Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Gwiazda krąży wokół czarnej dziury w Drodze Mlecznej i potwierdza teorię Einsteina

Recommended Posts

Wieloletnie obserwacje prowadzone za pomocą Very Large Telescope (VLT) potwierdzają, że gwiazda krążąca wokół supermasywnej czarnej dziury ulega precesji Schwarzschilda, zatem jej orbita jest zgodna z przewidywaniami ogólnej teorii względności Einsteina, a nie grawitacji Newtona. Jej kolejne orbity rysują rozetę.

Ogólna teoria względności przewiduje, że związana orbita jednego obiektu krążącego wokół innego nie będzie zamknięta, jak wynikałoby z grawitacji newtonowskiej, ale będzie ulegała precesji w kierunku płaszczyzny ruchu. To słynne zjawisko, które po raz pierwszy zaobserwowano w przypadku orbity Merkurego wokół Słońca, było pierwszym dowodem na prawdziwość ogólnej teorii względności. Sto lat później obserwujemy ten sam efekt w ruchu gwiazdy wokół kompaktowego źródła sygnału radiowego Sagittarius A* w centrum Drogi Mlecznej. Te przełomowe badania potwierdzają, że Sagittarius A* musi być supermasywną czarną dziurą o masie 4 milionów mas Słońca, powiedział Reinhard Genzel, dyrektor Instytutu Fizyki Pozaziemskiej im Maxa Plancka i jeden z głównych autorów badań.

Od 1992 roku międzynarodowy zespół naukowy prowadzony przez Franka Eisenhauera obserwuje gwiazdę S2 krążącą wokół czarnej dziury znajdującej się w centrum naszej galaktyki. W pobliżu Sagittarius A* znajduje się gęsta gromada gwiazd. Wyróżnia się w niej S2, która krąży wokół dziury, zbliżając się do nej na odległość około 120 jednostek astronomicznych. To jedna z gwiazd najbliższych tej czarnej dziurze. W miejscu, gdzie S2 podlatuje najbliżej Sagittarius A* prędkość gwiazdy wynosi niemal 3% prędkości światła (ok. 9000 km/s). Gwiazda okrąża dziurę w ciągu 16 lat.

Orbity większości planet i gwiazd nie są kołowe, zatem raz są bliżej, a raz dalej od obiektu, wokół którego krążą. Orbita S2 ulega precesji, co oznacza, że z każdym okrążeniem zmienia się punkt, w którym gwiazda jest najbliżej czarnej dziury. W ten sposób gwiazda kreśli wokół niej kształt rozety. Ogólna teoria względności bardzo precyzyjnie przewiduje takie zmiany orbity, a przeprowadzone właśnie obserwacje dokładnie zgadzają się z teorią, dowodząc jej prawdziwości.

To pierwszy przypadek zmierzenia precesji Schwarszschilda w przypadku gwiazdy krążącej wokół supermasywnej czarnej dziury. To bardzo ważne obserwacje, gdyż, jak mówią Guy Perrin i Karine Perrault z Francji, pasują do ogólnej teorii względności tak dobrze, że możemy ustalić ścisłe granice dotyczące ilości niewidocznego materiału, jak rozproszona ciemna materia czy mniejsze czarne dziury, znajduje się wokół Sagittarius A*.

Ze szczegółami badań można zapoznać się na łamach Astronomy & Physics.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Halo, tu Ziemia. Mamy 2020. Żeby robić news z potwierdzenia teorii Einsteina? Napiszcie jak ją obalą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teoria Einsteina została już obalona, tylko że jeszcze o tym nie wiecie. Ale możecie się dowiedzieć, gdy zapoznacie się z treścią artykułów na http://pinopa.narod.ru/Polska.html   (w j. rosyjskim na http://pinopa.narod.ru/). Ze skrócona wersją pt. "Konstruktywna teoria pola - krótko i krok po kroku" można zapoznać się na http://pinopa.narod.ru/KTP_pl.pdf. Warto też zapoznać się z artykułem "Ruch peryhelium Merkurego" na http://pinopa.narod.ru/14_C3_Ruch_peryhelium.pdf.

Teoria Einsteina przedstawia nielogiczne i błędne rozwiązania. Bo przedstawia niewyobrażalne dla ludzkiego rozumu interpretacje i wyjaśnienia fizycznych zjawisk i procesów. Tymczasem wszystko to można opisać w zrozumiały sposób w ramach fizyki klasycznej. Wystarczy jedynie uzupełnić to, co stworzył Newton i inni logicznie myślący fizycy.

