Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Dlaczego się nie trzęsie?

Recommended Posts

Jednym z popularnych chwytów stosowanych przez filmowców są nagłe poruszenia całego kadru, służące do podkreślenia pokazywanego chaosu czy dezorientacji. Zastanawiające jest jednak to, że na co dzień nie zauważamy dygoczącego świata, mimo że nasze oczy poruszają po kilka razy na sekundę. Rozwiązaniem zagadki zajęli się niemieccy uczeni z University of Munster. Badacze zauważyli, że każdemu spojrzeniu towarzyszy seria procesów zachodzących w naszym mózgu. Okazało się między innymi, że na 50 milisekund przed przeniesieniem wzroku w nowe miejsce, mózg koncentruje swą uwagę na obszarze docelowym. W ten sposób poprawia się czułość neuronów przetwarzających obraz, a zarazem nasila się reakcja na to, co zobaczymy. Kolejnym zjawiskiem jest dynamiczne angażowanie komórek do analizowania obrazu wokół przyszłego "celu". Dzięki dodatkowej pracy mózgu, postrzegamy detale znajdujące się w nowym miejscu zanim jeszcze skoncentrujemy na nim wzrok. Właśnie ta znajomość powoduje, że widzimy stabilny obraz świata. Choć już teraz wyniki uzyskane przez niemieckich naukowców są bardzo ciekawe, to jeszcze nie koniec ich pracy. Liczą oni, że zebrane informacje pomogą przy tworzeniu nowej generacji komputerowych systemów rozpoznawania obrazu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nasze oko wykonuje mikro-drgania inaczej byśmy widzieli jak żaba (tylko elementy w ruchu) to ich zakres pomaga w stabilizacji równowagi i obrazu. Do tego obiekty na które mamy zwrócić uwagę są znacznie wcześniej namierzane przez PM zgodnie z celem lub dążeniem jednostki. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niepotrzebne do tego PM-y, wole i dążenia. Wystarczy prosty automatyczny układ.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niepotrzebne do tego PM-y, wole i dążenia. Wystarczy prosty automatyczny układ.

 

To powiedziało 5% mózgu zwane świadomością o pozostałych 95% ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pytam, ile procent trzeba wyłączyć, by wierzyć w hipotezy, których prawdziwości nie potrafi się skutecznie wykazać. Religie rozumiem, ale ich wyznawcy przynajmniej nie starają się uznawać istnienia swoich bogów jako faktu naukowego...

Share this post


Link to post
Share on other sites

mózg koncentruje swą uwagę na obszarze docelowym.

to ciekawe. skąd mój mózg wie na co spojrzę? przecież jeszcze na to nie spojrzałem? ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież to on podejmuje decyzję jeszcze zanim wykonasz ruch ;) W takim razie oczywistym jest, że wie o tym szybciej ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie sądzisz chyba, że mój mózg ma trzecie oko, którym lokalizuje cel wcześniej niż pozostałe dwoje. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie, jak najbardziej nie. Ale spróbuj to sobie wyobrazić w ten sposób: pojawia się myśl "spojrzę o 40 stopni w lewo", która oczywiście powstaje w mózgu. Stamtąd natychmiast przesyłane są symultanicznie dwa impulsy: pierwszy (z oczywistych względów szybszy) dociera po chwili do kory wzrokowej i dalej do siatkówki (ewentualnie idzie tam bezpośrednio, tego nie wiem), z kolei drugi sygnał idzie do mięśni szyi. Mózg przygotowuje się do spojrzenia na przedmiot zanim obrócisz głowę z tego powodu, że impuls dociera do gałki ocznej szybciej, niż do mięśni szyi, które na dodatek mają do poruszenia masę około siedmiu kilogramów ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

przy tak dużych ruchach to mi oczy podskakują  ;D

ja miałem na myśli takie niewielkie ruchy samych gałek ocznych. są dużo szybsze. a zasięg (przynajmniej moje) mają całkiem spory. myślę, że spojrzę na klamkę, a ona jest ode mnie dobre cztery metry w lewo na wysokości oczu. ale gdzie dokładnie, tego nie wiem. wyprzedzenie rzędu ułamka sekundy łamane przez prędkość kątową ruchu gałki ocznej daje do myślenia. moje oko wie, gdzie się zatrzyma dużo wcześniej ode mnie, a to podobno ja wydaję polecenie.  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale to mózg dokładnie kontroluje przebieg jego wykonania, więc doskonale wie, jaki będzie jego efekt ;) A to z kolei daje możliwość gałce ocznej, by już czekać ze skupieniem wzroku na odpowiednim punkcie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

