Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Najciekawsze technologie robotów sprzątających

Recommended Posts

Odkurzacze automatyczne, nazywane częściej robotami sprzątającymi, stoją aktualnie na bardzo wysokim poziomie. To zasługa coraz większej liczby technologii, z których korzystają. Które z nich mają największe znaczenie i są najciekawsze? O tym w poniższym artykule!

Prawie każdy ranking robotów sprzątających zawiera urządzenia, które zadziwiają swoimi możliwościami. Ten autonomicznie poruszający się sprzęt ma z pozoru proste zadanie – skuteczne odkurzanie bez ingerencji użytkownika.

Ale jak radzi sobie z czytaniem otoczenia? Co gdy spotka na swojej drodze jakąś przeszkodę? Jakim cudem jest w stanie sam wytropić większe skupiska śmieci? Skąd wie, gdzie odkurzać, gdzie odkurzać kilka razy, a gdzie nie wjeżdżać? Odpowiedzią na te pytania są najciekawsze technologie robotów sprzątających, które za chwilę poznasz!

LDS Lidar + VSLAM

Pod tymi dziwnymi nazwami kryje się możliwość laserowego skanowania otoczenia. Robot wyposażony w te technologie za pomocą zintegrowanej wieżyczki z laserem już w kilka sekund potrafi nanieść granice pomieszczenia, w którym się znajduje.

Podczas pierwszego odkurzania tworzy precyzyjną mapę, którą ujrzysz w aplikacji mobilnej.

Jaka z tego korzyść? Robot dostanie się wszędzie tam, gdzie może – niczego nie ominie. Wspomagając się algorytmami sprzątającymi, wyznaczy optymalną trasę odkurzania. Co więcej, laserowe roboty nic sobie nie robią z warunków oświetleniowych (w porównaniu do tych z kamerkami). Mogą odkurzać nawet po ciemku!

Co ciekawe, system laserowy Lidar jest obecny w wielu innych branżach. Wykorzystują go nowoczesne samochody z autonomicznymi funkcjami. Lidar coraz śmielej pojawia się na rynku urządzeń mobilnych, wspomagając aplikacje korzystające z rozszerzonej rzeczywistości oraz poprawiając jakość zdjęć robionych przy gorszym świetle.

Reactive AI

To zaawansowany system unikania przeszkód, który pojawił się w modelu S6 MaxV od Xiaomi. Oczywiście korzysta z laserowego skanowania, lecz dokłada korzyści płynące z uczenia maszynowego oraz mocnego procesora.

Obuwie, listwa zasilająca, wąska podstawa jakiegoś mebla bądź ozdoby, a nawet… kupka zwierzaka – robot ominie tego typu przeszkody. Wystarczy, że mają zaledwie 3 cm szerokości i 5 cm wysokości, aby sprzęt je zlokalizował na swojej trasie.

A to nie koniec niespodzianek. Robot z tym systemem potrafi ustalić, co ma na swojej drodze. Chodzi o to, czym dana przeszkoda konkretnie jest. Mało tego, w aplikacji podrzuci ikonę odpowiadającą danemu obiektowi, co potwierdza fakt, że wie, z czym ma do czynienia. I tak oto możesz ujrzeć w apce niewielką ikonę odpowiadają swojemu butowi.

Xiaomi chwali się, że ma w bazie dziesiątki tysięcy rodzajów przeszkód, które często leżą na podłogach podczas używania robotów odkurzających. To robi wrażenie.

Czujnik piezoelektryczny

Czujniki antykolizyjny/przeszkód, schodów/uskoku podłoża – takie czujniki to standard w odkurzaczach automatycznych. Nikogo już nie dziwią.

Czujnikiem, który idzie jeszcze dalej, jest za to ten piezoelektryczny. Wytwarza impulsy odbijające się od skupisk śmieci, kurzu itp. Jeżeli wracających do robota impulsów jest dużo, to wie on, że trafił na bardziej zaśmiecony obszar.

