Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Zerwano negocjacje ws. utworzenia największego na świecie muzeum Pabla Picassa

Recommended Posts

Po latach rozmów zerwano negocjacje, których celem było utworzenie największego na świecie muzeum Pabla Picassa i jego drugiej żony Jacqueline Roque. Muzeum miało powstać w byłym klasztorze dominikanów w Aix-en-Provence. Projekt był pilotowany przez Catherinę Hutin-Blay, córkę Jacqueline z pierwszego małżeństwa.

Hutin-Blay odziedziczyła po swojej metce kolekcję dzieł Picassa. W planowanym Musée Jacqueline et Pablo Picasso miało znajdować się około 1000 dzieł Picassa. Instytucja miała mieć 1500 metrów kwadratowych  powierzchni, w tym 1000 metrów kwadratowych wystaw stałych i 500 m2 wystaw czasowych.

Właścicielem zbudowanego w XIII wieku klasztoru dominikanów jest obecnie miasto Aix-en-Provence. W grudniu 2017 roku rada miasta zagłosowała za sprzedażą pustych obecnie budynków klasztornych oraz przylegającego do nich ambulatorium kościelnego firmie Madame Z, której właścicielką jest Hutin-Blay. Zaproponowano cenę 11,5 miliona euro. To był dobry moment, by rozpocząć negocjacje z firmą Madame Z, mówi burmistrz Maryse Jossains Masini. Co prawda rządowa agencja France Domaines wyceniła budynki na 12,2 miliona euro, jednak rada stwierdziła, że obniżka ceny jest uzasadniona ważnym interesem społecznym.

Teraz pani burmistrz poinformowała w mediach społecznościowych, że po czterech latach negocjacji rozmowy zerwano. Joissains Masini napisała, że rada spełniła wiele warunków, w tym zaproponowała obniżenie ceny i negocjowała z diecezją w sprawie korytarza łączącego klasztor ze znajdującym się obok kościołem św. Magdaleny. W zamian, jak poinformowała burmistrz, miasto domagało się, by w umowie sprzedaży budynków znalazł się zapis gwarantujący, że miejsce to pozostanie muzeum przez co najmniej 15 lat. Nie mogliśmy ryzykować, że wkrótce po sprzedaży jego przeznaczenie się zmieni lub zostanie ono sprzedane dalej. Pani Hutin-Blay miała podobno odrzucić możliwość umieszczenia takiej klauzuli w umowie, przez co negocjacje zerwano.

Pani burmistrz zapewnia, że jeśli Hutin-Blay zgodzi się dać 15 gwarancję istnienia muzeum Pabla Picassa, to miasto z przyjemnością wróci do negocjacji.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Liberate Picasso! to największy na świecie portret wielkiego malarza. Jego autorem jest Dario Gambarin, który specjalizuje się w tworzeniu obrazów za pomocą maszyn rolniczych. Portret zmarłego przed 50 laty – 8 kwietnia 1973 roku – Hiszpana inspirowany jest jego autoportretem z 1907 roku.
      Gambarin stworzył portret artysty w gminie Castagnaro w prowincji Werona na działce o powierzchni 25 000 metrów kwadratowych. Wykorzystał przy tym ciągnik, pług i bronę wirową. Jak sam podkreśla, przed rozpoczęciem pracy na polu nie było żadnych linii prowadzących czy szkicu.
      Chciałem zadedykować ten olbrzymi obraz Pablowi Picasso, gdyż jest to jeden z tych mistrzów, od których nigdy nie przestajemy się uczyć. Picasso powiedział kiedyś „głównym wrogiem kreatywności jest zdrowy rozsądek”. Ja również robię to, co jest niewykonalne, by nauczyć się to robić. A więc uwolnijmy Picassa, uwolnijmy kreatywność!, stwierdził Gambarin.
      Artysta ciągnika już wcześniej zdobył sobie rozgłos, tworząc wielkie portrety Dantego, Leonarda da Vinci, Obamy, Grety Thunberg czy realizując prace związane z ważnymi kwestiami społecznymi, takimi jak pandemia czy 26. Konferencja Klimatyczna ONZ.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Już niedługo na ścianie w muzeum Mauritshuis w Hadze pozostanie puste miejsce po „Dziewczynie z perłą” Johannesa Vermeera. Siedemnastowieczny obraz zostanie bowiem wypożyczony do Rijksmuseum na dużą wystawę poświęconą twórczości malarza. By zapełnić lukę, chętnych z całego świata zaproszono do stworzenia własnej wersji „Dziewczyny”. Najlepsze propozycje będą wyświetlane w miejscu, w którym na co dzień wisi słynne dzieło.
      Inne ciekawe zgłoszenia nadesłane w ramach inicjatywy My Girl with a Pearl zostaną przedstawione w tej samej sali. Pokaz ma się rozpocząć 6 lutego.
      „Dziewczyna z perłą” będzie w Amsterdamie do 30 marca. Po jej powrocie nadesłane prace będą nadal wyświetlane do początku czerwca; tym razem jednak na ścianie naprzeciwko słynnego obrazu.
      Zasady akcji? Haskie muzeum twierdzi, że nie ma ich zbyt wiele i zachęca: nie miej oporów, zaskocz nas! W grę wchodzi wszystko: autoportret w turbanie z ręcznika kąpielowego, rysunek na żelazku czy nawet [stylizowana] sterta naczyń [...].
      Mauritshuis czeka na zgłoszenia do 15 stycznia. Wystarczy skorzystać z formularza i załączyć zdjęcie. Właściciele kont na Instagramie mogą się pochwalić swoją twórczością, korzystając z odpowiednich tagów.
      Na Instagramie istnieje bowiem specjalny profil mygirlwithapearl, na którym prezentowane są dzieła internautów. Jak podkreśla muzeum, ludzie od lat dzielą się swoimi pomysłami i emocjami związanymi z obrazem. A że misją muzeum jest kolekcjonowanie, wizerunków „Dziewczyny” uzbierało się naprawdę sporo...

