Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Apple przeciwne pomysłowi Unii Europejskiej dot. ładowarek do smartfonów

Recommended Posts

Apple sprzeciwia się pomysłowi, by w Unii Europejskiej wprowadzić jeden typ ładowarki dla wszystkich urządzeń. Rozwiązanie takie zmniejszyłoby ilość elektronicznych odpadów i ułatwiło życie konsumentom, jednak nie wszystkim się ono podoba.

W przeszłości firmy takie jak Apple, Samsung, Nokia, LG czy Huawei podpisały wspólną deklarację, w której zobowiązały się do rozpoczęcia prac nad ujednoliceniem standardu ładowarek. Jednak porozumienie nie dotyczy wszystkich producentów elektroniki i nie obejmuje wszystkich urządzeń. Dlatego też europejscy prawodawcy chcą, by jeden standard ładowarek stał się obowiązkiem na terenie Unii Europejskiej.

Nowe przepisy, jeśli zostaną przyjęte, najbardziej uderzą właśnie w Apple'a. Firma ta bowiem od czasu rozpoczęcia sprzedaży iPhone'a woli stosować własne ładowarki, a nie standardowe rozwiązania. Ostatnio takim standardem stał się USB Type-C. Nawet Apple stosuje to rozwiązanie w swoich laptopach i tabletach. Ale odmawia stosowania go w smartfonach.

Uważamy, że rozwiązania wymuszające unifikację ładowarek wbudowanych we wszystkie smartfony będą blokowały innowacyjność, zaszkodza konsumentom w Europie i całej gospodarce, oświadczyli przedstawiciele Apple'a. Zauważyli przy tym, że standard USB-C szeroko się rozpowszechnił, zatem wymuszanie unifikacji nie jest potrzebne. Koncern zamówił nawet specjalne badania, z których wynika, że wymuszenie na Apple'u stosowania takiej ładowarki jak inni kosztowałoby co najmniej 1,5 miliarda euro, podczas gdy korzyści środowiskowe z takiego działania oceniono na 13 milionów euro.

Na przełomie stycznia i lutego mają się z kolei ukazać badania zamówione przez Komisję Europejską. Ich celem jest oszacowanie korzyści i kosztów związanych z wprowadzeniem zunifikowanego standardu ładowarek na europejskim rynku.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na szczęście są uniwersalne kable z końcówkami magnetycznymi - nie trzeba nawet kombinować czy USB jest dobrze wsadzany czy na odwrót - złącze jest kołowe, samo przyciągające. Polecam. wkłada się do gniazda przejściówkę i potem wszystkie kable (magnetyczne) w domu pasują

Share this post


Link to post
Share on other sites
49 minut temu, Ergo Sum napisał:

Na szczęście są uniwersalne kable z końcówkami magnetycznymi - nie trzeba nawet kombinować czy USB jest dobrze wsadzany czy na odwrót - złącze jest kołowe, samo przyciągające. Polecam. wkłada się do gniazda przejściówkę i potem wszystkie kable (magnetyczne) w domu pasują

Złącze USB typu C jest symetryczne, więc nie ma czegoś takiego jak wkładanie na odwrót

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słowo klucz to śmieci. Apple ma swoje za uszami, ich produkty bywają (kolega kolegi tak twierdzi) nienaprawialne.

Można się przyczepiać do tego jak bronią się przed możliwością podłączania ładowarek innych producentów, ale zrozumcie ich, "pieniądz" ważna rzecz.

Jednocześnie jakoś nikt nie rozdziera szat że gwinty żarówek czy to tradycyjnych (z wolframowym drucikiem), kompaktowych świetlówek, LED-ów, halogenów są ujednolicone a sprzęty różnych producentów maja zunifikowane wtyczki, działają na tych samych parametrach prądu w Polsce 230 V / 50 Hz.

Kiedyś w zaszłym systemie gospodarczym nawet gwinty słoików były standaryzowane. Jak zbił się klosz w żyrandolu można było od biedy słoik wkręcić.

Podstawy powinny być jednolite średnice, gwinty, łepki śrubek. Producent powinien być zobowiązany jeśli nie przez przyzwoitość, to przez prawo do udostępnienia części zamiennych a po zaprzestaniu wsparcia dla produktu licencjonowania produkcji podmiotom zewnętrznym, lub uwolnieniu dokumentacji technicznej.