,,Jeśli coś potrzebujesz zamknij się w ciemnej izdebce (wzrok to 80% bodzców - inaczej skup się i proś (módl się - emituj PM) a Ojciec Niebieski (od koloru PM) da to tobie, bo wie czego potrzebujesz zanim ty sobie zdasz z tego sprawę (dotrze to do twojej świadomości) , bo czy ty bedąc ojcem na prosbę dziecka o chleb dasz mu kamień??

Pukającemu otworzą, szukający znajdzie, łaknący sprawiedliwości ją otrzyma, wywyższjący się zostanie poniżony .... itd. reszta w Kazaniu na górze . 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

waldi, jak Ty sobie z tym radzisz?

chcesz sprowadzić rzeczywistość do wyrazu czyjejś woli?

a co w tym przypadku wyraziło wolę zaistnienia tego poprzedniego? myślisz, że Wszechświat istnieje, bo ma czemuś służyć?

to typowo ludzkie podejście oparte na własnym doświadczeniu. robię rzeczy sensowne (powiedzmy).

sprawę można też bardzo łatwo wyjaśnić odwołując się do znanych (i nieznanych) praw fizyki. człowiek nie posiada wolnej woli. to złudzenie. gdybyśmy taką wolę posiadali, moglibyśmy dokonywać cudów. w rzeczy samej sprawiać, aby dochodziło do zdarzeń o zerowym (to oczywiście grube uproszczenie) prawdopodobieństwie. zwróć uwagę na to, że jak już gdzieś wspomniałem, nie jestem byle gdzie tylko tam, gdzie być muszę. to dotyczy położenia dowolnej cząstki elementarnej mojego ciała. zatem, jak widzisz piszę ten post niezależnie od swojej woli. ruchy mojego ciała (proces myślowy to też ruch) są ściśle zdeterminowane. zachodzą jako skutek zdarzeń wcześniejszych (bo Ty napisałeś). to nie szkodzi, że w trakcie pisania pomyślałem też o czymś innym. przecież posiadam wiele innych informacji, wiele innych procesów też wpływa na zmianę położenia moich oczu (dlatego zwróciłem uwagę na ten artykuł). oko nie podlega bowiem mojej woli i to powoduje, że wie gdzie się podzieje. w przeciwnym razie najpierw musiałbym cel namierzyć, a dopiero później na nim się skupić. mam wolę więc myślę, żeby spojrzeć, wysyłam sygnał, który kieruje oko na obiekt (którego położenia przecież nie znam) patrzę .... a mój mózg już wie na co spojrzę i dużo wcześniej skupia na tym uwagę. prawda, że zabawne?  ;)  no chyba, że posługuje się rachunkiem prawdopodobieństwa i nie tyle wie, co przewiduje, gdzie spojrzę. przewidywanie jednak sugeruje brak pewności. ile razy zrobiłeś coś czym byłeś zaskoczony? to nie muszą być duże sprawy (i rzadko są). to najczęściej drobiazgi. sądzę osobiście, że my (nasze świadomości ->> nie cały mózg) wyłącznie nauczyły się przewidywać zdarzenia, na które de facto, wpływu nie mają.  8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gdybyśmy taką wolę posiadali, moglibyśmy dokonywać cudów

 

Wybraź sobie że masz dziecko 3 letnie, czy dasz mu do zabawy każdą rzecz o którą poprosi??

czy tylko te którymi krzywdy sobie lub innym nie zrobi??

 

Są i byli ludzie którzy ,, cudów'' dokonywali.....

Bo cud zależy od obserwatora i jego bazy doświadczeń np: odkręcenie wody w umywalce jest dla nas normalne ale dla psa który się zaraz do picia rzuci to cud a ty to jego pan.(choć wcale nie chciałbyś gdyby mówić umiał żeby do ciebie się tak zwracał albo w kółko powtarzał mój pan jest wielki albo w ofierze przynosił ci z podwórka stare zaśmierdziałe kości znalezione gdzieś gdzie robiłeś grila) 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybraź sobie że masz dziecko 3 letnie, czy dasz mu do zabawy każdą rzecz o którą poprosi??

czy tylko te którymi krzywdy sobie lub innym nie zrobi??