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Przed dwoma dniami pracownicy muzeum w Manching w Bawarii odkryli rozbitą gablotę wystawienniczą, z której ukradziono 450 złotych celtyckich monet. Ich wartość szacuje się na kilkanaście milionów euro. Złodzieje uszkodzili też linię telefoniczną i łącze internetowe.
      Odcięli całe Manching, powiedział burmistrz Herbert Nerb w rozmowie z Süddeutsche Zeitung. Zdaniem urzędnika, kradzież dokonali profesjonaliści, którym nie przeszkadzały muzealne zabezpieczenia. Dodaje, że kradzież to dla miasta katastrofa. Podobne zdanie wyraził Markus Blume, bawarski minister nauki i sztuki. To świadectwo naszej historii, mówił.
      W przeszłości na terenie dzisiejszego miasta istniało celtyckie osiedle obronne Oppidum Manching. Było ono centrum plemienia Wendelików i jednym z największych oppidów. W okresie największego rozkwitu, w II wieku p.n.e. było zamieszkane być może nawet przez 10 000 osób. Oppidum miało 380 hektarów powierzchni. W 1999 roku w pobliżu celtyckiej świątyni odkryto skarb złotych (483 sztuki) i srebrnych monet z obszaru dzisiejszych Czech, broń i złoto. I to właśnie część z tych monet padła teraz łupem złodziei.
      Warto przypomnieć, że to nie pierwsza wielka kradzież na terenie Niemiec. Niemal równo przed trzema laty, w 25 listopada 2019 roku, złodzieje włamali się do drezdeńskiego skarbca elektorów saskich założonego przez Augusta II Mocnego. Ukradli wówczas m.in. gwiazdę orderową Orderu Orła Białego, szpilkę do kapelusza z 16-karatowym diamentem i wysadzaną diamentami rękojeść miecza. Szczęśliwie nie ukradli największego zielonego diamentu na świecie, gdyż został on wypożyczony do nowojorskiego Metropolitan Museum of Art.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Archeolodzy z Muzeum Archeologicznego w Stavanger w Norwegii nie mogli uwierzyć własnym oczom, gdy otrzymali przesyłkę z kobiecą biżuterią z epoki wikingów. Często dostajemy przedmioty znalezione przez osoby prywatne, ale nigdy nie jest ich tyle. Nawet podczas wykopalisk rzadko natrafiamy na takie znaleziska, mówi Kristine Orestad Sørgaard. Naukowcom udało się wyśledzić prawdopodobne pochodzenie biżuterii. Wiele wskazuje na to, że pochodzi ona z obrabowanego grobu.
      Pani Sørgaard nie musiała nawet analizować przesyłki. Już na pierwszy rzut oka stwierdziła, że to biżuteria typowa dla wikingów. Zarówno owalne brosze zdobione srebrem, brosza o  równych ramionach i dwie bransolety są typowe dla tego okresu, mówi. Dodatkowo kobieta miała naszyjnik z ponad 50 koralików.
      Owalne brosze spinały fartuch i są typowym wyposażeniem kobiecych grobów z czasów wikingów. Były one używane razem z trzecią brosza, którą przypinano szal lub płaszcz. A pomiędzy owalnymi broszami znajdował się naszyjnik.
      Zabytki pochodzą pochodzą z wczesnej epoki wikingów. Wniosek taki wyciągnięto na podstawie jednego z paciorków, którego mozaikowy wzór jest typowy dla ok. 850 roku. W naszyjniku znalazły się też, również popularne w czasach wikingów, paciorki owinięte srebrną i złotą folią, które miały imitować paciorki wykonane w całości ze złota i srebra.
