Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Dieta ketogeniczna działa, ale krótkoterminowo. Po ponad tygodniu jej stosowania pojawiają się pierwsze niekorzystne efekty. Do takich wniosków doszli naukowcy z Yale University, którzy prowadzili eksperymenty na myszach. Badania te pokazują, że krótkoterminowe stosowanie diety ketogenicznej może przynieść korzyści i otwierają drogę do badań klinicznych na ludziach.

Dieto ketogeniczna, w ramach której 99% kalorii pochodzi z tłuszczu i białka, a jedynie 1% z węglowodanów, jest coraz bardziej popularna. Kolejni celebryci informują, że dzięki niej stracili na wadze.

Naukowcy z Yale University informują na łamach Nature Metabolism, że zarówno pozytywne jak i negatywne skutki stosowania tej diety są związane z limfocytami T gamma delta (T γδ). Główny autor badań, profesor Vishwa Deep Dixit, wyjaśnia, że dieta ketogeniczna powoduje, że organizm zaczyna spalać tłuszcz. Jako, że zakłada ona spożywanie minimalnych ilości węglowodanów, prowadzi do spadku poziomu cukru we krwi. Organizm reaguje tak, jakby głodował, i zaczyna pobierać energię z tłuszczu a nie z węglowodanów. Źródłem energii dla organizmu stają się pośrednie metabolity tłuszczu, zwane ciałami ketonowymi. Gdy zaś organizm spala ciała ketonowe, rozprzestrzeniają się w nim chroniące tkanki limfocyty T γδ.

Dzięki zwiększonej obecności tych komórek zmniejsza się ryzyko cukrzycy i stanów zapalnych, poprawia się metabolizm organizmu. Po tygodniu u myszy na diecie ketogenicznej zaobserwowano zmniejszenie poziomu cukru i stanu zapalnego. Jednak gdy organizm sądzi, że głoduje, jednocześnie z trawieniem tłuszczu rozpoczyna proces jego gromadzenia.

Jak informuje profesor Dixit, gdy myszy pozostawały na diecie ketogenicznej dłużej niż tydzień, zaczynały spożywać więcej tłuszczu niż spalały, pojawiała się u nich cukrzyca i otyłość. Straciły też chroniące je komórki T γδ, dodaje uczony.

Naukowiec stwierdza, że anegdotyczne twierdzenia o korzyściach z diety ketogenicznej powinny zostać zweryfikowane w badaniach klinicznych. Zanim zalecimy taką dietę, powinniśmy poznać wyniki dużych kontrolowanych badań klinicznych. Trzeba lepiej zrozumieć mechanizmy metaboliczne i immunologiczne oraz ocenić ryzyko dla osób z nadwagą i w stanie przedcukrzycowym, stwierdza.

Jeśli takie badania potwierdziłyby, że krótko stosowana dieta ketogeniczna przynosi korzyści, byłaby to dodatkowa dobra wiadomość. Kto chce być wiecznie na diecie?, retorycznie pyta Dixit.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Organizm reaguje tak, jakby głodował, i zaczyna pobierać energię z tłuszczu a nie z węglowodanów. Źródłem energii dla organizmu stają się pośrednie metabolity tłuszczu, zwane ciałami ketonowymi.

Dodam, że nie zawsze jest tak pięknie po odstawieniu węglowodanów.  U ludzi lipolizie towarzyszy glukoneogeneza, czyli glukozę organizm czerpie również z białek, których rezerwuarem są cenne mięśnie. Cenne, bo u HS coraz mniej tej tkanki, która oprócz funkcji mechanicznej, pełni ważną rolę wydzielniczą (miokiny).

Edited by 3grosze
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra, ale tydzień w życiu myszy to nie to samo co tydzień dla człowieka. Szkoda, że nie wiadomo nawet w przybliżeniu jak długo można bezpiecznie stosować ją u ludzi

@3grosze - co to jest HS?

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, AlexiaX napisał:

co to jest HS?

Skrótowiec od Homo sapiens, dla oszczędności czasu i energii (Zero Waste w necie:)).

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

W dniu 27.01.2020 o 12:47, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Dieta ketogeniczna działa, ale krótkoterminowo. Po ponad tygodniu jej stosowania pojawiają się pierwsze niekorzystne efekty.

I właśnie po to przez jeden - dwa dni w tygodniu pompuje się węglowodanami.

W dniu 27.01.2020 o 13:27, 3grosze napisał:

Dodam, że nie zawsze jest tak pięknie po odstawieniu węglowodanów.  U ludzi lipolizie towarzyszy glukoneogeneza, czyli glukozę organizm czerpie również z białek, których rezerwuarem są cenne mięśnie. Cenne, bo u HS coraz mniej tej tkanki, która oprócz funkcji mechanicznej, pełni ważną rolę wydzielniczą (miokiny).

Na diecie ketogenicznej można spożywać całkiem spore ilości białek które przed tym chronią, pomaga też suplementacja tauryną.

W dniu 27.01.2020 o 12:47, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Naukowiec stwierdza, że anegdotyczne twierdzenia o korzyściach z diety ketogenicznej powinny zostać zweryfikowane w badaniach klinicznych. Zanim zalecimy taką dietę, powinniśmy poznać wyniki dużych kontrolowanych badań klinicznych. Trzeba lepiej zrozumieć mechanizmy metaboliczne i immunologiczne oraz ocenić ryzyko dla osób z nadwagą i w stanie przedcukrzycowym, stwierdza.

