Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Polacy jednym z najuczciwszych narodów świata

Recommended Posts

1 godzinę temu, 3grosze napisał:
11 godzin temu, thikim napisał:

Ja mam ok. 130.

Dziwna wartość

Ja też chyba coś koło 130. Zdałem test do Mensy dwadzieścia parę lat temu, już nie pamiętam dokładnego wyniku, ale to było jakoś trochę ponad minimum niezbędne do przejścia, kilka lub kilkanaście punktów góra. Na tym forum pewnie bez trudu znajdzie się takich, którzy mają więcej (ale nie mankomaniak ;))

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, darekp napisał:

Ja widywałem podobne macierze 2x2 tylko, że był w nich sam jeden liberalizm ale rozbijany na obyczajowy i gospodarczy. Czyli oś pionowa u Ciebie (liberalizm) to co co ja widywałem jako liberalizm gospodarczy, a oś pozioma to liberalizm obyczajowy? Podział na prawicę i lewicę wg Ciebie dotyczy tylko sfery obyczajowej?

A liberalizm to tylko (tak lub nie) w sferze gospodarczej?

Nie, ja to trochę inaczej rozumiem, tu nie chodzi o podział obyczajowy / gospodarczy, bo tak zostałby podzielony. Ten podział jest bardziej skomplikowany. Są tu dwa podziały. Najlepiej zrozumieć to w sposób następujący.

1) Oś pozioma - kontekst równości. Lewica - dążenie do równości (wszelkiej - gospodarczej, prawnej, kulturowej, religijnej, obyczajowej, społecznej) , prawica - niedążenie do równości lub nawet zakaz tej równości. Oś pionowa - kontekst wolności. Liberalizm - dążenie do wolności (wszelkiej - gospodarczej, prawnej, kulturowej, religijnej, obyczajowej, społecznej) , Nie-liberalizm lub anty-liberalizm - ograniczanie wolności. Tutaj zawarty jest więc liberalizm zarówno gosp, jak obyczajowy.

Ten podział jest niewystarczający, bo prawica, jak pisałem wcześniej to zakazy i nakazy, ale też konserwatyzm. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że prawicę tworzy trójkąt - Bóg, Honor, Ojczyzna. Czyli religia, etyka i patriotyzm. W sumie światopogląd. Lewica wychodzi poza ten trójkąt, uwalnia się od światopoglądów, szczególnie od nakazów i zakazów. Prawica trzyma się swoich zasad. Stąd powstaje drugi podział:

2) Oś pozioma - wolność od światopoglądów, wolność wyboru. Lewica reprezentuje wolność, prawica - brak tej wolności. Oś pionowa - wolność od państwa. Jest to nadal liberalizm, jak w (1), ale tym razem chodzi tylko o niezależność jednostki od państwa. Głównie będzie to sfera gospodarcza, ale też społeczno-kulturowa, jak brak zakazu handlu w niedzielę, który jest nie tylko gospodarczy. A także brak zasiłków 500+, który zmusza osoby w wieku reprodukcyjnym do płodzenia dzieci (bo podatki, które go finansują to obciążenia społeczeństwa). 

Warto zwrócić uwagę, że występują tu pewne niuanse i wątpliwości, np. bardziej restrykcyjne prawo powinno być domeną prawicy, bo lewica generalnie sprzeciwia się zbyt wysokim karom więzienia czy pieniężnym. Ale mamy tu do czynienia ze stosunkiem do wolności od państwa, czyli liberalizmem prawnym - w podziale (1) i (2). Czyli dotyczy to raczej tylko części pionowej, a więc lżejsze prawo nie jest wcale domeną lewicy. Lewica nieliberalna będzie za ostrymi karami. Lewica liberalna za niskimi karami. Dostajemy więc kolejny przykład lewicy nieliberalnej, związanej z liberalizmem prawnym, nie tylko gospodarczym.  

Trzeba dodać, że lewica / prawica to suma osi poziomych z podziału (1) i (2). Dlatego nie może powstać sprzeczność, że lewica nieliberalna będzie miała poglądy konserwatywne. Powinna też być raczej liberalna obyczajowo i kulturowo. Jedynie gospodarczo i prawnie byłaby nieliberalna.

Edited by mankomaniak

Share this post


Link to post
Share on other sites
50 minut temu, darekp napisał:

Ja też chyba coś koło 130

Nie wątpię:): nie dopatrujesz się w Razem komunizmu.

 

56 minut temu, darekp napisał:

Na tym forum pewnie bez trudu znajdzie się takich, którzy mają więcej (ale nie mankomaniak ;))

Broniłbym. Jest wysokie,...ale dużo niższe od rekordowego Ego.;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie moja bajka, ale sądzę, że "badacze" popełnili kilka błędnych założeń na samym wstępie.
Weźmy
 

W dniu 24.06.2019 o 13:18, KopalniaWiedzy.pl napisał:

naukowcy stwierdzili, że altruizm jest drugim, chociaż mniej ważnym, czynnikiem, dla którego portfele są zwracane. Pierwszy jest wspomniana już chęć zachowania dobrego mniemania o sobie.

Polacy mają głównie na myśli dobre zdanie o swoim ego?

W dniu 24.06.2019 o 13:18, KopalniaWiedzy.pl napisał:

fałszywie zakładaliśmy, że ludzie są samolubni. Jednak w rzeczywistości własny obraz siebie jako osoby uczciwej jest dla ludzi ważniejszy niż krótkoterminowa korzyść ze znalezionych pieniędzy

Czy "własny obraz siebie jako osoby uczciwej" to przejaw altruizmu, czy egoizmu? Debilne...

Można by jeszcze długo tak pewnie, ale nie chce mi się, bo niby wakacje :)

W dniu 24.06.2019 o 13:18, KopalniaWiedzy.pl napisał:

W każdym z badanych państw umieszczono w „zgubionych portfelach” kwotę  odpowiednią do siły nabywczej lokalnej pensji. W Polsce w eksperymencie z pieniędzmi było to 25 złotych

No :D
25 złotych musi wzbudzać współczucie; prawda? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Szedar napisał:

25 złotych musi wzbudzać współczucie; prawda?

