Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

W Wielkim Zderzaczu Hadronów zaobserwowano zjawisko 50-krotnie rzadsze od bozonu Higgsa

Recommended Posts

Fizycy z Caltechu i CERN-u przeprowadzili badania, które pozwoliły im na obserwowanie niezwykle rzadkich zjawisk fizycznych. Dzięki wykorzystaniu eksperymentu CMS (Compact Muon Solenoid) mogli jako pierwsi w historii obserwować triplety złożone z bozonów W i Z. To bozony cechowania, będące nośnikami oddziaływań słabych, a więc jednego z czterech rodzajów oddziaływań podstawowych (pozostałe to oddziaływanie grawitacyjne, elektromagnetyczne i silne).

Różnica pomiędzy bozonami W i Z polega na tym, że bozon Z jest neutralny, a bozony W mają ładunek elektryczny (dodatni lub ujemny). Bozony W i Z są odpowiedzialne za radioaktywność, stanowią podstawowy element procesu termonuklearnego zachodzącego w Słońcu.

Do powstania tripletów doszło podczas zderzeń wysokoenergetycznych protonów przyspieszonych do prędkości bliskich prędkości światła. Podczas takich kolizji w niezwykle rzadkich przypadkach – w 1 na 1 000 000 000 000 zderzeń – pojawiają się triplety WWW, WWZ, WZZ i ZZZ. Jak mówi jeden z autorów badań, Zhicai Zhang, takie wydarzenia są 50-krotnie rzadsze niż pojawienie się bozonu Higgsa.

Jak mówi główny autor badań, profesor Harvey Newman, obserwacja tych tripletów nie była głównym celem eksperymentów. Jednak dzięki zebraniu danych na temat tego i innych rzadkich zjawisk, naukowcy mogą z coraz większą precyzją testować Model Standardowy. Takie testy są zaś konieczne, jeśli chcemy rozszerzyć nasze pojmowanie fizyki poza ten model.

Z obserwacji obrotu i rozkładu galaktyk wiemy, że musi istnieć ciemna materia, która wywiera oddziaływanie grawitacyjne na materię. Jednak ciemna materia nie mieści się w Modelu Standardowym. Nie ma tam miejsca na ciemne cząstki, na grawitację, model ten nie działa w skalach energii wczesnego wszechświata zaraz po Wielkim Wybuchu. Wiemy, że musi istnieć bardziej podstawowa od Modelu Standardowego, nieodkryta jeszcze teoria, mówi Newman.

Naukowcy przygotowują obecnie Wielki Zderzacz Hadronów do kolejnej trzyletniej kampanii badawczej, zaplanowanej na lata 2021–2024. Pod jej koniec główne eksperymenty LHC będą zdolne do zbierania 30-krotnie większej ilości danych niż obecnie.

Mamy tutaj duży, wciąż niezrealizowany potencjał. Ilość danych, jakie obecnie zbieramy, to jedynie kilka procent tego, co spodziewamy się gromadzić po rozbudowie CMS i LHC do High Luminosity LHC, który ma ruszyć w 2027 roku. Ma on pracować przez 10 lat. Jesteśmy dopiero na początku przewidzianych na 30 lat badań, dodaje Newman.

Szczegółowy opis eksperymentu, w ramach którego obserwowano triplety bozonów W i Z, można przeczytać na stronach CERN-u.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Bozony W i Z są odpowiedzialne za radioaktywność

Zdecydowanie uproszczenie, by nie powiedzieć....

8 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

stanowią podstawowy element procesu termonuklearnego zachodzącego w Słońcu

Hmm. Ten tego, ale jak powyżej.

8 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Z obserwacji obrotu i rozkładu galaktyk wiemy, że musi istnieć ciemna materia

Nie musi, bo fizyka nie musi być kompletna.

8 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Nie ma tam miejsca na ciemne cząstki, na grawitację

No i chyba wszystko. :)

8 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

model ten nie działa w skalach energii wczesnego wszechświata zaraz po Wielkim Wybuchu

Żaden model specjalnie tam nie działa, choć "zaraz" może znaczyć wiele.

8 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Wiemy, że musi istnieć bardziej podstawowa od Modelu Standardowego, nieodkryta jeszcze teoria

No kurna! Optymista. G*wno nie MUSI. Bóg może być niemiłosierny. ;)

8 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Naukowcy przygotowują obecnie Wielki Zderzacz Hadronów do kolejnej trzyletniej kampanii badawczej, zaplanowanej na lata 2021–2024.

No i tak trzymać Panowie. W mistykę wchodzimy jak już nie będzie roboty. :D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 10.07.2020 o 09:30, Astro napisał:
W dniu 10.07.2020 o 01:03, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Z obserwacji obrotu i rozkładu galaktyk wiemy, że musi istnieć ciemna materia

Nie musi, bo fizyka nie musi być kompletna.

Co do ciemnej materii, to się zgadzam nie musi.

Ale co masz na na myśli mówiąc, że fizyka nie musi być kompletna? Przewidujesz jakieś "dziury" w fizyce?

Edited by Sławko

Share this post


Link to post
Share on other sites

To pokazuje raczej luki w naszej wiedzy, a nie w fizyce, czyli niekompletną wiedzę. Jakoś nie umiem sobie wyobrazić niekompletnej fizyki.

Możemy nie rozumieć pewnych zjawisk fizycznych do czasu, aż ktoś odkryje prawa, które rządzą tymi zjawiskami. Sama fizyka jest taka jaka jest i moim zdaniem nie może istnieć niekompletna fizyka, niekompletna matematyka itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy warto wchodzić w twierdzenie Gödla, zatem może krótko przypomnę (bo już kiedyś było; na marginesie dodam, że fizyka sprowadza się właśnie do "praw"). Przyjmijmy "kompletność" fizyki, czyli to, że ruch gwiazd w Galaktyce (i galaktykach) determinowany jest wzajemnym przyciąganiem grawitacyjnym miliardów gwiazd i wszystkiego co tam jest (wszelkie obserwacje wskazują, że tak właśnie jest). Zbadajmy prędkości gwiazd w zależności od odległości od środka Galaktyki (galaktyk), a dostaniemy to (czysta obserwacja):

