Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Sztuczna inteligencja zastąpi redaktorów portalu informacyjnego

Recommended Posts

Microsoft zwolni kilkudziesięciu pracowników zatrudnionych na umowach-zleceniach. Stracą oni pracę na rzecz... sztucznej inteligencji, która będzie zajmowała się w portalu MSN publikowaniem najświeższych wiadomości. Umowy zostaną rozwiązane 30 czerwca. Pracownicy ci, 50 z USA i 27 z Wielkiej Brytanii, są obecnie odpowiedzialni za wybieranie, edytowanie i przygotowywanie newsow do publikacji.

Przedstawiciele Microsoftu oświadczyli, że firma na bieżąco dokonuje zmian w sposobie prowadzeni biznesu. Dodali, że likwidacja stanowisk nie ma związku z pandemią.

Nie od dzisiaj mówi się, że sztuczna inteligencja mogłaby wybierać gotowe informacje, a może nawet samodzielnie pisać własne krótkie teksty. Tutaj, prawdopodobnie po raz pierwszy w historii, mamy przykład dużego portalu internetowego, w którym ludzie tracą pracę przy redakcji tekstu i zostają zastąpieni automatem.

Microsoft, kończąc współpracę z kilkudziesięcioma osobami i zastępując ich SI, chce z jednej strony przetestować możliwości sztucznej inteligencji na dużą skalę, z drugiej zaś liczy na obniżenie kosztów.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam tylko nadzieję, że SI nie zastąpi redaktorów KW :)

Natomiast nie obraziłbym się, gdyby SI zastąpiła redaktorów z takich portali jak WP, Onet, Interia itp. Poziom wiedzy reprezentowany w tych czytadłach jest żenujący. Najgorsze, że ludzie masowo czytają tam różne bzdury, a potem je powtarzają. Niewykluczone, że SI lepiej by się tam sprawdziła.

Edited by Sławko

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Sławko napisał:

Natomiast nie obraziłbym się, gdyby SI zastąpiła redaktorów z takich portali jak WP, Onet, Interia itp. Poziom wiedzy reprezentowany w tych czytadłach jest żenujący. Najgorsze, że ludzie masowo czytają tam różne bzdury, a potem je powtarzają.

I myślisz że twoje Si spowoduje że ludzie zaczną łaknąć mądrych treści?

I te krzemowe sieci neuronowe nie odkryją prawdy pierwotnej o tym że tylko takimi niedobrymi treściami można przyciągnąć lud i zarobić kasę? Ehhh 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, tempik napisał:

I te krzemowe sieci neuronowe nie odkryją prawdy pierwotnej o tym że tylko takimi niedobrymi treściami można przyciągnąć lud i zarobić kasę?

Ty to musisz człowieka na ziemię zaraz sprowadzić... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, Sławko napisał:

Mam tylko nadzieję, że SI nie zastąpi redaktorów KW :)

Nie ma takiego ryzyka. Jesteśmy samodzielni, niezależni i samorządni. Nad nami nie ma żadnej władzy, która kazałaby nas czymkolwiek zastąpić. :)

  • Like (+1) 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Mariusz Błoński napisał:

Nie ma takiego ryzyka. Jesteśmy samodzielni, niezależni i samorządni. Nad nami nie ma żadnej władzy, która kazałaby nas czymkolwiek zastąpić. :)

To chyba za mocno jest powiedziane :) Każdy jest zależny od miliona czynników. I taki pan Kaziu z rozdzielni energetycznej który umie tylko wajchę przekładać mógłby zrobić psikusa w waszej serwerowni :D, chociaż zapewne serwis stoi na jakimś zewnętrznym hostingu więc dochodzą administratorzy itd. A na końcu jest władza, ta z lewa czy prawa, bez różnicy, która może powiedzieć zamykamy bo tak nam się chce i mamy na to paragrafy. Wolność i niezależność to bardzo piękne złudzenie optyczne :)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Mariusz Błoński napisał:

Jesteśmy samodzielni, niezależni i samorządni. Nad nami nie ma żadnej władzy, która kazałaby nas czymkolwiek zastąpić.

Tak tłumaczą się tylko ci, którzy mają coś do ukrycia, w tym przypadku zależni od zewnętrznej władzy. Pewnie jak zwykle Soros. No może się też zdarzyć, że ktoś jest niewinny i zwyczajnie się broni, ale nawet nie dopuszczam do siebie takiej możliwości. Nie bo nie ;)

23 godziny temu, Sławko napisał:

nie obraziłbym się, gdyby SI zastąpiła redaktorów z takich portali jak WP, Onet, Interia itp.