Możliwe, że Pan Mariusz Błoński zechce zapoznać się z "Konstruktywną teorią pola" i zacznie rozpowszechniać wiedzę i nowe idee fizyki klasycznej. Taka pomoc dla nauki byłaby bezcenna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Precesję dostajemy już przy pierwszej poprawce: https://en.wikipedia.org/wiki/Gravitoelectromagnetism , która jest konieczna żeby Newtowska grawitacja stała się loreznowsko-niezmiennicza, została zaproponowana przez Olivera Heavisidea w 1893, ją tak naprawdę potwierdził Gravity Probe B - czyli raczej Heavisidea niż Einsteina.

Tutaj jest prosty symulator z jej trajektoriami, wyglądają podobnie: https://demonstrations.wolfram.com/KeplerProblemWithClassicalSpinOrbitInteraction/

Dalsze poprawki: Einsteina są rzędy wielkości mniejsze - bardzo w takich doniesieniach brakuje informacji ile poprawek rzeczywiście udało się potwierdzić, przede wszystkim czy rzeczywiście wyszli poza Heavisidea?

Edited by Jarek Duda

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Mnie zafascynowało dzisiaj coś innego: zaczynają się podnosić radionuklidy ze spalonej roślinności Czarnobyla, a tokingheads-y stale i niezmiennie uspokajają, że promieniowanie jest w normie. No jest w normie; szczególnie po Fukushimie i zmianach w normach.

Ale poziomy radionuklidów (pluton 2tyś x toksyczniejszy od uranu) mogą przejść nawet niemierzone.

I takie kwiatki czytam: Prof. Andrzej Strupczewski, gdyby promieniowanie w naszym powietrzu zwiększyło się nawet stukrotnie, nie odbiłyby się to na naszym zdrowiu.

Brawa dla Profesora.  Tylko nie w promieniowaniu zagrożenie, a w pyłach z radionuklidami (chemizm komorkowy/enzymatyczny się kłania) panie Profesorze.

Edited by Jarosław Bakalarz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
3 godziny temu, pinopa napisał:

Teoria Einsteina została już obalona

Przeczytałem (niestety nie cały, bo nie dotrwałem) z ciekawości jeden artykuł, z tego twojego linka, zatytułowany "Predkosc grawitacji? ...Alez to bardzo proste!" i mi wystarczy. Zastanawiam się po co lansujesz jakieś własne "przemyślenia", takie pomieszanie nauki z bajkami? Nie lepiej poświęcić czas na dokładne zapoznanie się z fizyką, zamiast wymyślać ją od nowa?

Wybacz, ale wkładam te twoje linki do szuflady z napisem: "Płaskoziemcy i inni nałukofcy", może jeszcze poczytam w ramach destruktywnego odmóżdżania, ale na razie żal mi swoich neuronów.

Edited by Sławko

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, pinopa napisał:

Możliwe, że Pan Mariusz Błoński zechce zapoznać się z "Konstruktywną teorią pola" i zacznie rozpowszechniać wiedzę i nowe idee fizyki klasycznej. Taka pomoc dla nauki byłaby bezcenna.

No Panowie, nie wierzyłem własnym oczom i myślałem że to zbieg okoliczności, ale nie! odwiedził nas TEN Pinopa! Prawdziwy! http://oswiecenie.com/pinopa.htm Młodzieży polecam przeszukanie grup pl.sci.fizyka na okoliczność klucza: pinopa Toż to dinozaur polskiego usenetu! Aż normalnie mam deżawu.

 

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, peceed napisał:

Halo, tu Ziemia. Mamy 2020. Żeby robić news z potwierdzenia teorii Einsteina?

Halo tu Ziemia 2020, gdzie nadal newsem podejrzewanym o bycie fakenewsem jest to, że Ziemia jest kulista.

Tak, trzeba wciąż udowadniać obecny stan wiedzy. Albo poddać się rzeczywistości alternatywnej

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Jajcenty said:

No Panowie, nie wierzyłem własnym oczom i myślałem że to zbieg okoliczności, ale nie! odwiedził nas TEN Pinopa!

Właśnie zerknąłem z maszyny wirtualnej, co byście nie musieli, bo jak wiadomo ruskie domeny to wylęgarnia malware ;)

pinopa.thumb.png.0afa3f7a25fd787dc71c079a3191d188.png

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Jajcenty napisał:

No Panowie, nie wierzyłem własnym oczom i myślałem że to zbieg okoliczności, ale nie! odwiedził nas TEN Pinopa! Prawdziwy! http://oswiecenie.com/pinopa.htm Młodzieży polecam przeszukanie grup pl.sci.fizyka na okoliczność klucza: pinopa Toż to dinozaur polskiego usenetu! Aż normalnie mam deżawu.

