Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Ślimak morski z jednym znajwiększych przyspieszeń w świecie zwierząt

Recommended Posts

Ślimaki kojarzą się z szybkością wyłącznie dlatego, że nigdy szybkie nie są. Tym bardziej więc mogą zaskakiwać wyniki ostatnich badań przeprowadzonych przez naukowców z Occidental College Los Angeles, którzy przyjrzeli się mechanizmowi, za pomocą którego drapieżny ślimak morski z gatunku Conus catus poluje na ryby. Okazało się, ze hydraulicznie napędzana tarka, narząd służący do pobierania pokarmu, jest nie tylko o rząd wielkości szybsza od wszystkiego, czym dysponują inne mięczaki, ale jest też jednym z najszybszych obiektów w świecie zwierząt.

Wiadomo było, że tarka C. catus porusza się szybko, ale profesor Emanuel Azizi i jego koledzy postanowili zmierzyć tę prędkość.
Ślimak wykorzystuje tarkę w roli harpunu, który wbija w ofiarę i wstrzykuje truciznę. Musi być ona szybka, by ryba nie zdążyła uciec. Badania ujawniły, że C. catus jest w stanie uruchomić tarkę w ciągu 100 mikrosekund, a jej szczytowe przyspieszenie wynosi 280 000 m/s2. Maksymalne zarejestrowane przyspieszenie przekraczało 400 000 m/s2. To przyspieszenia porównywalne z przyspieszeniami naboju pistoletowego w lufie broni palnej.

Wciąż nie znamy odpowiedzi na pytanie, po co ślimakowi tak olbrzymia prędkość, gdyż jego ofiary są o dwa rzędy wielkości wolniejsze. Będziemy prowadzili kolejne badania i mamy nadzieję, że odkryjemy, dlaczego C. catus wyewoluował tak olbrzymie przyspieszenie, mówi profesor Azizi.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kanadyjscy i grenlandzcy Inuici od ponad 200 lat przekazują historie o niedźwiedziach polarnych, które rzucają w morsy kamieniami lub bryłami lodu, by je zabić. Polarnicy i badacze od zawsze traktują takie opowieści z przymrużeniem oka. Okazuje się jednak, że w przekazach może tkwić niejedno ziarno prawdy.
      Ważące nawet ponad 1500 kilogramów morsy, chronione przez grubą skórę i potężne kły, stanowią dla niedźwiedzia polarnego łakomy kąsek i poważne wyzwanie.
      Emerytowany profesor Ian Stirling, jeden z najwybitniejszych znawców niedźwiedzi polarnych, postanowił przyjrzeć się informacjom o zwierzętach zabijających morsy za pomocą narzędzi. Tym, co skłoniło go do przeprowadzenia badań była powtarzalność przekazów, relacja inuickiego myśliwego z końca lat 90. ubiegłego wieku oraz zdjęcia niedźwiedzia polarnego GoGo z japońskiego ogrodu zoologicznego, na którym widać jak używa narzędzi, by sięgnąć mięsa. Wiem, że jeśli doświadczony inuicki łowca mówi, że coś widział, to warto go wysłuchać, bo najprawdopodobniej ma rację, stwierdził Stirling.
      Uczony wraz z kolegami przejrzał historyczne zapiski, w których podróżnicy i naukowcy opisywali narzędzia, jakie pokazywali im Inuici, a które miały służyć niedźwiedziom do zabicia morsa. Przeanalizowali też współczesne doniesienia i badania na ten temat oraz udokumentowane obserwacje GoGo i niedźwiedzi brunatnych używających w niewoli narzędzi. Po badaniach poinformowali na łamach pisma Arctic, że okazjonalnie takie przypadki mogą mieć miejsce. Sądzimy, że możliwe wykorzystywanie narzędzi przez niedźwiedzie polarne zdarza się rzadko i jest głównie ograniczone do polowania na morsy ze względu na ich rozmiary, trudność z zabiciem oraz posiadanie przez nie potencjalnie śmiercionośnej broni, którą mogą wykorzystać zarówno w obronie, jak i do ataku na drapieżcę.