Cytat


W Polsce w eksperymencie z pieniędzmi było to 25 złotych, w eksperymencie z dużą kwotą pieniędzy było to 175 pln. 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat

W Polsce w eksperymencie z pieniędzmi było to 25 złotych, w eksperymencie z dużą kwotą pieniędzy było to 175 pln. 

To duża kwota? Serio? Przecież na jedno dziecko jest 500+...

I mniej wyrzutów moralnych. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, mankomaniak napisał:

Ten podział jest bardziej skomplikowany. Są tu dwa podziały. Najlepiej zrozumieć to w sposób następujący.

Jak dla mnie to pierwsza wada, jeśli są dwa dwa podziały, to prędzej czy później się "rozjadą" (pojawią się sytuacje, gdy wg jednego podziału wychodzi tak, a wg drugiego inaczej).

Z tych dwóch podziałów dla mnie jest bardziej zrozumiała (w jakichś 80-90 %) oś pionowa (wolność gospodarcza, religijna, wolność od państwa itd. itd.) I tu jestem za daniem ludziom jak największej wolności - w takim zakresie, jak to tylko możliwe. Pójść jak najdalej w stronę libertarianizmu jak tylko się da. Wydaje mi się, że da się pójść dalej niż oferują partie w rodzaju nowoczesna czy PO, dla mnie w gruncie rzeczy nie ma między nimi a PiS-em jakiejś wielkiej różnicy (pamiętacie, jak w pierwszych wyborach PiS i PO szły razem, z nastawieniem na utworzenie koalicji w sejmie po wyborach i to kto startował z której partii było nieraz sprawą przypadku albo np. tego, że w jednej miał więcej kolegów, niż w drugiej? rozsypało się po wyborach, bo okazało się - takie mam wrażenie, - że oddzielnie mogą zagarnąć większy kawałek tortu niż razem).

Jeśli chodzi o oś poziomą to: 

Ad 2) Nic mi nie mówi pojęcie "wolność od światopoglądów", jeśli to jest to samo co wolność wyboru, to nie jest prawdą, że lewica daje wolność wyboru, a prawica nie. Obie chcą ograniczać w jakichś tam istotnych dla siebie kwestiach. Przykładowo lewica nie będzie chciała, żeby rodzice mogli decydować, czy ma być w szkołach edukacja seksualna, czy nie. Lewica nie będzie też chciała pozwolić, żeby ktoś się wypisał z państwowego systemu emerytalnego, nie płacił składek na ZUS i oszczędzał samodzielnie na swoją emeryturę. Albo żeby ktoś zadecydował, że jego podatki - które mają iść na pomoc biedniejszym - nie poszły na biednych z jego kraju, tylko na głodujące dzieci w Afryce (taki argument zapożyczony od pewnego libertarianina, który uważał, że socjalizm zawsze prowadzi do nacjonalizmu).

Ad 1) W kwestii równości - "równość" to utopia, nie da się się jej wprowadzić, można by to zbyć takim starym "sucharem", że równość da się zaprowadzić za pomocą gilotyny - bo po ucięciu głowy rzeczywiście wszyscy ludzie stają się równi. Natomiast szerzej można powiedzieć, że po pierwsze jest to pojęcie bardzo mętne - i przykładów na to padało nawet na KW mnóstwo - bo czy np. parytety są ograniczeniem równości (de facto dyskryminacją pewnej grupy, zazwyczaj białych heteroseksualnych mężczyzn), czy też "siłowym" wprowadzaniem "równości"? Widać to też w tych przykładach , które podał mankomaniak (co to jest równość gospodarcza? wszystkie firmy mają przynosić dokładnie taki sam zysk?? A równość religijna to może ma polegać na tym, że wszyscy bez względu na wyznanie mają obowiązkowo obchodzić szabat i Boże Narodzenie? :D)

Po drugie to wprowadzanie równości prawie zawsze wiąże się z bardzo silną odgórną ingerencją np. w wolny rynek albo jakiś stan, który się ukształtował się samodzielnie oddolnie - mówiąc brutalnie państwo się wpie... w życie obywateli. A mi się to nie podoba. A poza tym taka interwencja już od samego początku jest zaprzeczeniem równości, bo wyróżnia grupę ludzi (urzędników, policję itp.), którzy mają uprawnienia do ingerowania w życie reszty obywateli. Czyli zamiast "równości" są "równi i równiejsi". To tak jak w bajkach z My Little Pony (jeśli ktoś oglądał) - gdy Starlight Glimmer chciała wprowadzić równość to wszystkim kucykom zabrała ich znaczki dające im indywidualne talenty i zdolności. Ale sobie w tajemnicy swój znaczek zachowała, zamalowała go tylko - żeby móc kontrolować kucyki za pomocą mocy, którą jej dawał ten znaczek. Bo przecież ktoś musi tym wszystkim kierować....

Dlatego ZAMIAST "równości" mi się marzy sytuacja, gdy po prostu ludzie zajmują się tym do czego mają predyspozycje, talent itp., każdy jakoś tam zarabia, mniej lub więcej i jeśli tylko jest w stanie się samodzielnie utrzymać (w miarę godnie), to jest OK. A że ktoś tam ma czegoś mniej albo więcej, to już drugorzędna sprawa.

 

 

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites
37 minut temu, Szedar napisał:

To duża kwota? Serio? Przecież na jedno dziecko jest 500+...

Utrata 2 dyszek może mało kogo ruszy, ale myślę, że utrata 175 zł, jest dla wielu odczuwalna i zmartwiło by się, jeśłi wziąć dominantę zarobków w PL to jest to utrata ponad 10% miesięcznych dochodów... osobiście nie chciał bym tyle zgubić. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Afordancja napisał:

ale myślę, że utrata 175 zł, jest dla wielu odczuwalna i zmartwiło by się, jeśłi wziąć dominantę zarobków w PL to jest to utrata ponad 10% miesięcznych dochodów

Pan nie mylisz Polski z Ukrainą? Wolę podejść poważnie do sprawy. :)
Przemyśl też pojęcie "zarobków" ;)

Wiesz, nie tyle elektorat się wzburzy, co wybrany przez niego wybór :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
24 minuty temu, Szedar napisał:

Pan nie mylisz Polski z Ukrainą? Wolę podejść poważnie do sprawy. :)
Przemyśl też pojęcie "zarobków" ;)

Wiesz, nie tyle elektorat się wzburzy, co wybrany przez niego wybór

https://forsal.pl/artykuly/1105759,srednia-pensja-mediana-i-dominanta-wynagrodzen-w-polsce-ile-naprawde-zarabiamy.html

co prawda 2016, 
"2074,03 zł, czyli ok. 1511 zł na rękę."
Ja powiedziałem 1750 myślę, ze się o wiele nie pomyliłem. 
Co nie zmienia faktu, że zgubienie 175 zł to nie jest nic w polskich realiach.

