Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Gwiazda krąży wokół czarnej dziury w Drodze Mlecznej i potwierdza teorię Einsteina

Recommended Posts

Wieloletnie obserwacje prowadzone za pomocą Very Large Telescope (VLT) potwierdzają, że gwiazda krążąca wokół supermasywnej czarnej dziury ulega precesji Schwarzschilda, zatem jej orbita jest zgodna z przewidywaniami ogólnej teorii względności Einsteina, a nie grawitacji Newtona. Jej kolejne orbity rysują rozetę.

Ogólna teoria względności przewiduje, że związana orbita jednego obiektu krążącego wokół innego nie będzie zamknięta, jak wynikałoby z grawitacji newtonowskiej, ale będzie ulegała precesji w kierunku płaszczyzny ruchu. To słynne zjawisko, które po raz pierwszy zaobserwowano w przypadku orbity Merkurego wokół Słońca, było pierwszym dowodem na prawdziwość ogólnej teorii względności. Sto lat później obserwujemy ten sam efekt w ruchu gwiazdy wokół kompaktowego źródła sygnału radiowego Sagittarius A* w centrum Drogi Mlecznej. Te przełomowe badania potwierdzają, że Sagittarius A* musi być supermasywną czarną dziurą o masie 4 milionów mas Słońca, powiedział Reinhard Genzel, dyrektor Instytutu Fizyki Pozaziemskiej im Maxa Plancka i jeden z głównych autorów badań.

Od 1992 roku międzynarodowy zespół naukowy prowadzony przez Franka Eisenhauera obserwuje gwiazdę S2 krążącą wokół czarnej dziury znajdującej się w centrum naszej galaktyki. W pobliżu Sagittarius A* znajduje się gęsta gromada gwiazd. Wyróżnia się w niej S2, która krąży wokół dziury, zbliżając się do nej na odległość około 120 jednostek astronomicznych. To jedna z gwiazd najbliższych tej czarnej dziurze. W miejscu, gdzie S2 podlatuje najbliżej Sagittarius A* prędkość gwiazdy wynosi niemal 3% prędkości światła (ok. 9000 km/s). Gwiazda okrąża dziurę w ciągu 16 lat.

Orbity większości planet i gwiazd nie są kołowe, zatem raz są bliżej, a raz dalej od obiektu, wokół którego krążą. Orbita S2 ulega precesji, co oznacza, że z każdym okrążeniem zmienia się punkt, w którym gwiazda jest najbliżej czarnej dziury. W ten sposób gwiazda kreśli wokół niej kształt rozety. Ogólna teoria względności bardzo precyzyjnie przewiduje takie zmiany orbity, a przeprowadzone właśnie obserwacje dokładnie zgadzają się z teorią, dowodząc jej prawdziwości.

To pierwszy przypadek zmierzenia precesji Schwarszschilda w przypadku gwiazdy krążącej wokół supermasywnej czarnej dziury. To bardzo ważne obserwacje, gdyż, jak mówią Guy Perrin i Karine Perrault z Francji, pasują do ogólnej teorii względności tak dobrze, że możemy ustalić ścisłe granice dotyczące ilości niewidocznego materiału, jak rozproszona ciemna materia czy mniejsze czarne dziury, znajduje się wokół Sagittarius A*.

Ze szczegółami badań można zapoznać się na łamach Astronomy & Physics.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Halo, tu Ziemia. Mamy 2020. Żeby robić news z potwierdzenia teorii Einsteina? Napiszcie jak ją obalą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teoria Einsteina została już obalona, tylko że jeszcze o tym nie wiecie. Ale możecie się dowiedzieć, gdy zapoznacie się z treścią artykułów na http://pinopa.narod.ru/Polska.html   (w j. rosyjskim na http://pinopa.narod.ru/). Ze skrócona wersją pt. "Konstruktywna teoria pola - krótko i krok po kroku" można zapoznać się na http://pinopa.narod.ru/KTP_pl.pdf. Warto też zapoznać się z artykułem "Ruch peryhelium Merkurego" na http://pinopa.narod.ru/14_C3_Ruch_peryhelium.pdf.

Teoria Einsteina przedstawia nielogiczne i błędne rozwiązania. Bo przedstawia niewyobrażalne dla ludzkiego rozumu interpretacje i wyjaśnienia fizycznych zjawisk i procesów. Tymczasem wszystko to można opisać w zrozumiały sposób w ramach fizyki klasycznej. Wystarczy jedynie uzupełnić to, co stworzył Newton i inni logicznie myślący fizycy.

