Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Kamyk z nacięciami sprzed 10 000 lat jest najstarszym kalendarzem księżycowym?

Recommended Posts

Kamyk ze znakami z górnego paleolitu, znaleziony w położonym na południe od Rzymu mieście Velletri, może być najstarszym znanym kalendarzem księżycowym. Tak przynajmniej uważają autorzy artykułu A new notational artifact from the Upper Paleolithic? Technological and traceological analysis of a pebble decorated with notches found on Monte Alto, który został opublikowany w Journal of Archeologiczal Science: Reports.

Analizy makro- i mikroskopowe pozwoliły na odtworzenie rodzaju i czasu w jakim ludzie zmieniali wygląd kamyka, natomiast analizy morfologiczne i stylistyczne ujawniły, że dokonywano na nim nacięć w różny sposób i różnie wyglądającymi narzędziami. Jako, że zabytek pochodzi z końca plejstocenu, najprawdopodobniej mamy tutaj do czynienia z przedmiotem, służącym do liczenia, co już czyni go jednym z niewielu tego typu przedmiotów pochodzących z paleolitu. Co więcej, odpowiada on całkowicie temu jak, zgodnie z dotychczasowymi teoriami, powinien wyglądać kalendarz księżycowy powstały przed 10 000 lat. Analizy tego zabytku mogą mieć olbrzymie znacznie dla rekonstrukcji zdolności poznawczych i matematycznych prehistorycznego Homo sapiens.

Kamyk, który został udekorowany przed ponad 10 000 lat, odkryto w 2007 roku na szczycie Monte Alto w Górach Albańskich. Tym, co zwróciło uwagę specjalistów były krótkie poziome nacięcia wzdłuż trzech krawędzi kamyka. Trzy zestawy składają się z 7, 9 lub 10 oraz 11 nacięć. Nacięcia wykonano symetrycznie i regularnie tak, by wypełnić nimi całą dostępną krawędź. Całkowita liczba nacięć, wynosząca 27 lub 28, oraz ich rozłożenie w przestrzeni sugerują, że nacięcia mają związek z kalendarzem księżycowym. Badania ujawniły, że nacięcia wykonywano przez pewien czas za pomocą więcej niż jednego kamiennego narzędzia o ostrych krawędziach, tak, jakby były one używane do liczenia lub przechowywania jakiejś informacji na przestrzeni pewnego czasu, mówi autor badań, Flavio Altamura. Fakt, że liczba nacięć odpowiada liczbie dni w miesiącu księżycowym (synodycznym lub syderycznym), skłonił naukowców do wysunięcia przypuszczenia, że mamy oto do czynienia z najstarszym tego typu znanym kalendarzem.

To jednak nie wszystko. Okazuje się bowiem, że kamień, zanim prawdopodobnie został kalendarzem, spełniał inne pożyteczne funkcje. Początkowo służył do precyzyjnej obróbki innych kamiennych narzędzi, następnie był używany jako tłuczek do rozcierania barwników. Analizy wykazały też, że wapień marglisty pochodzący z miejsca oddalonego o dziesiątki kilometrów od Monte Alto. Był więc używany przez ludzi przez dłuższy czas i przenoszony na znaczne odległości zanim ktoś go zgubił lub wyrzucił.