 

mam trochę starsze  ;) co nie zmienia postaci rzeczy.

czy to, że daję dziecku do zabawy przedmioty, co do których mam przekonanie, że jemu czy komuś innemu krzywdy nie zrobią świadczy o woli takiego działania (tu: wolnej woli) czy może o doświadczeniu (tu: przeżyciu) sytuacji groźnych (kwestia punktu widzenia, indywidualnej oceny opartej o wiele czynników - kultura, wychowanie, wyznanie) i niegroźnych, które porównując ze sobą

klasyfikuję (a to już nie musi być wyrażeniem wolnej woli, a wynikiem zachowania koniecznego, realizującego wynik sumowania za i przeciw)?

czy wstanę, bo chcę? czy wstanę, bo muszę?  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
czy wstanę, bo chcę? czy wstanę, bo muszę

 

Wolna wola niby jest wolna, ale tak naprawdę jest ograniczona do świadomego pola wyboru (do jakości PM) np: jeśli nigdy czegoś nie robiłeś

to świadomie musisz się zachować z uwzględnieniem podstawowych zasad (ochrony życia, kultury ,itd.) po przejściu przez to doświadczenie następnym razem już wolnej woli nie masz bo twoje PM podsuwa ostanie rozwiązanie i już poruszasz się jak automat np. kot spada na cztery łapy, zamykasz oczy jak coś porusza się w twoją stronę (np.owad) , zasłaniasz twarz przed uderzeniem , ale tę obserwację możesz przenieść

również na stosunki międzyludzkie np. wybierasz ograne wyjście z danej sytuacji, prowadzisz automatycznie samochód itd.

Z czasem bardziej przypominamy automaty niż dzieci ,dopiero porzucając utarte szlaki (odrzucając etykiety i sugestie innych nadane w trakcie minionego okresu życia) zaczynasz na powrót dziwić się że istnieje tyle rzeczy które znasz ,które zawsze są a ty mijałeś je nie zwracając uwagi.

Twierdzę nawet że istnieje część obiektów które znając tę zasadę świadomie unikały kontaktu z tobą dopóki posiadałeś czujność , by wogóle nie być rozpoznawanymi przez twoje PM i być negowanymi z pola widzenia np.UFO, masz ślepą plamkę w oku a jednak mózg zamalowywuje ci ją do pełnego pola widzenia (oszukuje cię), goście w hipnozie siadają na kolanach osoby i twierdzą że jej tu nie ma). Tak naprawdę należy przyjąć że jest wiele rzeczy które są a ich na własne życzenie autentycznie nie widzimy. (skąd wiesz czy za rogiem nie stoi anioł z bogiem..)

Tak więc wolna wola istnieje ale jest na tyle wolna na ile duze jest pole doświadczeń osobistych z tego życia i rozbudowane PM z poprzednich oraz jaka jest nasza biegłość odcztu starego PM (intuicja) oraz zwykła ciekawość. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak więc wolna wola istnieje ale jest na tyle wolna na ile duze jest pole doświadczeń osobistych z tego życia i rozbudowane PM z poprzednich oraz jaka jest nasza biegłość odcztu starego PM (intuicja) oraz zwykła ciekawość. 8)

zdecyduj się  ;)

a ponadto:

jeśli robię cokolwiek korzystając z zasobów pamięci i dopasowuję czyny do przyczyny, to gdzie tu jest wolna wola?

a czy bez pamięci dokonałbym takich samych czynów? czy napisałbyś post o powyższej zawartości, gdybyś nie przeczytał wcześniej mojego? a czy inny uczestnik napisałby (przecież nikt inny nie napisał  ;D ) identyczną treść z Twoją?