Możliwe, że Pan Mariusz Błoński zechce zapoznać się z "Konstruktywną teorią pola" i zacznie rozpowszechniać wiedzę i nowe idee fizyki klasycznej. Taka pomoc dla nauki byłaby bezcenna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Precesję dostajemy już przy pierwszej poprawce: https://en.wikipedia.org/wiki/Gravitoelectromagnetism , która jest konieczna żeby Newtowska grawitacja stała się loreznowsko-niezmiennicza, została zaproponowana przez Olivera Heavisidea w 1893, ją tak naprawdę potwierdził Gravity Probe B - czyli raczej Heavisidea niż Einsteina.

Tutaj jest prosty symulator z jej trajektoriami, wyglądają podobnie: https://demonstrations.wolfram.com/KeplerProblemWithClassicalSpinOrbitInteraction/

Dalsze poprawki: Einsteina są rzędy wielkości mniejsze - bardzo w takich doniesieniach brakuje informacji ile poprawek rzeczywiście udało się potwierdzić, przede wszystkim czy rzeczywiście wyszli poza Heavisidea?

Edited by Jarek Duda

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie zafascynowało dzisiaj coś innego: zaczynają się podnosić radionuklidy ze spalonej roślinności Czarnobyla, a tokingheads-y stale i niezmiennie uspokajają, że promieniowanie jest w normie. No jest w normie; szczególnie po Fukushimie i zmianach w normach.

Ale poziomy radionuklidów (pluton 2tyś x toksyczniejszy od uranu) mogą przejść nawet niemierzone.

I takie kwiatki czytam: Prof. Andrzej Strupczewski, gdyby promieniowanie w naszym powietrzu zwiększyło się nawet stukrotnie, nie odbiłyby się to na naszym zdrowiu.

Brawa dla Profesora.  Tylko nie w promieniowaniu zagrożenie, a w pyłach z radionuklidami (chemizm komorkowy/enzymatyczny się kłania) panie Profesorze.

Edited by Jarosław Bakalarz

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, pinopa napisał:

Teoria Einsteina została już obalona

Przeczytałem (niestety nie cały, bo nie dotrwałem) z ciekawości jeden artykuł, z tego twojego linka, zatytułowany "Predkosc grawitacji? ...Alez to bardzo proste!" i mi wystarczy. Zastanawiam się po co lansujesz jakieś własne "przemyślenia", takie pomieszanie nauki z bajkami? Nie lepiej poświęcić czas na dokładne zapoznanie się z fizyką, zamiast wymyślać ją od nowa?

Wybacz, ale wkładam te twoje linki do szuflady z napisem: "Płaskoziemcy i inni nałukofcy", może jeszcze poczytam w ramach destruktywnego odmóżdżania, ale na razie żal mi swoich neuronów.

Edited by Sławko

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, pinopa napisał:

Możliwe, że Pan Mariusz Błoński zechce zapoznać się z "Konstruktywną teorią pola" i zacznie rozpowszechniać wiedzę i nowe idee fizyki klasycznej. Taka pomoc dla nauki byłaby bezcenna.

No Panowie, nie wierzyłem własnym oczom i myślałem że to zbieg okoliczności, ale nie! odwiedził nas TEN Pinopa! Prawdziwy! http://oswiecenie.com/pinopa.htm Młodzieży polecam przeszukanie grup pl.sci.fizyka na okoliczność klucza: pinopa Toż to dinozaur polskiego usenetu! Aż normalnie mam deżawu.

 

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, peceed napisał:

Halo, tu Ziemia. Mamy 2020. Żeby robić news z potwierdzenia teorii Einsteina?

Halo tu Ziemia 2020, gdzie nadal newsem podejrzewanym o bycie fakenewsem jest to, że Ziemia jest kulista.

Tak, trzeba wciąż udowadniać obecny stan wiedzy. Albo poddać się rzeczywistości alternatywnej

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Jajcenty said:

No Panowie, nie wierzyłem własnym oczom i myślałem że to zbieg okoliczności, ale nie! odwiedził nas TEN Pinopa!