W mojej ocenie badania kliniczne często są znacznie gorsze niż duża ilość anegdotycznych relacji ludzi. Nie chodzi o to, że nic nie wniosą, tylko że nie są w stanie podważyć obserwacji ludzi, nie ma mowy o "weryfikacji". Ludzie posiadają bardzo wysoką świadomość własnego ciała która jest zazwyczaj ignorowana przez badaczy.
Setka rozbudowanych relacji jest lepsza od wykresu i kilku cyferek.

 

 

Edited by peceed

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, peceed napisał:

Ludzie posiadają bardzo wysoką świadomość własnego ciała która jest zazwyczaj ignorowana przez badaczy.
Setka rozbudowanych relacji jest lepsza od wykresu i kilku cyferek.

Nie jest bo ludzie generują bardzo dużo zniekształceń informacji, iluzi poznawczych etc. Mimo iż byłby to potencjalnie ogromny rezerwuar potencjalnie pożytecznej wiedzy to należałoby z niego odsiać ziarna od plew, co można zrobić metoda nauką tylko i koło się zamyka. 

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, 3grosze napisał:

Skrótowiec od Homo sapiens

Omg, myślałam że to skrót od jakiejś choroby prowadzącej do zaniku mięśni, jako że są próby stosowania tej diety leczniczo w chorobach neurodegeneracyjnych czy autoimmunologicznych

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Warai Otoko napisał:

Mimo iż byłby to potencjalnie ogromny rezerwuar potencjalnie pożytecznej wiedzy to należałoby z niego odsiać ziarna od plew, co można zrobić metoda nauką tylko i koło się zamyka.

Metoda naukowa to coś więcej niż klepanie schematów. Badania kliniczne miewają tyle błędów że często są całkowicie bezużyteczne. To jedna z wielu możliwych metod zbierania informacji, zdecydowanie nadużywana.
Do odsiewania ziarna od plew można wykorzystać AI albo mózg. Ja na przykład nie miałem problemu z odnajdywaniem całkiem skomplikowanych wzorców warunkowych w setkach "anegdotycznych" relacji pacjentów (FTS).
W badaniach klinicznych pozbawia się większości wartościowych nieoczekiwanych informacji. Można sobie je sprofilować pod badanie rozważanych hipotez, ale są kiepskim narzędziem do odkrywania nieznanego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, peceed napisał:

Ludzie posiadają bardzo wysoką świadomość własnego ciała która jest zazwyczaj ignorowana przez badaczy.

Tia, szczególnie te 40% z nadwagą.

 

5 godzin temu, peceed napisał:
W dniu 27.01.2020 o 13:27, 3grosze napisał:

Dodam, że nie zawsze jest tak pięknie po odstawieniu węglowodanów.  U ludzi lipolizie towarzyszy glukoneogeneza, czyli glukozę organizm czerpie również z białek, których rezerwuarem są cenne mięśnie. Cenne, bo u HS coraz mniej tej tkanki, która oprócz funkcji mechanicznej, pełni ważną rolę wydzielniczą (miokiny).

Na diecie ketogenicznej można spożywać całkiem spore ilości białek które przed tym chronią, pomaga też suplementacja tauryną.

Moja uwaga odnosiła się (wydawało mi się oczywiste) do diety ketogenicznej z ujemnym bilansem energetycznym:

W dniu 27.01.2020 o 12:47, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Kolejni celebryci informują, że dzięki niej stracili na wadze.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, 3grosze napisał:

Moja uwaga odnosiła się (wydawało mi się oczywiste) do diety ketogenicznej z ujemnym bilansem energetycznym:

To nie tak, że każda utrata wagi zjada mięśnie, a wykonując ćwiczenia można je ochronić.
Można spalać tłuszcz i rozwijać mięśnie, w wieku 24 lat mi się udało (trening siłowy z intensywnością aerobową, co ciekawe to nie był jakiś specjalny plan tylko było mi żal marnowania czasu na siłowni).

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, peceed napisał:

o nie tak, że każda utrata wagi zjada mięśnie, a wykonując ćwiczenia można je ochronić.
Można spalać tłuszcz i rozwijać mięśnie, w wieku 24 lat mi się udało

A jakieś obiektywne badanie typu naukowego (np takie: https://www.sfd.pl/art/Badania_naukowe/Wpływ_treningu_siłowego_w_czasie_odchudzania_na_mięśnie-a4266.html przypadkiem;)  twierdzące coś odwrotnego)?

Bo pojedyncza obserwacja osoby wyjątkowej potwierdza tylko regułę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, 3grosze napisał:

przypadkiem;)  twierdzące coś odwrotnego

Czy kolega czyta ze zrozumieniem to co linkuje?

Cytat

W sześciu eksperymentach objętych przeglądem stosowano trening siłowy trzy razy w tygodniu, od 12 do 24 tygodni. W większości badań stosowano dość kiepską, standardową dietę dostarczającą 55% węglowodanów, 15% białka i 30% tłuszczów.

Efekty?
Prowadzenie treningu siłowego o 93.5% zmniejszyło spadek beztłuszczowej masy ciała związany z redukcją. Nie odnotowano większej utraty masy tkanki tłuszczowej czy ogólnej masy ciała, w porównaniu do restrykcji kalorycznych. Ponadto trening oporowy pozwolił zachować wypracowaną siłę, mniej pogarszając proporcje siły do beztłuszczowej masy ciała.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, peceed napisał:

To nie tak, że każda utrata wagi zjada mięśnie, a wykonując ćwiczenia można je ochronić.

Moje badanie:

Prowadzenie treningu siłowego o 93.5% zmniejszyło spadek beztłuszczowej masy ciała związany z redukcją.(...)
Jednak metaanaliza Amandy V. Sardeli i wsp. pokazuje, iż trening siłowy jest niesłychanie istotny dla oszczędzania mięśni.
 

