Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Hakerzy wykradli projekty internetowe Federalnej Służby Bezpieczeństwa

Recommended Posts

Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) przyznała, że hakerzy uzyskali dostęp do jej specjalnych projektów internetowych. Cyberprzestępcy włamali się do sieci współpracującej z FSB moskiewskiej firmy SyTech i ukradli 7,5 terabajta danych.

Jak informują media, hakerzy działający pod pseudonimem 0v1ru$ zastąpili stronę główną SyTechu memem Yoba Face. W rosyjskim internecie mem ten symbolizuje brak szacunku dla FSB. 0v1ru$ przekazali ukradzione dane znanej w Rosji grupie hakerskiej Digital Revolution. Do włamania miało dojść 13 lipca.

Hakerzy ujawnili liczne projekty prowadzone przez SyTech wraz z nazwiskami menedżerów je nadzorujących. Na przykład projekty „Nautilus” i „Nautilus-S” "wydają się być próbą wykorzystania mediów społecznościowych do pozyskania danych oraz zidentyfikowaniu Rosjan łączących się z internetem za pośrednictwem Tor". Inny interesujący projekt to „Mentor”, którego celem uzyskanie informacji z rosyjskich firm. Z kolei w ramach projektów „Hope” i „Tax-3” powstają narzędzia pozwalające służbom specjalnym na odłączanie rosyjskiego internetu od światowej sieci.

Jak twierdzą dziennikarze BBC Russia, firma SyTech współpracuje z 16. Dyrektoriatem FSB, Jednostką Wojskową 71330. Jesli to prawda, ma ona związki z grupą, która przeprowadziła w 2015 roku cyberatak na ukraiński wywiad.

