Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

2 godziny temu, Jarek Duda napisał:

Skoro tak wspaniale potrafi wszystko wyliczać, to co w końcu z tym kwantowaniem ładunku - jak tłumaczy że prawo Gaussa może zwracać tylko całkowite ładunki?

Po zerowo to jest pytanie do ekspertów teorii strun.
Po pierwsze obliczenia w teorii strun to nie jest banalna sprawa.
Po drugie, leptony mają wiele możliwych reprezentacji geometrycznych w różnych kompaktyfikacjach teorii strun (co w sumie nie dziwi, rozumiem to tak że fizyczny obiekt ma różne reprezentacje w różnych teoriach dualnych)..
Po trzecie, kwantyzacja wynika z własności topologicznych, czyli tak jak chce to robić kolega. To właśnie jest takie zadziwiające w niechęci kolegi do teorii strun: rozwija teoryjkę która na miniaturową skalę stara się opisać izolowany aspekt rzeczywistości środkami analogicznymi do używanych przez teorię strun. Nie lepiej od razu zabrać się za coś poważnego? Czy poza faktem wykorzystywania przez teorię strun mechaniki kwantowej jest jeszcze jakiś inny powód dla którego nie pasuje ona koledze?
Najgorsze jest to, że nawet po opracowaniu teorii która daję jakieś fragmenty fizyki cząstek  nic z tego wynika. Spodziewamy się, że się da. Co najwyżej powstanie jeszcze jeden toi toi model.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najbliższa nam fizyka to atomy - elektromagnetyzm, fizyka jądrowa ... na najbardziej podstawowe pytanie z tego pierwszego widzę znowu tylko machanie rękami, to w takim razie może  potrafi cokolwiek wyjaśnić z fizyki jądrowej? Dlaczego proton jest lżejszy od neutronu? Deuteron od p+n?

Jeśli nie to chyba miałeś na myśli "wszystko" w tym świecie z hologramami, torpedami kwantowymi i fazerami ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Jarek Duda napisał:

na najbardziej podstawowe pytanie z tego pierwszego widzę znowu tylko machanie rękami,

Bo uderza kolega do niewłaściwej osoby. Nie prowadzę kursu teorii strun ani nawet nie planowałem się jej uczyć przed 50.
Te wszystkie konstrukcje są opisane w literaturze, ale trzeba ją do cholery łaskawie zacząć czytać!
A wcześniej przerobić kursy wprowadzające.

13 minut temu, Jarek Duda napisał:

Dlaczego proton jest lżejszy od neutronu? Deuteron od p+n?

To już tłumaczyłem dadaistycznym wierszykiem opisującym zasadę antropiczną. To czysty przypadek, możliwe są na pewno wszechświaty w których jest odwrotnie, ale nie powstanie w nich życie.
Teoria strun + odpowiednia kompaktyfikacja są w stanie odtworzyć całą fizykę i nic na razie nie wskazuje by mogło być inaczej.

15 minut temu, Jarek Duda napisał:

Deuteron od p+n?

To pytanie to żart? Stabilne stany związane muszą być lżejsze od składników swobodnych i to jest fizyka na poziomie liceum...
Gdyby było odwrotnie to siły jądrowe by odpychały...

20 minut temu, Jarek Duda napisał:

to w takim razie może  potrafi cokolwiek wyjaśnić z fizyki jądrowej?

Jej zadaniem jest odtworzyć Model Standardowy.
Odtworzenie fizykę jądrowej z chromodynamiki kwantowej zostawiamy jako ćwiczenie dla uważnego czytelnika.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, peceed napisał:

Przejście MK->klasyczna jest ścisłe (h->0).

Nie wiem co dokładnie masz na myśli i czy rozumiem Twoje zapisy, ale rozumiem, że mechanika klasyczna "pojawia się" dla pewnych przypadków "granicznych" w równaniach. Nie rozumiem tylko co to ma do rzeczy. 