Kwestionujesz utratę mięśni podczas redukcji wagi i ochronny dla nich wpływ ćwiczeń, a ten artykuł zakłada jako oczywistość utratę mięśni podczas redukcji i wykazuje badaniami ochronny dla nich wpływ ćwiczeń (siłowych).

Teraz podeprzyj jakimś badaniem swoją teorię:

1.Podczas chudnięcia rosną mięśnie.

2. Ćwiczenia nie chronią mięśni podczas chudnięcia.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, peceed napisał:

To nie tak, że każda utrata wagi zjada mięśnie, a wykonując ćwiczenia można je ochronić.
Można spalać tłuszcz i rozwijać mięśnie, w wieku 24 lat mi się udało (trening siłowy z intensywnością aerobową, co ciekawe to nie był jakiś specjalny plan tylko było mi żal marnowania czasu na siłowni).

Żartujesz, prawda? Przecież te dwa zdania, jedno po drugim, są sprzeczne?

Wysikujesz ok. 100* gramów białka dzienne w postaci mocznika. To miara szybkości z jaką tracisz mięśnie. Tylko ćwiczenia i odpowiednia ilość białka w diecie zmniejszają utratę mięśni podczas deficytu kalorycznego. Sam twierdzę, że deficyt kaloryczny jest drugorzędny - patrz noga w gipsie czy efekty długotrwałego przebywania w mikrograwitacji.

 

*) liczba do znalezienia gdzieś tu na KW. Nie pamiętam źródła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, 3grosze napisał:

Ćwiczenia nie chronią mięśni podczas chudnięcia.

Ok, to co napisałem jest niejednoznaczne. Powinno być: To nie tak, że każda utrata wagi zjada mięśnie; a (dodatkowo), wykonując ćwiczenia, można je ochronić.

3 minuty temu, Jajcenty napisał:

Sam twierdzę, że deficyt kaloryczny jest drugorzędny - patrz noga w gipsie czy efekty długotrwałego przebywania w mikrograwitacji.

Albo rozbitkowie.

16 godzin temu, Warai Otoko napisał:

Nie jest bo ludzie generują bardzo dużo zniekształceń informacji, iluzji poznawczych etc

To samo dotyczy "naukowców" poza naukami ścisłymi. Pewne dyscypliny składają się niemal wyłącznie z takich iluzji.

 

Edited by peceed

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, peceed napisał:
10 godzin temu, 3grosze napisał:

Ćwiczenia nie chronią mięśni podczas chudnięcia.

 

Taki cytat, to z Twojej strony złośliwa manipulacja w dyskusji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, 3grosze napisał:

Taki cytat, to z Twojej strony złośliwa manipulacja w dyskusji

Dopiero teraz będę złośliwy:
Trzeba jeszcze umieć odróżniać "3grosze napisał:" od "3grosze uważa, że:".
Manipulacją to by to było gdybym efektywnie odnosił się do drugiej tezy, tymczasem zaraz potem wyjaśniłem swoją niedoróbkę.
Dlatego tego zaczynam mieć wątpliwości, po kiego wała uczestniczy kolega w tych dyskusjach jeśli uważa, że ludzie tutaj mają intencję manipulowania czyichś wypowiedzi (tak, wiem, każdy mierzy innych swoją miarą).

 

13 godzin temu, 3grosze napisał:

Tia, szczególnie te 40% z nadwagą.

A taka uwaga sugeruje duży stopień wewnętrznej pogardy dla ludzi z problemami metaboliczny jednocześnie informując o nierozumieniu znaczenia sformułowania "świadomość własnego ciała".

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, peceed napisał:

Trzeba jeszcze umieć odróżniać "3grosze napisał:" od "3grosze uważa, że:".

Powiedzmy, że wybrnąłeś...inaczej pozostawiony tutaj samopas do końca życia twój lapsus, poszedłby na moje konto.

 

1 godzinę temu, peceed napisał:
15 godzin temu, 3grosze napisał:

Tia, szczególnie te 40% z nadwagą.

A taka uwaga sugeruje duży stopień wewnętrznej pogardy dla ludzi z problemami metaboliczny

Sratatata, a nadwaga bierze się u nich od patrzenia na jedzenie. Ile % z nich cierpi na głód patologiczny?  Reszta spowolniła swój metabolizm przez własny hedonizm. 

Czy może jakieś zmiany zaszły w prawie zachowania masy?:o

 

1 godzinę temu, peceed napisał:
15 godzin temu, 3grosze napisał:

Tia, szczególnie te 40% z nadwagą.

A taka uwaga (...) jednocześnie informując o nierozumieniu znaczenia sformułowania "świadomość własnego ciała".

Gdzieś jest badanie ile % ludzi z ponadnormatywnym BMI nie jest tego świadomym. DUŻO.

Wiem, że pod ogólnikiem  "świadomość  własnego ciała" musi być jedynie słuszna definicja peeceda.:P

 

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 11.09.2020 o 20:51, peceed napisał:

Do odsiewania ziarna od plew można wykorzystać AI albo mózg.

AI musi mieć zaimplementowaną jakąś metodę/cel, jaką skoro nie naukową? Poza tym AI jest tworzone w opraciu o metode naukową więc de facto to jest to samo. 

Jeśli chodzi o mózg - to problem własnie polega na tym, że jest to narzędzie znacznie mniej doskonałe niż metoda naukowa, znacznie mniej obiektywne. Nie ma możliwości weryfikacji czy też powtrzalności wyników. 

W dniu 12.09.2020 o 08:43, peceed napisał:

To samo dotyczy "naukowców" poza naukami ścisłymi. Pewne dyscypliny składają się niemal wyłącznie z takich iluzji.