Właśnie zerknąłem z maszyny wirtualnej, co byście nie musieli, bo jak wiadomo ruskie domeny to wylęgarnia malware ;)

pinopa.thumb.png.0afa3f7a25fd787dc71c079a3191d188.png

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Jajcenty napisał:

No Panowie, nie wierzyłem własnym oczom i myślałem że to zbieg okoliczności, ale nie! odwiedził nas TEN Pinopa! Prawdziwy! http://oswiecenie.com/pinopa.htm Młodzieży polecam przeszukanie grup pl.sci.fizyka na okoliczność klucza: pinopa Toż to dinozaur polskiego usenetu! Aż normalnie mam deżawu.

 

Dziękuję za wskazanie odnośnika do artykułu "Jak PINOPA na audiencji papieża przyjął". Pozwala on zrozumieć, jakie są relacje między człowiekiem i Bogiem oraz jakie cechy powinny charakteryzować naukę o przyrodzie. Może znajdą się chętni, aby go przeczytać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, tempik napisał:

Tak, trzeba wciąż udowadniać obecny stan wiedzy.

Przez takie szukanie sensacji (żebranie o klika) postronni ludzie wrażenie odnoszą wrażenie, że fizyka nie jest pewna. No, może jest pewna na 95%, ale nie na 99%. W porywach 98%.

Jeszcze gorszym efektem jest sprawianie wrażenia, że fizyka polega na wyznawaniu autorytetów.

20 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Te przełomowe badania potwierdzają, że Sagittarius A* musi być supermasywną czarną dziurą o masie 4 milionów mas Słońca, powiedział Reinhard Genzel, dyrektor Instytutu Fizyki Pozaziemskiej im Maxa Plancka i jeden z głównych autorów badań.

Ciekawe jak cwaniaki odróżniają czarną dziurę od gravstara.

 

Edited by peceed
Albo Alzheimer albo koronawirus, jeszcze nie wiem.
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minut temu, peceed napisał:

Ciekawe jak cwaniaki odróżniają czarną dziurę od gravstara.

Zajrzą do wiki i dowiedzą się, że grawastar to taki bardziej teoretyczny twór jak na razie. A  poważnie, powinny być różnice w widmie. Promienie śmierci Hawkinga czy cóś.

51 minut temu, peceed napisał:

Jeszcze gorszym efektem jest sprawianie wrażenia, że fizyka polega na wyznawaniu autorytetów.

Wolność słowa ma swoje złe strony, ale większości jest bardzo wszystko jedno który model jest lepszy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.04.2020 o 14:19, pinopa napisał:

relacje między człowiekiem i Bogiem

Wiesz czym się różni naukowiec od sekciarza?

Tym, że naukowiec potrafi przyznać się do błędu,
a sekciarz nie potrafi przyznać się do obłędu.

W dniu 18.04.2020 o 18:09, peceed napisał:

Przez takie szukanie sensacji (żebranie o klika) postronni ludzie wrażenie odnoszą wrażenie, że fizyka nie jest pewna.

Ludzie postronni, często i tak nie rozumieją tego rodzaju tematów, albo je negują "bo tak", bo takie mają hobby - patrz pinopa.

Poza tym, należy zadać sobie pytanie co to jest pewność? W wielu sprawach można być czegoś pewnym, nawet na 100%, ale wiele obszarów fizyki przecież wciąż badamy, a badamy, bo ich nie znamy. Nie można więc wmawiać ludziom, że fizyka (cała) jest pewna (na 100%), bo byłaby to arogancja i ignorancja. Udowadnianie obecnego stanu wiedzy różnymi metodami jest jak najbardziej wskazane i nie widzę w tym żadnego szukania sensacji. A to dlatego, że każdy taki dowód nie tylko potwierdza obecny stan wiedzy, ale także wskazuje, że użyta nowa metoda badań jest prawidłowa. Natomiast wszelkie wykryte odstępstwa skłaniają do szukania przyczyn i nierzadko prowadzą do nowych odkryć poszerzając naszą wiedzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Sławko napisał:

Udowadnianie obecnego stanu wiedzy różnymi metodami jest jak najbardziej wskazane i nie widzę w tym żadnego szukania sensacji. A to dlatego, że każdy taki dowód nie tylko potwierdza obecny stan wiedzy, ale także wskazuje, że użyta nowa metoda badań jest prawidłowa. Natomiast wszelkie wykryte odstępstwa skłaniają do szukania przyczyn i nierzadko prowadzą do nowych odkryć poszerzając naszą wiedzę.

