Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Gwiazda krąży wokół czarnej dziury w Drodze Mlecznej i potwierdza teorię Einsteina

Recommended Posts

Wieloletnie obserwacje prowadzone za pomocą Very Large Telescope (VLT) potwierdzają, że gwiazda krążąca wokół supermasywnej czarnej dziury ulega precesji Schwarzschilda, zatem jej orbita jest zgodna z przewidywaniami ogólnej teorii względności Einsteina, a nie grawitacji Newtona. Jej kolejne orbity rysują rozetę.

Ogólna teoria względności przewiduje, że związana orbita jednego obiektu krążącego wokół innego nie będzie zamknięta, jak wynikałoby z grawitacji newtonowskiej, ale będzie ulegała precesji w kierunku płaszczyzny ruchu. To słynne zjawisko, które po raz pierwszy zaobserwowano w przypadku orbity Merkurego wokół Słońca, było pierwszym dowodem na prawdziwość ogólnej teorii względności. Sto lat później obserwujemy ten sam efekt w ruchu gwiazdy wokół kompaktowego źródła sygnału radiowego Sagittarius A* w centrum Drogi Mlecznej. Te przełomowe badania potwierdzają, że Sagittarius A* musi być supermasywną czarną dziurą o masie 4 milionów mas Słońca, powiedział Reinhard Genzel, dyrektor Instytutu Fizyki Pozaziemskiej im Maxa Plancka i jeden z głównych autorów badań.

Od 1992 roku międzynarodowy zespół naukowy prowadzony przez Franka Eisenhauera obserwuje gwiazdę S2 krążącą wokół czarnej dziury znajdującej się w centrum naszej galaktyki. W pobliżu Sagittarius A* znajduje się gęsta gromada gwiazd. Wyróżnia się w niej S2, która krąży wokół dziury, zbliżając się do nej na odległość około 120 jednostek astronomicznych. To jedna z gwiazd najbliższych tej czarnej dziurze. W miejscu, gdzie S2 podlatuje najbliżej Sagittarius A* prędkość gwiazdy wynosi niemal 3% prędkości światła (ok. 9000 km/s). Gwiazda okrąża dziurę w ciągu 16 lat.

Orbity większości planet i gwiazd nie są kołowe, zatem raz są bliżej, a raz dalej od obiektu, wokół którego krążą. Orbita S2 ulega precesji, co oznacza, że z każdym okrążeniem zmienia się punkt, w którym gwiazda jest najbliżej czarnej dziury. W ten sposób gwiazda kreśli wokół niej kształt rozety. Ogólna teoria względności bardzo precyzyjnie przewiduje takie zmiany orbity, a przeprowadzone właśnie obserwacje dokładnie zgadzają się z teorią, dowodząc jej prawdziwości.

To pierwszy przypadek zmierzenia precesji Schwarszschilda w przypadku gwiazdy krążącej wokół supermasywnej czarnej dziury. To bardzo ważne obserwacje, gdyż, jak mówią Guy Perrin i Karine Perrault z Francji, pasują do ogólnej teorii względności tak dobrze, że możemy ustalić ścisłe granice dotyczące ilości niewidocznego materiału, jak rozproszona ciemna materia czy mniejsze czarne dziury, znajduje się wokół Sagittarius A*.

Ze szczegółami badań można zapoznać się na łamach Astronomy & Physics.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Halo, tu Ziemia. Mamy 2020. Żeby robić news z potwierdzenia teorii Einsteina? Napiszcie jak ją obalą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teoria Einsteina została już obalona, tylko że jeszcze o tym nie wiecie. Ale możecie się dowiedzieć, gdy zapoznacie się z treścią artykułów na http://pinopa.narod.ru/Polska.html   (w j. rosyjskim na http://pinopa.narod.ru/). Ze skrócona wersją pt. "Konstruktywna teoria pola - krótko i krok po kroku" można zapoznać się na http://pinopa.narod.ru/KTP_pl.pdf. Warto też zapoznać się z artykułem "Ruch peryhelium Merkurego" na http://pinopa.narod.ru/14_C3_Ruch_peryhelium.pdf.