Tobie jednak chodzi o to, że nie działasz pod wpływem impulsu i gdybyś chciał to byś nie napisał w ogóle. nic bardziej mylącego 8)

nawet, gdybym użył słów mających Cię do tego skłonić, z czystej przekory byś się "odezwał". ale czy nie działałbyś wtedy (jakkolwiek - pisząc lub nie) jako reakcja na moją akcję?  ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gdybyś nie przeczytał wcześniej mojego? a czy inny uczestnik napisałby (przecież nikt inny nie napisał  ) identyczną treść z Twoją

 

Odpowiedziałem bo potraktowałem twoją wypowiedz jak pytanie :

a jak to widać od twojej strony (z twojego PM)?? i w takim tonie była moja odpowiedź. Jednocześnie nie prosiłem cię o ocenę jakości wypowiedzi. (skoro ktoś pyta to znaczy że nie wie lub poszukuje u siebie dodatkowych danych do wyrobienia sobie własnego nowego zdania). 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

zauważ, że to nie zmienia postaci rzeczy. działanie, które podjąłeś było wynikiem wcześniejszych zdarzeń. niezależnie od tego jaką byś decyzję podjął (odpowiedź, brak odpowiedzi). nic innego zrobić nie mogłeś. oczywiście, pisaniu tego postu towarzyszyć mogły różne emocje. te jednak, jak nietrudno zgadnąć, wynikają w prostej linii z treści. twoje zdanie różni się od mojego, bo posiadamy różne dane, którymi się posługujemy. w przypadku danych zbieżnych nie było by przedmiotu sporu. zwróć uwagę, że na bardzo głębokim poziomie, sprawa sprowadza się do reakcji informacji na informację. trudno tu odnaleźć miejsce dla jakiejkolwiek woli działania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podwyższony poziom enzymu PHGDH we krwi starszych osób może być wczesną oznaką rozwoju choroby Alzheimera, stwierdzają naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego. Analiza  tkanek mózgu wydaje się potwierdzać to spostrzeżenie, gdyż poziom ekspresji genu kodującego PHGDH był wyższy u osób z chorobą Alzheimera, nawet u tych, u których nie wystąpiły jeszcze negatywne objawy poznawcze. Wyniki badań to jednocześnie ostrzeżenie przed używaniem suplementów diety zawierających serynę.
      Suplementy te, przyjmowane przez starsze osoby, mają zapobiegać rozwojowi alzheimera. Tymczasem PHGDH jest głównym enzymem biorącym udział w produkcji seryny. Zwiększona ekspresja tego enzymu u chorujących na alzheimera może sugerować, że w mózgach tych osób już dochodzi do zwiększonej produkcji seryny, zatem jej dodatkowe dawki mogą nie przynosić korzyści.
      Autorzy najnowszych badań, profesorowie Sheng Zhong z UC San Diego Jacobs School of Engineering i Xu Chen z UC San Diego School of Medicine bazowali na swoich wcześniejszych badaniach. Wówczas po raz pierwszy zidentyfikowali poziom PHDGD we krwi jako potencjalny biomarker choroby. Zaczęli się wówczas zastanawiać, czy znajduje to swoje odbicie w tkance mózgowej. I rzeczywiście, odkryli istnienie takiego związku. Jesteśmy niezwykle podekscytowani faktem, że nasze wcześniejsze odkrycie dotyczące biomarkera we krwi znajduje swoje potwierdzenie w danych z badań mózgu. Mamy teraz silny dowód, że zmiany, jakie obserwujemy we krwi są bezpośrednio powiązane ze zmianami z mózgach osób cierpiących na chorobę Alzheimera, mówi profesor Zhong.
      Naukowcy przeanalizowali dane genetyczne z pośmiertnego badania tkanki mózgowej z czterech kohort. W skład każdej z nich wchodziły tkanki pobrane od 40–50 osób w wieku 50 lat i starszych. Kohorty składały się z osób ze zdiagnozowaną chorobą Alzheimera, osób asymptomatycznych, czyli takich u których nie występowały żadne objawy, nie zostały zdiagnozowano jako chorzy, ale w których tkance mózgowej stwierdzono wczesne zmiany wskazujące na chorobę, oraz osoby zdrowe.