Widzę, że niektórzy chcieliby poszerzać wiedzę, więc proponuje, aby na http://pinopa.narod.ru/Magnetyczny_generator_Bieleckiego.pdf zapoznali się z art. "Magnetyczny generator Bieleckiego".

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Sławko napisał:

Nie można więc wmawiać ludziom, że fizyka (cała) jest pewna (na 100%), bo byłaby to arogancja i ignorancja

Ale warto by uświadomić ludziom co znaczy 5 sigma  i więcej.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, peceed napisał:

Ale warto by uświadomić ludziom co znaczy 5 sigma  i więcej.

Nie "zrozumiom", choćbyś stawał na głowie. Mam w tej kwestii dosyć spore już doświadczenie. Nikt w końcu nie przekona ich, że białe jest białe... (oczywiście statystycznie ;))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znajdźcie najpierw ciało niebieskie idealnie kuliste, a potem opowiadajcie, że cos zostało udowodnione. Jak widać ci fizycy i astrofizycy to prawdziwi "naukofcy".

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Kikkhull napisał:

Znajdźcie najpierw ciało niebieskie idealnie kuliste, a potem opowiadajcie, że cos zostało udowodnione.

Ale co i po co? Ziemia nie tylko nie jest kulą, nie jest elipsoidą obrotową, nawet nie geoidą, a i tak z niebywałą dla niektórych dokładnością liczymy orbity jej sztucznych satelitów. To naprawdę nie problem wyliczyć orbity satelitów wokół sześciennej planety (NFR), której nikt jeszcze nie odkrył, choć oczywiście nie sposób wykluczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Astro napisał:

Ale co i po co? Ziemia nie tylko nie jest kulą, nie jest elipsoidą obrotową, nawet nie geoidą, a i tak z niebywałą dla niektórych dokładnością liczymy orbity jej sztucznych satelitów. To naprawdę nie problem wyliczyć orbity satelitów wokół sześciennej planety (NFR), której nikt jeszcze nie odkrył, choć oczywiście nie sposób wykluczyć.

Ale jak to ma się niby udowodnienia czegoś, gdy nie sa spełnione podstawowe założenia. Planeta nie jest idealna, więc nie będzie poruszała się po idealnej orbicie. Do tego nie znamy siły, która wprawiła jej w ruch i jej przyłożenia. Wystarczy kupić bączek dla dziecka i wprawić go w ruch. Gdy siła nie zadziała dokładnie do linii obrotu to własnie porusza się po takiej trajektorii.

Te "badania' przechodzą tylko w państwowych instytutach, bo w prywatnym były by odrzucone z miejsca, ze względu nie niemożliwość przeprowadzenia jakiejkolwiek dedukcji bez obiektu o idealnym kształcie i rozłożeniu masy.

Ruch satelity po orbicie Ziemi liczą z praw Keplera i Newtona.

http://cirm.am.szczecin.pl/download/GS 2.pdf

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Kikkhull napisał:

Ruch satelity po orbicie Ziemi liczą z praw Keplera i Newtona.

Może wy, bo nie my.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 20.04.2020 o 14:31, pinopa napisał:

Widzę, że niektórzy chcieliby poszerzać wiedzę, więc proponuje,

To przestaje być śmieszne. Zajmij się czymś pożytecznym.

5 godzin temu, Kikkhull napisał:

Znajdźcie najpierw ciało niebieskie idealnie kuliste, a potem opowiadajcie, że cos zostało udowodnione.

Dowiedz się, co to są modele fizyczne, do czego służą i jak je stosować, zamiast pisać dyrdymały. Możesz zacząć od https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_modeli_stosowanych_w_fizyce

Edited by Sławko

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 hours ago, Sławko said:

To przestaje być śmieszne. Zajmij się czymś pożytecznym.

To coś, jak nie garb się. Nie zapominaj, że masz do czynienia z zahartowanym w bojach weteranem usenetu z blisko 20 letnim doświadczeniem, więc "nie garb się" może nie wystarczyć :)

