Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

W brazylijskim czerwonym propolisie zidentyfikowano 2 nowe substancje o działaniu przeciwnowotworowym

Recommended Posts

W czerwonym propolisie, zebranym w ulach z brazylijskiego północno-wschodniego wybrzeża, zidentyfikowano 2 nowe substancje o działaniu przeciwnowotworowym. Podczas testów znacząco ograniczały one namnażanie komórek nowotworów jajnika, piersi i mózgu. Wyniki badań naukowców z Uniwersytetów São Paulo i Campinas opublikowano w Journal of Natural Products.

Dwie z ośmiu substancji wyizolowanych po raz pierwszy z czerwonego propolisu wykazywały właściwości cytotoksyczne w stosunku do komórek nowotworów jajnika, piersi i glejaka. Wykonaliśmy testy in vitro z tymi trzema rodzajami nowotworów, ponieważ są one oporne na działanie wielu różnych leków i z tego powodu trudno je leczyć - opowiada prof. Roberto Berlinck z Uniwersytetu w São Paulo.

Wg Berlincka, polifenole z czerwonego propolisu są nową klasą związków przeciwnowotworowych; hamują one wzrost guza i wywołują śmierć komórek nowotworowych. W jednym z naszych testów [propolon B i propolonon A] wypadały lepiej od znanego antybiotyku o działaniu cytostatycznym - doksorubicyny. W ramach testów określano działanie cytotoksyczne w stosunku do lekoopornej linii komórkowej raka jajnika.

Brazylijczycy wyizolowali z czerwonego propolisu propolony (A-D), propolonony (A-C) i propolol A.

Wcześniej wykazano, że czerwony propolis ma właściwości bakteriobójcze, przeciwgrzybiczne, przeciwzapalne oraz immunomodulacyjne. Pszczoły produkują propolis, by chronić ul, nieprzypadkowo więc żywica [połączona z woskowatą wydzieliną owadów] działa bakteriobójczo i przeciwgrzybicznie. Wspominali o tym wcześniej naukowcy analizujący surowy czerwony propolis. W naszym studium zademonstrowaliśmy przeciwnowotworowe działanie specyficznych związków wyizolowanych z czerwonego propolisu.

Propolis to połączenie głównie woskowatej wydzieliny owadów i żywicy zebranej z roślin. Ma różną barwę: od czarnej i brązowej, przez czerwoną i żółtą, po zieloną. Jego skład chemiczny jest niezwykle złożony. Polski propolis pochodzi głównie z pączków liściowych topoli czarnej (Populus nigra), brzozy (Betula) oraz olchy (Alnus).

Czerwony propolis jest rzadszy od zielonego, żółtego czy brązowego. Brazylia należy do największych producentów kitu pszczelego. Czerwony propolis występuje w kilku stanach północno-wschodniej Brazylii. W Alagoas jest wytwarzany przez pszczoły miodne zbierające czerwonawą żywicę Dalbergia ecastaphyllum.

Chcemy zbadać, jak pszczoły przetwarzają żywicę. Czy ją modyfikują, czy wykorzystują w pierwotnej postaci - podkreśla Berlinck.

Berlinck dodaje, że polifenole nie są jednak dobrymi kandydatami do rozwoju leków. Niestety, polifenole wiążą się z wieloma rodzajami białek, podczas gdy lek musi obierać na cel specyficzne białko. Być może właśnie dlatego czerwony propolis działa na tak wiele sposobów (wpływa na kilka układów).


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Pszczoły produkują propolis, by chronić ul [tworzą z niego rodzaj progu, przez który musi przejść każdy mieszkaniec ula],

O tym "progu" pierwsze słyszę, ale to może u tych brazylijskich, natomiast nasze pszczoły propolisem kitują ( dlatego jego druga nazwa to kit pszczeli) wszystkie szczeliny poniżej 3mm, (przestrzenie powyżej 10mm zabudowują plastrami). Tzw przestrzeń (odległość) ulowej egzystencji pszczelej mieści się w tym wymiarze.