Ja to bym się nie obraził, gdyby również władzę zastąpiła SI, tylko taka prawdziwa, nie te algorytmy na wyrost dziś tak nazywane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, lester napisał:

Ja to bym się nie obraził, gdyby również władzę zastąpiła SI, tylko taka prawdziwa, nie te algorytmy na wyrost dziś tak nazywane.

Niesamowite! Znasz pożądany stan docelowy!? . Bo wiesz, SI dajesz input i output a reguły sobie wylicza sobie sama. Zatem ktoś musi dać zestaw treningowy, w którym 'wynik' jest znany.

Problem w tym, że nie ma zgody co do 'wynik'. Gdyby była, wystarczyłby programista w basicu wyrzeźbiłby te peek;poke->500+

 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Interesujący problem, bo gdyby tak zamiast 500+ przyjąć NFR i wrzucić jako output kilka utopii (literatury przedmiotu nie brakuje)...
Ciekaw jestem jak by to wyglądało. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Większości internetowym portalom by się to przydało. Niemal każdy, nawet krótki artykuł, publikowany w internecie zawiera co najmniej jeden błąd. Czasem nawet w tytułach i leadach. Oddając pałeczkę SI, przynajmniej pozbylibyśmy się ortograficznych.

Przykłady z artykułu powyższego:

On 5/31/2020 at 12:06 PM, KopalniaWiedzy.pl said:

newsow

 

On 5/31/2020 at 12:06 PM, KopalniaWiedzy.pl said:

w sposobie prowadzeni biznesu

 

Edited by Daniel O'Really

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minutes ago, Daniel O'Really said:

Niemal każdy, nawet krótki artykuł, publikowany w internecie zawiera co najmniej jeden błąd.

Wydaje mi się, że w tym zdaniu jest błąd interpunkcyjny.

Edited by cyjanobakteria
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minutes ago, cyjanobakteria said:

Wydaje mi się, że w tym zdaniu jest błąd interpunkcyjny.

Nawet gdybyś miał rację (możesz mieć, nie chce mi się tego sprawdzać), dowodzi to jedynie, że SI mogłaby również poprawić jakość komentarzy. Nie neguje to mojego twierdzenia.

Edited by Daniel O'Really

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też kibicuję SI, bo nawet najzdolniejsze słowniki które widziałem nie dają rady z czymś tak prostym jak:
przerzuty raka vs. przeżuty kawałek gumy. ;)

Jak ktoś znajdzie już taką SI, która sobie z czymś takim daje radę i rozróżnia jerzyka zwyczajnego od zwyczajnego jeżyka, to poproszę o info.

Jako mały testowy dla SI output polecam stare już: Siedzi Jerzy na wieży i nie wierzy, że na wieży leży gniazdo nietoperzy.
Oczywiście warto dodać np.: Jerzy z radością obserwuje jak nad jeżykiem małym zwyczajnym przeleciał jerzyk zwyczajny.

Obawiam się się jednak, że żadna SI nie poradzi sobie z korektą: Jeżyk zwyczajny ominął jerzyka zwyczajnego.
Bo tu już jest INTENCJA.

  • Like (+1) 1
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
20 minut temu, Astro napisał:

Też kibicuję SI, bo nawet najzdolniejsze słowniki które widziałem nie dają rady z czymś tak prostym jak:
przerzuty raka vs. przeżuty kawałek gumy. ;)

To załatwia prosty kontekst (otoczenie wyrazu).

21 minut temu, Astro napisał:

Obawiam się się jednak, że żadna SI nie poradzi sobie z korektą

SI koryguje błędy ortograficzne, a nie rzeczowe :P Przypadki niejednoznaczne nie są uważane za błąd. Korekta nigdy nie nie będzie działać zawsze dobrze,  najprostszym przypadkiem kiedy wysiada jest list jednego nauczyciela do drugiego opisujący jakie zabawne błędy napisał uczeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, peceed napisał:

To załatwia prosty kontekst (otoczenie wyrazu).

"Przerzuty rak" wynika z otoczenia i jest błędem ortograficznym, czy literówką?
Mogą być "przerzuty raka", może być "przeżuty rak"* (raków jednak nie jadam).

