Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
ex nihilo

Wyższość religii nad wyższością ateizmu w walce z wirusem (offtop)

Recommended Posts

11 hours ago, Antylogik said:

A nie zauważyłeś, że Czechy robią dużo więcej testów, więc wychodzi im więcej chorych?

Nie udało mi się znaleźć żadnych danych na temat liczby wykonywanych testów, więc nie brałem tego pod uwagę i zastrzegłem, że brakuje danych, żeby brać to moje porównanie na poważnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Daniel O'Really napisał:

Nie udało mi się znaleźć żadnych danych na temat liczby wykonywanych testów, więc nie brałem tego pod uwagę i zastrzegłem, że brakuje danych, żeby brać to moje porównanie na poważnie.

Biorąc pod uwagę, że ja znalazłem takie dane w 1 minutę, to trudno mi w to uwierzyć. Proszę bardzo, masz nawet w języku polskim, nie musisz dziękować:

https://www.euractiv.pl/section/bezpieczenstwo-i-obrona/news/testy-na-koronawirusa-na-milion-mieszkancow-krotkie-zestawienie/

Autorzy są tak pobłażliwi, że nawet podkreślili dla ciebie gdzie znajduje się Polska.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepraszam za wtręt, ale całkiem już się pogubiłem.
@Antylogik, co chcesz właściwie wykazać?
1. Korelację "śmiertelności" z "religijnością"? (jeśli tak, to zabije cię nie kwestia semantyki, ale pogubisz nogi na DEFINICJACH)
2. Korelację "śmiertelności" z ilością wykonywanych testów? (to niekoniecznie oczywiste)
3. Korelację "religijności" z ilością wykonywanych testów? (uważaj, bo połamiesz nogi na Irlandii choćby; wiem, usuwanie punkcików to twoja specjalność - bo ci nie pasują)
A w ogóle, podobnie jak pewien leciwy weteran, który wygrał, choć nie wygrał mam to w l-dópa

Share this post


Link to post
Share on other sites

To zupełnie logiczne, że społeczeństwa, które lubią zbierać się w kupy, by odprawiać modły oraz wierzą, że jakiś brodacz z góry ochroni ich przed wirusem, będą bardziej ryzykować swoje zdrowie, zatem będzie więcej u nich zachorowań i ofiar zarazy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Antylogik napisał:

To zupełnie logiczne

To zależy jaką  w swojej antylogice logikę przyjmiesz. Dla mnie wcale nie jest to logiczne, naprawdę (choć przyznam szanowny, że po raz pierwszy dostrzegam, iż nie zaczynasz od typowo "logicznego" twoim zdaniem tekstu o tym, jaki to "niedouczony jestem").

P.S. Czy twoja odpowiedź ma cokolwiek wspólnego z moim pytaniem?
Nie. Przecież to logiczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
6 hours ago, Antylogik said:

Biorąc pod uwagę, że ja znalazłem takie dane w 1 minutę

A zauważyłeś różnicę w czasie? Kiedy pisałem tamten komentarz nie było dostępnych danych, ale dzięki za linka. Zaoszczędziłeś mi 1 minutę szukania, jeśli będą mi te dane do czegoś potrzebne.

2 hours ago, Antylogik said:

To zupełnie logiczne, że społeczeństwa, które lubią zbierać się w kupy

Każde społeczeństwo lubi zbierać się w kupy (co zresztą jest częścią definicji społeczeństwa). Jesteśmy gatunkiem stadnym.

Generalnie jednak, tak jak wspomniałem i ja i kolega pod moim wcześniejszym komentarzem, samo porównanie liczby zakażeń z liczbą ludzi deklarujących religijność, czy nawet uczestniczących w obrzędach jest bez znaczenia, jeśli nie weźmie się pod uwagę innych czynników (zamożność, wykształcenie itd.). Też bym chciał móc w prosty i niepodważalny sposób udowodnić wyższość ateizmu w porównaniu z teizmem we wszystkich dziedzinach życia, ale się nie da. Przynajmniej na razie, bez odpowiednich danych.