Co wtedy robi? Podjeżdża w to miejsce i je sprząta! Tak, robot sam potrafi ustalić, gdzie na posadce czy dywanie znajduje się najwięcej śmieci. I szybko na to reaguje.

Z tej technologii słyną z kolei lepsze roboty firmy iRobot. Producent nazwał tę technologię Dirt Direct.

Wyznaczanie stref w aplikacji

Zależnie od warunków lokalowych, nie zawsze chcemy, aby robot gdzieś wjeżdżał. Kiedyś radzono sobie z tym wirtualnymi (choć bardziej z nazwy) ścianami, które trzeba było ustawić, zagradzając tak dany obszar niewidzialną wiązką podczerwieni.

Aktualnie roboty sprzątające radzą sobie z tym w inny sposób – rozbudowanymi funkcjami w aplikacji mobilnej.

Własnoręcznie poprowadzisz granicę sprzątanego obszaru. To nie wszystko. Niektóre roboty dają możliwość wyznaczenia dokładnych stref, w których odkurzanie odbywa się np. 2 razy… lub w ogóle (tzw. strefy zakazane).

Sprzęt trzyma się stref co do centymetra, odkurzając dokładnie tam, gdzie chcesz.

Podsumowanie

Powyższe technologie mocno popchnęły rynek robotów sprzątających. Oczywiście oprócz nich jest wiele innych, choć już bardziej upowszechnionych i mniej skomplikowanych, np.: samodzielne wracanie do bazy ładującej, powiadomienia głosowe, tworzenie harmonogramu sprzątania, tryb mycia podłóg itp.

To wszystko pokazuje, że odkurzacze automatyczne stają się coraz inteligentniejsze, jeszcze bardziej ułatwiając nam życie. W końcu odkurzanie nie jest zbyt przyjemnym obowiązkiem domowym, prawda?


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe omówienie technologi, bo interesuje się robotyką. Sprzęt klasy LIDAR znacznie potaniał w ciągu ostatnich kilku lat (5+).

Gorzej jak zorientowane na optymalizację AI w robocie sprzątającym postanowi udusić w nocy kota albo psa, bo sierściuchy wszędzie zostawiają kłaki ;) Natomiast technologi V-SLAM nie używałbym w pomieszczeniu gdzie stoją chińskie wazy z okresu Ming :lol:

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwsze miejsce przyznałabym reklama. Co jeden model to bardziej zaawansowany technologicznie. Mam akurat i7+ ze stacją cleanbase- pomocnik na medal.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kredyty gotówkowe cieszą się coraz większą popularnością, jednak czasem ciężko jest rozeznać się w szerokiej ofercie banków. Z pomocą przychodzi porównywarka kredytów, która pozwoli nam znaleźć najtańszy kredyt gotówkowy!
      •    Co oferuje ranking kredytów gotówkowych?
      •    Wymagania do uzyskania kredytu gotówkowego
      •    Najtańszy kredyt gotówkowy – w którym banku?
      •    Jak działa porównywarka kredytowa?
      Ranking kredytów gotówkowych to przydatne narzędzie dla osób potrzebujących środków finansowych.
      Co oferuje ranking kredytów gotówkowych?
      W chwili obecnej banki umożliwiają składanie wniosku w szybki i wygodny sposób przez Internet. Jeśli chcemy odnaleźć tani kredyt gotówkowy, dobrym rozwiązaniem będzie skorzystanie z porównywarki finansowej Czerwona-Skarbonka. Dzięki rankingowi kredytów gotówkowych dowiemy się o najpopularniejszych ofertach oraz w których bankach warto złożyć wniosek. Dodatkowo zestawienie przygotowano w oparciu wiarygodne i sprawdzone propozycje, okres spłaty, maksymalną kwotę kredytu, RRSO i oprocentowanie.
      Wymagania do uzyskania kredytu gotówkowego
      Zanim złożymy wniosek o kredyt gotówkowy, musimy upewnić się czy posiadamy właściwą zdolność kredytową. Przed udzieleniem kredytu bank musi mieć pewność, że jesteśmy zdolni do terminowego spłacania całej kwoty wraz z odsetkami.
      Warunki, które musimy spełniać, by bank udzielił nam kredytu, to:
      •    Zdolność kredytowa. To inaczej zdolność do spłaty całości kredytu (kapitału oraz odsetek) w terminie ustalonym w umowie. Analiza zdolności kredytowej obejmuje weryfikację sytuacji finansowej klienta, która sprawdza uzyskiwane dochody, miesięczne koszty utrzymania, a także obecne zadłużenie (np. aktualnie spłacany kredyt hipoteczny czy zadłużenie na karcie kredytowej).
      •    Historia kredytowa. Jest to po prostu wiarygodność kredytowa - historia spłaty zaciągniętych przez nas zobowiązań.
      •    Stałe zatrudnienie. Istotny wpływ na ocenę naszej wiarygodności odgrywają warunki zatrudnienia (również staż pracy), rodzaj wykonywanego zawodu, rodzaj zajmowanego stanowiska i rodzaj umowy.
      •    W trakcie analizy zdolności kredytowej, pod uwagę brane są także: stan cywilny, liczba osób na utrzymaniu, miejsce zamieszkania oraz nasz status mieszkaniowy.
      •    W przypadku, gdy bank uzna, że jesteśmy wiarygodni, a nasze dochody pozwalają na bezproblemowe spłacanie kredytu, wówczas możemy liczyć na wyższą maksymalną kwotę kredytu.
      Najtańszy kredyt gotówkowy – w którym banku?
      Jak wygląda proces ubiegania się o kredyt gotówkowy? Najpierw składa się wniosek online, po czym sprawdzana jest zdolność kredytowa. W tym miejscu niezwykle istotna jest kwestia terminowości w regulowaniu przeszłych i aktualnych zobowiązań. Już nawet małe opóźnienia w spłacie negatywnie wpływają na historię kredytową w BIK, a co za tym idzie - utrudnią weryfikację wniosku. Dlatego też osoby z dużymi problemami finansowymi mają znikome szanse na uzyskanie taniego kredytu.
      Do grupy banków oferujących tanie kredyty gotówkowe z atrakcyjnym RRSO, bez obowiązkowego ubezpieczenia, bez prowizji i konieczności korzystania z innych produktów bankowych należą:
      •    Alior Bank
      •    Santander Bank Polska
      •    PKO BP
      •    Citi Handlowy
      •    BGŻ BNP Paribas
      •    Eurobank
      •    T-Mobile Usługi Bankowe
