Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Niesolony sok pomidorowy obniżał ciśnienie i poziom złego cholesterolu LDL w grupie dorosłych Japończyków z grupy podwyższonego ryzyka choroby sercowo-naczyniowej.

W ramach studium 184 mężczyznom i 297 kobietom przez rok dostarczano sok pomidorowy.

Pod koniec badania u 94 osób z nieleczonym stanem przednadciśnieniowym lub nadciśnieniem doszło do znaczącego spadku ciśnienia: ciśnienie skurczowe (ang. systolic blood pressure, SBP) spadło z średnio 141,2 do 137,0 mmHg, a ciśnienie rozkurczowe (ang. diastolic blood pressure, DBP) obniżyło się z średnio 83,3 do 80,9 mmHg.

U 125 pacjentów z wysokim poziomem cholesterolu stężenie LDL spadło z średnio 155,0 do 149,9 mg/dl.

Korzystne efekty picia soku pomidorowego bez soli były podobne u kobiet i mężczyzn i w różnych grupach wiekowych.

Zgodnie z naszym stanem wiedzy, to pierwsze badanie, w ramach którego na przestrzeni roku i w próbie o dużej rozpiętości wiekowej oceniano wpływ spożycia pomidorów lub produktów z pomidorów na markery ryzyka choroby sercowo-naczyniowej - podsumowują autorzy publikacji z pisma Food Science & Nutrition.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, bea napisał:

go w roli suplementu potasu, więc taki z solą na nic mi się nie przyda

Bananananany? Sory, banananan to taki owoc, ze trudno się zatrzymać. Też mam ten problem, dlatego piję sok pomidorowy po biegu - usprawiedliwiam w ten sposób duży ładunek sodu :D że niby elektrolity uzupełniam ;) Ale podobno sód już nie jest taki zły? 

Edited by Jajcenty

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przydałaby się informacją na temat ilości jakie były spożywane, albo przynajmniej dostarczane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ziemniaki mają go chyba mniej więcej tyle, co banany. Poza tym (nie licząc mięsa, ryb itp., których nie chce mi się wyszukiwać):

https://salaterka.pl/20-zrodel-potasu/

I przepis na "bombę potasową": https://vitalia.pl/artykul8917_30-najbogatszych-zrodel-potasu-sprawdz-kto-powinien.html

(wg tego drugiego linku morele suszone mają go mnóstwo, również wiele nasion: strączkowe, kakao).

 

 