Niedawno prezydent Putin zaakceptował plan, którego celem jest upewnienie się, że rosyjski internet będzie w stanie działać oddzielnie od reszty ogólnoświatowej sieci. Plan zakłada, że Rosja będzie posiadała alternatywny system DNS. Zdaniem Forbesa może on zostać wprowadzony w życie, gdy Kreml uzna, że odłączenie Rosji od reszty świata jest korzystne. W takich sytuacji rosyjscy dostawcy internetu zostaliby przełączeni na wewnętrzny rosyjski DNS.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Rosja jako pierwszy kraj zatwierdziła szczepionkę na koronawirusa. Nazwano ją „Sputnik V”, w nawiązaniu do pierwszego sztucznego satelity Ziemi, który został wystrzelony w czasie wyścigu o dominację w kosmosie. Wiem, że szczepionka działa i daje stabilną odporność, zapewnił prezydent Putin. Jednak rosyjskie Stowarzyszenie Organizacji Testów Klinicznych ostrzega, że szybkie zatwierdzenie szczepionki nie czyni z Rosji lidera, a jedynie naraża jej użytkowników na niepotrzebne niebezpieczeństwo.
      Rosyjska szczepionka była testowana krócej niż 2 miesiące. Jedną z osób, która ją otrzymała była córka Władimira Putina. Wiadomo, że nie przeprowadzono 3. fazy testów klinicznych, kiedy to szczepi się duże grupy ludzi. Eksperci skrytykowali takie postępowanie jako nierozważne i nieetyczne. Ich zdaniem może się to tylko przyczynić do rozprzestrzenienia się epidemii. Światowa Organizacja Zdrowia wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że szczepionka nie powinna zostać dopuszczona do użytku przed zakończeniem 3. fazy testów.
      Kirył Dmitriew, szef funduszu zdrowotnego RFID poinformował, że już w tej chwili z 20 krajów napłynęły zamówienia na 500 milionów dawek oraz zapytania o kolejny miliard.
      Rosjanie informują, że 3. faza testów klinicznych będzie odbywała się jednocześnie z normalnym programem szczepień.
      O ile można uwierzyć, że szczepionka zostanie użyta w Rosji, to z całą pewnością bez spełnienia wszystkich formalnych wymagań – w tym przeprowadzenia całości testów klinicznych i publikacji ich wyników – nie trafią one na rynki państw Zachodu.
      Prezydent Putin poinformował, że wkrótce w Rosji rozpocznie się program masowych, dobrowolnych, szczepień. Jako pierwsi szczepionkę otrzymają lekarze i nauczyciele, a do powszechnego użycia wejdzie ona od początku przyszłego roku.
      Danny Altmann, profesor immunologii z brytyjskiego Imperial College krytykuje dopuszczenie szczepionki przed 3. fazą testów, podczas której badane są skutki uboczne i efektywność szczepionki na dużej grupie ludzi. Nie podoba mu się też brak przejrzystości. Od długiego czasu śledzę doniesienia o wszystkich przygotowywany szczepionkach. Czytam to, co zostaje opublikowane i udostępnione przed publikacją. Tym, co rzuca się w oczy jest niemal całkowity brak informacji oraz całkowity brak publikacji w pismach recenzowanych na temat rosyjskiej szczepionki. Jedyne dane pochodzą z oficjalnej witryny dotyczącej testów klinicznych. Brak publikacji, szczególnie niezależnych, to poważny problem. Jeśli szczepionka ma ratować ludzi, to musimy ustawić różnych kandydatów na szczepionki obok siebie i dobrze się im przyjrzeć. Diabeł tkwi w szczegółach, dodaje uczony.
      Z kolei profesor Fracois Balloux z University College London mówi, że decyzja Rosjan jest nierozsądna i głupia. Masowe szczepienia nieprzetestowaną szczepionką są nieetyczne. Jeśli pojawią się jakiekolwiek problemy, będzie to katastrofa, nie tylko z powodu negatywnego wpływu na zdrowie zaszczepionych, ale również dlatego, że obniży to akceptację dla szczepionek.
      Rosjanie prowadzili testy na bardzo ograniczonej grupie 76 osób. Rozpoczęły się one 17 czerwca. Połowie grupy podano płynną szczepionkę, połowa otrzymała roztwór przygotowany z proszku. Wiemy, że część z poddanych testom stanowili wojskowi, co rodzi obawy, iż naciskano ich, by wzięli udział w testach.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po niemal 10-letniej niewoli dwie białuchy odzyskały wolność i trafią do pierwszego na świecie otwartego rezerwatu białuch u wybrzeży Islandii. Samice Little Grey i Little White zostały schwytane w 2011 roku przez rosyjskich naukowców, którzy później sprzedali je do wodnego parku rozrywki w Chinach.
      Przed rokiem białuchy zostały przetransportowane z Chin do specjalnego ośrodka na islandzkiej wyspie Vestmannaeyjar. Podczas liczącej tysiące kilometrów podróży białuchom towarzyszyli eksperci, którzy pilnowali, by odpowiednio się one odżywiały i dobrze zniosły przeprowadzkę. Obecnie zwierzęta znajdują się w specjalnym basenie, gdzie przyzwyczajają się do nowego środowiska. Za jakiś czas zostaną wypuszczone w Zatoce Klettsvik u południowych wybrzeży Islandii.
      Widoczne są też wyraźnie różnice w charakterach obu zwierząt. Little Gray bardzo lubi się bawić, ale czasami pluje wodą na swoich opiekunów. Little White zachowuje znacznie większą rezerwę, ale silnie przywiązała się do opiekunów.