Teoria Einsteina przedstawia nielogiczne i błędne rozwiązania. Bo przedstawia niewyobrażalne dla ludzkiego rozumu interpretacje i wyjaśnienia fizycznych zjawisk i procesów. Tymczasem wszystko to można opisać w zrozumiały sposób w ramach fizyki klasycznej. Wystarczy jedynie uzupełnić to, co stworzył Newton i inni logicznie myślący fizycy.

Możliwe, że Pan Mariusz Błoński zechce zapoznać się z "Konstruktywną teorią pola" i zacznie rozpowszechniać wiedzę i nowe idee fizyki klasycznej. Taka pomoc dla nauki byłaby bezcenna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Precesję dostajemy już przy pierwszej poprawce: https://en.wikipedia.org/wiki/Gravitoelectromagnetism , która jest konieczna żeby Newtowska grawitacja stała się loreznowsko-niezmiennicza, została zaproponowana przez Olivera Heavisidea w 1893, ją tak naprawdę potwierdził Gravity Probe B - czyli raczej Heavisidea niż Einsteina.

Tutaj jest prosty symulator z jej trajektoriami, wyglądają podobnie: https://demonstrations.wolfram.com/KeplerProblemWithClassicalSpinOrbitInteraction/

Dalsze poprawki: Einsteina są rzędy wielkości mniejsze - bardzo w takich doniesieniach brakuje informacji ile poprawek rzeczywiście udało się potwierdzić, przede wszystkim czy rzeczywiście wyszli poza Heavisidea?

Edited by Jarek Duda

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie zafascynowało dzisiaj coś innego: zaczynają się podnosić radionuklidy ze spalonej roślinności Czarnobyla, a tokingheads-y stale i niezmiennie uspokajają, że promieniowanie jest w normie. No jest w normie; szczególnie po Fukushimie i zmianach w normach.

Ale poziomy radionuklidów (pluton 2tyś x toksyczniejszy od uranu) mogą przejść nawet niemierzone.

I takie kwiatki czytam: Prof. Andrzej Strupczewski, gdyby promieniowanie w naszym powietrzu zwiększyło się nawet stukrotnie, nie odbiłyby się to na naszym zdrowiu.

Brawa dla Profesora.  Tylko nie w promieniowaniu zagrożenie, a w pyłach z radionuklidami (chemizm komorkowy/enzymatyczny się kłania) panie Profesorze.

Edited by Jarosław Bakalarz

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, pinopa napisał:

Teoria Einsteina została już obalona

Przeczytałem (niestety nie cały, bo nie dotrwałem) z ciekawości jeden artykuł, z tego twojego linka, zatytułowany "Predkosc grawitacji? ...Alez to bardzo proste!" i mi wystarczy. Zastanawiam się po co lansujesz jakieś własne "przemyślenia", takie pomieszanie nauki z bajkami? Nie lepiej poświęcić czas na dokładne zapoznanie się z fizyką, zamiast wymyślać ją od nowa?

Wybacz, ale wkładam te twoje linki do szuflady z napisem: "Płaskoziemcy i inni nałukofcy", może jeszcze poczytam w ramach destruktywnego odmóżdżania, ale na razie żal mi swoich neuronów.

Edited by Sławko

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, pinopa napisał:

Możliwe, że Pan Mariusz Błoński zechce zapoznać się z "Konstruktywną teorią pola" i zacznie rozpowszechniać wiedzę i nowe idee fizyki klasycznej. Taka pomoc dla nauki byłaby bezcenna.

No Panowie, nie wierzyłem własnym oczom i myślałem że to zbieg okoliczności, ale nie! odwiedził nas TEN Pinopa! Prawdziwy! http://oswiecenie.com/pinopa.htm Młodzieży polecam przeszukanie grup pl.sci.fizyka na okoliczność klucza: pinopa Toż to dinozaur polskiego usenetu! Aż normalnie mam deżawu.

