Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Dieta ketogeniczna pomocna w walce z rakiem płaskonabłonkowym płuc?

Recommended Posts

Wiadomo, że utrzymywanie odpowiedniego poziomu cukru we krwi pomaga w zarządzaniu cukrzycą lub w jej uniknięciu. Nowe badania przeprowadzone na University of Texas w Dallas sugerują, że niski poziom cukru we krwi pomaga w kontrolowaniu nowotworów

W najnowszym numerze Cell Reports czytamy, że naukowcy ograniczyli glukozę u myszy z nowotworem płuc. Osiągnięto to trzymając zwierzęta na diecie ketogenicznej, która zawiera bardzo mało cukru, oraz podając im lek przeciwcukrzycowy zapobiegający reabsorpcji glukozy z nerek.

Połączenie diety ketogenicznej i leku powstrzymało wzrost guzów raka płaskonabłonkowego płuca, informuje doktor Jung-Whan Kim. Działania te nie spowodowały zmniejszenia się guzów, ale uniemożliwiły dalszy ich wzrost, co sugeruje, że ten typ nowotworu może być wrażliwy na ograniczenie glukozy. Naukowcy od dawna podejrzewają, że wiele nowotworów może być silnie zależnych od dostaw glukozy, ale Kim i jego koledzy wykazali, że rak płaskonabłonkowy płuca jest znacznie bardziej wrażliwy na niski poziom glukozy.

Naszym głównym odkryciem jest stwierdzenie, że już sama dieta ketogeniczna w pewnym stopniu powstrzymuje rozwój tego nowotworu. Gdy połączyliśmy ją z lekiem przeciwcukrzycowym i chemioterapią skutki były jeszcze lepsze, stwierdza Kim. Uczony zastrzega jednak, że uzyskanych wyników nie można generalizować na wszystkie typy nowotworów, gdyż jego zespół zauważył, że ograniczenie glukozy nie miało żadnego wpływu na raki niepłaskonabłonkowe.

Naukowcy przeanalizowali też poziom glukozy u 192 pacjentów cierpiących na płaskonabłonkowego raka płuca lub płaskonabłonkowego raka przełyku oraz 120 pacjentów cierpiących na gruczolakoraka. Żaden z pacjentów nie miał zdiagnozowanej cukrzycy.

Ku naszemu zaskoczeniu znaleźliśmy silną korelację pomiędzy wyższym poziomem glukozy we krwi a mniejszym odsetkiem pacjentów, którzy przeżyli raki płaskonabłonkowe. Nie zauważyliśmy takiej korelacji u pacjentów z gruczolakorakiem. To ważna obserwacja, która sugeruje, że warto zbadać potencjalny wpływ ograniczenia glukozy na rokowania pacjentów z rakiem płaskonabłonkowym, mówi Kim.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Badania nad dietą paleolitycznych łowców-zbieraczy, zarówno H. sapiens jak i H. neanderthalensis, koncentrowały się głównie na konsumpcji mięsa. Od dawna bowiem identyfikowano kości, pozostałe po zjadanych przez ludzi zwierzętach. Jednak wraz z rozwojem technik badawczych zdobywamy coraz więcej dowodów na to, że w diecie ludzi paleolitu rośliny odgrywały znacznie większą rolę niż nam się wydaje, a używane przez nich techniki kulinarne były bardziej skomplikowane, niż sądzimy.
      Grupa brytyjskich naukowców pracujących pod kierunkiem Cerena Kabukcu z University of Liverpool opublikowała na łamach Antiquity wyniki badań nad pozostałościami spożywanych roślin przez paleolitycznych mieszkańców jaskiń Franchthi (Grecja) oraz Shanidar (góry Zagros, iracki Kurdystan). Nowoczesne techniki badawcze pozwoliły im na zidentyfikowanie diety ludzi żyjących nawet 70 000 lat temu oraz metod przygotowywania posiłków. Przed naszymi badaniami najstarsze zidentyfikowane w Azji południowo-zachodniej pozostałości po posiłkach roślinnych pochodziły z Jordanii sprzed 14 400 lat. Zbadaliśmy pozostałości posiłków w dwóch miejscach z późnego paleolitu, mówi Kabukcu.