Żeby ograniczyć ilość elektrośmieci trzeba wydłużyć życie używanych sprzętów .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kremien

Oczywiście w pełni się zgadzam, że takie rzeczy powinny być zestanadryzowane i potrafię sobie wyobrazić szereg korzyści, jakie to przyniesie. Jest tylko jedno ale...

Używam (niestety) produktów Apple i w wielu aspektach nie popieram ich polityki, lecz muszę przyznać, że ich port jest lepiej zaprojektowany. Chodzi mi oczywiście o rozwiązania mechaniczne, bo funkcjonalność jest umówmy się taka sama. Przy porównaniu obydwu rozwiązań szybko zauważyłem, że port USB-C jest niestety znacznie mniej oddporny na uszkodzenia mechaniczne i zapewnia bardzo słaby styk, bo piny są skierowaane do wewnątrz, a nie do zewnątrz jak u Apple. Wystarczy poruszać lekko kabelkiem na boki i przerywa, już nie mówiąc o tym, że to cienkie przyłącze z pinami w gnieździe ma duży potencjał do złamania się i oczywiście nie jest to naprawialne. Plastikowa część wtyczki powinna też w jakiś fajny sposób się opierać o port, uniemożliwiając "bujanie się", ale chyba nie zawsze tak jest. Także mechanika nie jest chyba najmocniejszą stroną tego całkiem niezłego standardu. Ogólnie byłem zszokowany, jak zauważyłem jaki ten port jest delikatny. Niestety z tego powodu argument o mniejszej ilości śmieci jest w mojej opinii bardzo nietrafiony, bo do tego potrzeba solidnego rozwiązania... Wydaje mi się, że poprzednia wersja mini usb (ta jednostronna) w praktyce była bardziej pancerna.

Nie mam co prawda telefonu z USB-C,  ale w stacjonarnych urządzeniach z tym portem brakuje mi też takiego kliknięcia, jak włożymy poprawnie wtyczkę. Przydatne jak się podłącza urządzenie po ciemku, nie trzeba dopychać na siłę. 

Pamiętajmy też, że ustanowienie standardu ma wpływ na popularność tego rozwiązania również w innych dziedzinach, więc niech to będzie porządne i solidne rozwiązanie

Edited by kremien

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 hours ago, krzysztof B7QkDkW said:

Apple ma swoje za uszami, ich produkty bywają (kolega kolegi tak twierdzi) nienaprawialne.

Louis Rossmann na YT ma wiele do powiedzenia na temat naprawialności ich sprzętu oraz dostępności części i dokumentacji :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, kremien napisał:

Chodzi mi oczywiście o rozwiązania mechaniczne, bo funkcjonalność jest umówmy się taka sama. Przy porównaniu obydwu rozwiązań szybko zauważyłem, że port USB-C jest niestety znacznie mniej oddporny na uszkodzenia mechaniczne i zapewnia bardzo słaby styk, bo piny są skierowaane do wewnątrz, a nie do zewnątrz jak u Apple. Wystarczy poruszać lekko kabelkiem na boki i przerywa, już nie mówiąc o tym, że to cienkie przyłącze z pinami w gnieździe ma duży potencjał do złamania się i oczywiście nie jest to naprawialne. Plastikowa część wtyczki powinna też w jakiś fajny sposób się opierać o port, uniemożliwiając "bujanie się", ale chyba nie zawsze tak jest.

Mam obecnie drugi (a w rodzinie czwarty) telefon z złączem typu C, nie zauważyłem nigdzie opisywanego przez ciebie bujania i problemów ze stykami, pewnie dlatego bo nie używam najtańszych kabli za 2zł z chin tylko trochę droższych firmówek (15-25zł - co i tak jest tańsze niż produkty Apple). Złącza siedzią pewnie i można je bez problemu podłączać po ciemku na "wyczucie" bez najmniejszego problemu.

Koszty jakie Apple przewiduje z wprowadzenia unifikowanego złącza to kasa której nie zarobią na licencjonowaniu złącza do iphona i tyle a nie jakieś "rzekome" koszty środowiskowe.

 

P.S. Poza tym używając kabli i akcesoriów USB-C nie płacę wielokrotnie za za to, że Apple "pobłogosławiło" dany port poprzez ściąganie kasy z jego producentów.