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Osoby starsze, które w ciągu dnia doświadczają senności, mogą być bardziej narażone na wystąpienie nowych problemów zdrowotnych, w tym cukrzycy, nowotworów czy nadciśnienia, informuje American Academy of Neurology. Takie wnioski płyną ze wstępnych badań, które zostaną opublikowane w czasie dorocznego spotkania Akademii na przełomie kwietnia i maja.
      Mowa tutaj o hipersomni, czyli występowania senności mimo przespania nocy, przedłużaniu się snu czy spaniu w czasie przeznaczonym na aktywność. Zwracanie uwagi na nadmierną senność u osób starszych może pomóc lekarzom we wcześniejszym wykryciu i zapobieżeniu przyszłym problemom zdrowotnym, mówi główny autor badań, Maurice M. Ohayon z Uniwersytetu Stanforda. Osoby starsze i członkowie ich rodzin powinni bliżej przyjrzeć się ich zwyczajom dotyczącym snu, by zrozumieć ryzyko związane z rozwojem poważnej choroby.
      W przeprowadzonych badaniach wzięło udział 10 930 osób, z czego 34% miało 65 lat i więcej. Z każdą z tych osób w odstępie trzech lat dwukrotnie przeprowadzono wywiad telefoniczny. Podczas  pierwszego wywiadu nadmierna senność była problemem u 23% osób powyżej 65. roku życia, a podczas drugiego – dla 24%. Wśród nich dla 41% hipersomnia była problemem chronicznym.
      Okazało się, że u osób, które w pierwszym wywiadzie poinformowały o nadmiernej senności, ryzyko wystąpienia cukrzycy i nadciśnienia było o 230% wyższe, niż u tych, którzy tego typu problemów nie mieli. W przypadku nowotworów wzrost ryzyka był o 200% wyższy, a ryzyko pojawienia się chorób serca rosło o 250%. Pomiędzy pierwszym a drugim wywiadem na cukrzycę zachorowało 6,2% osób, które były senne w ciągu dnia i 2,9% tych, którzy nie byli senni za dnia. Odsetek nowotworów wyniósł 2,4% u osób sennych i 0,8% u osób nie mających tego problemu. Wyniki były takie same, gdy zostały skorygowane o inne czynniki wpływające na sen, takie jak płeć czy bezdech senny.
      Z kolei u osób, które poinformowały o senności tylko w drugim wywiadzie, z większym o 50% prawdopodobieństwem pojawiały się choroby układu mięśniowo-szkieletowego i tkanek łącznych, takich jak artretyzm czy toczeń.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Długoterminowe spożywanie soku z borówki brusznicy obniża ciśnienie krwi i polepsza funkcjonowanie naczyń krwionośnych, sugerują badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Helsinkach.
      Wiele dotychczasowych studiów epidemiologicznych wskazywało, że spożywanie produktów bogatych w polifenole zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia. Bogatymi źródłami polifenoli są m.in. żurawina, czarna jagoda, czarna porzeczka czy właśnie borówka brusznica.
      Anne Kiviamäki przeprowadziła eksperyment, w trakcie którego wyciskany na zimno sok z borówki, żurawiny i czarnej porzeczki był podawany przez 8-10 tygodni szczurom. Zwierzęta były genetycznie zmodyfikowane tak, by miały nadciśnienie.
      Okazało się, że rozcieńczony sok z borówki brusznicy znacząco zmniejszył u zwierząt ciśnienie krwi, natomiast z większą ilością polifenoli wiązała się tak duża poprawa działania naczyń krwionośnych, że funkcjonowały one jak zdrowe naczynia. Sok nie zapobiegał jednak wzrostowi ciśnienia krwi związanemu ze starzeniem się, co jest zjawiskiem typowym dla zwierząt zmodyfikowanych genetycznie, by rozwijało się u nich nadciśnienie.
      Bardziej szczegółowe analizy wykazały, że sok z borówki brusznicy zapobiegał ekspresji genów związanych z rozwojem stanu zapalnego w aorcie. W przypadku innych soków efekt ten był znacznie słabszy.
      Kiviamäki podkreśla, że jej odkrycie należy potwierdzić w czasie badań klinicznych z grupą kontrolą zdrowych pacjentów z lekko podwyższonym ciśnieniem krwi. Sok z borówki brusznicy nie może zastąpić leków, ale może być dobrym suplementem diety, mówi uczona.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W badaniu o układzie naprzemiennym badacze z Uniwersytetu Stanowego Pensylwanii wykazali, że u dorosłych z nadwagą bądź otyłością spożywanie 1 awokado dziennie wiąże się z niższym poziomem frakcji małych gęstych LDL (sdLDL) oraz utlenionych lipoprotein niskiej gęstości (ang. oxidised low density lipoproteins, oxLDL). To zaś oznacza obniżone ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.
      Byliśmy w stanie wykazać, że kiedy ludzie uwzględnili w swoim menu jedno awokado dziennie, mieli niższy poziom sdLDL niż przed wprowadzeniem diety - podkreśla prof. Penny Kris-Etherton.