      Jeśli zastanawiasz się jaki kredyt gotówkowy wybrać, to na te pytanie nie ma tylko jednej, słusznej odpowiedzi, bo tak jak w przypadku podejmowania innych zobowiązań finansowych, tak i w tym przypadku wskazana jest odpowiedzialność. Nie warto korzystać z oferty jedynie dlatego, że często widzimy jej reklamę w TV. Bywa, że warunki takiej oferty mogą być doskonałe tylko dla osób pasujących do wzorca instytucji opisanej w przykładzie reprezentatywnym.
      Jak działa porównywarka kredytowa?
      Musimy przyjąć pewne wytyczne, by mógł powstać pomocny ranking kredytów gotówkowych. Najważniejsze aspekty, które warto brać pod uwagę, to:
      •    możliwa długość spłaty,
      •    wysokość kredytu,
      •    oprocentowanie,
      •    RRSO,
      •    szansa na otrzymanie kredytu,
      •    częstotliwość wybierania danego produktu przez klientów.
      Ranking kredytów gotówkowych dostępny na https://www.czerwona-skarbonka.pl/kredyty-gotowkowe/ jest często aktualizowany. Musimy pamiętać, że oferty i warunki produktów finansowych stale ulegają zmianom. Jest tak dlatego, że banki starają się dopasowywać do nowych wymagań rynku oraz potrzeb klientów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z Politechniki Krakowskiej opracowali technologię opartą na ultradźwiękach, która znacząco skróci czas produkcji leków. Najlepsze efekty osiągamy przy lekach przeciwdepresyjnych, gdzie skrócenie czasu otrzymywania produktu wynosi aż 90 proc. W innych grupach skrócenie czasu produkcji wynosi od 30 do 50 proc. – tłumaczy dr inż. Jolanta Jaśkowska, która stoi na czele zespołu badawczego.
      Uniwersalna metoda obniży koszty produkcji
      Technologia znajduje zastosowanie w produkcji leków antydepresyjnych, przeciwnowotworowych oraz przeciwbólowych. Jak podkreślono w komunikacie prasowym uczelni, rozwiązanie jest już objęte zgłoszeniem patentowym. Obecnie INTECH PK, spółka celowa Politechniki Krakowskiej, pomaga znaleźć inwestora branżowego.
      Koncerny farmaceutyczne, które będą wykorzystywać tę metodę, będą mogły znacząco obniżyć koszty produkcji, a to powinno się przełożyć na niższy koszt leku dla pacjenta. Wg oszacowań naukowców, ceny leków wykorzystujących opisywaną metodę mogą spaść o ok. 20-30%.
      Grupy leków, dla których to rozwiązanie jest między innymi wykorzystywane, czyli antydepresyjne oraz nowotworowe, należą do jednych z droższych leków na polskim rynku, nie wszystkie też są refundowane. Liczymy na to, że nasze rozwiązanie ułatwi życie wielu ciężko chorującym - powiedziała cytowana przez PAP dr inż. Jaśkowska.
      Co istotne, leki opracowane dzięki tej metodzie cechuje o wiele większa czystość; dzięki temu proces ich oczyszczania jest łatwiejszy i tańszy w porównaniu do klasycznych metod produkcji.
      Ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko
      Wykorzystując ultradźwięki, można też zmniejszyć negatywny wpływ na środowisko. Mimo ogromnego znaczenia, jakie ma branża farmaceutyczna dla całego społeczeństwa, nie możemy pozostać obojętni na uboczne skutki produkcji leków. Dlatego opracowana przez mój zespół metoda wyróżnia się przede wszystkim mniejszym zużyciem energii oraz możliwością zastąpienia toksycznych rozpuszczalników np. wodą – tłumaczy dr inż. Jaśkowska.
      Jak donosi Nauka w Polsce, inspiracją dla krakowskiej badaczki było... mycie szkła w laboratorium. Efekty, jakie osiągaliśmy, czyszcząc drobne elementy szklane przy pomocy myjki ultradźwiękowej, skłoniły nas do szukania innych rozwiązań dla tej technologii. Pierwsze też kroki, jeśli chodzi o testowanie metody, podjęliśmy właśnie z wykorzystaniem myjki. Po uzyskaniu bardzo obiecujących wyników przenieśliśmy proces na zaawansowane urządzenia, gdzie w pełni można było kontrolować warunki.