Edited by Daniel O'Really

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, Daniel O'Really napisał:

Też bym chciał móc w prosty i niepodważalny sposób udowodnić wyższość ateizmu w porównaniu z teizmem we wszystkich dziedzinach życia, ale się nie da.

Nie da się i nie ma potrzeby. Myślę, że "młodzieńczy entuzjazm" kolegi Antylogika zwyczajnie godzi w dobre imię ateizmu. :D
Ateizm niczego w tej kwestii nie musi udowadniać; wystarczy zwyczajna obserwacja i skrzętne odnotowywanie faktów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
11 hours ago, Astro said:

Ateizm niczego w tej kwestii nie musi udowadniać

Zgadzam się, że nie musi, ale fajnie byłoby gdyby mógł. Zwróć uwagę, że normalni (czyli bez ubytków w zakresie zdolności poznawczych) teiści też sobie zwyczajnie obserwują i dochodzą do odmiennych wniosków. Możliwość przedstawienia twardych faktów, może przekonać przynajmniej tych, dla których ważne jest posiadanie jak najmniejszej liczby fałszywych przekonań (są ludzie, dla których nie ma to żadnego znaczenia i wolą się po prostu czuć dobrze - ich fakty nie przekonają).

Edited by Daniel O'Really

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
7 godzin temu, Daniel O'Really napisał:

teiści też sobie zwyczajnie obserwują i dochodzą do odmiennych wniosków

Kwestia metodologii, ale "odmienność" nie może być aż tak odmienna. Przynajmniej jeśli o nauki ścisłe chodzi*. ;)
* tu "odmienność" to raczej domena "modelarzy". Empiria jest jest JEDNA**.

** Ponieważ jest jedna, to ja się nie obrażę jeśli Tadeusz Rydzyk przyczyni się do jakiegoś mądrego projektu badawczego. Niech będzie błogosławiony***
*** [.......] (space for everybody)

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minute ago, Astro said:

Przynajmniej jeśli o nauki ścisłe chodzi

Nauki ścisłe to inna para kaloszy. Większość z normalnych teistów bez problemu wykorzystuje metodę naukową na tym polu, nikt o zdrowych zmysłach nie uwzględnia siły modlitwy w eksperymentach fizycznych czy chemicznych. Nie wiem, czy podzielasz moje zdanie, ale zauważ, że argumenty z wiary, są wysuwane jedynie w sprawach społecznych, dotyczących moralności itp. Dlatego chciałbym mieć twarde dane z nauk społecznych, żeby również je podciągnąć do poziomu nauk ścisłych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Daniel O'Really napisał:

argumenty z wiary, są wysuwane jedynie w sprawach społecznych, dotyczących moralności

Ciężka sprawa. Powiem tylko, że z mojego niewielkiego doświadczenia wynika (mówię o znanych mi na przestrzeni mojego życia przypadkach), iż zdecydowana większość ateistów (tu włączam nieteistów) jest bardziej moralna niż teiści.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minutes ago, Astro said:

zdecydowana większość ateistów (tu włączam nieteistów) jest bardziej moralna niż teiści

W humanistycznym znaczeniu moralności, mam podobne obserwacje, więc nie będę polemizował. Wszystko się tylko właśnie o to rozbija, że ludzkość nie ma wypracowanej obiektywnej teorii moralności, więc każda próba poważnej dyskusji na ten temat musi skończyć się wnioskiem, że to kwestia punktu widzenia i dalej ani rusz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
23 godziny temu, Daniel O'Really napisał:

Każde społeczeństwo lubi zbierać się w kupy (co zresztą jest częścią definicji społeczeństwa). Jesteśmy gatunkiem stadnym.

Jesteśmy też istotami seksualnymi, a jednak nie musimy się poddawać instynktowi seksualnemu. Tak samo ludzie mogą świadomie się izolować. Dlatego ci, którzy bardziej się izolują, tworzą społeczeństwa "bardziej zindywidualizowane". Ci bardziej zindywidualizowani są częściej ateistami. Jest to potwierdzone naukowo, przykładowo w pracy "Understanding atheism/non-belief as an expected individual-differences variable" (https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/2153599X.2012.668395)

Cytat

They are slightly less social than religious believers, less conformist, and more individualistic.