Edited by rahl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Druga dekada XXI wieku a my dalej wszystko kablami przesyłamy. A gdzie badania nad przesyłaniem energii wireless z minimalnie możliwymi stratami bo i tak się da i wtedy mielibyśmy idealne rozwiązanie już na zawsze...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zjadamy tygodniowo 5 gramów plastiku, a robimy poważną sprawę z kwestii ładowarki kupowanej raz na 2 lata.Jeżeli by chcieć naprawdę coś zmienić, to trzeba by zmienić cały styl życia.I pewnie kiedyś zaczniemy zmieniać, ale dopiero gdy negatywne skutki zanieczyszczenia, globalnego ocieplenia itp. staną się dla nas bardziej odczuwalne.

Edited by darekp
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest kremien
4 hours ago, rahl said:

Mam obecnie drugi (a w rodzinie czwarty) telefon z złączem typu C, nie zauważyłem nigdzie opisywanego przez ciebie bujania i problemów ze stykami, pewnie dlatego bo nie używam najtańszych kabli za 2zł z chin tylko trochę droższych firmówek (15-25zł - co i tak jest tańsze niż produkty Apple). Złącza siedzią pewnie i można je bez problemu podłączać po ciemku na "wyczucie" bez najmniejszego problemu.

A miał kolega okazję porównać obydwa rozwiązania na żywo? Ja opisałem przykład stacjonarnej karty dźwiękowej. Tutaj można bujać na boki aż do uwailenia portu, co może szybko nastąpić, bo wtyczka zapiera się wyłącznie o gniazdo. Czyli może być tak, że mechaniczne opieranie się kabla o port, które zwiększa wytrzymałość nie koniecznie jest częścią standardu. Albo jest dopuszczalne robić szajskie kable, które te gniazdo uwalą... Tak czy siak średnio. I nie samymi telefonami człowiek żyje przecież...

OK, na pewno da się to dobrze zaimplementować, ale ja porównałem obydwa porty na żywo i obiektywnie muszę przyznać, że applowski jest mimo wszystko lepiej skonstruowany mechanicznie i tyle. Tam się nie ma co zepsuć, bo piny są skierowane na zewnątrz i obudowa wtyczki zawsze się pewnie zapiera.

Osobiście też nie popieram lamentów tej firmy i ktoś mógłby ich wreszcie w Europie złapać za pysk, a szczególnie jeśli chodzi o podatki.

Z drugiej strony standardy lepiej jest ustalać na cały świat, bo produkcja tel. z dwoma rodzajami gniazd to też koszty środowiskowe. Ja bym zostawił im furtkę, niech sobie robią swoje kabelki, ale wtedy ZERO ulg podatkowych w całej Europie i tyle... ;)

11 minutes ago, darekp said:

Zjadamy tygodniowo 5 gramów plastiku, a robimy poważną sprawę z kwestii ładowarki kupowanej raz na 2 lata.

Nawet poza eko sprawami standaryzacja to jest poważna sprawa i ma swoje następstwa. Również środowiskowe, bo cała machina przemysłowa za tym stoi i produkują setki ton śmieci, żeby dostarczyć Ci ten kabelek. Są jeszcze kwestie użytkowe i trendy w projektowaniu i wiele spraw, o których szary człowiek nie ma pojęcia. Najważniejsze, żeby szło to krok po kroku w dobrą stronę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To może być wina akurat tego gniazda albo kombinacji wtyczka - gniazdo, bo, każdy producent może mieć trochę inną tolerancję. Zauważyłem, że niektóre konwencjonalne kable USB nie pasują idealnie do wszystkich portów. Na razie jestem na bakier z USB-C ;)

Kiedyś zrobiłem przegląd ładowarek i doliczyłem się chyba 20 różnych urządzeń lądujących w zakresie 1.5V - 24V, wliczając w to inteligentną ładowarkę, która mogłaby zastąpić wszystkie pozostałe. Oczywiście to nie tylko ładowarki do telefonów.

3 hours ago, Felipesku said:

Druga dekada XXI wieku a my dalej wszystko kablami przesyłamy. A gdzie badania nad przesyłaniem energii wireless z minimalnie możliwymi stratami bo i tak się da i wtedy mielibyśmy idealne rozwiązanie już na zawsze...

Przecież bezprzewodowe ładowarki są dostępne na rynku. Prace nad wydajnością na pewno też trwają, ale zawsze będzie to mniej niż przesył energii kablu. Po za tym, czy wydasz 3x tyle za ładowarkę, która jest 5% wydajniejsza?