23 godziny temu, peceed napisał:

Wszystkie efekty są kwantowe, tylko czasami tego nie widać na pierwszy rzut oka.
Te ekstra poziomy to są kolejne abstrakcyjne uproszczenia.
Ja to atomowy glut. Moje zachowanie może być rozumiane w kategoriach coraz to bardziej ogólnych modeli.

Nieprawda. MK to teoria - opis. Opis ten zawiera takie cuda jak nieoznaczoność, teleportacje, splątania etc. Takie rzeczy w mezoskali nie występują i te "bardziej ogólne modele" to są właśnie inne teorie fizyczne które lepiej pozwalają zrozumieć i przeiwdywać otaczającą rzeczywistośc w mezoskali. Pokaż mi opis działania komówki za pomoca formalizmu matematycznego mechaniki kwantowej. Bo w biofizyce termodynamiczne równania etc. działają mimo iż tak jak zauwazyłeś wiązania chemiczne to już MK. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, Warai Otoko napisał:

rozumiem, że mechanika klasyczna "pojawia się" dla pewnych przypadków "granicznych" w równaniach

Nie w "pewnych", bo każdy operator kwantowomechaniczny przy h->0 staje się zwykłym klasycznym (prawie ;), bo nie wszystko z MK ma "analogon" klasyczny). Możesz potraktować "klasykę" jako podzbiór MK; jest wtedy ok.

8 minut temu, Warai Otoko napisał:

Nieprawda.

Prawda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Astro napisał:

Nie w "pewnych", bo każdy operator kwantowomechaniczny przy h->0 staje się zwykłym klasycznym (prawie ;), bo nie wszystko z MK ma "analogon" klasyczny). Możesz potraktować "klasykę" jako podzbiór MK; jest wtedy ok.

to własnie miałem na myśli i tak własnie ją traktuje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Warai Otoko napisał:

rozumiem, że mechanika klasyczna "pojawia się" dla pewnych przypadków "granicznych" w równaniach

Tak. Można sobie zdefiniować statystyczną mechanikę klasyczną z użyciem operatorów i cała różnica polega na tym, że wszystkie komutują, co jest równoważne przejściu granicznemu iH -> 0.

5 minut temu, Warai Otoko napisał:

Nie rozumiem tylko co to ma do rzeczy. 

Chodzi o to, że duże układy kwantowe zachowują się w sposób, który z doskonałym przybliżeniem odpowiada zachowaniu teorii klasycznej. To takie przybliżenie.
Nie powoduje to, że jest klasyczny, jest klasyczny w przybliżeniu.

7 minut temu, Warai Otoko napisał:

MK to teoria - opis. Opis ten zawiera takie cuda jak nieoznaczoność, teleportacje, splątania etc

Ale te zjawiska nie zawierają żadnych "cudów". Byłyby cudami w świecie klasycznym a nasz taki nie jest.

16 minut temu, Warai Otoko napisał:

Pokaż mi opis działania komówki za pomoca formalizmu matematycznego mechaniki kwantowej.

Najpierw poproszę o opis za pomocą formalizmu mechaniki klasycznej :P
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla pokazania rozmycia granicy klasyczno-kwantowej polecam fluxony/wiry Abrikosova ( https://en.wikipedia.org/wiki/Abrikosov_vortex ) - technicznie solitony topologiczne prowadząc do kwantowania pola magnetycznego, widać je pod mikroskopem (poniżej) ... a jest dla nich obserwowana interferencja ( https://journals.aps.org/prb/abstract/10.1103/PhysRevB.85.094503 ), tunelowanie ( https://journals.aps.org/prb/pdf/10.1103/PhysRevB.56.14677 ) czy Aharonov-Bohm ( http://www.tau.ac.il/~yakir/yahp/yh33 ).

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, peceed napisał:

To takie przybliżenie.
Nie powoduje to, że jest klasyczny, jest klasyczny w przybliżeniu.