      Andrew Derocher, dyrektor Polar Bear Science Lab na University of Alberta, który nie był zaangażowany w badania grupy Stirlinga, nie wyklucza, że niektóre niedźwiedzie mogły nauczyć się używania narzędzi. Jeśli np. matka zauważyła, że w ten sposób uda się zabić morsa, może tę wiedzę przekazać swoim dzieciom.
      Wiele gatunków zwierząt używa narzędzi, a ich wykorzystywanie jest uznawane za przejaw wyższej inteligencji. Tymczasem niewiele wiemy o inteligencji niedźwiedzi polarnych. Nie prowadzono bowiem takich badań. Nic nie wiemy na ten temat. Mamy jednak bardzo dużo danych obserwacyjnych, które sugerują, że niedźwiedzie polarne są bardzo inteligentne, mówi Stirling. Nie od dzisiaj wiemy, że niedźwiedzie mają duże zdolności poznawcze, a badania z 2012 roku sugerują, że niedźwiedzie czarne mogą w niektórych zadaniach na inteligencję dorównywać małpom.
      Gabriel Nirlungayuk, inuicki myśliwy, mówi, że od 7 roku życia widuje i obserwuje niedźwiedzie. Widział np. i takie, które udają, że śpią, by skłonić młode foki do podejścia bliżej. Najsprytniejszymi myśliwymi są zwykle samice, stwierdza.
      Po tym, jak Stirling opublikował swoje badania, na jego maila przyszedł film, przysłany przez Anthony'ego Pagano, naukowca z US Geological Survey, który na potrzeby swojego projektu naukowego wyposażył samicę niedźwiedzia w kamerę, która zarejestrowała, jak przepycha ona bryłę lodu, a następnie rzuca nią w foki.
      Obecnie w Arktyce żyje około 26 000 niedźwiedzi polarnych. Ich głównym pożywieniem są foki, na które niedźwiedzie polują wyczekując przy dziurach w lodzie, przez które foki wynurzają się, by zaczerpnąć powietrza. W związku z globalnym ociepleniem lód morski zanika. Naukowcy uważają, że wiele populacji niedźwiedzi wyginie do końca wieku.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z australijskiego Murdoch University donoszą, że duże gatunki rekinów, polujące na tym samym terenie, wypływają na łowy o różnych porach dnia, by lepiej dzielić się zasobami i uniknąć konfliktów. Kierujący badaniami doktorzy Karissa Lear i Adrian Gleiss mówią,że to pierwszy zaobserwowany przypadek morskich drapieżników dzielących się zasobami poprzez polowania o różnych porach dnia.
      To rzadki sposób podziału zasobów w naturze, ale niewykluczone, że w środowisku morskim zdarza się to częściej niż sądzimy. Zaobserwowaliśmy, że sześć dużych gatunków rekinów, żyjących u wybrzeży Florydy, dzieli się zasobami, polując o różnych porach dnia, mówi doktor Lear. Badania wskazują, że rekiny trzymają się ustalonego harmonogramu, co pozwala im harmonijnie koegzystować. To pozwala zarówno zmniejszyć konkurencję, jak i – w przypadku niektórych gatunków – chroni przed padnięciem ofiarą większego gatunku, mówi doktor Gleiss.
      Dużo wskazuje też na to, że czas, w którym poszczególne gatunku polują, jest dyktowany hierarchią. Mniej dominujące drapieżniki muszą zadowolić się mniej optymalnym okresem polowań.
      Podczas badań naukowcy wykorzystali czujniki przyspieszenia, które przyczepili m.in. rekinom tygrysim czy przedstawicielom młotowatych.