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Unia Europejska pracuje nad regulacjami dotyczącymi użycia sztucznej inteligencji. Regulacje takie mają na celu stworzenie przejrzystych reguł wykorzystania AI i zwiększenie zaufania do najnowocześniejszych technologii.
      Nowe zasady mają regulować nie tylko używanie sztucznej inteligencji na terenie UE, ale również prace nad nią. Unia chce bowiem stać się jednym z głównych centrów rozwoju bezpiecznej, godnej zaufania i nakierowanej na człowieka sztucznej inteligencji.
      Regulacje skupiają się przede wszystkim na tych zastosowania AI, które mogą nieść ze sobą ryzyko naruszania praw czy prywatności. Wchodzą tutaj w grę przepisy dotyczące identyfikacji biometrycznej i kategoryzowania ludzi, egzekwowania prawa, zarządzania kwestiami azylowymi i granicznymi, migracji, edukacji i innych pól, na których AI może znaleźć zastosowanie.
      Eurourzędnicy chcą zakazać stosowania technologii, które mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa i podstawowych praw człowieka. Przepisy mają np. zapobiegać społecznemu kategoryzowaniu ludzi przez sztuczną inteligencję, jak ma to miejsce w Chinach czy USA. Zakazane ma być np. stosowanie sztucznej inteligencji do tworzenia reklam nakierowanych na konkretnego odbiorcę. Unia Europejska chce również, by przedsiębiorstwa mały obowiązek informowania użytkowników, gdy AI będzie wykorzystywana do określania ludzkich emocji czy klasyfikowania ludzi ze względu na niektóre dane biometryczne.
      Wysunięte propozycje obejmują bardzo szeroki zakres działalności AI, do samochodów autonomicznych poprzez reklamę bo bankowe systemy decydujące o przyznaniu kredytu. To bardzo ważny globalny przekaz mówiący, że pewne zastosowania sztucznej inteligencji są niedopuszczalne w krajach demokratycznych, praworządnych, przestrzegających praw człowieka, mówi Daniel Leufer, analityk z organizacji Access Now.
      Na razie propozycje są dość ogólne, ale i pełne luk, pozwalające na sporą interpretację. Z pewnością jednak działaniom UE będą przyglądały się firmy z całego świata, gdyż proponowane przepisy będą bezpośrednio dotyczyły tego, w jaki sposób przedsiębiorstwa będą mogły wykorzystywać AI na terenie Unii.
      Avi Gesser, partner w amerykańskiej firmie Debevoise mówi, że unijne regulacje – mimo że do czasu ich wprowadzenia z pewnością miną całe lata – wpłyną na przepisy na całym świecie. Zwykle prawodawcy nie palą się do wprowadzania tego typu przepisów. Raz, że uważają, iż AI to kwestia ściśle techniczna, dwa, że boją się zablokować swoimi przepisami rozwój. Jeśli więc pojawią się przepisy unijne, prawdopodobnie będą się na nich wzorowali prawodawcy z innych krajów.
      Do rozwiązania zaś pozostają tak poważne kwestie, jak np. problem manipulacji ludzkimi zachowaniami. Cała reklama polega na manipulacji. Prawdziwym wyzwaniem jest więc określenie, jakie manipulacje są dopuszczalne, a jakie niedopuszczalne, zauważa Gesser.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Apple opublikował poprawki dla trzech dziur zero-day w systemach operacyjnych iPhone'a, iPada oraz Apple TV. Dziury znajdujące się w iOS, iPadOS oraz tvOS były aktywnie wykorzystywane przez cyberprzestępców. Poprawiono je wraz z wersjami 14.4 wszystkich wspomnianych systemów.
      Luka CVE-2021-1782 pozwalała złośliwym aplikacjom na zwiększenie uprawnienie. To dziura typu race condition. Takie luki występują, gdy program dopuszcza wykonanie wielu operacji jednocześnie, a wynik zależy od właściwej kolejności ich wykonywania. Przestępcy, zaburzając tę kolejność, mogą wywołać pojawienie się błędu i go wykorzystać.
      Z kolei CVE-2021-1871 i CVE-2021-1870 występują w silniku przeglądarki WebKit dla iPadOS-a oraz iOS-a. Dziury pozwalają napastnikowi na wykonanie dowolnego kodu.
