Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Otwarcie szkół i zgromadzenia publiczne napędzają epidemię

Recommended Posts

16 godzin temu, peceed napisał:

No to jak to jest z tym Trumpem?

Teraz Trampek będzie miał więcej czasu, więc powinien przystąpić do testu Mensy i udowodnić całemu światu, że naprawdę jest geniuszem za jakiego się uważa. Przynajmniej zamknąłby usta niedowiarkom i krytykom. Ale pewnie się boi, bo wie, że jak nie przekroczy 115, to będzie przeciętny (na tle innych prezydentów). Teoretycznie mógłby nie pokazać publicznie wyniku, ale wiadomo co to oznacza - ktoś taki jak on pierwszy by się pochwalił na Szajsbooku czy ćwierć-coś-tam. Dlatego, jeśli w ciągu najbliższego roku nie weźmie udziału w teście, to znaczy, że się obawia kompromitacji i wyśmiania:

991077557_2020-11-1917_09_27-TrumpHastheHighestIQ.HeSaysSoHimself.-BloombergMozillaFirefox.png.0876024f3a320253b7bdaa03d1abb585.png

Założę się, że nie weźmie udziału.

Share this post


Link to post
Share on other sites
59 minut temu, banana napisał:

A po Tobie zostaną dziurawe gacie :D

W tutejszym towarzystwie, ten megalomański cham, to taka żenująca egzotyka. Zadziwiające, że ten cham ma ambicje rewolucjonizować edukacje.:blink:

Edited by 3grosze
  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Antylogik said:

Teraz Trampek będzie miał więcej czasu, więc powinien przystąpić do testu Mensy i udowodnić całemu światu, że naprawdę jest geniuszem za jakiego się uważa. Przynajmniej zamknąłby usta niedowiarkom i krytykom. Ale pewnie się boi, bo wie, że jak nie przekroczy 115, to będzie przeciętny (na tle innych prezydentów). Teoretycznie mógłby nie pokazać publicznie wyniku, ale wiadomo co to oznacza

W skład jego elektoratu wchodzi grupa QAnon. To jest waga ciężka jeżeli chodzi o teorie spiskowe :) Nie mam najmniejszych wątpliwości, że prędzej uwierzą, że Mensa to element spisku, 115 to nawiązanie do AR15 i przemycona informacja, żeby oglądali Fox News 5 minut po 11 i czekali w gotowości na sygnał. Zdaje się, że wydumana "afera" pizza gate się wywodzi z tego środowiska ;)

 

1 hour ago, 3grosze said:

Zadziwiające, że ten cham ma ambicje rewolucjonizować edukacje.:blink:

W Polsce to teraz standard. Sam minister jest świętszy od papieża ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, banana napisał:

Zukenberg zaczął od opracowania modelu biznesowego

Totalna bzdura. Model biznesowy tworzono wiele lat. Jedyne wymaganie jakie wtedy stalo przed internetowymi startupami to było zgromadzenie jak najwięszkej ilosci użytkowników, a pieniądze same przypłyną.

3 godziny temu, banana napisał:

Apkę trzaśnie odpowiednia firma, która zarobi na generacji tokenów, będących medium rozliczeniowym w tym systemie. Ale polaczek biedaczek może tego nie rozumieć.

Dlatego pozostają koledze kooperanci indyjscy.

3 godziny temu, banana napisał:

W każdym razie, przynajmniej po mnie zostanie jakaś praca

Najprawdopodobniej w "Postępach psychiatrii i neurologii".
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 hours ago, 3grosze said:

W tutejszym towarzystwie, ten megalomański cham, to taka żenująca egzotyka. Zadziwiające, że ten cham ma ambicje rewolucjonizować edukacje.:blink:

Mam ambicje nie być kolejnym nierobem , zdolnym jedynie do krytykowania każdego głosu podważającego poglądy tzw. "normików" czyli w wypadku polskiego społeczeństwa niewolników pracujących dla korpo, którzy do pracy nie potrzebują używania mózgu, zadłużonych w zagranicznym banku do końca życia.

Chamstwem byłoby kierowanie inwektyw pod czyimś adresem , takich jak np. cham.

Natomiast pisanie prawdy przez "normików" może być odbierane jako chamstwo, ponieważ prawda jest brutalna.