 

(Mam "troche" wieksze zarobki i gdybym zgubil 175 zl czul bym sie zdecydowanie  inaczej niz przy zgubieniu 25 zl. Nie wiem w sumie co.chcesz udowodnic. Ze w pl zgubienie  175  zl to nic?

Edited by Afordancja

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, darekp napisał:

Przykładowo lewica nie będzie chciała, żeby rodzice mogli decydować, czy ma być w szkołach edukacja seksualna, czy nie.

Dziwna ta lewica, nie wiem skąd ten pomysł. Drugi podział mówi ogólnie biorąc o nakazach i zakazach. Lewica jest przeciwko nim, a prawica za nimi. I to wszystko. Nie ma co tutaj dorabiać teorii. Chodzi też o prostotę podziału lewica / prawica. Inaczej schodzimy do hybrydy POwskoPISowskiej. 

48 minut temu, darekp napisał:

bo czy np. parytety są ograniczeniem równości (de facto dyskryminacją pewnej grupy, zazwyczaj białych heteroseksualnych mężczyzn), czy też "siłowym" wprowadzaniem "równości"? Widać to też w tych przykładach , które podał mankomaniak (co to jest równość gospodarcza? wszystkie firmy mają przynosić dokładnie taki sam zysk?? A równość religijna to może ma polegać na tym, że wszyscy bez względu na wyznanie mają obowiązkowo obchodzić szabat i Boże Narodzenie?

Pisałem wcześniej (na innym wątku), że istnieje równość dobra i równość zła. Równość dobra to taka, którą dość łatwo wprowadzić i nie prowadzi do pogorszenia sytuacji innych jednostek (grup). A więc chodzi tu o równość wobec prawa niezależnie od koloru skóry, płci itd. To też równe traktowanie każdej religii. Tolerancja wobec teistów i ateistów. Równość w dochodach jest zła, jeśli transfer pieniędzy od bogatych do biednych pogarsza sytuację bogatych. Nie każdy taki transfer jest zły. Powierzchownie wydaje się, że bogaci tracą, a biedni zyskują. W rzeczywistości biedota to często patologia, która prowadzi do większych przestępstw i niskiego poziomu bezpieczeństwa kraju. (Pomijam już strajki i protesty, ale to też). Jeśli transfer zmniejszy ubóstwo w kraju, to zmniejszy się poziom przestępczości i wzrośnie bezpieczeństwo. To bezpieczeństwo to aktywo niematerialne, z którego korzystają ci bogaci. Czyli nie tracą, bo zyskują bezpieczeństwo. Można powiedzieć, że je kupują. Tak jak z podatków powstaje infrastruktura, z której korzystają bogatsi (choć też biedni), tak samo powstaje bezpieczeństwo (z którego też biedni korzystają). Na tym opierają się państwa dobrobytu, które faktycznie są najbezpieczniejsze na świecie.

Bogaci tracą dopiero, gdy płacą coraz większe podatki, ale bezpieczeństwo już nie rośnie. Przekroczenie pewnej granicy spowoduje, że równość dobra staje się zła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Szedar napisał:

Pan nie mylisz Polski z Ukrainą? Wolę podejść poważnie do sprawy. :)
Przemyśl też pojęcie "zarobków" ;)

Wiesz, nie tyle elektorat się wzburzy, co wybrany przez niego wybór :)

W 2016 roku GUS przygotował badania zarobków Polaków, uwzględniają m.in. medianę i dominantę. Wtedy średnie wynagrodzenie brutto wynosiło 4347 pln, mediana 3511 pln brutto, a dominanta to 2074 brutto. Jeśli więc stosunek tych wartości się utrzymał, to obecna dominanta wynosi w granicach 2500 brutto, czyli ok. 1800 netto. Więc zgubienie 175 pln to poważny problem.

  • Upvote (+1) 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Fajnie" się czy ta Wasze wypociny (uwaga aluzja!) :), ale chciałbym jeszcze nawiązać do artykułu.

Swoją drogą wydzielilibyście ten polityczny SPAM do offtopiców.

W dniu 24.06.2019 o 13:18, KopalniaWiedzy.pl napisał:

"fałszywie zakładaliśmy, że ludzie są samolubni. Jednak w rzeczywistości własny obraz siebie jako osoby uczciwej jest dla ludzi ważniejszy niż krótkoterminowa korzyść ze znalezionych pieniędzy".

Mi się wydaje, że nie chodzi o to czy 175 PLN to dużo czy mało, tylko chodzi o to:

W dniu 24.06.2019 o 13:18, KopalniaWiedzy.pl napisał:

pozostawili ponad 17 000 portfeli w takich miejscach jak recepcje banków, hoteli, muzeów, urządów pocztowych itp.

Przecież tam wszędzie są kamery! To być może nie altruizm albo "własne postrzeganie siebie" tylko "postrzeganie" przez kamery, które z łatwością namierzyły by znalazcę. Wtedy, 10% z dominanty polskich zarobków to faktycznie się nie opłaca zysk do ryzyka. Dlatego też myślę, że powinna być jeszcze kwota 500% tych zarobków (jak kraść to miliony jak... coś tam księżniczki) i wtedy by wyszło kto i co (bo tu już warto zaryzykować, ewentualnie 500 000 % (i tak fałszywki;) ) ).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przestańcie z tą polityką w każdym temacie…

2 godziny temu, radar napisał:

Swoją drogą wydzielilibyście ten polityczny SPAM do offtopiców

Co chyba zaraz zrobię. Niestety gdy zaglądam, to często jest już nawalona seria postów, bo ktoś nie wytrzymał i musiał przenieść to na grunt (naszej) polityki.