      Dzielenie się zasobami może przybierać różne formy, od podziału pokarmu, gdzie poszczególne gatunki żerują na różnych gatunkach roślin i zwierząt poprzez podział przestrzenny, gdzie żerowanie odbywa się na różnym terenie, po podział czasowy, gdy różne gatunki żerują o różnych porach.
      Odkryliśmy, że żarłacze tępogłowe są najbardziej aktywne o świcie, rekiny tygrysie w środku dnia, żarłacz brunatny żeruje po południu, żarłacz czarnopłetwy wybiera się na łowy wieczorem, a głowomłot tropikalny i największy z głowomłotów, Sphyrma mokarran, polują w nocy i są jedynym gatunkami, u których zaobserwowano zbieganie się szczytu aktywności.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Większości ludzi wilki kojarzą się z drapieżnikami polującymi na jelenie, sarny i dziki. Tymczasem kilkuletnie badania przeprowadzone w Wigierskim Parku Narodowym pokazały, że zwierzęta te chętnie zjadają bobry – szczególnie wtedy, gdy dostęp do tych ziemnowodnych ssaków ułatwia im niski poziom wody.
      Wilki to zwierzęta mięsożerne, polujące przede wszystkim na dzikie ssaki kopytne. W Europie odżywiają się głównie jeleniami, sarnami i dzikami. Naukowców od lat frapowała jednak możliwość wykorzystywania przez wilki innych źródeł pokarmu, na przykład niezmiernie licznych bobrów. Te ziemnowodne ssaki, o masie ciała nierzadko przekraczającej 20 kg, wydają się być kuszącą alternatywą w porównaniu do szybko uciekających jeleniowatych. Przeszkodą w polowaniu na bobry jest jednak ich łatwość ukrycia się w wodzie.
      Kwestią drapieżnictwa wilków wobec bobrów zajął się zespół badaczy z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, Wigierskiego Parku Narodowego, Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”, Wydziału Nauk Ścisłych i Technicznych Uniwersytetu Śląskiego i Instytutu Biologii Ssaków PAN.
      W położonym na północno-zachodnim skraju Puszczy Augustowskiej Wigierskim Parku Narodowym, gdzie liczna jest populacja bobrów, przez trzy lata (2017-2019) naukowcy zbierali próbki wilczych odchodów (w sumie 303). Następnie przeanalizowali zawartość odchodów, by na podstawie obecnych w nich fragmentów kości oraz sierści zwierząt dociec, co wilki zjadły. Przy okazji przyglądali się także ilości opadów wpływających na poziom wody w rzekach i zbiornikach wodnych. Wyniki badań opublikowane zostały w czasopiśmie Ethology, Ecology and Evolution.
      Analizy potwierdziły, że dieta wigierskich wilków jest bardzo zróżnicowana – informują autorzy badania w materiale prasowym przekazanym PAP. Tamtejsze drapieżniki zajadały się przede wszystkim sarnami i dzikami. Nie pogardzały jednak także jeleniami, łosiami, zającami, borsukami oraz właśnie bobrami. Te ostatnie stanowiły aż jedną czwartą (24 proc.) biomasy zjadanego przez wilki pokarmu.
      Wilki zdecydowanie częściej odżywiały się bobrami wiosną i latem – wtedy gryzonie te stanowiły nawet ok. 37 proc. biomasy pokarmu drapieżników. Rzadziej polowały na nie jesienią i zimą – wtedy ich udział w diecie spadał do ok. 11 proc.
      Istotny okazał się także roczny poziom opadów. W 2017 r., gdy w Wigierskim Parku Narodowym zarejestrowano opady na poziomie 721 mm, udział bobrów w diecie wilków wyniósł ok. 10 proc. Tymczasem w 2019 r. – po dwóch latach niskich opadów, na poziomie 440-460 mm - bobry stanowiły już 41 proc. biomasy pokarmu wilków.
