Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

35 minut temu, 3grosze napisał:

I czy ten homoseksualizm to nie czasem "dar od Boga"?

Może tak być. Mam prywatną spekulację na ten temat. Geny decydują o preferencjach seksualnych, ale próbują te upodobania mocno różnicować. Gdybyśmy mieli jeden wzorzec samca/samicy zaszyty w genach, to wszyscy wyglądalibyśmy jednakowo najdalej w 10 pokoleniu. Rozmnażałby się tylko osobniki idealne. Tymczasem preferencje rozkładają mniej więcej równo. Jest tyle samo zwolenników wysportowanych brunetek, co wielbicieli wysokomlecznych blondynek. To co określamy mianem parafilii to przeciągniecia poza normę. Upodobanie do młodych osobników zwiększa szansę na rozród gdy inni jeszcze nie 'zauważają' młodzika, podobnie z gerontofilią - przeciągnięcie dopuszczalnych granic. Rozważam to z punktu widzenia samca, jego koszt rozmnażania jest zwykle bardzo niski, w stosunku do kosztu ponoszonego przez samicę, więc może sobie pozwolić na kilka nietrafionych wyborów :)

Zatem tak, to dar od genów ;) IMHO

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Jajcenty napisał:

Geny decydują o preferencjach seksualnych, ale próbują te upodobania mocno różnicować. Gdybyśmy mieli jeden wzorzec samca/samicy zaszyty w genach, to wszyscy wyglądalibyśmy jednakowo najdalej w 10 pokoleniu. Rozmnażałby się tylko osobniki idealne.

Teoria całkowicie błędna. Różnorodność genetyczna jest sensowna, bo umożliwia dostosowanie się do zmiennych warunków środowiska. Głównym źródłem tej różnorodności są mutacje. Czasami natura popełnia błędy, tak że powstają choroby genetyczne. Błędy te są eliminowane poprzez testowanie danego osobnika przez środowisko. Słabe jednostki nie przeżywają, nie przedłużając swojej linii genów. Gdyby więc ta teoria miała tłumaczyć homoseksualizm, to musiałaby tłumaczyć opłacalność genów homoseksualizmu. A nie tłumaczy.

4 godziny temu, Jajcenty napisał:

To co określamy mianem parafilii to przeciągniecia poza normę. Upodobanie do młodych osobników zwiększa szansę na rozród gdy inni jeszcze nie 'zauważają' młodzika, podobnie z gerontofilią - przeciągnięcie dopuszczalnych granic.

Kolejny błąd rozumowania. Nie jest to przecież dyskusja o opłacalności pedofilii czy gerontofilii, ale homoseksualizmu. Takiej analogii nie można do niego już zastosować, w dodatku nie ma przeciwnego zaburzenia, które stanowiłoby odchylenie w drugą stronę od heteroseksualizmu. Skoro heteroseksualizm jest normą, to powinno być odchylenie zarówno w prawo jak i w lewo. A tu nie ma czegoś takiego. Gdyby się uprzeć, to z tego punktu widzenia normą musiałby być biseksualizm, którego odchyleniem są homo- i heteroseksualizm. A tak nie jest. To heteroseksualizm jest granicą, od którego następują odchylenia tylko w jednym kierunku od bi- do homo-.

 

5 godzin temu, Jajcenty napisał:

Zatem tak, to dar od genów

Nawet idąc taką metaforą, to musiałoby to oznaczać, że homoseksualizm ma sens biologiczny, bo różnorodność sama dla siebie nie ma sensu i to nie jest żadne wytłumaczenie.

6 godzin temu, 3grosze napisał:

No więc czy te ok.5% populacji tak zdegraduje ludzkość, aby niektórzy aktywnie lub skrycie ich  dyskryminowali?

Z biologicznego punktu widzenia, to homoseksualiści nie stanowią żadnego zagrożenia dla heteroseksualistów, więc im więcej tych pierwszych, tym lepiej dla tych drugich, zatem heteroseksualnym powinno zależeć na tym, żeby było więcej gejów niż 5%. Może to jest to częściowe wyjaśnienie utrzymywania się u ludzi tego odchylenia. Homofobia ma jedynie kontekst psychologiczny. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, 3grosze napisał:

Wilk też już tu podał fejkowy przykład z prawicowego portalu.

Przecież to były zupełnie inne sprawy niż to, co gdzieś tam wyczytałeś. O tej Twojej nie słyszałem. Nawet nie pokusiłeś się przejrzeć tego, co podlinkowałem. Sprawa, o której ja pisałem ma galerię zdjęć z drag queen, na którym leżą dzieci i je przytula. Kolejne cuda postępu.

https://wiadomosci.radiozet.pl/Swiat/Wielka-Brytania.-Rodzice-zmienili-plec-3-letniemu-dziecku
https://www.rp.pl/Spoleczenstwo/312079929-Australia-Sad-zgodzil-sie-na-operacje-zmiany-plci-u-5-letniego-dziecka.html

 

10 godzin temu, darekp napisał:

Wilk ma zwyczaj formułowania pewnych myśli w sposób mało dyplomatyczny.

To akurat prawda, dlatego, że nienawidzę tęczowych postępowców. ;)

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, wilk napisał:

Przecież to były zupełnie inne sprawy

A  to na temat:D akuratnie:

11 minut temu, wilk napisał:

Wilku, my tu o gejach rozprawiamy, a Ty jakieś oftopy wciskasz.

17 minut temu, wilk napisał:

To akurat prawda, dlatego, że nienawidzę tęczowych postępowców. ;)

Prawda, patrząc po minusach, którymi mnie obficie obdzielasz i serwowaniem mi banów. Znaczy się, zamiast tłumaczyć swoje stanowisko, walczysz represją. Normalka u skrajnej prawicy.