      W jaskini Franchthi uczeni znaleźli resztki jedzenia sprzed 11,5–13 tysięcy lat. Odkryli tam fragment dobrze zmielonego pożywienia, którym mógł być chleb, kawałek ciasta lub owsianki oraz fragmenty grubo zmielonych ziaren. W Shanidar, którą przed 40 000 lat zamieszkiwali H. sapiens, a przed 70 000 lat neandertalczycy, również odkryto resztki roślinnego pożywienia. W pożywienie wmieszane były gorczyca i pistacja terpentynowa. W warstwie odpowiadającej zamieszkaniu jaskini przez neandertalczyków znaleziono nasiona traw wymieszane z roślinami strączkowymi. Już podczas wcześniejszych badań na zębach neandertalczyków z Shanidar odkryto ślady nasion traw.
      W obu jaskiniach natrafiono na zmielone lub zmiażdżone owoce wyki soczewicowatej, groszku (Pisum) i grochu (Lathrus). W trakcie badań stwierdzili, że mieszkańcy jaskiń dodawali te owoce do mieszanki, którą zalewali ciepłą wodą podczas rozcierania, mielenia czy miażdżenia. Większość używanych przez nich roślin strączkowych ma gorzki smak. We współczesnej kuchni rośliny te są często moczone, podgrzewane i usuwa się z nich łupinki, by pozbyć się gorzkiego smaku czy toksyn. Odkrycia zespołu Kabukcu sugerują, że ludzie postępują tak od dziesiątków tysięcy lat. Jednak fakt, że nie nie usuwali całkowicie łupinek sugeruje, iż zależało im na zachowaniu części gorzkiego smaku.
      Wcześniejsze badania, dotyczące neolitu, dobrze udokumentowały wykorzystanie gorczycy. Z innych badań wiemy, że w obozowiskach ludzi paleolitu znajdowano pozostałości dzikich gorzkich migdałów, pistacji terpentynowej czy dzikich owoców. Wszystkie te rośliny miały ostry lub gorzki smak. Teraz wiemy, że stanowiły one część diety i to w miejscach znacznie od siebie odległych. Możemy więc przypuszczać, że już ludzie paleolitu przyprawiali swoje potrawy, używając do tego złożonych mieszanek roślinnych, które poddawali różnym technikom obróbki. To właśnie stąd mogły wziąć się współczesne praktyki kulinarne.
      Zarówno neandertalczycy jak i wcześni H. sapiens jedli rośliny, jednak podstawę ich diety stanowiło mięso. Możemy to wnioskować na podstawie składu izotopowego ich kości. Niedawne badania pokazują, że neandertalczycy polegali w znacznej mierze na mięsie. To Homo sapiens wprowadził do swojej diety znacznie większe zróżnicowanie z większą proporcją roślin.
      Jednak nawet wówczas, gdy mięso stanowiło znaczącą część diety, istniały złożone praktyki kulinarne, które pozwalały przyprawiać posiłki.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nasz cykl dobowy wpływa na metabolizm i zmienia sposób korzystania przez organizm ze źródeł energii, czytamy na łamach Experimental Physiology. Autorzy opisywanych badań odkryli, że osoby, które późno chodzą spać, mają zmniejszoną zdolność do wykorzystania tłuszczu jako źródła energii, a to oznacza, że tłuszcz może odkładać się w ich organizmach i zwiększać ryzyko chorób serca oraz cukrzycy typu 2.
      Uczeni zauważyli, że pomiędzy rannymi ptaszkami a nocnymi markami istnieją różnice w metabolizmie insuliny. Organizmy rannych ptaszków w większym stopniu polegają na tłuszczu jako źródle energii, organizmy nocnych marków zużywają zaś mniej tłuszczu.
      Naukowcy z Rutgers University i University of Wirginia podzielili badanych w zależności od ich chronotypu na grupę rannych ptaszków i nocnych marków. Wykorzystali badania obrazowe do określenia masy i składu ciała, a insulinowrażliwość oraz próbki wydychanego powietrza służyły do pomiaru metabolizmu tłuszczów i węglowodanów.