Ale to nie mój problem. Ja przynajmiej się staram robić coś pożytecznego. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, banana napisał:

Chamstwem byłoby kierowanie inwektyw pod czyimś adresem , takich jak np. cham.

Nie jest chamstwem stwierdzenie faktu, czyli ..."nazwanie rzeczy po imieniu". Chamsko obrażasz całe towarzystwo ( z wyjątkiem;) hołubionego Antylogika) za wytykane Tobie oczywiste lapsusy: logiczne i merytoryczne.

Hebrajskie przysłowie: "Jeśli trzech ludzi powie ci, że jesteś pijany, nie kłóć się, idź spać."

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, banana napisał:

Mam ambicje nie być kolejnym nierobem , zdolnym jedynie do krytykowania każdego głosu podważającego poglądy tzw. "normików" czyli w wypadku polskiego społeczeństwa niewolników pracujących dla korpo

Albo nierobem albo niewolnikiem pracującym dla korpo. Trzeba się na coś zdecydować.

48 minut temu, banana napisał:

Ja przynajmniej się staram robić coś pożytecznego. :)

I to się chwali. Tylko że inni ludzie też starają się robić coś pożytecznego, do tego w większości wypadków pożytek ten jest na bieżąco weryfikowany przez rynek.

50 minut temu, banana napisał:

zadłużonych w zagranicznym banku do końca życia.

Budowanie zamożności to proces rozłożony na pokolenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, peceed napisał:

Budowanie zamożności to proces rozłożony na pokolenia.

Fakt, ale coraz częściej mam wrażenie że to jednak gra o sumie zerowej. Podobno majątek odziedziczony znika najdalej w trzecim pokoleniu. Wystarczy nietrafiona decyzja wyborcza i przez 5-10 lat topnieje zamożność.

Godzinę temu, banana napisał:

Natomiast pisanie prawdy przez "normików" może być odbierane jako chamstwo, ponieważ prawda jest brutalna.

Nawet minusów nie dostajesz, jakby nigdy tego nie było. Wydaje się, że nie jesteś w stanie nikogo urazić. Zadziwiające.

Wiedz, że z prawdziwą przyjemnością obserwuję te Twoje erupcje stresu i bezsilności.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taka dyskusja nie ma sensu i przepraszam,że ją prowadzę.

Jeżeli Was obraziłem, to bardzo przepraszam, ale moim celem nie było obrażanie Was  .(W przeciwienstwie do np. 3grosze) tylko skłonienie do przemyśleń.

Dziękuje peceed ,że zauważył błąd w tabelce - jest on żałosny. Fałszywe pozytywy to oczywiście procent pozytywów a nie procent prób. Robiłem ją na szybko.

 

Wracając
1. Dokładność metody szacowania "spadku swobodnego WTC" można poprawić w łatwy sposób uwzgędniając opór powietrza. Co da względnie wysoką dokładność - 10% to jest 3 razy lepiej niż w testach na covid. WTC7 i pentagon są kolejnymi argumentami.

2. W temacie pandemii , stosunek wyników pozytywnych do liczby testów wskazuje,że nawet 60% z nas ma już odporność na covid.  To tak jak kontrola jakości w fabryce - testuje się wycinek serii by okrślić parametry całej serii. Testy są prowadzone nie tylko na osobach z objawami przezęiębienia ale na całych kadrach w firmach gdzie jedna osoba miała wynik pozytywny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, banana napisał:

2. W temacie pandemii , stosunek wyników pozytywnych do liczby testów wskazuje,że nawet 60% z nas ma już odporność na covid.  To tak jak kontrola jakości w fabryce - testuje się wycinek serii by okrślić parametry całej serii. Testy są prowadzone nie tylko na osobach z objawami przezęiębienia ale na całych kadrach w firmach gdzie jedna osoba miała wynik pozytywny.

Wskazuje to na fakt, że lekarze nie testują osób bez widocznych objawów, brakuje testów w stosunku do potrzeb.
Nie ma badan przesiewowych, a wystarczyłoby do tego celu zużyć kilka tysięcy testów immunologicznych.


W chwili obecnej jaśnie panującym udało się w unikalny sposób połączyć katastrofę gospodarczą pełnego lockdownu ze szwedzką śmiertelnością.
 

