Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Alkaloid z gąbki może pomóc w walce z rakiem szyjki macicy

Recommended Posts

Acanthostronglyophora ingens, gąbka z Indo-Pacyfiku, wytwarza alkaloid - manzaminę A - który hamuje wzrost komórek raka szyjki macicy.

Międzynarodowy zespół naukowców badał wpływ manzaminy A na 4 linie komórkowe raka szyjki macicy: C33A, HeLa, SiHa i CaSki. Alkaloid hamował wzrost komórek rakowych i powodował, że niektóre z nich umierały; zjawisk tych nie stwierdzono w przypadku zdrowych komórek.

Badania wykazały, że w przypadku SiHa i CaSki manzamina A blokowała cykl komórkowy na fazie G1/S i regulowała geny związane z cyklem komórkowym. Badania dot. apoptozy wykazały, że największą wrażliwość na alkaloid wykazywały komórki linii HeLa. Co ważne, manzamina A obniżała poziom onkoproteiny SIX1, która jest związana z nowotworzeniem w raku szyjki macicy.

To bardzo ekscytujące nowe zastosowanie dla cząsteczki, która wcześniej wykazała znaczący potencjał w zakresie kontroli malarii i dobre właściwości lekopodobne - podkreśla dr Mark T. Hamann z Uniwersytetu Medycznego Karoliny Południowej.

W ramach wcześniejszych badań zespół Hamanna zidentyfikował gąbkopochodne związki działające na linie komórkowe czerniaka oraz raka trzustki (monanchocydynę A z subarktycznych gąbek z rodzaju Monanchora oraz aleutianaminę z Latrunculia austini z wód Alaski).

Sporządzono kilka wniosków patentowych na manazaminę A. Naukowcy zakładają też firmę. Kolejnym krokiem ma być ocena istotności klinicznej. Oprócz tego ekipa wspomina o projektowaniu i rozwijaniu analogów manzaminy do zapobiegania i terapii nowotworów.

Choć związek może być pozyskiwany w laboratorium, Hamann nie sądzi, by było to najlepsze rozwiązanie. Większość materiałów startowych to związki ropopochodne. Dla odmiany gąbki można z powodzeniem hodować w naturalnym habitacie i w odróżnieniu od innych form akwakultury nie wiąże się to z zanieczyszczeniem.

Pozyskiwanie tych związków z gąbek rosnących w naturalnym środowisku wydaje się więc najlepszym pomysłem, a przy okazji hodowla stanowiłaby szansę na rozwój ekonomiczny dla obszarów wiejskich Indonezji.