W dyscyplinach ścisłych tez się zdazy, ale faktycznie najmniej. Mimo to metoda naukowa najskuteczniej pozbywa się tych iluzji, więc to nie jest to samo. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Warai Otoko napisał:

AI musi mieć zaimplementowaną jakąś metodę/cel, jaką skoro nie naukową? Poza tym AI jest tworzone w opraciu o metode naukową więc de facto to jest to samo.

Nie do końca, wciąż najsilniejsze AI jakie możemy mieć to szympans pomalowany srebrną farbą ;) 

21 minut temu, Warai Otoko napisał:

Jeśli chodzi o mózg - to problem własnie polega na tym, że jest to narzędzie znacznie mniej doskonałe niż metoda naukowa, znacznie mniej obiektywne.

Niech każdy mózg mówi za siebie :P
Moja perspektywa jest taka, że to nauka i metoda naukowa to protokół który stara się spiąć różne mózgi w jeden wirtualny.
Nauka nie jest bardziej obiektywna niż zdrowy i uczciwy mózg. Zresztą sama obiektywność to nic nie znaczące słowo, jedyne co się liczy to jakość tworzonych modeli rozumianych jako zdolność rozumienia rzeczywistości.

21 minut temu, Warai Otoko napisał:

Nie ma możliwości weryfikacji czy też powtrzalności wyników. 

Oczywiście że jest. Każdy mózg (w sprawnym ciele) może sobie weryfikować i powtarzać wyniki. Tak naprawdę cała model rzeczywistości jaki tworzy mózg to właśnie efekt tej powtarzalności pewnych coraz bardziej abstrakcyjnych wzorców.
To metoda naukowa kopiuje wzorce biologiczne. W pewnym sensie to filtr który ogranicza wytwarzanie i rozpowszechnianie memów do takich, które co do zasady mogłyby być wytworzone same przez kompetentny mózg.

 

Edited by peceed

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, peceed napisał:

Nie do końca, wciąż najsilniejsze AI jakie możemy mieć to szympans pomalowany srebrną farbą

To teraz pospierajmy się o definicję AI. Mam wrażenie że AI dla Ciebie to jakiś kombajn, raka wykryje, obiad ugotuje. Wszystko poniżej psa to nie AI. Tymczasem w praktyce mamy do czynienia ze specjalizowanymi modelami po jednym do wykrywania raka i do gotowania obiadu. Ich scalenie jest możliwe, ale niecelowe,. Tak więc, imho, są bardzo mocne AI realizujące swoje zadanie lepiej niż człowiek. Jest ich całkiem sporo. To nie jest takie znowu dziwne biorąc pod uwagę, że byle zawór pływakowy w kiblu realizuje swoje zadanie dużo lepiej niż człowiek by mógł.

 

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, peceed napisał:

Niech każdy mózg mówi za siebie :P
Moja perspektywa jest taka, że to nauka i metoda naukowa to protokół który stara się spiąć różne mózgi w jeden wirtualny.
Nauka nie jest bardziej obiektywna niż zdrowy i uczciwy mózg. Zresztą sama obiektywność to nic nie znaczące słowo, jedyne co się liczy to jakość tworzonych modeli rozumianych jako zdolność rozumienia rzeczywistości.

Ale na tym polega problem, że nie wiemy jaki mózg tworzy najdokładniejsze modele - musimy to sprawdzać. Jak ? Metodą naukową, czyli tym protokołem właśnie. Dodatkowo mózg ma ograniczenia które nie pozwalają na agregację i analizę bardzo wielu danych - potrzebuejsz do tego statystyki. Powiedz mi czy średni wzrost mężczyzn w danej grupie wynoszący 180 cm jest większy czy mniejszy od kobiet z innej grupy, gdzie średnia wynosi 178 cm ? Ciekawe jak to mózgiem ogarniesz :P Możesz sobie zrobić testowanie w głowie, ale to nadal metoda naukowa. A co z ogromnymi zbiorami danych? Nie jestes sawantem, a anwet gdybyś był, znów - skąd mam wiedziec czy dałeś radę? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Jajcenty napisał:

To teraz pospierajmy się o definicję AI.

 Z zasady nie wchodzę w jałowe spory o definicje bo mam świadomość że rozumienie pojęć nie wynika z definicji, widziałem wiele katastrof w których całkiem inteligentni ludzie polegli "bo przecież coś spełniało definicję na X a okazało się że wszystko się spieprzyło, bo przekroczyliśmy granicę stosowalności".
Zazwyczaj jest tak, że w języku naturalnym pewnemu terminowi odpowiada pewne "halo definicji", a definicja ma "halo znaczeń", a stosowana logika jest dosyć mocno rozmyta.
Doprecyzowanie terminu wymaga wielu coraz bardziej rozbudowanych definicji, doprecyzowanie zrozumienia definicji wymaga podania wielkiej ilości znaczeń/desygnatów (taka nieoznaczoność w akcji).

6 minut temu, Warai Otoko napisał:

Możesz sobie zrobić testowanie w głowie, ale to nadal metoda naukowa.

