Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Zostało 21 lat do katastrofy. Australijski raport klimatyczny to dzwonek alarmowy

Recommended Posts

3 minuty temu, Afordancja napisał:

Sił mi nie brak, nie wiem skąd tak  (kolejny) mylny wniosek ;) 

Obserwacja. Takie fizyczne zboczenie. :)

1 minutę temu, Afordancja napisał:

to jest argument? odnośnie ludzkości i nie posiadania możliwości? ;)

Skoro wątpisz w statystykę, globalną... Cóż. Powodzenia w serwerowni. :D

Wiesz, że niektórzy przy serwerach gonią w piętkę? Dopowiem, że to niewdzięczne Niemcy spowodowały, że tak sobie jeszcze piszemy. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Szedar napisał:

No tak. Serwerów temperatura nie dotyczy. Żenada.

A kto tak powiedział? ;) (widzisz jak łatwo się czepiać)

Brak argumentów i już wymyślasz rzeczywistość? (widzisz,  jak nadęty styl jest irytujący)

Chodzi mi o tak prostackie rozumowanie ludzi którzy się nie znają i "o ho, czekam na stronę, pewnie temperatury zabiły serwery to jest argument w rozmowie"  (wkurzający jestem nie? ;) )

3 minuty temu, Szedar napisał:

Skoro wątpisz w statystykę, globalną... Cóż. Powodzenia w serwerowni.

To twój trawnik to statystyka globalna? Czy znów coś sobie wymyśliłeś, że nie wierzę w statystykę globalną? oj, wymyślanie to zły znak w dyskusji ;) 

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Afordancja napisał:

A kto tak powiedział?

Ok. Skoro tak wskazujesz ARGUMENTY... :D

Przy okazji powiem: też pierdzę :D

2 minuty temu, Afordancja napisał:

Brak argumentów i już wymyślasz rzeczywistość?

To tylko Twoja nadinterpretacja. :)

Wskaż jaką wymyśliłem rzeczywistość? :)

3 minuty temu, Afordancja napisał:

wkurzający jestem nie? ;)

tak; bardzo :)

Ale skoro jesteś blisko termometrów, to powiedz mi proszę, jak się pracuje w serwerowniach? :D

 

Nie cieknie jeszcze po podłodze? :D

Przy okazji, powiedz mi proszę Afordancja, o Ci chodzi? Chcesz powiedzieć, że nasze serwerownie są niezatapialne, przetrwają nawet najbardziej wyrafinowany atak Kremla itp? Bo nie łapię... :/

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Szedar napisał:

Ok. Skoro tak wskazujesz ARGUMENTY.

Wskazuje, że majaczysz o Twoim czekaniu ;) to błąd tutejszego forum, a Ty wymyśliłeś już swoją rzeczywistość jak o tym, że neguję, że temperatura dotyczy serwerów. Nie neguję.
A czepiałem się tego, że chociaż wniosek jest dobry (tak temperatury dotyczą serwerów, ba powiem więcej, przeliczając na CO2 serwery generują go wiele, ba nawet przeliczyli ile same machine learning i jest tego dość dość) to wyciągasz go na podstawie  mylnych obserwacji.
Wymyśliłeś, że wątpię w globalną statystykę, a wątpię w marną argumentacją "trawnikową".

 

I jak mówiłem przekroczone mam czasy na głupie sprawy, a rozmawianie z kimś o tak marnych argumentach i kto wymyśla sobie co to oponent myśli i potem z tym sobie walczy, a całą jego "dyskusja" sprowadza się do czepialstwa, nie ma sensu.

Ok, koniec trybu wrednego, mam nadzieję, że za bardzo do siebie tego nie wziąłeś ;) 

 
 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Szedar napisał:

Błądzę, mylę się, co ludzkim jest, ale nie Tobie dane było to wykazać. Względem Ciebie jestem bezwstydny, bo naprawdę nie mam czego się wstydzić. Zawstydzający - wstydź się sam :)