 

Dziękuję za wskazanie odnośnika do artykułu "Jak PINOPA na audiencji papieża przyjął". Pozwala on zrozumieć, jakie są relacje między człowiekiem i Bogiem oraz jakie cechy powinny charakteryzować naukę o przyrodzie. Może znajdą się chętni, aby go przeczytać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
5 godzin temu, tempik napisał:

Tak, trzeba wciąż udowadniać obecny stan wiedzy.

Przez takie szukanie sensacji (żebranie o klika) postronni ludzie wrażenie odnoszą wrażenie, że fizyka nie jest pewna. No, może jest pewna na 95%, ale nie na 99%. W porywach 98%.

Jeszcze gorszym efektem jest sprawianie wrażenia, że fizyka polega na wyznawaniu autorytetów.

20 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Te przełomowe badania potwierdzają, że Sagittarius A* musi być supermasywną czarną dziurą o masie 4 milionów mas Słońca, powiedział Reinhard Genzel, dyrektor Instytutu Fizyki Pozaziemskiej im Maxa Plancka i jeden z głównych autorów badań.

Ciekawe jak cwaniaki odróżniają czarną dziurę od gravstara.

 

Edited by peceed
Albo Alzheimer albo koronawirus, jeszcze nie wiem.
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minut temu, peceed napisał:

Ciekawe jak cwaniaki odróżniają czarną dziurę od gravstara.

Zajrzą do wiki i dowiedzą się, że grawastar to taki bardziej teoretyczny twór jak na razie. A  poważnie, powinny być różnice w widmie. Promienie śmierci Hawkinga czy cóś.

51 minut temu, peceed napisał:

Jeszcze gorszym efektem jest sprawianie wrażenia, że fizyka polega na wyznawaniu autorytetów.

Wolność słowa ma swoje złe strony, ale większości jest bardzo wszystko jedno który model jest lepszy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.04.2020 o 14:19, pinopa napisał:

relacje między człowiekiem i Bogiem

Wiesz czym się różni naukowiec od sekciarza?

Tym, że naukowiec potrafi przyznać się do błędu,
a sekciarz nie potrafi przyznać się do obłędu.

W dniu 18.04.2020 o 18:09, peceed napisał:

Przez takie szukanie sensacji (żebranie o klika) postronni ludzie wrażenie odnoszą wrażenie, że fizyka nie jest pewna.

Ludzie postronni, często i tak nie rozumieją tego rodzaju tematów, albo je negują "bo tak", bo takie mają hobby - patrz pinopa.

Poza tym, należy zadać sobie pytanie co to jest pewność? W wielu sprawach można być czegoś pewnym, nawet na 100%, ale wiele obszarów fizyki przecież wciąż badamy, a badamy, bo ich nie znamy. Nie można więc wmawiać ludziom, że fizyka (cała) jest pewna (na 100%), bo byłaby to arogancja i ignorancja. Udowadnianie obecnego stanu wiedzy różnymi metodami jest jak najbardziej wskazane i nie widzę w tym żadnego szukania sensacji. A to dlatego, że każdy taki dowód nie tylko potwierdza obecny stan wiedzy, ale także wskazuje, że użyta nowa metoda badań jest prawidłowa. Natomiast wszelkie wykryte odstępstwa skłaniają do szukania przyczyn i nierzadko prowadzą do nowych odkryć poszerzając naszą wiedzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Sławko napisał:

Udowadnianie obecnego stanu wiedzy różnymi metodami jest jak najbardziej wskazane i nie widzę w tym żadnego szukania sensacji. A to dlatego, że każdy taki dowód nie tylko potwierdza obecny stan wiedzy, ale także wskazuje, że użyta nowa metoda badań jest prawidłowa. Natomiast wszelkie wykryte odstępstwa skłaniają do szukania przyczyn i nierzadko prowadzą do nowych odkryć poszerzając naszą wiedzę.

Widzę, że niektórzy chcieliby poszerzać wiedzę, więc proponuje, aby na http://pinopa.narod.ru/Magnetyczny_generator_Bieleckiego.pdf zapoznali się z art. "Magnetyczny generator Bieleckiego".

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Sławko napisał:

Nie można więc wmawiać ludziom, że fizyka (cała) jest pewna (na 100%), bo byłaby to arogancja i ignorancja

Ale warto by uświadomić ludziom co znaczy 5 sigma  i więcej.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, peceed napisał:

Ale warto by uświadomić ludziom co znaczy 5 sigma  i więcej.

Nie "zrozumiom", choćbyś stawał na głowie. Mam w tej kwestii dosyć spore już doświadczenie. Nikt w końcu nie przekona ich, że białe jest białe... (oczywiście statystycznie ;))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znajdźcie najpierw ciało niebieskie idealnie kuliste, a potem opowiadajcie, że cos zostało udowodnione. Jak widać ci fizycy i astrofizycy to prawdziwi "naukofcy".