 

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, peceed napisał:

Halo, tu Ziemia. Mamy 2020. Żeby robić news z potwierdzenia teorii Einsteina?

Halo tu Ziemia 2020, gdzie nadal newsem podejrzewanym o bycie fakenewsem jest to, że Ziemia jest kulista.

Tak, trzeba wciąż udowadniać obecny stan wiedzy. Albo poddać się rzeczywistości alternatywnej

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 hours ago, Jajcenty said:

No Panowie, nie wierzyłem własnym oczom i myślałem że to zbieg okoliczności, ale nie! odwiedził nas TEN Pinopa!

Właśnie zerknąłem z maszyny wirtualnej, co byście nie musieli, bo jak wiadomo ruskie domeny to wylęgarnia malware ;)

pinopa.thumb.png.0afa3f7a25fd787dc71c079a3191d188.png

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Jajcenty napisał:

No Panowie, nie wierzyłem własnym oczom i myślałem że to zbieg okoliczności, ale nie! odwiedził nas TEN Pinopa! Prawdziwy! http://oswiecenie.com/pinopa.htm Młodzieży polecam przeszukanie grup pl.sci.fizyka na okoliczność klucza: pinopa Toż to dinozaur polskiego usenetu! Aż normalnie mam deżawu.

 

Dziękuję za wskazanie odnośnika do artykułu "Jak PINOPA na audiencji papieża przyjął". Pozwala on zrozumieć, jakie są relacje między człowiekiem i Bogiem oraz jakie cechy powinny charakteryzować naukę o przyrodzie. Może znajdą się chętni, aby go przeczytać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, tempik napisał:

Tak, trzeba wciąż udowadniać obecny stan wiedzy.

Przez takie szukanie sensacji (żebranie o klika) postronni ludzie wrażenie odnoszą wrażenie, że fizyka nie jest pewna. No, może jest pewna na 95%, ale nie na 99%. W porywach 98%.

Jeszcze gorszym efektem jest sprawianie wrażenia, że fizyka polega na wyznawaniu autorytetów.

20 godzin temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Te przełomowe badania potwierdzają, że Sagittarius A* musi być supermasywną czarną dziurą o masie 4 milionów mas Słońca, powiedział Reinhard Genzel, dyrektor Instytutu Fizyki Pozaziemskiej im Maxa Plancka i jeden z głównych autorów badań.

Ciekawe jak cwaniaki odróżniają czarną dziurę od gravstara.

 

Edited by peceed
Albo Alzheimer albo koronawirus, jeszcze nie wiem.
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minut temu, peceed napisał:

Ciekawe jak cwaniaki odróżniają czarną dziurę od gravstara.

Zajrzą do wiki i dowiedzą się, że grawastar to taki bardziej teoretyczny twór jak na razie. A  poważnie, powinny być różnice w widmie. Promienie śmierci Hawkinga czy cóś.

51 minut temu, peceed napisał:

Jeszcze gorszym efektem jest sprawianie wrażenia, że fizyka polega na wyznawaniu autorytetów.

Wolność słowa ma swoje złe strony, ale większości jest bardzo wszystko jedno który model jest lepszy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 18.04.2020 o 14:19, pinopa napisał:

relacje między człowiekiem i Bogiem

Wiesz czym się różni naukowiec od sekciarza?

Tym, że naukowiec potrafi przyznać się do błędu,
a sekciarz nie potrafi przyznać się do obłędu.

W dniu 18.04.2020 o 18:09, peceed napisał:

Przez takie szukanie sensacji (żebranie o klika) postronni ludzie wrażenie odnoszą wrażenie, że fizyka nie jest pewna.

Ludzie postronni, często i tak nie rozumieją tego rodzaju tematów, albo je negują "bo tak", bo takie mają hobby - patrz pinopa.

