Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Rekomendowane odpowiedzi

A jeżeli proces jest jednokierunkowy i rzekomo przez to nie potrafisz udowodnić jego prawdziwości

 

Ależ dla siebie mam dowody

Dowód to dowód, nie ma czegoś takiego jak "dowód dla mnie", "dowód dla niego". Przekonaj mnie.

 

tyle że jeśli ty chcesz mieć swoje to sam musisz je pozyskać u siebie.

Ale ja już poprosiłem wcześniej: podaj dokładne widmo, która powoduje, że szczenię odruchowo ssie pierś matki. Przecież sam podałeś ten fakt jako przykład na prawdziwość twierdzenia o istnieniu PM. A skoro uważasz, że masz na to dowód, to go zaprezentuj w postaci dokładnego widma fali oraz badania przeprowadzonego z uwzględnieniem grupy kontrolnej. Trzymaj się faktów.

 

W ogóle nie wspomnę już o tym, że niemożliwe jest indukowanie pola w nieskończoność, bo energia jest skwantowana i w pewnym momencie schodzisz poniżej minimalnej możliwej wartości energii. Sorry.

 

Ja tylko podpowiadam z grubsza ale szczegóły każdy musi sam i tu problem np. cóż ze kolega opowie ci o swojej wakacyjnej przygodzie

Ale trzymajmy się przykładu psa ssącego pierś. To przecież świetny przykład, każdy może go zaobserwować i gdyby tylko PM istniały, dałoby radę udowodnić na tym przykładzie prawdziwość ich istnienia w sposób powtarzalny. No, chyba, że z tą prawdziwością jest kiepsko? :>

 

firmy płacą krocie za reklamy żeby cię do czegoś przykleić

Jak zwykle się zaczyna: "nie potrafię gadać konkretów, to będę gadał o całym świecei dookoła, byle tylko nie wyszło, że nie mam więcej do powiedzenia na temat"

 

Co do pomiarów samo przypięcie elektrod już fałszuje pomiar, do tego najczulszymi odbiornikami jest materia żywa a struktury wykonane sztucznie już tych fal nie potrafią odebrać lecz odbierają inne . Poczytaj o antenach (prętach) lachera (chyba) 8)

Skoro nie potrafisz tych fal zmierzyć ani podać ich parametrów, to jaki masz dowód na to, że to one powodują taką, a nie inną reakcję organizmu? Skoro nie wykonałeś pomiaru, to znaczy to, że nie masz żadnego dowodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proszę nie mieszać Mojżesza z peemem.

Proponuję założenie osobnego wątku dla tej osobliwej teorii.

Także w dziake "Ciekawostki", ewentualnie "Psychologia".

 

Coś na obecny wątek:

Jakkolwiek to, co powiedziałeś do momentu

Sprwą zbadaną jest że mysli wyzwalają aktywność mózgową (drgania elektromagnetyczne) te nerwami poruszają się do mięśni ale nie tylko GENERUJĄ RÓWNIEŻ POLA ELEKTROMAGNETYCZNE które jako fale (jak radiowa przemierzają ciało ale i nie tylko) które odziałowywują na całe ciało zapisując się w nim (jak hologram na żelatynie - czyli w całej objętości). Całość pól zapisanych przez jednostkę (człowieka, zwierze, drzewo, kamień) to POLE MORFOGENETYCZNE które jest niesamowicie pojemne , przestrzenne a w swym elektrycznym zapisie nieśmiertelne i niezmiene (nawet pomimo śmierci tworzącego ), indywidualne , fala elektryczna rozchodzi się w nieskończoność

byłoby prawdziwe, reszta jest zwykłą spekulacją/filozofią życia/specyficzną religią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tymeknafali
Proszę nie mieszać Mojżesza z peemem.

Proponuję założenie osobnego wątku dla tej osobliwej teorii.

Także w dziake "Ciekawostki", ewentualnie "Psychologia".

Wybacz, ale to Ja prosiłem chłopaków o wytłumaczenie czym to jest, jeśli ktoś jest winien że ten wątek się tu pojawił, to tylko Ja!! NIE CZEPIAĆ się Waldiego!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego "czepiać się"? Staram się uzyskać odpowiedź, którą obiecywał mi w ciągu paru ostatnich miesięcy kilka razy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dowód to dowód, nie ma czegoś takiego jak "dowód dla mnie", "dowód dla niego". Przekonaj mnie.

