Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Bielik postanowił zapolować na ośmiornicę i niemal przypłacił to życiem

Recommended Posts

Pracownicy farmy łososi Mowi Canada West u wybrzeży wyspy Vancouver (Quatsino) uwolnili bielika amerykańskiego ze śmiertelnych, i to dosłownie, objęć ośmiornicy. Początkowo zastanawiali się, czy zareagować, ale obserwując przebieg zdarzeń, zdecydowali się na interwencję.

Hodowcy kończyli w poniedziałek (9 grudnia) pracę, gdy w pewnym momencie do ich uszu dotarło skrzeczenie i odgłosy uderzania w wodę. Okazało się, że to tonący bielik, ściśnięty przez pokaźnych rozmiarów ośmiornicę.

Jeden z mężczyzn, John Ilett, sięgnął po bosak i zaczął za jego pomocą odciągać ramiona mięczaka. To dało bielikowi czas, by się wyswobodzić i odpłynąć [na brzeg]. Musiało minąć ok. 10 min, żeby ptak się "pozbierał" i odleciał.

Koniec końców każde ze zwierząt poszło (czytaj: odpłynęło lub odleciało) swoją drogą. Bielik na pewno dostał zaś nauczkę, bo próbując upolować ośmiornicę, zdecydowanie się przeliczył...

 