      Wyniki badań jednoznacznie wskazały, że zarówno u osób ze zdiagnozowanym alzheimerem jak i u osób asymptomatycznych występował podwyższony poziom ekspresji PHGDH w porównaniu z osobami zdrowymi. Co więcej, im bardziej zaawansowana choroba, tym wyższa ekspresja PHGDH. Uczeni zaobserwowali ten trend również w dwóch różnych mysich modelach choroby alzheimera.
      Naukowcy porównali też poziom ekspresji PHGDH z wynikami dwóch testów klinicznych. Pierwszy z nich, wykonano przed śmiercią osób, których tkankę mózgową badano. To Dementia Rating Scale, pozwalający na ocenę pamięci i zdolności poznawczych badanego. Drugi – Braak staging – to test oceniający stopień zaawansowania choroby Alzheimera na podstawie badań patologicznych tkanki mózgowej. Porównanie wykazało, że im gorszy wynik obu testów, tym wyższe ekspresja PHGDH w mózgu.
      Znaczący jest fakt, że poziom ekspresji tego genu jest bezpośrednio skorelowany zarówno ze zdolnościami poznawczymi, jak i stopnie rozwoju patologii tkanki mózgowej. Możliwość oceny dwóch tak złożonych elementów za pomocą pomiaru poziomu pojedynczej molekuły we krwi może znakomicie ułatwić diagnostykę i monitorowanie choroby, wyjaśnia Zhong.
      Tutaj pojawia się wątek suplementów seryny, reklamowanych jako środki poprawiające pamięć i funkcje poznawcze. Seryna to aminokwas endogenny, czyli wytwarzany przez organizm, a kluczowym enzymem biorącym udział w jej powstawaniu jest właśnie PHGDH. Niektórzy specjaliści sugerowali, że w chorobie Alzheimera ekspresja PHGDH jest ograniczona, więc dodatkowe zażywanie seryny może pomóc w zapobieganiu alzheimerowi. Obecnie trwają testy kliniczne, które mają sprawdzić wpływ przyjmowania seryny na starsze osoby, u których doszło do zmniejszenia funkcji poznawczych.
      Teraz Zhong i Chen zauważyli, że – w przeciwieństwie do tego, co wcześniej sugerowano – u chorych na alzheimera ekspresja PHGDH jest zwiększona, co może też prowadzić do zwiększenia produkcji seryny. Każdy, go myśli o przyjmowaniu suplementów seryny, by zapobiec chorobie Alzheimera, powinien dobrze się zastanowić, mówi współautor artykułu opisującego wyniki badań, Riccardo Calandrelli.
      Naukowcy przygotowują się teraz do rozpoczęcia nowych badań, w ramach których chcą sprawdzić, jak zmiany w ekspresji PHGDH wpływają na rozwój choroby. Tymczasem założony przez Zhonga startup Genemo zaczyna prace nad testem diagnostycznym wykorzystującym pomiary PHGDH we krwi.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Prędkość pracy naszego mózgu nie zmienia się przez dziesięciolecia. Analiza danych z online'owego eksperymentu, w którym udział wzięło ponad milion osób dowodzi, że pomiędzy 20. a 60. rokiem życia tempo przetwarzania informacji przez mózg pozostaje na tym samym poziomie. Praca mózgu ulega spowolnieniu dopiero w późniejszym wieku. Wyniki badań każą więc podać w wątpliwość przekonanie, jakoby spadek tempa przetwarzania informacji przez mózg rozpoczynał się już we wczesnej dorosłości.
      Panuje przekonanie, że im jesteśmy starsi, tym wolniej reagujemy na bodźce zewnętrzne. Jeśli by tak było, to tempo przetwarzania informacji przez mózg musiałoby być największe w wieku około 20 lat, a później by się zmniejszało, mówi doktor Mischa von Krause, która wraz z doktorem Stefanem Radevem stała na czele grupy badawczej. Naukowcy z Instytutu Psychologii Uniwersytetu w Heidelbergu postanowili zweryfikować przekonanie o spadku tempa przetwarzania informacji. W tym celu przyjrzeli się wynikom dużego amerykańskiego eksperymentu przeprowadzonego online. Amerykanie badali w nim uprzedzenia, a jego uczestnicy – ostatecznie w eksperymencie wzięło udział ponad milion osób – mieli sortować zdjęcia ludzi, przypisując je do różnych kategorii.