      Nasze badania potwierdziły, że wilki chętnie polują na bobry, gdy tylko mają taką możliwość – komentuje główny autor badań dr hab. inż. Robert Mysłajek z Zakładu Ekologii Wydziału Biologii UW. Wyniki naszych badań bardzo dobrze korespondują z wcześniejszymi obserwacjami z Ameryki Północnej i Europy Wschodniej, gdzie także wykazano związek pomiędzy poziomem opadów i udziałem bobra w diecie wilków. Im mniej opadów, tym niższy poziom wód, a co za tym idzie większa trudność z ukryciem się bobrów przed drapieżnikami.
      Współautorka badań dr hab. Sabina Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk” podkreśla znaczenie projektu dla ochrony wilka. Większość odszkodowań za szkody wyrządzane przez gatunki chronione dotyczy właśnie bobrów. Drapieżnictwo wilków można więc traktować jako ważną usługę ekosystemową, mogącą wpływać na ograniczanie szkód wyrządzanych przez bobry. To kolejny argument za tym by przy rozmowach nad przyszłością wilka brać pod uwagę wszystkie aspekty jego funkcjonowania w środowisku naturalnym – komentuje badaczka.
      Co ciekawe, wcześniejsze badania zespołu naukowców z Wydziału Biologii UW i Stowarzyszenia dla Natury „Wilk” – prowadzone w położonej na drugim końcu Polski Puszczy Drawskiej - pokazały, że wilki szczególnie chętnie dokarmiają bobrami swoje szczenięta. Naukowcy mają nadzieję, że kontynuacja badań nad interakcjami pomiędzy wilkami i bobrami przyniesie kolejne ciekawe odkrycia.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Mimo że psy należą do pierwszych udomowionych zwierząt i zajmują szczególne miejsce w historii oraz kulturze Homo sapiens, dotychczas przeprowadzono niewiele badań antropologicznych dotyczących rozwoju relacji psów i ludzi. Lukę tę postanowili uzupełnić naukowcy z Washington State University (WSU). Podczas badań zauważyli, że na rozwój obopólnie korzystnych stosunków pomiędzy Canis canis a Homo sapiens wpływały liczne czynniki, jak np. temperatura, polowania i – co było największym zaskoczeniem – płeć.
      Odkryliśmy, że związki psów z kobietami mogły mieć znacznie większy wpływ na kształtowanie więzi między naszymi gatunkami, niż ich związki z mężczyznami, mówi doktorantka Jaime Chambers, główna autorka artykułu opublikowanego w Journal of Ethnobiology. Ludzie z większym prawdopodobieństwem nadawali psom osobowość, z większym prawdopodobieństwem włączali je do rodziny, bardziej doceniali jeśli psy miały szczególną więź z kobietami, dodaje uczona.
      Naukowcy z WSU przeanalizowali bazę Human Relations Area Files i znaleźli w niej tysiące wzmianek o psach. Wyodrębnili z tego zbioru informacje zebrane przez 844 etnografów, którzy wspominali o relacjach łączących psy i ludzi w 144 tradycyjnych społecznościach na całym świecie. Współczesne społeczeństwo to mgnienie oka z historii człowieka. Przez większość historii relacje ludzi z psami nie wyglądały tak, jak w obecnych zindustrializowanych społeczeństwach Zachodu. Przyjrzenie się tradycyjnym społecznościom pozwala na spojrzenie w szerszym kontekście, stwierdza Chambers.
      Na podstawie analizy stworzyli trzy skale relacji psy-ludzie: skala użyteczności psów dla ludzi (DUH, dogs' utility for humans), użyteczności ludzi dla psów (HUD, humans' utylity for dogs ) oraz nadawanie psom osobowości (PD, personhood of dogs), czyli nadawanie im imion, pozwalanie, by spały we wspólnym łóżku czy na opłakiwanie psów po ich śmierci.
      Analizy wykazały, że im bardziej w danej społeczności kobiety były związane z psami, tym większa była użyteczność psów dla społeczności, jak i silniejsza ich personifikacja.