*Masz proste zdanie do korekty: "Ostatnimi czasy, nawet przy mojej specyficznej diecie zabija mnie to: przerzuty rak."

22 minuty temu, peceed napisał:

SI koryguje błędy ortograficzne, a nie rzeczowe 

Nie zauważyłem błędów ortograficznych w zarzutach powyżej postawionych. Może błądzę, ale najlepiej w moim życiu błędy ortograficzne koryguje mój własny mózg.

22 minuty temu, peceed napisał:

Korekta nigdy nie nie będzie działać zawsze dobrze

No widzisz. Inwestycja w edukację to chyba najlepsza inwestycja**. ;)
** Nie obraź się, ale jak patrzę na te chore według mnie czasy, to już niedługo zdacie się na SI przy Kobiecie, nie na intuicję i coś, co jest w nas od wieków. Nie powiem, że trzymam kciuki, bo naprawdę nie potrzebuję do tego SI, gadżetów, czujników i algorytmów.
 

Dodam tylko, że jako kibic z satysfakcją od wielu lat spoglądam na coś takiego jak rozwój kompilatorów. Weźmy mój ulubiony, czyli gcc. Cała ta wieloletnia historia to nie tylko robienie użytkownikom "dobrze, a nawet lepiej", nie tylko poprawianie błędów, ale i... korygowanie tego co nieprzewidywalne. ;)

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Astro napisał:

Mogą być "przerzuty raka", może być "przeżuty rak" (raków jednak nie jadam).

Może być też "przerzyty rak" albo "rzycie raków" ;)

9 minut temu, Astro napisał:

Nie obraź się, ale jak patrzę na te chore według mnie czasy, to już niedługo zdacie się na SI przy Kobiecie, nie na intuicję i coś, co jest w nas od wieków. Nie powiem, że trzymam kciuki, bo naprawdę nie potrzebuję do tego SI, gadżetów, czujników i algorytmów.

Czy ten erotoman-gawędziarz widoczny w co drugim poście to już osobna osobowość starająca się o przejęcie kontroli nad ciałem czy też spontaniczne atak nostalgii? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, peceed napisał:

Może być też "przerzyty rak" albo "rzycie raków"

Może być "raka życie" i "raka rzyć". :) (co prawda się nie znam, więc pewnie to nie zwykła rzyć, a pewnie coś jak otwór kloaczny, ale łaskawi wiedzący mnie poprawią, na co liczę)

18 minut temu, peceed napisał:

Czy ten erotoman-gawędziarz widoczny w co drugim poście to już osobna osobowość starająca się o przejęcie kontroli nad ciałem czy też spontaniczne atak nostalgii?

Niekoniecznie erotoman-gawędziarz, choć w moim wieku nie liczy się już ilość, a jakość. Na to nie narzekam*, jak również nieliczna już (ale jednak) strona druga. Bo wiesz, toy-models (nie tylko w fizyce) to nie moja bajka. ;)
* czego również życzę Ci w moim wieku, choć niestety głęboko wątpię czy Ci się uda. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Owszem, bardzo namacalna, ale polecam uwzględnić statystykę. Zdegenerowane ciemne obiekty (choć ciekawe) to jednak rzadkość w całym tym zoo. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Astro napisał:

Zdegenerowane ciemne obiekty (choć ciekawe) to jednak rzadkość w całym tym zoo.

