.gov/mission_pages/msl/multimedia/pia16023.html

Quote

The sky crane then tilted 45 degrees and flew away until it ran out of fuel, at which point it crashed onto the surface. The subimage shown here shows the sky crane's impact site, as the sky crane careened in roughly from the northwest. The impact disturbed the bright dust, revealing the darker rocky substrate. It was no light impact.

 

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, cyjanobakteria napisał:

Dużo sprzętu się marnuje, bo nie opłaca się z tym nic robić

Ująłbym to inaczej: nie marnuje się, bo zwyczajnie robi to co ma robić, a jak zrobi, to wystarczająco wiele. :) No i oby zrobiło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Astro napisał:

Ująłbym to inaczej: nie marnuje się, bo zwyczajnie robi to co ma robić, a jak zrobi, to wystarczająco wiele.

Nie zgadzam się z tą opinią za bardzo. Nie ma czegoś takiego jak "wystarczająco wiele", skoro każdy kg się tam liczy to dlaczego marnuje się sporo tych kg? Tak, jak się uda to będzie duuży sukces i wiem, że bezpieczeństwo łazika przede wszystkim, ale w przypadku większej ilości paliwa (będą to przecież mierzyć na bieżąco?) można by to inaczej oprogramować. No, i nie jest to w duchu zero waste ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jeszcze pogrzebałem, bo mnie to zaciekawiło :) Znalazłem większe zdjęcie z przelotu MRO nad miejscem lądowania. Curiosity wylądowało nad ciemnym zboczem krateru Gale (średnica około 154km) bliżej prawej krawędzi obrazka. Trzeba się trochę przyjrzeć, ale zdecydowanie widać, gdzie rozbił się skycrane.

ESP_028269_1755_RED.browse.jpg

 

Wstępnie, na podstawie widocznych kraterów i parametrów kamery HiRISE, oszacowałem odległość do łazika na około 1km. Zanim jednak utknąłem w obliczeniach przy założeniach uwłaczających ludzkiej inteligencji, znalazłem to zdjęcie na wiki z podaną skalą :) Skycrane rozbił się w odległości około 750m od łazika Curiosity, po tym jak oddalił się pod kątem 45 stopni. Potwierdza to, że dużego zapasu paliwa nie było, bo tylko około kilkanaście sekund. Jest też gdzieś zdjęcie wykonane przez Curiosity w 45s po wylądowaniu, na którym widać już chmurę pyłu po uderzeniu platformy. Żeby wylądować na oparach w odległości 500m od łazika musiałby mieć ze dwa razy tyle paliwa.

PIA16065-Mars_Curiosity_Rover_Landing_Si

Edited by cyjanobakteria
  • Thanks (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Świetna robota!

Godzinę temu, cyjanobakteria napisał:

Potwierdza to, że dużego zapasu paliwa nie było, bo tylko około kilkanaście sekund. 

Raczej maks kilka, 45 stopni czyli jak najdalej lotem parabolicznym, przy znikomej atmosferze (prawie brak oporów ruchu) i małym ciążeniu to bym powiedział, że ze 3-4 sekundy tylko.

Oczywiście, jak lecimy na oparach i odległość od łazika jest taka mała to faktycznie. Dziwi trochę, że taki mały zapas dali, co jakby tak musiał ze 3 sek dłużej powisieć nad łazikiem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

W filmie o lądowaniu Curiosity, wspomnieli na początku "zero margin of error". Można by to sprawdzić zakładając, że paliwo faktycznie się skończyło a platforma się rozbiła, szybując z gracją rozpędzonej lodówki :) W tym biznesie wiele jest na styk, bo równanie rakietowe nie rozpieszcza. Curiosty wystrzelono przy pomocy Atlas V-541, więc to średnia rakieta w solidnej konfiguracji. Misja załogowa Apollo wylądowała z marginesem 30s na Księżycu. Później chyba dokładnie przekalkulowali i okazało się, że mieli trochę więcej czasu, powiedzmy 45s.

Porównanie łazika Curiosity w 2012 i 2020 roku.

mars-rover-curiosity-then-and-now-large.