      Poszukiwania inwestora branżowego
      Odnosząc się do kwestii poszukiwań inwestora branżowego, Krzysztof Oleksy z INTECH PK ujawnił, że spółka jest już po kilku rozmowach z potencjalnie zainteresowanymi firmami. Technologia jest na tyle rewolucyjna, że zainteresowanie jest bardzo duże.
      INTECH PK jest jednym z partnerów tworzących ogólnopolskie Porozumienie Spółek Celowych (PSC). PSC to forum współpracy 26 spółek celowych uczelni i instytutów badawczych, które powołano, aby komercjalizować wyniki badań, tworzyć spółki typu spin-off, a także realizować zlecone projekty B+R.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ranking EngiRank - European Ranking Of Engineering Studies został przygotowany przez fundację Perspektywy we współpracy z Foundation for the Development of the Education System – FRSE. Jest to pierwsza edycja tego zestawienia.
      W rankingu ogólnouczelnianym porównano 81 uczelni z 12 europejskich krajów (Polska, Bułgaria, Cypr, Chorwacja, Czechy, Estonia, Węgry, Litwa, Łotwa, Rumunia, Słowacja, Słowenia). Twórcy rankingu wykorzystali dane z 15 kryteriów pogrupowanych w pięć kategorii: efektywność naukową (20%), innowacyjność (35%), jakość kształcenia (20%), prestiż (5%) i umiędzynarodowienie (20%).
      Poza zwycięską Politechniką Warszawską w czołówce rankingu znalazło się cztery polskie uczelnie:
      Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie - 2. miejsce,
      Politechnika Łódzka - 6. miejsce,
      Politechnika Wrocławska - 6. miejsce,
      Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie - 8. miejsce.
      EngiRank by subject został stworzony na podstawie dwóch kategorii danych: efektywność naukowa (80%) i jakość kształcenia (20%). W kategoriach uwzględniono 6 kryteriów. W rankingu by subject sklasyfikowano 149 uczelni z 13 krajów.
      Politechnika Warszawska zajęła pierwsze miejsce w kategorii Medical Engineering. W tym obszarze poza PW w pierwszej piątce znalazły się dwie uczelnie z Polski: Politechnika Gdańska (2. miejsce) i Politechnika Łódzka (5. miejsce).
      Politechnika Warszawska została sklasyfikowana w czołówce kilku innych rankingów obszarowych EngiRank by subject. Zajęliśmy drugie miejsce w obszarze Material Engineering, trzecie miejsce w Electrical Engineering, Electronic Engineering & Information Engineering oraz czwarte miejsce w dwóch obszarach: Chemical Engineering i Mechanical Engineering.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Początków historii ludzkiej innowacyjności zwykle poszukuje się na sawannach Afryki lub w Europie. Obszary tropikalne, mimo że wiemy, iż mają bogatą historię ludzkiej obecności, są pomijanie. Jak się okazuje, niesłusznie. Autorzy ostatnich badań znaleźli bowiem dowody na najstarsze poza Afrykę wykorzystanie łuku i strzał oraz, być może, wytwarzanie ubrań. A odkrycia dokonano w tropikach Sri Lanki.
      Naukowcy z niemieckiego Instytutu Historii Człowieka im. Maxa Plancka, australijskiego Griffith University oraz Departamentu Archeologii Sri Lanki udokumentowali najstarsze poza Afryką ślady użycia łuku i strzał. Pochodzą one sprzed 48 000 lat, są więc starsze niż analogiczna technologia znaleziona na terenie Europy. Dowodem na używanie łuku są znalezione kościane groty strzał, prawdopodobnie wykorzystywanych podczas polowań. To jednak nie wszystko. Odkryto też kościane narzędzia, które – zdaniem archeologów – mogły być wykorzystywane do produkcji sieci oraz ubrań. Jeśli naukowcy mają rację, to znacznie zmienia to nasz pogląd na to, jak niektóre dokonywane przez człowieka innowacje są powiązane ze środowiskiem.