Nie mogłem niczego wykazać bo z wymianą argumentów nie zdołaliśmy się nawet rozpędzić. Kiedy widzę, ze ktoś jest arogancki, to najpierw staram się naprowadzić dyskusję na odpowiedni tor bo dyskusja z arogantem nie ma sensu. Kiedy widzę że ktoś jest gołosłowny i w odpowiedzi na argumenty (czy ich zalążki, rozmowa to proces) rzuca tylko pojedyncze przepowiednie lub cytaty po łacinie... to również staram się sprawdzić czy ta gołosłowność to tymczasowa przeszkoda bo jesli nie to również dyskusja nie ma sensu (jak bym rozmawiał z niskiej klasy botem...). Jeśli ktoś zarzuca komuś błąd merytoryczny to na nim ciąży obowiązek wytłumaczenia błędu rozmówcy, szczególnie gdy o to prosi. Tobie udało się spełnić obydwa kryteria wykluczenia z merytorycznej dyskusji - arogancję i gołosłowność. Poległem w próbach nauczenia cię kulturalnej i sensownej wymiany argumentów, prosiłem nawet o zmianę tonu. Nic. I za to właśnie powinieneś się wstydzić, ale dla Ciebie pewnie nie liczy się umiejętność rzeczowego prowadzenia sporów, ty tylko chcesz nakarmić swojego ego śmiejąc się z rzekomej i wyimaginowanej naiwności i głupoty oponenta bo masz doktorat, obserwacje, statystki i wiedzę. OKROPNE. Taki rodzaj słabości ludzkiej nie pozwala nie tylko na jakikolwiek rozwój społeczny ale również w małej grupie...

57 minut temu, Szedar napisał:

Skoro na poważnie...

Godzinę temu, gooostaw napisał:

Miliardy ludzi plus katastrofa ekologiczna na skalę globalną może doprowadzić do ogromnych konfliktów. Nie zgadzasz się z tym?

Zgadzam się. Wiem że to niemal pewnik.

Godzinę temu, gooostaw napisał:

Myślę że nie jest to jednak przesądzone.

Ja myślę, że jest. Kwestia czasu.

Godzinę temu, gooostaw napisał:

Mamy wiele możliwości

Nie mamy.

Godzinę temu, gooostaw napisał:

Możemy zminimalizować to zagrożenie. Zgadzasz się?

Nie.

No i mamy dalszy festiwal arogancji i gołosłowności... Bo Doktor Szedar nie będzie się zniżał do poziomu prostactwa i tłumaczył im oczywistości.

 

18 minut temu, Szedar napisał:
36 minut temu, gooostaw napisał:

Skąd to wiesz?

Statystyka i obserwacja. Wiesz jak wygląda spora część "mojej" trawy? Przypomnę, że to połowa czerwca. 

Oo gooostaw dostąpił zaszczytu którego nie dane było mi zaznać. Mamy wytłumaczenie, mamy argument wielkiego Szedara - proroka końca świata (a na boku naukowca który dobrze się zna na metodologii naukowej ;P). Przypomniał nam ze jest połowa czerwca. Masz rację, pełna zgoda. Jest połowa czerwca.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
21 minut temu, Szedar napisał:

Chcesz powiedzieć, że nasze serwerownie są niezatapialne, przetrwają nawet najbardziej wyrafinowany atak Kremla itp? Bo nie łapię... :/

O, kolejny temat który sobie wymyśliłeś i będziesz z nim teraz walczył? ;)  Podpowiem: nikt niczego takiego nie twierdził

Edited by Afordancja

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Afordancja napisał:

A czepiałem się tego, że chociaż wniosek jest dobry (tak temperatury dotyczą serwerów, ba powiem więcej, przeliczając na CO2 serwery generują go wiele, ba nawet przeliczyli ile same machine learning i jest tego dość dość) to wyciągasz go na podstawie  mylnych obserwacji.

Znaczy mamy -15 stopni? No tak, majaczę... :D Afordancja, weź się schłodź pod jakimś wiatrakiem, proszę, to dla Twojego dobra.

16 minut temu, Afordancja napisał:

Wymyśliłeś, że wątpię w globalną statystykę, a wątpię w marną argumentacją "trawnikową"

Wątpić możesz w trawnikową, ale globalnej widać nie ogarniasz.

17 minut temu, Afordancja napisał:

I jak mówiłem przekroczone mam czasy na głupie sprawy, a rozmawianie z kimś o tak marnych argumentach i kto wymyśla sobie co to oponent myśli i potem z tym sobie walczy, a całą jego "dyskusja" sprowadza się do czepialstwa, nie ma sensu.