Zatem zbieranie się w kupy, jest wskaźnikiem religijności społeczeństwa.

Co do moralności, kolejne zdanie tamże wyjaśnia dlaczego ateiści są bardziej moralni:

Cytat

Lacking interest in a reality beyond this world, non-believers focus their moral concerns on social justice and the here-and-now.

Na marginesie warto dodać, że ateiści są także przeciętnie bardziej inteligentni i lepiej wykształceni od teistów:

Cytat

Atheists in particular are over-represented among scientists and academics, and their high intellectual achievement may stem in part from their preference for logic and their enjoyment of rational reasoning.

Są po prostu lepszymi ludźmi.

Edited by Antylogik

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
16 hours ago, Antylogik said:

Jesteśmy też istotami seksualnymi, a jednak nie musimy się poddawać instynktowi seksualnemu

Czyli wierzysz w wolną wolę? To powiedz mi szanowny kolego, czy miałeś przedstawione dwie równie przekonujące i ugruntowane teorie - teizm i ateizm i używając wolnej woli wybrałeś jedną z nich, czy też chłonąc argumenty za jedną i drugą w pewnym momencie poczułeś się przekonany przez ateizm?

 

16 hours ago, Antylogik said:

Jest to potwierdzone naukowo, przykładowo w pracy "Understanding atheism/non-belief as an expected individual-differences variable" (https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1080/2153599X.2012.668395)

W tej pracy nic z rzucanych przez ciebie tez nie jest udowodnione. Autorka proponuje tezę, iż ateizm jest wypadkową cech indywidualnych, na które nie ma się wpływu i przez to też należy go rozpatrywać jako właśnie cechę indywidualną. Zwróć też uwagę, że według cytowanych przez nią badań ateiści są delikatnie mniej społeczni.

 

16 hours ago, Antylogik said:

Zatem zbieranie się w kupy, jest wskaźnikiem religijności społeczeństwa.

Jeśli już się trzymamy "zbierania się w kupę" to społeczeństwo jest zebraną w kupę grupą ludzi. Jeśli natomiast przybliżymy punkt widzenia i zaczniemy się zagłębiać w kolejne podziały, to w grupie ateistów też znajdą się ludzie z mniejszą lub większą predyspozycją do gromadzenia się, więc zbieranie się wkupy nie jest wskaźnikiem niczego, jest jedynie lekko (slightly) skorelowane.

 

16 hours ago, Antylogik said:

Co do moralności, kolejne zdanie tamże wyjaśnia dlaczego ateiści są bardziej moralni

Zaczynam wątpić w twoją znajomość języka angielskiego. Przytoczone zdanie w żaden sposób nawet nie sugerowało, że ateiści są "bardziej moralni", a jedynie że gdzie indziej leży punkt skupienia w ich rozważaniach na temat moralności.

Dodatkowo co masz na myśli przez bardziej moralni? Według jakiej moralności? Znasz jakąś obiektywną?

 

16 hours ago, Antylogik said:

Są po prostu lepszymi ludźmi.

To twoje zdanie utwierdziło mnie w przekonaniu, że wypowiadasz się z poziomu czysto emocjonalnego. Z wyszukanej naprędce pracy naukowej (a właściwie jej skrótu - nic nie świadczy o tym, żebyś ją całą przeczytał), która sama w sobie niczego nie udowadnia i nawet nie twierdzi, że tak jest, wyłuskałeś fragmenty potwierdzające twoje przekonania i nazwałeś to "naukowym dowodem". Myślę, że podczas swoich poszukiwań powinieneś zwrócić większą uwagę na wyizolowanie efektu potwierdzenia (confirmation bias) i sprawdzeniu, w jakim zakresie ma on wpływ na twoje wnioski.

Oprócz środowisk naukowych, ateiści są też liczniej reprezentowani w środowisku LGBT, w krajach o wysokim poziomie życia itd. W momencie kiedy człowiek staje się ateistą nie przyrasta mu poziom IQ. Większość z nas w którymś momencie życia była teistami a kiedy zaczynasz ludzi dzielić na lepszych i gorszych, zmierzasz w niebezpieczną stronę. Azjaci mają średnio wyższe IQ niż biali - czy jesteś z tego powodu gorszy od nich?