      Inny silnie zaznaczony trend związany był z temperaturą. Im cieplejszy klimat, tym mniejsza użyteczność psów dla ludzi. Psy, w porównaniu z ludźmi, są mniej wydajne energetycznie. Mają wyższą temperaturę ciała, więc podczas gorącego dnia nieco wysiłku powoduje, że szybko się przegrzewają. Są więc mniej użyteczne dla ludzi w cieplejszym klimacie, dodaje współautor badań, profesor antropologii Robert Quinlan. Uczony przyznaje, że istnieją wyjątki w postaci kilku kultur w tropikach, gdzie psy są bardzo lubiane, jednak nie zmienia to zaobserwowanego trendu.
      Na związki psów i ludzi wpływało też polowanie. W kulturach, gdzie psy były wykorzystywane podczas polowań, zwierzęta te były bardziej cenione oraz bardziej personifikowane. Jednak gdy dana społeczność była w stanie zwiększyć produkcję żywności, czy to poprzez rolnictwo czy hodowlę zwierząt, wartość psów spadała. Spostrzeżenie takie wydaje się stać w sprzeczności z tym, co sądzimy o związkach ludzi z psami pasterskimi, jednak Quinlan zauważa, że w wielu kulturach psy pasterskie pracują same, natomiast polowanie wymaga intensywnej współpracy psa i człowieka.
      Chambers mówi, że jej badania wzmacniają nowszą teorię ewolucyjną mówiącą, że psy i ludzie wybrali siebie wzajemnie, która zastępuje starszą teorię, zgodnie z którą to ludzie celowo wybierali wilcze szczenięta, by je hodować na własne potrzeby. Widać bowiem, że oba gatunki odnoszą korzyści ze współpracy. Psy są wszędzie tam, gdzie są ludzie. Jako gatunek odniosły sukces. Podążają za nami po całym świecie. To bardzo korzystny związek.
      Szczegóły badań zostały opisane w artykule Dog-Human Coevolution: Cross-Cultural Analysis of Multiple Hypotheses.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W jednej z jaskiń na Celebes (Sulawesi) znaleziono malunek naskalny przedstawiający scenę polowania na świnię i byka. Zdaniem naukowców ten liczący sobie 44 000 lat zabytek jest najstarszą historią zarejestrowaną przez człowieka.
      Dzieło ma długość 4,5 metra i widzimy na nim ludzi polujących na lokalne gatunki. Dotychczas najstarsze takie przedstawienia pochodziły z Europy, a ich wiek szacowano na 14–21 tysięcy lat. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Oczywiście widziałem w tym regionie setki przykładów sztuki naskalnej, ale nigdy nic podobnego do tej sceny polowania, mówi Adam Brumm z australijskiego Griffith University, który wraz z zespołem dokonał odkrycia.
      Nie wszyscy naukowcy są zgodni co do tego, że mamy tutaj do czynienia z jedną sceną przedstawiającą opowieść. Ich zdaniem może być do seria osobnych rysunków, które dzielą całe tysiąclecia. Wśród wątpiących jest m.in. Paul Pettit, archeolog i specjalista od sztuki naskalnej z brytyjskiego Durham University. Jednak nawet wątpiący, czy mamy tu do czynienia z jedną opowieścią zwracają uwagę, że widzimy tutaj najstarszy znany przykład sztuki figuratywnej, czyli takiej, która przedstawia obiekty lub figury istniejące w świecie rzeczywistym.
      Najsłynniejsze przykłady sztuki naskalnej pochodzą z terenów Europy. W jaskini Lascaux znajdują się setki rysunków pochodzących sprzed 17 000 lat, a na terenie Starego Kontynentu znamy przykłady podobnie datowanych zabytków, co do których nie ma wątpliwości, że przedstawiają pewną narrację. W ciągu ostatnich dekad naukowcy odkryli jeszcze starsze malunki naskalne. Sztuka jaskiniowa datowana na 30–40 tysięcy lat znajduje się w jaskini Chauvet we Francji czy El Castillo w Hiszpanii. Tam jednak widzimy stylizowane symbole lub pojedyncze przedstawienia zwierząt. Nie ma mowy o narracji.