Aha, zdechłą w ulu mysz też zakitują propolisem.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, 3grosze napisał:

O tym "progu" pierwsze słyszę, ale to może u tych brazylijskich, natomiast nasze pszczoły propolisem kitują ( dlatego jego druga nazwa to kit pszczeli) wszystkie szczeliny poniżej 3mm, (przestrzenie powyżej 10mm zabudowują plastrami). Tzw przestrzeń (odległość) ulowej egzystencji pszczelej mieści się w tym wymiarze.

Pewnie funkcja "kitująca" jest funkcją podstawową, ale kiedy szukałam informacji do tekstu, dokopałam się do bardzo ciekawych informacji m.in. na temat etymologii i właśnie wspomnianego progu. Okazuje się, że słowo propolis pochodzi z języka greckiego i oznacza w dosłownym tłumaczeniu "przedmurze miasta". W kilku artykułach obrazowo stwierdzano, że "pszczoły budują barierę propolisową [próg] tuż za otworem wejściowym, czyli [tworzą] "przedmurze przed swoim domem". Jest ono tak zbudowane, że wszyscy mieszkańcy muszą przez nie przejść, wchodząc do ula lub z niego wychodząc. W ten sposób jakby przechodzą przez barierę dezynfekcyjną czy matę odkażającą, by nie wnieść do "domu" bakterii, pleśni i innych zarazków". Nie miałam o tym pojęcia, ale po raz kolejny się przekonuję, jak mądrymi owadami są pszczoły :)

Cytat pochodzi z tego tekstu:
http://www.pm.microbiology.pl/web/archiwum/vol5542016343.pdf

PS Niedawno zrobiliśmy nalewkę propolisową, przy okazji skleiliśmy sobie pół kuchni ;) Ma niesamowity (bardzo pikantny) smak.

Share this post


Link to post
Share on other sites
54 minuty temu, Anna Błońska napisał:

Tak, pani dietetyk musi być znawczynią pszczół.;)

54 minuty temu, Anna Błońska napisał:

W kilku artykułach obrazowo stwierdzano, że "pszczoły budują barierę propolisową [próg] tuż za otworem wejściowym, czyli [tworzą] "przedmurze przed swoim domem". Jest ono tak zbudowane, że wszyscy mieszkańcy muszą przez nie przejść, wchodząc do ula lub z niego wychodząc. W ten sposób jakby przechodzą przez barierę dezynfekcyjną czy matę odkażającą, by nie wnieść do "domu" bakterii, pleśni i innych zarazków"

Tak, to laickich artykuły wzmiankują o tym progu.

Tak się składa, że w tym roku stałem się pszczelarzem (na trzech ulach za płotem w ogrodzie), a że pierwszego pszczelarza w życiu zobaczyłem jak odbierałem pierwszą rodzinę pszczelą, więc zero praktyki musiałem zrekompensować podbudową teoretyczną (Ostrowska, Woyke, Trzybiński), a tam zaręczam nic nie ma o takim intencjonalnie budowanym progu w celach higienicznych.

Oczywiście moje pszczoły zgodnie z brakiem wzmiankowania w w/w dziełach, takiej budowli w żadnym ulu nie popełniły, będąc w zgodzie  z odwieczną zasadą pszczół, że kitujemy szczeliny do 3(w porywach 4)mm. Wylotki w ulu mają wysokość 7 do 10mm.

PS Propolis w moich ulach ma kolor czerwono-brązowy.

 

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, 3grosze napisał:

Tak, pani dietetyk musi być znawczynią pszczół.;)

Tak, to laickich artykuły wzmiankują o tym progu.

Napisałam do specjalistki od apiologii; mam nadzieję, że powie, czy i ewentualnie jak często pszczoły budują takie progi (a w międzyczasie wprowadzę poprawki do swojego tekstu) :). Na portalu związku pszczelarzy wspominali raczej o powlekaniu kitem wnętrza ula i chronieniu w ten sposób roju przed chorobami...

A wiesz, z jakich roślin Twoje pszczoły zbierają żywicę, że propolis ma czerwono-brązowy kolor?

15 godzin temu, Krzychoo napisał:

Poproszę o przepis takiej nalewki.

Proszę bardzo :)

500 ml 95% spirytusu wlać do 50 ml przegotowanej zimnej wody. Zalać tym 100 gramów zmielonego propolisu. Odstawić na 2-5 dni w ciemne miejsce. Od czasu do czasu potrząsnąć butelką. Następnie przecedzić, np. przez papierowe filtry do kawy. Przechowywać w ciemnym miejscu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Anna Błońska napisał:

A wiesz, z jakich roślin Twoje pszczoły zbierają żywicę, że propolis ma czerwono-brązowy kolor?