Poza tym, należy zadać sobie pytanie co to jest pewność? W wielu sprawach można być czegoś pewnym, nawet na 100%, ale wiele obszarów fizyki przecież wciąż badamy, a badamy, bo ich nie znamy. Nie można więc wmawiać ludziom, że fizyka (cała) jest pewna (na 100%), bo byłaby to arogancja i ignorancja. Udowadnianie obecnego stanu wiedzy różnymi metodami jest jak najbardziej wskazane i nie widzę w tym żadnego szukania sensacji. A to dlatego, że każdy taki dowód nie tylko potwierdza obecny stan wiedzy, ale także wskazuje, że użyta nowa metoda badań jest prawidłowa. Natomiast wszelkie wykryte odstępstwa skłaniają do szukania przyczyn i nierzadko prowadzą do nowych odkryć poszerzając naszą wiedzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Sławko napisał:

Udowadnianie obecnego stanu wiedzy różnymi metodami jest jak najbardziej wskazane i nie widzę w tym żadnego szukania sensacji. A to dlatego, że każdy taki dowód nie tylko potwierdza obecny stan wiedzy, ale także wskazuje, że użyta nowa metoda badań jest prawidłowa. Natomiast wszelkie wykryte odstępstwa skłaniają do szukania przyczyn i nierzadko prowadzą do nowych odkryć poszerzając naszą wiedzę.

Widzę, że niektórzy chcieliby poszerzać wiedzę, więc proponuje, aby na http://pinopa.narod.ru/Magnetyczny_generator_Bieleckiego.pdf zapoznali się z art. "Magnetyczny generator Bieleckiego".

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Sławko napisał:

Nie można więc wmawiać ludziom, że fizyka (cała) jest pewna (na 100%), bo byłaby to arogancja i ignorancja

Ale warto by uświadomić ludziom co znaczy 5 sigma  i więcej.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, peceed napisał:

Ale warto by uświadomić ludziom co znaczy 5 sigma  i więcej.

Nie "zrozumiom", choćbyś stawał na głowie. Mam w tej kwestii dosyć spore już doświadczenie. Nikt w końcu nie przekona ich, że białe jest białe... (oczywiście statystycznie ;))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znajdźcie najpierw ciało niebieskie idealnie kuliste, a potem opowiadajcie, że cos zostało udowodnione. Jak widać ci fizycy i astrofizycy to prawdziwi "naukofcy".

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Kikkhull napisał:

Znajdźcie najpierw ciało niebieskie idealnie kuliste, a potem opowiadajcie, że cos zostało udowodnione.

Ale co i po co? Ziemia nie tylko nie jest kulą, nie jest elipsoidą obrotową, nawet nie geoidą, a i tak z niebywałą dla niektórych dokładnością liczymy orbity jej sztucznych satelitów. To naprawdę nie problem wyliczyć orbity satelitów wokół sześciennej planety (NFR), której nikt jeszcze nie odkrył, choć oczywiście nie sposób wykluczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Astro napisał:

Ale co i po co? Ziemia nie tylko nie jest kulą, nie jest elipsoidą obrotową, nawet nie geoidą, a i tak z niebywałą dla niektórych dokładnością liczymy orbity jej sztucznych satelitów. To naprawdę nie problem wyliczyć orbity satelitów wokół sześciennej planety (NFR), której nikt jeszcze nie odkrył, choć oczywiście nie sposób wykluczyć.

Ale jak to ma się niby udowodnienia czegoś, gdy nie sa spełnione podstawowe założenia. Planeta nie jest idealna, więc nie będzie poruszała się po idealnej orbicie. Do tego nie znamy siły, która wprawiła jej w ruch i jej przyłożenia. Wystarczy kupić bączek dla dziecka i wprawić go w ruch. Gdy siła nie zadziała dokładnie do linii obrotu to własnie porusza się po takiej trajektorii.

Te "badania' przechodzą tylko w państwowych instytutach, bo w prywatnym były by odrzucone z miejsca, ze względu nie niemożliwość przeprowadzenia jakiejkolwiek dedukcji bez obiektu o idealnym kształcie i rozłożeniu masy.

