Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Niektóre krannogi, szkockie sztuczne wyspy, są starsze od Stonehenge

Recommended Posts

Archeolodzy odkryli, że niektóre szkockie krannogi (ang. crannog), czyli budowane na jeziorach sztuczne wyspy, są o wiele starsze niż sądzono. Dotąd uważano, że zaczęto je budować w epoce żelaza, ale datowanie radiowęglowe materiałów z 4 stanowisk z Hebryd Zewnętrznych wskazało na neolit - ok. 3640-3360 cal. BP (cal. BP to lata kalendarzowe przed rokiem 1950). To zaś oznacza, że krannogi powstawały jeszcze przed wzniesieniem Stonehenge.

Badania krannogów przeprowadzili doktorzy Duncan Garrow z Uniwersytetu w Reading i Fraser Sturt z Uniwersytetu w Southampton.

Po odkryciach byłego nurka marynarki królewskiej Chrisa Murraya, który m.in. na dnie jeziora Arnish znalazł dobrze zachowaną neolityczną ceramikę, Garrow i Sturt postanowili opisać cechy wysepek czy kontekst archeologiczny materiału znalezionego w jeziorach wokół nich.

Archeolodzy zajęli się m.in. badaniami podwodnymi i wykopaliskami. Chcieli w ten sposób zdobyć ostateczne dowody na budowanie sztucznych wysp w neolicie.

Naukowcy, których artykuł ukazał się w piśmie Antiquity, podkreślają, że utworzenie krannogów wymagało olbrzymiego wysiłku. Na dnie jezior trzeba było usypać sterty głazów, a w przypadku stanowiska z Loch Bhorgastail wybudowano nawet kamienną groblę.

Garrow i Sturt podejrzewają, że inne krannogi ze Szkocji oraz Irlandii także mogą być neolityczne.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas budowy kompleksu apartamentów w Mikołajkach odkryto ciekawe stanowisko archeologiczne. Natrafiono na ślady osady z okresu neolitu oraz z okresu wpływów rzymskich. Archeolodzy wspominają też o nekropoliach z różnych czasów. W 60 grobach odkryto szczątki ok. 100 ofiar dżumy z XVIII w. (z ok. 1710-1711 r.). Nieopodal pochówków po dżumie - prawdopodobnie do początku XIX w. - grzebano kolejnych zmarłych.
      Odkrycie podczas budowy kompleksu apartamentów
      Robotnicy przypadkowo natknęli się na ludzkie szczątki. Decyzją Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Olszytnie (delegatura w Ełku) budowę wstrzymano. Prace interwencyjne rozpoczęła Fundacja Dajna im. Jerzego Okulicza-Kozaryna. Badania archeologiczne przyniosły sporo ciekawych odkryć.
      Jak napisano na profilu miasta Mikołajki na Facebooku, najstarsze artefakty to fragmenty naczynia glinianego z okresu neolitu, czyli sprzed ok. 4 tys. lat. Znaleziono także zabytki z okresu wpływów rzymskich – wśród nich [niebieski] paciorek szklany oraz pozostałości naczynia ceramicznego (ok. IV w.).
      Wiceprezes Fundacji Dajna Agnieszka Jaremek powiedziała PAP-owi, że można przypuszczać, że miejsce to wybrano na lokalizację osad ze względu na bliskość jeziora i ukształtowanie terenu. Szacuje się, że w okresie wpływów rzymskich (kultura bogaczewska) osada zajmowała 30-50 arów.
      Nekropolie z różnych czasów
      W relacji miasta Mikołajki ujawniono, że najstarsze ludzkie szczątki związane są z ludnością kultury bogaczewskiej (ok. V w.). Z początku XVIII w. pochodzi cmentarz ofiar dżumy. W źródłach pisanych są wzmianki, że zabrakło wówczas miejsc na cmentarzu przy kościele i dlatego zmarłych chowano przy drodze na Mrągowo. Wszystko wskazuje na to, że odkryliśmy to miejsce - podkreśliła Jaremek. Wiele grobów kryje całe rodziny - zarówno dorosłych, jak i dzieci - dodała.
      Później - prawdopodobnie do początku XIX w. - w pobliżu tych grobów chowano następnych zmarłych. Pochówki te są inne niż ofiar dżumy, mniej uporządkowane, wielowarstwowe.
      W sumie do tej pory odkryto 150 szkieletów. Zostaną one zbadane. Następnie zostaną pochowane, prawdopodobnie we wspólnym grobie. Joanna Sobolewska, kierowniczka ełckiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Olsztynie, stwierdziła, że kwestia wyboru miejsca takiego grobu to sprawa przyszłości.