Edit: OK, zróbmy od teraz tak. Następna osoba, która po moim wtrąceniu się i prośbie o zaprzestanie dalej będzie kontynuować dostaje warna, niezależnie jak bardzo mu nie pasuje wcześniejsza wypowiedź i musi ją sprostować. Od polityki jest wiadomy dział.

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 godzin temu, radar napisał:

"Fajnie" się czy ta Wasze wypociny (uwaga aluzja!)

Patrzcie jaki obowiązkowy (aluzja) i pracowity, czy może ktoś kazał wszystko czytać?

 

9 godzin temu, wilk napisał:

Przestańcie z tą polityką w każdym temacie… (…) Od polityki jest wiadomy dział.

A nie zauważyłeś jeszcze, że żyjesz wg regulaminu zatwierdzonego przez polityków (po konsultacji społecznej :D), więc w każdym temacie może być sens nawiązania do polityki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, 3grosze napisał:

A nie zauważyłeś jeszcze, że żyjesz wg regulaminu zatwierdzonego przez polityków (po konsultacji społecznej :D), więc w każdym temacie może być sens nawiązania do polityki.

To, że polityka ma wpływ na życie każdego z nas i w (prawie?) każdym aspekcie naszego życia nie oznacza, że jest sens do niej nawiązywać w każdym temacie :)

Podział na lewicę, prawicę, "demokrację" (celowo w ""), dyktaturę etc jest tak płynny, a nazewnictwo i przypisywanie poszczególnych cech konkretnym terminom tak uznaniowe, że w ogóle (!) nie ma sensu o tym dyskutować.

EDIT: do tego partie polityczne potrafią mieć program z każdego terminu, mało tego zmieniają go w zależności od potrzeb albo np. sondaży (pozdrawiam poprzednią ekipę :)) w związku z tym... j/w

Edited by radar
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, 3grosze napisał:

więc w każdym temacie może być sens nawiązania do polityki.

A ja popieram Wilka, polityka nie powinna się wciskać wszędzie (wręcz przeciwnie, im jej mniej, tym lepiej). Tak że przepraszam, że wyprodukowałem tyle (zapewne za dużo) "twórczości". Chociaż uczciwe mówię, że ten kawałek dot. matrycy 2x2 wyjaśnił mi pewne rzeczy (ale to, że ja skorzystałem, nie musi się przekładać na korzyść dla ogółu;)). A przede wszystkim zrozumiałem, że mam dużo wad, z których do tej pory nie zdawałem sobie sprawy;)

Edited by darekp
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, radar napisał:

Podział na lewicę, prawicę, "demokrację" (celowo w ""), dyktaturę etc jest tak płynny, a nazewnictwo i przypisywanie poszczególnych cech konkretnym terminom tak uznaniowe, że w ogóle (!) nie ma sensu o tym dyskutować.

Abstrahując, że teza dyskusyjna, to… dałeś się wciągnąć.:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, radar napisał:

Podział na lewicę, prawicę, "demokrację" (celowo w ""), dyktaturę etc jest tak płynny, a nazewnictwo i przypisywanie poszczególnych cech konkretnym terminom tak uznaniowe, że w ogóle (!) nie ma sensu o tym dyskutować.

Wyczuwam prawicowy brak ostrości umysłu. Jeśli twierdzisz, że nie ma sensu rozdzielać demokracji od dyktatury bo to płynne pojęcia i uznaniowe nazewnictwo, to myślę, że nie masz prawa w ogóle się wypowiadać, tylko cofnąć się do szkoły podstawowej. W zasadzie zrównujesz stalinizm z państwami o rozwiniętej demokracji. Ja jestem nieliberalny w tym względzie bardzo, bo to właśnie przez takich, którzy wszystko relatywizują, doszły do władzy najgorsze dyktatury. I chyba stanę się częściowo nieliberalnym lewicowcem, bo karałbym więzieniem za to.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, 3grosze napisał:

Abstrahując, że teza dyskusyjna, to… dałeś się wciągnąć.:)

Oczywiście :) bo to nie jest tak, że ja nie miałbym ochoty podyskutować, tylko, że jako inżynier, unikam rzeczy bez sensu :)

23 minuty temu, mankomaniak napisał:

W zasadzie zrównujesz stalinizm z państwami o rozwiniętej demokracji

Nic bardziej mylnego. Jedyne co zrównuję to bezsens forumowej dyskusji na ten temat, zwłaszcza w tematach niepolitycznych :)

23 minuty temu, mankomaniak napisał:

myślę, że nie masz prawa w ogóle się wypowiadać... chyba stanę się częściowo nieliberalnym lewicowcem, 

Całe szczęście mam to gdzieś :)

To jest bardzo dobry przykład na bezsens tych wypowiedzi. Nazywasz się "lewicowcem" (nawet jeśli nieliberalnym), w swojej matrycy piszesz, że

W dniu 27.06.2019 o 11:06, mankomaniak napisał:

Lewica - dążenie do równości (wszelkiej - gospodarczej, prawnej, kulturowej, religijnej, obyczajowej, społecznej)

oraz

W dniu 27.06.2019 o 11:06, mankomaniak napisał:

Lewica wychodzi poza ten trójkąt, uwalnia się od światopoglądów, szczególnie od nakazów i zakazów.

ale zakazujesz mi "zrównywania" demokacji i dyktatury. A co to, nie było w historii dyktatur, gdzie poddanym żyło się dobrze? Brakuje demokracji (zwłaszcza ludowych etc.) gdzie dzieje się źle? W Afryce jest dużo "republik demokratycznych". A nawet jakby nie było, to jest moja ocena i mam do niej prawo, a Ty możesz mi co najwyżej s... zakazywać ;)

Pff. Dlatego to jest bezsens, nazywasz się jak chcesz, a poglądy masz w zależności "od potrzeb". Albo jesteś liberalny na prawo, albo na światopogląd, albo na kulturę, albo na wolnośc wypowiedzi, w zależności co tam dzisiaj "pasuje".

Stawiem pytanie: czy to źle? Jak dla mnie nie, bo każdy może zmienić zdanie, może podjąć inną decyzję na podstawie innych danych, nabytego doświadczenia etc... i wtedy co, mam przy każdej decyzji deklarować, że normalnie jestem "liberalnym lewicowcem", ale widze radara to jednak "nieliberalnym" ? :)B-e-z-s-e-n-s

pozdrawiam

Edited by radar

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, radar napisał:

A co to, nie było w historii dyktatur, gdzie poddanym żyło się dobrze?