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Kikkhull napisał:

Znajdźcie najpierw ciało niebieskie idealnie kuliste, a potem opowiadajcie, że cos zostało udowodnione.

Ale co i po co? Ziemia nie tylko nie jest kulą, nie jest elipsoidą obrotową, nawet nie geoidą, a i tak z niebywałą dla niektórych dokładnością liczymy orbity jej sztucznych satelitów. To naprawdę nie problem wyliczyć orbity satelitów wokół sześciennej planety (NFR), której nikt jeszcze nie odkrył, choć oczywiście nie sposób wykluczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Astro napisał:

Ale co i po co? Ziemia nie tylko nie jest kulą, nie jest elipsoidą obrotową, nawet nie geoidą, a i tak z niebywałą dla niektórych dokładnością liczymy orbity jej sztucznych satelitów. To naprawdę nie problem wyliczyć orbity satelitów wokół sześciennej planety (NFR), której nikt jeszcze nie odkrył, choć oczywiście nie sposób wykluczyć.

Ale jak to ma się niby udowodnienia czegoś, gdy nie sa spełnione podstawowe założenia. Planeta nie jest idealna, więc nie będzie poruszała się po idealnej orbicie. Do tego nie znamy siły, która wprawiła jej w ruch i jej przyłożenia. Wystarczy kupić bączek dla dziecka i wprawić go w ruch. Gdy siła nie zadziała dokładnie do linii obrotu to własnie porusza się po takiej trajektorii.

Te "badania' przechodzą tylko w państwowych instytutach, bo w prywatnym były by odrzucone z miejsca, ze względu nie niemożliwość przeprowadzenia jakiejkolwiek dedukcji bez obiektu o idealnym kształcie i rozłożeniu masy.

Ruch satelity po orbicie Ziemi liczą z praw Keplera i Newtona.

http://cirm.am.szczecin.pl/download/GS 2.pdf

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Kikkhull napisał:

Ruch satelity po orbicie Ziemi liczą z praw Keplera i Newtona.

Może wy, bo nie my.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 20.04.2020 o 14:31, pinopa napisał:

Widzę, że niektórzy chcieliby poszerzać wiedzę, więc proponuje,

To przestaje być śmieszne. Zajmij się czymś pożytecznym.

5 godzin temu, Kikkhull napisał:

Znajdźcie najpierw ciało niebieskie idealnie kuliste, a potem opowiadajcie, że cos zostało udowodnione.

Dowiedz się, co to są modele fizyczne, do czego służą i jak je stosować, zamiast pisać dyrdymały. Możesz zacząć od https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_modeli_stosowanych_w_fizyce

Edited by Sławko

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 hours ago, Sławko said:

To przestaje być śmieszne. Zajmij się czymś pożytecznym.

To coś, jak nie garb się. Nie zapominaj, że masz do czynienia z zahartowanym w bojach weteranem usenetu z blisko 20 letnim doświadczeniem, więc "nie garb się" może nie wystarczyć :)