8 minut temu, banana napisał:

1. Dokładność metody szacowania "spadku swobodnego WTC" można poprawić w łatwy sposób uwzgędniając opór powietrza. Co da względnie wysoką dokładność - 10% to jest 3 razy lepiej niż w testach na covid. WTC7 i pentagon są kolejnymi argumentami.

Nikogo to nie interesuje, jest 2020 a nie 2002.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 hours ago, banana said:

poglądy tzw. "normików"

Trąci slangiem gimnazjalnym. Nie słyszałem tego określenia wcześniej. Może kolega jest jeszcze bardzo młody i przekonany o swojej nieomylności i wyjątkowości? To by wiele tłumaczyło. Świat stoi otworem, tylko w młodym wieku często się jeszcze nie wie jaki to otwór :)

Poniżej przytaczam definicje, normik - Młodzieżowe Słowo Roku PWN :)

 

Quote

Definicja: osoba, która ma takie same zainteresowania jak większość społeczeństwa; nie wyróżniająca się niczym z tłumu.

https://sjp.pwn.pl/mlodziezowe-slowo-roku/haslo/normik;6477417.html

 

Quote

Normik to etykieta dla osoby, która jest uważana za nudną lub mainstream'ową przez osoby, które identyfikują się jako osoby niekonformistyczne. Normików można postrzegać jako antytezę stereotypu hipsterów i specjalnych płatków śniegu, które są obraźliwymi określeniami dla nonkonformistów.

https://www.miejski.pl/slowo-Normik

 

49 minutes ago, peceed said:

W chwili obecnej jaśnie panującym udało się w unikalny sposób połączyć katastrofę gospodarczą pełnego lockdownu ze szwedzką śmiertelnością.

Ładnie napisane :) Ludzie zrobili swoje siedząc w domach, ale rząd to zmarnował przez chaotyczne albo brak działania. Nawet nie potrafili zamówić sprzętu ochronnego w jednym przetargu wraz z innymi krajami UE na wiosnę.

