Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Im więcej pieniędzy jest w zgubionym portfelu, z tym większym prawdopodobieństwem znalazca odda go właścicielowi – takie wnioski płyną z badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetów w Zurichu, Michigan i Utah.

Klasyczne modele ekonomiczne przewidują, że przeciętny znalazca portfela zachowa go dla siebie, a im większa kwota pieniędzy, a więc im większa nagroda za nieoddanie portfela, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że zguba zostanie zwrócona.
Jednak najnowsze badania przeczą temu założeniu. Zostały one przeprowadzone w 355 miastach w 40 krajach. Badacze, którzy chcieli sprawdzić, co powoduje, że ludzie zwracają znaleziony portfel, pozostawili ponad 17 000 portfeli w takich miejscach jak recepcje banków, hoteli, muzeów, urządów pocztowych itp.

Gdy znajdujemy zgubiony portfel mamy do rozstrzygnięcia pewien dylemat. Z jednej strony kusi nas perspektywa zatrzymania pieniędzy, z drugiej włącza się altruistyczne myślenie o sytuacji człowieka, który portfel zgubił, z trzeciej zaś musimy rozważyć coś, co specjaliści nazywają "psychologicznym kosztem nieuczciwego zachowania się". Ten ostatni czynnik ma związek z faktem, że zatrzymanie zgubionego portfela jest zwykle postrzegane jako kradzież i znalazca, musi sobie z tym faktem poradzić i włączyć go do swojego własnego obrazu.

Naukowcom udało się wykazać, że troska o swój własny obraz powoduje, że ludzie zwracają portfele. Ludzie chcą postrzegać samych siebie jako uczciwych, nie jak złodziei. Zatrzymanie portfela oznacza, że musimy ponieść koszt psychologiczny związany z własnym wizerunkiem, mówi profesor Michel Marechal z Uniwersytetu w Zurichu. Co interesujące, im więce pieniędzy w portfelu, z tym większym prawdopodobieństwem nieoddanie zguby jest postrzegane jako kradzież, zatem zatrzymanie sobie portfela z dużą kwotą wiąże się z większym obciążeniem psychologicznym.

Portfele, które wykorzystano podczas eksperymentu, zawierały wizytówkę, listę zakupów, klucz oraz różna suma pieniędzy. Klucz ma wartość jedynie dla właściciela, nie dla znalazcy. Dlatego też, by zbadać wpływ czynnika altruizmu, w części portfeli nie było klucza. Okazało się wówczas, że portfele zawierające pieniądze, ale niezawierające klucza, były rzadziej zwracane, niż portfele zawierające  klucz i taką samą ilość pieniędzy. Na tej podstawie naukowcy stwierdzili, że altruizm jest drugim, chociaż mniej ważnym, czynnikiem, dla którego portfele są zwracane. Pierwszy jest wspomniana już chęć zachowania dobrego mniemania o sobie.

Profesor Adam Cohn z University of Michigan, wyjaśniając różnice, pomiędzy przypuszczeniami teorii ekonomicznych, a rzeczywistością stwierdził: "fałszywie zakładaliśmy, że ludzie są samolubni. Jednak w rzeczywistości własny obraz siebie jako osoby uczciwej jest dla ludzi ważniejszy niż krótkoterminowa korzyść ze znalezionych pieniędzy".

Badania wykazały również, że Polacy są jednymi z najuczciwszych narodów na świecie, a ponadto – w przeciwieństwie do niemal wszystkich innych badanych społeczeństw – niemal równie często zwracają portfel zawierający pieniądze, jak portfel bez pieniędzy.

W pierwszym kwartylu najbardziej uczciwych społeczeństw znaleźli się, w takiej właśnie kolejności, Szwajcarzy, Norwegowie, Holendrzy, Duńczycy, Szwedzi, Polacy, Czesi, Nowozelandczycy, Niemcy i Francuzi. W drugim kwartylu uplasowali się Serbowie, Australijczycy, Chorwaci, Hiszpanie, Rosjanie, Rumuni, Kanadyjczycy, Argentyńczycy, Izraelczycy, Portugalczycy. Trzeci kwartyl to Amerykanie, Brytyjczycy, Grecy, Włosi, Chilijczycy, Brazylijczycy, mieszkańcy RPA, Tajowie, Meksykanie i mieszkańcy Indii. Najgorzej wypadli mieszkańcy Turcji, Ghany, Indonezji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Malezji, Kenii, Kazachstanu, Peru, Maroko i Chin.

W każdym z badanych państw umieszczono w „zgubionych portfelach” kwotę  odpowiednią do siły nabywczej lokalnej pensji. W Polsce w eksperymencie z pieniędzmi było to 25 złotych, w eksperymencie z dużą kwotą pieniędzy było to 175 pln. W Polsce eksperyment prowadzono w Białymstoku, Bydgoszczy, Bytomiu, Częstochowie, Gdańsku, Gdyni, Gliwicach, Katowicach, Kielcach, Krakowie, Łodzi, Lublinie, Opolu, Poznaniu, Radomiu, Sosnowcu, Szczecinie, Toruniu, Warszawie i Wrocławiu. W miastach tych „zgubiono” w sumie 800 portfeli. Więcej (odpowiednio 802, 1132 i 1000) „zgubiono” jedynie we Francji, Wielkiej Brytanii i USA. Polski eksperyment był więc zakrojony na bardzo szeroką skalę.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak więc, warto w portfelu - obok pieniędzy i dokumentów - umieścić swój numer telefonu oraz jakiś niepotrzebny klucz. Mamy wtedy blisko 80% szans na odzyskanie zgubionego portfela.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, mankomaniak napisał:

Skoro taki uczciwy, to czemu wybiera najmniej uczciwych polityków do rządzenia?

hehe, zawsze znajdzie się sposób żeby nawiązać do polityki :P a w kwestii odpowiedzi na pytanie: bo nie da się podejmować dobrych decyzji bez informacji. Bez specjalistycznych studiów obywatel nie będzie miał pojęcia co się dzieje bo nie ma odpowiedniego (rzetelnego i wiarygodnego) systemu informowania np. dot. działań i skuteczności danych partii - ilościowo (klasyczne media są mocno "zaszumione" dezinformacją, można powiedzieć że to bełkot ;P). Ten problem dotyczy wszystkich krajów demokratycznych, różnica między nimi polega w zasadzie na bogactwie - duża ilość zasobów jest buforem który łagodzi konsekwencje złych decyzji (do pewnego stopnia i nie równo dla wszystkich ludzi oraz wszystkich decyzji oczywiście) + bogate społeczeństwa są generalnie inteligentniejsze więc nawet przy małej ilości informacji jest mniejsza szansa, że podejmą najgorszą możliwą decyzję (nie mówię że od razu najlepszą, albo nawet dobra, ale lepszą niż biedni ludzie z niskim IQ i słabą edukacją ). 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, mankomaniak napisał:

Skoro taki uczciwy, to czemu wybiera najmniej uczciwych polityków do rządzenia?

A gdzie mozna znaleźć  jakis ranking? Moze go nie znaja. Uczciwosc nie daje mocy rozpoznawania uczciwosci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, Afordancja napisał:

A gdzie mozna znaleźć  jakis ranking? Moze go nie znaja. Uczciwosc nie daje mocy rozpoznawania uczciwosci.

Słuszna uwaga (wiem, ze nie do mnie skierowana ;P). W takim razie sprostuje - mój komentarz dotyczył bardziej jakości polityki w sensie ogólnym, a nie stricte uczciwości. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
41 minut temu, Warai Otoko napisał:

bogate społeczeństwa są generalnie inteligentniejsze

Krótko mówiąc, bo są jednym z najgłupszych narodów - tak rozumiem wypowiedź.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, mankomaniak napisał:

Krótko mówiąc, bo są jednym z najgłupszych narodów - tak rozumiem wypowiedź.

za to ja nie rozumiem zupełnie :P Masz na myśli, że ja uważam, że Polacy są jednym z najgłupszych narodów? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 minuty temu, Warai Otoko napisał:

Masz na myśli, że ja uważam, że Polacy są jednym z najgłupszych narodów? 

Tak na boku, to Polska należy do OECD i zarazem najbogatszych krajów na świecie 

Zarabiając 27 000 rocznie (netto) w Polsce (uwzględniając siłę nabywczą) jest się w 10% najlepiej zarabiających na świecie.

Więc patrząc tą "miarą" jesteśmy jedni z najmądrzejszych ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 minuty temu, Afordancja napisał:

Tak na boku, to Polska należy do OECD i zarazem najbogatszych krajów na świecie 

(gdybym został źle zrozumiany ) ja nigdy nie twierdziłem że Polacy to kraj biedny (mam nadzieję że to nie wynika z moich wcześniejszych komentarzy...). Zgadzam się w pełni że pod kątem zasobów materialnych jesteśmy w czołówce, bo należymy do tzw. cywilizacji zachodu i już samo to oznacza, że należymy do światowej elity w sensie ilości posiadanych zasobów. 

Edited by Warai Otoko

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
6 minut temu, Warai Otoko napisał:

(gdybym został źle zrozumiany ) ja nigdy nie twierdziłem że Polacy to kraj biedny (mam nadzieję że to nie wynika z moich wcześniejszych komentarzy...)

Nie, nie, ja tylko uprzedziłem pomysły jak by ktoś chciał twierdzić, że my głupi i biedni ;)  biedni bo głupi czy głupi bo biedni itp.

Edited by Afordancja

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Afordancja napisał:

Nie, nie, ja tylko uprzedziłem pomysły jak by ktoś chciał twierdzić, że my głupi i biedni ;)  biedni bo głupi czy głupi bo biedni itp.

ok ;P 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 minuty temu, mankomaniak napisał:

Rule of Law:

Pytałem o ranking polityków aby móc słusznie wybrać. 

PS.
Może zgłaszają się u nas jakoś mniej uczciwi, może się zgłosisz?

Edited by Afordancja

Share this post


Link to post
Share on other sites
48 minut temu, Afordancja napisał:

Pytałem o ranking polityków aby móc słusznie wybrać. 

A Rule of Law to co to jest jak nie politycy? Kosmici?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
35 minut temu, mankomaniak napisał:

A Rule of Law to co to jest jak nie politycy? Kosmici?

uff, ciepło dzisiaj... no ok jestem uczciwym Polakiem, jak dzięki temu rankingowi mam dobrze wybrać, uczciwego Polaka na polityka? 

A wracając do Twojego pytania, aby już skrócić tę mękę podsumuję.

 

To, że Polacy wg. tego "testu" wypadają uczciwie nie oznacza, że

- potrafią wybrać najuczciwszych.

- politycy będą uczciwsi względem innych nacji bo nie są próbą losową

- nie oznacza, że poddani innym czynnikom takim jak np. władza, lobbing, inne będą uczciwsi niż inni

- i wiele innych. 