Edited by cyjanobakteria
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W październiku ubiegłego roku informowaliśmy, że Dziewiąta Planeta, hipotetyczny nieznany dotychczas obiekt wchodzący w skład Układu Słonecznego, może nie być planetą. Astronomowie Jakub Scholtz z Durham University i James Unwin z University of Illinois at Chicago zaproponowali hipotezę mówiącą, że to... pierwotna czarna dziura. Teraz Edward Witten z Princeton University zauważa, że takiego obiektu nie można by wykryć za pomocą teleskopów, jednak stwierdza, że można by go zauważyć wysyłając w kierunku jego domniemanego położenia setki lub tysiące niewielkich sond.
      Propozycja Wittena to modyfikacja projektu Breakthrough Starshot. Jak pisaliśmy, autorzy tego projektu proponują wysłanie do Alfa Centauri pojazdu napędzanego żaglem słonecznym. Pojazd taki zostałyby rozpędzony za pomocą światła lasera do prędkości 20% prędkości światła i dotarłby do Alfa Centauri w ciągu 20 lat. Witten oblicza zaś, że wykorzystując podobny system można by wysłać w podróż większy pojazd – o wadze około 100 gramów – dzięki czemu nie byłaby potrzebna tak wielka miniaturyzacja jak w Breakthrough Starshot. Pojazd taki, poruszając się z prędkością 0,001 (300 km/s) c mógłby w ciągu 10 lat przebyć odległość 500 jednostek astronomicznych.
      Wysyłając całą flotę w stronę, gdzie powinna znajdować się hipotetyczna czarna dziura krążąca w Układzie Słonecznym może zdarzyć się tak, że kilka z tych sond przeleci w odległości nie większej niż kilkadziesiąt jednostek astronomicznych. Oddziaływanie dziury spowodowałoby, że sondy by przyspieszyły. Jeśli wysyłałyby one regularne sygnały na Ziemię, oddziaływanie grawitacyjne czarnej dziury spowodowałyby wydłużenie interwału pomiędzy impulsami.
      Witten oblicza, że do wykrycia w ten sposób czarnej dziury potrzeba by było sygnałów, których opóźnienie lub przyspieszenie byłoby mniejsze niż 10-5 sekundy na rok. Taką dokładność można bez przeszkód uzyskać za pomocą współczesnych zegarów atomowych. Jednak trudno wyobrazić sobie umieszczenie zegara atomowego w pojeździe ważącym zaledwie 100 gramów. Witten przyznaje, że jego propozycja jest bardziej teoretyczna niż praktyczna. Nie wiem, ani czy taki pomysł da się zrealizować, ani czy – gdyby było to możliwe to realizacji – jest to najlepszy sposób.
      Na artykuł Wittena zareagowali Scott Lawrence i Zeeve Rogoszinski z University of Maryland, którzy zaproponowali rozwiązanie bez potrzeby używania zegarów atomowych. Ich zdaniem obecność czarnaj dziury można by stwierdzić wykrywając zaburzenia trajektorii ruchu sond wywołane przez jej oddziaływanie grawitacyjne. W przeciwieństwie do pomysłu Wittena, gdzie różnice w sygnałach są powodowane przyspieszeniem próbników w pobliżu czarnej dziury, pomysł Lawrence'a i Rogoszinskiego ma i tę zaletę, że zaburzenia orbity próbników kumulowałyby się przez wiele lat.
      Co po latach sondy zboczyłyby z toru lotu o 1000 kilometrów. Co prawda znajdowałyby się wówczas w odległości 500 j.a. od Ziemi, jednak – jak wyliczają naukowcy – zaburzenia trajektorii można by wykryć za pomocą interferometrii bazowej wykorzystującej wysokie częstotliwości radiowe. Tutaj jednak pojawiaj się inny problem techniczny. Sondy musiałyby albo emitować taki sygnał, albo przynajmniej go odbijać.
      Jednak być może obie propozycje należy wyrzucić do kosza. Jak bowiem zauważają w swojej pracy Theim Haong z Koreańskiego Instytutu Astronomii i Badań Kosmosu oraz Abraham Loez z Uniwersytetu Harvarda, autorzy dwóch wspomnianych pomysłów potraktowali sondy jako obiekty podlegające jedynie grawitacji. Tymczasem opory i oddziaływania elektromagnetyczne w nierównomiernie rozłożonej materii międzygwiezdnej również wpływałyby na trajektorię i prędkość sond, przykrywając wszelki wpływ czarnej dziury.
      Mike Brown z Caltechu, który wraz z Konstantinem Batyginem wysunęli hipotezę o istnieniu Dziewiątej Planety mówi, że podobają mu się te propozycje. Jednak uważam, że nie ma żadnych podstaw, by sądzić, że Dziewiąta Planeta jest w rzeczywistości czarną dziurą. Wciąż jej szukamy. Jeśli nie znajdziemy jej za pomocą obecnie dostępnych narzędzi, co myślę, że szybko zostanie ona zauważona dzięki Vera C Rubin Observatory. Nie wiem jednak, kiedy to nastąpi.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Równania wywiedzione z ogólnej teorii względności opisują trzy podstawowe konfiguracje czasoprzestrzeni. Teraz udowodniono, że jedna z tych konfiguracji, ważna z punktu widzenia grawitacji kwantowej, jest z natury niestabilna.