To zaprawdę jest bardzo ładna czerwień zmącona tym brązem. Brąz jest z żywicy topolowej, to już ustalone przez net, ale żródło czerwonej dominanty pozostaje dla mnie zagadką. Ważne, że skoro ten czerwony  w Brazylii ma takie dobre notowania, to ten tu lekko tylko brązowy rokuje działanie podobne.:) 

Zbiory odbędą się za dwa,trzy tyg. gdy będę układał gniazda do zimowli.

BTW 1. Z jednego ula w sposób naturalny można zebrać do 70g kitu. Można też zintensyfikować jego produkcje wstawiając do ula sprytne kraty ze szczelinami, które zmuszają pszczoły do ich zaklejania, ale to się wiąże z niebezpieczeństwem, że pszczoły z braku naturalnych żywic ( a zmuszone imperatywem instynktu kitowania szczelin) przyniosą jakieś bituminy z asfaltu, smoły, lepików itp

BTW 2  Była kiedyś propozycja aby dopiero roztwór alkoholowy kitu pszczelego nazywać własnie propolisem. Pszczelarze się dostosowali.

7 godzin temu, Anna Błońska napisał:

Odstawić na 2-5 dni w ciemne miejsce. Od czasu do czasu potrząsnąć butelką. Następnie przecedzić,

Ten kit w alkoholu można zostawić do końca życia. Niektóre frakcje wolno się rozpuszczają. Co innego propolis sklepowy, on musi być ładny, taki przezroczysty.;)

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, 3grosze napisał:

To zaprawdę jest bardzo ładna czerwień zmącona tym brązem. Brąz jest z żywicy topolowej, to już ustalone przez net, ale żródło czerwonej dominanty pozostaje dla mnie zagadką. Ważne, że skoro ten czerwony  w Brazylii ma takie dobre notowania, to ten tu lekko tylko brązowy rokuje działanie podobne.:) 

Ten kit w alkoholu można zostawić do końca życia. Niektóre frakcje wolno się rozpuszczają. Co innego propolis sklepowy, on musi być ładny, taki przezroczysty.;)

To nasza nalewka (muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego koloru) :) Stała trochę dłużej niż w przepisie, bo trochę o niej zapomnieliśmy. Jeśli masz jakieś zdjęcia swojego propolisu, poproszę na wymianę ;)

nalewka.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Apetyczna.:)

A moja nalewka jest jeszcze w fazie kitu pszczelego w ulu. Ale będę pamiętał i jak będzie gotowa będzie tu zdjęcie.

Ostrzegam, będzie mętna.

 

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 11.09.2020 o 13:52, Anna Błońska napisał:

Napisałam do specjalistki od apiologii; mam nadzieję, że powie, czy i ewentualnie jak często pszczoły budują takie progi

Coś tam słychać?

Bo tu dobrali się do uli i zebrali dowody rzeczowe:

[https://ibb.co/685Pg74/img]

Niebieska strzałka pokazuje ruchomą zasuwkę wlotka, za którą nic nie jest wybudowane, to już sprawdziłem miesiąc temu. Miały jeszcze szansę coś zbudować za szczeliną w wrędze (czerwona strzałka) i też nic.

Można się domyślać,  że tłumaczenie etymologii propolisu na zbudowany przez pszczoły "próg u wejściu do ula", to licentia poetica dobrych chęci ignorantów.

 

W dniu 10.09.2020 o 23:00, 3grosze napisał:

Propolis w moich ulach ma kolor czerwono-brązowy.

https://ibb.co/JvvCQfq

Jest nawet czerwieńszy:) od brazylijskiego. 

To był kit wiosenny. Póżniej kitowały już w kolorze brązu sra...watego.

 

I na koniec mój charem

https://ibb.co/7kk6YZq[/img]

Ok. 50.000 dziewic, dwie puszczalskie i żadnej konkurencji, bo dziewczyny o tej porze wygoniły już z uli  wszystkie trutnie.

 

PS Nalewka już w postaci "kitu poza ulem".