27 minut temu, wilk napisał:

Sprawa, o której ja pisałem ma galerię zdjęć

W sprawie, o której pisałeś to drag queen , która niby tańczy tyłkiem w przedszkolu, ALE dzieci NIE WIDAĆ.:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nadal nie ustosunkowałeś się do pierwszych linków. Typowe. ;-) Nie dostałeś bana, tylko ostrzeżenie, bo to że mi na priv nawrzucałeś, to jedno, ale jako, że tutaj dalej ciągniesz swoje generalizowanie i ad personam, to za dużo.

A dwie lesbijki doprowadzające do zmiany płci dziecka? https://www.dailymail.co.uk/news/article-2043345/The-California-boy-11-undergoing-hormone-blocking-treatment.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

A serduszko dostałeś, bo postępowi liberałowie, to nie zacofana skrajna prawica.:) Mamy nieagresywny sposób na lepszy świat.:)

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, 3grosze napisał:

W sprawie, o której pisałeś to drag queen , która niby tańczy tyłkiem w przedszkolu, ALE dzieci NIE WIDAĆ.:D

Co Ty bredzisz? To Ty pisałeś o twerkującym drag queen. Ja pisałem o tym, który dotykał dzieci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, wilk napisał:

bo to że mi na priv nawrzucałeś,

Coooo? Kto komu? Jak tego nie odwołasz, to zacytuję i ogół rozstrzygnie!

4 minuty temu, wilk napisał:

Co Ty bredzisz? To Ty pisałeś o twerkującym drag queen. Ja pisałem o tym, który dotykał dzieci.

Pisałeś o drag queen w przedszkolach, ALE przykład podałeś z jakiejś biblioteki i świetlicy, bo dowodu NIE MIAŁEŚ, a ten istniejący (ode mnie ), to przykład prawicowego fejka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drogi 3grosze; władza ma zawsze lepsze zasoby do manipulacji (autopsja), więc proponowałbym Ci z dobroci serca odpuścić. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
55 minut temu, 3grosze napisał:

Coooo? Kto komu? Jak tego nie odwołasz, to zacytuję i ogół rozstrzygnie!

 

Cytat

Pedofilska propaganda antypolskiego gównoserwisu.

Nie pierwszy raz używasz podobnej treści (antysemickiego) wpisu, który ma znamiona (homofobicznego) trollowania niezwiązanego z artykułem. Przenieś proszę swoje (faszystowskie) frustracje polityczne do wiadomego działu — Polityka, gdzie możesz dalej szerzyć swoje (postępowe) poglądy.

Pełna frustracji i miałka merytorycznie, ale chociaż trochę humorystyczna, to jest Twoja reakcja.:D co świadczy, że "prawicowe myślenie" to stan ducha i umysłu.:(

I jak treść nie związana z artykułem? Podałem przykłady "prawicowej głupoty" w kontekście ekologicznym, a  zdarza mi się to w wielu wątkach, bo sami się podkładacie  czynami swoimi.:D

To kursywą, to mój post, który usunąłem zaraz po wysłaniu na forum (choć do Ciebie jednak doszło powiadomienie) odnośnie tych Twoich komentarzy: https://forum.kopalniawiedzy.pl/topic/41747-amazonia-w-ogniu/?do=findComment&comment=152427 i https://forum.kopalniawiedzy.pl/topic/41747-amazonia-w-ogniu/?do=findComment&comment=152458, które były politycznym offtopem w temacie o pożarze Amazonii. Od tego się zaczęło.

Cytat
W dniu 28.08.2019 o 18:37, wilk napisał:

Artykułu nie czytałem, bo nie prenumeruję tego czegoś.

No i właśnie stąd to zaburzone postrzeganie rzeczywistości.

Cytat

Jakieś  kompleksy  ( rozumiem i współczuję) z powodu wyznawanej orientacji politycznej?

Pyszczenie tego typu, jakoby nieczytanie wyborczej i poglądy polityczne stanowiły ujmę w moim (czy ogólnym u prawej strony) rozumowaniu uznałem za obraźliwe i gdy zacząłeś ponownie trollowanie w tym już temacie, to otrzymałeś ostrzeżenie, a nie bana (nie, nie za privy, choć wodę zmąciłeś). Odpowiedzi na pytanie czy sam czytasz „wszystkie materiały narodowców, konserwatystów, wolnościowców itd. Także te płatne, za paywallem, bo aż się palisz, by ich sponsorować.” — nie uzyskałem. Nie wiem czemu, ale się domyślam.

Widzę swoją zabawę dalej kontynuujesz.

 

55 minut temu, 3grosze napisał:

Pisałeś o drag queen w przedszkolach, ALE przykład podałeś z jakiejś biblioteki i świetlicy

Nie pamiętałem detali (dopóki nie wyszukałem linków), które przecież nie mają znaczenia żadnego. „— ten pan cię dotykał? w którym miejscu? — w autobusie”

pm.jpg

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
46 minut temu, wilk napisał:

Widzę swoją zabawę dalej kontynuujesz.

Tak, bo nie wiem czemu:D, nie podałeś całej Swojej twórczości:

Pedofilska propaganda antypolskiego gównoserwisu.

Nie pierwszy raz używasz podobnej treści (antysemickiego) wpisu, który ma znamiona (homofobicznego) trollowania niezwiązanego z artykułem. Przenieś proszę swoje (faszystowskie) frustracje polityczne do wiadomego działu — Polityka, gdzie możesz dalej szerzyć swoje (postępowe) poglądy.

Usunąłem swój komentarz, bo szkoda czasu na dysputy z pseudopostępowcami.