Rozumiem, że gorąco, ale spróbuj przeorganizować, coby po polsku było... I ogarnialne dla takiego tępego ścislackiego mózgu jak mój.

19 minut temu, Afordancja napisał:

Ok, koniec trybu wrednego, mam nadzieję, że za bardzo do siebie tego nie wziąłeś ;)

Wziąłem, nie zapomnę i po chrześcijańsku odpłacę. :)

14 minut temu, Warai Otoko napisał:

na argumenty (czy ich zalążki, rozmowa to proces)

nie ma czegoś takiego jak zalążek argumentu; argument jest, albo, jak tutaj, go nie ma

15 minut temu, Warai Otoko napisał:

Bo Doktor Szedar nie będzie się zniżał do poziomu prostactwa i tłumaczył im oczywistości.

A co byś zrobił na moim miejscu?

12 minut temu, Afordancja napisał:

Podpowiem: nikt niczego takiego nie twierdził

Podpowiem. Taki żart dla inteligentnych. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
8 minut temu, Szedar napisał:

Znaczy mamy -15 stopni? No tak, majaczę... :D Afordancja, weź się schłodź pod jakimś wiatrakiem, proszę, to dla Twojego dobra.

I i kolejny temat z którym możesz sobie walczyć, nie potrzebujesz nawet rozmówcy ;) 

8 minut temu, Szedar napisał:

Wątpić możesz w trawnikową, ale globalnej widać nie ogarniasz.

No tak, nie ogarniam, globalnej bo uważam, że trawnikowe "argumenty" człowieka którzy oczekuje merytoryki i argumentów są na poziomie co najmniej niskim.

 

8 minut temu, Szedar napisał:

Rozumiem, że gorąco, ale spróbuj przeorganizować, coby po polsku było... I ogarnialne dla takiego tępego ścislackiego mózgu jak mój.

I bach, czekałem na ten "argument" ;) , wszystko się zmieniło, wygrałeś !!! (no jeszcze musisz tylko wygrać z tymi tematami które sobie wymyślasz, ale wiem, że dasz radę )

 

8 minut temu, Szedar napisał:

Wziąłem, nie zapomnę i po chrześcijańsku odpłacę.

Wiem, tak się tylko droczyłem ;)

 

8 minut temu, Szedar napisał:

Podpowiem. Taki żart dla inteligentnych

Wiem, wiem, żart to cały Ty :D (inteligentny oczywiście) 

 

To w ogóle b. ciekawe, jak mała strzałka w dół może zaboleć ;) 
Potem ktoś nie wypowiedział żadnej tezy, tylko czepił się głupot pisanych przez oponenta(aby pokazać mu jego styl rozmowy), a oponent już wymyślił całą gamę tez (o przepraszam, żarcików) z którymi już walczy, ba już nawet wygrał. 

Piękne.

Edited by Afordancja

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Szedar napisał:

A co byś zrobił na moim miejscu?

eh.. naprawdę? No dobrze odpowiem - jeśli naprawdę bym dobrze rozumiał dany temat to bym go prosto i klarownie wytłumaczył, a przynajmniej spróbował. Z twojej strony żadnych prób nie widać, tylko puste słowa. Wytłumacz mi mój błąd matematyczny i zw. z siłami elektromagnetycznymi to się chociaż częściowo zrehabilitujesz w kwestii gołosłowności. Pozostanie wtedy popracować nad tonem i może będzie z Ciebie jakiś pożytek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
35 minut temu, Warai Otoko napisał:

jeśli naprawdę bym dobrze rozumiał dany temat to bym go prosto i klarownie wytłumaczył, a przynajmniej spróbował.

Ech.... To nie jest proste do wyklarowania. Z tego powodu ludzie na uczelniach spędzają lata, choć wiem, że można prościej,  jak proste jest 500+.