:) Cała fizyka to jedno wielkie przybliżenie Rzeczywistości. Grunt, że będzie Pan zadowolony. ;)
Niestety, bardzo mało liczebna (choć według myślących ważna) populacja nie czuje się zadowolona.

11 minut temu, peceed napisał:

Ale te zjawiska nie zawierają żadnych "cudów". Byłyby cudami w świecie klasycznym a nasz taki nie jest.

Przesuwamy granice, i to jest problemem dla wielu.

11 minut temu, peceed napisał:

Najpierw poproszę o opis za pomocą formalizmu mechaniki klasycznej :P

Też poproszę, bo to piękne.

10 minut temu, Jarek Duda napisał:

technicznie solitony topologiczne prowadząc do kwantowania pola magnetycznego, widać je pod mikroskopem

Błąd logiczny. Pod mikroskopem nie widać solitonów topologicznych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Tu jest opis, ok ciut bardziej wyrafinowany "magneto-optyczny" mikroskop:

Quote
Penetration of vortices into a superconductor: real-time magneto-optical movie. Each vortex carries one quantum of magnetic flux and is seen as a bright dot. After cooling in a low magnetic field, the field is ramped and vortices slowly enter the superconductor from the edge (located at the top). At larger fields the surface barrier is broken and many vortices penetrate very fast. Movie window: 25x35 microns, sample: NbSe2 crystal, Lab: University of Oslo. More details: http://www.fys.uio.no/super/results/sv

Kwantyzacja dla nich jest z powodów topologicznych: wszędzie jest "faza", z ciągłości na dowolnej pętli musi się ona "obrócić" o '2 k pi', jeden vortex ma dookoła obrót fazy o 2pi ... czyli dokładnie jak dla solitonów topologicznych: są stabilną zlokalizowaną konfiguracją czyli solitonem, stabilizowanym dzięki topologii.

Edited by Jarek Duda

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Jarek Duda napisał:

Tu jest opis, ok ciut bardziej wyrafinowany "magneto-optyczny" mikroskop

Cokolwiek to zmienia? Skacząca żaba to skacząca żaba, a nie żaden soliton. Rozumiesz o co mi chodzi? Myślę Jarku, że za bardzo się nakręcasz; wyluzuj, bo świat jest piękny.

P.S. Pamiętam dyski magneto-optyczne, które przegrały z CD, choć swego czasu "szef" zainwestował w pierwszą technologię.

6 minut temu, Jarek Duda napisał:

wszędzie jest "faza"

To może by bardzo brzemienne w skutkach, zatem na forum pop raczej bym tak nie napisał. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skacząca żaba to przykład zwierzęcia, fluxon/wir Abrikosova to przykład solitonu topologicznego - w tym przypadku nie ma wątpliwości, natomiast są wątpliwości czy cząstki też należą do tej rodziny ... których ja nie rozumiem, czyż np. elektron nie jest stabilną konfiguracją pól elektromagnetycznych (wręcz osobliwą) czyli technicznie solitonem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Jarek Duda napisał:

to przykład solitonu topologicznego - w tym przypadku nie ma wątpliwości

Nie. To przykład świetnego fitowania obserwacji do jakiegoś mikrego modelu. Nic więcej.

2 minuty temu, Jarek Duda napisał:

natomiast są wątpliwości czy cząstki też należą do tej rodziny ... których ja nie rozumiem

Nie martw się, bo ja tym bardziej nie rozumiem, a każdy myślący forumowicz tylko Ci przyklaśnie.

3 minuty temu, Jarek Duda napisał:

elektron nie jest stabilną konfiguracją pól elektromagnetycznych (wręcz osobliwą) czyli technicznie solitonem?

A może jednak struną? Możemy sobie tu pisać upierdliwie do śmierci (obyśmy żyli długo i szczęśliwie) i tak tego nie rozkminimy. Zabraknie kasy, o czym doskonale wiesz.
Dodam, że nie ma tu żadnego spisku, bo zwyczajnie kasa na badania jest ograniczona (w końcu ważniejsza jest armia, zwłaszcza w kontekście gwardii narodowej i lokalnie wymiany tarcz, paralizatorów itp.). Co gorsza, gdybyśmy zlikwidowali wszelkie armie światowe, kasy i tak zabraknie. To jest życie.