I wiele innych, chyba każdy logicznie myślący człowiek to ogarnia ;) (że tak pojadę pewnym typem argumentacji) 

 

Edited by Afordancja

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Afordancja napisał:

To, że Polacy wg. tego "testu" wypadają uczciwie nie oznacza, że

- potrafią wybrać najuczciwszych.

Jest jedno ale. Po 4 latach wyborcy powinni dobrze wiedzieć, że wybrali najmniej uczciwych. A po sondażach i ostatnich wyborach widać, że nadal wybierają takich. A więc moje pytanie jest sensowne. Wybierają najmniej uczciwych, choć sami są podobno uczciwi. Nie, jak dla mnie prawidłowe było stanowisko, że są głupim narodem. Dowodem na to jest rozbieżność w poparciach między naukowcami a nienaukowcami polskimi (https://drive.google.com/file/d/1a7yJwVPe4RGvy-WNO8u_6EWxPOSoT_Xr/view)

1218316452_2019-06-2618_06_04-Window.png.05f5ab42f3ee7ec3350ba71f53d0d967.png

Ponieważ naukowcy są statystycznie biorąc inteligentniejsi i mądrzejsi od nie-naukowców, to znaczy, że głupsi głosują na PIS, natomiast inteligentniejsi na Razem lub nie potrafią wybrać. 

W sumie paradoks zostaje rozwiązany: głupi, choć niby uczciwy naród, nie widzi swojej hipokryzji, bo jest po prostu za głupi na to. Ale jest jeszcze lepsze rozwiązanie - zamiast mówić uczciwy, powinno się powiedzieć "poczciwy". Taki poczciwy, prosty naród, do którego trzeba mówić prostym i emocjonalnym językiem, a jak jeszcze sypnie się im groszem... to nie jest uczciwość, to taka chłopska prostolinijność, poczciwość.

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
19 minut temu, mankomaniak napisał:

W sumie paradoks zostaje rozwiązany: głupi, choć niby uczciwy naród, nie widzi swojej hipokryzji, bo jest po prostu za głupi na to. Ale jest jeszcze lepsze rozwiązanie - zamiast mówić uczciwy, powinno się powiedzieć "poczciwy". Taki poczciwy, prosty naród, do którego trzeba mówić prostym i emocjonalnym językiem, a jak jeszcze sypnie się im groszem... to nie jest uczciwość, to taka chłopska prostolinijność, poczciwość.

No i widzisz rozwiązałeś zagadkę :D 

Uczciwość (zdefiniowaną tym testem,) nie ma związku z tym, kogo wybieramy na polityków (kryteria polityków a właściwie partii opierają się na innych zasadach i często właśnie na emocjach i na tym m.in. bazuje marketing polityczny) 

Temat można zamknąć :P

PS.
Nie upatruj się wyjątkowości Polaków w tym względzie, w każdym tak to działa. 

Edited by Afordancja
  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
Cytat

Po 4 latach wyborcy powinni dobrze wiedzieć, że wybrali najmniej uczciwych

Przyznam się że mam dylemat ostatnio na kogo głosować. To którzy są ci najbardziej uczciwi?

4 godziny temu, mankomaniak napisał:

natomiast inteligentniejsi na Razem

Czyli środowiska naukowe popierają partię która niemal jawnie nawiązuje do komunizmu, a w pełni jawnie do socjalistycznej redystrybucji. Ciekawe...
Z polską nauką rzeczywiście jeszcze nigdy tak źle nie było.
Aczkolwiek uczciwość lidera - dr Zandberga wydaje się być rzeczywiście mocną stroną Razem. Tu nie przeczę.
Tylko dlaczego miałbym głosować na uczciwego ale nie mądrego człowieka? To może od razu Kononowicz?

Edited by thikim
  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, thikim napisał:

Czyli środowiska naukowe popierają partię która niemal jawnie nawiązuje do komunizmu, a w pełni jawnie do socjalistycznej redystrybucji. Ciekawe...
Z polską nauką rzeczywiście jeszcze nigdy tak źle nie było.

A ty wiesz w ogóle co to ten komunizm? Czy z niezależnych, tvpis tylko słyszałeś? WIększość naukowców na świecie głosuje na lewicę, więc wg ciebie nigdy nie było tak źle w nauce, hah. Ale dobra, kończę, nie chcę już sobie obniżać IQ.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ja jak ja. Ale Ty chyba powinieneś chociaż pierwsze zdanie z wiki na ten temat przeczytać:

Cytat

Komunizm (od łac. communis – wspólny, powszechny[1]) – polityczna i ekonomiczna ideologia klasyfikowana jako utopijna[2], której celem jest utworzenie społeczeństwa pozbawionego ucisku i wyzysku klasowego, opartego na braku własności prywatnej, kolektywnej własności środków produkcji i wspólnotowym podziale dóbr

Jak już napisałem - są tu elementy Zandbergowe, ale jak podkreśliłem - w pełni to Zandberg opiera się na socjalizmie, więc jak już to powinieneś się do tego odnieść. Z tym że jak sam napisałeś: lewica - więc w zasadzie się już jasno określiłeś że socjalizm jest dobry.

 

10 minut temu, mankomaniak napisał:

WIększość naukowców na świecie głosuje na lewicę,

I świat to podobno piękne miejsce według lewicy :D - tylko ludzi za dużo, urzędników za mało, wolności za dużo, no i za dużo niektórzy zarabiają, itd.
BTW. Pewnie nie wiesz ale tvpis bardzo sobie chwali Razem. Ale skąd to masz wiedzieć - nie obniżysz sobie przecież IQ żeby to zrozumieć.