Edited by cyjanobakteria
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ziemia jest bliżej supermasywnej centralnej czarnej dziury – Sagittariusa A* – naszej galaktyki i porusza się szybciej niż dotychczas sądzono. Tak wynika z nowej mapy sporządzonej na podstawie ponad 15-letnich badań prowadzonych przez japoński projekt astronomiczny VERA.
      VERA (VLBI Exploration of Radio Astrometry) wystartował w 2000 roku. Głównym zadaniem projektu jest określenie struktury przestrzennej i prędkości obiektów w Drodze Mlecznej. Naukowcy wykorzystują technikę interferometrii, która pozwala połączyć dane z różnych radioteleskopów znajdujących się w Japonii i uzyskać obraz o takiej rozdzielczości, jak z jednego radioteleskopu o średnicy 2300 kilometrów. Uzyskano w ten sposób rozdzielczość wynoszącą 10 mikrosekund kątowych. To rozdzielczość wystarczająca, by – przynajmniej teoretycznie – dostrzec z Ziemi 2-złotówkę leżącą na powierzchni Księżyca.
      Jako, że Ziemia znajduje się wewnątrz Drogi Mlecznej, nie możemy badać naszej galaktyki z zewnątrz. Żeby zrozumieć strukturę Drogi Mlecznej musimy posłużyć się astrometrią, dokładnymi pomiarami pozycji i ruchu obiektów w naszej galaktyce. Dzięki temu jesteśmy w stanie odtworzyć jej trójwymiarową strukturę.  Właśnie opublikowano First VERA Astrometry Catalog, w którym znajdują się dokładne dane dotyczące 99 obiektów Drogi Mlecznej.
      Dzięki temu dowiedzieliśmy się właśnie, że Ziemia porusza się wokół centrum Drogi Mlecznej z prędkością 227 km/s, czyli o 7 km/s szybciej, niż sądziliśmy. Jest też o 2000 lat świetlnych bliżej Sagittariusa A*. Od centralnej czarnej dziury dzieli nas zatem 25 800 lat świetlnych, a nie 27 700 lat świetlnych.
      Teraz VERA obserwuje kolejne obiekty, szczególnie te znajdujące się blisko czarnej dziury. Projekt VERA przystąpił też do programu EAVN (East Asian VLBI Network), w ramach którego współpracują ze sobą radioteleskopy w Japonii, Korei Południowej i Chin. Dzięki zwiększeniu liczby urządzeń oraz odległości pomiędzy nimi EAVN osiągnie większą rozdzielczość niż VERA i dostarczy jeszcze bardziej dokładnych danych.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Supermasywna czarna dziura w centrum Drogi Mlecznej – Sagittarius A* – obraca się wolniej niż się spodziewano. Jej obrót jest wolniejszy, a prawdopodobnie znacznie wolniejszy, niż 10% prędkości światła. To niezwykle powoli jak na obracającą się czarną o masie 4,15 miliona razy większej od masy Słońca.
      Prędkość obrotowa czarnej dziury jest ważna z dwóch powodów. Po pierwsze horyzont zdarzeń czarnej dziury, czyli miejsce spoza którego nic nie może się wydostać, jest coraz większy i większy w miarę, jak czarna dziura pochłania coraz więcej materii. Jednak im szybciej dziura się obraca, tym bardziej kurczy się jej horyzont zdarzeń. To zaś powoduje, że szybko obracające się czarne dziury mają mniejszy horyzont zdarzeń niż wolno obracające się czarne dziury o tej samej masie. Po drugie, tempo obrotu czarnej dziury odgrywa rolę w pojawianiu się dżetów z obu stron czarnej dziury. Większość galaktyk podobnych do Drogi Mlecznej posiada supermasywne czarna dziury, a wielu z nich towarzyszą potężne dżety.
      Jednak Droga Mleczna nie posiada dżetów. Już samo to sugeruje, że SgrA* nie obraca się zbyt szybko. Specjaliści sądzą bowiem, że dżet to materia z dysku akrecyjnego, która znajduje się zaraz poza horyzontem zdarzeń i która została przyspieszona w wyniku szybkiego obrotu czarnej dziury. Brak dżetu może sugerować, że albo takiej materii w dysku akrecyjnym SgrA* jest bardzo mało, albo dziura obraca się wolno, albo też mają miejsce obie te sytuacje.