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Supermarket w Vancouver postanowił zawstydzić klientów korzystających z plastikowych toreb. W sklepie pojawiły sie jednorazówki z hasłami, które mają spowodować, że klient dobrze się zastanowi, zanim po nie sięgnie. Ci z kupujących w sklepie spożywczym East West Market, którzy mimo wszystko zdecydują się zapakować zakupy w plastikową torbę, będą musieli paradować po mieście z takimi hasłami jak: Centrum handlowe z dziwacznymi filmami porno, Spółdzielnia 'Dbamy o okrężnicę' czy reklamującymi rzekomy krem na kurzajki doktora Taewsa. Sklep ma nadzieję, że w ten sposób skłoni swoich klientów, by ci pamiętali o zabieraniu z domu toreb wielorazowego użytku. Oczywiście torby nie są rozdawane za darmo. Każda z nich kosztuje 5 centów.
      Vancouver, w przeciwieństwie do innego kanadyjskiego miasta, Victorii, nie wprowadziło całkowitego zakazu używania jednorazowych toreb plastikowych. Miasto przyjęło jednak Singe-Use Item Reduction Stragety, w ramach której domaga się od firmy, by same opracowały metody na zmniejszenie użycia plastikowych toreb.
      Właściciel East West Market przyznał, że niektórzy klienci specjalnie kupili torby, by pokazać je znajomym. Ma jednak nadzieję, że jego inicjatywa przyczyni się do ożywienia dyskusji na temat jednorazowych reklamówek i spowoduje, że część klientów rzeczywiście zacznie pamiętać o zabieraniu z domu własnych toreb na zakupy.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W kanadyjskim Pacyfiku po raz pierwszy zaobserwowano duże stado butlonosów zwyczajnych (Tursiops truncatus).
      Dwudziestego dziewiątego lipca 2017 r. naukowcy z Halpin Wildlife Research oraz kanadyjskich Departamentów Rybołówstwa i Oceanów oraz Środowiska i Zmiany Klimatu zaobserwowali grupę ok. 200 butlonosów i ok. 70 szablogrzbietów waleniożernych (Pseudorca crassidens). Delfinowate pojawiły się u zachodnich wybrzeży wyspy Vancouver.
      Zaskakująco jest zobaczyć ciepłowodne delfiny w wodach Kolumbii Brytyjskiej. Tym większym zaskoczeniem jest ujrzenie tak dużej ich grupy - podkreśla Luke Halpin, główny autor artykułu opublikowanego na łamach pisma Marine Biodiversity Records.
      Halpin dodaje, że szablogrzbietów także nie widziano dotąd w wodach Kolumbii Brytyjskiej. Mieliśmy rzadką możliwość obserwowania wspólnej podróży oraz interakcji tych dwóch gatunków. Wiadomo, że butlonosy i szablogrzbiety wyszukują się wzajemnie i przebywają w swoim towarzystwie, ale cel takiego zachowania nadal pozostaje owiany tajemnicą.
      Naukowcy przypominają, że typowo zarówno T. truncatus, jak i P. crassidens zamieszkują ciepłe umiarkowane wody wschodniego Pacyfiku Północnego. Ostatnie obserwacje sugerują jednak, że gdy warunki są sprzyjające, zasięg ich występowania może się rozciągać aż do Kolumbii Brytyjskiej.
      Od 2014 r. udokumentowaliśmy w wodach Kolumbii Brytyjskiej kilka ciepłowodnych gatunków: butlonosy zwyczajne, mieczniki oraz karetty. Ponieważ wody stają się coraz cieplejsze, spodziewamy się kolejnych podobnych przypadków.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Beauty (Piękna) to odratowana przez biologów samica bielika amerykańskiego (Haliaeetus leucocephalus). Niestety, w rzeczywistości nie wygląda ona zbyt pięknie, ponieważ przed kilkoma laty kłusownicy odstrzelili jej kawałek dzioba. Mając do dyspozycji tylko żuchwę, drapieżnik nie może normalnie polować, jeść, pić ani utrzymywać piór w czystości. Opiekunowie Beauty pracują nad sztucznym dziobem, który ma zastąpić ten utracony już w przyszłym miesiącu. Gdyby zabieg się udał, uratowałoby to samicy życie.
      Jane Fink Cantwell, biolog, która prowadzi ośrodek rekonwalescencyjny dla drapieżników w Panhandle w USA, porównuje sytuację Pięknej do posługiwania się tylko jedną pałeczką. W ten sposób niewiele da się zdziałać. Szefowa centrum przez dwa lata zbierała członków zespołu, który miałby zaprojektować, a następnie zbudować protezę dzioba. Ze sztucznym dziobem 7-letni bielik może dożyć nawet pięćdziesiątki. Będąc kaleką, na pewno nie przetrwałby bez pomocy człowieka.
      Bielik został znaleziony w 2005 roku na alaskańskim wysypisku śmieci. Żebrał o jedzenie, zagrażała mu śmierć głodowa. W wyniku postrzału miał stale odsłonięty język i zatoki. Nie mógł chwycić łupu ani go rozerwać. Początkowo Beauty trafiła do ośrodka rehabilitacyjnego w Anchorage. Tam karmiono ją z ręki i czekano, aż dziób sam odrośnie. Tak się jednak nie stało, a po 2 latach jej opiekunom wyczerpały się środki finansowe. Jak zauważa Cantwell, zostałaby zapewne uśpiona, ale na szczęście udało się uzyskać odpowiednie pozwolenia władz federalnych i w 2007 roku drapieżnika przewieziono na farmę Birds of Prey Northwest w Idaho.
      Wkrótce potem Cantwell spotkała pierwszego członka swojej ekipy naprawczej: inżyniera mechanika Nate'a Calvina. Potem dołączyli do niego kolejni wolontariusze, m.in. dentysta i weterynarz.
      Zrobiono odlew zachowanej części dzioba i zeskanowano go do komputera. Dzięki temu bioniczny twór będzie świetnie dopasowany do tego, w co wyposażyła ptaka natura. Jedna strona jest bardziej uszkodzona od drugiej.
      Nowy dziób powstaje z nylonowych kompozytów. Ze względu na bliskość mózgu i oczu zostanie przyklejony, a nie przykręcony śrubami. Jeśli odpadnie, trzeba się będzie jednak uciec do innych metod mocowania. Dziób jest lekki i wytrzymały, jednak nie na tyle, by umożliwić Beauty wyszarpywanie kawałów mięsa. Pozwoli na picie, a także samodzielne przytrzymywanie spożywanych kąsków.
      Do tej pory podczas karmienia Pięknej, która często dostawała paski łososia, Cantwell przytrzymywała rybę cęgami.
      Specjaliści podkreślają, że zakończone sukcesem mocowanie dzioba zdarza się dość rzadko, ale takie zabiegi przeprowadzono już w przeszłości. Nie wiadomo tylko, czy bioniczny dziób będzie działał. Oby tak...
      Piękna przyzwyczaiła się już do kręcących się wokół ludzi. Toleruje Cantwell i osoby, które dotykają jej w czasie pomiarów. Kiedyś przeleżała dwie godziny na stole. Była w pełni świadoma, jednak nie uciekała. Podejrzewam, że ona wie, iż chcemy jej pomóc. W przyszłości Beauty zostanie matką lub zaopiekuje się osieroconymi pisklętami.
×
×
  • Create New...