No to kolega sobie nagrabił. Rasistowsko-seksistowski komentarz do filmu, zaraz pojawi się inkwizycja :P (BTW. W google/facebook jej rolę przejmuje SI).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zróżnicowanie komórek mózgowych może prowadzić do szybszego uczenia się, odkryli naukowcy z Imperial College London (ICL). Spostrzeżenie to może zwiększyć wydajność systemów sztucznej inteligencji. Uczeni zauważyli, że gdy w symulowanych sieciach neuronowych indywidualnie dobierali właściwości elektryczne poszczególnych komórek, sieci takie uczyły się szybciej, niż sieci złożone z komórek o identycznych parametrach.
      Okazało się również, że gdy mamy zróżnicowane komórki, sieć neuronowa potrzebuje ich mniej, a całość zużywa mniej energii niż sieć o identycznych komórkach.
      Zdaniem autorów badań, może to wyjaśniać, dlaczego mózgi tak efektywnie potrafią się uczyć. Mózg musi być wydajny energetycznie, a jednocześnie zdolnym do rozwiązywania złożonych zadań. Nasza praca sugeruje, że zróżnicowanie neuronów – zarówno w mózgach jak i w systemach sztucznej inteligencji – pozwala spełnić oba warunki, mówi główny autor badań, doktorant Nicolas Perez z Wydziału Inżynierii Elektrycznej i elektronicznej.
      Odkrycie powinno też zachęcić twórców sieci neuronowych do budowania ich tak, by były bardziej podobne do mózgu. Nasze mózgi składają się z neuronów. Pozornie są one identyczne, ale przy bliższym przyjrzeniu się, widoczne są liczne różnice. Z kolei każda komórka sztucznych sieci neuronowych jest identyczna, różnią się one tylko połączeniami. Pomimo dużych postępów w rozwoju systemów sztucznej inteligencji, bardzo daleko im do mózgów. Dlatego też uczeni z ICL zastanawiali się, czy przyczyną nie jest brak zróżnicowania komórek sztucznych sieci neuronowych.
      Rozpoczęli więc badania, w ramach których emulowali różne właściwości komórek składających się na siec sztucznej inteligencji. Zauważyli, że zróżnicowanie komórek spowodowało zwiększenie szybkości uczenia się i spadek zapotrzebowania na energię. Ewolucja dała nam niesamowicie funkcjonujący mózg. Dopiero zaczynamy rozumieć, jak on działa, stwierdził doktor Dan Goodman.
      W ramach badań uczeni manipulowali „stałą czasową”, czyli tym, jak szybko każda komórka sztucznej sieci neuronowej decyduje, co ma zrobić w zależności od tego, co robią połączone z nią komórki. Niektóre z tak manipulowanych komórek podejmowały decyzję bardzo szybko, natychmiast po tym, jak działania podjęły komórki z nimi połączone. Inne zaś odczekały chwilę i podejmowały decyzję na podstawie tego, co przez pewien czas robiły komórki z nimi połączone.
      Po zróżnicowaniu „stałej czasowej” swoich komórek, naukowcy przeprowadzili zestaw testów dla uczenia maszynowego się, takich jak rozpoznawanie gestów, pogrupowanie ubrań czy ręcznie napisanych cyfr oraz zidentyfikowanie wypowiadanych komend oraz cyfr.
      Eksperymenty pokazały, że połączenie komórek o różnej „stałej czasowej” powoduje, że cała sieć lepiej rozwiązuje złożone zadania. Okazało się przy okazji, że najlepiej sprawuje się sieć o takiej konfiguracji, której zróżnicowanie jest najbliższe zróżnicowaniu komórek w mózgu. To z kolei sugeruje, że nasz mózg ewoluował w kierunku osiągnięcia najlepszego poziomu zróżnicowania dla optymalnego uczenia się.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jeszcze w bieżącym roku ma zadebiutować kolejna edycja systemu operacyjnego Microsoftu – Windows 11. Koncern z Redmond opublikował minimalną specyfikację sprzętową, jaka będzie koniczna, by zaktualizować komputer i okazało się, że wielu użytkowników nie będzie mogło tego zrobić. Windows 11 nie będzie bowiem wspierał wszystkich procesorów. Nie zainstalujemy go na procesorze starszym nią 4–5 lat.
      Microsoft opublikował dokładne listy układów Intela, AMD i Qualcommu, na których można będzie zainstalować najnowszy system operacyjny. Co ciekawe, na liście tej nie ma układu Intel Core i7-7820HQ, który używany jest w microsoftowym notebooku Surface Studio 2. Jak można się domyślać, użytkownicy tego sprzętu nie są zbytnio zadowoleni z faktu, że nie otrzymają najnowszego Windowsa.