Zły przykład. W dyktaturze, siłą rzeczy, musiała być grupa, której żyło się dobrze, wręcz bardzo dobrze. Chodzi o to, że tym którym nie żyło się dobrze (mających inne zdanie;)),  żyło się bardzo żle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, radar napisał:

ale zakazujesz mi "zrównywania" demokacji i dyktatury.

Po raz kolejny dowodzisz, że mam rację, że twój umysł ma problemy z ostrością. Albo po prostu nie czytasz wszystkiego razem, tak jak PIS Konstytucji. To zdanie miałoby sens, gdybym nie wyjaśnił całkiem dokładnie, że ten podział na równość - nierówność jest uproszczony, bo jest równość dobra i zła. Przeczytaj dokładnie mój wpis z Czwartku o 21:03. Wyjaśniłem, kiedy jest dobra, kiedy zła i nie jest to podział arbitralny jak mi pasuje, tylko ma racjonalne podstawy dobrobytu społeczeństwa.

23 minuty temu, radar napisał:

A co to, nie było w historii dyktatur, gdzie poddanym żyło się dobrze?

A czy ja napisałem, że żyło się tylko źle? Ponownie odsyłam do ostrości umysłu, czyli precyzji rozumowania. Założyłeś z góry, że ja twierdzę, że tylko w demokracji żyje się dobrze. A ja niczego takiego nie twierdzę. Więcej, przykład naszego kraju od 4 lat pokazuje, że demokracja słabo działa. Teoretycznie najlepszym systemem byłaby mądra dyktatura, w której np. rządzą najlepsi ekonomiści i socjolodzy, którzy podejmują optymalne wybory dla całego społeczeństwa. Na taką dysktaturę jest nawet nazwa: scjentokracja. Niestety, biorąc pod uwagę naturę ludzką, to tylko teoria, która w praktyce ze względu na tzw. pokusę nadużycia, jest ryzykowna i może się przekształcić znów w system niewolniczy. W sumie trzeba stwierdzić, że jest dyktatura dobra i dyktatura zła. Podział ten jest podobny do tego podziału równości.

36 minut temu, radar napisał:

Dlatego to jest bezsens, nazywasz się jak chcesz, a poglądy masz w zależności "od potrzeb". Albo jesteś liberalny na prawo, albo na światopogląd, albo na kulturę, albo na wolnośc wypowiedzi, w zależności co tam dzisiaj "pasuje".

No to już wiesz, że się bardzo mylisz. Cieszę się, że wyprowadziłem cię z błędu.

37 minut temu, radar napisał:

Jak dla mnie nie, bo każdy może zmienić zdanie, może podjąć inną decyzję

P. S. Tak masz rację, zmieniłem zdanie. Jednak bym to więzienie zamienił na wysokie grzywny. Za gadanie szkodliwych rzeczy, powinno się płacić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, 3grosze napisał:

Chodzi o to, że tym którym nie żyło się dobrze (mających inne zdanie;)),  żyło się bardzo żle.

Były zdaje się monarchie, będące rodzajem dyktatury, gdzie nawet tym innym nie było najgorzej. Dla kontrastu, w afrykańskich republikach demokratycznych odmienne zdanie może kosztować też życie.

9 minut temu, mankomaniak napisał:

. Założyłeś z góry,

Założyłeś z góry, że ja zrównuję te systemy pomimo, że jasno napisałem, że zrównuje jedynie dyskusję na ich temat, w związku z czym odsyłam Cie do słów:

10 minut temu, mankomaniak napisał:

ostrości umysłu, czyli precyzji rozumowania

oraz

11 minut temu, mankomaniak napisał:

Po raz kolejny dowodzisz, że mam rację, że twój umysł ma problemy z ostrością. Albo po prostu nie czytasz wszystkiego razem

:)

Poziom odnoszenia się do innych świadczy jednak tylko o piszącym...

 

8 minut temu, mankomaniak napisał:

że ten podział na równość - nierówność jest uproszczony, bo jest równość dobra i zła.

 

12 minut temu, mankomaniak napisał:

W sumie trzeba stwierdzić, że jest dyktatura dobra i dyktatura zła

Czyli jednak, zależy od, nieistotne czyich, definicji :

8 minut temu, mankomaniak napisał:

ma racjonalne podstawy dobrobytu społeczeństwa.

Tylko kto zdefiniuje racjonalne  i dobrobyt? :)

Nie można pogodzic wszystkich jeśli chodzi o imponderabilia. Tyle. Dalsza dyskusja to teoretyzowanie (dla socjologóww sam raz)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
38 minut temu, radar napisał:

Tylko kto zdefiniuje racjonalne  i dobrobyt?

To już zostaw ekonomistom. Gdybyś miał jakąś wiedzę z tej dziedziny, rozumiałbyś, że są pewne statystyczne wskaźniki dobrobytu, jak HDI czy IHDI. Zapewne nie wiesz co to jest, więc ci pomogę http://hdr.undp.org/en/data

1901363258_2019-06-2915_26_37-hdr2018_technical_notes.pdf-AdobeAcrobatReaderDC.thumb.png.bd18662a9c91e0b5fb0775ecf7f22242.png