220px-GalacticRotation2.svg.png

Znaczy B jest ową obserwacją, a A przedstawia teoretyczną zależność przy przyjęciu, że masa rozłożona jest tak jak to co świeci, czyli to co obserwujemy. Wniosek jest prosty i oczywisty. W Galaktyce (galaktykach) istnieje ciemna materia, czyli taka, której nie widzimy. Teraz kwestia prosta - czym jest owo ścierwo? To pytanie padło już dziesiątki lat temu, a koncepcji możemy przyjąć wiele jak choćby czarne dziury, planety, neutrina, ciemni ludzie (czym dalej od środka Galaktyki tym ich więcej ;)) itd. Z tego właśnie powodu przez dziesięciolecia ludzkość podjęła setki (czasem kosztownych) projektów badawczych (tu ciężko nie oddać hołdu polskim astrofizykom - projekty OGLE), popełniła tysiące publikacji na ten temat i doszliśmy do jednego. Wszystko co nam do łba przychodzi  to ZDECYDOWANIE za mało by wytłumaczyć różnicę między B i A. Zatem Sławko, nie rozumiem Twojego stwierdzenia:

W dniu 12.07.2020 o 11:25, Sławko napisał:

Co do ciemnej materii, to się zgadzam nie musi.

vs

2 godziny temu, Sławko napisał:

moim zdaniem nie może istnieć niekompletna fizyka

Na jakiej podstawie się zgadzasz przyjmując powyższe? Według mnie to dość idiotyczne (bez urazy).

2 godziny temu, Sławko napisał:

To pokazuje raczej luki w naszej wiedzy, a nie w fizyce

Luki w naszej wiedzy są lukami w fizyce; nie inaczej.

P.S. W powyższym rozważaniu LUKĄ jest oczywiście rozbieżność między A i B, a skoro NIC co znamy nie może jej wyjaśnić, to wnioski są tylko dwa:
1. istnieje coś czego nie znamy (włączając w to jednorożce ;));
2. czegoś fundamentalnie nie rozumiemy/ źle rozumiemy (odnośnie podstaw fizyki). No i chyba tyle.

Dodam tylko (ad. 1), że poszukiwania "jednorożców" to większość kasy którą poświęcamy obecnie (właściwie od dłuższego czasu); do tej pory wniosek z obserwacji jest jeden: jednorożców ciągle nie widzimy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

... a Wasza dyskusja jest jednym z przykładów na zwykłe niezrozumienie rozmówcy, vel. posługiwanie się innym rodzajem słownictwa/skojarzeń. Inna "mapa neuronalna" w mózgu jako pierwsze skojarzenie.

Tak jak w wątku o robotach napisał peceed:

W dniu 18.06.2020 o 01:34, peceed napisał:

Jeśli coś jest bełkotem to tylko dlatego, że nie tworzy w mózgu odbiorcy informacji.

Dla Astro "fizyka" w tym przypadku to nauka, ta którą znamy, odkrywamy, tworzymy, a w związku z tym cały czas jakby z definicji jest niekompletna, bo ciągle coś odkrywamy i poprawiamy.

Dla Sławko "fizyka" to zjawiska fizyczne, które "są" (nawet jak ich nie potrafimy jeszcze obserwować i interpretować) i z jego definicji nie mogą być niekompletne.

EDIT: No, i zamiast spróbować zrozumieć rozmówcę tworzymy posty na "set" słów + obrazki :P

Edited by radar
  • Upvote (+1) 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, radar napisał:

Dla Astro "fizyka" w tym przypadku to nauka, ta którą znamy, odkrywamy, tworzymy, a w związku z tym cały czas jakby z definicji jest niekompletna, bo ciągle coś odkrywamy i poprawiamy.

A znasz jakąś inną fizykę? :) Chyba głupio dyskutować na poważnym forum o krasnoludkach. Przy okazji wydaje mi się, że z tego co pisze Sławko wynika, że traktuje raczej fizykę jak ja, spójrz przykładowo na:

17 godzin temu, Sławko napisał:

Sama fizyka jest taka jaka jest i moim zdaniem nie może istnieć niekompletna fizyka, niekompletna matematyka itp.

Oczywiście domyślam się, że Sławko uściśli, a dodam tylko (bez głębszego wchodzenia w filozofię), że

10 godzin temu, radar napisał:

Dla Sławko "fizyka" to zjawiska fizyczne, które "są" (nawet jak ich nie potrafimy jeszcze obserwować i interpretować)

ciekawe jak może być COŚ, czego NIE MA. :) Nie bardzo chce mi się zresztą wchodzić w kwestie typu na ile "elektron jest", bo już to wałkowaliśmy, ale niektórzy Radar (jak widzę) są wyjątkowo oporni... ;)

P.S. Istnienie jakiejś nieznanej nam "fizyki zjawiska" czy "matematyki procesu" to TYLKO pobożne życzenie. Tu jestem religijny i WIERZĘ, że rzeczywistość jest poznawalna (opisywalna formalnie), ale to tylko moja wiara; zatem Radar, ślicznie nawiązałeś do religii. :P

Powtórzę jeszcze po raz któryś, że złośliwcy lubią mawiać, iż wielomian odpowiednio wysokiego stopnia opisze każdy przebieg; podobnie odpowiednio skomplikowana matematycznie teoria również opisze niemal wszystko (nie to, bym powracał do strun, które niedawno tak maltretowaliśmy ;)). Czy zbliża nas to do odpowiedzi (o ontologii w fizyce też niedawno było) do fundamentów, czyli tego czym jest elektron itd? W końcu może tak naprawdę elektron wcale nie jest, co zresztą wielu ludzi uważa za całkiem prawdopodobne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyznaję rację radarowi. Ale Astro też ma rację! A to dlatego, że Astro przyjmuje (prawidłowo) słownikową definicję fizyki jako część nauki, czyli wiedzy. Patrząc w ten sposób Astro ma całkowitą rację. Ja natomiast wypowiedziałem się nieprecyzyjnie, stąd nieporozumienie. Oczywiście mówiąc o fizyce miałem na myśli wszystkie zjawiska fizyczne i ogół praw rządzących w naszym Wrzechświecie (praw już znanych i jeszcze tych niepoznanych), a nie fizykę jako naukę. Wynika to z tego, że staram się rozdzielić to co jest naszą wiedzą, od tego, co jest niejako rzeczywistością (jeśli mogę tak powiedzieć).

3 godziny temu, Astro napisał:

ciekawe jak może być COŚ, czego NIE MA.