37 minut temu, Warai Otoko napisał:

częściowo zrehabilitujesz w kwestii gołosłowności

Powiem krótko: przeczytaj ze zrozumieniem to co napisałeś :) Taka pierdologia metodologicznie nie bardzo ma sens. Znaczy ma, owszem, białe jest białe. :)

Godzinę temu, Afordancja napisał:

nie potrzebujesz nawet rozmówcy ;) 

Tak. Wybacz Afordancja, ale nie nie obniżysz swoim temperamentem temperatury. :P Jest taka bez względu na to, co Ci się wydaje. :D

Godzinę temu, Afordancja napisał:

człowieka którzy oczekuje merytoryki i argumentów są na poziomie co najmniej niskim

To dobry level, który mi odpowiada. Niestety, nic wyżej na to nie wskoczyło.

Godzinę temu, Afordancja napisał:

Wiem, tak się tylko droczyłem ;)

Po chrześcijańsku też się droczę, ale nie zapomnę. :)

Godzinę temu, Afordancja napisał:

Wiem, wiem, żart to cały Ty :D (inteligentny oczywiście) 

Jak widać, nie wszyscy łapią... ;)

Godzinę temu, Afordancja napisał:

To w ogóle b. ciekawe, jak mała strzałka w dół może zaboleć ;) 

No. Chrześcijańskie w końcu. :)

 

P.S. Tak luźno, jak luźno ma się wiedza do komentarzy niektórych "bywalców" forum KW naszła mnie refleksja. Ale nie wiem, czy warto. Afordancja, polecam kubełek wody, zimnej. Miej trochę krzepy, jak Kmicic. ;) :D

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Szedar napisał:

Tak luźno, jak luźno ma się wiedza do komentarzy niektórych "bywalców" forum KW naszła mnie refleksja.