Mogę wymyślać własne tricki/algorytmy.
Metoda naukowa to pojęcie z gruntu socjologiczne i wielu swoich akolitów doprowadziła na manowce (tych co odmawiali samodzielnego myślenia). Sprowadza się ona do tego, że ludzie małpowali sposoby postępowania osób najbardziej inteligentnych, odnoszących największe sukcesy, co do pewnego stopnia działa. A potem przestaje i mamy Feynmanowski "cult kargo science". Na poziomie państw było kopiowanie struktur organizacyjnych nauki , bo szybko dostrzeżono że pozwala ona osiągać sukcesy (czyli mieliśmy system ewolucji w którym ostateczne fitnes było wyznaczane przez to, kto może zrobić większe "bum"). A potem były inne procesy również opisywane ewolucją które doprowadziły do zdominowania nauki przez "pasożyty stosujące mimikrę".
Dla mnie dla postępu ważniejsze jednak są, inteligentne, ciekawe i uczciwe jednostki. Metodę naukową można rozumieć jako nakierowanie procesów poznawczych na "realny świat", czyli wielkości mierzalne. Zwierzęta są naukowcami, muszą być albo zginą. W przypadku ludzi mamy sytuację w której memy pozwoliły na kształtowanie pewnej infosfery z masą bytów urojonych, i to co osiągnęła nauka to wprowadzenie metryk które pozwoliły na ocenę stopnia "kontaktu idei z rzeczywistością". Z chwilą kiedy zrozumie się, że o to chodzi w nauce, nie trzeba znać "rytuałów".

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, peceed napisał:

Metoda naukowa to pojęcie z gruntu socjologiczne

Nie, to jets pojęcie filzooficzne, z fiolozofii nauki, a konkretniej metodologii. Jets  to zbiór założeń i metod dochodzenia do prawdy (czy się da to też jest dysksuja filozoficzna własnie i co z tego wynika) oraz np. rozróżnienia co jest nauką a co nie jest etc. Czytałeś może kiedykolwiek coś na ten temat? Bo po tym "małpowaniu" o którym piszesz - wnosze że nie czytałeś, bo zupełnie nie tak to wygląda. Nawet jesli coś małpowali etc. (nic złego w tym nie widze) to i tak to małpowanie musiało spełniać pewne kryteria metody naukowej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, Warai Otoko napisał:

Nawet jesli coś małpowali etc. (nic złego w tym nie widze) to i tak to małpowanie musiało spełniać pewne kryteria metody naukowej. 

...aby mogło zostać nazwane nauką. Masło maślane. Mam lepsze:
Ludzie uprawiali "naukę" od bardzo dawna rozproszoną w wielu różnych dyscyplinach. Metoda naukowa powstała, gdy zaczęto badać samo zjawisko badania, zbadano czym jest i można powiedzieć że to właśnie wtedy nauka uzyskała samoświadomość ;)
Wtedy dostała też samodzielny memplex.
Badam więc jestem naukowcem (Cogito ergo sum).

 

 

Edited by peceed

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dieta ketogeniczna to dieta niskowęglowodanowa i wysokotłuszczowa. Keto jadłospis składa się z około 75% tłuszczu, 20% białka i 5% węglowodanów. Badania wykazały, że ta dieta niskowęglowodanowa nie tylko sprzyja utracie tłuszczu, ale także może wspomagać leczenie niektórych chorób, takich jak np. cukrzyca. Zobacz, na czym polegają zasady diety ketogenicznej.
      Zasady diety ketogenicznej – ketoza
      Dieta keto polega na przestawieniu organizmu na spalanie tłuszczu jako energii zamiast węglowodanów, które są wykorzystywane na co dzień. Gdy spożycie węglowodanów jest wysokie, organizm wytwarza dwie substancje:
      Glukozę: Glukoza jest dla organizmu najłatwiejszą cząsteczką do przekształcenia w energię. To powód, dla którego spożycie węglowodanów obniża zdolność organizmu do wejścia w stan ketozy. Jeśli spożycie węglowodanów jest wysokie, organizm zaczyna wykorzystywać glukozę jako źródło energii. Insulinę: Insulina pomaga w transporcie glukozy w organizmie. Zmniejszenie spożycia węglowodanów i zastąpienie ich tłuszczem powoduje przejście organizmu w stan metaboliczny zwany ketozą. Keto zasady, czyli proporcje makroskładników w diecie
      Utrzymanie stanu ketozy, wymaga unikania węglowodanów. Ogólnie rzecz biorąc, nie powinno się przekraczać 20-50 gramów węglowodanów na dzień.
      Należy również uważać na ilość spożywanego białka. Białka nie musimy drastycznie ograniczać (tak jak węglowodanów). Białko powinno stanowić istotną część diety, ponieważ jest ono niezbędne do funkcjonowania organizmu w ketozie. Należy jednak ograniczyć udział tego makroskładnika do około jednej czwartej diety.
      W diecie ketogenicznej podstawą jest tłuszcz. Pozostała część kalorii powinna więc pochodzić z tłuszczu. Jest to nowe źródło energii, które organizm będzie wykorzystywał w celu uzyskania energii przy zmniejszonej podaży węglowodanów.
      Różne rodzaje diety ketogenicznej
      Keto jadłospis może być bardziej lub mniej restrykcyjny. Niżej przedstawiamy różne rodzaje diety keto:
      Standardowa ketogeniczna dieta
      Jest to standardowa dieta, którą stosują osoby rozpoczynające dietę keto. Dieta ta jest zgodna z ogólnymi wytycznymi keto, w tym z niską zawartością węglowodanów, umiarkowaną zawartością białka i wysokim spożyciem tłuszczu.
      Cykliczna dieta ketogeniczna
      Wersja polecana sportowcom i osobom aktywnym fizycznie, które potrzebują węglowodanów do intensywnych treningów. Dieta ta obejmuje okres posiłków o wyższej zawartości węglowodanów w ciągu tygodnia. Przykładem może być 5 dni stosowania standardowego jadłospisu keto, a następnie 2 dni spożywania dużych ilości węglowodanów (w okolicach 400-600 gramów).
      Ukierunkowana ketogeniczna dieta
      Również przeznaczona dla osób bardziej aktywnych, które mają problemy z energią podczas treningu. Jest to wariant keto diety nieco mniej intensywny niż wersja cykliczna. Ukierunkowana ketogeniczna dieta jest w dużej mierze zgodna ze standardową wersją keto diety, ale zakłada spożywanie dodatkowych 25-50 gramów węglowodanów netto w czasie treningu (około 30 minut przed i po treningu).
      Wysokobiałkowa ketogeniczna dieta
      Ten rodzaj diety ketogenicznej nie odbiega zbytnio od standardowej wersji keto. Jedyna różnica polega na tym, że zawiera ona więcej białka. W porównaniu z 25% białka w standardowym jadłospisie keto, wysokobiałkowa dieta ketogeniczna często zawiera do 35% białka.
      Czy dieta keto jest odpowiednia dla wszystkich?
      Dieta keto może pomóc Ci bezpiecznie schudnąć, poprawiając jednocześnie ogólny stan zdrowia bez stresu. Jak każda dieta, także dieta keto, będzie skuteczna tylko wtedy, gdy pozostaniesz konsekwentny i zdyscyplinowany.
      Je­że­li chcesz do­wie­dzieć się, jak wy­glą­da dieta ketogeniczna, ko­niecz­nie zaj­rzyj na: https://dieta-ketogeniczna.com. Pa­mię­taj, sku­tecz­na die­ta keto to ta­ka, któ­ra po­zwo­li Ci osią­gnąć za­mie­rzo­ne ce­le!
      Choć dieta keto jest świetna dla niektórych osób, należy pamiętać, że nie jest ona przeznaczona dla wszystkich. Może być mniej odpowiednia dla zawodowych sportowców lub osób bardzo aktywnych, które chcą poprawić masę mięśniową lub trenować z dużą intensywnością.