10 minut temu, mankomaniak napisał:

Ale dobra, kończę, nie chcę już sobie obniżać IQ.


BTW. To kolega może się pochwali wysokością swojego IQ. Ja mam ok. 130. Z wiekiem maleje :)
Teraz możesz zawsze napisać że masz 150 i z idiotą nie rozmawiasz :D

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, thikim napisał:

lewica - więc w zasadzie się już jasno określiłeś że socjalizm jest dobry.

Nie, pisałem już o tym i nie będę się powtarzał. Socjalizm to socjalizm, lewica to lewica, nie żadne w zasadzie. Gdyby to było to samo, to byłaby jedna i ta sama nazwa. Żeby skończyć z tymi bzdurami podam ci ogólny podział ideologii: macierz 2x2, oś pozioma - lewica i prawica. Oś pionowa - liberalizm i nie-liberalizm. Tak można podzielić partie:

- Początkowa Nowoczesna to liberalna lewica (obecnie to już przeszłość),

- SLD to nieliberalna lewica, Razem to skrajna nieliberalna lewica (praktycznie brak programu dla przedsiębiorców),

- Korwin to liberalna prawica,

- PIS to nieliberalna prawica

- PO to hybryda wszystkiego. Niby liberalne centrum, ale często nieliberalne, jak wprowadziło masę podatków - w zasadzie takie nie wiadomo co.

Gdy istniała jeszcze Nowoczesna, to była jedyna dobra opcja. Razem jest zbyt skrajne, zbyt niepewne dla przedsiębiorców.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja widywałem podobne macierze 2x2 tylko, że był w nich sam jeden liberalizm ale rozbijany na obyczajowy i gospodarczy. Czyli oś pionowa u Ciebie (liberalizm) to co co ja widywałem jako liberalizm gospodarczy, a oś pozioma to liberalizm obyczajowy? Podział na prawicę i lewicę wg Ciebie dotyczy tylko sfery obyczajowej?

A liberalizm to tylko (tak lub nie) w sferze gospodarczej?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
9 godzin temu, thikim napisał:

Ja mam ok. 130.

Dziwna wartość, bo zarzucanie Razem, że:

10 godzin temu, thikim napisał:

jawnie nawiązuje do komunizmu,

kończy się na 80 IQ.

 

 

10 godzin temu, thikim napisał:

Czyli środowiska naukowe popierają partię która niemal jawnie nawiązuje do komunizmu, a w pełni jawnie do socjalistycznej redystrybucji. Ciekawe...

Wykształciuchy podobnie jak reszta populacji, na polityce znają się tyle o ile.;)  Do PISu zraziła nieuczciwa i naiwna retoryka, do PO błędy gospodarcze, więc zostało Razem ze swoją mądrą, żeby nie powiedzieć, intelektualną:)  argumentacją. Nowoczesna miałaby w środowisku lepszy wynik, ale media zniszczyły jej wizerunek nadakcentowaniem pierd...ł.

27 minut temu, darekp napisał:

Podział na prawicę i lewicę wg Ciebie dotyczy tylko sfery obyczajowej?

No właśnie, jak jeszcze dołoży się ten wątek, to....:D

 

2 godziny temu, mankomaniak napisał:

Gdy istniała jeszcze Nowoczesna, to była jedyna dobra opcja.

Też mi żal.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
19 minut temu, 3grosze napisał:
46 minut temu, darekp napisał:

Podział na prawicę i lewicę wg Ciebie dotyczy tylko sfery obyczajowej?

No właśnie, jak jeszcze dołoży się ten wątek, to....:D

Nie załapałem, co masz na myśli po "to...", ale ja chciałem tylko uzgodnić jakąś wspólną terminologię. Taką, na którą wszyscy by się zgodzili... ;)