      Jednak nie tylko oni. MiIiony osób korzystających obecnie z Windows 10 nie będzie mogło zaktualizować systemu do jego najnowszej edycji. Za pomocą aplikacji PC Health Check możemy sprawdzić, czy nasz komputer spełnia minimalne wymagania, by zainstalować na nim Windows 11.
      Nie do końca jest jasne, na ile ściśle zasady te będą jednak przestrzegane. Już wcześniej menedżerowie Microsoftu sugerowali, że – po wyświetleniu ostrzeżenia – Windows 11 zainstaluje się na części teoretycznie niewspieranych procesorów. Na stronie polskiego Microsoftu czytamy, że na urządzeniach, które nie spełniają minimalnych wymagań zainstalowanie Windows 11 może okazać się niemożliwe.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Rynkowy sukces lub porażka układu scalonego zależą w dużej mierze od etapu jego projektowania. Wtedy właśnie zostają podjęte decyzje odnośnie umiejscowienia na krzemie modułów pamięci i elementów logicznych. Dotychczas zadania tego nie udawało się zautomatyzować, a etap projektowania zajmuje inżynierom całe tygodnie lub miesiące. Inżynierowie Google'a poinformowali właśnie, że stworzony przez nich system sztucznej inteligencji poradził sobie z częściowym zaprojektowaniem chipa w ciągu godzin.
      Współczesne układy scalone składają się z miliardów tranzystorów, dziesiątek milionów bramek logicznych, tysiące bloków logicznych i łączących je kilometrów ścieżek. Lokalizacja poszczególnych układów i bloków logicznych odgrywa kluczową rolę dla przyszłej wydajności chipa. Specjaliści od dziesięcioleci pracują nad rozwiązaniami pozwalającymi zautomatyzować proces projektowania.
      Jako że bloki logiczne to duże elementy, tysiące i miliony razy większe od bramek logicznych, bardzo trudno jest jednocześnie umieszczać bloki i bramki. Dlatego współcześni projektanci układów najpierw umieszczają na krzemie bloki, a wolne miejsca zostają zapełnione pozostałymi bramkami logicznymi.
      Już samo rozmieszczenie bloków jest niezwykle wymagające. Eksperci Google'a obliczyli, że liczba możliwych kombinacji rozmieszczenia makrobloków, które brali pod uwagę w swoich badaniach, wynosi 102500.
      Planując rozmieszczenie bloków, inżynierowie muszą pamiętać o pozostawieniu miejsca na inne elementy i ich łączenie. Azalia Mirhoseini i jej zespół poinformowali na łamach Nature o stworzeniu metody automatycznego wstępnego projektowania chipa w czasie krótszym niż 6 godzin, które swoimi wynikami dorównuje lub nawet przewyższa to, co potrafią doświadczeni inżynierowie.
      naukowcy z Google'a wykorzystali techniki maszynowego uczenia się do wytrenowania swojego programu tak, by rozmieszczał na planie makrobloki. Po umieszczeniu każdego z nich program dokonuje oceny całego chipa, a następnie wykorzystuje to, czego się nauczył, do zaplanowania jak najlepszego kolejnego kroku.
      Co interesujące, projekty tworzone przez google'owską SI znacząco różnią się od tego, jak projektuje człowiek. Sztuczna inteligencja rozpoczyna od największych makrobloków. Ponadto w jakiś sposób unika ciągłego poprawiania tego, co już zostało zrobione. Inżynierowie, po umieszczeniu kolejnych bloków, bardzo często poprawiają rozmieszczenie następnych. SI tego nie robi. Mimo to udało jej się zaprojektować układy, w których sygnał pomiędzy poszczególnymi elementami biegnie równie sprawnie, co między układami zaprojektowanymi przez ludzi.
      Google już stosuje metody opracowane prze Mirhoseini do projektowania układów dla przyszłej generacji systemów sztucznej inteligencji. Tymczasem producenci układów scalonych próbują odtworzyć osiągnięcie Google'a i wdrożyć podobne rozwiązania do własnego procesu projektowania.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Unia Europejska pracuje nad regulacjami dotyczącymi użycia sztucznej inteligencji. Regulacje takie mają na celu stworzenie przejrzystych reguł wykorzystania AI i zwiększenie zaufania do najnowocześniejszych technologii.
      Nowe zasady mają regulować nie tylko używanie sztucznej inteligencji na terenie UE, ale również prace nad nią. Unia chce bowiem stać się jednym z głównych centrów rozwoju bezpiecznej, godnej zaufania i nakierowanej na człowieka sztucznej inteligencji.