To tak jak z kotem Schrödingera, jest żywy i martwy zarazem, więc również może coś być i nie być zarazem. To oczywiście żart, albo nie-żart zarazem.

Wiemy, że nie ma dziur w ciągu zbioru wszystkich liczb naturalnych (nie brakuje w środku liczb pomiędzy zerem a nieskończonością), pomimo że większości z nich nie znamy.

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Sławko napisał:

czywiście mówiąc o fizyce miałem na myśli wszystkie zjawiska fizyczne i ogół praw rządzących w naszym Wrzechświecie (praw już znanych i jeszcze tych niepoznanych)

Jak zwykle, ale mówimy różnymi jednak językami. Skąd masz pewność, że "istnieją jeszcze niepoznane"? Zdecydowanie staram się oddzielać fizykę od religii. :P W ogóle nie bardzo wierzę w "prawa rządzące", bo to niewiele różni się od "rządzącego demiurga".

23 minuty temu, Sławko napisał:

To tak jak z kotem Schrödingera, jest żywy i martwy zarazem, więc również może coś być i nie być zarazem. To oczywiście żart, albo nie-żart zarazem.

Dobrze, że tylko żart; bo ani przypiął, ani przyłatał...

24 minuty temu, Sławko napisał:

Wiemy, że nie ma dziur w ciągu zbioru wszystkich liczb naturalnych

Słabo.... Tylko alef zero?

Z "rządzeniem" dopowiem, że ni cholery nie wierzę w determinizm, ale widzę, że dla niektórych Kartezjusz wiecznie żywy. Szkoda. To naprawdę kiepski kościół.

Dopowiem jeszcze, że fizyka jest na takim poziomie, że istnienie "potencjalnych praw rządzących" (zwłaszcza wracając do ciemnej materii) jest co najmniej wątpliwa, naiwna i przedszkolna. Ale co kto lubi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, Astro napisał:

A znasz jakąś inną fizykę?

Znam różne znaczenia słowa "fizyka", jak wspomniane wyżej

12 godzin temu, Astro napisał:

zatem Radar, ślicznie nawiązałeś do religii.

Za dużo filozofujesz na stare lata :) Ponieważ

12 godzin temu, Astro napisał:

jak może być COŚ, czego NIE MA.

... powiedzieli XV wieczni fizycy o "eterze".

Zgodziłbym się, że jeśli jeszcze nie wiemy o "czymś" to jedynie wierzymy, że kiedyś to odkryjemy, ALE jest zbyt dużo znanych zjawisk niewyjaśnionych, teorii i paradoksów żeby wierzyć, że nie zostało nic do odkrycia :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Astro napisał:

Skąd masz pewność, że "istnieją jeszcze niepoznane"?

Stąd, że to forum istnieje. Gdyby nie istniały "niepoznane", to nikt nie zadawałby pytań, bo nie byłoby je po co zadawać.

10 godzin temu, Astro napisał:

Zdecydowanie staram się oddzielać fizykę od religii.

Jestem daleki od wyznawania jakiejkolwiek religii. Nawet wtedy, gdy błędnie stwierdzam, że coś działa tak, a nie inaczej, uznaję swój błąd, gdy tylko zorientuję się, że wygaduję bzdury, albo ktoś mi to udowodni (staram się z tego wyciągać wnioski i uczyć się na błędach).

Religia niemal nigdy nie uznaje swoich błędów. nawet wówczas, gdy błąd zostanie udowodniony, religia trwa przy swoim błędzie. Religie są także aroganckie i nie uznają innych możliwości, nie uznają kompromisów. Ponadto religie nie szukają odpowiedzi i nie dociekają prawdy (wbrew temu co często głoszą), bo one już prawdę znają(!), zwykle tą cudownie objawioną.

10 godzin temu, Astro napisał:

Słabo.... Tylko alef zero?

Zero należy do liczb naturalnych lub nie w zależności od przyjętej definicji. Czy przyjmiesz definicję z zerem czy bez, to dla ciągłości tego zbioru nie ma to znaczenia.

10 godzin temu, Astro napisał:

Z "rządzeniem" dopowiem, że ni cholery nie wierzę w determinizm, ale widzę, że dla niektórych Kartezjusz wiecznie żywy. Szkoda. To naprawdę kiepski kościół.

Dopowiem jeszcze, że fizyka jest na takim poziomie, że istnienie "potencjalnych praw rządzących" (zwłaszcza wracając do ciemnej materii) jest co najmniej wątpliwa, naiwna i przedszkolna. Ale co kto lubi.

Jak uważnie przeczytasz, to co sam napisałeś, to przekonasz się, że sam tkwisz w jakiejś swojej religii. Może czas na jakąś autorefleksję.

No i nie wiem skąd wnioski o ożywianiu Kartezjusza? On na miarę swoich czasów badał świat tak jak mógł i wyciągał z tego wnioski, tak samo jak my teraz w naszych czasach. Część z tego okazała się błędna, ale i obecnie powstające teorie też pewnie w większości okażą się błędne. W nauce to przecież jest normalne. Sądzę, że tak właśnie działa ewolucja nauki i naszej wiedzy. Jeśli coś z moich wypowiedzi pasuje ci do Kartezjusza, to OK. Nie przekreślałbym całości jego osiągnięć i filozofii tylko dlatego, że niektóre były błędne. Zresztą każdy wynik eksperymentu jest wartościowy, także ten błędny.

2 godziny temu, radar napisał:

jeśli jeszcze nie wiemy o "czymś" to jedynie wierzymy, że kiedyś to odkryjemy

Ja bym napisał, że mamy nadzieję, a nie że wierzymy (dlaczego? patrz wyżej). A ta nadzieja bierze się stąd, że każdego dnia, każdej chwili odkrywamy coś nowego i odpowiadamy na wcześniej zadane pytania. Stąd też przez ekstrapolację zakładamy, że skoro mamy nowe pytania, to przynajmniej na część z nich znajdziemy odpowiedź w jakimś skończonym czasie. Czego sobie i wszystkim życzę :)

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, radar napisał:

.. powiedzieli XV wieczni fizycy o "eterze".