      Autorzy najnowszych badań postanowili zmierzyć obrót Sagittariusa A*. Wykorzystali w tym celu gwiazdy znajdujące się w bezpośrednim otoczeniu czarnej dziury. Stwierdzili, że wszystkie te gwiazdy znajdują się na dwóch płaszczyznach. Gdyby narysować ich orbity i przyjrzeć im się z boku, okaże się, że tworzą one kształt X. Z obliczeń wynika, że gdyby SgrA* obracała się szybciej niż 10% prędkości światła, to gwiazdy te zostałyby wyrzucone z takich orbit. Orbity te są najprawdopodobniej równie stare co same gwiazdy. Powstały one w momencie narodzin tych gwiazd. Gdyby czarna dziura wirowała bardzo szybko, już byśmy takich orbit nie obserwowali.
      Wszystko, co w przestrzeni kosmicznej obraca się bardzo szybko wywiera wpływ na obiektu znajdujące się na orbitach. Z czasem oddziaływanie takiego szybko obracającego się obiektu powoduje, że orbity mniejszych obiektów wokół niego coraz bardziej do płaszczyzny obrotu masywnego obiektu. Jeśli zaś masywny obiekt obraca się powoli, słabiej oddziałuje na obiekty na jego orbitach, dzięki czemu mogą one utrzymać swoje pierwotne orbity.
      Więcej na temat badań można przeczytać na łamach Astrophysical Journal Letters.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Very Large Telescope zauważył sześć galaktyk zgromadzonych wokół supermasywnej czarnej dziury z czasów, gdy wszechświat liczył sobie mniej niż miliard lat. Po raz pierwszy zauważono takie zgrupowanie z czasów tak nieodległych od Wielkiego Wybuchu. Odkrycie pomaga lepiej zrozumieć, w jaki sposób supermasywne czarne dziury mogą powstawać i ewoluować tak szybko.
      Głównym celem naszych badań było lepsze zrozumienie jednych z najbardziej niezwykłych obiektów astronomicznych – supermasywnych czarnych dziur istniejących już we wczesnym wszechświecie. Dotychczas nikt nie potrafi dobrze wyjaśnić ich istnienia, mówi główny autor badań, Marco Mignoli z Narodowego Instytutu Astrofizyki w Bolonii.
      Nowe obserwacje ujawniły istnienie galaktyk znajdujących się w okolicach supermasywnej czarnej dziury, a całość otoczona jest „pajęczą siecią” gazu rozciągającego się na obszarze 300-krotnie większym niż obszar Drogi Mlecznej. Olbrzymia ilość gazu zasila zarówno galaktyki, jak i czarną dziurę. Naukowcy szacują, że czarna dziura ma masę miliarda mas Słońca, a otaczająca całość gazowa struktura powstała, gdy wszechświat liczył sobie zaledwie 900 milionów lat.
      Obecnie uważa się, że pierwsze czarne dziury powstały z pierwszych gwiazd, które się zapadły. Musiały one błyskawicznie ewoluować, skoro po 900 milionach lat istnienia wszechświata osiągały masę miliarda Słońc. Astronomowie mają jednak problemy z wyjaśnieniem tej ewolucji. Takie czarne dziury musiałyby bowiem bardzo szybko wchłaniać olbrzymie ilości materii. Odkrycie galaktyk otaczających czarną dziurę i spowijającej wszystko sieci gazu może wyjaśniać tę błyskawiczną ewolucję.
      Powstaje jednak pytanie, w jaki sposób dochodzi do tworzenia się „pajęczej sieci” gazu. Astronomowie sądzą, że bierze w tym udział ciemna materia. To ona przyciąga gaz, który tworzy olbrzymie struktury, wystarczające, by wyewoluowały z nich zarówno galaktyki, jak i czarne dziury.
      Nasze badania wspierają hipotezę mówiącą, że najbardziej odległe masywne czarne dziury tworzą się i rosną w masywnym halo ciemnej materii. Dotychczas takich struktur nie wykrywaliśmy, gdyż ograniczały nas nasze możliwości obserwacyjne, wyjaśnia współautor badań Colin Norman z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa. Zaobserwowane teraz galaktyki są jednymi z najsłabiej świecących, jakie udało się zarejestrować.  Aby je zauważyć, konieczne były wielogodzinne obserwacje za pomocą jednych z najpotężniejszych teleskopów optycznych. Dzięki temu uczeni dowiedli też, że istnieje związek pomiędzy czterema galaktykami, a czarną dziurą
      Sądzimy, że obserwujemy wierzchołek góry lodowej. Że te galaktyki, które widzimy, są najjaśniejszymi, jakie się tam znajdują, przyznaje Barbara Balmaverde z Narodowego Instytutu Astrofizyki w Turynie.