      Zwierzętami opiekuje się Sea Life Trust. Szef organizacji, Andy Bool stwierdził: jesteśmy szczęśliwi mogąc zapewnić, że Little Gray i Little White są bezpieczne w specjalnych basenach na terenie rezerwatu i tylko krok dzieli je od wypuszczenia na otwarte wody. Wszystko poszło zgodnie z planem. Nasi eksperci i weterynarze blisko monitorują oba zwierzęta i myślę, że wkrótce będziemy mogli poinformować o ich wypuszczeniu na wolność.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      FBI wydało oficjalne ostrzeżenie przed atakami, jakie na prywatne i rządowe cele w USA przeprowadza elita irańskich hakerów powiązanych z rządem w Teheranie. W ostrzeżeniu nie pada nazwa grupy, jednak dziennikarze nieoficjalnie dowiedzieli się, że chodzi o grupę zwaną Fox Kitten lub Parasite, która jest od dłuższego czasu obserwowana przez międzynarodową społeczność zajmującą się cyberbezpieczeństwem.
      Grupa ta to elitarny zespół, którego zadaniem jest przygotowanie pola pod działania innych irańskich organizacji hakerskich. Fox Kitten przygotowują „przyczółki”, z których mogą działać takie grupy jak APT33 (Shamoon), Oilrig (APT34) czy Cnafer.
      Fox Kitten atakują najbardziej zaawansowany sprzęt sieciowy, wykorzystując najnowsze odkryte w nim dziury. Do ataków dochodzi bardzo szybko po odkryciu luk. Hakerzy liczą na to, że właściciele urządzeń nie zdążyli ich jeszcze załatać. Jako, że mówimy o kosztownym sprzęcie, to oczywistym jest, że to sprzęt działający w sieciach rządowych oraz dużych prywatnych firm. Po udanym ataku na urządzeniu instalowane są tylne drzwi, przez które inni mogą kontynuować ataki.
      Wiadomo, że Fox Kitten stosują taką taktykę co najmniej od roku, kiedy to zaatakowali servery VPN firm Fortinet, Pulse Secure, Palo Alto Networks oraz Citrix. FBI ostrzega przed powtórzeniem tych ataków oraz przed możliwymi atakami na BIG-IP firmy F5 Networks, w którym odkryto luki.
      Już teraz wiadomo, że w ubiegłym tygodniu agenci FBI zostali wezwani do dwóch amerykańskich firm, w których doszło do udanych ataków przeprowadzonych przez Fox Kitten.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Amazon poinformował, że jego chmura obliczeniowa AWS odparła jeden z najpotężniejszych ataków DDoS w historii. Do ataku doszło w lutym. W szczytowym momencie napastnicy wygenerowali ruch dochodzących do 2,3 terabitów na sekundę. Poprzedni najpotężniejszy atak w szczytowym momencie generował 1,7 Tbit/s.
      Lutowy atak był o 44% potężniejszy niż jakikolwiek wcześniej doświadczony przez Amazon Web Srvices. Chmura Amazona obsługuje wiele witryn internetowych. Nie zdradzono jednak, która z nich była celem ataku.
      Przedstawiciele Amazona poinformowali, że przez 3 dni po ataku w AWS obowiązywał stan podwyższonego alertu. Jak dowiadujemy się z oświadczenia prasowego, mieliśmy do czynienia z atakiem, który Amazon określił mianem „CLDAP reflection”. Najprawdopodobniej, chociaż Amazon nie mówi tego wprost, napastnik wykorzystał błędy konfiguracyjne w protokole CLDAP w serwerze strony trzeciej, który pozwolił mu na zwiększenie siły ataku.
      Ataki DDoS i związane z tym zakłócenia pracy infrastruktury informatycznej, mogą być bardzo kosztowne dla ofiary. Specjaliści oceniają, że sama tylko Wielka Brytania może tracić na takich atakach około 1 miliarda funtów rocznie. Dużym problemem jest fakt, że tego typu ataku są łatwe i tanie do przeprowadzenia.
      Firma Kaspersky informuje, że w I kwartale bieżącego roku doszło do znaczącego wzrostu liczby i jakości ataków DDoS. Nie tylko jest ich obecnie dwukrotnie więcej niż przed rokiem, ale 80% z nich trwa dłużej.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Fińskie, norweskie i szwedzkie służby poinformowały o wykryciu nieco zwiększonego poziomu radioaktywności w atmosferze. Zdaniem holenderskich urzędników źródło skażenia może znajdować się w północnej Rosji i może być nim paliwo z elektrowni jądrowej. Rosyjska agencja TASS cytuje tymczasem rzecznika Rosenergoatomu, który twierdzi, że ani w położonej koło St. Petersburga elektrowni Leningrad, ani w elektrowni Kola koło Murmańska nie doszło do wycieku.
      Skażenie jest niewielkie i nie zagraża zdrowiu ludzi. Ani Szwedzi, ani Finowie, ani Norwedzy nie wskazują na możliwe źródło. Oświadczenie o możliwym źródle w Rosji wydał holenderski Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego i Środowiska Naturalnego.
      Radionuklidy są sztucznego pochodzenia to znaczy wykonane przez człowieka. Ich skład może wskazywać uszkodzenie elementu paliwowego w elektrowni atomowej, czytamy w oświadczeniu. Podkreślono w nim, że ze względu na zbyt małą ilość danych, nie można określić dokładnej lokalizacji źródła skażenia.
      Obie elektrownie pracują normalnie. Nie przekazano nam sygnałów o problemach. Nie zostaliśmy powiadomieni o żadnym wypadku związanym z uwolnieniem się materiału radioaktywnego, zapewnia cytowany przez TASS anonimowy rzecznik Rosenergoatomu.
      Przypomnijmy, że do podobnego skażenia doszło przed dwoma laty. Także wówczas Rosjanie zaprzeczali.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...