      Po otrzymaniu zabytków archeolodzy przeszukali muzealne archiwa i odkryli, że w 1955 roku pracownicy muzeum badali obrabowany grób znajdujący się w miejscowości Frafjord. Tamte okolice znane są z interesujących znalezisk pochodzących sprzed epoki wikingów. Jednak dotychczas odkryto tam niewiele zabytków z czasów wikingów. Pracami przy obrabowanym grobie prowadził znany archeolog Odmund Møllerop (zm. w 2006 r.). Badał on pochówek na 7-metrowej łodzi. Złożono na niej kobietę wyposażoną w siekierę, czochrę (narzędzie do oddzielania główek nasiennych od łodyg lnu i konopi), umbo (środkowa wzmacniająca część tarczy), nożyczki i żelazny miecz. Jednak przy zmarłej nie znaleziono biżuterii. Dlatego też archeolodzy sądzą, że dostarczona przez nich przesyłka to biżuteria z tego właśnie pochówku.
      Obecnie biżuterią zajmują się konserwatorzy. Osoby, które przekazały zabytki nie wiedzą, niestety, kiedy i gdzie zostały one znalezione. Wielka szkoda, że utraciliśmy tę wiedzę i że profesjonaliści nie mieli okazji, by zbadać miejsce odkrycia. Straciliśmy w ten sposób dużo informacji. Szczególnie interesujące byłyby informacje na temat trzech koralików z niebieskiego szkła, mówi Kristine Orestad Sørgaard. Koraliki takie pochodzą z wczesnej epoki żelaza, są więc o setki lat starsze niż pozostałe zabytki. Może był to jej spadek. A może mamy tutaj przemieszane przedmioty z jeszcze starszego grobu. Nigdy się tego nie dowiemy, dodaje uczona.
      Kobieta z Frafjord należała do wyższej klasy społecznej. Nie każdy mógł sobie pozwolić na taką biżuterię. Pokazuje nam ona nie tylko jej status za życia, ale również pozycję, jaką powinna zająć po śmierci, to ważny składnik znacznie w społeczności, nie tylko tutaj ale i w życiu pozagrobowym, stwierdza Sørgaard. Biżuteria może też świadczyć o bogatych więzach handlowych. O ile owalne brosze masowo produkowano w Kaupang czy Ribe, to co najmniej kilkanaście koralików może pochodzić z basenu Morza Śródziemnego i Bliskiego Wschodu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W jednym z Muzeów Titanica w USA doszło do nietypowego wypadku. Jedną z tutejszych atrakcji jest ściana o wymiarach 4,6x8,5 m z prawdziwego lodu. Niedawno jej fragmenty odłamały się i spadły na 3 zwiedzających.
      Titanic Museum Attraction w Pigeon Forge w Tennessee należy do Mary Kellogg Joslyn i Johna Joslyna. W 1987 roku John prowadził jedną z ekspedycji do Titanica. Teraz jest właścicielem dwóch muzeów poświęconych słynnemu liniowcowi. W Pigeon Forge znajduje się ponad 400 zabytków ze statku. Muzeum posiada jedną z największych na świecie replik Titanica. Zwiedzający wchodzą na jej pokład i przez dwie godziny mogą podziwiać zabytki, przejść przez słynne wielkie schody na pokładzie I klasy, usiąść w szalupie ratunkowej czy posłuchać o kolejach życia różnych pasażerów.
      Po wypadku muzeum zamknięto, jednak szybko zostało ponownie otwarte. Miejsce samego wypadku zostało odgrodzone i nie jest dostępne, a miejscowa policja prowadzi w tej sprawie śledztwo. Obecnie nic nie wskazuje na to, by doszło do przestępstwa czy zaniedbania. Muzeum prowadzi zaś własne śledztwo.
      Właściciele Titanic Museum Attraction mówią, że odtworzenie góry lodowej zajmie co najmniej 4 tygodnie.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...