Edited by Daniel O'Really
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co zdanie to błąd.

 

Godzinę temu, Daniel O'Really napisał:

Z wyszukanej naprędce pracy naukowej (a właściwie jej skrótu - nic nie świadczy o tym, żebyś ją całą przeczytał), która sama w sobie niczego nie udowadnia i nawet nie twierdzi, że tak jest, wyłuskałeś fragmenty potwierdzające twoje przekonania i nazwałeś to "naukowym dowodem".

Po raz drugi ten sam błąd, tak jak z tymi testami dla krajów. Pracę można ściągnąć w całości, tylko trzeba minimum wysiłku do tego. Zacytowałem tylko dostępny fragment online.

 

Godzinę temu, Daniel O'Really napisał:

Myślę, że podczas swoich poszukiwań powinieneś zwrócić większą uwagę na

A ja myślę, że powinieneś zwrócić uwagę na swoje lenistwo.

 

Godzinę temu, Daniel O'Really napisał:

W tej pracy nic z rzucanych przez ciebie tez nie jest udowodnione. Autorka proponuje tezę, iż ateizm jest wypadkową cech indywidualnych, na które nie ma się wpływu i przez to też należy go rozpatrywać jako właśnie cechę indywidualną.

Skoro nie czytałeś artykułu, to skąd możesz wiedzieć, czy to udowadnia czy tylko stawia tezę? Otóż, nie, nie stawia tezy.

 

Cytat

Atheists are less socially encumbered than other groups and are over-represented
among those who are young, white, and male (Bainbridge, 2005; Hunter, 2010).
Bainbridge (2005) found that, compared to religious believers, atheists were less
enthusiastic about attending a large family reunion or a family history field trip, and
were only weakly positive about preparing a festive meal and getting together with
friends. On measures of friendship obligations, atheists also rated at the low end of
the scale. Bainbridge drew on these statistics to propose that those with few social
obligations are freer to espouse atheism.

Cytat

Non-believers generally report less social support from friends than do believers,
according to a major study of 5831 participants recruited from the Center For
Inquiry/Michigan branch, which compared non-believers to respondents from
Michigan churches (Galen, 2009). Both groups reported similar amounts of social
contact.

Cytat

Historical writings on atheists frequently mention their individualism (Hitchens,
2007), and some contemporary social science also provides evidence for this claim. A
recent study of persons who embraced New Age spirituality included non-religious
and Catholic comparison groups (Farias & Lalljee, 2008). Collectivism and
individualism were measured using Triandis’s well-known scales (Triandis, 1996).
The non-religious group had lower collectivism and higher individualism than the
Catholic group.

Mało dowodów?

 

Godzinę temu, Daniel O'Really napisał:

Zaczynam wątpić w twoją znajomość języka angielskiego. Przytoczone zdanie w żaden sposób nawet nie sugerowało, że ateiści są "bardziej moralni", a jedynie że gdzie indziej leży punkt skupienia w ich rozważaniach na temat moralności.

W twoją zdolność rozumowania jeszcze bardziej wątpię. Bezpośrednio nie sugerowało, ale pośrednio tak. To racjonalna hipoteza, że ci, którzy wierzą w życie pozagrobowe mniej przejmują się sprawami doczesnymi, a więc też moralnością.

1 godzinę temu, Daniel O'Really napisał:

Dodatkowo co masz na myśli przez bardziej moralni? Według jakiej moralności?

Gdybyś zadał sobie trud znalezienia tej pracy, to byś nie zadawał tych pytań.

Cytat

The secular parents studied by Ellison and Sherkat
(1993) emphasized to their children the importance of not harming others, pursuing
truth, doing what is best for humanity and the planet, rational problem solving, and
acting responsibly.

 

1 godzinę temu, Daniel O'Really napisał:

Jeśli natomiast przybliżymy punkt widzenia i zaczniemy się zagłębiać w kolejne podziały, to w grupie ateistów też znajdą się ludzie z mniejszą lub większą predyspozycją do gromadzenia się, więc zbieranie się wkupy nie jest wskaźnikiem niczego, jest jedynie lekko (slightly) skorelowane.