 

Ok. To podaj mi dowód że Twoja Mama (dziewczyna) cię kocha .  8) (i tylko nie pisz o pieluchach itp. bo to są po-szlaki)

 

i co wysiadasz??  a jednak jest coś w tobie co wie że tak jest.

 

podaj dokładne widmo, która powoduje, że szczenię odruchowo ssie pierś matki

 

O prętach lachera oczywiście nie czytałeś, odpowiem krótko pytaniem - jak byłeś dzieckiem i sałeś pierś to z jakiej fali korzystałeś??  a z jakiego widma fal teraz korzystasz??

 

Konstrukcja przestrzenna białka, protein ,komórek, DNA jako antenny jest tak zawikłana że nasza współczesna elektronika jest zbyt w powijakach (nie mówiąc o czułości) by próbować to mierzyć czy odwzorowywać (informacja jest przeciętnie paczkowana z częstotliwością 2 do 90 Hz bo tak pracuje mózg)

 

 

W ogóle nie wspomnę już o tym, że niemożliwe jest indukowanie pola w nieskończoność, bo energia jest skwantowana i w pewnym momencie schodzisz poniżej minimalnej możliwej wartości energii. Sorry.

 

Skwantowana oznacza nie ciągła (może przyjmować tylko określone częstotliwości i amplitudy) lepiej posługiwać się eV (elektronowoltem) , tylko że procesy poniżej 1 eV są kiepsko mierzalne do tego zachodzą kierunkowo, a o mierzeniu energi na poziomie Planca to jeszcze długo mowy nie będzie. Tymczasem nawet światło widzialne może nieść informację zawartą w pojedyńczych fotonach (płaszczyzna polaryzacji, opóźnienia między kolejnymi fotonami, modulacja amplitudy w czasie, wielokanałowość itd. o fotonach bliźniaczych już nie mówiąc i antymatri i neutin nie ruszając)

 

Skoro nie wykonałeś pomiaru, to znaczy to, że nie masz żadnego dowodu

 

Każdy wykonuje ich miliardy na sek (pomyś o komórkach czuciowych,zapachowych,termicznych, optycznych, neuronowych, synapsach) tyko do świadomości przedostaje się określone ,, widmo , pasmo" założone przez filtr  kultury, doświadczenia, potrzeb , celów , marzeń, przyzwyczajeń jednym słowem filtr świadomości - wystarczy powoli go przestroić (dorastanie, doświadczenie, oczytanie, ciekawość) i zaczynasz to samo postrzegać inaczej. (nie piszę o gwałtownym usunięciu filtra bo to może skończyć się opętaniem, schizofrenią).

 

Proszę nie mieszać Mojżesza z peemem

 

Mojżesz się zmieszać nie da  ;D bo był ekspertem w tej dziedzinie PM. 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dowód to dowód, nie ma czegoś takiego jak "dowód dla mnie", "dowód dla niego". Przekonaj mnie.

Ok. To podaj mi dowód że Twoja Mama (dziewczyna) cię kocha .  8) (i tylko nie pisz o pieluchach itp. bo to są po-szlaki)

Nie mam na to dowodu i nie potrzebuję, bo nie jest to fakt naukowy. Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie mieszam opinii w nauką.

 

podaj dokładne widmo, która powoduje, że szczenię odruchowo ssie pierś matki

O prętach lachera oczywiście nie czytałeś, odpowiem krótko pytaniem - jak byłeś dzieckiem i sałeś pierś to z jakiej fali korzystałeś??  a z jakiego widma fal teraz korzystasz??

Zmieniasz temat. Podaj widmo.

 

Konstrukcja przestrzenna białka, protein ,komórek, DNA jako antenny jest tak zawikłana że nasza współczesna elektronika jest zbyt w powijakach (nie mówiąc o czułości) by próbować to mierzyć czy odwzorowywać (informacja jest przeciętnie paczkowana z częstotliwością 2 do 90 Hz bo tak pracuje mózg)

Czyli nie dysponujesz danymi pozwalającymi powiedzieć, że szczenię ssie pierś matki pod wpływem określonej fali. To istotna informacja, więc pozwolę sobie ją pogrubić.