      Wszystko zaczęło się przed czterema laty, gdy matematyk Mihalis Dafermos z Princeton University zaproponował swojemu doktorantowi Georgiosowi Moschidisowi, by ten spróbował stworzyć matematyczny dowód na niestabilność pewnej konfiguracji czasoprzestrzeni. Dafermos wiedział, że stawia przed studentem niezwykle trudne zadanie i wątpił, czy ten sobie z nim poradzi.
      W 2006 roku Dafermos wraz z Gustavem Holzegelem wysunęli przypuszczenie – czyli niedowiedzione twierdzenie, które wydaje się być prawidłowe – o niestabilności przestrzeni anty de Sittera (przestrzeni AdS). Nie sądziłem, by kiedykolwiek zostało to dowiedzione, przyznaje. Zachęcił jednak swojego doktoranta do pracy nad tym niezwykle trudnym problemem.
      Okazuje się, że postawił właściwy problem przed właściwym człowiekiem. Od 2017 roku Moschidis w kolejnych pracach udowadnia niestabilność przestrzeni AdS. To zaś oznacza, że jeśli w przestrzeń AdS wrzucimy kawałek materii, pojawi się czarna dziura.
      Matematyk Jonathan Luk z Uniwersytetu Stanforda, który zna prace Moschidisa, mówi, że jego osiągnięcie jest zadziwiające. To, co odkrył to ogólny mechanizm niestabilności. Można go odnieść do innych konfiguracji, niezwiązanych z AdS, w których materia lub energia jest zamknięta i nie ma gdzie uciec. Sam Dafermos jest dumny ze swojego byłe studenta i przyznaje, że jego praca to z pewnością najbardziej oryginalna rzecz jaką w ciągu ostatnich lat widział na polu matematyki zajmującej się ogólną teorią względności.
      Przypuszczenie o niestabilności odnosi się do einsteinowskich równań dotyczących ogólne teorii względności, które dokładnie przewidują, jak masa i energia wpływają na zagięcie czasoprzestrzeni. W próżni, gdzie nie ma w ogóle materii, czasoprzestrzeń również może być zagięta, a grawitacja może istnieć z powodu gęstości energetycznej samej próżni, którą możemy opisać jako stałą kosmologiczna.
      Trzy najprostsze równania odnoszą się do symetrycznych konfiguracji, czyli takich, gdzie zagięcie czasoprzestrzeni jest wszędzie takie samo. W przestrzeni Minkowskiego, gdzie stała kosmologiczna wynosi 0, wszechświat jest idealnie płaski. W przestrzeni de Sittera, gdzie stała kosmologiczna ma wartość dodatnią, wszechświat ma kształt sfery. Natomiast w przestrzeni AdS mamy ujemną wartość stałej kosmologicznej, a wszechświat ma kształt siodła.
      Matematycy od dawna zastanawiali się, czy te próżniowe czasoprzestrzenie są stabilne. Co się stanie, gdy zaburzymy je, wrzucając np. kawałek materii. Czy wrócą one do swojego oryginalnego stanu czy też powstanie coś innego. Pytanie można to porównać do pytania o to, co się stanie, gdy wrzucimy kamień do stawu. Czy fale z czasem zanikną, czy też powstanie tsunami?
      W 1986 roku udowodniono, że przestrzeń de Sittera jest stabilna. W 1993 roku udowodniono stabilność przestrzeni Minkowskiego. Przypuszczano, że przestrzeń anty de Sittera jest niestabilna. Jednak zbadanie tego problemu wymagało opracowania nowych narzędzi. Matematyka ma wiele narzędzi do badania stabilności. Jednak niestabilność to całkiem inny obszar badawczy. Szczególnie niestabilność tego rodzaju, mówi Dafermos.
      Matematycy sądzili, że przypuszczalna niestabilność AdS może wynikać z tego, że jej granice są odblaskowe. Zatem docierające do nich fale odbijają się i wracają. Z poglądem tym zgadzają się fizycy, przyznaje Juan Maldacena, o którego osiągnięciach wspominaliśmy na naszych łamach.
      Jeśli zaś granice są odblaskowe, nic się nie może z przestrzeni AdS wydostać, to można przypuszczać, że każda ilość materii czy energii dodana do systemu może zostać skoncentrowana tak bardzo, że powstanie czarna dziura. Pytanie więc brzmi, czy rzeczywiście tak się stanie, a jeśli tak, to jaki mechanizm powoduje tak olbrzymią koncentrację i nie pozwala pozostać materii lub energii w rozproszeniu?
      Moschidis rozwiązał problem w oryginalny sposób. Wyobraził sobie, że stoi w środku przestrzeni AdS, co można porównać do stania wewnątrz gigantycznej piłki, której granice leżą w nieskończoności. Jeśli wyślemy ze środka światło, to dotrze ono do krawędzi w skończonym czasie. Stanie się tak z powodu znanego relatywistycznego efektu: chociaż przestrzeń dzieląca nas od granicy jest nieskończona, to dla obiektu czy fali poruszających się z prędkością światła czas zwalnia. Zatem dla obserwatora światło dotrze do granicy AdS w skończonym czasie.