 

13 godzin temu, Sławko napisał:

Ja bym napisał, że mamy nadzieję,

Porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu wchodzicie. O ile kilkaset lat temu obrazoburcze szukanie krótszej drogi do Indii (przy omijaniu oczywiście potworów morskich) miało sens i zaowocowało "odkryciem Ameryki", to dziś naprawdę to nie ma sensu. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 14.07.2020 o 12:54, Astro napisał:

Słabo.... Tylko alef zero?

21 godzin temu, Sławko napisał:

Zero należy do liczb naturalnych lub nie w zależności od przyjętej definicji. Czy przyjmiesz definicję z zerem czy bez, to dla ciągłości tego zbioru nie ma to znaczenia.

Pierwsze zdanie gorzej niż słabo. Nie chodziło o liczbę ZERO, tylko o alef zero, moc zbioru liczb naturalnych, czyli liczbę kardynalną:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Skala_alefów

Tak czy owak, z dziurami czy bez, moc zbioru liczb naturalnych jest taka sama jak moc zbioru liczb całkowitych czy wymiernych i wynosi alef zero. Są to zbiory przeliczalne.

W drugim zdaniu jest gorzej niż gorzej. W przypadku zbiorów zwykle nie operuje się pojęciem ciągłości, to  raczej dotyczy funkcji.Można jednak odwołać się do aksjomatu ciągłości https://pl.wikipedia.org/wiki/Aksjomat_ciągłości i wtedy od razu widać, że nie wiesz, o czym piszesz. Ciągła jest oś liczbowa, której odpowiada zbiór liczb rzeczywistych, zbiór liczb naturalnych nie jest nawet gęsty (zbiór liczb wymiernych jest gęsty).

Nie chcę się wdawać w szczegóły matematyczne, bo sam w którymś momencie mogę pobłądzić, chciałem tylko sprostować oczywiste błędy.

Podsumowując: Sławku, bądź łaskaw terminów nauk ścisłych używać wystarczająco ściśle, choćby w rozumieniu potocznym. Nie dysponujemy na tyle zaawansowaną techniką (według trzeciego prawa Clarke'a nieodróżnialną od magii), aby za każdym razem zgadywać, co masz na myśli. Nie mamy instrukcji obsługi do szklanych kul, a @Radar nie zawsze jest pozahoryzontalny.

 

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 14.07.2020 o 12:29, Sławko napisał:

To tak jak z kotem Schrödingera, jest żywy i martwy zarazem

Tyle razy to przerabialiśmy. Kot jest żywy lub martwy. Superpozycja to uogólniona suma logiczna a nie iloczyn.
I w ten sposób, jak już przetłumaczy się wzory na na język naturalny w poprawny sposób, to cały mistycyzm MK znika.
Jedyna "dziwność" to taka, że nie istnieje dokładniejszy opis którym prawdziwy byłby opis   (kot jest żywy) lub (kot jest martwy) i stan (żywy lub martwy) wynikał z klasycznej niewiedzy.

W dniu 14.07.2020 o 12:29, Sławko napisał:

więc również może coś być i nie być zarazem

Nie może. Stany "coś jest" i "czegoś nie ma" są ortogonalne.

W dniu 15.07.2020 o 00:13, Sławko napisał:

Religia niemal nigdy nie uznaje swoich błędów. nawet wówczas, gdy błąd zostanie udowodniony, religia trwa przy swoim błędzie.

Gdzie tam, religia udaje że błędu nigdy nie było, tylko ludzie niewłaściwie rozumieli. Aczkolwiek religie są różne.

W dniu 12.07.2020 o 11:25, Sławko napisał:

Ale co masz na na myśli mówiąc, że fizyka nie musi być kompletna? Przewidujesz jakieś "dziury" w fizyce?

Chodzi chyba o to, że zbiór praw opisujących fizykę może być nieskończony.

 

  • Upvote (+1) 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję szanownym Kolegom za cierpliwość i czas, którego to czasu jakoś ostatnio mi brakuje.

1 godzinę temu, peceed napisał:

Chodzi chyba o to, że zbiór praw opisujących fizykę może być nieskończony.

Jak najbardziej, choć istnieje również opcja, że skończony, ale jednak nieprzystawalny zbiór praw (odmienna "ontologia", do której jednak nie dojdziemy) tłumaczy to samo równie dobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 15.07.2020 o 22:31, Usher napisał:

Sławku, bądź łaskaw terminów nauk ścisłych używać wystarczająco ściśle, choćby w rozumieniu potocznym.

Masz całkowitą rację. Nie raz krytykowałem kogoś za nieścisłe wyrażanie się, a sam wpadam w tą pułapkę.

W dniu 15.07.2020 o 22:31, Usher napisał:

Nie chodziło o liczbę ZERO, tylko o alef zero

Z drugiej strony, nie jestem aż tak biegły w matematyce i ciągle się czegoś uczę. Dzięki za te wyjaśnienia.

Krytykę przyjmuję na klatę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo ale to  bardzo rzadko zaglądam na forum - co każdemu zresztą polecam. 
Ale czasem nie ścierpię jak już zajrzę :)

Cytat

To tak jak z kotem Schrödingera, jest żywy i martwy zarazem, więc również może coś być i nie być zarazem. To oczywiście żart, albo nie-żart zarazem.

Od kilkudziesięciu lat już wiemy że kota nie ma.  Kiedyś był żywy lub martwy, potem był żywy i martwy, ale teraz go po prostu nie ma. Patrzyliśmy na coś co nam się wydawało kotem i dlatego przypisywaliśmy temu atrybuty: żyje, nie żyje.
Gdy już znamy pola - kot nie ma znaczenia. Kot miał znaczenie gdy operowaliśmy na aparacie językowym i matematycznym cząstek i fal.
BTW. Wirtuale też nie istnieją - są jedynie artefaktem matematyki jaką zastosowaliśmy do opisu pól.

Cytat

więc również może coś być i nie być zarazem

Choć kpiarsko to napisałeś to z punktu widzenia różnych obserwatorów jak najbardziej coś może być i nie być. Z tego właśnie wynika promieniowanie Hawkinga.

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, thikim napisał:

Kot miał znaczenie gdy operowaliśmy na aparacie językowym i matematycznym cząstek i fal.

A kiedy ten aparat trafił na złomowisko?
 

13 godzin temu, thikim napisał:

BTW. Wirtuale też nie istnieją - są jedynie artefaktem matematyki jaką zastosowaliśmy do opisu pól.