 

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 20.09.2020 o 17:06, 3grosze napisał:

https://ibb.co/JvvCQfq

Jest nawet czerwieńszy:) od brazylijskiego. 

To był kit wiosenny. Póżniej kitowały już w kolorze brązu sra...watego.

 

I na koniec mój charem

https://ibb.co/7kk6YZq[/img]

Ok. 50.000 dziewic, dwie puszczalskie i żadnej konkurencji, bo dziewczyny o tej porze wygoniły już z uli  wszystkie trutnie.

 

PS Nalewka już w postaci "kitu poza ulem".

 

Piękny kolor i pasieka :) Nasza nalewka jest już na etapie spożycia ;) Odpowiedzi na razie nie mam, bo Pani Profesor, z którą się kontaktowałam, jest na urlopie do początku października. Później mam nadzieję wypytać się o różne rzeczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W ubiegłym roku świat żył wyjątkowo dużą liczbą pożarów w brazylijskiej Amazonii. Niestety, bieżący rok może być jeszcze gorszy. Brazylijska agencja kosmiczna INPE, której zadaniem jest m.in. monitorowanie pożarów lasów za pomocą satelitów, informuje, że w czerwcu bieżącego roku wybuchło już 2248 pożarów. W czerwcu ubiegłego roku było to 1880 pożarów.
      Tegoroczny czerwiec był rekordowy od 13 lat pod względem liczby pożarów. Średnio wybuchało ich 75 dziennie. To wciąż znacznie mniej od tego, co w Amazonii działo się w sierpniu ubiegłego roku. Wtedy to każdego dnia INPE wykrywała średnio 1000 nowych pożarów dziennie (vide: „NASA potwierdza dane INPE o gwałtownym wzroście liczby i intensywności pożarów w Amazonii”. I właśnie tak wielka ich liczba wywołała poruszenie na całym świecie. Pozostaje więc pytanie, czy znacząco większa liczba pożarów w czerwcu nie zapowiada, że tegoroczny sierpień również będzie obfitował w pożary.
      Eksperci już zwracają uwagę na jeszcze inne zagrożenie – zanieczyszczenie powietrza spowodowane przez pożary. Dymy mogą powodować problemy z oddychaniem, tymczasem w Brazylii zanotowano dotychczas niemal 1 600 000 przypadków zachorowania na COVID-19, z czego 535 000 osób wciąż jest chorych. Dymy z pożarów mogą pogorszyć stan ich zdrowia.
      Philip Fearnside, ekolog z brazylijskiego Narodowego Instytutu Badań Amazonii mówi, że tegoroczny wzrost liczby pożarów to zły znak. Często bowiem wykorzystuje się je jako pretekst do dalszego wylesiania. Tymczasem wstępne dane INPE wskazują, że w ciągu pierwszych 5 miesięcy 2020 roku tempo wylesiana Amazonii zwiększyło się o 34%.
      Większość pożarów z roku 2019 stanowiły celowe podpalenia. Część z nich była legalna i miała na celu usunięcie drzew pod nowe pastwiska (vide: „Amazonia płonie, gdyż jemy zbyt dużo mięsa”), część zaś to wylesianie nielegalne. Niezależnie jednak od pochodzenia pożarów, to w ubiegłym roku było ich o 30% więcej niż rok wcześniej, a w całym roku 2019 pożarów było ponad 2-krotnie więcej niż w roku 2013.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Obecność koronawirusa SARS-CoV-2 potwierdzono za pomocą testu u 20-letniej kobiety z plemienia Kokama. Jak poinformowało SESAI (Secretaria Especial de Saúde Indígena), pochodzi ona z São José w Santo Antônio do Içá w stanie Amazonas. To pierwszy przypadek zakażenia u przedstawiciela rdzennej ludności Brazylii.
      Dziewczyna, która mówi, że ma objawy COVID-19 (suchy kaszel), wspomaga na co dzień lekarza; pracuje jako pielęgniarka środowiskowa (Agente Indígena de Saúde). Jest jedną z 27 osób (15 pracowników medycznych i 12 pacjentów), które poddano monitoringowi, bo miały kontakt z Matheusem Feitosą, doktorem, u którego zdiagnozowano COVID-19. Tylko u niej potwierdzono zakażenie.