      Sztuka naskalna znana jest też z Azji, Afryki czy Australii, jednak uważa się, że jest ona młodsza niż ta europejska. Prawdę mówiąc, trudno datować takie zabytki, gdyż często wykonywano je materiałami naturalnymi, jak węgiel, które mogą być znacznie starsze niż same rysunki.
      W 2014 i ponownie w 2018 roku Brumm i jego koledzy zelektryzowali świat naukowy stwierdzeniem, że na Sulawesi i Bornego można znaleźć sztukę naskalną starszą niż 40 000 lat. Być może nawet starszą niż pochodząca z Europy.
      W 2017 roku współpracujący z Brummem archeolog Hamrullah z Sulawesi przysłał Australijczykowi zdjęcia rysunków z eksplorowanej przez siebie jaskini. Widać było na nich babirussy (miejscowe dzikie świnie) i niewielkiego bawoła, anoa nizinnego. Obok były figurki przypominające ludzi, ale z pewnymi cechami zwierzęcymi, jak ogony czy kufy. Na jednym z przedstawień anoa jest otoczony przez te ludzkie figurki trzymające w dłoniach prawdopodobnie włócznie i liny.
      W mitologii wielu kultur spotykamy teriantropy czyli ludzi zdolnych do przeobrażania się w zwierzęta. Obecność takich rysunków oznacza, że wcześni mieszkańcy Celebes byli w stanie wyobrażać sobie i przedstawiać w sztuce rzeczy, które nie istniały w świecie rzeczywistym. Umieszczenie teriantropów w scenie polowania może np. oznaczać, że czynność ta miała konotacje mitologiczne czy nadprzyrodzone.
      Najstarszym możliwym przykładem teriantropii w Europie jest figurka z kości słoniowej przedstawiająca pół-lwa pół-człowieka. Niektórzy naukowcy twierdzą, że liczy ona sobie 40 000 lat. Zdaniem innych jest znacznie młodsza. Z kolei w jaskini Lascaux widzimy wyraźny rysunek człowieka z ptasią głową, gonionego przez żubra.
      Australijscy naukowcy zajęli się datowaniem rysunków z Sulawesi. Posłużyła im do tego analiza kalcytu, który odłożył się na malunkach. Zawarty w nim uran stopniowo rozpada się do toru. Pomiar stosunku uranu do toru wykazał, że kalcyt na powierzchni jednego z przedstawień świni zaczął tworzyć się co najmniej 43 900 lat temu, a kalcyt na dwóch rysunkach anoa ma więcej niż 40 900 lat.
      Zdaniem Alistair Pike z University of Southampton oznacza to, że sztuka figuratywna nie narodziła się w Europie. Wciąż jednak nie wiemy, czy mamy do czynienia z całą opowieścią. Datowano bowiem kalcyt ze zwierząt, teriantropy mogły zostać dodane później. Datowania nie przeprowadzono, gdyż na ich powierzchni nie znaleziono kalcytu. Mimo to Maxime Aubert, który analizował kalcyt, mówi, że jego zdaniem figury pochodzą z tego samego okresu. Są podobnego koloru, podobnie zwietrzałe, a cała szuka jaskiniowa z tego regionu powstała w podobnym czasie. Jednak warto byłoby sprawdzić, czy pigmenty użyte do namalowania zwierząt i teriantropów są takie same.
      Jeśli okazałoby się, że cała scena liczy sobie ponad 40 000 lat mielibyśmy do czynienia z bardzo ważnym odkryciem. Figurki ludzi obok zwierząt rozpowszechniają się bowiem w sztuce jaskiniowej dopiero 10 000 lat temu. Oznaczałoby to też, że wcześni ludzie, którzy przybyli do Azji Południowo-Wschodniej byli w stanie opowiadać historie i symbolicznie je utrwalać.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...