Hmm...  pola są (jedynie?) artefaktem matematyki jaką zastosowaliśmy do opisu (mikro)świata :D
 

13 godzin temu, thikim napisał:

Z tego właśnie wynika promieniowanie Hawkinga.

?
(niezależnie od tego, że promieniowanie Hawkinga to tylko hipoteza)

A kot? Dalej miauczy (lub nie miauczy) w swoim pudełku... :D

Edited by ex nihilo

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, ex nihilo napisał:

(niezależnie od tego, że promieniowanie Hawkinga to tylko hipoteza)

To jakaś kolejna próba tworzenia free-energy za pomocą generatora zamocowanego do trumny Maxa Plancka?
Promieniowanie Hawkinga jest niezbędne dla utrzymania konsystencji fizyki, problemem był jego brak w nadmiernie uproszczonym obliczeniowo modelu.

23 godziny temu, thikim napisał:

Gdy już znamy pola - kot nie ma znaczenia. Kot miał znaczenie gdy operowaliśmy na aparacie językowym i matematycznym cząstek i fal.

To bzdura, bo kot "istnieje" niezależnie czy posługujemy się cząstkami, czy falami czy polami. I to istnienie kota niesie za sobą najmniej "filozoficznych" kontrowersji.

23 godziny temu, thikim napisał:

Patrzyliśmy na coś co nam się wydawało kotem i dlatego przypisywaliśmy temu atrybuty: żyje, nie żyje.

Co należy rozumieć jako podział na dwie makroskopowo różne, klasyczne, historie/stany. Cała zabawa sprowadza się do tego, że mechanika kwantowa nie ma granic stosowalności i formalizm MK działa zawsze. Żywy lub martwy kot oznacza, że mamy superpozycję gigantycznej ilości stanów i dominujący wkład posiadają takie które da się przypisać do jednej z dwóch jednoznacznych klasycznie klas: żywy lub martwy, bez wnikania w detale opisu "mikro". Niezależnie jaki opis "mikro" przyjmiemy, to wciąż musi być prawdą.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, peceed napisał:

Promieniowanie Hawkinga jest niezbędne dla utrzymania konsystencji fizyki, problemem był jego brak w nadmiernie uproszczonym obliczeniowo modelu.

Wciąż dyskusyjne, ale poniekąd tak, bo termodynamika MUSI działać! ;) Na usprawiedliwienie kolegi Nihilo

W dniu 9.08.2020 o 04:54, ex nihilo napisał:

promieniowanie Hawkinga to tylko hipoteza

muszę dodać, że "jest niezbędne" (teoretycznie) i "JEST" to dwie różne rzeczy. Nikt jeszcze promieniowania Hawkinga nie pomierzył... Przy okazji wciąż owo promieniowanie ma naturę raczej "jednorożcową".

17 godzin temu, peceed napisał:

To jakaś kolejna próba tworzenia free-energy za pomocą generatora zamocowanego do trumny Maxa Plancka?

Tu free-energy koledze Nihilo bym nie imputował. ;)

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, ex nihilo napisał:

Hipoteza to hipoteza - niezależnie od jej ew. niezbędności i innych takich. I nie ma zmiłuj.

Cały nasz obraz świata, jakikolwiek by on nie był, musi być hipotezą. Do pewnych zdań (pytań) możemy przyporządkować liczby z przedziału (0,1). Nigdy nie ma 1 i 0, ale przyjmujemy takie wartości dla wygody, jako uproszczenie.
Jest wielką naiwnością sądzić, że jedyną opcją  na uzyskanie praktycznej pewności jest bezpośrednia obserwacja. Dla większości fizyków teoretycznych istnienie promieniowania Hawkinga to znacznie, znacznie więcej niż 5 sigma. Oczywiście wymaga to rozbudowanego modelu rzeczywistości. Dla humanistów to 50%, tzn. promieniowanie Hawkinga może być, albo może go nie być, a jedynym sposobem na zmianę tych tych procentów jest obserwacja, najlepiej gołym okiem.
BTW. ciekawe ile osób zdaje sobie sprawę, że promieniowanie Hawkinga to nie tylko fotony: wylecieć może naprawdę wszystko, jednorożec a nawet słoń. Fotony są tylko "bardziej" prawdopodobne :)
W wersji hardcore do momentu kiedy nie złapiemy tego słonia nie można mówić o doświadczalnym potwierdzeniu promieniowania Hawkinga :P

 

 

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, peceed napisał:

Dla humanistów to 50%

:D Może niekoniecznie dla humanistów, ale często dla tępogłowych (i z małym czółkiem ;)) fizyków od obserwacji. Generalnie każdy może się mylić, ale historia pokazuje, że niejednokrotnie ci którzy obserwowali wywalali świat do góry nogami tym, których zwiemy teoretykami. :)

Całkiem na marginesie (dla niezbyt siedzących w temacie) możliwość zaobserwowania promieniowania Hawkinga to wciąż baaaardzo wiele rzędów wielkości poniżej naszych zdolności detekcji. Nie sądzę by cokolwiek w tym temacie "drgnęło" w ciągu najbliższych kilku tysięcy lat. :(

Całkiem już na marginesie: "więcej niż 5 sigma" w tej kwestii to religia. :)

Ed. Pewność (teoretyczna) często bierze się z błędnie przyjętej "oczywistości", która wcale oczywistością nie jest, a przypomnę, że w kwestii RZECZYWISTOŚCI daleko nam do pewności.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Astro napisał:

Generalnie każdy może się mylić, ale historia pokazuje, że niejednokrotnie ci którzy obserwowali wywalali świat do góry nogami tym, których zwiemy teoretykami. :)

Postęp w fizyce zbliża nas do "ostatecznego rozwiązania" ;), zatem z czasem charakter fizyki ulega zmianie i kolejne obserwacje (doświadczenia) mają coraz mniejszą szansę istotnych modyfikacji obrazu świata: w pewnym momencie coraz bardziej istotna staje się dalsza kompaktyfikacja opisu.

11 godzin temu, Astro napisał:

Całkiem już na marginesie: "więcej niż 5 sigma" w tej kwestii to religia. :)

Niestety nie, w porządnej analizie bayesowskiej wychodzi znacznie więcej bo alternatywą jest częściowe pozbycie się zasad termodynamiki a do tego to promieniowanie to nie jest niezależny byt tylko inherentna konsekwencja teorii.
 