      Pozostaje tylko mieć nadzieję, że jeszcze większe teleskopy optyczne, jak budowany właśnie Extremely Large Telescope, pozwolą dostrzec więcej szczegółów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Teorie mówią, że nie istnieją gwiazdowe czarne dziury o takiej masie. Ale, jak wiemy, natura zawsze znajdzie jakiś sposób, mówi Stan Woosley, astrofizyk z University of California, Santa Cruz. Uczony skomentował w ten sposób to, co zarejestrowały wykrywacze fal grawitacyjnych LIGO i Virgo. A przechwyciły one sygnał świadczący o niezwykle mało prawdopodobnej kolizji czarnych dziur o rzadko spotykanej masie.
      Eksperci,  którymi kontaktowali się dziennikarze poinformowali, że wśród 22 fal grawitacyjnych zarejestrowanych od kwietnia przez LIGO/Virgo znajduje się taki, który pochodzi od czarnej dziury o masie nawet 100 mas Słońca. Dzisiaj naukowcy potwierdzili, że zauważyli kolizję dwóch czarnych dziur o masach 65 i 85 mas Słońca, w wyniku której powstała czarna dziura o masie 150 mas Słońca.
      Krzysztof Bełczyński, astrofizyk z Uniwersytetu Warszawskiego, był tak pewien, iż zderzenie takich czarnych dziur jest mało prawdopodobne, że w 2017 roku w podczas spotkania w Aspen Center For Physics wraz z Danielem Holzem z University of Chicago zawarli zakład stwierdzając, iż żadna czarna dziura o takiej masie nie zostanie wykryta w pierwszych 100 sygnałach LIGO/Virgo. Do zakładu dołączył później też Woosley. Zakład przyjęło troje innych naukowców. Myślę, że przegramy ten zakład. Ku chwale nauki, mówi Bełczyński.
      W 1967 roku fizycy z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie odkryli, że jeśli umierająca gwiazda ma bardzo masywne jądro, to nie zapadnie się ono w czarną dziurę. Gwiazda taka zmieni się w supernową niestabilności kreacji par (pair-instability supernova).
      Do jej powstania dochodzi, gdy jądro gwiazdy staje się tak gorące, iż światło spontanicznie zamienia się w nim w pary elektron-pozyton. Dotychczas ciśnienie światła zapewniało stabilność jądra. Gdy zaczyna się ono zamieniać w materię ciśnienie to spada, jądro gwałtownie się kurczy, staje się coraz gorętsze, to z kolei przyspiesza produkcję par elektron-pozyton. Powstaje samonapędzający się mechanizm. W końcu temperatura rośnie do tego stopnia, że dochodzi do fuzji tlenu. W jego wyniku implozja zostanie zatrzymana, a rozpoczyna się proces odwrotny. Następuje eksplozja jądra. Jeśli jądro miało masę 65–130 mas Słońca, cała materia zostaje rozrzucona. Po gwieździe pozostaje mgławica. Jądro nie zapada się, nie powstaje czarna dziura.
      Jeśli natomiast jądro, w którym doszło do niestabilności kreacji par miało masę od 50 do 65 mas Słońca, dochodzi do serii eksplozji, które stopniowo wyrzucają materię dopóty, dopóki masa jądra nie spadnie poniżej limitu, w którym niestabilność kreacji par już nie zachodzi. Z tego wynika, że nie powinny istnieć gwiazdowe czarne dziury o masie pomiędzy 50 a 130 mas Słońca. To bardzo proste obliczenia, mówi Woosley, którego praca z 2002 roku na ten temat jest uważana za ostateczne wyjaśnienie problemu.
      Mogą za to istnieć, i istnieją, czarne dziury o masie większej niż 130 mas Słońca, gdyż implozja tak masywnego jądra nie może zostać zatrzymana, nawet w wyniku fuzji tlenu. Jądro zapada się do czarnej dziury. Jednak, jako że gwiazdy tracą masę przez całe swoje życie, gwiazda, która utworzyłaby jądro o masie ponad 130 mas Słońca musiałaby mieć co najmniej masę 300 mas Słońca. Tak masywne gwiazdy są niezwykle rzadkie. Dlatego też większość ekspertów uznaje, że LIGo/Virgo może wykryć kolizje czarnych dziur o masach nie przekraczających 50 mas Słońca.