Ze szczegółami badań można się zapoznać na łamach Journal of Natural Products.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zwierzęta morskie utrzymują równowagę wśród wirusów zamieszkujących wodę. Biolog morski Jennifer Welsh będzie w najbliższy poniedziałek broniła – oczywiście online – pracy doktorskiej na Wolnym Uniwersytecie w Amsterdamie. Jej temat brzmi Marine virus predation by non-host organism.
      Wirusy to najbardziej rozpowszechnione cząstki biologiczne w środowisku morskim. Niewiele jednak wiadomo o potencjalnych skutkach ekologicznych procesu usuwania wirusów przez organizmy nie będące ich gospodarzami, czytamy w artykule, który Welsh opublikowała na łamach Nature. Wiemy, że wirusy, poprzez uśmiercanie czy skracanie życia w inny sposób, regulują populację organizmów będących ich gospodarzami. Pani Welsh chciała się dowiedzieć, jak populacja wirusów jest regulowana przez organizmy nie będące ich gospodarzami.
      Wirusy mogą być pożywieniem dla wielu organizmów. Na przykład ostryżyca japońska filtruje wodę, by pobierać z niej tlen, glony i bakterie. Przy okazji pochłania jednak wirusy. Podczas naszych eksperymentów nie podawaliśmy ostryżycom żadnego pożywienia. Filtrowały wodę tylko po to, by pobrać z niej tlen. Okazało się, że usunęły z wody 12% wirusów, mówi Welsh.
      Jednak to nie ostryżyce najbardziej efektywnie usuwały wirusy. Uplasowały się dopiero na 4. pozycji wśród zwierząt badanych przez Welsh. Z organizmów, które testowaliśmy, najlepiej sprawowały się gąbki, kraby i sercówki. Podczas naszych eksperymentów w ciągu trzech godzin gąbki usunęły z wody aż 94% wirusów. Nawet, gdy co 20 minut dostarczaliśmy do wody kolejny zestaw wirusów gąbki niezwykle efektywnie je usuwały, mówi uczona.
      Welsh dodaje, że uzyskanych przez nią wyników nie można przekładać wprost na środowisko naturalne. Tam sytuacja jest znacznie bardziej złożona. Obecnych jest bowiem wiele innych gatunków, które wpływają na siebie nawzajem. Na przykład, gdy ostryżyca filtruje wodę i w pobliżu znajdzie się krab, ostryżyca zamyka skorupę i przestaje filtrować. Ponadto na zwierzęta mają wpływ ruchy wody, temperatura, promieniowanie ultrafioletowe, wyjaśnia.
      Badania Welsh przydadzą się w akwakulturze. Ryby hoduje się tam w zamknięciu w wodach oceanicznych. W takich farmach słonej wody olbrzyma liczba zwierząt z jednego gatunku jest trzymana w monokulturze. Jeśli w takich hodowli wybuchnie epidemia, istnieje wysokie ryzyko, że patogen rozprzestrzeni się na żyjące w oceanie dzikie populacje. Jeśli do takiej hodowli dodamy wystarczającą liczbę gąbek, możemy zapobiec rozprzestrzenianiu się epidemii.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Metaanaliza 65 badań prowadzonych w 14 krajach o wysokich dochodach wykazała, że szczepionki przeciwko HPV (wirusowi brodawczaka ludzkiego) działają i przynoszą wymierne efekty w postaci spadku liczby infekcji powodujących nowotwory. Wspomnianymi badaniami objęto 60 milionów osób na przestrzeni 8 lat.
      Marc Brisson, współautor badań z Laval University w Quebecu mówi, że obecnie programy szczepień przeciwko HPV prowadzone są w 115 krajach. Jest jeszcze zbyt wcześnie, by zbadać ich wpływ na poziom zachorowań na raka szyjki macicy, zatem sprawdzano wpływ na liczbę infekcji.
      Badania wykazały, że po 5-8 latach od rozpoczęcia projektu szczepień dochodzi do znacznego spadku występowania dwóch szczepów brodawczaka, przeciwko którym szczepionka chroni. Wśród nastolatek odsetek nosicielek wirusa zmniejszył się o 83%, wśród kobiet w wieku 20-24 lata doszło do 66-procentowego spadku, a wśród kobiet w wieku 25-29 lat spadek ten wyniósł 37%, mimo że większość z nich nie była zaszczepiona.
      Zmniejszyła się też częstotliwość występowania kłykcin kończystych. U dziewcząt w wieku 15-19 lat zaobserwowano spadek o 67%, a u kobiet w wieku 20-24 – o 54%. Co interesujące, szczepionka podawana dziewczętom i kobietom chroni też płeć brzydką. U nieszczepionych chłopców w wieku 15-19 lat liczba przypadków występowania kłykcin zmniejszyła się o 48%, a u panów w wieku 20-24 lat – o 32%.
      Naukowcy przyjrzeli się również przypadkom występowania raka śródnabłonkowego (CIN). To nowotwór, który jest ograniczony do tkanki nabłonkowej narządu, nie rozprzestrzenia się na inne tkanki i organy. Jest chorobą o wysokiej wyleczalności. Rozróżnia się trzy postaci tego nowotworu: CIN1, CIN2 i CIN3. Nieleczone CIN2 i CIN3 mogą prowadzić do rozwoju raka szyjki macicy. Stwierdzono, że liczba przypadków CIN2 i CIN3 zmniejszyła się wśród dziewcząt w wieku 15-19 lat o 51%. W tym samym czasie wśród niezaszczepionych kobiet liczba przypadków wzrosła.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W lianie Ancistrocladus likoko odkryto związek, który sprawia, że komórki raka trzustki stają się wrażliwsze na niedobór składników odżywczych.
      Rak trzustki jest nowotworem o dużej umieralności; 5 lat przeżywa mniej niż 5% pacjentów. Komórki rakowe namnażają się bardzo agresywnie, dlatego w okolicach (mikrośrodowisku) guza dochodzi do wyczerpania składników odżywczych i tlenu. Komórki rakowe radzą sobie jednak z tymi warunkami, aktywując szlak sygnałowy Akt/mTOR.
      Od jakiegoś czasu naukowcy testują rośliny, które mogłyby zaburzać ten szlak. Zespół Suresha Awale z Instytutu Medycyny Naturalnej Uniwersytetu w Toyamie ekstrahował związki występujące w gałązkach A. likoko i rozdzielał je za pomocą wysokosprawnej chromatografii cieczowej. Koniec końców autorzy publikacji z Journal of Natural Products opisali nowy alkaloid - ancistrolikokinę E3.
      Eksperymenty pokazały, że ancistrolikokina E3 zabija komórki nowotworowe PANC-1 w warunkach braku składników odżywczych, ale nie jest toksyczna w przypadku medium bogatego w składniki odżywcze. Substancja wywołuje dramatyczne zmiany w morfologii, prowadząc do śmierci komórek. Kolejne testy laboratoryjne zademonstrowały, że alkaloid hamuje migrację i kolonizację (efekt zależy od dawki), co sugeruje, że u pacjentów mógłby on zapobiegać przerzutowaniu.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...