Czy wiesz czy Cejrowski nie czyta? Dlaczego uogólniasz z niechęci  do niego na całą prawicę? Dlaczego tutaj próbujesz umniejszyć swoje słowa pisząc o „zaburzonym postrzeganiu rzeczywistości”, skoro w poście napisałeś o „odchyleniu umysłowym”? To nie jest tożsame. Cykor obleciał?

Nie pogrążaj się jeszcze bardziej. Powiedziałbym, że problemy z logiką są u każdego lewaka, ale byłoby to takie samo uogólnianie co nieprawdziwe.

 

Pisz do Amnesty International, że źli faszyści mentalnie Cię gwałcą.

Albo zwróć się do psychiatry ze swoimi urojeniami.

….…………......……………………………..

Moje:

 

Jakieś  kompleksy  ( rozumiem i współczuję) z powodu wyznawanej orientacji politycznej?

Pisząc:

"Czy ktoś ma teorię, dlaczego prawicowe odchylenie koreluje z odchyleniem umysłowym?

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25120105,wojciech-cejrowski-nie-wierzy-w-pozary-amazonii-lasy-amazonskie.html#s=BoxOpImg4 "

zadałem retoryczne:D pytanie odnośnie swoistego  przykładu, który w moich kręgach nie występuje, a Ty jak te nożyce po uderzeniu w stól, osobiście zbulwersowany wielce.

lekceważąc media niezależne, obiektywne i kisząc się w swoim skostniałym światku, trudno o nieskrzywiony obraz rzeczywisości.

Odbieram to jako represję za krytykę szerzenia fałszywki.

Przyłapałem Cię na powielaniu kłamstwa, a Ty wykorzystałeś stanowisko do dławienia opozycji.:D

Uświadomienie zabolało:D, nerwy puściły.

……………………………………..

 

GENERALNIE ŻENADA  z tym praniem brudów:( ale skoro piszesz:

1 godzinę temu, wilk napisał:

mi na priv nawrzucałeś,

 to po przeczytaniu ponownie, subiektywnie uważam że remis, ALE  ze wskazaniem na Ciebie jako lepszego (inwektywami rzucającego :D).

 

 

….…………………….

Oooo! ZNÓW mi dałeś minusa! No to ja Tobie serduszko, bo My nie jesteśmy tak mściwi jak Wy.:D

@wilk

Ty się uspokój z tą propozycją dla Mariusza. Tyle lat roztropnego moderowania nie może przekreślić jakaś jedna dyskusja!

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patrząc z dystansu, zarówno lewica jak i prawica ma swoje atuty. Lewica - otwartość i tolerancja, prawica - opór przed demoralizacją. Np. tzw. seksualizacja w szkołach czy inaczej edukacja seksualna powinna zostać zakazana. W lewicy pozytywną cechą jest anty-religijność i dążenie do państwa świeckiego. W prawicy - patriotyzm. Itd. Optymalnym rozwiązaniem to łączyć te pozytywne elementy danej ideologii, a odrzucać negatywne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patrząc z dystansu, to zarówno lewica jak i prawica to samoograniczanie. Nie gasiłbym wodą przewodów pod napięciem. Swoją drogą, nie spotkałeś lewicującego patrioty? Dziwne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Antylogik napisał:

Np. tzw. seksualizacja w szkołach czy inaczej edukacja seksualna powinna zostać zakazana.

Seksualizacją  dzieci prawica nazwała edukacje seksualną.

I teraz: jak tej edukacji nie przeprowadzą (w odpowiednim momencie!) profesjonalni edukatorzy, to zrobi to patologicznie podwórko lub pornointernety. Bo przecież nie rodzice, czy kościół. 

 

30 minut temu, Antylogik napisał:

W prawicy - patriotyzm

Raczej turbopatriotyzm, któremu do nacjonalizmu bliziutko.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, 3grosze napisał:

I teraz: jak tej edukacji nie przeprowadzą (w odpowiednim momencie!) profesjonalni edukatorzy

To tak jak w Monty Python:

 

Który wyśmiewa tę "edukację".

Szkoła nie jest od uczenia życia, a tym bardziej aspektów seksualnych. Od tego są rodzice, internety i koledzy. Kiedyś nie było tego wynalazku i nikt nie narzekał.

14 minut temu, 3grosze napisał:

Raczej turbopatrotyzm, któremu do nacjonalizmu bliziutko.

Prawica to sparafrazuje, gdy będzie mowa o tolerancji: "Raczej turbotolerancja, której do promowania LGBT bliziutko."

27 minut temu, Astro napisał:

Swoją drogą, nie spotkałeś lewicującego patrioty?

A Ty nie spotkałeś katolickiego grzesznika?

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Antylogik napisał:

A Ty nie spotkałeś katolickiego grzesznika?

Ba! Nie spotkałem katolika, który nie byłby grzesznikiem. :) Przemyśl to, ale pomału, coby znów nie rzucało Cię na boki.

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Astro napisał:

Ba! Nie spotkałem katolika, który nie byłby grzesznikiem.

No właśnie, a co to za katolik, który bez przerwy grzeszy? To nie katolik, a na pewno nie chrześcijanin, tylko hipokryta. Czyli grzesznik - ktoś, kto ciągle grzeszy, jest najwyżej hipokrytą, nie chrześcijaninem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chcesz powiedzieć, że katolików i chrześcijan nie ma? Ok, przyjmuję do wiadomości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Astro napisał:

Chcesz powiedzieć, że katolików i chrześcijan nie ma?

Może i są, ale na pewno nie są to ci, którzy dziś się modlą i udają świętych, a jutro "stają się sobą".

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Antylogik napisał:

Może i są,

No to pokaż ich i nie pisz o jednorożcach.

17 minut temu, Antylogik napisał:

na pewno nie są to ci, którzy dziś się modlą i udają świętych, a jutro "stają się sobą"

Jesteś jeszcze trzeźwy? Bo wątpię.