Artefakt ten jest zatem jednym z najstarszych znanych nam dowodów na to, że ludzi próbowali zrozumieć i zmierzyć upływ czasu, interesowali się księżycem i przed ponad 10 000 lat posiadali wystarczające zdolności poznawcze i matematyczne, by stworzyć kalendarz.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W zębach prehistorycznych rolników zamieszkujących Wyspy Brytyjskie znaleziono najstarsze bezpośrednie dowody na konsumpcję mleka przez ludzi. W zmineralizowanej płytce nazębnej sprzed 6000 lat znaleziono proteinę mleka, β-laktoglobulinę (BLG).
      Próbki, pochodzące od 7 osób, są najstarszymi szczątkami człowieka na podstawie których udowodniono spożywanie mleka.
      Neolit na Wyspach Brytyjskich trwał pomiędzy rokiem 4000 a 2400 przed Chrystusem. W tym czasie pojawiło się tam rolnictwo i udomowione zwierzęta, jak krowy, świnie, owce czy kozy. Z okresu tego znamy monumentalne budowle i miejsca pochówki.
      Szczątki ludzi, które poddano badaniom na obecność beta-laktoglobuliny pochodziły z trzech różnych stanowisk archeologicznych 0150 Hambledon Hill i Hazleton North na południu Anglii oraz Banbury Lane w East Midlands. U wszystkich badanych osób znaleziono proteiny mleka krów, owiec i kóz.
      Fakt, że znaleźliśmy tę proteinę w kamieniu nazębnym osób pochowanych w trzech różnych miejscach wskazuje, że spożycie produktów mlecznych było wówczas szeroko rozpowszechnione. Byłoby wspaniale przeprowadzić dalsze badania na większej liczbie osób, by dowiedzieć się, czy istnieją jakieś wzorce pozwalające stwierdzić, kto używał produktów mlecznych. Może ich konsumpcja była uzależniona od płci, wieku czy statusu społecznego,mówi główna autorka badań, doktor Sophy Charlton.
      Odkrycie jest tym bardziej interesujące,że dotychczasowe badania genetyczne wskazują, że ówcześni ludzie nie byli w stanie trawić laktozy. Niewykluczone więc, że albo pili mało mleka, albo radzili sobie z tym problemem przerabiając je np. na ser, który zawiera mniej laktozy. Picie większych ilości mleka spowodowałoby u tych ludzi problemy zdrowotne. Wcześni rolnicy mogli więc przetwarzać mleko, dodaje Charlton.
      Już ponad 10 lat temu informowaliśmy o znalezieniu najstarszych dowodów na przetwarzanie mleka.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Niedźwiedź jaskiniowy prawdopodobnie wyginął głównie przez ludzi, a nie przez zmiany klimatu. Do takich wniosków, przeczących dotychczasowym teoriom, doszła międzynarodowa grupa naukowa złożona z przedstawicieli wielu europejskich instytucji badawczych.
      Niedźwiedź jaskiniowy to jeden z największych gatunków, który wyginął pod koniec ostatniej epoki lodowej. Obecnie obowiązujące teorie mówią, że gatunek wyginął, gdyż nie poradził sobie ze zmianami klimatycznymi. Teraz dowiadujemy się, że ludzie odegrali znaczącą rolę w zniknięciu tego gatunku.
      Naukowcy przeanalizowali mitochondrialne DNA 59 niedźwiedzi jaskiniowych z całej Europy. Badania wykazały, że populacja niedźwiedzia jaskiniowego zaczęła zmniejszać się przed nadejściem ostatniej epoki lodowej oraz, że niedźwiedź jaskiniowy przetrwał wcześniejsze epoki lodowe bez znaczących spadków populacji.
      Naukowcy zauważyli, że H. sapiens pojawił się na terenach zamieszkanych przez niedźwiedzie jaskiniowe około 40 000 lat temu. Wcześniej od tysięcy lat mieszkali tam neandertalczycy, ale ich obecność nie miała związku ze spadkami populacji gatunku. Wydaje się zatem, że niedźwiedzie i neandertalczycy przez tysiące lat mieszkali obok siebie.
      Wszystko wskazuje na to, że to H. sapiens w dużej mierze odpowiada za wytępienie niedźwiedzia jaskiniowego. Człowiek współczesny wykorzystywał lepsze narzędzia do polowania i mógł mniej niż neandertalczyk obawiać się wchodzenia do jaskiń zamieszkanych przez niedźwiedzia. Ludzie mogli polować na niedźwiedzie jaskiniowe dla mięsa, futer oraz by wyeliminować potencjalne zagrożenie. Gdy ludzie zredukowali populację niedźwiedzia jaskiniowego, poszczególne osobniki były bardziej izolowane od siebie, zmniejszyła się pula genetyczna gatunku, przez co stał się on bardziej podatny na choroby. Dodatkową przyczyną było nadejście epoki lodowej. Jako, że niedźwiedź jaskiniowy żywił się głównie roślinnością, zmiany klimatu utrudniały znajdowanie pożywienia.
      W podsumowaniu swojej pracy naukowcy stwierdzili, że przetrzebienie populacji niedźwiedzia jaskiniowego przez człowieka spowodowało, iż gatunek nie był w stanie przetrwać ostatniej epoki lodowej.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W czasie ostatniej epoki lodowej ludzie w dzisiejszej Etiopii nie osiedlili się w dolinach, a żyli w niegościnnych Górach Bale. Mieli dostęp do wystarczającej ilości wody, wytwarzali narzędzia z obsydianu i żywili się głównie dużymi gryzoniami. Do takich wniosków doszli naukowcy z Martin Luther University Halle-Wittneberg oraz Uniwersytetów w Kolonii, Bernie, Addis Abebie i Rostocku. Dostarczyli oni pierwszych dowodów na to, że ludzie mieszkali w Górach Bale już przed 45 000 lat.