 

W drodze na Marsa jest jeszcze chiński łazik HX-1, a start europejskiego ExoMars rover, który miał być wystrzelony w 2020 został przełożony na 2022.

https://cen.acs.org/physical-chemistry/astrochemistry/3-rovers-head-Mars-2020/97/i29

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 godzin temu, Astro napisał:

Ja bym się jednak powstrzymał* zgodnie z duchem wszelkich pionierów (i nie wywoływał wilka z lasu :D). Pamiętasz Mariusz jak oglądaliśmy nie tak dawno wielominutowe animacje "lądowania" Schiaparelli EDM? Owszem, animacje były zwyczajnie piękne... ;) Zapraszam do anonimowej akcji trzymania kciuków - nie zaszkodzi, można zacząć już dziś.

Jak widać Hollywood lepsze filmy kręci :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawa prezentacja o Pathfinderze i początkach misji łazików na Marsie. Jedna z osób wypowiadająca się porównała Pathfindera do helikoptera, który leci wraz z Perseverance. Oczekiwania są takie, że w ciągu kilkunastu lat będzie więcej misji na Marsie z komponentem latającym.

 

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, cyjanobakteria napisał:

Jedna z osób wypowiadająca się porównała Pathfindera do helikoptera, który leci wraz z Perseverance.

Głupie porównanie jeśli chodzi o masę* (nawet bardziej), ale jeśli chodzi o planowany czas działania (a nawet OSIĄGNIĘTY, czyli trzy miesiące :)) to byłoby fajnie, choć i tak wiemy, że długo toto nie polata (o ile w ogóle, ale trzymam kciuki). :D

* Chyba i Radar załapał, że masa ma cholerne znaczenie, a jeszcze większe znaczenie ma osiągnięcie celów naukowych, bo to nie jakieś podjazdy modelarskie... ;) Radar, nie tak dawno było na KW o jakiejś "zielonej ławeczce"; dlaczego Cię tam nie widziałem? :P

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, Astro napisał:

Chyba i Radar załapał, że masa ma cholerne znaczenie

Nie wiem o co Ci chodzi. Masa ma znaczenie, ale jak masz mieć sprawny sprzęt za dodatkowy kilogram czy 2 paliwa to nie jest to takie głupie. Tak wiem, że tam ograniczenia na masę w takiej misji są ostre, ale to może nawet by było mniej ryzykowne wylądować i nie tworzyć masy odłamków niż rozbijać? To, że pracuje nad tym mnóstwo specjalistów nie oznacza, że dosłownie wszystko zostało przemyślane i/lub przemyślane poprawnie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
52 minuty temu, radar napisał:

Nie wiem o co Ci chodzi.

Jak zwykle - "my ze szwagrem, to zrobiliby tak..." ;)

52 minuty temu, radar napisał:

To, że pracuje nad tym mnóstwo specjalistów nie oznacza, że dosłownie wszystko zostało przemyślane i/lub przemyślane poprawnie.

Wiesz, ja dłubię w Europie*, ale nikt Ci nie zabrania aplikować sam wiesz gdzie. :) Krytyka NASA zresztą mile widziana; plus projekt oczywiście i koszty...

* Koszty socjalne oczywiście w NASA zdecydowanie wyższe niż na Europie czy Io. ;)

Cytat

Perseverance is carrying the small Ingenuity Mars Helicopter on its belly. While the helicopter is an experiment designed to attempt the first powered, controlled flight on another planet, it doesn’t play a role in the science that Perseverance will be conducting. [...] Like Curiosity, Perseverance must survive the “seven minutes of terror” – a fiery trip through the Martian atmosphere using a heat shield, parachute, and rockets. During the sky crane maneuver, the descent stage will lower the rover onto Mars with nylon cables. But this latest landing involves an even higher level of difficulty: The most sophisticated rover ever built, Perseverance is the biggest and heaviest to attempt a Mars landing. And it will be testing new technologies as it touches down.

Ale nie, my ze szwagrem chcemy osadzić kawał złomu i przetestować swoje techologiem... ;) Może nie aż tyle wyzwań na raz?