Edited by mankomaniak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mniej nieco abstrahując od rzeczywistości warto zapytać o odsetek aut z cofniętym licznikiem, odsetek społeczeństwa za kratami i takie tam w tym jednym z najuczciwszych narodów świata.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Przy ulicy Zagórz w Poznaniu archeolodzy odkryli potężny wał ziemny z czasów Mieszka I. Imponująca konstrukcja obronna ma aż 40 metrów grubości u podstawy i 11 metrów wysokości. Archeolog Antoni Smoliński jest zachwycony nie tylko rozmiarami wału, ale też faktem, że udało się odkryć jego cały przekrój i dotrzeć do dużych fragmentów drewna.
      Wał, złożony z drewna i ziemi, został obłożony też wzmacniającymi go kamieniami. Drewniane bale miały specjalne wchodzące w siebie wycięcia, dzięki czemu trudno było je rozsunąć.
      Antoni Smoliński przypomina, że w 1005 roku na Polskę najechały wojska cesarza Henryka II. Była to największa armia współczesnej Europy. Niemcy podeszli pod Poznań, jednak nie zdecydowali się na szturm. Szybko zawarli pokój z Bolesławem Chrobrym. To świadczy o potędze tego wału, mówi Smoliński.
      Naukowcy odkryli też pozostałości po bramie wjazdowej. Tam też natrafiono na zdrowe bale. Co więcej, zachowała się też kora, zatem po specjalistycznych badaniach możliwe będzie określenie daty i pory roku wycinki tych drzew.
      Nigdy wcześniej nie natrafiono w Polsce na tak duże fragmenty wału obronnego sprzed tysiąca lat.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W 2019 r. w Polsce przeszczepiono 1482 narządy – poinformowała w poniedziałek w Zabrzu dr Anna Pszenny z Poltransplantu. Od 1966 r., kiedy w Polsce przeprowadzono pierwszy przeszczep nerki, do końca ub.r. - przeszczepiono w sumie 34 872 narządy.
      To spore miasteczko i powód do dumy dla polskiego środowiska transplantologicznego – ocenił podczas poniedziałkowej konferencji w Zabrzu wicedyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca – jednego z czołowych w Polsce ośrodków transplantacyjnych – prof. Piotr Przybyłowski.
      Na koniec grudnia w rejestrze Poltransplantu było 1947 osób oczekujących na przeszczep narządów.
      Konferencja zorganizowana w Zabrzu związku z Ogólnopolskim Dniem Transplantacji, przypadającym 26 stycznia, była okazją do podsumowań i podziękowań m.in. dla pilotów Wojska Polskiego, od lat służących lekarzom pomocą w transporcie narządów do przeszczepu - oraz Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, transportującego pacjentów.
      W ocenie uczestników spotkania polska transplantologia stoi na dobrym poziomie, wciąż jednak mierzy się z wyzwaniami, przede wszystkim - zbyt małą liczbą dawców. Problemem jest też mała aktywność donacyjna wielu szpitali. Nawet nie we wszystkich spośród 388 placówek z potencjałem dawstwa jest koordynator, czyli pracownik odpowiadający za organizację procesu dawstwa narządów.
      Jednocześnie polska transplantologia notuje spektakularne sukcesy, jak przeszczepy twarzy przeprowadzone w Centrum Onkologii w Gliwicach przez zespół pod kierownictwem prof. Adama Maciejewskiego, czy przeprowadzony w marcu ubiegłego roku przez ten zespół we współpracy ze Śląskim Centrum Chorób Serca jednoczesny przeszczep narządów szyi i szpiku u ciężko poparzonego 6-letniego Tymka. Zabieg ten został ostatnio uznany za najlepszą operację rekonstrukcyjną na świecie w 2019 r. przez American Society for Reconstructive Microsurgery.
      Transplantologia to dziedzina medycyny, której sukces zależy w dużej mierze od akceptacji społecznej. Jeśli w społeczeństwie nie ma akceptacji dla idei dawstwa – zarówno od dawców zmarłych, jak i żywych – to nie będzie postępu – powiedział konsultant krajowy w zakresie transplantacji klinicznej prof. Lech Cierpka ze Szpitala im. A. Mielęckiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
      Mamy jeszcze dużo do zrobienia. Obecnie mamy w Polsce do czynienia z pewną stagnacją, nie ma wzrostu liczby przeszczepów. To jest trochę niepokojące, zwłaszcza że społeczeństwo się starzeje. Wciąż mamy takie OIOM-y, z których nie ma w ciągu roku ani jednego dawcy, choć według założeń na 1 łóżko OIOM-owe powinien przypadać 1 zmarły dawca rocznie – dodał.
      Województwo śląskie należy do krajowej czołówki, zarówno pod względem liczby pobrań, jak i osiągnięć ośrodków transplantacyjnych. W Śląskim Centrum Chorób Serca wykonano dotychczas 1347 przeszczepów serca. W tej placówce wykonuje się ich najwięcej, bo 48 proc. spośród wszystkich przeprowadzanych rocznie w kraju.
      W ŚCCS przeprowadzono też 223 przeszczepy płuc, w tym 58 transplantacji z powodu mukowiscydozy. Jak poinformował kierujący programem transplantacji płuc w ŚCCS dr hab. Marek Ochman, w 2019 r. wykonano w Zabrzu 36 transplantacji płuc. Najtrudniejsze jest leczenie tą metodą nie chorych na mukowiscydozę, ale na idiopatyczne tętnicze nadciśnienie płucne – takich transplantacji wykonaliśmy w mijającym roku 4 – poinformował.
      Zabrzańscy lekarze wykonali też w ub.r. pierwszą w Polsce udaną retransplantację obu płuc, konieczną z powodu przewlekłego odrzutu pierwszego przeszczepu. Kolejnym udanym przykładem współpracy śląskich ośrodków transplantacyjnych był pierwszy w Polsce jednoczesny przeszczep wątroby i obu płuc, przeprowadzony z sukcesem w Zabrzu przez lekarzy z ŚCCS i Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego im. A. Mielęckiego w Katowicach. Wcześniej na całym świecie wykonano jedynie ok. 80 takich zabiegów. Skomplikowaną, 14-godzinną operację przeprowadzono 11 września u 21-letniego pacjenta, mieszkańca woj. śląskiego, chorującego na mukowiscydozę. Choroba doprowadziła u niego do nieodwracalnego uszkodzenia płuc oraz ciężkich zaburzeń metabolicznych. Wielonarządowy przeszczep był dla niego jedyną szansą na przeżycie.