 

W ogóle nie wspomnę już o tym, że niemożliwe jest indukowanie pola w nieskończoność, bo energia jest skwantowana i w pewnym momencie schodzisz poniżej minimalnej możliwej wartości energii. Sorry.

Skwantowana oznacza nie ciągła (może przyjmować tylko określone częstotliwości i amplitudy)

Ale też oznacza, że w pewnym momencie zanika, bo fala nie ma wystarczającej energii do indukcji kolejnego pola.

 

Skoro nie wykonałeś pomiaru, to znaczy to, że nie masz żadnego dowodu

Każdy wykonuje ich miliardy na sek (pomyś o komórkach czuciowych,zapachowych,termicznych, optycznych, neuronowych, synapsach) tyko do świadomości przedostaje się określone ,, widmo , pasmo" założone przez filtr  kultury, doświadczenia, potrzeb , celów , marzeń, przyzwyczajeń jednym słowem filtr świadomości - wystarczy powoli go przestroić (dorastanie, doświadczenie, oczytanie, ciekawość) i zaczynasz to samo postrzegać inaczej. (nie piszę o gwałtownym usunięciu filtra bo to może skończyć się opętaniem, schizofrenią).

Czyli ciągle dowodu brak, bo nie potrafisz zdefiniować, o jaką falę chodzi.

 

 

Może wobec tego odpuścisz sobie pisanie tych bzdur na czas potrzebny do znalezienia konkretnych danych? Jak sam widzisz, nie sprzyja to ani atmosferze na forum, ani postępowi dyskusji, bo nie wprowadza żadnych informacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To że cię ktoś kocha to fakt. Ale nikt poza tobą tego nie jest w stanie stwierdzić. Ani tego faktu udowodnić. Tak samo jest z PM jeśli poszerzysz obsługiwany przez świdomość obszar swojej percepcji , uważnie przyjrzysz się definicjom (redefiniujesz) które ponakładałeś w dzieciństwie np. ,,to kwiatek,, na to kwiatek który leczy liśćmi, a to kwitek który zabija, a to kwiatek który leczy zapachem to zobaczysz że wokół jest pełno kwiatków których do tej pory nie widziałeś (choć zawsze tam były. I przestaniesz pytać o widmo a zaczniesz myśleć czego jeszcze nie widzę a co jest , potem zauważysz że dzieją się żeczy nad którymi wcześniej myślałeś, potem nazwiesz to PM, potem poinformujesz innych że coś takiego jest a oni zarządają dowodu. ;D ;D to taki krótki horoskop dla każdego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To że cię ktoś kocha to fakt.

Nie, to jedynie opinia osoby kochającej i osoby kochanej. Nie potrafisz obiektywnie powiedzieć, co jest miłością, a co nie. Nie da się jej ani jednoznacznie potwierdzić, ani falsyfikować - nie ma dwóch podstawowych kryteriów potrzebnych dla uznania czegoś za fakt.

 

Tak samo jest z PM

Czyli jest opinią?

 

Waldi, DOWODY! Przestań wygadywać bzdury o kwiatkach na łące, tylko zacznij wreszcie gadać konkrety albo nie gadaj nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie potrafisz obiektywnie powiedzieć, co jest miłością, a co nie. Nie da się jej ani jednoznacznie potwierdzić, ani falsyfikować - nie ma dwóch podstawowych kryteriów potrzebnych dla uznania czegoś za fakt.

 

Uwaga, nie przegap....

 

Ludzie (ale i ty w przyszłości) w oparciu o tak kruchą podstawę podejmuja decyzję o byciu z kimś na zawsze ?? pomyśl ...  Podejmują bez dowodu ... w jednym kierunku... w ciemno?? a może nie??

Może czują pewność ze tak będzie dobrze a może widzą?? czy to nie jest dla nich dowód.

 

PM istnieje, może jest nie dodefiniowane , bez podpisów ale każdy z niego, w nim , żyje i doskonali,w oparciu o niego podejmuje decyzje, i jako że ,,najciemniej pod latarnią '' go nie widzi. 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie (ale i ty w przyszłości) w oparciu o tak kruchą podstawę podejmuja decyzję o byciu z kimś na zawsze ?? pomyśl ...  Podejmują bez dowodu ... w jednym kierunku... w ciemno?? a może nie??