      Jak zauważa współautor najnowszych badań, Patrick Roberts z Instytutu Plancka, wiele terenów Afryki, Azji, Australazji i Ameryki było pomijanych w dyskusji na temat początków ludzkiej kultury materialnej, takich jak opracowywanie nowych pocisków do polowania na zwierzęta czy innowacje kulturalne. Działo się tak z dwóch powodów. Z jednej strony w Europie mieliśmy bogatą sztukę jaskiniową i zabytki materialne wskazujące na ludzką innowacyjność, konieczną do przetrwania w chłodnym klimacie. W Afryce mieliśmy zaś stare zabytki materialne dowodzące innowacyjności oraz liczne artystyczne i symboliczne przedstawienia pochodzące z sawann i wybrzeży, dowodzące rozwoju kulturowego i technologicznego. Zrodziło się więc przekonanie, że to surowy klimat, a także sawanny oraz wybrzeża są siłą napędową wczesnych innowacji technologiczny i kulturowych.
      Jednak w ciągu ostatnich dwóch dekad zdobywaliśmy coraz więcej dowodów na to, że wcześni ludzie potrafili zaadaptować się również do ekstremalnych środowisk i po opuszczeniu Afryki zamieszkiwali zarówno pustynie jak i lasy tropikalne.
      Autorzy najnowszych badań przeanalizowali świetnie zachowane narzędzia znalezione już wcześniej w jaskini Fa-Hien Lena. Jaskinia ta znajduje się głęboko w lasach tropikalnych Sri Lanki. Jak mówi współautor badań, Oshan Wedage Fa-Hien Lena wyrasta na jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych Azji Południowej. Znajdują się tam szczątki naszych przodków, ich narzędzia oraz upolowane przez nich zwierzęta.
      Szczególnie interesującym znaleziskiem było odkrycie jedno- i dwustronnie zaostrzonych kościanych narzędzi. Ich odkrywcy wysunęli hipotezę, co do przeznaczenia tych artefaktów, jednak wówczas brakowało odpowiednio potężnych mikroskopów, by je zbadać. Udało się to dopiero teraz.
      Michelle Langley z Griffith University specjalizuje się w mikroskopowym badaniu narzędzi z plejstocenu. Uczona stwierdziła, że pęknięcia na czubkach wskazują na zniszczenie w wyniku silnego uderzenia. Takie ślady są widoczne na grotach strzał używanych do polowania. Analizowane dowody są starsze niż najstarsze ze znanych przykładów użycia strzał w Azji Południowo wschodniej, które pochodzą sprzed 32 000 lat. To najstarsze dowody na używanie tej technologii poza Afryką.
      To jednak nie wszystko. Po analizach mikroskopowych badacze stwierdzili, że inne artefakty wskazują, iż mieszkańcy Fa-Hien Lena zajmowali się połowem ryb w pobliskich strumieniach oraz wytwarzaniem sieci i ubrań. Mamy też dowody na produkcję kolorowych koralików oraz obrabianie muszli. Artefakty te pochodzą sprzed około 45 000 lat, są więc w podobnym wieku co podobne zabytki znane z Eurazji i Azji Południowo-Wschodniej, mówi Michelle Langley. Wszystkie dowody wskazują więc na istnienie w tropikach Azji Południowej złożonej wczesnej organizacji społecznej oraz innowacji technologicznych.
      Dowody ze Sri Lanki pokazują, że wynalazek łuku i strzał, ubrań oraz sztuki symbolicznej miał miejsce wiele razy i dokonał się w wielu różnych środowiskach, w tym w lasach tropikalnych Azji, dodaje współautor badań, Michael Petraglia. Ubrania mogły służyć ochronie przed komarami, a łuki i strzały były wykorzystywane nie do polowania na duże ssaki na sawannach Afryki czy równinach Europy, a do zabijania nadrzewnych ssaków czy gryzoni.
      Okazuje się zatem, że już dziesiątki tysięcy lat temu ludzie w wielu miejscach na świecie byli w stanie dokonywać niezależnych innowacji technologicznych i adaptować się do warunków środowiskowych, dzięki czemu ponad 10 000 lat temu H. sapiens pojawił się na niemal wszystkich kontynentach.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Hiszpańscy konkwistadorzy byli uzależnieni od mezoamerykańskiej technologii wytopu miedzi. Hiszpanie potrzebowali miedzi by móc używać artylerii, wytwarzać naczynia czy monety. Nie mieli jednak odpowiedniej wiedzy i doświadczenia, by samodzielnie pozyskiwać ten metal. W samej Hiszpanii od wieków nie zajmowano się produkcją miedzi, importowano ją z Europy Środkowej. Tym trudniej było więc konkwistadorom.