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dziesięć orłów przednich opuści tego lata gniazda w polskiej części Karpat. Tegoroczne lęgi można uznać za udane. Wychowało się znacznie więcej orłów niż przed rokiem – powiedział w czwartek PAP dr Marian Stój z Komitetu Ochrony Orłów.
      Młode orły z gniazd powinny wylecieć w drugiej połowie lipca. W ubiegłym roku w Karpatach gniazda opuściło tylko trzy orły. Natomiast rok wcześniej aż 16 osobników.
      W tym roku pogoda sprzyjała wysiadywaniu i wychowywaniu potomstwa. Nie było gwałtownych opadów deszczu, ani trwających przez wiele dni ochłodzeń – ocenił w rozmowie z PAP ornitolog.
      Orły przednie składają dwa lub jedno jajo w trzeciej dekadzie marca, wysiadywania trwa ok. 40 dni. W zdecydowanej większości przypadków odchowują tylko jedno pisklę; jeśli wykluje się dwa, to silniejsze z nich eliminuje słabszego osobnika. Rodzice nie ingerują w rywalizację potomstwa – zaznaczył dr Stój.
      W Polsce żyje ok. 35 par orłów przednich, najwięcej – ponad 30 par – w Karpatach, a przede wszystkim w Górach Sanocko-Turczańskich, Bieszczadach i Beskidzie Niskim. Poza Karpatami można je spotkać - choć zdecydowanie rzadziej – na Wybrzeżu Bałtyckim np. w Słowińskim Parku Narodowym oraz na Mazurach.
      Gniazda orłów przednich znajdują się w miejscach trudno dostępnych; w koronach wysokich drzew lub na półkach skalnych.
      Długość jego ciała przekracza 80 cm, a rozpiętość skrzydeł wynosi dwa metry.
      Żywi się głównie ssakami i ptakami. Poluje m.in. na zające, młode sarny, lisy, kuny, łasice, gronostaje, gryzonie, sowy, kruki, myszołowy. Czasami może też upolować kota domowego lub kurę. Orły przednie nie gardzą padliną. Jego ofiarami bywają również żmije i zaskrońce. Pikując w locie, ptaki osiągają prędkość do 160 km/godz.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      64 proc. Polaków podejmuje aktywność fizyczną przynajmniej raz w miesiącu. Skłaniają ich do tego przede wszystkim korzyści zdrowotne ruchu - taką motywację ma 43 proc. aktywnych fizycznie ankietowanych - wynika z badania MultiSport Index 2019, przeprowadzonego przez Kantar.
      W porównaniu z wynikami zeszłorocznej edycji badania widoczny jest wzrost – o 2 punkty procentowe – odsetka Polaków, którzy deklarują, że są aktywni fizycznie. W 2019 r. 64 proc. (62 proc. w 2018 r.) badanych osób po 15. roku życia oceniło, że przynajmniej raz w miesiącu podejmuje wysiłek fizyczny, uwzględniający czynności rekreacyjne, takie jak spacery czy jazda na rowerze. Wciąż jednak tylko połowa z tej grupy spełnia zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), ćwicząc przez co najmniej 150 minut w tygodniu.
      Z badania wynika też, że aż 36 proc. Polaków nie podejmuje żadnej aktywności fizycznej. W tej grupie aż 53 proc. stanowią osoby po 55. roku życia. Autorzy raportu, opracowanego na podstawie wyników badania, za pozytywny trend uważają to, że najczęstszą przyczyną podejmowania aktywności fizycznej przez Polaków jest zdrowie – taką odpowiedź wskazało aż 43 proc. badanych.
      WHO zaleca, żeby – dla uzyskania korzyści zdrowotnych - osoby dorosłe, tj. od 18. do 64. roku życia, podejmowały w tygodniu co najmniej 150 minut umiarkowanej lub 75 minut intensywnej aerobowej aktywności fizycznej.
      Do umiarkowanej aktywności fizycznej możemy zaliczyć m.in. jazdę na rowerze, z której korzysta 31 proc. aktywnych mieszkańców Polski, czy spacery wybierane przez 24 proc. - skomentował cytowany w informacji prasowej przysłanej PAP dr Janusz Dobosz z Narodowego Centrum Badania Kondycji Fizycznej AWF Warszawa. Jak dodał specjalista, zalecenie dotyczące minimalnej aktywności fizycznej – tj. 2,5 godziny tygodniowo w umiarkowanym ruchu – wypełnia co najwyżej 33 proc. spośród aktywnych Polaków.
      Tymczasem ruch jest jedną z najprostszych i łatwo dostępnych form profilaktyki chorób cywilizacyjnych, a także skutecznym lekiem na wiele z nich. Regularna i zgodna z zaleceniami aktywność fizyczna jest nie tylko metodą profilaktyki chorób cywilizacyjnych, ale także jednym z podstawowych sposobów leczenia zalecanych m.in. w celu obniżenia ciśnienia krwi i poprawy funkcji układu krążenia, zarówno dla ogółu społeczeństwa, jak i osób zmagających się ze rozpoznanym nadciśnieniem tętniczym - przypomniał specjalista medycyny sportowej dr hab. n. med. Ernest Kuchar z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Liczbę osób z nadciśnieniem tętniczym w Polsce szacuje się na ponad 10 mln.
      WHO ocenia, że brak ruchu jest czwartą przyczyną umieralności na świecie - za nadciśnieniem tętniczym, paleniem tytoniu oraz podwyższonym stężeniem glukozy we krwi - i odpowiada za 6 proc. zgonów. Z badań wynika, że godzina siedzenia skraca życie o prawie 21 minut. Jest to o 10 minut więcej, niż jeden wypalony papieros. Można zatem wyliczyć, że pracownik, który przy biurku spędza osiem godzin dziennie, w ciągu 40 lat pracy skraca swoje życie średnio o trzy lata.
      Zgodnie z szacunkami niedobór aktywności fizycznej może być współodpowiedzialny za 27 proc. zachorowań na cukrzycę i około 30 proc. przypadków choroby wieńcowej; odpowiada również za 21-25 proc. przypadków raka piersi czy jelita grubego.