      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Poszukiwanie idealnej diety, która spełni nasze oczekiwania i pozwoli chudnąć bez uczucia głodu, to nie jest zadanie, z którym można sobie poradzić w ciągu 5 minut. Istnieje bowiem wiele różnych diet, spośród których można wybierać, aczkolwiek trudność polega na tym, że ciężko znaleźć taką dietę, która nie wymaga wiele wysiłku, pozwala jeść smaczne dania, umożliwia jedzenie do syta, nie zmusza do liczenia kalorii, a do tego naprawdę przynosi efekty. Nasze oczekiwania wobec diet odchudzających są naprawdę wysokie. Istnieje jedna dieta, która jest w stanie spełnić większość z nich. To dieta ketogeniczna, która jest najpopularniejszą dietą 2021 roku. W naszym artykule dowiesz się więcej - zachęcamy do dalszej lektury.
      Na czym polega keto dieta?
      To dieta o wysokiej zawartości tłuszczu, a znikomej zawartości węglowodanów. To sprawia, że spotyka się ona zarówno ze zwolennikami, jak i z przeciwnikami, którzy twierdzą, że spożywanie dużej ilości tłuszczu nie ma nic wspólnego ze zdrową dietą. Okazuje się jednak, że spożywanie tłuszczu i ograniczenie spożywania węglowodanów to skuteczna metoda spalania nadprogramowej tkanki tłuszczowej. Organizm, który nie otrzymuje węglowodanów w posiłkach, przestaje odkładać ich nadmiar w postaci tkanki tłuszczowej i wchodzi w stan ketozy, w którym pobiera energię z tłuszczu. Mowa o tłuszczu dostarczanym w posiłkach, a także o tym gromadzonym przez dłuższy czas w postaci tkanki tłuszczowej.
      Dobrze realizowana dieta ketogeniczna to 70% tłuszczów, 20-25% białka i 5-10% węglowodanów, które powinny pochodzić z orzechów, warzyw i owoców niskowęglowodanowych. Oznacza to całkowite zaprzeczenie dietom, które do tej pory były przedstawiane jako zdrowe i jedyne właściwe.
      Na keto diecie nie trzeba liczyć kalorii, ponieważ po osiągnięciu stanu ketozy, organizm przestaje odczuwać głód. Tłuszcze są najlepszym i najbardziej wydajnym źródłem energii, zdecydowanie lepszym niż węglowodany. Przy zaawansowanej ketozie (stopień zaawansowania ketozy można obliczyć na tej stronie) można spożywać nawet jeden posiłek w ciągu dnia i nie być głodnym!
      Chcesz dowiedzieć się więcej? Kliknij i przeczytaj artykuł https://ketodietetyk.pl/dieta-ketogeniczna-dla-poczatkujacych/.
      Efekty diety ketogenicznej
      Najszybciej zauważalnym efektem stosowania tej diety jest spadek kilogramów i zmniejszające się obwody ciała. W ciągu pierwszego tygodnia osoby, które zaczynają z wagą wyjściową powyżej 100 kilogramów, chudną nawet około 7-8 kilogramów. Oczywiście część to woda, dlatego na keto diecie należy pić dużo wody. Spadek wagi rzędu 25 kilogramów w ciągu 3-4 miesięcy jest jak najbardziej możliwy. I to bez uczucia głodu i liczenia kalorii!
      Niezwykle istotnym efektem keto diety jest znaczna poprawa stanu zdrowia. Można powiedzieć, że spadek wagi jest tak naprawdę przyjemnym skutkiem ubocznym zmian zachodzących w organizmie pod wpływem rezygnacji z węglowodanów. Zdecydowanie ważniejsze efekty to chociażby cofnięcie insulinooporności i cukrzycy typu 2, zmniejszenie poziomu cukru we krwi, obniżenie ciśnienia krwi oraz poziomu złego cholesterolu we krwi, zwiększona odporność i wydolność organizmu, poprawa samopoczucia, lepszy sen, brak uczucia ociężałości po posiłku.
      Biorąc pod uwagę powyższe efekty stosowania diety ketogenicznej ciężko dziwić się, że jest tak chętnie wybierana przez osoby, które chcą szybko i zdrowo schudnąć, a także pomóc swojemu organizmowi w lepszym działaniu.
      Co można jeść na diecie keto?
      Dieta ketogeniczna stawia na tłuste produkty. Mowa chociażby o boczku, smalcu, maśle, tłustych mięsach, tłustych rybach, nabiale o dużej zawartości tłuszczu, oliwie z oliwek, oleju kokosowym itp. Uzupełnieniem są warzywa i owoce o niskiej zawartości węglowodanów.
      Z dozwolonych produktów można tworzyć ciekawe posiłki, które świetnie smakują, odchudzają i nie wymagają liczenia kalorii. Keto pizza na spodzie z kalafiora, kanapka z awokado i ulubionymi dodatkami, jajecznica na boczku z pomidorkami, golonka z sałatą i odrobiną musztardy Dijon, tłusty bigos na różnych rodzajach mięsa, pieczony łosoś ze szparagami i sosem maślanym, zapiekanka z kurczaka, kalafiora i sera - to tylko kilka propozycji, po które można sięgnąć na keto diecie.