Ech, to moją refleksją jest wątpliwość co do reinkarnacji, którą mam za formę doskonalenia kolejnych wcieleń, bo  od Astro do Szedara parametr "kłótliwość" został na tym samym poziomie.;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ech, gdyby było jak mówisz... Zapewne jako NFR już dawno cieszylibyśmy się leżeniem na leżaczku na piaszczystej plaży sześciennej planety i sączeniem soczku odmładzającego. Zapewne dostrzegasz, że tak jednak nie jest. Moją równie luźną refleksją niech będzie stwierdzenie (nie mojego autorstwa), że rozwój technologii niekoniecznie idzie w parze z rozwojem ludzkości (coś takiego jak mądrość czy cuś). Smutna buddyjska konstatacja: wciąż i tak samo taplamy się w gówienku, tylko że na jedną kałużę g*wna przypada więcej osobników.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet jak wynajdą perpetuum mobile to prąd i tak nie będzie za darmo. To jest maszyna, jej budowa coś kosztowała, jej utrzymanie też będzie kosztować, ktoś serwisuje, naprawia, prąd się przesyła liniami WN/SN/NN, które ktoś buduje, serwisuje, naprawia, materiały etc etc etc, to są koszty, które trzeba pokryć. W cenie prądu jest mniej niż 50% ceny wytwarzania, z czego cena "paliwa" to tylko jakiś procent. Niewiele tu oszczędności, tyle co wydobycie i transport węgla.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pasożyty nie mają dobrej opinii. Na pierwszy rzut oka, chyba nikt by się nie zmartwił na wieść, że wszystkie pasożyty na świecie wyginęły. Jednak grupa biologów ostrzega, że pasożyty należy chronić jak inne gatunki. Tym bardziej, że również i im grozi masowe wymieranie.
      Pasożyty odniosły duży sukces ewolucyjny. Nawet połowa ze znanych nam 7,7 miliona gatunków roślin i zwierząt prowadzi pasożytniczy tryb życia. Teraz na łamach Science Advances ukazały się badania, których autorzy ostrzegają, że do roku 2070 wyginąć może ponad 30% gatunków pasożytów. To byłaby katastrofa.
      W ciągu ostatniej dekady dowidzieliśmy się, że pasożyty odgrywają niezwykle ważną rolę w ekosystemie. Przez lata nauka nie brała tego pod uwagę, mówi Colin Carlson z University of California Berkeley, który prowadzi badania nad zmianami w ekosystemach.
      Młody uczony od dawna bada zmiany w liczebności gatunków spowodowane globalnym ocieplenie. Przed 4 laty postanowił przyjrzeć się pasożytom. W ciągu ostatnich dekad przeprowadzono wiele badań dotyczących wymierania wielkich ssaków czy reakcji upraw na zmiany klimatu. Jednak istnieje wiele gatunków roślin i zwierząt, o których niezbyt dużo wiemy", stwierdza.
      Naukowiec stworzył więc grupę badawczą, której celem jest stwierdzenie, jak pasożyty reagują na ocieplający się klimat. "Problem w tym, że niewiele wiemy o tym, gdzie pasożyty żyją, wyjaśnia.
      Swoje kroki skierował więc do National Parasite Collection. To licząca sobie 125 lat kolekcja pasożytów tworzona przez Smithsonian Institution. Znajduje się w niej ponad 20 milionów okazów reprezentujących tysiące gatunków. Większość z nich pochodzi z Ameryki Północnej, jednak znajdziemy tam przedstawicieli wszystkich kontynentów wraz z mniej lub bardziej dokładnymi informacjami na temat miejsca ich zebrania.
      Kurator zbiorów, Anna Phillips, wraz ze swoim zespołem przeprowadziła digitalizację, tworząc największą istniejącą bazę pasożytów. Dzięki temu można było zastosować modele komputerowe i spróbować przewidzieć, co w przyszłości stanie się z 450 gatunkami pasożytów.
      Badania wykazały, że nawet w najbardziej optymistycznym scenariuszu do roku 2070 wyginie 10% gatunków pasożytów. Przy mniej optymistycznych założeniach będzie to ponad 30%.
      Wbrew złej opinii, jaką cieszą się pasożyty, ich wyginięcie nie jest dobrą wiadomością. Wręcz przeciwnie. Będzie to miało katastrofalne skutki. Trzeba bowiem wiedzieć, że pasożyty regulują liczebność gatunków i utrzymują ekosystem w równowadze. Zabijają część z organizmów i powodują, że inne są bardziej podatne na taki drapieżników. Na przykład pardwa mszarna zarażona nicieniem wydziela silniejszy zapach, przez co łatwiej pada łupem drapieżnika, a to pozwala na kontrolowanie populacji tego ptaka. Z kolei pobrzeżka pospolita, gatunek ślimaka morskiego zamieszkujący atlantyckie wybrzeża, gdy zarazi się pewnym gatunkiem przywry, zjada znacząco mniej glonów, przez co więcej zostaje dla innych gatunków.