      Znamy też supermasywne czarne dziury o masach miliony i miliardy raza większych od masy Słońca, jednak powstają one w inny sposób, a LIGO i Virgo nie są w stanie wykryć ich zderzeń.
      Dlatego tylko niewielu specjalistów uważało, że LIGO i Virgo zauważą kolizje czarnych dziur o masach ponad 50 mas Słońca. Stąd wyzwanie, jakie w formie zakładu rzucili im Bełczyński, Holz i Wooley. Zakład ten przyjęli Carl Rodriguez z MIT, Sourav Chatterjee z Tata Institute for Fundamental Research z Mombasy, do których dołączył później Fred Rasio z Northwestern University. Przegrani mają kupić każdemu z wygranych butelkę wina o wartości 100 USD.
      Rodriguez, Chatterjee i Rasio stwierdzili, że co prawda większość kolizji wykrywanych przez LIGO i Virgo prawdopodobnie ma swój początek w izolowanych układach podwójnych, ale niewielka część z nich może zachodzić w gęstych środowiskach takich jak gromady kuliste. Tam zaś, ich zdaniem, może zdarzyć się tak, że np. czarna dziura o masie 50 mas Słońca najpierw wchłonie czarną dziurę o masie 30 mas Słońca, a później znowu połączy się z jakąś czarną dziurą. LIGO/Virgo może zarejestrować to drugie zdarzenie, zatem zauważy zderzenie czarnych dziur, z których co najmniej jedna będzie miała masę pomiędzy 50 a 130 mas Słońca. Istnieje też jeszcze inna możliwość. Otóż kolizja taka może rozpocząć się również w izolowanym układzie podwójnym. Jeśli jedna z gwiazd układu utworzy czarną dziurę, a układ nadal będzie istniał, to czarna dziura może wchłaniać masę z towarzyszącej jej gwiazdy, rosnąc powyżej „zakazanego” limitu. Później, gdy druga z gwiazd utworzy czarną dziurę, może dojść do kolizji obu czarnych dziur i zarejestrowania tego wydarzenia na Ziemi.
      Krzysztof Baczyński i jego koledzy przegrali więc zakład. Woosley wciąż uważa, że granica „zakazanej masy” istnieje. Jego zdaniem, wśród olbrzymiej liczby czarnych dziur musi istnieć – mimo nielicznych wyjątków – wyraźny spadek liczby czarnych dziur w zakresie masy od 50 do 130 mas Słońca. A te nieliczne istniejące wyjątki to wynik tego, że natura nie znosi próżni.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Polsko-niemiecki zespół naukowy zaobserwował niedawno grupę gwiazd najbliższych czarnej dziurze w Drodze Mlecznej i stwierdził, że znajduje się wśród nich najszybsza znana nam gwiazda.  Niektóre z badanych gwiazd znajdują się wewnątrz orbity gwiazdy S2, która jeszcze do niedawna była uważana za najbliższą czarnej dziurze w Drodze Mlecznej.
      Czarna dziura znajdująca się w centrum naszej galaktyki nosi nazwę Sagittarius A* (Sgr A*), dlatego też pobliskim jej gwiazdom nadano nazwy od S4711 do S4715. Gwiazdy te badał Michał Zajączek z Centrum Fizyki Teoretycznej w Warszawie we współpracy z naukowcami z Uniwersytetu w Kolonii i Instytutu Radioastronomii im. Maxa Plancka.
      Z grupy tej najbardziej interesujące okazały się S4711 oraz S4714. Badania wykazały, że S4711 ma masę 2,2 mas Słońca i okrąża czarną dziurę w ciągu zaledwie 7,6 roku i zbliża się do niej na odległość zaledwie 143,7 (± 18,8) jednostek astronomicznych. Jest więc gwiazdą o najkrótszym okresie orbitalnym i najmniejszej średniej odległości do Sgr A*.
      Z kolei S4714 jest najszybszą znaną nam gwiazdą. Co prawda okrąża ona czarną dziurę w ciągu 12 lat, jednak jej orbita jest eliptyczna, dzięki czemu przez dłuższy czas jest poddawana większemu oddziaływaniu ze strony Sgr A*. Z przeprowadzonych badań wynika, że S4714 zbliża się do Sgr A* na odległość zaledwie 12,6 j.a. (± 9,3 j.a.). W takiej odległości osiąga gigantyczną prędkość 23 928 km/s (± 8840 km/s), co stanowi aż 8% prędkości światła.
      Szczegóły badań opublikowano w artykule S62 and S4711: Indications of a population of faint fast moving stars inside the S2 orbitS4711 on a 7.6 year orbit around Sgr A*.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...