      Góry Bale wznoszą się na wysokość ponad 4000 metrów, są niegościnnym regionem. Jest tam mało tlenu, dochodzi do dużych wahań temperatury i oraz poważnych opadów. Dotychczas sądzono, że z powodu nieprzyjaznych warunków ludzie zaczęli osiedlać się w regionie afroalpejskim stosunkowo niedawno i na krótki czas, mówi profesor Bruno Glaser, ekspert od chemii gleby. On i inni naukowcy wykazali, że założenie takie jest nieprawdziwe.
      Okazuje się, że ludzie zaczęli mieszkać na wyżynach Gór Bali już około 45 000 lat temu. W tym czasie niżej położone doliny były zbyt suche i nie nadawały się do zamieszkania.
      Naukowcy przez wiele lat analizowali skaliste wypiętrzenia w pobliżu Fincha Habera. Znaleźli tam wiele kamiennych przedmiotów i glinianych odłamków. Przeprowadzili analizy składników odżywczych znajdujących się w glebie i datowanie węglowe. Analizowali też, jaka mogła panować tam pogoda, w tym temperatura, wilgotność oraz jaki był poziom opadów.
      Analizy wykazały, że ludzie osiedlali się w okolicy na długi czas, a badany obszar znajdował się poza granicami zajętymi przez lodowce. Jednak dzięki nim jego mieszkańcy mieli wystarczającą ilość wody, a żywili się głownie szczurokretem wielkogłowym. Ludzie osiedlili się w okolicy Fincha Habera również dlatego, że występuje tutaj obsydian. Było więc to miejsce stosunkowo dobre do zamieszkania, mówi Glaser.
      Okazuje się jednak, że ludzie nie tylko mieszkali tam przez dłuższy czas w czasie epoki lodowej. Około 12 000 lat temu człowiek powrócił w badane okolice. Z tego okresu pochodzi coraz więcej palenisk. I po raz pierwszy widzimy, że w warstwie gleby znajdują się odchody przeżuwaczy, dodaje Glaser.
      Odkrycie rzuca światło nie tylko na historię osadnictwa w Etiopii, ale może również wyjaśniać, dlaczego niektóre grupy zamieszkujące dzisiejszą Etiopię z łatwością radzą sobie z niskim poziomem tlenu w powietrzu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO trafiły kopalnie krzemienia pasiastego i neolityczna osada w Krzemionkach w województwie świętokrzyskim. Wpisu dokonano podczas obecnej, 43. sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa.
      Wpis na listę to olbrzymie wyróżnienie i potwierdzenie znaczenia Krzemionek. Trafiają na nią bowiem najcenniejsze zabytki na świecie, a to oznacza, że Krzemionki są wyjątkowe w skali całego świata.
      Jak czytamy na stronie UNESCO Krzemionki to zespół czterech kopalń datowanych na okres od neolitu do epoki brązu (3900 do 1600 przed naszą erą), w których wydobywano i przetwarzano krzemień pasiasty, wykorzystywany następnie głównie do wyrobu siekier. Podziemne miejsca wydobycia kamienia, warsztaty obróbki oraz około 4000 szybów stanowią jedno z najbardziej rozbudowanych prehistorycznych podziemnych stanowisk wydobycia i przetwórstwa krzemienia. Stanowisko to dostarcza informacji na temat pracy i życia w prehistorycznych osadach oraz jest świadkiem wymarłej tradycji kulturowej.
      Polska zgłosiła Krzemionki do wpisu na początku 2018 roku. We wrześniu ubiegłego roku do krzemionek przyjechał ekspert Międzynarodowej Rady Ochrony Zabytków (ICOMOS), który pozytywnie zaopiniował polski wniosek.
      Region górniczy krzemionki rozciąga się na powierzchni niemal 350 hektarów i składa się z pola górniczego w Krzemionkach, mniejszych pól Korycizna oraz Borownia i osady górniczej w Gawrońcu. Tysiące szybów o głębokości dochodzącej nawet do 9 metrów jest połączonych tam podziemnymi chodnikami, w których ze skał wapiennych wydobywano krzemień.
      Przed miesiącem władze gmin, na terenie których znajduje się region podpisały list intencyjny o utworzeniu parku kulturowego. Ma on lepiej chronić wartości kulturowe i przyrodnicze tego terenu.
      Kopalnie w Krzemionkach zostały odkryte w 1922 roku przez profesora Jana Samsonowicza.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Archeolodzy odkryli, że niektóre szkockie krannogi (ang. crannog), czyli budowane na jeziorach sztuczne wyspy, są o wiele starsze niż sądzono. Dotąd uważano, że zaczęto je budować w epoce żelaza, ale datowanie radiowęglowe materiałów z 4 stanowisk z Hebryd Zewnętrznych wskazało na neolit - ok. 3640-3360 cal. BP (cal. BP to lata kalendarzowe przed rokiem 1950). To zaś oznacza, że krannogi powstawały jeszcze przed wzniesieniem Stonehenge.
      Badania krannogów przeprowadzili doktorzy Duncan Garrow z Uniwersytetu w Reading i Fraser Sturt z Uniwersytetu w Southampton.
      Po odkryciach byłego nurka marynarki królewskiej Chrisa Murraya, który m.in. na dnie jeziora Arnish znalazł dobrze zachowaną neolityczną ceramikę, Garrow i Sturt postanowili opisać cechy wysepek czy kontekst archeologiczny materiału znalezionego w jeziorach wokół nich.
      Archeolodzy zajęli się m.in. badaniami podwodnymi i wykopaliskami. Chcieli w ten sposób zdobyć ostateczne dowody na budowanie sztucznych wysp w neolicie.
      Naukowcy, których artykuł ukazał się w piśmie Antiquity, podkreślają, że utworzenie krannogów wymagało olbrzymiego wysiłku. Na dnie jezior trzeba było usypać sterty głazów, a w przypadku stanowiska z Loch Bhorgastail wybudowano nawet kamienną groblę.
      Garrow i Sturt podejrzewają, że inne krannogi ze Szkocji oraz Irlandii także mogą być neolityczne.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...