      Dwunastu przedstawicieli plemienia Ticuna z Laco Grande - również w Antônio do Içá - spotkało się z lekarzem 19 marca. Wg SESAI, wynik testu był u nich co prawda negatywny, ale i tak wszyscy pozostają nadal w izolacji. Zajmują się nimi specjaliści z Equipe Multidisciplinar de Saúde Indígena do Dsei Alto Solimões.
      Dziewczyna z plemienia Kokama i 7 jej krewnych przechodzi kwarantannę. Krewnych poddano badaniu. Teraz czekają na wyniki.
      Dwudziestolatka napisała, że 18 marca spotkała się ze znajomym, u którego zdiagnozowano COVID-19. Trzy dni później miałam suchy kaszel i straciłam smak i powonienie. Dziewczyna przestała chodzić do pracy i poddała się samokwarantannie. Pozytywny wynik testu dostała 31 marca.
      Ticunowie odczuli po negatywnym wyniku ulgę, teraz chcą zablokować dostęp do wioski - zarówno drogą lądową, jak i za pośrednictwem rzeki. W okresie odosobnienia będzie co robić. Boimy się, ale nadal trzeba zajmować się plantacjami i łowić ryby.
      Wiele osób drżało przed tym, co się właśnie stało. W zeszłym tygodniu agendy ds. zdrowia obawiały się, że po kontakcie z amerykańskimi turystami doszło do zarażenia w plemieniu Marúbo. Na szczęście testy dały wynik negatywny.
      Dla rdzennej populacji obcy patogen może być bardzo niebezpieczny. Ryzyko, że wirus się rozprzestrzeni i dojdzie do zdziesiątkowania ludności, jest duże - powiedziała BBC Sofia Mendonça z Federal University of São Paulo (Unifesp).
      Dodatkowo rdzenne społeczności żyją w odległych zakątkach kraju, co oznacza, że dostawy sprzętu i wsparcia medycznego są niemal niemożliwe.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W związku z pandemią COVID-19 od pewnego momentu tegoroczny wylęg zagrożonych żółwi na plaży Janga w mieście Paulista w Brazylii odbywa się niemal bez świadków. Jak wylicza miejscowy Ratusz, w sumie w 2020 r. przyszły na świat 204 żółwie szylkretowe (Eretmochelys imbricata) i 87 żółwi zielonych (Chelonia mydas).
      "Turę" wylęgu, która miała miejsce 14 marca, oglądał jeszcze spory tłum widzów. Podczas następnej, przypadającej na 22 marca, z powodu zaleconego przez władze dystansowania społecznego obecni byli tylko nieliczni przedstawiciele miejskiego Núcleo de Sustentabilidade Urbana (NSU). W sobotę (14 marca) przyszły na świat 102 E. imbricata. W niedzielę (22 marca) gatunek powiększył się o 97 kolejnych żółwi szylkretowych.
      W sumie w 2020 r. na wybrzeżu Paulisty urodziło się 291 żółwi morskich: 87 żółwi zielonych i 204 żółwie szylkretowe. Tym razem [22 marca], w związku ze środkami ochronnymi, przedsięwziętymi, by zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa, ludność nie mogła się przyglądać wydarzeniu - wyjaśnia koordynator NSU Herbert Andrade.
      Liczba żółwików będzie większa, bo na plaży nadal jest jeszcze trochę gniazd z jajami. Prowadzony jest monitoring. Obecnie zajmują się tym zapewne wyłącznie technicy NSU; wcześniej pomagali im mieszkańcy, użytkownicy plaży i rybacy.
      Żółwiki mogą liczyć na pomoc, na zdjęciach widać bowiem, że technicy odkopują je i przekładają je do plastikowych pojemników, ułatwiając im opuszczenie gniazda i pierwsze dotarcie do wody.
      Biolożka Conceição Maciel podkreśla, że wydarzenia, podczas których publika może obserwować wylęg żółwi, są bardzo ważne dla zwiększenia społecznej świadomości potrzeby ochrony [...] naturalnego habitatu tych zwierząt. [...] Następnym razem zabiorę ze sobą całą rodzinę.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Od dawna wiadomo, że konopie siewne (Cannabis sativa) zawierają antybakteryjne kannabinoidy, ale ich potencjał związany z rozwiązywaniem problemu lekooporności badano dotąd tylko pobieżnie. Naukowcy z McMaster University wykazali, że kannabigerol (ang. cannabigerol, CBG) działa u myszy na metycylinooporne gronkowce złociste MRSA (od ang. methicillin-resistant Staphylococcus aureus).