      Bardzo znamienny jest tutaj przykład krytycznie zagrożonego australijskiego ssaka, kanguroszczurnika pędzloogonowego. Jako, że jednym z powodów zanikania gatunku były choroby pasożytnicze, starano się wyeliminować pasożyty z otoczenia ratowanych zwierząt. Z czasem jednak badania ujawniły, że sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana, niż sądzono. Kanguroszczurnik musi współżyć z niemal 40 gatunkami pasożytów, a nie wszystkie są dla niego zagrożeniem. Po 10 latach badań naukowcy zauważyli, że pasożyty pomagają zwierzęciu w walce z chorobami, regulują rozrodczość, mają pozytywny wpływ na zachowanie kanguroszczurnika. Jest dla nas teraz całkowicie jasne, że większość pasożytów jest nieszkodliwa. Żyją w harmonii ze swoimi gospodarzami. Dopiero jeśli harmonia ta zostanie zakłócona, pojawiają się problemy, mówi profesor Andrew Thompson, który bada kanguroszczurniki. Uczeni zauważyli też, że jeśli pozbędziemy się jednych gatunków pasożytów, organizm może zostać zaatakowany przez inne gatunki, z którymi dotychczas się nie zetknął, a to stwarza dla niego bardzo poważne zagrożenie.
      Musimy też pamiętać, że niewiele wiemy o znanych nam pasożytach i ich interakcjach z gospodarzami, a jakby tego było mało, istnieją miliony nieodkrytych jeszcze gatunków. Trudno jest przewidywać, jaki wpływ na środowisko mają te gatunki, skoro ich nawet nie znamy. To właśnie najbardziej przerażający wniosek płynący z tych badań... powinniśmy jak najszybciej rozpoznać te gatunki, mówi Phillips.
      Możemy też przypuszczać, że w związku z globalnym ociepleniem będą zmieniały się zasięgi poszczególnych gatunków pasożytów. A to zła wiadomość dla ludzi. W wielu regionach mogą pojawić się choroby, które wcześniej tam nie docierały. Pasożyty będą zasiedlały organizmy ludzi, którzy nigdy się z nimi nie zetknęli. Wiele gatunków, w tym ludzie, ewoluowało obok pasożytów. Wypracowaliśmy z nimi delikatną równowagę. Pasożyty zwykle nie mają interesu w tym, by zabijać gospodarza. Jeśli jednak jedne gatunki wyginą lub zmienią swój zasięg terytorialny, pojawi się pusta nisza, w którą mogą wejść gatunki, z jakimi wcześniej nie mieliśmy do czynienia. Tego typu zjawiska już mają miejsce. Choroby tropikalne zaczynają pojawiać się w bardziej umiarkowanych strefach klimatycznych, a w 2014 roku w mózgu pewnego Chińczyka znaleziono pasożyta, który dotychczas nie atakował ludzi. Spowodował on u ofiary drgawki i zapalenie mózgu.
      W wielu przypadkach mamy pozytywny stosunek do zwierząt lub potrafimy nadać im wartość. Jednak w przypadku pasożytów takie odczucia są mniej prawdopodobne. Na szczęście obecnie biologia podchodzi do gatunków neutralnie jeśli chodzi o potrzebę ich ochrony i stoi na stanowisku, że należy chronić zarówno gospodarza jak i organizmy na nim pasożytujące, mówi Kevin Lafferty, ekolog z US Geological Survey.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Tajemnicze szkielety znad jeziora Roopkund w Himalajach należały do różnych genetycznie grup ludzi, którzy zginęli podczas co najmniej dwóch katastrof, a ich śmierć dzieli od siebie tysiąc lat. Wyniki analiz genetycznych przeczą więc przekonaniu, że wszyscy ci ludzie ponieśli śmierć podczas tego samego wydarzenia.
      Jezioro Roopkund znajduje się na wysokości ponad 5000 metrów, w indyjskiej części Himalajów. Po tym, jak u jego wybrzeży znaleziono setki szkieletów, zyskało ono nazwę Jeziora Szkieletów i Tajemniczego Jeziora.
      Jezioro Roopkund od dawna było przedmiotem spekulacji. Wszyscy się zastanawiali, kim byli zmarli, co ich tu przywiodło i  jak zginęli, mówi jeden z autorów badań, Niraj Rai z Birbal Sanhi Institute of Paleoscience w Lucknow w Indiach. Jest on jednym z członków 28-osobowego międzynarodowego zespołu naukowego z Indii, USA i Europy, który przeprowadził analizy genetyczne tajemniczych szkieletów.