Edited by Astro

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Astro napisał:

No to pokaż ich i nie pisz o jednorożcach.

Ważny jest tylko wzór / wzorzec chrześcijanina, a do tego można się zbliżyć. Prawdziwy chrześcijanin ciągle pamięta o zasadach religijnych i w każdych warunkach je stosuje. Tak samo prawdziwa lewica nie odwołuje się nigdy do patriotyzmu, w każdym razie jest to zawsze sprawa drugo-, trzeciorzędna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Antylogik napisał:

Szkoła nie jest od uczenia życia, a tym bardziej aspektów seksualnych. Od tego są rodzice, internety i koledzy. Kiedyś nie było tego wynalazku i nikt nie narzekał.

Nie masz wiedzy w temacie, a mądrujesz się:

Ustawa z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty.

Art.1.System oświaty zapewnia w szczególności:

1) realizacje każdego obywatela Rzeczpospolitej Polskiej do kształcenia się oraz prawa dzieci i młodzieży do wychowania i opieki, odpowiednich do wieku i osiągniętego rozwoju.

2 godziny temu, Antylogik napisał:

Kiedyś nie było tego wynalazku i nikt nie narzekał.

Kiedyś różne "wynalazki" były trudno dostępne i nie było potrzeby czegoś odstawiać.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, 3grosze napisał:

realizacje każdego obywatela Rzeczpospolitej Polskiej do kształcenia się oraz prawa dzieci i młodzieży do wychowania i opieki, odpowiednich do wieku i osiągniętego rozwoju.

Zgodnie z tym podejściem, przedszkole powinno już uczyć dzieci odpowiedniego oddawania kału, podcierania odbytu papierem toaletowym, prawidłowe nakierowanie pochwy / penisa na muszlę klozetową, potrząsania penisem po zakończeniu tejże czynności itp. Bo rodzice nie mogą tego dziecka nauczyć. Monty Python może pomysleć o tym.

W dodatku powinny się także odbywać zajęcia dla homoseksualistów, bo przecież nie można ich dyskryminować, bo nie zostają "wychowane" odpowiednio w tym względzie. Obecnie "wychowanie w rodzinie" dotyczy tylko hetero. Albo zajęcia dla wszystkich, albo dla nikogo. Skoro wg Ciebie geje i lesbijki też powinny mieć takie zajęcia, to co na takich zajęciach miałoby być? Jak się dobrze zabezpieczać w seksie analnym, oralnym? Takie rzeczy ma słuchać cała młodzież - i to się właśnie nazywa demoralizacją młodzieży. Tu nie ma dyskusji, takie zajęcia powinny być zakazane.

  • Sad 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, 3grosze napisał:

realizacje każdego obywatela Rzeczpospolitej Polskiej do kształcenia się oraz prawa dzieci i młodzieży do wychowania i opieki, odpowiednich do wieku i osiągniętego rozwoju.