      W ramach studium badaliśmy 18 komercyjnie dostępnych kannabinoidów i wszystkie wykazywały aktywność antybiotyczną, niektóre w o wiele większym stopniu niż pozostałe - opowiada prof. Eric Brown. Tym, na którym się skupiliśmy, był niewykazujący działania psychoaktywnego CBG. Przejawiał on najbardziej obiecujące działanie. Zsyntetyzowaliśmy dużą ilość tego kannabinoidu, dzięki czemu mieliśmy go wystarczająco, by przeprowadzić pogłębione badania.
      Kanadyjczycy zauważyli, że CBG wykazywał antybakteryjne działanie wobec MRSA. Hamował zdolność bakterii do tworzenia biofilmu, niszczył też uformowane wstępnie biofilmy i komórki fazy stacjonarnej oporne na antybiotyki. Autorzy artykułu z pisma American Chemical Society Infectious Diseases wykazali, że kannabigerol oddziałuje na błonę komórkową Gram-dodatnich bakterii.
      Wykazaliśmy, że kannabinoidy są skuteczne [także] wobec bakterii Gram-ujemnych, u których zwiększono przepuszczalność błony zewnętrznej (permeabilizacja).
      Skuteczność CBG potwierdzono podczas badań na myszach z zakażeniem układowym wywołanym przez MRSA. CBG udowodniło, że wspaniale sobie radzi z patogennymi bakteriami. Uzyskane wyniki sugerują prawdziwy terapeutyczny potencjał kannabinoidów jako antybiotyków.
      Naukowcy odnotowali jednak toksyczność CBG wobec komórek gospodarza, co jak podkreśla Brown, sprawia, że wyniki studium należy traktować raczej jako wskazówkę, a nie prawdopodobny finalny produkt. [...] Kolejne kroki powinny dotyczyć ulepszenia związku, tak by bardziej specyficznie działał na bakterie i ryzyko toksyczności było niższe.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z Nowojorskiego Instytutu Technologii (NYIT) odkryli w gąbkach kuchennych bakteriofagi, czyli wirusy atakujące bakterie. W dobie narastającej lekooporności fagi mogą nas wspomóc w walce z patogenami.
      Studenci z NYIT izolowali bakterie z własnych gąbek kuchennych. Później wykorzystali je w roli przynęty, by sprawdzić, jakie fagi mogą je atakować. Dwóm osobom udało się odkryć fagi infekujące bakterie.
      Nasze badanie ilustruje wartość poszukiwania wszelkich środowisk mikrobiologicznych, w których mogą występować potencjalnie użyteczne bakteriofagi - podkreśla Brianna Weiss.
      Amerykanie postanowili zamienić wykryte fagi i sprawdzić, czy mogą one infekować bakterie wyizolowane przez drugiego studenta. Okazało się, że tak. Zaczęliśmy się więc zastanawiać, czy mimo pochodzenia z 2 różnych gąbek nie były to przypadkowo te same szczepy bakterii.
      By to rozstrzygnąć, zespół porównał DNA obu szczepów. Okazało się, że reprezentują one rodzinę Enterobacteriaceae. Warto odnotować, że do rodziny Enterobacteriaceae należy większość bakterii Gram-ujemnych wykrywanych w tlenowych hodowlach stolca. Bywa jednak, że jako drobnoustroje oportunistyczne jej przedstawiciele powodują zakażenia szpitalne.
      Choć szczepy były blisko spokrewnione, testy biochemiczne wskazały na różnice chemiczne między nimi. Te różnice są istotne dla ustalenia zakresu bakterii zakażanych przez faga [...]. Kontynuując badania, mamy nadzieję wyizolować i opisać więcej fagów z różnych ekosystemów mikrobiologicznych; może niektóre z nich uda się wykorzystać do leczenia lekoopornych infekcji bakteryjnych - podsumowuje Weiss.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...