      Regulacje skupiają się przede wszystkim na tych zastosowania AI, które mogą nieść ze sobą ryzyko naruszania praw czy prywatności. Wchodzą tutaj w grę przepisy dotyczące identyfikacji biometrycznej i kategoryzowania ludzi, egzekwowania prawa, zarządzania kwestiami azylowymi i granicznymi, migracji, edukacji i innych pól, na których AI może znaleźć zastosowanie.
      Eurourzędnicy chcą zakazać stosowania technologii, które mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa i podstawowych praw człowieka. Przepisy mają np. zapobiegać społecznemu kategoryzowaniu ludzi przez sztuczną inteligencję, jak ma to miejsce w Chinach czy USA. Zakazane ma być np. stosowanie sztucznej inteligencji do tworzenia reklam nakierowanych na konkretnego odbiorcę. Unia Europejska chce również, by przedsiębiorstwa mały obowiązek informowania użytkowników, gdy AI będzie wykorzystywana do określania ludzkich emocji czy klasyfikowania ludzi ze względu na niektóre dane biometryczne.
      Wysunięte propozycje obejmują bardzo szeroki zakres działalności AI, do samochodów autonomicznych poprzez reklamę bo bankowe systemy decydujące o przyznaniu kredytu. To bardzo ważny globalny przekaz mówiący, że pewne zastosowania sztucznej inteligencji są niedopuszczalne w krajach demokratycznych, praworządnych, przestrzegających praw człowieka, mówi Daniel Leufer, analityk z organizacji Access Now.
      Na razie propozycje są dość ogólne, ale i pełne luk, pozwalające na sporą interpretację. Z pewnością jednak działaniom UE będą przyglądały się firmy z całego świata, gdyż proponowane przepisy będą bezpośrednio dotyczyły tego, w jaki sposób przedsiębiorstwa będą mogły wykorzystywać AI na terenie Unii.
      Avi Gesser, partner w amerykańskiej firmie Debevoise mówi, że unijne regulacje – mimo że do czasu ich wprowadzenia z pewnością miną całe lata – wpłyną na przepisy na całym świecie. Zwykle prawodawcy nie palą się do wprowadzania tego typu przepisów. Raz, że uważają, iż AI to kwestia ściśle techniczna, dwa, że boją się zablokować swoimi przepisami rozwój. Jeśli więc pojawią się przepisy unijne, prawdopodobnie będą się na nich wzorowali prawodawcy z innych krajów.
      Do rozwiązania zaś pozostają tak poważne kwestie, jak np. problem manipulacji ludzkimi zachowaniami. Cała reklama polega na manipulacji. Prawdziwym wyzwaniem jest więc określenie, jakie manipulacje są dopuszczalne, a jakie niedopuszczalne, zauważa Gesser.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ostatnie działania gigantów IT, takich jak Google, oraz koncernów farmaceutycznych sugerują, że pierwszym naprawdę przydatnym zastosowaniem komputerów kwantowych mogą stać się obliczenia związane z pracami nad nowymi lekami. Komputery kwantowe będą – przynajmniej teoretycznie – dysponowały mocą nieosiągalną dla komputerów klasycznych. Wynika to wprost z zasady ich działania.
      Najmniejszą jednostką informacji jest bit. Reprezentowany jest on przez „0” lub „1”. Jeśli wyobrazimy sobie zestaw trzech bitów, z których w każdym możemy zapisać wartość „0” lub „1” to możemy w ten sposób stworzyć 8 różnych kombinacji zer i jedynek (23). Jednak w komputerze klasycznym w danym momencie możemy zapisać tylko jedną z tych kombinacji i tylko na jednej wykonamy obliczenia.
      Jednak w komputerze kwantowym mamy nie bity, a bity kwantowe, kubity. A z praw mechaniki kwantowej wiemy, że kubit nie ma jednej ustalonej wartości. Może więc przyjmować jednocześnie obie wartości: „0” i „1”. To tzw. superpozycja. A to oznacza, że w trzech kubitach możemy w danym momencie zapisać wszystkie możliwe kombinacje zer i jedynek i wykonać na nich obliczenia. Z tego zaś wynika, że trzybitowy komputer kwantowy jest – przynajmniej w teorii – ośmiokrotnie szybszy niż trzybitowy komputer klasyczny. Jako, że obecnie w komputerach wykorzystujemy procesory 64-bitowe, łatwo obliczyć, że 64-bitowy komputer kwantowy byłby... 18 trylionów (264) razy szybszy od komputera klasycznego.