Ustawa ustawą, ale jeżeli kiedykolwiek zetknąłeś się z w miarę poważnie traktującymi swoje poglądy liberałami czy libertarianami, czy kimś takim, to wiesz, ile dyskusji potrafi wzbudzić taka kwestia. Sytuacja, gdy dzieci w 100 % są wychowywani przez państwo to to totalitaryzm, więc trzeba ustawić granicę gdzieś poniżej 100 % i otwiera się pole na dyskusję może i większą niż o gejach. Czy dzieci są własnością państwa, a może rodziców, a może ani jednego, ani drugiego. I czy lepszym wychowawcą jest państwo/urzędnik, czy rodzic. Itd. Itd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy od dawna spierają się, czy przed Kolumbem dochodziło do kontaktów pomiędzy mieszkańcami Ameryki a Polinezji. Zwolennicy hipotezy o kontakcie zwracali uwagę na istnienie w polinezyjskim zapisie archeologicznym roślin, występujących jedynie w Amerykach. Słynny Thor Heyerdahl sugerował, że ludzie z Ameryki Południowej zasiedlili wschodnią Polinezję i Wyspę Wielkanocną. Przeprowadzone dotychczas badania genetyczne dawały sprzeczne wyniki.
      Alexander G. Ioannidis z Uniwersytetu Stanforda, Javier Blanco-Portillo z meksykańskiego Narodowego Laboratorium Genomiki Bioróżnorodności (LANGEBIO) oraz współpracujący z nimi naukowcy z USA, Chile, Norwegii, Wielkiej Brytanii i Meksyku, przeprowadzili badania, w ramach których poszukiwali genetycznej spuścizny mieszkańców Ameryki w genomach Polinezyjczyków. Przeanalizowali w tym celu genomy 807 osób z 17 populacji wysp Polinezji i 15 grup rdzennych Amerykanów zamieszkujących pacyficzne wybrzeża kontynentów.
      Analiza dostarczyła silnych dowodów na istnienie kontaktów pomiędzy Polinezyjczykami a Indinamia. Doszło do nich koło 1200 roku, czyli w czasie zasiedlenia odległych wysp Oceanii. Badania wykazały też, że przed zasiedleniem Wyspy Wielkanocnej doszło do pojedynczego kontaktu pomiędzy mieszkańcami wschodniej Polinezji a grupą z Ameryki, która była najbliżej spokrewniona z dzisiejszymi rdzennymi mieszkańcami Kolumbii.
      W genomie mieszkańców Wyspy Wielkanocnej widać ślady kontaktów z Europejczykami oraz z Indianama z Chile (Pehuenche i Mapuche). Jednak kontakty z chilijskimi rdzennymi Amerykanami są związane z europejską kolonizacją Ameryki. Jedyny kontakt niezwiązany z kolonizacją, jaki mieszkańcy Rapa Nui mieli z mieszkańcami Ameryki, zaszedł pomiędzy nimi a kolumbijskim ludem Zenu. Podobnie zresztą było w przypadku innych wysp Polinezji, gdyż stwierdzono, że prekolumbijskie kontakty pomiędzy tymi obszarami nawiązywali Indianie zamieszkujący na północ od dzisiejszego Peru.
      Badania genetyczne znajdują potwierdzenie w badaniach lingwistycznych i historycznych. Od dawna zwraca się uwagę na pewne podobieństwo pomiędzy statuami z odległych wysp wschodniej Polinezji, a statuami znalezionymi w prekolumbijskim San Augustin w Kolumbii. Jednak silniejszym dowodem na kontakt jest polinezyjskie słowo „kumala” oznaczające słodkiego ziemniaka. Jest ono podobne do nazw nadanych tej roślinie na północy Ameryki Południowej, skąd ziemniaki pochodzą. Na przykład lud Canari z Ekwadoru używa wyrazu „cumal”. Tymczasem nazwy z języków Indian peruwiańskich są spokrewnione z językami z Andów pochodzącymi z dala od wybrzeży.
      Również geografia wspiera pogląd, że to ludy mieszkające na północ od Peru wybrały się do Polinezji. To właśnie na północ od Peru pustynie wybrzeża Pacyfiku przechodzą w lasy dostarczające budulca. I to właśnie z wybrzeży dzisiejszych Ekwadoru i Kolumbii tamtejsi mieszkańcy wybierali się na tratwach z drzewa balsa by handlować z mieszkańcami Mezoameryki. A współczesne symulacje komputerowe pokazują, że rozkład prądów morskich i wiatrów jest taki, że to właśnie z tratwy wypływające z północnych regionów Ameryki Południowej z największym prawdopodobieństwem mogą być zniesione w kierunku Polinezji. Podróżnicy tacy najprawdopodobniej najpierw trafiliby na Markizy Południowe lub na Tuamotu. Oba te archipelagi leżą w sercu wyspiarskiego regionu, w którym stwierdzono istnienie kolumbijskiego komponentu genetycznego.
      Najbardziej prawdopodobny scenariusz wygląda zatem tak, że około roku 1200 – najwcześniejsze szacunki wynikające z najnowszych badań genetycznych mówią o roku 1150 i wyspie Fatu Hiva na Markizach Południowych – doszło do kontaktu pomiędzy Polinezyjczykami a mieszkańcami północnych regionów Ameryki Południowej. Niewykluczone, że to Polinezyjczycy, zasiedlający kolejne wyspy, natknęli się na niewielką osiedloną już grupę pochodzącą z Ameryki Południowej.
      Nie można też wykluczyć innego wyjaśnienia. Otóż to grupa Polinezyjczyków mogła zawędrować do Ameryki Południowej i po jakimś czasie stamtąd wrócić. Mogli przy tym zabrać ze sobą mieszkańców Ameryki lub na terenie Ameryki doszło do mieszania się i do Polinezji powróciły osoby mające geny z Ameryki Południowej.
      Szczegóły badań zostały opublikowane w artykule Native American gene flow into Polynesia predating Easter Island settlement.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Gdy przypatrzymy się strukturze nici DNA czy RNA zauważymy, że zawsze są one skręcone w prawo. Nigdy w lewo. Z biologicznego czy chemicznego punktu widzenia nie ma żadnego powodu, dla którego we wszystkich formach życia widać taką regułę. Wszystkie znane reakcje chemiczne powodują powstanie molekuł skręconych zarówno w prawo, jak i w lewo. Ta symetria jest czymś powszechnym. Nie ma też żadnego powodu, dla którego skręcone w lewo DNA miałoby być w czymkolwiek gorsze, od tego skręconego w prawo. A jednak nie istnieje lewoskrętne DNA. To tajemnica, która wymaga wyjaśnienia.