      Badani byli szczegółowo monitorowani przez tydzień. Dzięki temu naukowcy mogli określić ich wzorzec aktywności. Pozostawali na kontrolowanej diecie i nie mogli jeść w nocy, by zminimalizować wpływ diety na wyniki badań. Ich metabolizm był badany najpierw w czasie odpoczynku, po którym następowały dwie 15-minutowe sesje na mechanicznej bieżni. Jedna sesja miała umiarkowaną, druga zaś bardzo wysoką intensywność. Badano też wydolność aerobową uczestników. W tym celu kąt nachylenia bieżni był co 2 minuty zwiększany o 2,5% do czasu, aż uczestnik był całkowicie wyczerpany.
      Badania wykazały, że ranne ptaszki zarówno w czasie odpoczynku jak i ćwiczeń, zużywają więcej tłuszczu niż nocne marki. Miłośnicy wczesnego wstawania byli też bardziej wrażliwi na insulinę. Natomiast osoby, które kładą się spać późno w nocy charakteryzowała mniejsza wrażliwość na insulinę, co oznacza, że ich organizmy potrzebowały więcej insuliny do obniżenia poziomu glukozy we krwi, a ich organizmy preferowały węglowodany jako źródło energii. Ograniczona wrażliwość na insulinę wiąże się zaś ze zwiększonym ryzykiem rozwoju cukrzycy typu 2. oraz chorób serca. Naukowcy nie wiedzą, skąd się bierze tego typu różnica w metabolizmie obu badanych grup.
      Różnica w metabolizmie pokazuje, że rytm dobowy może wpływać na to, jak organizm korzysta z insuliny. Większa lub mniejsza wrażliwość na insulinę ma duże znaczenie dla naszego zdrowia. Wydaje się, że chronotyp wpływa na nasz metabolizm i działanie hormonów, dlatego uważamy, że powinien być przez lekarzy brany pod uwagę podczas oceny ryzyk zdrowotnych każdego pacjenta, mówi profesor Steven Malin z Rutgers University.
      Zauważyliśmy tez, że ranne ptaszki są bardziej aktywne i charakteryzują się lepszą kondycją fizyczną niż nocne marki, którzy prowadzą bardziej siedzący tryb życia, dodaje uczony.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ból to pożyteczny sygnał alarmowy, informujący nas o uszkodzeniu tkanek czy chorobie i skłaniający do wycofania się z nieprzyjemnej sytuacji oraz poszukania pomocy u lekarza. Gdy rana się zagoi, ból powinien ustąpić, ale wiele osób cierpi na ból nawet po całkowitym zagojeniu się rany. Co więcej, olbrzymia liczba osób na całym świecie zmaga się z chronicznym bólem, któremu w wielu przypadkach nie potrafimy przypisać żadnej przyczyny w postaci zranienia czy choroby.
      Mimo że z chronicznym bólem zmagają się miliony ludzi, wciąż jest on jednym z najsłabiej zarządzanych przez medycynę problemów zdrowotnych. Na łamach Science Translational Medicine ukazał się artykuł, którego autorzy informują o potencjalnych nowych metodach leczenia chronicznego bólu, a metody w zaskakujący sposób wiążą się z... nowotworem płuc. Autorami odkrycia są naukowcy z Instytutu Biotechnologii Molekularnej Austriackiej Akademii Nauk, Wydziału Medycyny Uniwersytetu Harvarda oraz Boston Children's Hospital.
      Już poprzednio wykazaliśmy, że neurony wytwarzają specyficzny metabolit, BH4, który napędza takie rodzaje chronicznego bólu jak ból neuropatyczny czy zapalny. Stężenie BH4 bardzo dobrze korelowało z intensywnością bólu. Uznaliśmy więc szlak sygnałowy BH4 za dobry cel poszukiwania nowych terapii przeciwbólowych, mówi Shane Cronin z Instytutu Biotechnologii Molekularnej.
      Naukowcy zaczęli więc poszukiwanie leków, które mogłyby obniżyć poziom BH4 w neuronach. W tym celu dokonali „analizy fenotypowej” 1000 substancji leczniczych zatwierdzonych przez FDA. Analiza ta pozwoliła im na poszukiwanie konkretnych, obecnych już na rynku, leków, które mogłyby pomóc. Analiza pozwoliła np. połączyć znane przeciwbólowe działanie niektórych substancji, jak kapsaicyna czy klonidyna, ze szlakiem sygnałowym BH4.
