Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Świątynia, łodzie, monety i biżuteria odkryte w zatopionym Heraklejonie

Recommended Posts

Około 800 roku naszej ery trzęsienia ziemi i powodzie zatopiły greckie miasto Heraklejon (egipskie Thonis), położone u wybrzeży Egiptu. Miasto zostało odkryte w 1999 roku, a teraz badający je archeolodzy znaleźli ruiny świątyni oraz łodzie wypełnione monetami i biżuterią.

Dzięki zaawansowanym urządzeniom skanującym nurkowie zbadali nową część głównej świątyni miasta i orkdyli w pobliżu mniejszą świątynię, w której znaleziono kolumny oraz ceramikę z IV i III wieku przed naszą erą. Wyrysowano też nowe obszary miejscowości Canopus, która zatonęła wraz z Heraklejonem. Naukowcy trafili też na ruiny budynków, oraz złote i brązowe monety, a także biżuterię. Monety z brązu pochodzą z okresu panowania Ptolemeusza II (283–246 p.Ch.). Specjaliści uważają, że pozostałe artefakty również pochodzą z okresu rządów Ptolemeuszów (305–30 przed Chrystusem).

Przed kilku laty w Heraklejonie znaleziono baris odpowiadające opisowi pozostawionemu przez Herodota.

Heraklejon było jednym z najważniejszych ośrodków handlowych na Morzu Śródziemnym. To w tym mieście Kleopatra otrzymała królewską koronę. Po wiekach miasto zniknęło pod wodą i znajduje się w Zatoce Aboukir.