37 minut temu, peceed napisał:

co jest równoważne przejściu granicznemu iH -> 0

Urojoną stałą Hubble'a pominiemy, czy idziemy w tym kierunku? ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

https://en.wikipedia.org/wiki/Soliton

Quote

In mathematics and physics, a soliton or solitary wave is a self-reinforcing wave packet that maintains its shape while it propagates at a constant velocity.

To nie jest konkretny model, tylko przykład ogólnej klasy obiektów - przynależność jest na podstawie spełniania warunków, jak żaba chcąc nie chcąc należąca do klasy zwierząt.

Czy fluxon spełnia warunki konieczne bycia solitonem? Elektron?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Jarek Duda napisał:

To nie jest konkretny model, tylko przykład ogólnej klasy obiektów

Czyli model, o ile rozumiesz to pojęcie (przepraszam...)

4 minuty temu, Jarek Duda napisał:

należąca do klasy zwierząt

Ba! To żaba i płaz, ale nie wydaje mi się, żeby współczesnej fizyce zależało na takiej morfologii (porównaj mezon i barion).

6 minut temu, Jarek Duda napisał:

Czy fluxon spełnia warunki konieczne bycia solitonem? Elektron?

Może nie jest to KOMPLETNIE potrzebne? Może soliton przydaje się tylko w wąskich kanałach? Nie wiem, ale nie przesądzałbym (kompletnie nie wiedząc) o tym jaką Rzeczywistość jest. Ty widzę nakręciłeś się na jedno. Powodzenia oczywiście, ale język, którym operujesz nie jest językiem FIZYKI. To język WYZNAWCÓW.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Konkretny model solitonowy to np. sine-Gordon, tutaj mówimy tylko o ogólnej klasie obiektów. Owszem żaba jest zarówno zwierzęciem jak i płazem - obiekt może być równocześnie w wielu klasach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamiętam jak ponad trzydzieści lat temu solitony rozpalały mózgi wielu ludziom na wielu uczelniach. To były twarde wzwody, bo chłopcy naprawdę przez to nie sypiali. Moim zdaniem od tego czasu w kwestii solitonów wiele nie drgnęło... No może trochę szczęśliwych dzieci z tego jest, ale więcej nie bardzo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

P.S. Przepraszam oczywiście feministki, LGBT+ i wszystko inne, co się ze mną nie zgadza.

Teraz, Jarek Duda napisał:

Są ciężkie numerycznie

A na czym owa "ciężkość" polega? Jakaś malutka detronizacja QCD choćby? Jarku, pintolonie tylko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

To są nieliniowe teorie na polach tensorowych np. w 3-4 wymiarach, tam jest dużo problemów numerycznych, teraz łatwiejszych niż 30 lat temu ... albo np. w skyrmionowych modelach jąder mówią że jest duża poprawa dzięki temu że kilka lat temu dodano nowy wyraz - dalej szukamy właściwych Lagrangianów.

Edited by Jarek Duda

Share this post


Link to post
Share on other sites

W teoriach strun jest zdecydowanie więcej możliwości, ale matematyka jest zdecydowanie z tyłu. To właśnie (prawie) ten sam problem. Znalezienie odpowiedniego uzwarcenia załatwiłoby problem pozbawiając pracy wielu ludzi, ale na szczęście jest to cholernie trudne matematycznie.

P.S. Gdyby strunowcom się udało, to nie masz pozamiatanego jednego problemu, bo masz zwyczajnie pozamiatane WSZYSTKO.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Tutaj w modelach solitonowych zostajemy w 4D, co bardzo ogranicza przestrzeń możliwości - małe zmiany modelu mają gigantyczne konsekwencje, albo się zgadza albo model idzie do kosza.