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na terenie „niemieckiego Stonehenge” odkryto ślady rozległego osadnictwa, których obecność wskazuje, że miejsce to mogło wyglądać nieco inaczej, niż dotychczas sobie wyobrażano. Ringheiligtum Pömmelte to późnoneolityczny krąg pochodzący z III tysiąclecia przed Chrystusem.
      Krąg został odkryty w 1991 roku na zdjęciach lotniczych w pobliżu wsi Pömmelte w Saksonii-Anhalt. Składa się z siedmiu kręgów palisad, rowów i wałów, w których umieszczone były drewniane pale. Zdaniem archeologów Ringheiligtum Pömmelte było obserwatorium astronomicznym i centrum rytualnym.
      Podczas wcześniejszych wykopalisk znaleziono tam m.in. poćwiartowane zwłoki kobiet i dzieci, z których część nosiła ślady poważnych urazów czaszki i żeber, do jakich doszło przed śmiercią. Nie wiadomo, czy to ofiary konfliktu międzygrupowego czy rytuałów religijnych.
      Dotychczas sądzono, że było to sezonowe miejsce rytuałów, odbywania świąt oraz pochówków. Nie przypuszczano jednak, że ktokolwiek w pobliżu mieszkał.
      W maju 2021 roku rozpoczęły się tam wykopaliska, w czasie których znaleziono pozostałości po 2 budynkach, 2 pochówki i 20 dodatkowych rowów. Gdy poszerzono zakres wykopalisk, odkryto kolejne pochówki oraz... pozostałości ponad 80 domostw. W sumie znaleziono 130 miejsc, w których mogli mieszkać ludzie.
      Struktury mieszkalne pochodzą z różnych czasów. Wiek niektórych, powstałych ok. 2800 roku p.n.e. odpowiada okresowi budowy kręgu, a domostwa wykazują cechy charakterystyczne dla kultury pucharów dzwonowatych. Większość domów została zbudowana przez przedstawicieli kultury unietyckiej ok. 2200 p.n.e.
      Wykopaliska potrwają do października. Naukowcy mają nadzieję, ze lepiej zrozumieją kontekst społeczny i religijny kultury unietyckiej oraz uda im się określić związek pomiędzy osadą a rytualnym kręgiem.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Badania neolitycznych narzędzi przyniosły kolejne dowody na to, że już na początku neolitu istniał podział pracy ze względu na płeć. Do takich wniosków doszła Alba Masclans z hiszpańskiej CSIS (Consejo Superior de Investigationes Ciencificas – Wyższa Rada Badań Naukowych) i jej koledzy, którzy przeanalizowali ponad 400 narzędzi z tamtego okresu.
      Nasza praca pokazuje, jak ważne jest włączenie kwestii podziału pracy ze względu na płeć do badań nad przejściem z paleolitu do neolitu oraz uwzględnienie społecznych implikacji tego zjawiska. U początków neolitu w Europie, gdy migracje doprowadziły do rozpowszechnienia się uprawy roślin i hodowli zwierząt, pojawiły się nowe rodzaje prac i odpowiednie narzędzia, czytamy w artykule A sexual division of labour at the start of agriculture? A multi-proxy comparison through grave good stone tool technological and use-wear analysis opublikowanym na łamach PLOS ONE.
      Naukowcy przeanalizowali 441 kamiennych narzędzi znalezionych w grobach z początków neolitu. Zbadali je pod kątem zużycia, co pozwoliło na stwierdzenie, w jaki sposób były używane. Badali też kontekst, w jakim je znaleziono, czyli np. płeć osób, z którymi narzędzia pochowano, przeprowadzili badania izotopowe pozwalające poznać dietę i miejsce przebywania tych osób w różnych okresach życia. Wyniki badań zostały następnie poddane analizie statystycznej, która ujawniła istnienie znaczącej korelacji pomiędzy zebranymi informacjami.