      Wielu naukowców sądzi, że taka struktura DNA i RNA pojawiła się przez przypadek, że skręcony w prawo genom był może nieco częstszy i w toku ewolucji wyparł ten skręcony w lewo. Naukowcy od ponad 100 lat zastanawiają się nad tym problemem.
      Niedawno na łamach Astrophysical Journal Letters ukazała się interesująca teoria, której autorzy twierdzą, że o takim, a nie innym kształcie genomu zadecydował... kosmos. Ich praca wskazuje na wpływ czynnika, który zdecydował o kierunku skręcenia genomu, a którego nie braliśmy dotychczas pod uwagę. Wydaje się to bardzo dobrym wytłumaczeniem, mówi Dimitar Sasselov, astronom z Harvard University i dyrektor Origins of Life Initiative.
      Twórcami nowej niezwykle interesującej hipotezy są Noemie Globus, astrofizyk wysokich energii z New York University i Center For Computational Astrophysics na Flatiron Institure oraz Roger Blandford, były dyrektor Kavli Institute for Particle Astrophysics and Cosmology na Uniwersytecie Stanforda. Oboje spotkali się w 2018 roku i w miarę, jak dyskutowali różne kwestie, zwrócili uwagę, że promieniowanie kosmiczne ma podobną prawostronną preferencję jak DNA. Takie wydarzenia jak rozpad cząstek zwykle nie wykazują preferencji, przebiegają równie często w prawo, jak i w lewo. Jednak rzadkim wyjątkiem od reguły są tutaj piony. Rozpad naładowanych pionów odbywa się według oddziaływań słabych. To jedyne oddziaływanie podstawowe o znanej asymetrii. Gdy piony uderzają w atmosferę, rozpadają się, tworząc cały deszcz cząstek, w tym mionów. Wszystkie miony mają tę samą polaryzację, która powoduje, że z nieco większym prawdopodobieństwem jonizują jądra atomów w genomie skręconym w prawo.
      Pierwsze ziemskie organizmy, które prawdopodobnie były czymś niewiele więcej niż nagim materiałem genetycznym, zapewne występowały w dwóch odmianach. Z genomem skręconym w lewo lub w prawo. Globus i Blandford wyliczyli, że w sytuacji promieniowania kosmicznego skręcającego w prawo, cząstki uderzające w ziemię z nieco większym prawdopodobieństwem wybijały elektron z genomu skręconego w prawo niż w lewo. Miliony czy miliardy cząstek promieniowania kosmicznego były potrzebne, by wybić jeden elektron z jednego genomu. Ale ta minimalna przewaga mogła wystarczyć. Wybicie elektronu prowadziło do mutacji. Zatem promieniowanie kosmiczne było dodatkowym czynnikiem wymuszającym ewolucję. Dzięki niemu genom skręcony w prawo rozwijał się nieco szybciej. Z czasem zyskał przewagę konkurencyjną nad genomem skręconym w lewo.
      Uczeni nie chcą jednak poprzestać na hipotezie. Pani Globus skontaktowała się z Davidem Deamerem, biologiem i inżynierem z University of California w Santa Cruz. Ten podpowiedział jej, że najprostszym testem, jaki przychodzi mu do głowy, będzie wykorzystanie standardowego testu Amesa. To metoda diagnostyczna sprawdzająca siłę oddziaływania mutagenu na bakterie. Deamer zaproponował, by zamiast poddawać bakterie działaniu związku chemicznego, zacząć je bombardować mionami i sprawdzić, czy wywoła to u nich przyspieszone mutacje.
      Jeśli eksperyment się powiedzie i pod wpływem mionów DNA bakterii będzie ulegało szybszym mutacjom, będzie do bardzo silne poparcie dla hipotezy Globus i Blandforda. Nie wyjaśni to jednak, dlaczego w ogóle pojawił się materiał genetyczny skręcony w lewo lub w prawo.
      To będzie bardzo trudny element do udowodnienia. Jeśli jednak ta hipoteza zyska potwierdzenie, będziemy mieli jeszcze jeden, niezwykle interesujący, mechanizm ewolucyjny, mówi Jason Dworkin, astrobiolog z Goddard Space Flight Center.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kobiety i mężczyźni różnią się między sobą pod względem przebiegu rozwoju, fizjologii czy przebiegu chorób. Różnice pomiędzy płciami manifestują się w wielu chorobach, w tym w nowotworach, zaburzeniach neurologicznych, chorobach układu krążenia czy autoimmunologicznych. Różnice te, które wpływają zarówno na częstotliwość występowania, przebieg jak i reakcję na leczenie różnych chorób znacząco utrudniają zarówno zapobieganie chorobom jak i sam proces leczenia. Słabo bowiem rozumiemy czynniki i mechanizmy biologiczne wpływające na różnice między płciami.
      Wiemy, że przynajmniej częściowo ma na to wpływ genetyka, że różnice biorą się działań chromosomów X i Y czy hormonów płciowych. Niewielkie różnice w ekspresji genów mogą przekładać się na spore zmiany. Wiadomo np. że pomiędzy płciami występują różnice w dostępności chromatyny, a to może objawiać się w różnym poziomie ekspresji genów.
      Naukowcy już wcześniej wykazali, że istnieją międzypłciowe różnice w pracy sieci regulacji genowych w przebiegu przewlekłej obturacyjnej choroby płuc czy raka jelita grubego. Tym razem postanowili systematycznie zbadać molekularne podstawy różnic pomiędzy płciami w różnych rodzajach tkanek.
      Na potrzeby badań przeanalizowali informacje o ekspresji 30 243 genów, w tym 1074 kodowanych przez chromosomy płciowe. W badaniach uwzględniono tylko te tkanki, które uzyskano zarówno od kobiet, jak i mężczyzn, w liczbie po ponad 30 próbek dla każdej z płci. W ten sposób od 548 osób (360 mężczyzn i 188 kobiet) uzyskano 8279 próbek reprezentujących 29 typów tkanek.
      Badania wykazały, że najwięcej genów o różnej ekspresji pomiędzy płciami występuje w tkance piersi, podskórnej tkance tłuszczowej, mięśniach szkieletowych, tkance skóry oraz tkance tarczycy. Najmniejsze zaś pod tym względem różnice zauważono w tkance układu pokarmowego, z wyjątkiem błony śluzowej przełyku.