11 godzin temu, Astro napisał:

Pewność (teoretyczna) często bierze się z błędnie przyjętej "oczywistości", która wcale oczywistością nie jest, a przypomnę, że w kwestii RZECZYWISTOŚCI daleko nam do pewności.

Wszystkie szacowania prawdopodobieństw są subiektywne i zależą od modelu.
Doświadczenie żuczka może być takie, że skoro przeżył 10 spotkań z drapieżnikami to jest prawie nieśmiertelny. My wiemy, że ma nikłe szanse przeżyć kolejne. Pewność fizyka może mieć charakter tej żuczkowej, ale lepszej nie ma i nie może mieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wielki Zderzacz Hadronów, a dokładniej jeden z jego mniejszych eksperymentów – LHCb – zarejestrował nowy rodzaj pentakwarka oraz nigdy wcześniej nie widzianą parę tetrakwarków, w skład której wchodzi nowy typ tetrakwarka. Tym samym rodzina hadronów powiększyła się o trzech egzotycznych członków.
      Kwarki to cząstki elementarne. Zwykle kwarki łączą się w grupy po dwa lub trzy, tworząc hadrony. Z trzech kwarków składają się np. protony i neutrony tworzące jądro atomu. Czasem jednak kwarki łączą się w grupy po cztery czy pięć, wówczas mówimy o tetra- i pentakwarkach. ich istnienie przewidziano teoretycznie w tym samym czasie, co istnienie „zwykłych” hadronów. Jednak tetra- i pentakwarki obserwujemy dopiero od początku obecnego wieku.
      Większość odkrytych tetra- i pentakwarków zawiera kwark powabny i antykwark powabny, a pozostałe kwarki to kwark górny, dolny, dziwny lub ich antycząstki. Jednak w ciągu ostatnich lat naukowcy przy LHCb zaczęli rejestrować inne rodzaje egzotycznych hadronów.
      Tak jest i tym razem. Uczeni z LHCb poinformowali właśnie, że podczas rozpadu mezonów B o ładunku ujemnym, zarejestrowano pentakwarka złożonego z kwarka powabnego, antykwarka powabnego oraz kwarków górnego, dolnego i dziwnego. To pierwszy znany pentakwark zawierający kwark dziwny. Poziom ufności (σ) wynosi w przypadku tej obserwacji wynosi 15, czyli znacznie więcej niż sigma 5 przy którym fizycy mówią o odkryciu nowej cząstki.
      Drugie odkrycie to podwójnie naładowany tetrakwark o otwartym powabie, składający się z kwarka powabnego, antykwarka dziwnego, kwarka górnego i antykwarka dolnego. Towarzyszył mu neutralny tetrakwark. W przypadku tetrakwarka podwójnie naładowanego σ=6,5, a w przypadku jego towarzysza jest to 8, więc w obu przypadkach możemy mówić o odkryciu. To pierwszy raz, gdy odkryto parę tetrakwarków.
      Im więcej badań przeprowadzamy, tym więcej odkrywamy egzotycznych hadronów. To podobna sytuacja jak w latach 50. ubiegłego wieku, gdy naukowcy trafili na całe „zoo cząstek”, dzięki czemu w latach 60. mogli stworzyć kwarkowy model hadronów. Teraz tworzymy „zoo cząstek 2.0”" – powiedział koordynator projektu LHCb Niels Tuning.
      Obecnie niektóre modele teoretyczne opisują egzotyczne hadrony jako pojedyncze cząstki składające się ze ściśle powiązanych ze sobą kwarków. Natomiast według innych modeli są to pary luźno powiązanych standardowych hadronów, tworzących struktury podobne do molekuł. Dopiero kolejne badania pozwolą odpowiedzieć na pytanie, czym naprawdę są egzotyczne hadrony.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dzisiaj, po trzech latach przerwy, Wielki Zderzacz Hadronów (LHC) ponownie podejmuje badania naukowe. Największy na świecie akcelerator cząstek będzie zderzał protony przy rekordowo wysokiej energii wynoszącej 13,6 teraelektronowoltów (TeV). To trzecia kampania naukowa od czasu uruchomienia LHC.
      Przez trzy ostatnie lata akcelerator był wyłączony. Trwały w nim prace konserwatorskie i rozbudowywano jego możliwości. Od kwietnia w akceleratorze znowu krążą strumienie cząstek, a naukowcy przez ostatnich kilka tygodni sprawdzali i dostrajali sprzęt. Teraz uznali, że wszystko działa, jak należy, uzyskano stabilne strumienie i uznali, że LHC może rozpocząć badania naukowe.
      W ramach rozpoczynającej się właśnie trzeciej kampanii naukowej LHC będzie pracował bez przerwy przez cztery lata. Rekordowo wysoka energia strumieni cząstek pozwoli na uzyskanie bardziej precyzyjnych danych i daje szanse na dokonanie nowych odkryć.
      Szerokość wiązek protonów w miejscu ich kolizji będzie mniejsza niż 10 mikrometrów, co zwiększy liczbę zderzeń, mówi dyrektor akceleratorów i technologii w CERN, Mike Lamont. Uczony przypomina, że gdy podczas 1. kampanii naukowej odkryto bozon Higgsa, LHC pracował przy 12 odwrotnych femtobarnach. Teraz naukowcy chcą osiągnąć 280 odwrotnych femtobarnów. Odwrotny femtobarn to miara liczby zderzeń cząstek, odpowiadająca około 100 bilionom zderzeń proton-proton.
      W czasie przestoju wszystkie cztery główne urządzenia LHC poddano gruntowym remontom oraz udoskonaleniom ich systemów rejestracji i gromadzeniach danych. Dzięki temu mogą obecnie zebrać więcej informacji o wyższej jakości. Dzięki temu ATLAS i CMS powinny zarejestrować w obecnej kampanii więcej kolizji niż podczas dwóch poprzednich kampanii łącznie. Całkowicie przebudowany LHCb będzie zbierał dane 10-krotnie szybciej niż wcześniej, a możliwości gromadzenia danych przez ALICE zwiększono aż 55-krotnie.
      Dzięki tym wszystkim udoskonaleniom można będzie zwiększyć zakres badań prowadzonych za pomocą LHC. Naukowcy będą mogli badać bozon Higgsa z niedostępną wcześniej precyzją, mogą zaobserwować procesy, których wcześniej nie obserwowano, poprawią precyzję pomiarów wielu procesów, które mają fundamentalne znaczenie dla zrozumienia fizyki, asymetrii materii i antymaterii. Można będzie badać właściwości materii w ekstremalnych warunkach temperatury i gęstości, eksperci zyskają nowe możliwości poszukiwania ciemnej materii.