      Brzmi smacznie i zachęcająco? Sprawdź najpopularniejszą dietę 2021 roku osobiście i przekonaj się czy to dieta odpowiednia dla Ciebie. Po więcej informacji o keto diecie można zajrzeć na stronę KetoDietetyk.pl.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Badania przeprowadzone na 105 osobach z nadwagą bądź otyłością wykazały, że spożywanie 1 awokado dziennie spowodowało u kobiet zmianę profilu rozkładu tłuszczu na bardziej korzystny dla zdrowia. Autorzy badań, naukowcy z Uniwersytetu Illinois w Urbana-Champaign, Uniwersytetu Florydzkiego oraz Uniwersytetu Wschodniego Illinois, przez 12 tygodni dostarczali ochotnikom 1 posiłek dziennie (uczestników losowano do grup, w tym do grupy kontrolnej). Artykuł, w którym podsumowano uzyskane wyniki, ukazał się w piśmie Journal of Nutrition.
      Celem badania nie była utrata wagi. Chcieliśmy zrozumieć, jak jedzenie awokado ma się do rozkładu tkanki tłuszczowej, a to, jak wiemy, ma duży wpływ na zdrowie – wyjaśnia prof. Naiman Khan. W obrębie brzucha mamy podskórną tkankę tłuszczową i tłuszcz, który gromadzi się głębiej, otaczając narządy wewnętrzne. Osoby z większą ilością tkanki tłuszczowej trzewnej [wisceralnej] są bardziej zagrożone cukrzycą, dlatego zależało nam na sprawdzeniu, czy pod wpływem spożycia awokado zmienia się stosunek podskórnej do trzewnej tkanki tłuszczowej – dodaje.
      Badanych podzielono na dwie grupy. Jedna dostawała posiłek ze świeżym awokado, a druga niemal identyczny w składzie posiłek o podobnej wartości energetycznej, ale bez awokado. Ochotnicy mieli 25-45 lat (61% stanowiły kobiety).
      Na początku studium i po upływie 12 tygodni naukowcy zbadali uczestników za pomocą absorpcjometrii promieniowania X (DXA). Przeprowadzili też doustny test obciążenia glukozą (ang. Oral Glucose Tolerance Test, OGTT).
      U kobiet, które spożywały awokado, odnotowano spadki dot. trzewnej tkanki tłuszczowej, a także obniżenie stosunku tłuszczu trzewnego (ang. visceral adipose tissue, VAT) do tłuszczu podskórnego (ang. subcutaneous abdominal adipose tissue, SAAT). Wskazywało to na zmianę rozkładu tkanki tłuszczowej. U mężczyzn nie zauważano podobnego zjawiska. U żadnej z płci nie stwierdzono poprawy w zakresie tolerancji glukozy.
      Choć codzienne spożywanie awokado nie wpłynęło na tolerancję glukozy, zauważyliśmy, że wzorzec dietetyczny uwzględniający awokado każdego dnia oddziałuje na sposób, w jaki organizm magazynuje tłuszcz. Jest on lepszy dla zdrowia, ale korzyści obserwowano głównie u kobiet – podkreśla prof. Khan. To ważne, by pokazywać, że interwencje dietetyczne mogą modulować rozkład tkanki tłuszczowej.
      Amerykanie mają nadzieję, że uda się kontynuować badania, tym razem jednak ochotnikom dostarczano by wszystkie posiłki i analizowano inne markery (wskaźniki) dot. stanu przewodu pokarmowego i ogólnego stanu zdrowia; w ten sposób można by uzyskać pełniejszy obraz metabolicznego wpływu spożycia awokado i sprawdzić, czy różnice międzypłciowe się utrzymują.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W końcu pojawiła się szansa na rynkowy debiut akumulatorów litowo siarkowych – urządzeń lżejszych, tańszych, bardziej pojemnych i przyjaznych środowisku niż powszechnie stosowane akumulatory litowo-jonowe. Naukowcy z Monash University i CSIRO poinformowali, że wprowadzenie do katody (elektrody dodatniej) związku glukozy pozwoliło ustabilizować akumulator litowo-siarkowy. Akumulatory takie są od dawna postrzegane jako następcy technologii litowo-jonowej.
      W ciągu mniej niż dekady technologia ta może doprowadzić do pojawienia się samochodów elektrycznych – w tym autobusów i ciężarówek – które na pojedynczym ładowaniu pokonają trasą pomiędzy Melbourne a Sydney [ok. 900 km – red.]. Może też pozwolić na upowszechnienie się dronów rolniczych, w których niska waga odgrywa zasadniczą rolę, mówi główny autor badań profesor Mainak Majumder.
      Akumulatory litowo-siarkowe mogą przechowywać od 2 do 5 razy więcej energii na daną jednostkę wagi niż akumulatory litowo-jonowe. Problem jednak w tym, że elektrody akumulatorów litowo-siarkowych ulegają szybkiemu zużyciu. Dzieje się tak z dwóch powodów. Siarkowa katoda ulega podczas pracy dużym zmianom objętości, co ją osłabia i powoduje, że staje się niedostępna dla jonów litu. Z kolei litowa anoda ulega zanieczyszczeniu związkami siarki.