Edited by cyjanobakteria
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Agencja Badań Medycznych sfinansowała badania nad zastosowaniem amantadyny w zapobieganiu progresji i leczeniu objawów COVID-19. Ma ono na celu potwierdzić doniesienia o skuteczności w leczeniu COVID-19 substancji stosowanej dotychczas w chorobie Parkinsona.
      Sam pomysł badania nad amantadyną wywodzi się z lubelskiego ośrodka, który w pierwszej fazie pandemii zgłosił się do Agencji Badań Medycznych. Wówczas nie było jeszcze przesłanek, aby go podjąć. Amantadyna, która była w latach 1996-2009 szeroko używana w profilaktyce i leczeniu wirusowej grypy typu A, obecnie jest stosowana jedynie jako lek neurologiczny i podawana pacjentom z chorobą Parkinsona lub stwardnieniem rozsianym.
      Przeprowadzone wiosną 2020 badanie wykazało, że żaden z pacjentów przyjmujących amantadynę z powyższych wskazań, u których stwierdzono zarażenie wirusem SARS-CoV-2, nie rozwinął ciężkich objawów choroby. Podobnych obserwacji u pacjentów z chorobą Parkinsona dokonała także grupa z Cambridge University, która  postuluje konieczność przeprowadzenia szerszych badań klinicznych w tym zakresie.
      Jako Agencja Badań Medycznych powinniśmy dostarczyć Polakom obiektywnej wiedzy, w celu zakończenia dyskusji na temat słuszności stosowania amantadyny w przebiegu COVID-19 w oparciu o twarde dowody naukowe. O to właśnie poprosił nas minister Niedzielski. Badanie, które uruchamiamy w ciągu kilku tygodni da nam odpowiedź, czy amantadyna rzeczywiście działa. – podsumowuje Prezes Agencji Badań Medycznych dr n. med. Radosław Sierpiński.
      Jak podkreśla lider projektu – prof. Konrad Rejdak (Kierownik Katedry I Kliniki Neurologii; Uniwersytet Medyczny w Lublinie) – analizując mechanizm działania leku sądzimy, że amantadyna może być skuteczna w zapobieganiu rozwojowi COVID-19 w kierunku ostrej niewydolności oddechowej także poprzez działanie na ośrodkowy układ nerwowy. Warunkiem skuteczności amantadyny w COVID-19 jest jednak stosowanie tego leku we wczesnej fazie procesu chorobowego, t.j. przed rozwinięciem ostrej niewydolności oddechowej (ARDS).  
      Projekt realizuje siedem ogólnopolskich ośrodków: Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie; Uniwersytet Medyczny w Lublinie, Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne; Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w Warszawie, Kliniczny Szpital Wojewódzki Nr 2 im. Św. Jadwigi Królowej w Rzeszowie, Pracownia Medycyny Rodzinnej; Kolegium Nauk Medycznych. Uniwersytet Rzeszowski, Regionalny Szpital Specjalistyczny im. dr. Władysława Biegańskiego, Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Grudziądzu oraz Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wyszkowie.
      Wykazanie skuteczności i bezpieczeństwa leczenia amantadyną w poprawie stanu klinicznego u pacjentów z rozpoznanym COVID-19 ma potencjalnie wielkie znaczenie w walce ze skutkami pandemii. W przypadku gdy okaże się, że lek nie wpływa istotnie na przebieg i ciężkość ostrej fazy infekcji to nadal ważny będzie wpływ na nasilenie i przebieg powikłań neurologicznych, które są bardzo częste i utrzymują się długo po przebyciu infekcji.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Europejska Agencja Leków (EMA) zatwierdziła do warunkowego użycia szczepionkę firmy Moderna. Można ją podawać osobom, które ukończyły 18. rok życia. To druga szczepionka przeciwko COVID-19 dopuszczona na terenie Unii Europejskiej.
      Po przeanalizowaniu wszystkich dostępnych danych, specjaliści z EMA uznali, że szczepionka Moderny spełnia standardy UE i jest bezpieczna. Ta szczepionka to kolejne narzędzie do walki z obecną sytuacją. To dowód poświęcenia i wysiłku ludzi, którzy spowodowali, że rok po ogłoszeniu pandemii przez WHO mamy pozytywną rekomendację drugiej szczepionki, stwierdziła Emer Cooke, dyrektor EMA.