Zostało odkryte przypadkiem w 1999 roku przez doktora Francka Goddio, który przeszukiwał wody przybrzeżne Egiptu mając nadzieję natrafić na francuskie okręty wojenne, które zatonęły tutaj podczas bitwy w XVIII wieku. Zamiast na okręty trafił na pozostałości po starożytnym mieście. Prowadzone przez kolejne lata prace archeologiczne ujawniają kolejne skarby, pokazując, jak bogatym i potężnym miastem było Heraklejon. Doktor Goddio, który kieruje pracami archeologicznymi w Heraklejonie stwierdził przed kilku laty, że archeolodzy mają tutaj pracy na kolejnych 200 lat.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Tysiące pielgrzymów przybywają do centralnej Tajlandii, by odwiedzić świątynię odsłoniętą przez wodę i pomodlić się do posągu Buddy. W wyniku długotrwałej suszy w sztucznym zbiorniku wodnym pozostało tylko 3% wody i na powierzchnię wynurzyła się świątynia Wat Nong Bua Yai. Świątynia była w przeszłości centrum życia lokalnej społeczności. Odbywały się tam modlitwy, festiwale, prowadzono działalność edukacyjną, służyła jako centrum spotkań i rozrywki. Została ona zalana. Z wody wyłoniły się też pozostałości setek domów okolicznych wsi, które zostały przeniesione.
      Teraz do świątyni udały się setki osób, które oddają cześć bezgłowemu posągowi Buddy o wysokości 4 metrów.
      Zwykle świątyni nie widać. Żadna jej część nie wystaje znad wody. Została odsłonięta przez suszę. Zbiornik, w którym się znajduje,ma pojemność 960 milionów metrów sześciennych i służy nawadnianiu 526 000 hektarów upraw w czterech prowincjach. Susza spowodowała, że zasila on jedynie 1214 hektarów w jednej prowincji.
      Tajlandia przeżywa obecnie największą suszę od dziesięcioleci, a poziom wód w zbiornikach jest znacznie poniżej średnich miesięcznych, a poziom Mekongu jest najniższy od ponad 100 lat. Wszystko to w czasie sezonu monsunów, najbardziej wilgotnej pory roku w Azji Południowo-Wschodniej.
      Susza dotknęła przede wszystkim rolników uprawiających ryż. W maju, gdy nadeszła pora jego sadzenia, rząd Tajlandii zaapelował do rolników, by wstrzymali się z sadzeniem w oczekiwaniu na opady. Nadeszły one późno i było ich bardzo mało. Od tamtej pory rząd zasiewa chmury by wywołać opady i chociaż trochę pomóc rolnikom.
      Zdaniem ONZ obszar suszy będzie się zmieniał i powiększał. Należy się spodziewać, że w przyszłości będzie coraz gorzej.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W Rosji odkryto szczątki sarmackiego wojownika, który zmarł przed 2000 lat wskutek... nieudanej operacji mózgu. Pogrzebano go obok niemowlęcia należącego najwyraźniej do miejscowej elity. Świadczą o tym duże złote kolczyki, bransoleta z kamieniami półszlachetnymi oraz naszyjnik z koralem, ametystem, szkłem i karneolem, w które przyozdobiono dziecko. Na kamieniach wyrzeźbiono zaś sceny z greckiej mitologii. Archeolodzy próbują dowiedzieć się, czy wojownik i dziecko byli ze sobą spokrewnieni. Oboje spoczęli w sąsiadujących grobach.
      Wojownik zabrał ze sobą na tamten świat krótki miecz bez rękojeści ukryty w pochwie z zabarwionej na pomarańczowo skóry oraz kołczan i strzały. Uwagę zwraca duży okrągły otwór w czaszce wojownika. Zdaniem archeologów nie jest to rana zadana w walce, a skutek nieudanej operacji mózgu, która miała uratować mu życie. Na krawędziach otworu nie ma śladów odrastania kości, co wskazuje, że mężczyzna ten prawdopodobnie zmarł w czasie operacji", mówi archeolog Damir Sołowjow.
      Pochowane obok dziecko miało około 2 lat. Jego płci nie udało się określić. Pogrzebano je wraz z dużą ilością biżuterii, co wskazuje na jego wysoki status społeczny. Grób jest pokryty kamieniami szlachetnymi różnych rozmiarów. Wewnątrz znaleźliśmy też świetnie zachowany pojemnik na olej w kształcie kaczki oraz zadziwiające przykłady biżuterii przedstawiające sceny z greckiej mitologii. Widzimy tu na przykład Perseusza trzymającego głowę Gorgony Meduzy, dodaje naukowiec.
      Znaleziska dokonano w regionie astrachańskim, w pobliżu Morza Kaspijskiego. Tamtejsze stanowisko archeologiczne zostało odkryte w bieżącym roku przez rolnika, który podczas kopania dołu na odpady znalazł naczynie z brązu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W grudniu zeszłego roku w magazynie świątyni Kitano Tenmangū w Kioto odkryto średniowieczne ozdoby z miedzi do lektyki/palankinu bóstw (mikoshi). Podczas festiwalu Kitano Matsuri, który Japończycy mają nadzieję "wskrzesić", mikoshi pełniło rolę prowizorycznej świątyni. Natrafiono na 3 pasy z motywem kwiatowym (5x35 cm) oraz motyle o wymiarach 9x15 cm. Są one wstępnie datowane na okres między końcem XII a początkiem XIV w. Należą więc do jednych z najstarszych w Kraju Kwitnącej Wiśni.
      Tomoyasu Kubo, emerytowany kurator z Muzeum Narodowego w Kioto, uważa, że dekoracje powstały najprawdopodobniej w okresie Kamakura (1185-1333). Powołuje się przy tym na grawer z wzorem hōsōge, czyli z motywem peonii.
      Świątynia chciałaby przywrócić Kitano Matsuri w 2027 r. Wcześniej odbywał się on tutaj od okresu Heian (794-1185 r.). Kres położyła mu 10-letnia wojna Ōnin (1467-1477).
      Władze Kitano Tenmangū mają nadzieję, że dzięki miedzianym ozdobom i materiałom archiwalnym uda się odtworzyć utraconą mikoshi.
      Do 25 sierpnia ozdoby można podziwiać na wystawie w skarbcu świątyni.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W miejscowości Nikolskoje w Obwodzie Astrachańskim rolnik odkrył przez przypadek kurhan 3 sarmackich arystokratów sprzed 2,5 tys. lat. U boku jednej z osób znaleziono końską czaszkę i bogato zdobioną uprząż.
      Władze Obwodu podały, że choć kurhan z VI w. p. n.e. został splądrowany, w pobliżu drewnianych trumien znaleziono szereg artefaktów, w tym broń, złotą biżuterię i przedmioty domowego użytku.
      Rustam Mudajew odkrył kurhan, gdy kopiąc dół w pobliżu domu, natknął się na kociołek z brązu. Znalezisko przekazał Muzeum Astrachańskiemu.
      W ciągu 12 dni wykopalisk na obszarze ok. 750 m2 zespół Georgija Stukalowa odkrył 3 pochówki.
      Analizy laboratoryjne pokażą, jak osoby pochowane w kurhanie zmarły, jakiej były płci oraz ile miały lat.
      Zgodnie z planem, archeolodzy mieli pracować nad kolejnymi warstwami kopca jeszcze przez tydzień.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na stanowisku Ndachjian-Tehuacán w stanie Puebla w Meksyku odkryto pierwszą świątynię Xipe Toteka, boga wiosny, pór roku, zachodu i rolnictwa. Jak tłumaczą specjaliści, nosił on 2 zestawy powiązanych ze sobą imion: Totec (nasz pan) i Xipe (obdarty ze skóry).
      Noemí Castillo Tejero z meksykańskiego Narodowego Instytutu Antropologii i Historii (INAH) twierdzi, że pierwszy znany kompleks świątynny Xipe Toteka został zbudowany między 1000 a 1260 r. n.e. przez lud Popoloca. Później tereny te zostały podbite przez Azteków.
      Podczas wiosennego festiwalu poświęconemu Xipe Totekowi (Tlacaxipehualiztli) składano ofiary z ludzi. Zmarłych obdzierano ze skóry, a kapłani oraz inni uczestnicy rytuału nosili je potem przez wiele dni. Archeolodzy znaleźli w Ndachjian–Tehuacán dziury, do których je później prawdopodobnie wyrzucano. Na stanowisku znajdowały się też 2 okrągłe ołtarze - na jednym ludzi zabijano, a na drugim obdzierano ze skóry.
      Oprócz tego zespół z INAH natrafił na 3 przedstawiające boga monumentalne rzeźby: mierzący 80 cm tułów oraz 2 oskalpowane głowy, z których każda miała ok. 70 cm wysokości i ważyła 200 kg.
      Z artystycznego punktu widzenia to piękna rzeźba - mówi Castillo Tejero o tułowiu. Xipe Totec jest tu ubrany w skórzaną spódniczkę, a z jego boku zwisa coś, co przywodzi na myśl odcięty płat skóry. Na środku zrobiono otwór, w którym podczas ceremonii umieszczano zielony kamień (za jego pośrednictwem w rzeźbę wlewano życie).
      Wiele wskazuje na to, że głowy wykonano z importowanej skały wulkanicznej, najprawdopodobniej z ryolitu. Zespół z INAH uważa, że za ich pomocą zakrywano zagłębienia z przodu ołtarzy, w których zakopywano ofiary. Biorąc pod uwagę wygląd i drobne różnice w wielkości, Meksykanie uważają, że głowy zostały wyrzeźbione przez 2 artystów/rzemieślników.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...