Może czują pewność ze tak będzie dobrze a może widzą?? czy to nie jest dla nich dowód.

Nie, to wciąż nie jest dowód. To co najwyżej opinia, bo nie wykonano poprawnych badań, by jednoznacznie ten fakt potwierdzić. Poza tym nie rozmawiamy teraz o miłości, tylko o tym, czy PM można uznać za fakt naukowy. Dopóki brakuje badań, nie można. Polemizowanie z tym nie ma sensu, nauka rządzi się swoimi prawami.

 

PM istnieje

To jest znowu opinia, a nie fakt. Wciąż tego nie udowodniłeś.

 

 

 

 

Mam propozycję: dopóki nie znajdziesz dowodu, odpuść sobie pisanie na ten temat. Sam widzisz, że ludzie dookoła się irytują. Ale jeśli znajdziesz kiedyś konkretny dowód, to proszę, daj znać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam propozycję: dopóki nie znajdziesz dowodu, odpuść sobie pisanie na ten temat. Sam widzisz, że ludzie dookoła się irytują. Ale jeśli znajdziesz kiedyś konkretny dowód, to proszę, daj znać.

 

To ja mam propozycję : przestań komentować moje wypowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość tymeknafali
To że cię ktoś kocha to fakt. Ale nikt poza tobą tego nie jest w stanie stwierdzić. Ani tego faktu udowodnić. Tak samo jest z PM jeśli poszerzysz obsługiwany przez świdomość obszar swojej percepcji , uważnie przyjrzysz się definicjom (redefiniujesz) które ponakładałeś w dzieciństwie np. ,,to kwiatek,, na to kwiatek który leczy liśćmi, a to kwitek który zabija, a to kwiatek który leczy zapachem to zobaczysz że wokół jest pełno kwiatków których do tej pory nie widziałeś (choć zawsze tam były. I przestaniesz pytać o widmo a zaczniesz myśleć czego jeszcze nie widzę a co jest , potem zauważysz że dzieją się żeczy nad którymi wcześniej myślałeś, potem nazwiesz to PM, potem poinformujesz innych że coś takiego jest a oni zarządają dowodu. Duży uśmiech Duży uśmiech to taki krótki horoskop dla każdego.

Powiedz w takim razie jak zobaczyć, skoro jest to możliwe, to powiedz jak do tego dojść.

http://www.staff.amu.edu.pl/~pkisz/kontra.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam propozycję: dopóki nie znajdziesz dowodu, odpuść sobie pisanie na ten temat. Sam widzisz, że ludzie dookoła się irytują. Ale jeśli znajdziesz kiedyś konkretny dowód, to proszę, daj znać.

To ja mam propozycję : przestań komentować moje wypowiedzi.

To co, dżentelmeńska umowa? Żadnego gadania o PM ani otwartego sugerowania ich istnienia na forum o nauce? Wtedy na pewno komentarze także się nie pojawią. Myślę, że to uczciwy układ.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostałeś bardzo jasną propozycję: Twoje zobowiązanie to brak aluzji i twierdzeń, które nie mają potwierdzenia w solidnej literaturze (w tym twierdzenia o PM), a ja wtedy nie będę miał najmniejszych powodów, żeby domagać się trzymania się faktów. W ten sposób na pewno przybliżymy się do osiągnięcia naukowego poziomu dyskusji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja wtedy nie będę miał najmniejszych powodów, żeby domagać się trzymania się faktów

 

Ty o te fakty się potykasz codziennie , i nazywasz to losem lub pechem lub szczęściem lub passą zamiast nazwać to fizyką ;D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fizyka, drogi kolego, opiera się na dowodach. Ty nie, więc odpuśc sobie raz na zawsze to gadanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fizyka, drogi kolego, opiera się na dowodach

 

Masz kłopoty z logicznym myśleniem??