      Produkt Moderny to druga szczepionka przeciwko COVID-19 dopuszczona na terenie UE. Podobnie jak szczepionka Pfizera jest ona oparta na mRNA. Była ona testowana na około 28 000 osób w wieku 18–94 lat. Połowa z nich otrzymała szczepionkę, a połowa placebo. Badania wykazały, że jest ona skuteczna w 94,1%. W grupie 14 134 osób, które otrzymały szczepionkę, COVID-19 stwierdzono u 11 osób. Z kolei w grupie 14 073 osób, które otrzymały placebo, zachorowało 185 osób. Z kolei wśród osób z grup ryzyka, u których z większym prawdopodobieństwem COVID-19 ma ciężki przebieg, skuteczność szczepionki wyniosła 90,9%.
      Szczepionka Moderny podawana jest w dwóch dawka, w odstępie 28 dni. Najpowszechniej występujące skutki uboczne po jej podaniu to ból i zaczerwienienie w miejscu podania, dreszcze, gorączka, powiększone węzły chłonne pod ramieniem, bóle głowy, bóle mięśni i stawów, nudności, wymioty oraz zmęczenie. Objawy te mają zwykle przebieg łagodny lub średni i ustępują w ciągu kilku dni.
      Tymczasem w USA, gdzie od pewnego czasu zatwierdzone są obie szczepionki – Moderny i Pfizera – dopuszczone obecnie w UE, tamtejsze Centra Zapobiegania i Prewencji Chorób (CDC) poinformowały wczoraj o dodatkowych 21 osobach, które doświadczyły anafilaksji po podaniu szczepionki. Tym samym liczba takich przypadków wyniosła 29 na 1,9 miliona zaszczepionych, czyli 11,1 na milion. Wśród wspomnianych 21 osób 20 już zostało wyleczonych.
      Odsetek anafilaksji jest więc wyższy niż w przypadku szczepionki na grypę, gdzie wynosi 1,3 na milion zaszczepionych. CDC zapewnia, że wciąż pozostaje on na niskim poziomie, a ryzyko związane ze szczepieniem jest znacznie mniejsze niż ryzyko związane z zachorowaniem.
      W najbliższym czasie EMA ma upublicznić szczegółowy raport z prac nad zatwierdzeniem szczepionki Moderny oraz pełną ocenę ryzyka. W „odpowiednim czasie” na stronie EMA zostanie też opublikowany raport z badań kliniczych dostarczony przez Modernę.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wiele osób na całym świecie z niecierpliwością czeka na swoją kolejkę do zaszczepienia się przeciwko COVID-19. Wydaje się, że większość z nich będzie musiała poczekać kilkanaście miesięcy. A przynajmniej wydawało się, gdyż sytuacja jest bardzo dynamiczna. Niedawne doniesienia z jednej strony dają nadzieję, że więcej osób uda się zaszczepić w krótszym czasie, ale z drugiej powodują zamieszanie wśród specjalistów.
      Najpierw Beijing Biological Products Institute, który jest wydziałem China National Biotec Group (CNBG) ogłosił, że III faza badań klinicznych wykazała, że jego szczepionka jest skuteczna w 79,34% i jest bezpieczna. CNBG to część państwowej firmy Sinopharm, jednego z największych na świecie producentów szczepionek.
      Chociaż tak wysoka skuteczność i bezpieczeństwo to dobre wiadomości, to jednak naukowcy chcieliby poznać szczegółowe wyniki badań. Te jednak nie są podawane do publicznej wiadomości. Nie wiadomo więc na ilu osobach prowadzono testy, ilu podano szczepionkę, a ilu placebo, nie wiadomo nawet, gdzie testy były prowadzone. Zamieszanie jest tym większe, że kilka tygodni wcześniej ministerstwo zdrowia Zjednoczonych Emiratów Arabskich poinformowało, że z jego badań wynika, iż skuteczność szczepionki Sinopharmu wynosi 86%. I również nie podało żadnych szczegółów.
      Niedługo po oświadczeniu CNBG w Wielkiej Brytanii odpuszczono do użycia szczepionkę AstraZeneca i University of Oxford. Doniesienia na jej temat powodowały u naukowców konfuzję, gdyż badania w Wielkiej Brytanii i Brazylii były prowadzone w różny sposób, na różnych grupach ludzi, przy różnych dawkach i różnym odstępie czasu pomiędzy obiema dawkami. Jakby jeszcze tego było mało MHRA, brytyjska agencja dopuszczająca leki na rynek, stwierdziła, że druga dawka szczepionki może być podana 12 tygodni po dawce pierwszej. Wyjaśniła, że u niektórych uczestników badań skuteczność szczepionki wyniosła 73% po pierwszej dawce, a po drugiej wynosiła... 62%. Opóźnienie drugiej dawki aż o 12 tygodni może zaś pozwolić na szybsze zaszczepienie większej liczby osób, co pozwoli na szybsze opanowanie pandemii i uniknięcie wielu zgonów oraz ciężkich zachorowań.
      Faktem jest, że szczepionek brakuje, a im więcej producentów będzie je oferowało, tym lepiej. AstraZeneca-Oxford obiecuje, że w bieżącym roku wyprodukuje 3 miliardy dawek. Sinopharm ma już wyprodukowanych 100 milionów dawek, a na bieżący rok obiecuje miliard.