      W piersiach różnice ekspresji występowały w 4181 genach (w tym w 4009 autosomalnych, czyli nie płciowych), drugą pod względem różnic tkanką była tłuszczowa podskórna, gdzie różnice pomiędzy płciami stwierdzono w ekspresji 482 genów (431 autosomalnych). W innych tkankach różnice były mniejsze. Ogólnie rzecz biorąc we wszystkich badanych 29 tkankach mediana liczby genów o różnej ekspresji wynosiła 64 (28 autosomalnych), czyli różnice dotyczyły 0,2% analizowanych genów (0,1% autosomalnych).
      Jak stwierdzają autorzy badań w podsumowaniu swojej pracy różnice pomiędzy płciami to jedne z najsłabiej poznanych aspektów chorób. Historycznie rzecz ujmując, płeć nie była odpowiednio brana pod uwagę. Wiele eksperymentów wykonywano tylko na mężczyznach, z analiz wykluczano chromosomy płciowe, a protokoły mapowania genów nie brały pod uwagę różnic płciowych. [...] Uzyskane przez nas wyniki wskazują, że proces regulacji genów, taki jak zmienność epigenetyczna, może być tym czynnikiem napędzającym różnice pomiędzy płciami o odniesieniu do zdrowia i chorób. Podkreślają przy tym, że różnice w regulacji genów pomiędzy płciami występują w każdej tkance, co wskazuje, że jest to proces systemowy, a nie izolowane zjawisko.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Anatolia, północny Lewant i Kaukaz odegrały niezwykle ważną rolę w rozwoju złożonych społeczności i kultur epoki miedzi i brązu. Najnowsze genomów 110 osób żyjących w okresie od 7500 do 3000 lat temu pozwoliły lepiej zrozumieć przemieszczanie się ludzi i niesionych przez nich kultur na krótko przed powstaniem pierwszych państw.
      Historię materialną badanego regionu znamy dość dobrze. Jednak słabo rozumiemy procesy, w wyniku których społeczności rolnicze zorganizowały się w państwa. Nie wiemy, czy proces ten nastąpił przede wszystkim w wyniku wymiany idei czy też jednocześnie dochodziło do wielkich ruchów ludności. Właśnie na tak postawione pytanie chcieli odpowiedzieć badacze z międzynarodowego zespołu naukowego pracujący pod kierunkiem specjalistów z Instytutu Historii Człowieka im. Maxa Plancka.
      Analizy genomów wykazały istnienie dwóch istotnych wydarzeń oraz dostarczyły dowodów na długodystansowe przemieszczenia się poszczególnych osób.
      Naukowcy dowiedzieli się, że przed około 8500 lat rozpoczął się proces genetycznego mieszania populacji Anatolii i południowego Kaukazu. Powstała wyjątkowa mieszanka genetyczna, która stopniowo rozprzestrzeniła się po całym regionie. Ta stopniowa zmiana profilu genetycznego mieszkańców całego regionu jest widoczna tysiące lat później od północno-centralnej po wschodnią Anatolię. Zwykle zachowanie ciągłości genetycznej wskazuje, że populacja była mało mobilna. Jednak naukowcy uważają, że w tym przypadku było inaczej. Ich zdaniem rozprzestrzenianie się genów z północnej i centralnej Anatolii po południe Kaukazu i góry Zagros wskazuje na mobilną populację, której geny mieszały się w Anatolii.
      Johannes Krause z Instytut Maxa Plancka mówi, że wskazuje to, iż w Azji Zachodniej dochodziło do genetycznego mieszania się ludzi i rozwoju społeczno-kulturowego, zanim jeszcze tamtejsi mieszkańcy pozostawili nam archeologiczne dowody zachodzenia takiego procesu.
      Tymczasem w północnym Lewancie, w przeciwieństwie do Anatolii, doszło do napływu nowych populacji. Odkryliśmy, że skład genetyczny populacji epoki brązu w takich miastach jak Alalach i Ebla na południu dzisiejszej Turcji i północy Syrii był inny niż populacji wcześniejszych. Zauważyliśmy istnienie subtelnych zmian genetycznych, które wskazują na wpływ grup z zewnątrz, wyjaśnia główna autorka badań, Eirini Skourtanioti z Instytutu Maxa Plancka.
      Najnowsze badania wniosą cenny wkład w dyskusję dotyczącą ruchów ludności pomiędzy III a II tysiącleciem przed Chrystusem.
      Obecnie obowiązują dwa główne poglądy. Jeden z nich mówi o stopniowo zwiększającej się liczbie kontaktów regionalnych, natomiast zwolennicy drugiego z poglądów twierdzą, że ruchy ludności w tamtym czasie były związane z potężną, trwającą 300 lat suszą, która miała miejsce około 4200 lat temu. Dowody archeologiczne wskazują, że w tym czasie opuszczona została dolina rzeki Chabur, a zabytki pisane mówią o migracji Amorytów (pochodzących prawdopodobnie z Półwyspu Arabskiego) i Hurytów (wywodzili się z Wyżyny Armeńskiej). Nowe geny w regionie Alalach i Ebly pochodziły – na co wskazują dowody archeologiczne – z Mezopotamii, jedna dotychczas nie udało się tego jednoznacznie potwierdzić.
      Badacze znaleźli dowody nie tylko na długoterminową zmianę genetyczną w skali całego regionu i całych populacji, ale też na przemieszczanie się poszczególnych osób na dalekie odległości. Profil genetyczny kobiety pochowanej w Alalach jest najbardziej podobny do genomu mieszkańców Azji Centralnej z epoki brązu. Zmarłą znaleziono na dnie studni, która była w tym czasie użytkowana. Zafascynowała mnie historia „pani ze studni”, przyznaje Philipp Stockhammer. To kobieta, która przebyła wielką odległość. Ze źródeł pisanych wiemy o kobietach, które w tym czasie przemierzały Azję Zachodnią, bardzo często ze swoimi małżonkami. Jednak tutaj mamy do czynienia z kobietą z Azji Centralnej. To dla nas zagadka.
      Obecnie dostępne narzędzia badawcze nie pozwalają nam stwierdzić, jaką drogą ta kobieta lub jej przodkowie dostali się z Azji Centralnej na północ Lewantu. Czy została zmuszona do opuszczenia swoich stron rodzinnych? Czy kobieta wpadła do studni przypadkiem czy została zamordowana?