      Dzięki analizie dokonaliśmy też zaskakujących odkryć. Zauważyliśmy że flufenazyna – lek psychotropowy używany w leczeniu schizofrenii – blokuje szlak BH4 w uszkodzonych nerwach. Wykazaliśmy też, że działa w przypadku chronicznego bólu, mówi Cronin. Naukowcy przeprowadzili eksperymenty na myszach i stwierdzili, że flufenazyna wykazuje działanie przeciwbólowe już w niskich, bezpiecznych dla ludzi dawkach.
      Uczeni odkryli niespodziewany związek pomiędzy szlakiem sygnałowym BH4 a szlakiem sygnałowym EGFR/KRAS, który jest istotnym elementem powstawania i progresji wielu nowotworów. Okazało się, że zablokowanie szlaku EGFR/KAS zmniejsza wrażliwość na ból poprzez zmniejszenie poziomu BH4. Jako, że geny EGFR i KRAS są dwoma najczęściej podlegającymi mutacjom genami w nowotworach płuc, naukowcy przyjrzeli się BH4 w przypadkach nowotworów płuc na modelu mysim. Ku ich zdumieniu usunięcie ważnego enzymu GCH1 ze szlaku sygnałowego BH4 skutkowało zmniejszeniem liczby guzów oraz znacznym wydłużeniem życia myszy z nowotworem płuc z mutacją KRAS. Odkrycie wspólnych elementów chronicznego bólu i nowotworów płuc otwiera nowe możliwości leczenia obu schorzeń.
      Jednym z najbardziej interesujących aspektów badań jest odkrycie mechanistycznego związku pomiędzy bólem a nowotworem płuc. Ten sam wyzwalacz, który rozpoczyna wzrost guza płuc wydaje się być zaangażowany w uruchamianie ścieżki chronicznego bólu, jaki często przecież odczuwają osoby chore na nowotwory. Wiemy też, że nerwy czuciowe mogą napędzać nowotwory, a to wyjaśniałoby zaklęty krąg nowotworów i związanego z nimi bólu, stwierdza Josef Penninger, dyrektor Instytutu Biotechnologii Molekularnej. Zrozumienie tego wzajemnego związku będzie pomocne nie tylko w leczeniu nowotworów, ale również pozwoli poprawić jakość życia pacjentów nowotworowych i ulżyć ich bólowi, dodaje.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kobiety w średnim wieku na diecie wegetariańskiej są narażone na o 33% większe ryzyko złamania stawu biodrowego niż ich rówieśnice, które jedzą mięso. Naukowcy nie wiedzą, jakie są tego przyczyny. Uczeni z University of Leeds porównali ryzyko złamania stawu biodrowego u wegetarianek, osób jedzących mięso rzadziej niż 5 razy w tygodniu, osób jedzących tylko mięso ryb z osobami regularnie jedzącymi mięso.
      Z przeanalizowanych przez nich danych medycznych wynika, że na przestrzeni 20 lat wśród 26 318 kobiet w wieku 35–69 lat, doszło do 822 przypadków złamania stawu biodrowego. Po uwzględnieniu takich czynników jak palenie papierosów i wiek okazało się, że jedyną grupą, u której ryzyko złamania jest wyższe niż u innych, są wegetarianki.
      Główna autorka badań, James Webster mówi, że nie zachęcamy do porzucenia diety wegetariańskiej. Podobnie jak w przypadku innych diet, także i tutaj ważne jest przyjrzenie się diecie indywidualnej i odpowiedniemu stylowi życia. Dieta wegetariańska może być zdrowa lub niezdrowa, podobnie jak każda inna dieta. Uczona zauważa jednak, że diety wegetariańskie często oznaczają przyjmowanie mniejszej ilości składników odżywczych powiązanych ze zdrowiem kości i mięśni. Tego typu składniki odżywcze – jak np. białko czy wapń – bardziej obficie występują bowiem w produktach zwierzęcych. Przyjmowanie mniejszych ilości tych składników może prowadzić do mniejszej gęstości kości i masy mięśniowej, co czyni podatnym na złamanie stawu biodrowego. Potrzebne są jednak dalsze badania by stwierdzić, co powoduje, że wegetarianizm jest powiązany z większym ryzykiem. Czy są to np. cechy osobnicze danej osoby, ich masa ciała itp.