      Nie wiemy, ile będzie kosztowała szczepionka Sinopharmu. Wiemy jednak, że chińskie władze chcą za jej pomocą budować swoje wpływy w ubogich krajach, więc obiecują, że będzie ona rozprowadzana po „uczciwej i rozsądnej cenie”. Nie można wykluczyć, że chiński podatnik będzie do niej dopłacał. Z kolei AstraZeneca-Oxford założyły organizację niedochodową, która ma sprzedawać szczepionkę po około 3 dolary za dawkę. To aż 10-krotnie taniej niż szczepionki Pfizera i Moderny. Jednak te firmy są już gotowe do dostarczenia do końca bieżącego roku około 2 miliardów dawek.
      Szczepionki Pfizera i Moderny wykorzystują mRNA do dostarczenia do organizmu fragmentu materiału genetycznego koronawirusa, dzięki czemu organizm rozpoznaje zagrożenie i uruchamia układ odpornościowy. Są one nie tylko droższe, ale też trudniejsze w transporcie i dystrybucji. Ich przechowywanie wymaga bowiem bardzo niskich temperatur. Szczepionka AstraZeneca-Oxford zawiera nieszkodliwego adenowirusa zmodyfikowanego genetycznie tak, by dostarczył fragment RNA koronawirusa. Z kolei produkt Sinopharmu wykorzystuje chemicznie dezaktywowaną wersję całego wirusa. Obie szczepionki do przechowywania wymagają standardowej lodówki.
      Nie wiadomo, dlaczego efektywność chińskiej szczepionki wynosi według Sinopharmu 79%, podczas gdy według urzędników ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest ona większą. Specjaliści chcieliby otrzymać więcej danych, ale ich nie mają. Ten brak informacji może wynikać z obyczajowości w różnych krajach. Tutaj w Ameryce musimy przekonać ludzi, że podajemy im bezpieczną i efektywną szczepionkę. W Chinach jest inaczej. Tam wystarczy stwierdzić, że rząd zapewnia, iż szczepionka jest bezpieczna, mówi John Moore.
      Kathleen Neuzil, epidemiolog z University of Maryland mówi, że nie ma powodu, by nie ufać oświadczeniu Sinopharmu. Przyznaje jednak, że bardziej wierzy temu, co mówi AstraZeneca, chociażby dlatego, że wyniki badań zostały opublikowany w prestiżowym The Lancet.
      Spory wśród specjalistów budzi też dyskusja na temat podawania jednej lub dwóch dawek szczepionki. W wielu krajach toczone są takie rozważania. MHRA jest pierwszą krajową agencją ds. leków, która dopuszcza opóźnienie podania drugiej dawki. MHRA podjęła dość spore ryzyko. Nie chciałbym przez 12 tygodni czekać na drugą dawkę mając tylko częściową odporność, mówi Moncef Slaoui szef Operation Warp Speed, rządowego amerykańskiego programu szybkiej dystrybucji szczepionek.
      Jednak dyskusje o opóźnieniu drugiej dawki toczą się też w odniesieniu do obu szczepionek mRNA. Warp Speed rozdysponowuje obecnie jedynie połowę posiadanych szczepionek. Robi to po to, by mieć pewność, że dla obecnie szczepionych nie zabraknie drugiej dawki w przewidzianym terminie.
      Jednak emerytowany profesor Stanley Plotkin, weteran badań nad szczepionkami, jest współautorem listu skierowanego do Slaouiego i innych amerykańskich urzędników, w którym apeluje o jak najszybsze wprowadzenie zasady pojedynczej dawki. Ekspert stwierdza, że dwie dawki w krótkim terminie powinny dostać tylko grupy najbardziej narażone. Cała reszta populacji powinna otrzymać jedną dawkę po to, by jak najszybciej odporność pojawiła się u jak największej grupy ludzi. Z drugą dawką można tutaj poczekać dłużej.
      Z poglądem takim zgadza się Paul Offit, pediatra z Children's Hospital of Philadelphia i członek niezależnego komitetu doradczego przy FDA (Agencja ds. Żywności i Leków), który debatował nad zatwierdzeniem obu szczepionek mRNA. Mówi on, że czas pomiędzy dawkami jest wybierany dość arbitralnie. Po prostu coś trzeba wybrać, mów Offit i dodaje, że standardowo tam, gdzie potrzebne są 2 dawki odstęp pomiędzy ich podaniem wynosi 2 miesiące. Jednak z powodu pandemii czas ten skrócono w przypadku szczepionek przeciwko COVID-19.