Tak i dlatego, ci, którzy mają większą predyspozycję do gromadzenia się, są też mniej inteligentni, a w każdym razie nauka (w samotności + myślenie) jest dla nich mniej ważna niż kontakty społeczne. Stawiam tezę, że ty masz większą predyspozycję do życia stadnego (świadczy o tym choćby to, że sam określasz się jednostką stadną i starasz się zdeprecjonować związek między ateizmem a indywidualizmem).

1 godzinę temu, Daniel O'Really napisał:

Azjaci mają średnio wyższe IQ niż biali - czy jesteś z tego powodu gorszy od nich?

Błędnie znowu rozumujesz. IQ to tylko jeden z czynników. Jest też właśnie moralność i etyka. Powinniśmy też dodać wiedzę i wykształcenie. Ateiści są statystycznie też lepiej wykształceni. Dopiero suma tych wszystkich cech będzie stanowić o byciu lepszym albo gorszym człowiekiem. Jeśli ktoś jest bardzo inteligentny, ale jednocześnie cyniczny i amoralny, to nie będzie lepszym człowiekiem od kogoś mniej inteligentnego, ale bardziej moralnego i szczerego. Jeśli człowiek nie może poprawić IQ, to może zawsze poprawić poziom wiedzy lub moralności czy etyki, aby wyrównać swój poziom użyteczności dla społeczeństwa. Bo bycie lepszym oznacza po prostu być bardziej użytecznym dla ludzkości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

3 hours ago, Antylogik said:

Po raz drugi ten sam błąd, tak jak z tymi testami dla krajów

Tak się składa, że przeczytałem całą pracę. Inaczej bym nie krytykował ciebie za brak jej zrozumienia. Sposób, w jaki odnosisz się do moich komentarzy sugeruje, że przydałoby ci się przypomnienie znaczenia słów dowód, etyka i moralność. Upierasz się również przy wartościowaniu ludzi i dzieleniu ich na lepszych i gorszych, więc kończę tę dyskusję, gdyż jest bezproduktywna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 23.05.2020 o 15:20, Daniel O'Really napisał:

Azjaci mają średnio wyższe IQ niż biali - czy jesteś z tego powodu gorszy od nich?

Dlaczego średni poziom IQ Azjatów miałby wpływać na poczucie wartości indywidualnego człowieka?
A różnice pomiędzy Europejczykami i Azjatami są bardzo kosmetyczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, peceed said:

Dlaczego średni poziom IQ Azjatów miałby wpływać na poczucie wartości indywidualnego człowieka?

Nie mam zielonego pojęcia. Tak samo jak nie wiem jak można dzielić ludzi na lepszych i gorszych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Daniel O'Really napisał:

Tak samo jak nie wiem jak można dzielić ludzi na lepszych i gorszych.

Robimy to cały czas. Mało tego, nawet oglądamy programy telewizyjne w których profesjonaliści robią to za nas. Kryteria - do wyboru do koloru.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czternasty rok bez telewizji. Jakoś nie narzekam. Cały czas robię pewne rzeczy, ale jako odpowiedzialny człowiek mogę pluć tylko sobie w brodę. Polecam i Tobie.

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minutes ago, Astro said:

Czternasty rok bez telewizji.

Dokładnie, ja mam podobnie. Gazet też już nie czytam, tylko od kilku lat, jak wpadam do sklepu to, zerkam na półki z prasą w poszukiwaniu nekrologu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 23.05.2020 o 17:20, Antylogik napisał:

To racjonalna hipoteza, że ci, którzy wierzą w życie pozagrobowe mniej przejmują się sprawami doczesnymi, a więc też moralnością.

Jak byłem dzieckiem i pierwszy raz widziałem na żywo  obraz Memlinga "Sąd Ostateczny", zrobil on na mnie ogromne wrażenie. A jakie robił na ludziach z XVI wieku? Czy wielu nie starało się być moralnymi, jak to określiłeś, aby nie trafić do tego miejsca namalowanego na  prawym  skrzydle?