      Fizycy z niecierpliwością czekają na rozpoczęcie badań nad różnicami pomiędzy elektronami a mionami. Z kolei program zderzeń ciężkich jonów pozwoli na precyzyjne badanie plazmy kwarkowo-gluonowej, stanu materii, który istniał przez pierwszych 10 mikrosekund po Wielkim Wybuchu. Będziemy mogli przejść z obserwacji interesujących właściwości plazmy kwarkowo-gluonowej do fazy precyzyjnego opisu tych właściwości i powiązania ich z dynamiką ich części składowych, mówi Luciano Musa, rzecznik prasowy eksperymentu ALICE.
      Udoskonalono nie tylko cztery zasadnicze elementy LHC. Również mniejsze eksperymenty – TOTEM, LHCf, MoEDAL czy niedawno zainstalowane FASER i SND@LHC – pozwolą na badanie zjawisk opisywanych przez Model Standardowy oraz wykraczających poza niego, takich jak monopole magnetyczne, neutrina czy promieniowanie kosmiczne.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Doktor Agnieszka Dziurda z Instytutu Fizyki Jądrowej PAN stoi na czele międzynarodowego zespołu naukowego, który w CERN prowadzi badania nad oscylacjami cząstek pomiędzy światem materii i antymaterii. Co prawda materia i antymateria wydają się swoimi przeciwieństwami, jednak istnieją cząstki, które raz zachowują się jak należące do świata materii, a raz antymaterii. Grupa doktor Dziurdy zmierzyła właśnie ekstremalne tempo oscylacji takich cząstek.
      Naukowcy wzięli na warsztat mezony Bs0 i za pomocą detektora LHCb z niespotykaną dotychczas dokładnością zbadali ich oscylacje. Nie byli pierwszymi, którzy podjęli się tego zadania. Już w 2006 roku w amerykańskim Fermilab mierzono to zjawisko. Nam udało się teraz poprawić dokładność pierwotnego pomiaru aż o dwa rzędy wielkości, chwali się doktor Dziurda.
      Materia widzialna jest złożona głównie z kwarków górnych, dolnych, elektronów i neutrin elektronowych. Na przykład jądra atomów zbudowane są z protonów (składających się z 2 kwarków górnych i 1 kwarka dolnego) oraz neutronów (1 kwark górny i 2 kwarki dolne). Model Standardowy klasyfikuje kwark górny, dolny, elektron i neutrino elektronowe jako cząstki jednej generacji. Istnieją jeszcze dwie inne generacje, z cząstkami o podobnych właściwościach, ale coraz bardziej masywnych.
      Kwarki nie występują swobodnie. Łączą się z innymi kwarkami. A najprostsze takie połączenie tworzy mezon, złożony z par kwark-antykwark. Mezony mogą przenosić ładunek elektryczny, lecz nie muszą. Te pozbawione ładunku elektrycznego, określane jako neutralne, wykazują frapującą cechę: oscylują między postacią materialną a antymaterialną. My skupiliśmy się na analizie częstotliwości oscylacji neutralnych mezonów zawierających kwark piękny b z trzeciej generacji i kwark dziwny s z drugiej, oznaczonych jako Bs0, mówi doktor Dziurda.
      Mezony są niestabilne i rozpadają się w czasie pikosekund. Jedna pikosekunda to 0,000000000001. Jednak zgodnie z zasadami mechaniki kwantowej, produkty rozpadu neutralnych mezonów są różne, w zależności od tego, czy w momencie rozpadu znajdowały się w świecie materii czy antymaterii. Zatem dopiero po zarejestrowaniu i zidentyfikowaniu produktów rozpadu danego mezonu mogliśmy ustalić, czy rozpadł się on jako reprezentant świata materii, czy antymaterii. Połączenie tej wiedzy z informacją o naturze cząstki w momencie produkcji pozwoliło nam na pomiar częstotliwości oscylacji, stwierdza polska uczona.
      Zespół Dziurdy przeanalizował mezony Bs0 powstałe w latach 2015–2018 w Wielkim Zderzaczu Hadronów jako wynik zderzeń proton-proton o łącznej energii 13 TeV (teraelektronowoltów). Badania wykazały, że mezony te oscylują pomiędzy materią i antymaterią 3 tryliony razy na sekundę. To aż 300-krotnie szybciej niż oscylacje typowego cezowego zegara atomowego.
      Badania takie nie tylko potwierdzają przewidywania mechaniki kwantowej, ale pozwalają zawęzić też obszar poszukiwania nieznanych cząstek spoza Modelu Standardowego.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Badacze z całego świata będą po raz drugi debatować nad przyszłością nowego kierunku badań w Wielkim Zderzaczu Hadronów pod Genewą, który ma zaowocować szczegółowymi pomiarami wysokoenegetycznych neutrin oraz otworzy nowe drogi poszukiwań ciemnej materii. Współautorem dyskutowanej propozycji nowego eksperymentu FLArE jest dr Sebastian Trojanowski z AstroCeNT i Zakładu Fizyki Teoretycznej NCBJ.
      Planowane ponowne uruchomienie Wielkiego Zderzacza Hadronów jest jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w świecie fizyki. Przy tej okazji, zostanie również zainicjowany nowy kierunek badań w LHC, obejmujący pomiary wysokoenergetycznych neutrin oraz poszukiwania śladów nowej fizyki w kierunku wzdłuż osi wiązki zderzenia protonów. Ten nietypowy sposób wykorzystania zderzacza został zaproponowany przez autorów koncepcji detektora FASER (odnośniki w uzupełnieniu). Jednym z jego pomysłodawców był dr Sebastian Trojanowski związany z ośrodkiem badawczym AstroCeNT przy Centrum Astronomicznym im. Mikołaja Kopernika PAN oraz z Narodowym Centrum Badań Jądrowych.