      Nie można więc wykluczyć, że za jakiś czas schemat szczepień ulegnie zmianie i 2 dawki w krótkim czasie otrzymają tylko osoby z grup ryzyka.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      AstraZeneca i University of Oxford poinformowały, że opracowywana przez nie szczepionka przeciwko koronawirusowi znacząco zmniejsza liczbę zachorowań. Na podstawie testów na ponad 22 000 ludzi w USA i Brazylii stwierdzono, że gdy poda się najpierw połowę dawki, a miesiąc później całą dawkę, efektywność szczepionki wynosi 90%. Gdy jednak poda się całą dawkę i miesiąc później znowu całą, to efektywność szczepienia spada do 62%. Naukowcy nie wiedzą, dlaczego tak się dzieje. Łączna efektywność tej szczepionki wynosi 70%.
      W przeciwieństwie do szczepionek Pfizera i Moderny ta opracowana przez AstraZeneca/Oxford nie bazuje na mRNA. Badacze wykorzystali w niej osłabioną wersję adenowirusa, który powoduje przeziębienia u szympansów. Ten sam adenowirus został użyty, by stworzyć szczepionkę przeciwko Eboli. Na potrzeby szczepionki przeciwko SARS-CoV-2 szympansi wirus został zmodyfikowany tak, by infekował ludzkie komórki, ale się w nich nie namnażał.
      Wirus, infekując komórki, dostarcza informację potrzebną do wytworzenia proteiny S, która jest używana przez koronawirusa SARS-CoV-2.. Dzięki temu układ odpornościowy uczy się rozpoznawać tę proteinę i przygotowuje obronę przeciwko niej.
      Testy nowej szczepionki wciąż trwają w USA, Japonii, RPA, Kenii, Rosji i Ameryce Południowej. Planowane są kolejne m.in. w Europie. Wcześniej testy te na krótko przerwano, gdy u jednego z ochotników w Wielkiej Brytanii pojawiła się choroba neurologiczna. Odpowiednie urzędy zgodziły się jednak na ich kontynuowanie.
      Szczepionka AstraZeneki i Oxford University – mimo że mniej efektywna – ma tę olbrzymią przewagę nad szczepionkami Pfizera i Moderny, że nie trzeba jej zamrażać. Może być transportowana w znacznie wyższych temperaturach. W jej wypadku wystarczy zwykła lodówka, nie potrzebuje specjalistycznego systemu chłodzącego. Dodatkowym jej plusem jest fakt, że zmniejsza liczbę transmisji od osób, które nie wykazują objawów choroby. Nie jest jasne, czy szczepionki Pfizera i Moderny również tak działają. AstraZeneca zapewnia, że do końca 2021 roku jest w stanie wyprodukować 3 miliardy dawek swojej szczepionki.
      Obecnie mamy więc trzy szczepionki, których efektywność na pewno wynosi ponad 50% zalecane przez FDA i które znajdują się na ostatnich etapach badań. Oprócz wspomnianej tutaj szczepionki AstraZeneca/Oxford są to opisywana przez nas wcześniej szczepionka Pfizera – której producent już stara się o zgodę na rozpoczęcie szczepień – oraz szczepionka Moderny.
      Ta ostatnia, mRNA-1273, wykazuje skuteczność rzędu 94,5%. W grupie 30 000 pacjentów, na której ją testowano, zachorowało 95 osób, z czego jedynie 5 w grupie, która otrzymywała szczepionkę. U 11 osób rozwinęła się ciężka postać COVID, jednak wszystkie te przypadki miały miejsce w grupie placebo. Moderna podpisała już z USA umowę na dostawę 100 milionów dawek szczepionki. Jeśli szczepionka zostanie dopuszczone na użycia i umowa dojdzie do skutku, rząd USA zapłaci za te dawki 1,525 miliarda USD. Umowa przewiduje opcję na dostawę kolejnych 400 milionów dawek.
      Podsumowując – Pfizer i Moderna wykazały, że ich szczepionki, bazujące na mRNA, mają co najmniej 90-procentową skuteczność. Do transportu i przechowywania wymagają jednak bardzo niskich temperatur, co utrudnia ich dystrybucję. Pfizer już złożył wniosek o dopuszczenie szczepionki do użycia. AstraZeneca/Oxford dowiodły 70-procentowej skuteczności swojej szczepionki bazującej na osłabionym adenowirusie. Szczepionkę można przechowywać w standardowych lodówkach, dzięki czemu będzie łatwiejsza i tańsza w rozprowadzaniu i przechowywaniu.
      Testy wszystkich szczepionek wciąż trwają, a specjaliści podkreślają, że należy liczyć się ze zmniejszeniem się efektywności szczepionek. Zwykle bowiem jest tak, że szczepionki gorzej sprawują się w rzeczywistości niż podczas testów klinicznych.
      Ponadto wciąż nie wiemy, na jak długo szczepionki zapewnią ochronę przed koronawirusem. Tego dowiemy się dopiero po zaszczepieniu dużej liczby ludzi.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...