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, Astro said:

Głupie porównanie jeśli chodzi o masę* (nawet bardziej), ale jeśli chodzi o planowany czas działania (a nawet OSIĄGNIĘTY, czyli trzy miesiące :)) to byłoby fajnie, choć i tak wiemy, że długo toto nie polata (o ile w ogóle, ale trzymam kciuki). :D

Nie chodziło mu o masę. Pathfinder/Sojourner to był pierwszy łazik NASA i pierwszy łazik na Marsie, czyli pierwszy pojazd tej klasy. Do tej pory łaziki jeździły tylko po Księżycu. Sojourner notabene zrobił tylko 100m w ciągu niespełna 90 dni, po czym utracono z nim kontakt. Jednak misja się zakończyła sukcesem, a po niej wysłano kolejne łaziki i o to chodziło w filmie.

 

1 hour ago, Astro said:

Ale nie, my ze szwagrem chcemy osadzić kawał złomu i przetestować swoje techologiem... ;) Może nie aż tyle wyzwań na raz?

Ale Ty jesteś cięty na NASA. To osobisty uraz czy niezdrowa dawka patriotyzmu? :) ESA coś tam dłubie, ale na razie testują technologię robienia zgrabnych kraterów i skokowego zwiększania entropii w miejscu lądowania :) Aczkolwiek lądowanie na Marsie to niełatwe zadanie, więc osobiście się nie czepiam. NASA testuje nowe technologie EDL, bo chcą posadzić Perseverance bliżej celu, co by łazik żółwim tempem nie musiał się skradać przez kilka miesięcy. Precyzja lądowania to jedno, ale z tego, co rozumiem, to będą mogli lądować bliżej interesujących z naukowego punktu miejscówek, które mogą być jednak niebezpieczne podczas lądowania.

Moim zdaniem przyda się to podczas lądowanie na Europie, której powierzchnia jest bardzo nieregularna i może być usiana lodowymi kolcami (penitentes) o wysokości do 15m, o czym niedawno czytałem, aczkolwiek to są na razie spekulacje.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, cyjanobakteria napisał:

NASA testuje nowe technologie EDL

Jasne. Dorzucą nową antenkę i 10 kg masy własnej; i idziemy do przodu. :P Tu właśnie Radar może mieć rację. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Marsjański śmigłowiec Ingenuity odnalazł spadochron, za pomocą którego łazik Perseverance wylądował na Marsie, oraz fragmenty osłony termicznej i inne elementy, które chroniły łazik podczas podróży w kierunku Czerwonej Planety, jak i w czasie wejścia w jej atmosferę.
      NASA wydłużyła czas misji Ingenuity po to, by przeprowadzić pionierskie loty, takie jak ten. Za każdym razem, gdy wznosi się w powietrze, Ingenuity sprawdza nowe fragmenty planety, oferując nam możliwości, jakich nie miała żadna z dotychczasowych misji planetarnych. Jest on idealnym przykładem możliwości i użyteczności platform lotniczych na Marsie, cieszy się Teddy Tzanetos z Jet Propulsion Laboratory, który stoi na czele zespołu odpowiedzialnego na Ingenuity.
      Pojazd z łazikiem na pokładzie wszedł w atmosferę Marsa z prędkością niemal 20 000 km/h. Całość musiała wytrzymać wysokie temperatury, silne drgania i inne ekstremalne zjawiska. Dotychczas pozostałości systemu lądowania mogliśmy oglądać tylko na zdjęciach zrobionych z oddali przez Perseverance. Teraz na Ziemię trafiły świetne ujęcia zrobione z góry, z niewielkiej wysokości.
      Inżynierowie z NASA zrobią użytek z przysłanych przez śmigłowiec fotografii. Uzyskane dzięki nim informacje posłużą do udoskonalenia urządzeń lądujących.
      Misja Perseverance ma najlepiej w historii udokumentowane lądowanie na Marsie. Kamery pokazały nam wszystko, do rozwinięcia spadochronów po pierwszy kontakt z powierzchnią planety. Jednak zdjęcia Ingenuity dostarczają zupełnie nowych informacji. Niezależnie od tego, czy ich analiza wykaże, że wszystkie elementy działały tak, jak przewidywaliśmy czy też stwierdzimy, że coś trzeba poprawić, będzie to nieocenioną pomocą dla planowania misji Mars Sample Return, dodaje Ian Clark, były inżynier systemów Perseverance, który jest obecnie odpowiedzialny za opracowanie fazy startu z powierzchni Marsa misji Mars Sample Return. To misja, w ramach której próbki Marsa zebrane przez Perseverance mają przylecieć na Ziemię.
      Na zrobionych przez Ingenuity zdjęciach widzimy osłonę oraz jej fragmenty, na które rozpadła się uderzając w Marsa z prędkością około 126 km/h. Wydaje się, że jej pokrycie nie zostało uszkodzone podczas wchodzenia w atmosferę planety. Widocznych jest też wiele z 80 lin łączących osłonę ze spadochronami. Widać też około 1/3 samego spadochronu. Reszta jest zapewne przykryta pyłem marsjańskim. Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że spadochron nie uległ uszkodzeniu w czasie rozwijania przy prędkościach ponaddźwiękowych.
      Inżynierów z NASA czeka teraz kilkanaście tygodni analiz zdjęć.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      NASA do września przedłużyła misję marsjańskiego śmigłowca Ingenuity. W najbliższych miesiącach śmigłowiec będzie wspomagał łazik Perseverance w jego badaniach Jezero Crater. Jednocześnie będą prowadzone testy śmigłowca, które pomogą zaprojektować podobne urządzenia na potrzeby przyszłych marsjańskich misji. Ingenuity odbył już 21 lotów w atmosferze Marsa.
      Jeszcze mniej niż rok temu nie wiedzieliśmy, czy na Marsie możliwy jest kontrolowany lot statku powietrznego. Teraz chcemy zaangażować Ingenuity w drugą kampanię naukową Perseverance. Taka zmiana w tak krótkim czasie jest czymś niezwykłym i na stałe zapisze się w eksploracji przestrzeni kosmicznej, powiedział Thomas Zurbuchen, współdyrektor w Dyrektoriacie Misji Naukowych NASA.
      Od czasu swojego pierwszego lotu w kwietniu ubiegłego roku Ingenuity latał w płaskim łatwym terenie. Teraz otrzyma trudniejsze zadanie. Śmigłowiec będzie prowadził zwiad w wyschniętej delcie rzeki. Wznosi się ona na 40 metrów nad dnem krateru Jezero, jest pełna głazów, klifów, pochyłych zboczy i łach piasku. Takie ukształtowanie terenu jest bardzo atrakcyjne z naukowego punktu widzenia. Na powierzchni może znajdować się wiele interesujących utworów geologicznych.
      Jednak wszystkie te przeszkody terenowe mogą zagrozić misji łazika. Dlatego też Ingenuity będzie badał teren przed nim, pozwalając obsłudze naziemnej na wybranie optymalnej drogi. Pierwszym zadaniem Ingenuity będzie określenie, który z dwóch suchych kanałów rzecznych powinien wybrać Perseverance. Śmigłowiec nie tylko będzie dokonywał zwiadu. Ma również identyfikować interesujące cele naukowe, których badaniem mógłby zająć się łazik. NASA nie wyklucza, że może wykorzystać Ingenuity do sfotografowania struktur geologicznych znajdujących się poza zasięgiem łazika lub do poszukiwania miejsca lądowania dla misji Mars Sample Return.