Ruch satelity po orbicie Ziemi liczą z praw Keplera i Newtona.

http://cirm.am.szczecin.pl/download/GS 2.pdf

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Kikkhull napisał:

Ruch satelity po orbicie Ziemi liczą z praw Keplera i Newtona.

Może wy, bo nie my.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 20.04.2020 o 14:31, pinopa napisał:

Widzę, że niektórzy chcieliby poszerzać wiedzę, więc proponuje,

To przestaje być śmieszne. Zajmij się czymś pożytecznym.

5 godzin temu, Kikkhull napisał:

Znajdźcie najpierw ciało niebieskie idealnie kuliste, a potem opowiadajcie, że cos zostało udowodnione.

Dowiedz się, co to są modele fizyczne, do czego służą i jak je stosować, zamiast pisać dyrdymały. Możesz zacząć od https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_modeli_stosowanych_w_fizyce

Edited by Sławko

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 hours ago, Sławko said:

To przestaje być śmieszne. Zajmij się czymś pożytecznym.

To coś, jak nie garb się. Nie zapominaj, że masz do czynienia z zahartowanym w bojach weteranem usenetu z blisko 20 letnim doświadczeniem, więc "nie garb się" może nie wystarczyć :)

Edited by cyjanobakteria
  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z Uniwersytetu w Kopenhadze, badając populacje gwiazd poza Drogą Mleczną, dokonali odkrycia, które może zmienić nasze rozumienie wielu procesów astronomicznych, w tym tworzenia się czarnych dziur, powstawania supernowych oraz tego, dlaczego galaktyki umierają.
      Od lat 50. ubiegłego wieku przyjmuje się, że populacje gwiazd w innych galaktykach są podobne do tej, którą obserwujemy w Drodze Mlecznej – składają się one z gwiazd o dużej, średniej i małej masie. Duńscy naukowcy, na podstawie obserwacji 140 000 galaktyk do których analizy wykorzystano liczne zaawansowane modele, doszli do wniosku, że rozkład mas gwiazd w innych galaktykach wcale nie jest podobny do tego, co obserwujemy w najbliższym sąsiedztwie. Okazało się, że w odległych galaktykach gwiazdy mają zwykle większą masę niż w Drodze Mlecznej i u jej sąsiadów.
      Masa gwiazd wiele nam mówi. Jeśli zmienimy masę gwiazd, zmieni się też liczba supernowych oraz czarnych dziur powstających z masywnych gwiazd. Zatem uzyskane przez nas wyniki oznaczają, że musimy jeszcze raz rozważyć wiele naszych założeń, gdyż odległe galaktyki wyglądają inaczej niż nasza, mówi główny autor badań, Alber Sneppen z Instytutu Nielsa Bohra.
      Założenie, że rozkład wielkości i mas gwiazd z w odległych galaktykach jest taki sam jak w naszej, przyjęto przed około 70 laty dlatego, że nie wyliśmy w stanie wystarczająco szczegółowo galaktyk tych badać. Widzieliśmy jedynie wierzchołek góry lodowej i od dawna podejrzewaliśmy, że założenie, iż inne galaktyki wyglądają jak nasza, nie jest zbyt dobrym założeniem. Nikt jednak nie próbował dowieść, że w innych galaktykach populacje gwiazd wyglądają inaczej. Nasze badania pozwoliły nam to wykazać, a to otwiera drogę do lepszego zrozumienia tworzenia się galaktyk i ich ewolucji, wyjaśnia profesor Charles Steinhardt.
      Naukowcy wykorzystali katalog COSMO, wielką międzynarodową bazę danych zawierającą ponad milion obserwacji światła z galaktyk, od takich znajdujących się w naszym najbliższym sąsiedztwie, po obiekty odległe o 12 miliardów lat świetlnych. Autorzy analizy twierdzą na przykład, że odkryli, dlaczego w pewnym momencie galaktyki przestają tworzyć nowe gwiazdy. Teraz, gdy lepiej określiliśmy masy gwiazd, widzimy nowy wzorzec. Najmniej masywne galaktyki tworzą gwiazdy, a bardziej masywne ich nie tworzą. To wskazuje, że istnieje uniwersalny trend opisujący śmierć galaktyk, mówi Sneppen.