      Regularny ruch może także opóźnić wystąpienie chorób związanych z wiekiem, takich jak pogorszenie funkcji poznawczych, otępienie starcze, czy choroba Alzheimera. U seniorów może złagodzić przebieg tych schorzeń.
      Regularny ruch wpływa zarówno na zdrowie, jak i na jakość życia seniorów, pozwalając im dłużej zachować samodzielność, sprawność fizyczną i umysłową. [...] Seniorzy korzystający z ruchu mogą poprawić m.in. koordynację, motorykę ciała i pracę mózgu - podkreślił dr Kuchar.
      Tymczasem w Polsce aktywni fizycznie są przede wszystkim reprezentanci młodego pokolenia od 15. Do 24. roku życia (80 proc.) i osoby uczące się (90 proc.). Ogólnie Polska z odsetkiem 64 proc. osób aktywnych fizycznie wciąż pozostaje poniżej europejskiej średniej. Według Eurobarometru 2017 średnia UE wynosi 71 proc. Wśród państw UE Polska zajmuje pod względem aktywności fizycznej szóstą lokatę od końca, wyprzedzając jedynie Portugalię, Maltę, Włochy, Rumunię i Bułgarię.
      Badanie MultiSport Index zostało przeprowadzone w styczniu 2019 r. na zlecenie firmy Benefit Systems w reprezentatywnej grupie - 1858 mieszkańców Polski.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W ubiegłą środę (12 czerwca) w Wiedniu ogłoszono listę eksperymentów, które w ramach współpracy Chin i ONZ znajdą się na pokładzie chińskiej stacji kosmicznej. Wśród dziewięciu przyjętych do realizacji projektów znalazł się eksperyment POLAR-2: Gamma-Ray Burst Polarimetry on the China Space Station. Projekt przygotowało konsorcjum z udziałem Narodowego Centrum Badań Jądrowych (NCBJ).
      Od ponad 50 lat naukowcy poprzez detektory umieszczone na satelitach, obserwują na niebie silne rozbłyski promieniowania gamma. Ich pochodzenie przez lata było tajemnicą, dziś wiąże się je z dwoma najbardziej energetycznymi typami eksplozji we Wszechświecie – zderzeniami gwiazd neutronowych bądź też gwiazdy neutronowej z czarną dziurą oraz z wybuchami hipernowych, kończącymi życie najmasywniejszych gwiazd. Wiemy, że podczas tych zjawisk uwalniana jest ogromna energia, jednak nadal nie całkiem rozumiemy, jakie procesy prowadzą do emisji najbardziej energetycznej części powstającego w ich trakcie promieniowania – wyjaśnia prof. Agnieszka Pollo, kierownik Zakładu Astrofizyki NCBJ. Sądzimy, że dużą rolę odgrywa pole magnetyczne układu będącego źródłem rozbłysku. Aby zbadać tę hipotezę, należy zebrać jak najwięcej informacji na temat polaryzacji docierającego do nas podczas rozbłysku promieniowania gamma. Kosmiczne promienie gamma są absorbowane przez atmosferę i nie docierają do powierzchni Ziemi, dlatego obserwacje rozbłysków gamma i ich polaryzacji trzeba prowadzić na przykład na stacji kosmicznej. Pierwsza współorganizowana przez nas misja POLAR, zrealizowana w 2016 r. na pokładzie chińskiego laboratorium kosmicznego Tiangong-2, zaobserwowała 55 rozbłysków, z których pięciu udało się zmierzyć polaryzację – uzupełnia prof. Pollo. Liczymy na to, że POLAR-2 dostarczy znacznie więcej znacznie bardziej szczegółowych informacji.
      Naukowcy i inżynierowie z Narodowego Centrum Badań Jądrowych uczestniczyli w pierwszym eksperymencie POLAR m.in. przygotowując elektronikę, prototypując plastikowe detektory scyntylacyjne i analizując zebrane dane. Dla eksperymentu POLAR-2 chcemy zaprojektować i zbudować układy elektroniczne odbierające dane bezpośrednio z detektora – opowiada mgr inż. Dominik Rybka z Zakładu Elektroniki i Systemów detekcyjnych NCBJ, współtwórca elektroniki wykorzystanej w 2016 r. Nasze układy wyposażymy w odpowiednie, stworzone u nas oprogramowanie. Zamierzamy także zaprojektować, zbudować i oprogramować elektronikę, która przygotuje do wysłania na ziemię sygnały odebrane wcześniej z detektorów. Kolejnym naszym zadaniem ma być budowa specjalnego zasilacza niskiego napięcia, zasilającego cały instrument.
      Polscy naukowcy będą również brać udział w analizie danych zebranych przez detektor.
      Poza NCBJ w skład konsorcjum POLAR-2 wchodzą: Uniwersytet Genewski, Max Planck Institute For Extraterrestial Physics oraz Instytut Fizyki Wysokich Energii Chińskiej Akademii Nauk.
      Naukowcy spodziewają się, że nowa aparatura zacznie zbierać dane w 2024 roku.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Sztuczna inteligencja, jako system samouczący się i samodzielnie podejmujący decyzje, nie mieści się w ramach dotychczasowych, obowiązujących w Polsce, zasad prawnych. Należy podjąć w tej kwestii pilne kroki - przekonuje prawnik, prof. Marek Świerczyński.
      W ocenie ekspertów komputery nadal działają wolniej niż ludzki mózg. Natomiast w ostatnich latach prace nad zaawansowanymi systemami sztucznej inteligencji (AI) przyspieszyły w zaskakującym tempie. Tworzone przez ekspertów algorytmy powodują, że systemy te są w stanie same się uczyć i wcielać w życie czasem trudne do przewidzenia decyzje. Niesie to wyzwania związane z prawem.