Najpierw jest obserwacja zjawiska (ja jestem tutaj),

potem próba jego wyjaśnienia (i tutaj),

potem badania (i tutaj),

potem wyniki (które ty dopiero uznasz za dowody - tutaj jesteś ty ;D)

Potem teoria

kolejne obserwacje

nowa teoria (bardziej dopasowana) 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znowu zaczynasz, żenujące się to robi. Trollizmowi mówimy nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Znowu zaczynasz, żenujące się to robi. Trollizmowi mówimy nie

 

Wyobraź sobie że to nie ty napisałeś, (będzie ci łatwiej) i oceń czy w/w zdaniu  jest  jakaś naukowa , rozwijająca  myśl (poza przyznaniem się że widziałeś mitycznego trolla i specjalnie nie przypadł ci do gustu )  8)

 

Do tego słowo ,, mówimy" oznacza że siedzicie razem i piszecie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie prowokuj, żebym cofnął się do historii forum i wymienił wszystkie wybitnie nienaukowe posty na temat teorii, których do dziś nie poparłeś faktami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie prowokuj, żebym cofnął się do historii forum i wymienił wszystkie wybitnie nienaukowe posty na temat teorii, których do dziś nie poparłeś faktami.

 

A których ty swoimi naukowymi metodami wyjaśnić nie potrafisz ;D ;D ;D (czyli są a jakoby ich nie było ;D np. jak to się dzieje że myślę ;D, skąd zahipnotyzowany mówi wymarłymi językami, dlaczego jaskółki przylatują zakładać gniazda i wychwywać młode w Polsce albo dlaczego pomimo braku dwu identycznych rzeczy na świecie ludzie wszystko traktują jakby było takie samo, a może dlaczego biegun magnetyczny ziemi zatacza kółka co 500lat, albo dlaczego masa ksieżyca jest porównywalna z masą wody na ziemi ) - masz coś co połączy i spójnie to wyjaśni.

Einstain resztę swojego życia spędził na poszukiwaniu teori unifikacji oto ONA = PM

no chyba że masz coś innego?? ;D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam bardzo prostą odpowiedź, tę samą, co zawsze. Jak zwykle nie podałeś żadnych konkretów, a jedynie stek bzdurnych haseł. Dostarcz wreszcie konkretnych dowodów albo przestać uprawiać masowo trollizm na tym forum. Wtedy staniesz się poważnym dyskutantem, a póki co, choćbym chciał, nie potrafię traktować tych bredni poważnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam bardzo prostą odpowiedź, tę samą, co zawsze

 

Jak młoda (stara) płyta, która się zacieła.....

się zacieła.....

się zacieła.....

się zacieła.....  8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko jak na ironię ciągle nie potrafisz na tę zaciętą płytę odpowiedzieć. A ona odgrywa bardzo konretną treść, której też wciąż nie umiesz obalić. Jedyne, co umiesz, to w każdym kolejnym wątku od zera powtarzać te same bzdury, a faktów jak nie było, tak nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Dr Nathan MacDonald z St Andrews University, biblista specjalizujący się w Starym Testamencie, zaprzecza, jakoby dieta z czasów opisywanych w świętej księdze była dobra dla zdrowia. Na pewno nie należała do zbilansowanych, choć wiele współczesnych poradników wychwala ją jako niskotłuszczową i obfitującą we włókna.
      Wykładowca przeanalizował zarówno Biblię, jak i doniesienia archeologiczne. Wg niego, w starożytności Izrael nie był krainą mlekiem i miodem płynącą. Jego mieszkańcy żywili się głównie produktami zbożowymi. Dość często nadchodziły okresy głodu, a nawet pomiędzy nimi ludzie mogli myśleć zaledwie o zapełnieniu żołądka, czyli kaloryczności posiłku, a nie o zróżnicowaniu jego składu. Bohaterowie Biblii nie jadali właściwie mięsa oraz warzyw i owoców, przez co cierpieli na niedobór witamin i minerałów.
      Badanie kości Izraelitów dostarczyło kolejnych dowodów. Natrafiono na ślady wywołanej niedostatkiem żelaza anemii. To typowe dla diety skomponowanej głównie z podpłomyków, a pozbawionej mięsa i warzyw. Ciężarne kobiety i dzieci były szczególnie podatne na niedożywienie, a jego skutki odczuwano przez resztę życia.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...