      W ostatnich latach dieta wegetariańska zyskuje na popularności. Wiadomo bowiem, że w porównaniu ze standardową dietą zmniejsza ona ryzyko wystąpienia wielu chorób, w tym cukrzycy, chorób serca czy nowotworów. Obecnie nawet 7% mieszkańców Wielkiej Brytanii to wegetarianie. Dlatego też ważnym jest by zrozumieć, dlaczego dieta ta wiąże się z większym ryzykiem złamania stawu biodrowego. Dieta oparta na roślinach jest wiązana z gorszym stanem kości. Brak jednak dowodów na jej powiązania ze złamaniami stawu biodrowego. Te badania to ważny pierwszy krok w kierunku zrozumienia tego zjawiska i opracowania środków zaradczych, mówi profesor Janet Cade, która stoi na czele Nutritional Epidemiology Group.
      Naukowcy zauważyli, że przeciętna badana wegetarianka miała nieco niższe BMI niż przeciętna osoba jedząca mięso. Wcześniejsze badania wykazały zaś istnienie związku pomiędzy niskim BMI a wyższym ryzykiem złamania stawu biodrowego. Niskie BMI może bowiem wskazywać na gorszy stan kości i mięśni. Dopiero jednak kolejne badania mogą dać odpowiedź na pytanie, czy u wegetarianek za wyższe ryzyko złamania stawu biodrowego odpowiada niższe BMI czy też jakiś inny czynnik.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wątroba ma do odegrania kilka niezwykle ważnych ról. Pomaga w zwalczaniu infekcji i chorób, oczyszcza organizm z toksyn i leków, bierze udział w procesach trawiennych, przechowuje zapasy energii i uwalnia je, gdy potrzebujemy szybkiego do nich dostępu, np. podczas ćwiczeń. Mimo, że ma spore możliwości regeneracji, nie jest niezniszczalna. Niealkoholowa stłuszczeniowa choroba wątroby (NAFDL) dotyka już nawet 25% Polaków, jest coraz większym problemem na całym świecie i można o niej mówić jak o chorobie cywilizacyjnej.
      Na szczęście schorzeniom wątroby możemy w dużej mierze zapobiegać. Najczęściej bowiem szkodzimy jej sami, stosując dietę prowadzącą do zbyt dużej masy ciała oraz pijąc alkohol. Co jednak w przypadku, gdy już mamy problemy z wątrobą? Także i tutaj dieta będzie odgrywała zasadnicze znaczenie.
      Niezależnie od tego, czy cierpimy na łagodną NAFDL, jej bardziej agresywną postać niealkoholowe stłuszczenie wątroby (NASH), czy mamy wirusowe zapalenie wątroby czy też już rozwinęła się jej marskość, powinniśmy zmienić dietę. Nasza dieta, w zależności od wydolności wątroby i rodzaju problemów metabolicznych będzie inna, a jej szczegóły należy skonsultować z lekarzem lub dietetykiem. Istnieją jednak ogólne zasady, których powinien przestrzegać każdy, kto wie, że ma problem z wątrobą.
      Nie istnieje jedna ogólna dieta wątrobowa, ponieważ każdy zastosowany model żywieniowy powinien być dostosowany indywidualnie do pacjenta i jego stanu zdrowia. Dieta, która w sposób ogólny wspomoże funkcjonowanie wątroby  polega na wprowadzeniu do jadłospisu produktów łatwostrawnych. Dieta lekkostrawna jest modyfikacją żywienia podstawowego, która polega na spożywaniu pokarmów łatwo ulegających trawieniu i nieobciążających przewodu pokarmowego. Dieta ta nie powinna różnić się od diety osób zdrowych pod względem ilości energii i składników odżywczych. Pamiętajmy o tym, że bez względu na zastosowany model żywieniowy jadłospis nie powinien być uciążliwy czy monotonny, mówi dietetyczka Małgorzata Szlęk.
      Na początek pamiętajmy, że nasza dieta – podobnie jak na co dzień – powinna być zbilansowana i urozmaicona. Musimy też dbać o wagę. Jeśli mamy nadwagę, postarajmy się schudnąć. Ale nie radykalnie. Zrzucenia ok. 0,5-1 kg co tydzień w zupełności wystarczy. Jeść powinniśmy powoli i w spokojnej atmosferze oraz dokładnie żuć potrawy. Żeby pomóc wątrobie powinniśmy też rzucić palenie, radykalnie ograniczyć spożycie słodyczy i wprowadzić aktywność fizyczną minimum 150 minut tygodniowo.