Pytanie co da się zrobić w ten sposób, no i okazuje się że całkiem sporo - zaczynając od naprawienia Maxwella o kwantyzację ładunku (Gauss-Bonnet jako prawo Gaussa) i regularyzacji do skończonej energii.

 

Edited by Jarek Duda

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zupełnie na koniec (bo się nie znam i co się głupek będę niepotrzebnie produkował) dużo bliżej mi do nihilowych glutów niż do kulek (fuj!) i solitonów.

Teraz, Jarek Duda napisał:

i okazuje się że całkiem sporo - zaczynając od naprawienia Maxwella o kwantyzację ładunku

No i proton jakiś widać? Nie sądzę...

Rozkładu ładunku w protonie i neutronie (co posłałeś to oczywiście uśrednienie a nie stan chwilowy) pewnie jeszcze poza zasięgiem. Trzymam kciuki. Może za 20 lat przesiądziecie się do 5D i coś zacznie świtać, ale mam nadzieję, że wcześniej (chciałbym dożyć) zabraknie wam już pracy.

Dobrego dnia i EOT z mojej strony (bo za głupi jestem).

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Jarek Duda napisał:

Pytanie co da się zrobić w ten sposób, no i okazuje się że całkiem sporo - zaczynając od naprawienia Maxwella o kwantyzację ładunku (Gauss-Bonnet jako prawo Gaussa) i regularyzacji do skończonej energii.

Proste pytanie - po co. Proste modele są użyteczne jeśli znamy dokładne i potrafimy policzyć błędy uproszczeń lub nie mamy lepszych.  Dokładnym modelem dla sił jądrowych jest obecnie chromodynamika kwantowa. Do stworzenia modeli przybliżonych trzeba użyć uczenia maszynowego.

3 godziny temu, Jarek Duda napisał:

Tutaj w modelach solitonowych zostajemy w 4D, co bardzo ogranicza przestrzeń możliwości - małe zmiany modelu mają gigantyczne konsekwencje, albo się zgadza albo model idzie do kosza.

No właśnie. A to że w końcu przestanie się zgadzać mamy gwarantowane i tylko dokładne obliczenia z użyciem chromodynamiki są w stanie to stwierdzić, albo eksperymenty.
Nie rozumiem tego o tyle, że to nie jest to żadna fundamentalna nauka.
Nie rozumiem też podejścia, w których człowiek fiksuje nie na ciekawym problemie, tylko na określonej klasie odpowiedzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Problem jest taki że zwykle łatwo można dofitować wysokoparametryczny model do danych - odpowiednio wysoki stopień wielomianów i wszystko się będzie super zgadzać ... przynajmniej na zbiorze trenującym CV.

Natomiast jeśli do tych samych danych uda się dopasować też nisko-parametryczny model, to dopiero jest prawdziwy sukces - to znaczy że prawdopodobnie udało ci się uchwycić ukryte zależności.