      Do krajowej czołówki należą też działające w woj. śląskim kliniczne ośrodki przeszczepiające rogówkę, działające w Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Katowicach i Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. św. Barbary w Sosnowcu. W ubiegłym roku wprowadzono też nowość - keraptoprotezy dla chorych, u których tradycyjne przeszczepy nie pozwalają przywrócić widzenia. Od ubiegłego roku tę nową procedurę finansuje NFZ. Przeszczepy to procedury nielimitowane i NFZ płaci za wszystkie wykonane transplantacje – przypomniał dyrektor śląskiego oddziału NFZ Piotr Nowak.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zgodnie z przewidywaniami IMGW w Polsce szybko rośnie ciśnienie atmosferyczne. Będzie ono najwyższe od wielu lat. Już w sobotę specjaliści przewidywali, że na Suwalszczyźnie może ono sięgnąć 1042 hPa, a na południowym-zachodzie może dojść nawet to 1048 hPa. Niektóre modele przewidywały wówczas, że sięgnie ono 1050 hPa. Tak wysokie ciśnienie zdarza się raz na kilka lat. Polski rekord padł w grudniu 1997 w Suwałkach, gdy zanotowano 1054 hPa.
      Wysokie ciśnienie atmosferyczne może spowodować u ludzi pogorszenie sprawności fizycznej i psychicznej. Działa ono pobudzająco, więc może nam być trudniej się skupić. Może tez nasilać dolegliwości bólowe, powodować pogorszenie samopoczucia, zwiększać zmęczenie i zdenerwowanie.
      Wysokie ciśnienie źle wpływa szczególnie na astmatyków. Co gorsza, przy słabym wietrze może dojść do większego gromadzenia się zanieczyszczeń przy powierzchni ziemi, przez co nasze drogi oddechowe będą dodatkowo podrażnione.
      Szczególną uwagę powinny do ciśnienia atmosferycznego przywiązywać osoby cierpiące na problemy z sercem. Zwiększa ono bowiem napływ krwi, przez co wzrasta ryzyko udaru mózgu. Dobrze jest więc kontrolować swoje ciśnienie tętnicze.
      Najnowsze pomiary ciśnienia, jakie podaje IMGW, pochodzą obecnie z godziny 14.oo. Najwyższe ciśnienie (na poziomie stacji pomiarowej) zanotowano wówczas w Szczecinie, gdzie wynosiło ono 1043 hPa. W Łebie było 1039 hPa, w Gorzowie Wielkopolskim zanotowano 1035 hPa, w Toruniu 1034 hPa, a w Warszawie i Wrocławiu po 1030 hPa.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W 2019 r. w polskich szpitalach przeprowadzono rekordową liczbę niemal 900 zabiegów przy użyciu robotów da Vinci – wynika z danych udostępnionych PAP przez firmę Synektik, dystrybutora tego systemu w naszym kraju. Polska chirurgia robotyczna wciąż jest jednak w powijakach.
      Pierwszy robot chirurgiczny da Vinci trafił do Polski już w 2010 r., ale robotyka chirurgiczna wciąż się w Polsce rozwija. Przełomowy był 2018 r., kiedy w polskich szpitalach uruchomiono pięć robotów operacyjnych da Vinci i przeprowadzono przy ich użyciu 60 zabiegów. Aż cztery aparaty zaczęto używać dopiero w czwartym kwartale tego roku, stąd tak duży wzrost zrobotyzowanych operacji w 2019 r.
      Rok 2019 zamykamy już z ośmioma systemami i niemal 900 przeprowadzonymi operacjami. Liczymy, że dynamika wzrostu zostanie utrzymana przez polski rynek chirurgii robotycznej także w 2020 roku – podkreśla Artur Ostrowski z firmy Synektik, która podsumowała skalę wykorzystania robotów. Zabiegi z udziałem systemu da Vinci przeprowadza się w Polsce zarówno w szpitalach prywatnych, jak i publicznych: we Wrocławiu, Warszawie, Poznaniu, Białymstoku, Krakowie, Wieliszewie i Siedlcach.
      Według eksperta zalety operacji z użyciem robota to niska utrata krwi, minimalizacja powikłań, mniejsze blizny pooperacyjne, co skraca rekonwalescencję i pobyt pacjentów w szpitalu. Wszystko to sprawia, że choć samo użycie robota pozostaje droższe niż klasyczna operacja, rozwój chirurgii robotycznej wiąże się dla całego polskiego systemu ochrony zdrowia z wymiernymi oszczędnościami – podkreślił Ostrowski.
      Na stosunkowo niedużą skalę wykorzystania robotów chirurgicznych w Polsce wskazuje raport „Rynek robotyki chirurgicznej w Polsce 2019. Prognozy na lata 2020-2023”, opracowany przez Upper Finance i PMR i opublikowany pod koniec 2019 r. Wynika z niego, że w USA przypada jeden robot chirurgiczny da Vinci na 100 tys. mieszkańców, w Europie jeden na 800 tys. mieszkańców, zaś w Polsce – jeden na aż 6,5 mln mieszkańców.
      Zdaniem Joanny Szyman z Upper Finance w kraju wielkości Polski powinno być około 40–50 robotów da Vinci. Biorąc pod uwagę stopień rozwoju rynku, sposób finansowania opieki zdrowotnej oraz warunki makroekonomiczne, do końca 2023 r. możemy się spodziewać w sumie około 30 instalacji - dodaje.
      W 2019 r. na świecie przeprowadzono około 1,25 mln operacji z wykorzystaniem niemal 5,5 tys. tego typu robotów. Najczęściej są one wykorzystywane w urologii, ginekologii, onkologii, bariatrii i chirurgii ogólnej, a ostatnio także w chirurgii klatki piersiowej oraz chirurgii głowy i szyi. Europejskim liderem w dostępie do robotyki medycznej są Niemcy, gdzie pracuje ponad 130 systemów da Vinci, oraz Włochy, gdzie jest ich ponad 120.
      Zdaniem analityków Upper Finance wykorzystanie robotów chirurgicznych w naszym kraju mogłoby wzrosnąć dzięki wprowadzeniu osobnego programu finansowania procedur z udziałem tych aparatów. Na razie nie ma takich możliwości, choć w 2017 r. Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji pozytywnie zaopiniowała refundację operacji robotycznych dla trzech wskazań: raka jelita grubego, raka gruczołu krokowego oraz raka błony śluzowej macicy.
      Zrobotyzowane operacje w naszym kraju są wykonywane prywatnie, w ramach grantów naukowych oraz usług finansowanych przez NFZ (jednak bez uwzględnienia dodatkowych kosztów związanych z eksploatacją robota). Najwięcej takich zabiegów dotyczy urologii, np. w usuwania guzów prostaty u mężczyzn.