      W schorzeniach wątroby należy stosować dietę lekkostrawną, bogatą w pełnowartościowe białko, z ograniczeniem spożycia tłuszczu i wysokiej zawartości błonnika pokarmowego. Zaleca się spożywać 5-6 niewielkich posiłków, co 2-3 godziny. W diecie powinny znaleźć się łatwostrawne tłuszcze, należy też ograniczyć spożycie soli. Najlepiej też całkowicie zrezygnować z alkoholu. Jeśli jednak lekarz czy dietetyk nam go nie zabronili, to powinny być to naprawdę minimalne ilości. Pamiętajmy, że jeśli przyjmujemy leki, z którymi przecież nasza wątroba też musi sobie poradzić, to picie toksycznego dla niej alkoholu tylko ją dodatkowo obciąży.
      Źródła białka
      W schorzeniach wątroby białko odgrywa istotną rolę, ponieważ stymuluje proces regeneracji komórek wątrobowych, zmniejsza nacieki tłuszczowe miąższu wątroby, sprzyja uzupełnieniu białek tkankowych i syntezie albumin osocza,  wyjaśnia Małgorzata Szlęk.
      Pełnowartościowym źródłem białka w chorobach wątroby są chude mięsa, ryby i owoce morza oraz produkty mleczne i jaja. Potrawy powinny być przygotowywane w wodzie, na parze, pieczone lub duszone, ale bez dodatkowego tłuszczu. Należy całkowicie zrezygnować z potraw smażonych na tłuszczach. Nie wolno jeść mięsa z konserw, gdyż zawiera ono dużo soli oraz tłuszczów zwierzęcych. Pamiętajmy też, że produkty wysoko przetworzone czy fast foody często zawierają duże ilości soli i tłuszcze typu trans.
      Jakie tłuszcze?
      Skoro jesteśmy przy tłuszczach, to zalecane są te łatwostrawne, nienasycone, które znajdziemy w olejach roślinnych takich jak olej rzepakowy, oliwa z oliwek czy olej lniany.  Należy dodawać je do potraw na surowo. Spożywane przez nas tłuszcze zwierzęce powinny pochodzić z chudego mleka czy świeżego masła, dodanego do potraw już po ich ugotowaniu. Zakazane są natomiast słonina, boczek czy podroby lub tłuste wędliny. Te ostatnie zawierają zresztą dużo soli, której nadmiaru powinniśmy unikać. Należy zrezygnować też z tłustych ryb, jak makrela, śledź czy węgorz oraz konserw rybnych w oleju.
      Warzywa i owoce
      W diecie wątrobowej dopuszczalne są warzywa i owoce, ale i tutaj nie ma pełnej dowolności. Musimy bowiem unikać warzyw wzdymających, jeśli więc warzywa strączkowe sprawiają nam kłopoty, powinniśmy zrezygnować z fasoli, grochu, soczewicy, soi czy ciecierzycy. Również niewskazane są por, cebula, kalafior czy kalarepa oraz kapusta. W zamian możemy wprowadzić do jadłospisu młode, delikatne i dojrzałe warzywa takie jak: marchew, burak, szpinak, cukinia, dynia, kabaczek, ziemniaki, seler, pietruszka, fasolka szparagowa, pomidory bez skórki, sałata, cykoria oraz miękkie owoce bez skórki i pestek: jabłka, banany, morele, brzoskwinie, melon, mango, jagody. Powinniśmy spożywać je po poddaniu obróbce termicznej poprzez gotowanie lub pieczenie oraz obróbce mechanicznej poprzez rozdrobnienie, zmiksowanie czy przetarcie.
      A co z pieczywem?
      Pieczywo jemy przede wszystkim pszenne, czerstwe. Wybieramy drobne kasze takie jak kasza jęczmienna, kuskus, jaglana, drobne jasne makarony, ryż biały oraz płatki błyskawiczne: owsiane, ryżowe, jaglane.  Dietę możemy uzupełnić biszkoptami czy ciastami drożdżowymi, ale uważajmy na cukier. Natomiast należy zdecydowanie ograniczyć spożycie pieczywa i grubych kasz zawierające dużą ilość błonnika, zatem unikajmy ciemnego pieczywa razowego, pełnoziarnistego, ciemnych makaronów, ryżu brązowego i grubych kasz: gryczanej, pęczak.