      Z badań wynika również, że większość galaktyk posiada bardziej masywne populacje gwiazd, niż sądzono. Ze szczegółami pracy można zapoznać się na łamach The Astrophysical Journal.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Astronomowie pracujący przy Event Horizon Telescope (EHT, Teleskop Horyzontu Zdarzeń) pokazali pierwszy obraz Sagittariusa A*, czyli supermasywnej czarnej dziury znajdującej się w centrum Drogi Mlecznej. Co prawda nie jesteśmy w stanie dostrzec samej czarnej dziury, ale możemy zobrazować rozgrzany świecący gaz krążący wokół niej. EHT zarejestrował światło zakrzywione przez potężną grawitację Sgr A*, która jest 4 000 000 razy bardziej masywna od Słońca.
      Teleskop Horyzontu Zdarzeń to projekt naukowy, w którym uczestniczą radioteleskopy rozsiane po cały świecie. Celem projektu jest obserwacja Sgr A* i M87*, co ma pozwolić na weryfikację OTW, zrozumienie procesu akrecji oraz powstawania dżetów wokół czarnych dziur.
      Byliśmy zaskoczeni tym, jak dobrze rozmiary dysku otaczającego czarną dziurę zgadza się z Ogólną Teorią Względności Einsteina, mówi Geoffrey Bower z EHT. Te bezprecedensowe obserwacje znakomicie uzupełniają naszą wiedzę o tym, co dzieje się w centrum naszej galaktyki i dają nam wgląd w interakcje pomiędzy masywnymi czarnymi dziurami, a otoczeniem.
      Przed trzema laty EHT pokazał nam pierwszy w historii obraz czarnej dziury. Zobrazował wówczas M87*, znajdującą się w centrum galaktyki Messier 87.
      Teraz widzimy, że Sgr A* jest bardzo podobna do M87*, mimo tego, że jest od niej ponad tysiąc razy mniejsza i mniej masywna. Mamy dwa całkowicie różne typy galaktyk i dwie czarne dziury o zupełnie innych masach. Ale blisko krawędzi dziury te wyglądają zadziwiająco podobnie, stwierdza Sera Makroff z Uniwersytetu w Amsterdamie.
      Uzyskanie obrazu Sgr A* było znacznie trudniejsze niż M87*. Gaz w pobliżu obu tych czarnych dziur porusza się z taką samą prędkością bliską prędkości światła. Jednak o ile obiegnięcie M87* zajmuje gazowi dni lub tygodnie, to w przypadku SgrA* są to zaledwie minuty. A to oznacza, że jasność gazu i jej wzorzec szybko się zmieniają. Próba sfotografowania takiego obiektu przypomina próbę uzyskania ostrego zdjęcia szczeniaka próbującego schwytać własny ogon, wyjaśnia Chi-kwan Chan z University of Arizona.
      Naukowcy musieli więc opracować zaawansowane narzędzia, które brałyby pod uwagę ruch gazu wokół Sgr A*. O ile zatem M87* była łatwiejszym, bardziej stabilnym obiektem do zobrazowania, w przypadku którego niemal wszystkie zdjęcia wyglądały tak samo, to Sgr A* na każdym z ujęć wyglądała inaczej. Potrzeba było współpracy 300 specjalistów z 80 instytucji na całym świecie, by uzyskać pierwszy uśredniony obraz czarnej dziury w centrum Drogi Mlecznej.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Profesor Bożena Czerny z Centrum Fizyki Teoretycznej PAN jest pierwszą Polką uhonorowaną Nagrodą im. Lodewijka Woltjera przez Europejskie Towarzystwo Astronomiczne. Polska uczona została nagrodzona za wkład w zrozumienie fizyki dysków akrecyjnych i obszarów powstawania szerokich linii emisyjnych w aktywnych jądrach galaktyk, a także za prace nad kwazarami i ciemną energią.