      Obowiązujące przepisy zostały stworzone z myślą o człowieku. Jednak algorytmy sztucznej inteligencji stały się już zdolne, na przykład, do samodzielnego zawierania umów - opowiada w rozmowie z PAP prawnik i konsultant Rady Europy w dziedzinie nowych technologii, prof. Marek Świerczyński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
      Ekspert twierdzi, że systemy AI są w stanie wyrządzić szkody. Ponadto sztuczna inteligencja zaczęła tworzyć dobra intelektualne. To wszystko rodzi konsekwencje natury prawnej.
      Stąd pojawiły się postulaty przyznania AI podmiotowości prawnej, uznania jej za tzw. elektroniczną osobę prawną - opowiada. Czy taki kierunek jest słuszny? Czy to sama AI powinna brać odpowiedzialność za swoje czyny i decyzje?
      Zasadniczym wyzwaniem prawnym jest dookreślenie podmiotu odpowiedzialnego. Użytkownik, wytwórca systemu AI, producent oprogramowania, osoba wprowadzająca dany system AI do obrotu – to podmioty, które mogłyby ponieść odpowiedzialność. Próby przypisania odpowiedzialności samej AI nie wydają się być jednak prawnie racjonalne i efektywne - mówi prof. Świerczyński. I dodaje, że taki kierunek prawodawstwa należy interpretować, jako próbę uniknięcia odpowiedzialności przez twórców AI.
      W ocenie prof. Świerczyńskiego Polska nie jest przygotowana pod względem prawnym do coraz bardziej zaawansowanych systemów AI. Przepisy już teraz wymagają dostosowania. AI jako system samouczący się i samodzielnie podejmujący decyzje mające określone konsekwencje prawne nie mieści się w ramach dotychczasowych zasad prawnych, dotyczących umów czy odpowiedzialności odszkodowawczej - uważa prawnik. I dodaje, że brak dostosowania prawa będzie prowadzić do pogorszenia sytuacji osób poszkodowanych przez działania AI.
      Kluczowe jest - według eksperta - prowadzenie działań legislacyjnych od razu w wymiarze międzynarodowym, tak aby przepisy prawne były spójne ze sobą w różnych krajach.
      Dlatego ważne są prace dostosowawcze prowadzone na forum Rady Europy, w których biorę udział jako konsultant. 17 maja br. na konferencji w Helsinkach Komitet Ministrów Rady Europy postanowił o rozpoczęciu pracy nad konwencją o sztucznej inteligencji - informuje prof. Świerczyński. Kwestie te były również przedmiotem dyskusji na konferencji w Warszawie (pt. "Prawo i sztuczna inteligencja") zorganizowanej 27 maja br. przez UKSW oraz Instytut Badawczy - Ośrodek Przetwarzania Informacji (IB - OPI).
      Ze względu na brak jednolitych regulacji prawnych związanych z AI sprawy sądowe rozpatrywane są w różny sposób w zależności od kraju. Interesującą kwestią jest, na przykład, rozstrzyganie o odpowiedzialności za szkodę spowodowaną przez autonomiczne samochody.
      W Polsce odpowiedzialny będzie posiadacz pojazdu na zasadzie ryzyka. Producent czy autor systemów sterowania, w tym opartych na AI, będzie z odpowiedzialności zwolniony - wyjaśnia ekspert. Jednak jego zdaniem utrzymanie tych zasad nie jest prawidłowe.
      Krąg osób, odpowiedzialnych podmiotów powinien ulec poszerzeniu, zależnie od rodzaju AI i jej wpływu na wypadek - uważa ekspert.
      Co ciekawe, tworzone przez AI teksty czy piosenki nie podlegają ochronie prawnej. Zasada jest taka, że twórcą może być tylko człowiek. I tak powinno pozostać. Można ewentualnie dopuścić ochronę takich utworów na podstawie prawa autorskiego, za podmiot praw autorskich uznając osobę fizyczną lub prawną, która zainicjowała ich stworzenie przez AI - mówi prawnik. I wskazuje, że takie rozwiązania przyjęto m.in. Wielkiej Brytanii i Nowej Zelandii.
      Komitet Współpracy Prawnej Rady Europy zajmuje się obecnie kwestią wykorzystania AI w sądownictwie. Przygotowuje on wytyczne w tej kwestii dla państw członkowskich.
      W projektowanych wytycznych przyjmujemy, że algorytmy mają przede wszystkim ułatwiać pracę sędziom, ale ich nie zastąpią. Przykładowo AI może być przydatna przy przygotowywaniu tych fragmentów rozstrzygnięcia, które mają charakter bardziej techniczny - wskazuje ekspert. Sztuczna inteligencja mogłaby ewentualnie zastąpić arbitrów.
      Dotyczyłoby to prostszych spraw, w których wyrok zostaje wydany na podstawie dokumentów, np. faktur, a które wymagają szybkiego rozstrzygnięcia - mówi.
      Zdaniem prof. Świerczyńskiego pomarzyć możemy o superobiektywnej AI. Algorytm, na podstawie którego będzie ona działać, oparty będzie o różnego rodzaju dane, które nie zawsze muszą być wiarygodne.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Niemal połowa Polaków wywodzi się z żeńskiej linii genetycznej Helena, nazwanej tak od imienia jednej z „pramatek Europy”. Linia ta występuje najczęściej w Europie Zachodniej, a szczególnie w Hiszpanii i w Portugalii.
      Najnowsze badania Pracowni Biobank Katedry Biofizyki Molekularnej Uniwersytetu Łódzkiego wykazały, że populacja polska, podobnie jak europejska, pochodzi od siedmiu głównych żeńskich linii genetycznych (haplogrup). W książce prof. Bryana Sykes’a linie te zostały umownie określone jako „pramatki Europy”: Urszula, Xenia, Helena, Katarzyna, Tara, Velda oraz Jaśmina.