      W swoich obliczeniach Moschidis posłużył się cząstką Einsteina-Własowa, która jest często wykorzystywana w modelach dotyczących ogólnej teorii względności. Cząstki te tworzą koncentryczne kręgi na powierzchni czasoprzestrzeni. Gdy wrzucimy takie cząstki do badanej przez nas czasoprzestrzeni, pojawiają się koncentryczne kręgi, z których dwa pierwsze będą największe, gdyż zawierają one najwięcej materii i energii. Pierwsza z fal (1) będzie rozszerzała się na zewnątrz, aż dotrze do granicy, odbija się i ruszy w kierunku centrum, kurcząc się po drodze. Ta kurcząca się fala 1 napotka na swojej drodze falę 2, która wciąż podąża w kierunku granicy i się rozszerza. Jak stwierdził Moschidis, z równania Einsteina wynika, że w takim wypadku fala rozszerzająca się (2) zawsze przekaże swoją energię fali kurczącej się (1). Gdy fala 1 dotrze do środka przestrzeni, znowu zacznie się rozszerzać i na swojej drodze spotka powracającą, kurczącą się, falę 2. Teraz to 1 przekaże energię 2. Taki proces może powtórzyć się wielokrotnie.
      Moschidis zdał sobie sprawę z jeszcze jednego faktu. Otóż w pobliżu centrum fale zajmują mniej miejsca, a niesiona przez nie energia jest bardziej skoncentrowana. Z tego też powodu fale spotykające się w pobliżu centrum wymieniają więcej energii, niż te spotykające się w pobliżu brzegów przestrzeni. To zaś powoduje, że fala 1 oddaje fali 2 więcej energii w pobliżu centrum, niż fala 2 oddaje fali 1 energii w pobliżu brzegów.
      Po wielu powtórzeniach takiej stacji fala 2 staje się coraz większa i większa, zabierając energię fali 1. Zwiększa się energia fali 2. W końcu jest ona tak wielka, że gdy fala 2 zmierza do centrum, jej energia zostaje tak bardzo skoncentrowana, iż tworzy się czarna dziura.
      Moschidis wykazał więc, że gdy dodamy do przestrzeni AdS najmniejszą nawet ilość materii, niewątpliwie utworzy się czarna dziura. Jednak, jako że – z definicji – przestrzeń AdS ma wszędzie jednakowe wygięcie, nie może zawierać obiektów takich jak czarne dziury, zaginających przestrzeń w inny sposób. Jeśli zaburzysz czasoprzestrzeń AdS i poczekasz odpowiednio długo, powstanie inna geometria, zawierająca czarną dziurę, a to już nie będzie AdS. To właśnie nazywamy niestabilnością, mówi Moschidis.
      Ostatnio młody uczony udowodnił niestabilność AdS dla zupełnie innego rodzaju zaburzeń, bezmasowego pola skalarnego. Jak zauważa Dafermos, jako że fale generowane w polu skalarnym są przybliżeniem fal grawitacyjnych, to Moschidis przybliżył się w ten sposób do ostatecznego celu – udowodnienia niestabilności AdS w prawdziwej próżni, gdzie czasoprzestrzeń zostaje zaburzona przez grawitację bez udziału materii.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Grupa astronomów z Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO) poinformowała o odkryciu czarnej dziury znajdującej się w odległości zaledwie 1000 lat świetlnych od Ziemi. Stanowi ona część układu potrójnego, który można obserwować gołym okiem. Obecność czarnej dziury wykryto śledząc dwie towarzyszące jej gwiazdy. Specjaliści nie wykluczają, że w przyszłości znajdziemy więcej takich układów.
      Byliśmy bardzo zaskoczeni, gdy okazało się, że mamy do czynienia z pierwszym układem gwiazd z czarną dziurą, który można obserwować gołym okiem, mówi Petr Hardva z Akademii Nauk Republiki Czeskiej. Dziura wraz z gwiazdami znajduje się w gwiazdozbiorze Lunety. Można go obserwować z Półkuli Południowej.
      Naukowcy nie podejrzewali, że dokonają tak interesującego odkrycia. Obserwowali układ podwójny HR 6819. Jednak gdy przystąpili do analizy danych okazało się, że w układzie znajduje się też czarna dziura. Spektrograf FEROS znajdujący się na teleskopie MPG/ESO w La Silla wykazał, że jedna z gwiazd co 40 dni okrąża niewidoczny obiekt. Druga gwiazda znajduje się zaś w znaczniej odległości do tej pary.
      Czarna dziura w układzie HR 6819 to jeden z pierwszych znanych nam obiektów tego typu, który nie wchodzi w gwałtowne interakcje z otoczeniem, zatem naprawdę jest czarna i trudno ją zaobserwować. Jej obecność stwierdzono na podstawie badań orbity krążącej wokół gwiazdy. Obliczenia wskazały, że musi tam istnieć niewidoczny obiekt o masie co najmniej 4-krotnie większej od masy Słońca.