      Okazuje się, że tajemnicze szkielety pochodzą od co najmniej trzech różnych grup ludności. Po raz pierwszy zauważyliśmy, że mamy tu do czynienia z różnymi grupami gdy przeanalizowaliśmy mitochondrialne DNA 72 szkieletów. Wiele z tych osób posiadało haplogrupy typowe dla współczesnej populacji Indii, jednak zidentyfikowaliśmy też wiele osób, których haplogrupy są bardziej typowe dla zachodniej Eurazji, mówi Kumarasamy Thangaraj, który rozpoczął projekt badawczy przed 10 laty.
      Sekwencjonowanie całego genomu 38 osób ujawniła, że szkielety z Roopkund to szczątki osób z co najmniej trzech odmiennych genetycznie grup. Pierwsza z nich, złożona z 23 osób, jest spokrewniona ze współczesnymi mieszkańcami Indii. Druga grupa, w skład której wchodzi 14 osób, wykazuje pokrewieństwo genetyczne z dzisiejszymi mieszkańcami wschodniej części Morza Śródziemnego, przede wszystkim z mieszkańcami Grecji i Krety. Pozostałe osoby są spokrewnione ze współczesnymi mieszkańcami Azji Południowo-Wschodniej.
      Skład genetyczny szkieletów z Roopkund był całkowitym zaskoczeniem. Obecność tam ludzi znad Morza Śródziemnego wskazuje, że nie było to miejsce, którym interesowali się wyłącznie okoliczni mieszkańcy, ale przyciągało ono ludzi z całego świata, mówi Éadaoin Harney z Uniwersytetu Harvarda.
      Również analiza izotopów, która pozwoliła na prześledzenie diety badanych ludzi potwierdza, że mamy do czynienia z różnymi grupami. Osoby należące do grupy spokrewnionej ze współczesnymi mieszkańcami Indii miały wysoce zróżnicowaną dietę, opierającą się w dużej mierze na pokarmach o metabolizmie C3 i C4. To odkrycie jest zgodne z dowodami genetycznymi wskazującymi na pochodzenie z Azji Południowej. W przeciwieństwie do nich osoby, pochodzące z regionu Morza Śródziemnego, spożywały bardzo mało kaszy, wyjaśnia Ayushi Nayak z Instytutu Hisotrii Człowieka im. Maxa Plancka.
      Drugim zaskoczeniem, jakie czekało naukowców, było odkrycie, że badani ludzie nie zginęli w tym samym momencie. Jako pierwsze zginęły osoby spokrewnione z mieszkańcami współczesnych Indii. Ich śmierć nastąpiła pomiędzy VII a X wiekiem naszej ery, prawdopodobnie w wyniku różnych zdarzeń. Kolejne dwie grupy przybyły i zginęły nad Roopkund pomiędzy XVII a XX wiekiem.
      Wciąż nie wiemy, co przywiodło tych ludzi nad jezioro, ani jak zginęli, stwierdza Niraj Rai. Analizy biomolekularne pozwoliły nam stwierdzić, że historia jeziora Roopkund jest bardziej złożona, niż sądziliśmy. Każą nam też one postawić pytanie, w jaki sposób zaledwie kilkaset lat temu zginęli tutaj ludzie pochodzący znad Morza Śródziemnego, o genomie wysoce nietypowym dla tego regionu, podsumowuje David Reich z Harvard Medical School.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Gdy wystawione na oddziaływanie słońca polimery rozkładają się w środowisku, dochodzi do uwolnienia gazów cieplarnianych: metanu i etylenu.
      Naukowcy z Uniwersytetu Hawajskiego w Mānoa analizowali poliwęglany, poliakrylany, polipropylen, poli(tereftalan etylenu), polistyren, a także polietyleny dużej i małej gęstości (HDPE i LDPE).
      Wykorzystywany w reklamówkach polietylen jest produkowanym w największych ilościach i najczęściej wyrzucanym syntetycznym polimerem na świecie. Trudno się więc dziwić, że to on okazał się najbardziej "produktywnym" emitentem obu gazów cieplarnianych.
      Wskaźnik emisji gazów z granulatu surowego LDPE wzrósł w czasie 212-dniowego eksperymentu. Znalezione w oceanie drobiny LDPE także emitowały gazy cieplarniane pod wpływem ekspozycji na światło słoneczne. Co więcej, raz wystawione na oddziaływanie promieniowania, uwalniały gazy cieplarniane również w ciemności.
      Rosnącą w czasie emisję gazów cieplarnianych z granulatu przypisujemy fotodegradacji plastiku oraz powstaniu naznaczonej pęknięciami i zagłębieniami warstwy powierzchniowej. Z czasem defekty te zwiększają powierzchnię dostępną dla dalszego fotochemicznego rozkładu, przez co rośnie także tempo produkcji gazów - wyjaśnia dr Sarah-Jeanne Royer.
      Produkcję metanu i etylenu może też przyspieszać powstanie mikroplastiku.
      Prof. David Karl dodaje, że źródło gazów w postaci plastiku nie jest uwzględniane przy ocenie globalnych cykli metanu i etylenu, a może ono mieć znaczący wpływ.