      Mleko i jego przetwory
      Produkty mleczne to dobre źródło białka, ale pamiętać trzeba o konieczności ograniczenia tłuszczu i soli. Możemy zatem stosować chude mleko , chude białe sery, twarożki, jogurty czy kefiry. Dopuszczalna jest też niewielka ilość masła,  jednak tylko na surowo. Musimy za to unikać serów żółtych, dojrzewających, topionych, pleśniowych, tłustych serów białych i innych produktów mlecznych z dużą zawartością tłuszczu i/lub soli.
      Czym przyprawiać potrawy
      Wątrobie powinniśmy oszczędzić też pikantnych potraw. Trzeba zatem zrezygnować z pieprzu, chili, ostrych papryczek, musztardy, octu i tym podobnych produktów. Potrawy możemy przyprawiać chociażby ziołami, w szczególności tymiankiem, majerankiem, oregano, rozmarynem czy kminkiem, o których wiadomo, że wspomagają prawidłowe funkcjonowanie wątroby. Możemy też pomóc wątrobie stosując dziurawiec czy ostropest plamisty.
      Napoje
      Spożywanie 2-3 filiżanek kawy, również tej bezkofeinowej może mieć korzystny wpływ na wątrobę, ze względu na wysoką zawartość związków przeciwutleniających, przeciwzapalnych oraz przeciwnowotworowych. U chorych ze schorzeniami wątroby nie ma przeciwwskazań do spożywania słabego naparu kawy, bez dodatku cukru i tłuszczu, o ile nie występują dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego, radzi dietetyczka.
      Musimy pożegnać się z mocnymi herbatami i kawami, napojami gazowanymi, kakao i pitną czekoladą. Należy zastąpić je słabą herbatą, herbatami owocowymi czy ziołowymi, sokami warzywnymi czy wodą niegazowaną.
      Podsumowując:


      jadłospis komponujmy w ten sposób, aby był smaczny i urozmaicony; jedzmy 5-6 małych objętościowo posiłków w ciągu dnia, w regularnych odstępach czasu; posiłki spożywajmy w spokojnej atmosferze i dokładnie je przeżuwając; przy nadwadze lub otyłości dążmy do normalizacji masy ciała  z umiarkowanym tempem redukcji masy ciała od 0,5-1 kg/tydzień; pamiętamy o prawidłowym nawodnieniu naszego organizmu. Pijmy 1.5-2 litrów płynów w ciągu dnia, najlepiej wody; białko jako istotny składnik diety w schorzeniach wątroby powinien wynosić od 1-1,2 g na kg masy ciała lub nawet 1,6-1,8 g na kg m.c w zależności od indywidualnego zapotrzebowania i chorób współistniejących. Wybierajmy pełnowartościowe źródła białka, które pochodzą z chudego mięsa (kurczak, indyk), cielęcina, królik, chuda wołowina, ryby, jaja oraz produktów mlecznych: jogurt, kefir, chude mleko, ser biały; główne źródło energii w diecie powinno pochodzić z węglowodanów, przede wszystkim pieczywa pszennego, czerstwego, drobnych kasz, jasnego makaronu, białego ryżu i płatków; ograniczmy ilość spożywanego tłuszczu zwierzęcego na rzecz tłuszczów roślinnych, wykorzystując oleje roślinne: olej rzepakowy, oliwa z oliwek, olej lniany; warzywa i owoce wybierajmy młode, delikatne i dojrzałe. Unikajmy produktów ciężkostrawnych i wzdymających. do przygotowania potraw wykorzystujmy techniki kulinarne jak gotowanie w wodzie, gotowanie na parze, duszenie, pieczenie w folii lub naczyniu żaroodpornych. Zrezygnujmy ze smażenia potraw; ograniczmy spożycie soli, produktów wysokoprzetworzonych i cukrów prostych; wprowadźmy na co dzień aktywność fizyczną o umiarkowanej intensywności: marsz, jazda na rowerze, aqua aerobic, pływanie, taniec; warto rzucić palenie, najlepiej całkowicie zrezygnować z alkoholu.
      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...