      Dziury występują w urządzeniach iPhone 6s i nowszych, iPad Air 2 i nowych, iPad mini 4 i nowszych, iPod touch 7. generacji, Apple TV 4K oraz Apple TV HD. Producent odmówił podania informacji, jak wiele urządzeń padło ofiarą cyberprzestępców.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Apple ogłosiło, że ostatni kwartał był najbardziej zyskownym w całej historii firmy. Koncern osiągnął wielomiliardowe zyski dzięki gwałtownie rosnącej sprzedaży smartfonów, tabletów i laptopów. W ciągu ostatnich trzech miesięcy ubiegłego roku firma sprzedała towary i usługi o łącznej wartości 111,4 miliarda USD, osiągając zysk w wysokości 28,7 miliarda dolarów. To o 29% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
      Do osiągnięcia rekordowych wyników przyczyniła się świetna sprzedaż w okresie świątecznym napędzana w dużej mierze przez najnowszy model iPhone'a. W ciągu trzech miesięcy klienci kupili iPhone'y o łącznej wartości 65,6 miliarda USD. Oznacza to 17-procentowy wzrost rok do roku.
      Świetne wyniki zanotował też wydział usługowy, w skład którego wchodzi AppStore oraz jednostki zajmujące się udzielaniem licencji. Tutaj przychody wyniosły 15,76 miliarda USD, czyli były o 24% wyższe, niż przed rokiem. Wartość sprzedaży Apple Watch i produktów domowych wzrosła o 29% do kwoty 12,97 miliardów USD, a na komputery Mac klienci wydali 8,86 miliarda dolarów, czyli o 21% więcej niż przed rokiem.
      Dyrektor firmy, Tim Cook, powiedział, że sprzedaż byłaby jeszcze wyższa gdyby nie pandemia, z powodu której czasowo zamknięto niektóre firmowe sklepy.
      Apple nie jest jedynym przedsiębiorstwem z branży IT, które pochwaliło się świetnymi wynikami. Microsoft poinformował, że w ciągu ostatniego kwartału wartość jego sprzedaży wyniosła 43,1 (wzrost rdr o 17%) miliardów USD, a firma osiągnęła zysk netto w wysokości 15,5 miliarda USD (wzrost o 33%). O bardzo dobrym kwartale poinformował też Facebook, do którego kasy wpłynęło 28 miliardów dolarów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Thomas Moyer, szef Apple'a ds. bezpieczeństwa oraz dwóch policjantów z Biura Szeryfa Hrabstwa Santa Clara zostało oskarżonych o przekupstwo. Moyer, zastępca szeryfa Rick Sung oraz kapitan James Jensen oraz lokalny przedsiębiorca Harpreet Chadha zostali oficjalnie oskarżeni o przekupstwo związane z wydaniem pozwolenia na broń pracownikom Apple'a.
      Jak czytamy w akcie oskarżenia, Sung i Jensen celowo opóźniali wydanie czterem pracownikom Apple'a zgody na noszenie broni w sposób niewidoczny dla otoczenia (CCW). Zgodzili się na wydanie zezwoleń dopiero, gdy Moyer zaoferował biuru szeryfa 200 iPadów. Umowa nie doszła jednak do skutku, gdyż w ostatniej chwili Sung i Moyer dowiedzieli się, że prokurator okręgowy Jeff Rosen nakazał przeprowadzenie śledztwa ws. działań policji z Santa Clara. W ramach śledztwa wydano też nakaz przeszukania biura, celem sprawdzenia procedury wydawania zezwoleń na ukryte noszenie broni. Hrabstwo Santa Clara jest jednym z zaledwie trzech kalifornijskich hrabstw, w których zdobycie pozwolenia CCW jest niemal niemożliwe. Uzyskać mogą je osoby, którym ktoś groził śmiercią. W wyniku przeprowadzonego śledztwa Rosen oskarżył Sunga i Jensena o to, że traktowali zgodę na CCW jako przedmiot handlu i szukali ludzi, którzy są skłonni za takie zezwolenia zapłacić.
      Jednym z tych ludzi jest wspomniany biznesmen Harpreet Chadha. Prokurator oskarża go, że w zamian z zezwolenie na broń przekazał on obu policjantom bilety na wydarzenia sportowe. Biznesmen wydał 6000 USD na najlepsze miejsce na stadionie.
      Prokurator mówi, że ani Moyer ani Chadha nie powinni przyjmować propozycji od policjantów i powinni natychmiast poinformować o takiej propozycji biuro prokuratora.
      Obrońcy Moyera i Chadhy twierdzą, że ich klienci są ofiarami i nie powinni zostać oskarżeni. Przedstawiciele Apple'a stwierdzili, że firma przeprowadziła własne śledztwo w tej sprawie i nie stwierdziło, by ktoś postępował niewłaściwie.
      Oskarżeni staną przed sądem 11 stycznia. Grozi im kara więzienia.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...