      Poziom zróżnicowania populacji polskiej jest niski i jest ona dosyć jednorodna pod względem genetycznym. Najwięcej Polaków – ok. 43 proc. – wywodzi się z linii genetycznej zwanej Heleną – wynika z badania łódzkich naukowców, którzy wyniki swojej pracy opublikowali w prestiżowym czasopiśmie European Journal of Human Genetics.
      Badania Pracowni Biobank UŁ dotyczyły określenia różnorodności mitochondrialnego DNA, czyli dziedziczonego po linii żeńskiej w populacji polskiej. Ich celem było określenie udziałów poszczególnych linii genetycznych mtDNA w populacji, a także zobrazowanie genetycznych powiązań między Polakami.
      Dr Justyna Jarczak z Pracowni Biobank UŁ przypomina, że w DNA zapisana jest informacja nie tylko o tym jak wyglądamy i jak funkcjonuje nasz organizm, ale też o naszych przodkach. Możemy dowiedzieć się, z jakiej linii genetycznej, a w uproszczeniu, jakiej grupy pierwszych mieszkańców Europy się wywodzimy.
      Warto podkreślić, że za pomocą mitochondrialnego DNA możemy określić żeńską linię genetyczną, ponieważ ten rodzaj DNA jest przekazywany prawie wyłącznie przez kobiety. Co więcej, zmiany zachodzą w nim bardzo rzadko a więc możemy cofnąć się w czasie o wiele pokoleń, do czasów bardzo odległych – dodaje dr Jarczak.
      Badania łódzkich naukowców po raz pierwszy zostały przeprowadzone na tak licznej grupie osób (5852) reprezentujących wszystkie województwa i zdecydowaną większość powiatów. Dodatkowo zastosowano podział na tak zwane klastry, które mniej lub bardziej odpowiadały regionom geograficznym czy regionom etnograficznym. To pozwoliło nałożyć wyniki różnic genetycznych na tło historyczne i kulturowe.
      Wiadomo, że 95 proc. dzisiejszych Europejczyków pochodzi z siedmiu żeńskich linii genetycznych.
      Z badań łódzkiego Biobanku wynika, że najwięcej Polaków – ok. 43 proc. – wywodzi się z linii genetycznej H (Helena). Występuje ona najczęściej w Europie Zachodniej, a najwyższe frekwencje tej haplogrupy są obserwowane w Hiszpanii i Portugalii. Z kolei na północnych krańcach Europy, wśród Lapończyków, występuje ona z bardzo niską częstością – od 0 do 7 proc. Uważa się, że pierwsze grupy ludzi należące do tej linii genetycznej pojawiły się w Europie ok. 20 tys. lat temu na terenach południowej Francji – dodała badaczka.
      Inne dość częste linie genetyczne w Polsce to U (Urszula) - ok. 20 proc. oraz J (Jaśmina) - ok. 10 proc.
      Haplogrupa U jest najstarszą linią genetyczną mtDNA zidentyfikowaną na terenie Europy. Jej pierwsze ślady pochodzą sprzed 45 tys. lat z terenów dzisiejszej Grecji. Haplogrupa J natomiast pojawiła się w Europie stosunkowo niedawno – ok. 8 tys. lat temu. Najwyższe częstości występowania obserwowane są na Bliskim Wschodzie i na Bałkanach i tam prawdopodobnie pojawiła się na naszym kontynencie po raz pierwszy – wyjaśniła dr Jarczak.
      Pozostałe linie genetyczne występują już rzadziej: T (Tara) – 9 proc., HV – 4,5 proc. (jedna z haplogrup, występująca m.in. w Europie i na Bliskim Wschodzie), K (Katarzyna) – 4 proc.; W – 2,4 proc., I – ok. 2 proc. oraz V (Velda) – 1 proc.
      W polskiej populacji zdarzają się też haplogrupy rzadkie wskazujące na udział linii genetycznych pochodzenia innego niż europejskie. Są to haplogrupy pochodzenia azjatyckiego (C, D, R, A, G, Z, B, F) oraz afrykańskiego (N, L, M). Jednak ich frekwencja w populacji jest bardzo niska i nie przekracza 1 proc.
      Po raz pierwszy naukowcy przedstawili także rozkład haplogrup mtDNA z podziałem na regiony Polski. Wyniki badań wskazują, że poziom zróżnicowania w obrębie populacji polskiej jest niski, a sama populacja polska dosyć jednorodna pod względem genetycznym.
      Zaobserwowano jednak, że mieszkańcy niektórych regionów geograficznych naszego kraju wykazują pewne zróżnicowanie genetyczne. Zwłaszcza województwo łódzkie i świętokrzyskie różnią się od średniej populacji polskiej.
      Zróżnicowanie to można wyjaśnić historią procesów demograficznych w Polsce, takich jak przesiedlenia i migracje ludności lub relatywnie słabsza urbanizacja i wyższy wskaźnik zatrzymania ludności wiejskiej w niektórych regionach – dodała dr Jarczak.
      Pracownia Biobank Uniwersytetu Łódzkiego prowadzi badania naukowe z zakresu genetyki człowieka z wykorzystaniem metod biologii molekularnej. Posiada kolekcję próbek DNA pozyskanych od prawie 10 tys. ochotników z całej Polski. Połączenie najnowocześniejszych technik molekularnych z możliwością wykorzystania próbek z danej populacji pozwala na prowadzenie badań z zakresu genetyki populacyjnej.
      Za pomocą badań populacyjnych możemy na przykład oceniać stan zdrowia ludzi z danego terenu, możemy sprawdzać wpływ różnych czynników na występowanie chorób, a tym samym wpływać na rozwój profilaktyki i leczenia chorób cywilizacyjnych – wyjaśnił dr Dominik Strapagiel, kierownik Pracowni Biobank.
      Badania populacyjne umożliwiają także prześledzenie historii danej populacji. Dzięki wynikom takich badań możemy poznać jej strukturę genetyczną czy też pokusić się o wskazanie ważnych momentów w istnieniu danej populacji, które znajdują odzwierciedlenie w genach – podsumował dr Strapagiel.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...