      Pozostaje tylko pytanie, po co komu tak olbrzymie moce obliczeniowe? Okazuje się, że bardzo przydałyby się one firmom farmaceutycznym. I firmy te najwyraźniej dobrze o tym wiedzą. Świadczą o tym ich ostatnie działania.
      W styczniu największa prywatna firma farmaceutyczna Boehringer Ingelheim ogłosiła, że rozpoczęła współpracę z Google'em nad wykorzystaniem komputerów kwantowych w pracach badawczo-rozwojowych. W tym samym miesiącu firma Roche, największy koncern farmaceutyczny na świecie, poinformował, że od pewnego czasu współpracuje już z Cambridge Quantum Computing nad opracowaniem kwantowych algorytmów służących wstępnym badaniom nad lekami.
      Obecnie do tego typu badań wykorzystuje się konwencjonalne wysoko wydajne systemy komputerowe (HPC), takie jak superkomputery. Górną granicą możliwości współczesnych HPC  są precyzyjne obliczenia dotyczące molekuł o złożoności podobne do złożoności molekuły kofeiny, mówi Chad Edwards, dyrektor w Cambridge Quantum Computing. Molekuła kofeiny składa się z 24 atomów. W farmacji mamy do czynienia ze znacznie większymi molekułami, proteinami składającymi się z tysięcy atomów. Jeśli chcemy zrozumieć, jak funkcjonują systemy działające według zasad mechaniki kwantowej, a tak właśnie działa chemia, to potrzebujemy maszyn, które w pracy wykorzystują mechanikę kwantową, dodaje Edwards.
      Cambridge Quantum Computing nie zajmuje się tworzeniem komputerów kwantowych. Pracuje nad kwantowymi algorytmami. Jesteśmy łącznikiem pomiędzy takimi korporacjami jak Roche, które chcą wykorzystywać komputery kwantowe, ale nie wiedzą, jak dopasować je do swoich potrzeb, oraz firmami jak IBM, Honeywell, Microsoft czy Google, które nie do końca wiedzą, jak zaimplementować komputery kwantowe do potrzeb różnych firm. Współpracujemy z 5 z 10 największych firm farmaceutycznych, wyjaśnia Edwards.
      Bardzo ważnym obszarem prac Cambridge Quantum Computing jest chemia kwantowa. Specjaliści pomagają rozwiązać takie problemy jak znalezieniem molekuł, które najmocniej będą wiązały się z danymi białkami, określenie struktury krystalicznej różnych molekuł, obliczanie stanów, jakie mogą przyjmować różne molekuły w zależności od energii, jaką mają do dyspozycji, sposobu ewolucji molekuł, ich reakcji na światło czy też metod metabolizowania różnych związków przez organizmy żywe.
      Na razie dysponujemy jednak bardzo prymitywnymi komputerami kwantowymi. Są one w stanie przeprowadzać obliczenia dla molekuł składających się z 5–10 atomów, tymczasem minimum, czego potrzebują firmy farmaceutyczne to praca z molekułami, w skład których wchodzi 30–40 atomów. Dlatego też obecnie przeprowadzane są obliczenia dla fragmentów molekuł, a następnie stosuje się specjalne metody obliczeniowe, by stwierdzić, jak te fragmenty będą zachowywały się razem.
      Edwards mówi, że w przyszłości komputery kwantowe będą szybsze od konwencjonalnych, jednak tym, co jest najważniejsze, jest dokładność. Maszyny kwantowe będą dokonywały znacznie bardziej dokładnych obliczeń.
      O tym, jak wielkie nadzieje pokładane są w komputerach kwantowych może świadczyć fakt, że główne koncerny farmaceutyczne powołały do życia konsorcjum o nazwie QuPharm, którego zadaniem jest przyspieszenie rozwoju informatyki kwantowej na potrzeby produkcji leków. QuPharm współpracuje z Quantum Economic Development Consortium (QED-C), powołanym po to, by pomóc w rozwoju komercyjnych aplikacji z dziedziny informatyki kwantowej na potrzeby nauk ścisłych i inżynierii. Współpracuje też z Pistoia Alliance, którego celem jest przyspieszenie innowacyjności w naukach biologicznych.
      Widzimy zainteresowanie długoterminowymi badaniami nad informatyką kwantową. Firmy te przeznaczają znaczące środki rozwój obliczeń kwantowych, zwykle zapewniają finansowanie w dwu-, trzyletniej perspektywie. To znacznie bardziej zaawansowane działania niż dotychczasowe planowanie i studia koncepcyjne. Wtedy sprawdzali, czy informatyka kwantowa może się do czegoś przydać, teraz rozpoczęli długofalowe inwestycje. To jest właśnie to, czego ta technologia potrzebuje, dodaje Edwards.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...