      Nasze dane wskazują, że mężczyźni byli grzebani z kamiennymi narzędziami używanymi do pracy w drewnie, polowania, zabijania zwierząt hodowlanych oraz do przemocy międzyludzkiej. Kobiety zaś chowano z narzędziami do obróbki skóry zwierząt. Zauważyliśmy też różnice wzdłuż osi wschód-zachód, od Słowacji po Francję. Sugeruje ona, że podział pracy ze względu na płeć – a przynajmniej symboliczna funeralna manifestacja tego podziału – zmieniał się, w miarę rozprzestrzeniania się rolnictwa na zachód.
      Naukowcy od dawna spierają się o to, jak u zarania rolnictwa w czasie europejskiego neolitu kształtował się i zmieniał podział pracy ze względu na płeć oraz jaki wpływ miał on na organizację społeczną.
      Hiszpańscy naukowcy skupili się głównie na badaniach przedstawicieli kultury ceramiki wstęgowej rytej. Była to pierwsza w pełni neolityczna kultura w Europie Środkowej. Analizowali narzędzia znalezione na terenie Słowacji, Czech, Niemiec i Francji.
      Narzędzia w grobach nie muszą odpowiadać codziennym zajęciom za życia, ale pokazują sformalizowany symboliczny kontekst po śmierci. Mężczyźni są więc powiązani z narzędziami używanymi do zabijania zwierząt hodowlanych, pracy w drewnie, polowania i prawdopodobnie przemocy między osobami. Uderzający jest fakt, że ślady przemocy są w tej kulturze częściej widoczne na szkieletach dorosłych kobiet i osób młodych, podczas gdy nasze dane wskazują, że użytkownikami broni byli dorośli mężczyźni. W przeciwieństwie do mężczyzn, kobiety nie są zbyt często chowane z narzędziami, a w tych rzadkich przypadkach, gdzie znajdujemy narzędzia, są to takie, które były używane do pracy ze skórami i tkankami miękkimi zwierząt.
      Naukowcy zauważyli też, że narzędzia wykorzystywane przez kobiety były innego kształtu niż te używane przez mężczyzn. Bardziej przypominały narzędzia używane przez osoby nastoletnie. Różnicę tę można tłumaczyć albo przeznaczeniem narzędzi, albo normami społecznymi, które nakazywały różny sposób produkcji narzędzi w zależności od płci użytkownika.
      Nasze badania wskazują, że – przynajmniej w pewnym zakresie – podział pracy ze względu na płać może mieć swoje korzenie w kolonizacji Europy przez rolników, podsumowują autorzy badań.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W połowie marca br. do Działu Archeologii Muzeum w Raciborzu dotarła wiadomość, że na polu uprawnym w rejonie Starej Wsi (najstarszej dzielnicy Raciborza) rolnik znalazł ludzkie kości. Niezwłocznie podjęto działania, które miały zabezpieczyć odkryte szczątki. Jak podkreślono w komunikacie Muzeum, okazało się, że są to fragmenty całego pochówku, znajdującego się bardzo płytko (ok. 30 cm) poniżej poziomu terenu. Tak płytkie usytuowanie mogiły wiąże się z postępującą erozją stoku, która powoduje odsłanianie znajdujących się pierwotnie dużo głębiej pochówków.
      Podjęto decyzję o eksploracji mogiły. Dzięki temu ustalono, że kościec był ułożony na prawym boku ze zgiętymi rękoma, podkurczonymi nogami i twarzą skierowaną na wschód. Specjaliści podkreślają, że jest to charakterystyczne dla pochówków z okresu neolitu oraz wczesnej epoki brązu. Podczas prac polowych wydobyto kości nóg.
      Poniżej i obok opisywanego grobu odkryto następne 2 pochówki (tu także stwierdzono ułożenie na boku). Fakt ten wskazuje, że natrafiono na pozostałości cmentarzyska. W tej sytuacji można uznać, że opisywane pochówki mogą stanowić część grobu zbiorowego. Podjęto decyzję o odłożeniu dalszej eksploracji do zakończenia sezonu prac rolniczych. Pochówki zostały zabezpieczone, a kolejne prace badawcze przeprowadzone zostaną jesienią tego roku.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...