Druga droga jest znacznie trudniejsza, ale daje dużo większe zrozumienie - nie tylko dopasowałeś np. wielomian o olbrzymim stopniu, ale znalazłeś parametryzacje która uchwyciła strukturę danych (autoenkoder ;-) )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Lodowce szelfowe mogą zniknąć błyskawicznie, czasami wystarczą minuty lub godziny, by się rozpadły. Proces ten jest napędzany przez wodę, która wdziera się w pęknięcia lodowca. Wiele z lodowców szelfowych znajduje się bezpośrednio przy wybrzeżach Antarktyki i stanowią fizyczną barierę zapobiegającą spływaniu ludowców z lądu do oceanu. Autorzy najnowszych badań, opublikowanych właśnie w Nature, twierdzą, że od 50 do 70 procent antarktycznych lodowców szelfowych jest zagrożonych rozpadem z powodu globalnego ocieplenia.
      Odkryliśmy, że tempo topnienia jest ważne, ale równie ważne jest to, gdzie to topnienie zachodzi mówi główna autorka najnowszych badań, Ching-Yao Lai z Columbia University. Największą zagadką jest to, kiedy lodowiec może się rozpaść, dodaje Christine Dow z kanadyjskiego University of Waterloo, która nie była zaangażowana w najnowsze badania.
      Niektóre z lodowców szelfowych pływają na otwartych wodach i nie mają wpływu na to, co dzieje się z lodowcami na lądzie.
      Jednak lodowce szelfowe znajdujące się np. w zatokach stanowią fizyczną barierę, która spowalnia spływanie do oceanu lodowców z lądu. W takim przypadku na lodowce szelfowe działają potężne siły. Z jednej strony są one poddawane naciskowi ze strony lodu spływającego z lądu, z drugiej strony napierają na ląd, z trzeciej zaś są rozciągane, gdy przemieszczają się na wodzie. W wyniku tych procesów na lodowcach szelfowych pojawiają się liczne pęknięcia. Jeśli nad taki lodowiec napłynie ciepłe powietrze i lodowiec zacznie się topić, pojawi się woda, która będzie wdzierała się w pęknięcia. Może ona błyskawicznie doprowadzić do rozpadu lodowca szelfowego. A w takim wypadku znika bariera między oceanem a lodowcem na lądzie, więc lodowiec może przyspieszyć spływanie do oceanu.
      Naukowcy spekulują, że ofiarą takiego procesu pękania i wdzierania się wody padł lodowiec szelfowy Larsen B, który w 2002 roku w ciągu zaledwie kilku tygodni stracił 3250 km2 powierzchni.
      Lai i jej zespół chcieli wiedzieć, które z lodowców szelfowych są najbardziej narażone na rozpad. Opracowali więc model maszynowego uczenia się, który był trenowany na zdjęciach lodowców z przeszłości. Celem treningu było nauczenie algorytmu rozpoznawania cech charakterystycznych prowadzących do rozpadu lodowców. Algorytm uczono na podstawie zdjęć satelitarnych lodowców szelfowych Larsen C i Jerzego VI. Następnie algorytm zaimplementowano do zdjęć całej Antarktyki.
      Na tej podstawie zidentyfikowali te pęknięcia, które – po uwzględnieniu nacisku wywieranego przez masy lodu oraz ruchy lodowca na wodzie – z największym prawdopodobieństwem będą się powiększały. Teraz uczonych czeka odpowiedź na pytanie, kiedy może dojść do rozpadu poszczególnych lodowców szelfowych. W tym celu naukowcy będą musieli połączyć swój model z modelami klimatycznymi oraz modelami opisującym spływanie lodowców z lądu. Na razie grupa Lai nie jest w stanie zakreślić ram czasowych, w których może dojść do masowego rozpadania się lodowców szelfowych. Jednak inna grupa naukowa już w 2015 roku stwierdziła, że stanie się to w perspektywie najbliższych dekad.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Fizycy z Caltechu i CERN-u przeprowadzili badania, które pozwoliły im na obserwowanie niezwykle rzadkich zjawisk fizycznych. Dzięki wykorzystaniu eksperymentu CMS (Compact Muon Solenoid) mogli jako pierwsi w historii obserwować triplety złożone z bozonów W i Z. To bozony cechowania, będące nośnikami oddziaływań słabych, a więc jednego z czterech rodzajów oddziaływań podstawowych (pozostałe to oddziaływanie grawitacyjne, elektromagnetyczne i silne).