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Włochy to najbardziej zróżnicowany genetycznie kraj Europy. Na Półwyspie Apenińskim zróżnicowanie genetyczne ludzi jest tak duże, jak w pozostałej części Europy. Marco Sazzini, Paolo Abandio, Paolo Gargnani i inni naukowcy z Uniwersytetu w Bolonii informują, że początki tego zróżnicowania sięgają 19 000 lat, a wynika ono nie tylko z przepływu genów, ale również z adaptacji do lokalnych warunków klimatycznych.
      Naukowcy dokonali pełnego sekwencjonowania genomów 40 osób, które wybrano jako reprezentantów zróżnicowania genetycznego Włoch. W ten sposób uzyskano ponad 17 milionów różnych wariantów genów. Następnie dokonano podwójnego porównania. Po pierwsze, informacje te porównano ze zróżnicowaniem genetycznym 35 populacji Europy i basenu Morza Śródziemnego. Po drugie, dokonano porównania z danymi genetycznymi niemal 600 szczątków ludzkich pochodzących od górnego paleolitu po epokę brązu.
      Dzięki temu naukowcy mogli zidentyfikować najstarsze odmiany genów i okazało się, że w genomie współczesnych mieszkańców Włoch do dzisiaj obecne są ślady, które pozostawili ludzie sprzed 19 000 lat, a więc w czasie, gdy kończyła się ostatnia epoka lodowa.
      Dotychczas większość specjalistów uważała, że najstarsze ślady przeszłości w genomie ludzi z Półwyspu Apenińskiego pochodzą z czasów migracji, które miały miejsce 4–7 tysięcy lat temu, a więc pomiędzy neolitem a epoką brązu.
      Udało się też zbadać zróżnicowanie genetyczne mieszkańców północnych i południowych Włoch oraz określić, kiedy do niego doszło. Zauważyliśmy częściowo nakładające się trendy demograficzne pomiędzy tymi grupami. Pochodzą one sprzed 30 000 lat i pozostają trwałe przez pozostałą część górnego paleolitu. Jednak od końca epoki lodowej zauważalne jest znaczące zróżnicowanie genetyczne. Doszło do niego na tysiące lat przed migracjami z okresu neolitu, mówi Stefania Sarno.
      Naukowcy wysnuli hipotezę, że do zróżnicowania doszło, gdyż w miarę ustępowania lodu ludzie, którzy żyli w środkowej części półwyspu, zaczęli przemieszczać się na północ i w ten sposób coraz bardziej izolowali się od ludności z południa.
      DNA osób zamieszkujących północ Włoch zawiera ślady tej migracji związanej z ustępowaniem zlodowacenia. W porównaniu z ludnością z południa mieszkańcy północy mają więcej śladów łączących ich z kulturami magdaleńską (19-14 tysięcy lat temu) oraz epigrawecką (14-9 tysięcy lat temu). Ponadto w genach ludzi z północy jest więcej pozostałości po wschodnioeuropejskich łowcach zbieraczach, których pula genetyczna była rozpowszechniona w całej Europie w okresie pomiędzy 36 a 26 tysięcy lat temu.
      Jednocześnie stwierdzono, że w genomie ludzi z południa Półwyspu Apenińskiego ślady migracji, które nastąpiły po zlodowaceniu, zniknęły. Na ich pulę genetyczną większy wpływ miały późniejsze wydarzenia. W genomie tych ludzi widać związki z neolitycznymi mieszkańcami Anatolii i Bliskiego Wschodu oraz ludźmi, którzy w epoce brązu mieszkali na południu Kaukazu. Nie powinno to dziwić, gdyż południe półwyspu było dużym hubem migracyjnymi w czasach neolitu i epoki brązu. Migracje te rozprzestrzeniły rolnictwo po basenie Morza Śródziemnego. Jednocześnie zaś migrujące w tym regionie ludy różniły się genetycznie od ludów stepowych, które rozprzestrzeniły swoje geny po pozostałej części Europy i północy dzisiejszych Włoch.
      To właśnie przed 19 000 lat, gdy kończyła się epoka lodowa, ludność północnych i południowych części półwyspu zaczęła żyć w coraz bardziej różniących się od siebie warunkach ekologicznych, co pozostawiło ślady w ich genomie. Przez tysiące lat kolejne fale migracji ludności zasiedlającej północ włoskiego buta musiały mierzyć się ze zmianami klimatu i presją środowiskową podobną do warunków panujących w czasie zlodowacenia. To wywołało u nich pojawienie się specyficznych adaptacji. Metabolizm mieszkańców północnych Włoch jest zoptymalizowany pod kątem spożywania diety bogatej w kalorie i tłuszcze zwierzęce. Ich organizmy dobrze radzą sobie z regulacją insuliny, produkcją ciepła i metabolizmem tłuszczów. To zaś zmniejsza ich podatność na cukrzycę i otyłość.
      Tymczasem na południu półwyspu ludzie byli poddani innym presjom środowiskowym. U nich obserwujemy obecnie zmiany w genach kodujących mucyny. To glikoproteiny występujące w ślinie, żółci i innych wydzielinach. Lepiej chronią one układ oddechowy i trawienny przed atakiem patogenów. Dzięki temu, jak uważa część uczonych, mieszkańcy południa Włoch są mniej podatni niż ich rodacy z północy na zapalenia nerek.
      Ponadto badacze wyróżnili inne cechy charakterystyczne genomów z południa Półwyspu Apenińskiego. Na przykład zauważono tam modyfikacje w genach odpowiedzialnych za produkcję melaniny. Prawdopodobnie zmiany te to odpowiedź organizmu na bardziej intensywne nasłonecznienie i większą liczbę dni słonecznych w regionie Morza Śródziemnego. Mogą one być przyczyną, dla której mieszkańcy południa Włoch rzadziej chorują na nowotwory skóry.
      Zaobserwowaliśmy, że niektóre z tych odmian genetycznych mogą być powiązane z dłuższym życiem. Spostrzeżenie takie jest również prawdziwe dla innych modyfikacji genetycznych, jakie widzimy u mieszkańców południa Włoch. Zmiany takie występują na przykład w genach powiązanych z metabolizmem kwasu arachidonowego czy czynników transkrypcyjnych FOXO, mówi profesor Claudio Franceschi.
      Z wynikami badań można zapoznać się na łamach BMC Biology, w artykule Genomic history of the Italian population recapitulates key evolutionary dynamics of both Continental and Southern Europeans.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...