      Niemieckich uczonych nie interesowała sama kategoryzacja. Przyjrzeli się za to czasowi reakcji i zmierzyli dzięki temu tempo podejmowania decyzji. Podczas analizy danych naukowcy zauważyli, że co prawda średni czas reakcji zwiększał się wraz z wiekiem badanych, jednak za pomocą modelu matematycznego wykazali, że za wydłużanie się tego czasu nie odpowiada spadek tempa pracy mózgu. Starsze osoby reagowały wolniej, gdyż bardziej koncentrowały się na temacie i dłużej rozważały odpowiedź, nie chcąc popełnić pomyłki, mówi von Kruse. Ponadto z wiekiem obniżają się nasze zdolności motoryczne, zatem już po podjęciu decyzji odnośnie odpowiedzi, osoby starsze potrzebują więcej czasu, by nacisnąć przycisk.
      Średnie tempo przetwarzania informacji przez mózg nie ulega poważniejszemu zwiększeniu pomiędzy 20. a 60. rokiem życia. Przez większość życia nie musimy obawiać się spadku szybkości pracy naszego mózgu, mówi von Krause. Autorzy wcześniejszych badań zwykle uznawali, że postępujący z wiekiem wolniejszy czas reakcji to dowód na spowolnienie przetwarzania informacji przez mózg. Dzięki zastosowaniu modelu matematycznego wykazaliśmy, że istnieją alternatywne wyjaśnienia, które lepiej pasują do obserwowanych zjawisk, dodaje uczona.
      Praca niemieckich naukowców może być punktem wyjścia do kolejnych badań. Pokazuje ona na przykład, że tempo reakcji może znacząco różnić się w obrębie jednej grupy wiekowej. Warto by więc było poznać odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się dzieje. Ponadto specjaliści niezaangażowani we wspomniane badania zwracają uwagę na ich ograniczenia. Profesor David Madden z Duke University zauważył, że powinno się przeanalizować wyniki eksperymentów, w czasie których badani mieli do wykonania różne rodzaje zadań naukowych, by stwierdzić, jakie wzorce pojawią się w zależności od zadania.
      Z kolei doktor Malaz Boustani z Regenstrief Institute podkreślił, że z analizy nie wyeliminowano możliwych wczesnych objawów choroby Alzheimera, zatem nie było możliwe stwierdzenie, czy obserwowany po 60. roku życia spadek tempa pracy mózgu był powodowany samym wiekiem czy też rozwijającą się chorobą neurodegeneracyjną.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z MIT ze zdumieniem zauważyli, że ludzkie neurony mają mniejsze niż można by się spodziewać zagęszczenie kanałów jonowych w porównaniu z innymi ssakami. Kanały jonowe wytwarzają impulsy elektryczne, za pomocą których neurony się komunikują. To kolejne w ostatnim czasie zdumiewające spostrzeżenie dotyczące budowy mózgu. Niedawno informowaliśmy, że zagęszczenie synaps z mózgach myszy jest większe niż w mózgach małp.
      Naukowcy wysunęli hipotezę, że dzięki mniejszej gęstości kanałów jonowych ludzki mózg wyewoluował do bardziej efektywnej pracy, co umożliwia mu zaoszczędzenie energii na potrzeby innych procesów wymaganych przy złożonych zadaniach poznawczych. Jeśli mózg może zaoszczędzić energię zmniejszając zagęszczenie kanałów jonowych, może tę zaoszczędzoną energię użyć na potrzeby innych procesów, stwierdził profesor Mark Harnett z McGovern Institute for Brain Research na MIT.
      Wraz z doktorem Lou Beaulieu-Laroche'em porównywali neurony wielu gatunków ssaków, szukając w nich wzorców leżących u podstaw ekspresji kanałów jonowych. Badali dwa rodzaje zależnych od napięcia kanałów potasowych oraz kanał HCN neuronów piramidowych w V warstwie kory mózgowej. Naukowcy badali 10 ssaków: ryjówki etruskie, suwaki mongolskie, myszy, szczury, króliki, marmozety, makaki, świnki morskie, fretki oraz ludzkie tkanki pobrane od pacjentów z epilepsją. Przeprowadzili najszerzej zakrojone badania elektrofizjologiczne tego typu.