      Dotychczas znaleźliśmy jedynie kilkadziesiąt czarnych dziur w Drodze Mlecznej. Naukowcy sądzą jednak, że od początku istnienia wszechświata olbrzymia liczba gwiazd zapadła się w sobie i utworzyła czarna dziury. Specjaliści przypuszczają, że istnieją setki milionów czarnych dziur.
      Najnowsze odkrycie rzuca też nieco światła na inne układy. uczeni już przypuszczają, że jeden z nich – LB-1 – również może być układem potrójnym cz czarną dziurą. Znajduje się on niewiele dalej od HR 6819. Astronomowie już zapowiadają, że rozpoczną jego obserwacje.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Chiński astronom odkrył najszybciej obracającą się gwiazdę w Drodze Mlecznej. Li Guangwei wykorzystał Large Sky Area Multi-Object Fiber Spectroscopic Telescope (LAMOST) znajdujący się w Xinglong w prowincji Hebei. Za pomocą tego urządzenia odkrył, że szybkość ruchu obrotowego gwiazdy LAMOST J040643.69+542347.8 wynosi około 540 km/s. To o około 100 km/s szybciej niż dotychczasowy rekordzistka HD 191423. Dla porównania, prędkość obrotowa gwiazd podobnych do Słońca wynosi na równiku mniej niż 25 km/s.
      Analizując spektrum gwiazdy uczony doszedł do wniosku, że to masywny obiekt o wysokiej temperaturze. Gwiazda ma obły kształt, gdyż duża prędkość obrotowa mocno zniekształca ją na równiku. Powoduje to, że jej średnica na równiku jest większa, niż średnica mierzona do biegunów. Przez to grawitacja na biegunach jest wyższa niż na równiku. Wyższa jest tam też temperatura gwiazdy.
      LAMOST J040643.69+542347.8 znajduje się w odległości około 30 000 lat świetlnych od Ziemi i ucieka z prędkością około 120 km/s od miejsca swoich narodzin, co sugeruje, że była częścią układu podwójnego. Najprawdopodobniej przechwytywała materiał od swojego towarzysza, co napędziło jej ruch obrotowy, a gdy jej towarzysz zakończył życie w postaci supernowej, badana gwiazda została gwałtownie wyrzucona siłą eksplozji.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Niedaleko Ziemi, w odległości zaledwie 1500 lat świetlnych, zaobserwowano gwiazdę pulsującą tylko z jednej strony. Istnienie takiej gwiazdy, przypominającej kształtem cytrynę, przewidziano teoretycznie już kilkadziesiąt lat temu. Dopiero teraz jednak udało się ją zaobserwować.
      Po raz pierwszy o niezwykłym zachowaniu gwiazdy poinformowali amatorzy analizujący dane pochodzące z teleskopu TESS. Zauważyli w nich anomalie, a że nie wiedzieli, co oznaczają, poinformowali astronomów. Informacje dotarły profesora Geralda Handlera z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika (CAMK) oraz Dona Kurtza z University of Central Lancashire.
      Od lat 80. wiemy, że takie gwiazdy powinny istnieć. Szukam ich od niemal 40 lat i w końcu jedną znaleźliśmy – mówi Kurtz.
      Na łamach najnowszego numeru Nature Astronomy naukowcy informują, że udało im się zidentyfikować przyczynę niezwykłego zachowania gwiazdy. Okazuje się, że znajduje się ona w układzie podwójnym i grawitacja jej bliskiego towarzysza zniekształca oscylacje. Okres orbitalny układu podwójnego wynosi poniżej dwóch dni.
      Znakomite dane z satelity TESS pozwoliły nam obserwować zmiany jasności wynikające zarówno z odkształcenia grawitacyjnego gwiazdy, jak i pulsacji, mówi profesor Handler. Naukowców zaskoczył jednak fakt, że amplituda pulsacji była silnie uzależniona od kąta obserwacji i orientacji gwiazdy w układzie podwójnym. Gdy gwiazdy podwójne krążą wokół siebie, widzimy różne części gwiazdy pulsującej. Czasami widzimy jej powierzchnię skierowaną w stronę towarzysza, a czasami tę zewnętrzną – wyjaśnia współautorka badań, doktorantka CAMK paulina Sawicka.
      Gwiazda HD74423 to obiekt typu gwiazdowego A o masie około 70% większej od masy Słońca. Jest też młodsza, chociaż trudno określić jej wiek. Szczegółowe badania ujawniły kolejne zadziwiające cechy HD74423. Zwykle takie gwiazdy są bogate w metale. Jednak tutaj metali mamy mało, co jest cechą charakterystyczną bardzo starych gwiazd. W tym przypadku mamy jednak do czynienia z czymś innym. Otóż HD74423 to gwiazda typu Lambda Boötis, które mają niezwykle mało metalu w warstwach powierzchniowych. Prawdopodobnie tracą to na rzecz otaczającego je dysku materii.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...