      W ubiegłym roku naukowcy z Monash wykazali że są w stanie uczynić katodę bardziej dostępną dla jonów litu. Teraz zaś dowiedli, że dodając cukier do katody są w stanie ustabilizować siarkę, przez co zapobiegają jej odkładaniu się na litowej anodzie.
      Testy wykazały, że taki akumulator z dodatkiem cukru wytrzymuje co najmniej 1000 cykli ładowania-rozładowywania i wciąż zachowuje pojemność większą od akumulatora litowo-jonowego. To daje nadzieję, że akumulatory litowo-siarkowe będą mogły zastąpić ciężkie i kosztowne akumulatory litowo-jonowe.
      Co ciekawe, badaczy do dodania cukru do katody zainspirował artykuł z dziedziny... geochemii z 1988 roku, którego autorzy opisywali, jak bazujące na cukrach substancje, łącząc się ze związkami siarki, zyskują odporność na degradację w osadach geologicznych.
      Rozwiązaliśmy wiele problemów znajdujących się po stronie katody. Wciąż jednak konieczne są innowacje, za pomocą których lepiej ochronimy anodę i umożliwimy szerokie rozpowszechnienie się akumulatorów litowo-siarkowych. To rewolucja, która czeka tuż za rogiem, mówi współautorka badań, doktor Mahdokht Shaibani.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Coraz więcej tłuszczu w organizmie zwiększa ryzyko demencji i udaru, ostrzegają naukowcy z University of South Australia. Przyjrzeli się oni istocie szarej mózgów około 28 000 osób i odkryli, że w miarę jak tyjemy, dochodzi do atrofii istoty szarej, co zwiększa ryzyko schorzeń neurologicznych.
      Główny autor badań, doktor Anwar Mulugeta mówi, że pokazują one kolejny problem związany z otyłością. Otyłość to złożona choroba, której cechą charakterystyczną jest nadmierna ilość tkanki tłuszczowej. Otyłość wiąże się z chorobami układu krążenia, cukrzycą typu II i chronicznym stanem zapalnym. Obecnie otyłość kosztuje australijską gospodarkę 8,6 miliarda dolarów rocznie, mówi. W ciągu ostatnich pięciu dekad liczba osób otyłych wzrosła. Jednak złożona natura tej choroby powoduje, że nie wszyscy otyli są chorzy z metabolicznego punktu widzenia. A to utrudnia stwierdzenie, kto znajduje się w grupie ryzyka, a kto nie.
      Autorzy badań podzielili otyłych na trzy podtypy. Do podtypu „niekorzystnego” zaliczono osoby z nadmiarową tkanką tłuszczową wokół niższych partii tułowia oraz okolicach brzucha. Osoby te są narażone na większe ryzyko cukrzycy typu II oraz chorób serca. Typ „korzystny” to ten, w którym występują szersze biodra, ale niskie ryzyko wystąpienia cukrzycy czy chorób serca, z kolei do typu „neutralnego” trafiły osoby o niskim i bardzo niskim ryzyku chorób metabolicznych i układu krążenia. Ogólnie rzecz biorąc, osoby należące do tych podtypów charakteryzuje wyższe BMI, ale w każdym podtypie tłuszcz jest różnie rozłożony i występuje różne ryzyko chorób kardiometabolicznych, stwierdza Mulugeta.
      Badania wykazały, że im większy stopień otyłości, szczególnie wśród podtypu „niekorzystnego” i „neutralnego”, tym mniej szarej materii w mózgu. To sugeruje, że mózgi takich osób mogą gorzej funkcjonować. Jednak kwestia ta wymaga dalszych badań.
      Nie znaleźliśmy jednoznacznych dowodów łączących konkretny podtyp otyłości z demencją czy udarem. Nasze badanie sugeruje jednak, że stan zapalny i zaburzenia metaboliczne mogą odgrywać rolę w zmniejszeniu ilości istoty szarej, stwierdza uczony.
      Analizy wykazały, że w grupie wiekowej 37–73 lata ilość istoty szarej zmniejszała się o 0,3% na każdy dodatkowy 1 kg/m2, co jest odpowiednikiem dodatkowych 3 kg wagi dla osoby o wzroście 173 cm.
      Coraz więcej dowodów wskazuje, że otyłość to złożona choroba i że szczególnie szkodliwy jest tłuszcz zgromadzony wokół organów wewnętrznych. My użyliśmy indywidualnych profili genetycznych i metabolicznych, by potwierdzić istnienie różnych typów otyłości. Nasze badania potwierdzają tezę mówiącą, że zanim ocenimy prawdopodobny wpływ otyłości na zdrowie konkretnego człowieka, musimy przyjrzeć się jego typowi otyłości. Nawet bowiem u osób o całkiem prawidłowej wadze, nadmiar tłuszczu w okolicach brzusznych może być powodem do zmartwień, podsumowuje profesor Elina Hyppönen.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...