      Uczeni odkryli, że wraz ze zwiększeniem rozmiarów neuronów, zwiększa się gęstość kanałów jonowych. Zależność taka istnieje u 9 z 10 badanych gatunków. Gatunki o większych neuronach, a zatem zmniejszonym stosunku powierzchni do objętości, mają zwiększone przewodnictwo jonowe błon komórkowych. Wyjątkiem od tej reguły są ludzie.
      To było zdumiewające odkrycie, gdyż wcześniejsze badania porównawcze wykazywały, że ludzki mózg jest zbudowany tak, jak mózgi innych ssaków. Dlatego też zaskoczyło nas, że ludzkie neurony są inne, mówi Beaulieu-Laroche.
      Uczeni przyznają, że już sama zwiększająca się gęstość kanałów jonowych była dla nich zaskakująca, jednak gdy zaczęli o tym myśleć, okazało się to logiczne. W mózgu małego ryjówka etruskiego, który jest upakowany bardzo małymi neuronami, ich zagęszczenie w danej objętości jest większe, niż w mózgu królika, który ma znacznie większe neurony. Jednak jako że neurony królika mają większe zagęszczenie kanałów jonowych, to na daną objętość mózgu u obu gatunków zagęszczenie kanałów jonowych jest takie samo. Taka architektura mózgu jest stała wśród dziewięciu różnych gatunków ssaków. Wydaje się, że kora mózgowa stara się zachować tę samą liczbę kanałów jonowych na jednostkę objętości. To oznacza, że na jednostkę objętości kory mózgowej koszt energetyczny pracy kanałów jonowych jest taki sam u różnych gatunków. Wyjątkiem okazuje się tutaj mózg człowieka.
      Naukowcy sądzą, że mniejsze zagęszczenie kanałów jonowych w mózgach H. sapiens wyewoluowało jako sposób na zmniejszenie kosztów energetycznych przekazywania jonów, dzięki czemu mózg mógł wykorzystać tę energię na coś innego, na przykład na tworzenie bardziej złożonych połączeń między neuronami.
      Sądzimy, że w wyniku ewolucji ludzki mózg „wyrwał się” spod tego schematu, który ogranicza wielkość kory mózgowej i stał się bardziej efektywny pod względem energetycznym, dlatego też w porównaniu z innymi gatunkami nasze mózgu zużywają mniej ATP na jednostkę objętości, mówi Harnett.
      Uczony ma nadzieję, że w przyszłości uda się określić, na co zostaje zużyta zaoszczędzona przez mózg energie oraz przekonamy się, czy u ludzi istnieją jakieś specjalne mutacje genetyczne, dzięki którym neurony w naszej korze mózgowej mogą być bardziej wydajne energetycznie. Naukowcy chcą też sprawdzić, czy zjawisko zmniejszenie gęstości kanałów jonowych występuje również u innych naczelnych.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Szympansy to najbliżsi żyjący krewni Homo sapiens. Linie ewolucyjne obu gatunków rozeszły się przed około 6 milionami lat, dzięki czemu obecnie istnieją Pan troglodytes i Homo sapiens. Nasze DNA jest bardzo do siebie podobne, a naukowcy z Uniwersytetu w Lund postanowili dowiedzieć się, które fragmenty DNA odpowiadają za to, że nasze mózgi pracują odmiennie.
      Do pracy przystąpili zaś w sposób odmienny od innych grup naukowych. Zamiast badać żyjących ludzi i szympansy, wykorzystaliśmy komórki macierzyste. Zostały one pozyskane z komórek skóry i przeprogramowane przez naszych kolegów w Niemczech, USA i Japonii. My rozwinęliśmy je w komórki mózgowe, a następnie je badaliśmy, mówi profesor Johan Jakobsson, który kierował pracami.
      Uczeni porównali wyhodowane przez siebie komórki mózgowe człowieka i szympansa i zauważyli, że oba gatunki w odmienny sposób wykorzystują część DNA, co wydaje się odgrywać znaczącą rolę w rozwoju mózgu.
      Naukowcy ze zdumieniem zauważyli, że różnice występowały w strukturalnych wariantach DNA, zwanych „śmieciowym DNA”. To DNA niekodujące, długie powtarzalne sekwencje o których przed długi czas sądzono, że nie odgrywają żadnej funkcji. DNA niekodujące stanowi aż 98% naszego genomu. Nie koduje ono białek, mRNA, tRNA ani rRNA. Wydaje się całkowicie bezużyteczne, co jest o tyle zaskakujące, że nawet u bakterii DNA niekodujące stanowi zaledwie 20% genomu. U nas zaś niemal cały genom. W ostatnich latach kolejne badania pokazują, że odgrywa ono jednak pewną rolę, w związku z czym termin „śmieciowe DNA” jest coraz rzadziej używany.