      Jak dowiadujemy się z pisma Latin American Antiquity, w kwestii wydobycia rudy i wytwarzania miedzi Hiszpanie byli przez co najmniej 100 lat, a prawdopodobnie dwukrotnie dłużej, uzależnieni od miejscowych robotników. Jak stwierdzili naukowcy pracujący pod kierunkiem profesor Horoty Hosler z MIT oraz Johana Gracii Zaidui z Uniwersytetu w Porto, pozycja południowoamerykańskich rzemieślników zajmujących się wytopem miedzi była tak silna, że mogli oni domagać się zwolnień podatkowych.
      Specjaliści doszli do takich wniosków na podstawie badań na stanowisku El Manchón w Meksyku. Znaleziono tam artefakty pozwalające na datowanie ludzkiej aktywności w latach co najmniej 1240–1680.
      El Manchón to duża i odległa osada. Początkowo nie widać tam obecności Hiszpanów. Są za to trzy wyraźne części. Dwie z nich noszą dowody budowy długich budynków, z których część była podzielona na osobne pomieszczenia, w tym przeznaczone do rytuałów religijnych. Układ budynków jest zgodny z tym, co widzimy w innych miejscach Mezoameryki, jednak nie można go przypisać do żadnej konkretnej grupy etnicznej. Pomiędzy częściami z budynkami widoczny jest obszar zawierający hałdy żużlu pozostałego po wytopie metalu.
      Hiszpanie potrzebowali dużej ilości miedzi i cyny, z których powstawał brąz potrzebny do produkcji dział i innej broni. Jednak jak wiemy z licznych źródeł, sami nie znali się na technice wytopu. Jednocześnie wiemy, że południowoamerykańscy rzemieślnicy od setek lat zajmowali się wytopem miedzi. Tworzyli z niej bogate ozdoby. Potrafili też łączyć ją ze srebrem, arsenem czy cyną.
      Hiszpanie potrzebowali jednak znacznie większych ilości miedzi, niż tradycyjnie wytwarzali miejscowi rzemieślnicy. Hosler i jej zespół odkryli tajemniczą strukturę, składającą się z dwóch równoległych ścianek kamiennych prowadzących do dużej hałdy żużlu. Naukowcy doszli do wniosku, że mamy tu do czynienia z udokumentowanym po raz pierwszy połączeniem miejscowej technologii z technologią z Europy. Ich zdaniem to, co odkryli, jest hybrydowym miejscem wytopu miedzi, w którym technologia znana w Mezoameryce została wzbogacona o zmodyfikowany europejski miech. Już wcześniej istniały przesłanki, że takie systemy istniały. Teraz po raz pierwszy udało się odkryć pozostałość takiej konstrukcji. W identyfikacji znaleziska wykorzystano m.in. analizę żużlu. Okazało się, że powstał on w temperaturze 1150 stopni Celsjusza. Nie udałoby się jej osiągnąć używając jedynie dmuchawek ustnych, z jakich korzystali miejscowi. To zaś potwierdza nie tylko, że łączono technologie z Nowego i Starego świata, ale że miejsce wytopu było używane przez długi czas po podboju przez Hiszpanów.
      Naukowcom nie udało się szczegółowo datować poszczególnych warstw żużlu. Jednak ich obserwacje potwierdzają archiwalne dokumenty. Były one wysyłane przez konkwistadorów do Hiszpanii i dowiadujemy się z nich o dostępności miejscowej miedzi, o prowadzonych testach i o udanej produkcji artylerii z miejscowych materiałów. Znajdujemy tam też informacje o zwolnieniach podatkowych.
      Z dokumentów wiemy, że Europejczycy zdali sobie sprawę, iż jedynym sposobem na uzyskanie miedzi jest współpraca z miejscowymi rzemieślnikami. Musieli więc dojść z nimi do porozumienia, mówi Hosler.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...