      Choć eksperyment FASER ma dopiero zacząć zbierać dane w najbliższym czasie, to już zadajemy sobie pytanie, jak rozwinąć ten pomysł do jeszcze ambitniejszego projektu w dalszej przyszłości – mówi dr Trojanowski. Dyskusje na ten temat zgromadzą w dniach 27-28 maja (w formule zdalnej) około 100 badaczy z całego świata zajmujących się fizyką cząstek elementarnych. Na spotkaniu inżynierowie z CERN zaprezentują również wstępne plany dotyczące budowy nowego laboratorium podziemnego, które mogłoby pomieścić większą liczbę eksperymentów skupionych wzdłuż osi wiązki zderzenia. Jest to projekt długofalowy, który ma na celu maksymalizację potencjału badawczego obecnego zderzacza, który powinien służyć nauce jeszcze wiele lat.
      Wśród kilku eksperymentów proponowanych do umieszczenia w nowym laboratorium jest m.in. bezpośredni spadkobierca detektora FASER. Eksperyment, nazwany roboczo FASER 2, znacząco poszerzyłby potencjał odkrywczy obecnego detektora. Choć ani obecny, ani proponowany przyszły eksperyment nie dają możliwości bezpośredniej obserwacji ciemnej materii, to umożliwiają one poszukiwanie postulowanych teoretycznie niestabilnych cząstek, które mogą pośredniczyć w jej oddziaływaniach.
      O krok dalej idą autorzy kwietniowego artykułu opublikowanego w czasopiśmie Physical Review D, prof. Brian Batell z Uniwersytetu w Pittsburgu w USA, prof. Jonathan Feng z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine oraz dr Trojanowski. Proponują oni sposób na bezpośrednią obserwację lekkich cząstek ciemnej materii w nowym laboratorium. W tym celu sugerują umieszczenie tam nowego detektora, nazwanego FLArE (ang. Forward Liquid Argon Experiment), wykorzystującego technologię ciekło-argonowej komory projekcji czasowej oraz wstępny sygnał w postaci błysku (ang. flare) scyntylacyjnego. Detektor taki byłby nowym narzędziem do bezpośredniego poszukiwania cząstek ciemnej materii poprzez badanie ich oddziaływań przy bardzo wysokich energiach oraz przy laboratoryjnie kontrolowanym strumieniu takich cząstek. Jest to metoda wysoce komplementarna względem obecnych podziemnych eksperymentów poszukujących cząstek pochodzących z kosmosu lub produkowanych przez promieniowanie kosmiczne – argumentuje dr Trojanowski.
      Pomysł na nowy detektor FLArE został błyskawicznie włączony we wstępne plany inżynieryjne nowego laboratorium oraz w dyskusje eksperymentalne, również te dotyczące przyszłych badań neutrin w LHC. Czas pokaże, czy projekt ten będzie kolejnym sukcesem na miarę FASERa, czy też zostanie zastąpiony jeszcze lepszym rozwiązaniem – komentuje dr Trojanowski. Jedno jest pewne: fizycy nie próżnują i nie ustają w wysiłkach w celu lepszego poznania praw rządzących naszym światem.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas ostatnich badań w CERN zdobyto dane, które – jeśli zostaną potwierdzone – będą oznaczały, że doszło do naruszenia Modelu Standardowego. Dane te dotyczą potencjalnego naruszenia zasady uniwersalności leptonów. O wynikach uzyskanych w LHCb poinformowano podczas konferencji Recontres de Moriond, na której od 50 lat omawia się najnowsze osiągnięcia fizyki oraz w czasie seminarium w CERN.
      Podczas pomiarów dokonywanych w LHCb porównywano dwa typy rozpadu kwarków powabnych. W pierwszym z nich pojawiają się elektrony, w drugim miony. Miony są podobne do elektronów, ale mają około 200-krotnie większą masę. Elektron, mion i jeszcze jedna cząstka – tau – to leptony, które różnią się pomiędzy sobą zapachami. Zgodnie z Modelem Standardowym, interakcje, w wyniku których pojawiają się leptony, powinny z takim samym prawdopodobieństwem prowadzić do pojawiania się elektronów i mionów podczas rozpadu kwarka powabnego.
      W roku 2014 zauważono coś, co mogło wskazywać na naruszenie zasady uniwersalności leptonów. Teraz, po analizie danych z lat 2011–2018 fizycy z CERN poinformowali, że dane wydają się wskazywać, iż rozpad kwarka powabnego częściej dokonuje się drogą, w której pojawiają się elektrony niż miony.
      Istotność zauważonego zjawiska to 3,1 sigma, co oznacza, iż prawdopodobieństwo, że jest ono zgodne z Modelem Standardowym wynosi 0,1%. Jeśli naruszenie zasady zachowania zapachu leptonów zostanie potwierdzone, wyjaśnienie tego procesu będzie wymagało wprowadzenie nowych podstawowych cząstek lub interakcji, mówi rzecznik prasowy LHCb profesor Chris Parkes z University of Manchester.
      Rozpad kwarka powabnego prowadzi do pojawienia się kwarka dziwnego oraz elektronu i antyelektronu lub mionu i antymionu. Zgodnie z Modelem Standardowym w procesie tym pośredniczą bozony W+ i Z0. Jednak naruszenie zasady uniwersalności leptonów wskazuje, że zaangażowana w ten proces może być jakaś nieznana cząstka. Jedna z hipotez mówi, że jest to leptokwark, masywny bozon, który wchodzi w interakcje zarówno z leptonami jak i z kwarkami.
      Co istotne, dane z LHCb zgadzają się z danymi z innych anomalii zauważonych wcześniej zarówno w LHCb, jak i obserwowanych od 10 lat podczas innych eksperymentów na całym świecie. Nicola Serra z Uniwersytetu w Zurichu mówi, że jest zbyt wcześnie by wyciągać ostateczne wnioski. Jednak odchylenia te zgadzają się ze wzorcem anomalii obserwowanych przez ostatnią dekadę. Na szczęście LHCb jest odpowiednim miejscem, w którym możemy sprawdzić potencjalne istnienie nowych zjawisk fizycznych w tego typu rozpadach. Musimy przeprowadzić więcej pomiarów.
      LHCb to jeden z czterech głównych eksperymentów Wielkiego Zderzacza Hadronów.Jego zadaniem jest badanie rozpadu cząstek zawierających kwark powabny.
      Artykuły na temat opisanych tutaj badań zostały opublikowane na stronach arXiv oraz CERN.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...