      Dotychczas naukowcy szukali odpowiedzi na postawione przez nas pytania w tej części DNA, w której kodowane są białka. Badali więc te pozostałe 2% DNA oraz same białka, poszukując w nich odpowiedzi, dodaje Jakobsson.
      To wskazuje, że genetyczne podstawy ewolucji ludzkiego mózgu są znacznie bardziej złożone, niż sądzono i że odpowiedź nie leży w 2% naszego DNA. Uzyskane przez nas wyniki sugerują, że to, co odpowiada za ewolucję naszego mózgu, jest ukryte w słabo badanych dotychczas 98%. To zaskakujące odkrycie, dodają naukowcy.
      Profesor Jakobsson mówi, że porównując komórki mózgu człowieka i szympansa chciałby się dowiedzieć, dlaczego nasze mózgi pozwoliły nam na budowę społeczeństw czy stworzenie zaawansowanych technologii. Uczony wierzy, że kiedyś się tego dowiemy, a wiedza ta pomoże w zwalczaniu takich chorób jak np. schizofrenia. Przed nami jednak bardzo długa droga, gdyż wygląda na to, że odpowiedzi musimy poszukać nie w 2% DNA, a w pełnych 100%. A to znacznie trudniejsze zadanie, stwierdza uczony.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Co definiuje nas, ludzi, jako odrębny i wyjątkowy gatunek? Myślenie abstrakcyjne, język - takie są najczęstsze odpowiedzi. Od dawna było wiadomo, które obszary mózgu odpowiadają za umiejętności językowe, ale tylko mniej więcej. Próby dokładniejszego określenia które to są obszary i co dokładnie robią napotykały na trudności. Wyniki otrzymywane przy użyciu dotychczasowych metod były niepewne i budzące wątpliwości. Potrzeba było innej metodyki badań, jaką zaproponowała Evelina Fedorenko, doktorantka znanego MIT.
      Wiadomo było, że za poszczególne aspekty języka najprawdopodobniej odpowiadają różne obszary mózgu. Wskazywały na to badania osób, które po wypadkach cierpiały na rzadkie i specyficzne trudności w mówieniu: na przykład niemożność układania zdań w czasie przeszłym. Ale próby precyzyjnego umiejscowienia tych obszarów spełzały na niczym. Aktualne techniki obrazowania pracy mózgu dawały mało wiarygodne wyniki. Za przyczynę takiego stanu rzeczy uznano fakt, że dotychczasowe badania opierały się na uśrednionych statystycznie analizach badań wielu osób, co mogło wprowadzać szum statystyczny i zniekształcać wyniki.
      Sposobem na obejście problemu było uprzednie zdefiniowanie „regionów zainteresowania" osobno u każdej z badanych osób. Aby tego dokonać, rozwiązywali oni zadania aktywizujące różne funkcje poznawcze. Opracowane w tym celu przez Evelinę Fedorenko zadanie wymagało czytania na zmianę sensownych zdań oraz ciągu pseudosłów, możliwych do wymówienia, ale nie mających żadnego sensu.
      Na otrzymanych obrazach aktywności mózgu wystarczyło teraz odjąć obszary aktywowane przez pseudosłowa od obszarów uruchamianych przez pełne zdania, żeby precyzyjnie - dla każdego badanego oddzielnie - określić obszary umiejętności językowych. Nowe podejście do badań mózgi pozwoli bardziej precyzyjnie określać obszary kory mózgowej odpowiedzialne za konkretne, poszczególne zdolności poznawcze: muzyczne, matematyczne i inne. Zestaw narzędzi do takich badań został udostępniony na domowej stronie Eveliny Fedorenko. Ma ona nadzieję, że akumulacja wyników przeprowadzanych w laboratoriach na całym świecie przyspieszy rozwój nauk o mózgu.
      Artykuł omawiający wyniki badań przeprowadzonych na McGovern Institute for Brain Research at MIT ukazał się w periodyku Journal of Neurophysiology.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...