      Jeśli weźmie się pod uwagę ilość plastiku pływającego w morzach i oceanach oraz ilość polimerów stykających się z warunkami zewnętrznymi, na podstawie uzyskanych wyników po raz kolejny dojdziemy do wniosku, że przede wszystkim musimy ograniczyć produkcję plastików, zwłaszcza tych jednorazowych - podsumowuje Royer.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Działalność człowieka zaczęła zmieniać cykl obiegu wody i energii w Amazonii. Artykuł opublikowany w najnowszym Nature pokazuje, że istnieje związek pomiędzy wycinką lasów, pożarami a zmianami klimatycznymi, a całość tych zjawisk może wpłynąć na obieg węgla, opady oraz poziom wody w rzekach.
      Badania prowadzone były pod kierownictwem specjalistów z Woods Hole Research Center przez 13 brazylijskich i amerykańskich uczelni, agend rządowych i organizacji pozarządowych. W ramach programu Large-Scale Biosphere-Atmosphere Experiment in Amazon (LBA) badany jest związek pomiędzy zmianami klimatu, zwiększaniem areałów ziemi uprawnej, wycinką drzew a ryzykiem wystąpienia pożarów.
      Jednym z bardzo ważnych wskaźników poważnego zachwiania równowagi jest duża liczba wielkich pożarów, które są produktem ubocznym celowego wypalania lasu. Takie pożary występują niezwykle często, co kilka lat, podczas gdy w przeszłości zdarzały się raz na kilkaset lat - mówi Jennifer K. Balch, współautorka badań.
      W ostatnich dziesięcioleciach aktywność człowieka w basenie Amazonki gwałtownie się zwiększa, a wskutek działalności Homo sapiens zaczyna dochodzić do zachwiania równowagi ekosystemu. Jego zniszczenie może mieć katastrofalne skutki dla całej planety, gdyż z Amazonii pochodzi około 20% światowych zasobów słodkiej wody, a w tamtejszych lasach uwięzione jest około 100 miliardów ton węgla.
      Tymczasem naukowcy dowodzą, że już w tej chwili można zauważyć zmiany w przepływie rzek, tworzeniu się osadów i przedłużaniu okresu suchego w południowych i wschodnich częściach basenu Amazonki. To czy zmiany takie wystąpią też w innych jego częściach będzie zależało od decyzji, które ludzie podejmą w najbliższych latach oraz od zmian klimatycznych - mówi Eric Davidson z Woods Hole.
      Badania wykazały też, że Amazonia jest odporna na coroczne zmiany klimatyczne, jednak nie radzi sobie z przedłużającymi się lub szczególnie ciężkimi suszami.
      Brazylia odniosła już pewne sukcesy w walce o zachowanie Amazonii. Przed ośmioma laty corocznie wycinano niemal 28 000 kilometrów kwadratowych lasu. W 2010 roku liczba ta spadła do 7000 km2. Niestety, w tym samym czasie nie zmniejszyła się liczba wielkich pożarów, które prowadzą do dalszej degradacji lasu.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Grupa biologów morskich stwierdziła, że wśród rekinów żyjących w pobliżu wschodnich wybrzeży Australii rozpowszechnione jest krzyżowanie dwóch gatunków. To pierwszy udokumentowany przypadek rekiniej hybrydyzacji.
      Obszary występowania Carcharhinus tilstoni i żarłaczy czarnopłetwych (C. limbatus) pokrywają się wzdłuż północnych i wschodnich wybrzeży Australii. Za pomocą testów genetycznych, m.in. sekwencjonowania mitochondrialnego DNA, i pomiarów ciała (długości osobnika dojrzałego płciowo, długości po urodzeniu i liczby kręgów) zespół pracujący pod przewodnictwem naukowców z University of Queensland zidentyfikował 57 hybryd w 5 lokalizacjach. Chociaż blisko spokrewnione, wymienione gatunki osiągają inne maksymalne rozmiary i są różne genetycznie.
      Dr Jennifer Ovenden uważa, że inne blisko spokrewnione rekiny i płaszczki z całego świata mogą zachowywać się podobnie. Dzikie hybrydy spotyka się zazwyczaj bardzo rzadko, dlatego znalezienie krzyżówek i ich potomstwa jest czymś niezwykłym. Hybrydyzacja może pozwalać rekinom przystosować się do zmian środowiskowych, ponieważ mniejsze C. tilstoni wolą obecnie tropikalne wody na północy, a większe żarłacze czarnopłetwe występują liczniej w subtropikalnych i umiarkowanych wodach wzdłuż południowo-wschodniej linii brzegowej Australii.
      Teraz naukowcy badają zasięg strefy krzyżowania oraz sprawność fizyczną hybryd.
×
×
  • Create New...