      Zdaniem Artura Ostrowskiego poza finansowaniem kluczowy dla skutecznej i bezpiecznej implementacji tej technologii jest proces szkolenia operatorów. Systemy robotyczne pozostają przede wszystkim narzędziami w rękach wysoko wykwalifikowanych chirurgów.
      Potwierdza to Monika Stefańczyk z Pharma and Healthcare Business Unit Director w PMR. Twierdzi, że silnym hamulcem w całej opiece zdrowotnej zarówno prywatnej jak i publicznej są problemy z niewystarczającą liczbą wykwalifikowanej kadry medycznej. W przypadku zakupu robota świadczeniodawca nie może zapomnieć również o środkach związanych ze szkoleniem lekarzy i przygotowaniem kadry do obsługi tak skomplikowanego sprzętu. Warto zaznaczyć, że jest to również długotrwały proces – dodaje.
      Prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenia na Rzecz Robotyki Medycznej prof. Zbigniew Nawrat, główny konstruktor robota Robin Heart, który ma być wykorzystywany w operacjach serca, uważa, że roboty dają siłę słabszym, sprawność tam, gdzie brakuje jej ludziom. Robot da Vinci optymalizuje ruchy operatora poprzez eliminację naturalnego drżenia mięśni i poprawienie pola widzenia. To z kolei pozwala zawęzić obszar interwencji chirurgicznej, a precyzja nacięć sprawia, że sam zabieg jest mniejszym obciążeniem dla pacjentów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Polak zużywa średnio ok.160 kg opakowań rocznie; to mniej niż średnia w UE, ale zużycie stale rośnie – podał Polski Instytut Ekonomiczny. Branża opakowań będzie jednak musiała wkrótce zmierzyć się z nowymi regulacjami dotyczącymi recyklingu odpadów.
      W najnowszym wydaniu „Tygodnika Gospodarczego PIE” eksperci instytutu poinformowali, że w naszym kraju produkuje się ok. 6 mln ton opakowań rocznie. Sektor ten ma 3,4-proc. udział w całym przetwórstwie przemysłowym w Polsce – niemal dwukrotnie więcej niż średnia unijna.
      W Polsce dominują opakowania z tworzyw sztucznych (około 40 proc.), które składają się po połowie z opakowań elastycznych (torebki, folie itd.) i opakowań sztywnych (butelki, pudełka itd.). Opakowania z papieru to około 37 proc., metali lekkich – 12 proc., a szkła – około 10 proc. Głównymi odbiorcami opakowań są producenci żywności, którzy odpowiadają za wykorzystanie ponad 60 proc. opakowań, branża farmaceutyczna (7 proc. udział) i kosmetyczna (6 proc.). Pozostała część zapotrzebowania na opakowania pochodzi od producentów chemii gospodarczej i innych towarów przemysłowych – napisali eksperci PIE.
      Wprawdzie średnie zużycie opakowań w Unii Europejskiej na mieszkańca jest wyższe (ok. 180 kg) niż w Polsce (niecałe 160 kg), to jednak w ostatnich latach zużycie opakowań na potrzeby towarów sprzedawanych w Polsce rosło dynamicznie, o blisko 12 proc. w skali roku – podkreślił instytut.
      Eksperci zwrócili uwagę, że na dalszy rozwój branży opakowań wpływ będą miały nowe regulacje Unii Europejskiej, zmierzające do ograniczenia produkcji odpadów oraz maksymalizacji odzysku materiałów w europejskich gospodarkach. Do lipca 2020 r. powinny zostać uchwalone krajowe przepisy regulujące wdrożenie przepisów wynikających z Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/852 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych – czytamy.
      PIE szacuje, że zmiany najmocniej odczują producenci towarów plastikowych i jednorazowego użytku. Ograniczenie dotyczące zużycia wyrobów jednorazowych dotknie około 10 proc. wolumenu produkcji brutto, głównie małych i średnich firm. Natomiast podwyżki opłat za recykling, a w niektórych przypadkach także opłat pokrywających koszty sprzątania przestrzeni publicznej, czyli tzw. rozszerzona odpowiedzialność producenta (ROP), będzie jednym z największych wyzwań dla branży – ocenił PIE.
      Zdaniem ekspertów rozszerzona odpowiedzialność producenta powinna obniżyć popyt na opakowania, które trudniej poddać recyklingowi. W tym przypadku głównymi poszkodowanymi mogą być producenci opakowań plastikowych.
      Na dalszy rozwój branży opakowań istotny wpływ będą mieć też zmiany preferencji konsumentów. Z jednej strony, obserwuje się rosnące zainteresowanie ekologicznymi opakowaniami oraz ograniczeniem zużycia surowców. Z sondażu ARC Rynek i Opinia wynika, że 84 proc. Polaków deklaruje, że gdyby były dostępne produkty w opakowaniach zwrotnych, chętnie by z nich korzystali – napisano. Z drugiej jednak strony, zmieniający się model życia rodziny, rosnące dochody oraz zapotrzebowanie na dania gotowe, zwiększa popyt na opakowania.
      Instytut przywołał też raport „Rewolucja opakowań. Polscy producenci wobec zmian regulacji i preferencji konsumentów”, z którego wynika, że dostosowanie się branży opakowań do nowych przepisów UE będzie wymagało zdolności współpracy między podmiotami w całym łańcuchu dostaw.
      Zgodnie z przepisami UE producenci m.in. produktów w opakowaniach będą finansować zbieranie i zagospodarowanie odpadów opakowaniowych na poziomie znacznie wyższym niż ma to miejsce obecnie. Unijne regulacje wyznaczają też nowe cele dla ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych. Do 2025 roku kraje UE zobowiązane są zagospodarować w ten sposób 55 proc. odpadów, do roku 2030 – 60 proc., a do 2035 roku – 65 proc. Obecne przepisy zobowiązują państwa członkowskie do zagospodarowania (recyklingu i ponownego użycia) 50 proc. odpadów w roku 2020.
      Wyznaczono też cele dla recyklingu odpadów opakowaniowych. W odniesieniu do wszystkich opakowań, cel ten wyniesie 65 proc. do roku 2025 i 70 proc. do roku 2030. W przypadku opakowań z tworzyw sztucznych to odpowiednio: 50 i 55 proc., opakowań drewnianych: 25 i 30 proc., opakowań z metali żelaznych: 70 i 80 proc., aluminiowych: 50 i 60 proc., szklanych: 70 i 75 proc., a papierowych i kartonowych: 75 i 85 proc.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...