      Profesor Czerny ukończyła fizykę teoretyczną na Uniwersytecie Warszawskim. W 1978 roku rozpoczęła pracę w Centrum Astronomicznym im. Mikołaja Kopernika PAN. W 1984 roku uzyskała tytuł doktora. Jej rozprawa dotyczyła dysków akrecyjnych. W 2015 roku rozpoczęła pracę w Centrum Fizyki Teoretycznej PAN. W latach 2012–2020 była wydawcą naukowym The Astrophysical Journal Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego, w 2019 roku Czeska Akademia Nauk uhonorowała panią profesor Medalem Zasługi im. Ernsta Macha.
      Zainteresowania naukowe profesor Czerny dotyczą głównie modelowania procesów zachodzących w pobliżu czarnych dziur w centrach aktywnych galaktyk, w układach podwójnych oraz porównywania modeli z danymi obserwacyjnymi. Już na początku swojej kariery naukowej zaczęła badać fizyczne podstawy ruchu materii z wewnętrznych obszarów dysku akrecyjnego w kierunku horyzontu zdarzeń. Jest jednym z pionierów badań nad zmiennością promieniowania rentgenowskiego w aktywnych centrach galaktyk i pionowym ułożeniem warstw w dyskach akrecyjnych.
      We współpracy z naukowcami z Uniwersytetów Cambridge, Harvarda i Leicester badała emisję z dysków akrecyjnych w aktywnych jądrach galaktyk. Badała niestabilności dysków akrecyjnych, a w 2011 roku stworzyła, bazujący na ciśnieniu promieniowania działającym na pył nowy model struktury obszarów powstawania szerokich linii emisyjnych (FRADO – Failed Radiatively Accelerated Dusty Outflow). W ostatnim czasie uczona skupia się na pomiarach światła w echo odległych kwazarów, by w ten sposób dokładniej określić odległość do nich.
      Cieszę się, że jako Polka mogę mieć tak duży wkład w rozwój fizyki i astronomii. Każda publikacja, nowe odkrycie i zdobywane nagrody motywują do dalszego działania. Wierzę w to, że swoją aktywnością otwieram furtkę do lepszego zrozumienia wszechświata, mówi profesor Czerny.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Przed dwoma laty Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO) poinformowało o odkryciu najbliższej Ziemi czarnej dziury. Jednak najnowsze badania przeprowadzone m.in. na Uniwersytecie Katolickim w Leuven (KU Leuven) pokazały, że w układzie HR 6819 nie ma czarnej dziury. Składa się on za to z dwóch gwiazd, z których jedna pochłania drugą.
      Autorzy pierwotnych badań nad HR 6819 twierdzili, że odległy od nas o 1000 lat świetlnych układ składa się z czarnej dziury, gwiazdy obiegającaj ją zaledwie w ciągu 40 dni oraz jeszcze jednej gwiazdy, na znacznie szerszej orbicie wokół tych dwóch obiektów.
      Jednak zespół badawczy z KU Leuven, na którego czele stała doktorantka Julia Bodensteiner zaproponował właśnie inną interpretację danych. Zdaniem belgijskich naukowców HR 6819 składa się wyłącznie z dwóch gwiazd, obiegających się wciągu 40 dni. Jedna z tych gwiazd została odarta przez swojego towarzysza ze znacznej ilości materii.
      Osiągnęliśmy limit możliwych do zdobycia danych. Musieliśmy więc przyjąć inną strategię obserwacyjną, by zdecydować, który scenariusz jest bardziej możliwy, mówi Abigail Frost z KU Leuven. Zespoły z ESO i KU Leuven połączyły więc siły.
      Naukowcy zdecydowali się wykorzystać Very Large Telescope Interferometer (VLTI). VLTI to jedyne urządzenie, które mogło dostarczyć nam decydujących informacji, pozwalających na rozstrzygnięcie, jak naprawdę wygląda HR 6819, dodaje Dietrich Baade, współautor wcześniejszych badań. Scenariusze, które rozważaliśmy, były jasno opisane i można było je od siebie łatwo odróżnić za pomocą odpowiednich instrumentów, stwierdzają naukowcy.