      W ciągu ostatnich miesięcy specjaliści z NASA wielokrotnie aktualizowali oprogramowanie śmigłowca. Zmniejszyli dzięki temu liczbę błędów nawigacyjnych, znieśli też ograniczenie limit wysokości lotu wynoszący dotychczas 15 metrów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Chiny intensywnie pracują nad dorównaniem USA w eksploracji kosmosu. Niedawno w Państwie Środka zaaprobowano dalsze prace „Dronem latającym nad powierzchnią Marsa”. Prototyp takiego pojazdu został stworzony przez zespół Bian Chunjianga z Chińskiego Narodowego Centrum Nauk o Kosmosie. To nic innego jak helikopter, który ma latać w atmosferze Czerwonej Planety.
      Pierwszy w historii lot śmigłowca na Marsie odbył się w kwietniu bieżącego roku, gdy w nad powierzchnią planety zawisł śmigłowiec Ingenuity wysłany tam wraz z łazikiem Perseverance w ramach misji Mars 2020.
      Chiński śmigłowiec ma być, podobnie jak Ingenuity, sprawdzianem możliwości technologicznych. Podobnie jak amerykański projekt wykorzystuje dwa rotory, które mają pomóc mu latać w atmosferze Marsa, której gęstość wynosi zaledwie 1% gęstości atmosfery ziemskiej. Początkowo zespół Chunjianga rozważał – co proponowały inne chińskie instytucje – wyposażenie swojego drona w skrzydła, jednak badacze uznali, że ze względu na masę, rozmiary i siłę nośną lepiej sprawdzi się konstrukcja podobna do Ingenuity.
      Amerykański śmigłowiec zasilany jest przez panele słoneczne, które umożliwiają mu nieprzerwany lot przez 90 sekund. Chińczycy zastanawiają się nad zasilaniem swojego pojazdu przez łazik lub połączenie dwóch metod – zasilania przez łazik i panele słoneczne.
      Jak dowiadujemy się z China Science Daily, chiński śmigłowiec ma być nieco cięższy od amerykańskiego. Jego masa wyniesie 2,1 kg wobec 1,8 kg masy Ingenuity. Będzie latał na wysokości 5–10 metrów z prędkością do 300 m/s, a lot może trwać do 3 minut.
      Głównym celem śmigłowca, obok sprawdzenia technologii i konstrukcji, ma być przeprowadzanie zwiadu, wyszukiwanie interesujących obiektów badawczych dla łazika i ostrzeganie go przed niebezpieczeństwami, np. przed trudnym terenem.
      Obecnie chińscy specjaliści pracują nad tym, by ich dron był w stanie latać w bardzo rzadkiej atmosferze i przy bardzo niskich temperaturach oraz by radził sobie z wysokim zapyleniem. Śmigłowiec będzie testowany w symulowanych marsjańskich warunkach stworzonych na Ziemi. Chińczycy nie posiadają obecnie instalacji, która pozwalałaby na prowadzenie takich testów. Podobny problem mieli amerykańscy studenci z Caltechu, którzy budowali Ingenuity. Amerykanie wybudowali specjalny tunel powietrzny. Niewykluczone więc, że i naukowcy z Państwa Środka pójdą ich śladem.
      Chińczycy dają sobie 5–6 lat na stworzenie śmigłowca. Wierzą, że w tym czasie pokonają wszelkie przeszkody techniczne i będą w stanie wysłać drona na Marsa.
      Trzeba przypomnieć, że Państwo Środka może pochwalić się coraz większymi osiągnięciami. W maju bieżącego roku Chiny stały się drugim – po USA – krajem, który dokonał w pełni udanego lądowania na Marsie. Na lata 2028–2030 zaplanowały zaś kolejną misję na Marsa, która ma przywieźć próbki z Czerwonej Planety.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      NASA informuje, że przyczyną niepowodzenia pierwszej operacji pobrania próbek przez łazik Perseverance była niezwykle miękka skała, w której wykonano wiercenia. Przed tygodniem łazik miał pobrać próbki, które następnie miały trafić do specjalnego pojemnika i oczekiwać na powierzchni Marsa na przyszłą misję, która przywiezie je na Ziemię. Jednak z danych przysłanych przez Perseverance wynikało, że żadne próbki do pojemnika nie trafiły.
      Po analizie dostępnych informacji inżynierowie z NASA poinformowali, że skała, w której wiercono, była zbyt miękka, by można było pobrać z niej rdzeń. Zdecydowano więc, że łazik przejedzie w inne miejsce, gdzie ponownie spróbuje pobrać próbki. Kolejna próba odbędzie się w przyszłym miesiącu. Louise Jandura, szefowa zespołu odpowiedzialnego za zbieranie próbek, mówi, że ze zdjęć wykonany przez łazik oraz śmigłowiec Ingenuity wynika, że w niedalekiej odległości znajduje się skałą osadowa, która powinna lepiej nadawać się do wykonania odwiertu i pobrania rdzenia.
      Sprzęt działał jak należy, ale skała z nami nie współpracowała, stwierdziła Jandura. To przypomina, jak pełne niespodzianek są badania nieznanego terenu. Nigdy nie mamy gwarancji, że się uda. Niezależnie od tego, ile wysiłku włożymy w przygotowania, dodaje.
      Jednym z zadań łazika Perseverance jest zebranie około 35 próbek, która mają trafić na Ziemię w ciągu dekady.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...