A nawet ci, którzy zgodnie z ówczesnym prawem łamali kołem, palili na stosie  "czarownice",  ale robili to zgodnie ze swoimi przekonaniami, zgodnie z ówczesną literą prawa, to byli moralni czy nie? To samo możemy powiedzieć o SS-manach z SS-Totenkopfverbände. W hitlerowskim państwie, z hitlorewskiego punktu wiedzenia byli moralni, czy nie?

Znowu wchodzisz w grząski, filozoficzny grunt....

Das_Jüngste_Gericht_(Memling).jpg

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Astro napisał:

jako odpowiedzialny człowiek mogę pluć tylko sobie w brodę. Polecam i Tobie

Chyba nie mam aż takiej brody... Potrzeby zresztą też.

 

Edited by peceed

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 hours ago, peceed said:

Robimy to cały czas

Nie wątpię, że to robicie. Czy jest to wystarczający powód, żeby robić to nadal?

Żyjemy w czasach, w których każdy ma dostęp do nieprzebranej ilości wiedzy i narzędzi do jej selekcji i przyswajania. Nawet przeciętnie inteligentny przedstawiciel homo sapiens (do tej grupy sam siebie również zaliczam), może nauczyć się zasad logiki (w znaczeniu definicyjnym, nie kolokwialnym) i stosować ją w praktyce.

Stosując tę zasadę, doszedłem do wniosku, że nie ma żadnych logicznych podstaw, do opartego na obiektywnych (niezależnych od obserwatora) kryteriach podzielenia ludzi na lepszych i gorszych (jeśli jako odpowiedzi przychodzą ci do głowy takie rzeczy jak przydatność dla społeczeństwa czy możliwość wykonywania jakichś czynności, zastanów się w którym miejscu jest to kryterium niezależne od oceny obserwatora).

Na poziomie emocjonalnym zaś choć zdarza mi się odczuwać w stosunku do innych ludzi negatywne uczucia, nie są na tyle silne, żeby porwać mnie w wir impulsywnych zachowań i chłodna ocena zawsze przeważa (z wyjątkiem nielicznych przypadków, kiedy wymagana jest szybka reakcja, które nie stanowią jednak napędu moich długofalowych działań).

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Daniel O'Really napisał:

Nie wątpię, że to robicie. Czy jest to wystarczający powód, żeby robić to nadal?

Są lepsze powody. Na przykład chcę być dobrze ostrzyżony.

6 godzin temu, Daniel O'Really napisał:

Nawet przeciętnie inteligentny przedstawiciel homo sapiens (do tej grupy sam siebie również zaliczam)

My też :P

6 godzin temu, Daniel O'Really napisał:

może nauczyć się zasad logiki (w znaczeniu definicyjnym, nie kolokwialnym) i stosować ją w praktyce

To tzw. noobtrap. Logika jest granicznym przypadkiem racjonalnego myślenia gdy domena problemu jest wyrażana przez system aksjomatyczny, a to skrajnie rzadki przypadek. Cisnąc dalej w tym kierunku skończy kolega jak komputery 5 generacji. Nakłanianie mózgu aby pracował "jak komputer" w czasach kiedy zaczęliśmy tworzyć komputery działające "jak mózg" jest słabe.

6 godzin temu, Daniel O'Really napisał:

Stosując tę zasadę, doszedłem do wniosku, że nie ma żadnych logicznych podstaw, do opartego na obiektywnych (niezależnych od obserwatora)

Nawet prawa fizyki są zależne od obserwatora.

6 godzin temu, Daniel O'Really napisał:

zdarza mi się odczuwać w stosunku do innych ludzi negatywne uczucia, nie są na tyle silne, żeby porwać mnie w wir impulsywnych zachowań i chłodna ocena zawsze przeważa

W naszych uczuciach zawarta jest mądrość przodków i niosą one w sobie ogromną wiedzę o charakterze statystycznym której sobie nie uświadamiamy. Osobiście zdarzyło mi się zlekceważyć wewnętrzny detektor psychopatów i bardzo źle na tym wyszedłem, na poziomie który wywala życie. "Teoria" przyszła później.

 

Edited by peceed
Powód edycji: pogoda na karaibach

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...