      Oba zespoły zgadzały się co do tego, że HR 6819 składa się z dwóch źródeł światła. Trzeba było określić, czy są to czarna dziura z orbitującą wokół gwiazdą oraz odległa gwiazda czy też dwie gwiazdy na ciasnej orbicie, z których jedna została pozbawiona znacznej części materii.
      Do rozstrzygnięcia sporu zaangażowano dwa instrumenty wchodzące w skład VLTI: GRAVITY oraz MUSE. "MUSE potwierdził, że nie ma jasnego źródła światła na szerokiej orbicie, a dzięki wysokiej rozdzielczości GRAVITY byliśmy w stanie zauważyć dwa źródła światła, któe dzieli zaledwie 1/3 odległości pomiędzy Ziemią z Słońcem", stwierdzili uczeni.
      Stwierdzono zatem, że HR 6819 to układ podwójny, w którym niedawno jedna z gwiazd wyssała atmosferę gwiazdy jej towarzyszącej.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W odległości 9 miliardów lat świetlnych od Ziemi dwie supermasywne czarne dziury okrążają się co 2 lata. Masa każdej z nich jest setki milionów razy większa niż masa Słońca, a dzieli je odległość zaledwie 50 razy większa niż dystans pomiędzy Plutonem z Słońcem. Gdy za 10 000 lat obie czarne dziury się połączą, dojdzie do gigantycznej kolizji, która wstrząśnie czasoprzestrzenią i wyśle przez wszechświat fale grawitacyjne.
      Czarne dziury zostały odkryte przez astronomów z California Institute of Technology (Caltech), którzy obserwowali odległy kwazar. Kwazary to aktywne galaktyki o olbrzymiej mocy promieniowania. Promieniowanie to pochodzi z dysku akrecyjnego masywnej czarnej dziury znajdującej się w centrum galaktyki. Jest ono tak intensywne, że cała galaktyka wygląda jak gwiazda. Uczeni przyglądali się kwazarowi PKS 2131-021. Już wcześniej wiedziano, że kwazary mogą posiadać dwie supermasywne czarne dziury, ale zdobycie dowodu na to było niezwykle trudne.
      Zespół z Caltechu informuje właśnie na łamach The Astrophysical Journal Letters, że PKS 2131-021 to drugi znany nam obiekt, w którym mogą istnieć dwie supermasywne czarne dziury będące właśnie w trakcie łączenia się. Pierwszym takim obiektem jest kwazar OJ 287, w którym czarne dziury okrążają się w ciągu 9 lat. W przypadku PKS 2131-021 okres ten wynosi zaledwie 2 lata.
      Dowody na istnienie dwóch czarnych dziur w badanym kwazarze pochodzą z obserwacji radiowych prowadzonych przez 45 lat. Pięć różnych obserwatoriów astronomicznych zarejestrowało zmiany jasności kwazaru w paśmie radiowym. Są one powodowane zmianami pozycji względem ziemi potężnego dżetu wydobywającego się z jednej z czarnych dziur. A do zmian tej pozycji dochodzi, gdyż w kwazarze są dwie czarne dziury krążące wokół siebie. Wykres zmian jasności to niemal idealna sinusoida. Niczego wcześniej nie zaobserwowano w żadnym z kwazarów.
      Gdy zdaliśmy sobie sprawę, że szczyty i doliny wykresu dla danych z nowych obserwacji są takie, jak szczyty i doliny wykresu danych z lat 1975–1983, wiedzieliśmy, że dzieje się tam coś szczególnego, mówi główna autorka badań, studentka Sandra O'Neill. Zmiany w PKS 2131 nie są po prostu okresowe. To zmiany sinusoidalne. A to oznacza, że występuje tam wzór, który możemy śledzić w czasie, mówi mentor O'Neill profesor Tony Readhead.
       


      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...