      Różnica pomiędzy bozonami W i Z polega na tym, że bozon Z jest neutralny, a bozony W mają ładunek elektryczny (dodatni lub ujemny). Bozony W i Z są odpowiedzialne za radioaktywność, stanowią podstawowy element procesu termonuklearnego zachodzącego w Słońcu.
      Do powstania tripletów doszło podczas zderzeń wysokoenergetycznych protonów przyspieszonych do prędkości bliskich prędkości światła. Podczas takich kolizji w niezwykle rzadkich przypadkach – w 1 na 1 000 000 000 000 zderzeń – pojawiają się triplety WWW, WWZ, WZZ i ZZZ. Jak mówi jeden z autorów badań, Zhicai Zhang, takie wydarzenia są 50-krotnie rzadsze niż pojawienie się bozonu Higgsa.
      Jak mówi główny autor badań, profesor Harvey Newman, obserwacja tych tripletów nie była głównym celem eksperymentów. Jednak dzięki zebraniu danych na temat tego i innych rzadkich zjawisk, naukowcy mogą z coraz większą precyzją testować Model Standardowy. Takie testy są zaś konieczne, jeśli chcemy rozszerzyć nasze pojmowanie fizyki poza ten model.
      Z obserwacji obrotu i rozkładu galaktyk wiemy, że musi istnieć ciemna materia, która wywiera oddziaływanie grawitacyjne na materię. Jednak ciemna materia nie mieści się w Modelu Standardowym. Nie ma tam miejsca na ciemne cząstki, na grawitację, model ten nie działa w skalach energii wczesnego wszechświata zaraz po Wielkim Wybuchu. Wiemy, że musi istnieć bardziej podstawowa od Modelu Standardowego, nieodkryta jeszcze teoria, mówi Newman.
      Naukowcy przygotowują obecnie Wielki Zderzacz Hadronów do kolejnej trzyletniej kampanii badawczej, zaplanowanej na lata 2021–2024. Pod jej koniec główne eksperymenty LHC będą zdolne do zbierania 30-krotnie większej ilości danych niż obecnie.
      Mamy tutaj duży, wciąż niezrealizowany potencjał. Ilość danych, jakie obecnie zbieramy, to jedynie kilka procent tego, co spodziewamy się gromadzić po rozbudowie CMS i LHC do High Luminosity LHC, który ma ruszyć w 2027 roku. Ma on pracować przez 10 lat. Jesteśmy dopiero na początku przewidzianych na 30 lat badań, dodaje Newman.
      Szczegółowy opis eksperymentu, w ramach którego obserwowano triplety bozonów W i Z, można przeczytać na stronach CERN-u.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Największa na świecie swobodnie pływająca góra lodowa – A-68 – właśnie straciła kawałek swojego terytorium. Gigant o obecnej powierzchni około 5100 km2 oderwał się od Antarktyki w lipcu 2017 roku. Właśnie odłamał się od niego kawałek o powierzchni około 175 km2.
      Góra płynie obecnie na północ od Półwyspu Antarktycznego. Dotarła do cieplejszych wód, które niosą ją w kierunku południowego Atlantyku. Profesor Adrian Luckman, który śledzi A-68, uważa, że możemy być właśnie świadkami początku końca góry. Jestem zaskoczony, że coś tak cienkiego i delikatnego przetrwało tak długo na otwartym oceanie, mówi uczony. Sądzę, że właśnie rozpoczął się rozpad A-68, ale jej fragmenty pozostaną z nami przez całe lata, dodaje.
      Gdy góra oddzieliła się od Antarktyki w 2017 roku miała powierzchnię niemal 6000 km2, a jej średnia grubość wynosiła zaledwie 190 metrów. Jej wycielenie się stało się okazją do przeprowadzenia unikatowych badań dna morskiego.
      Przez wiele miesięcy wydawała się zakotwiczona do dna. Nie przesuwała się zbytnio. W końcu zaczęła przyspieszać i przesuwać się na północ. W końcu wypłynęła poza Morze Weddella. To ważne wydarzenie, gdyż została wystawiona na działanie znacznie silniejszych prądów morskich i fal. Obecnie góra mija Orkady Południowe, a prądy morskie powinny ją przesunąć w kierunku Georgii Południowej.
      Nikt nie jest w stanie powiedzieć, jak szybko góra będzie się rozpadała. Niewątpliwie jednak jej fragmenty będą przez lata krązyły po oceanie.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...