      Kris-Etherton dodaje, że sdLDL jest silnie aterogenną (promiażdżycową) frakcją LDL. Dzieje się tak m.in. dlatego, że cząsteczki sdLDL wykazują niskie powinowactwo do receptorów dla LDL (LDL-R) i łatwiej niż prawidłowe LDL przenikają do błony wewnętrznej tętnic. Mając to na uwadze, ludzie powinni rozważyć dodanie awokado do swojej diety [...] i np. jadać je z pełnoziarnistymi tostami albo w postaci sosu (guacamole).
      Wiele badań pokazuje, że utlenianie stanowi podstawę dla różnych chorób, np. nowotworów czy chorób serca. Wiemy, że gdy LDL ulega utlenieniu, rozpoczyna się reakcja łańcuchowa, która może sprzyjać miażdżycy [...]. Utlenianie nie jest dobre, jeśli więc można by sobie pomóc za pomocą konkretnych pokarmów, byłoby to bardzo korzystne.
      Amerykanie zebrali grupę 45 dorosłych, kobiet i mężczyzn, w wieku 21-70 lat z nadwagą lub otyłością i podwyższonym poziomem cholesterolu LDL (LDL-C). Na początku wszyscy byli przez 2 tygodnie na diecie "rozruchowej", która przypominała dietę przeciętnego Amerykanina.
      Następnie ochotnicy brali w losowej kolejności udział w 3 scenariuszach dietetycznych. Przez 5 tygodni przestrzegali zaleceń 1) diety niskotłuszczowej, 2) diety z umiarkowaną zawartością tłuszczu oraz 3) diety z umiarkowaną zawartością tłuszczu, która uwzględniała jedno awokado dziennie.
      W diecie niskotłuszczowej tłuszcz stanowił 24%, przy czym krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (ang. short-chain FAs, SCFAs) stanowiły 7%, jednonienasycone kwasy tłuszczowe (ang. Monounsaturated Fatty Acids, MUFAs) 11%, a wielonienasycone kwasy tłuszczowe (ang. Polyunsaturated Fatty Acids, PUFAs) 6%. W dietach z umiarkowaną ilością tłuszczu (ang. moderate-fat diet, MF) z tłuszczu pochodziło 34% kalorii, a SCFAs, MUFAs i PUFAs stanowiły, odpowiednio, 6%, 17% i 9%. W jednej diecie MF badani mieli zjadać ważące ok. 136 g awokado Haas (~13 g MUFAs). W drugiej diecie MF profil kwasów tłuszczowych jednego awokado oddawano za pomocą kwasu oleinowego.
      Okazało się, że po 5 tygodniach diety awokado ochotnicy mieli znacząco niższy poziom krążącego oxLDL niż przed rozpoczęciem studium (–8,8%) lub po ukończeniu diety niskotłuszczowej bądź MF bez awokado. Po diecie MF z awokado ludzie mieli też wyższe stężenie przeciwutleniacza luteiny w osoczu (+19,6 nmol/L, +68,7%).
      Kris-Etherton dodaje, że powodowane przez dietę z awokado zmiany w zakresie oxLDL korelowały ze zmianą liczby cząsteczek sdLDL. Ustalenia te sugerują, że awokado mogą zmniejszać oxLDL przez mechanizm bazujący na obniżaniu sdLDL (a więc także na obniżaniu liczby cząsteczek sdLDL, które uległy utlenieniu).
      Kluczowe spostrzeżenie jest takie, że ludzie na diecie z awokado mieli mniej cząsteczek utlenionego LDL. Mieli za to więcej luteiny, która mogła chronić LDL przed utlenianiem.
      Choć wyniki są bardzo zachęcające, konieczne są dalsze badania. Awokado zawierają sporo zdrowych tłuszczów, karotenoidy, które są bardzo ważne dla zdrowia oczu, i inne składniki odżywcze. Cechuje je duża gęstość odżywcza i myślę, że dopiero zaczynamy odkrywać, w jaki sposób mogą korzystnie wpłynąć na nasze zdrowie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Osoby z chorobami przyzębia (periodontopatiami) wydają się bardziej zagrożone nadciśnieniem. Obserwowaliśmy zależność liniową: im cięższa periodontopatia, tym wyższe prawdopodobieństwo nadciśnienia. Wyniki sugerują, że pacjentów z chorobami przyzębia powinno się informować o zagrożeniu i zalecanych zmianach stylu życia, tj. ćwiczeniach i zdrowej diecie - podkreśla prof. Francesco D'Aiuto z Uniwersyteckiego College'u Londyńskiego (UCL).
      Autorzy artykułu z pisma Cardiovascular Research dodają, że nadciśnienie występuje u 30-45% dorosłych i jest wiodącą przyczyną przedwczesnych zgonów, zaś choroby przyzębia dotyczą ponad połowy światowej populacji. Nadciśnienie to główna możliwa do zapobieżenia przyczyna chorób układu krążenia, a periodontopatie powiązano z podwyższonym ryzykiem zawału i udaru.
      Nadciśnienie może być motorem zawałów i udarów u pacjentów z periodontopatiami. Wcześniejsze badania sugerowały związek między chorobą przyzębia i nadciśnieniem i że leczenie stomatologiczne może poprawić ciśnienie, jednak jak dotąd ustalenia były nierozstrzygające.
      By określić ryzyko nadciśnienia u osób z umiarkowaną i ciężką chorobą przyzębia, naukowcy przeprowadzili metaanalizę. Uwzględnili w niej 81 badań z 26 krajów.
      Okazało się, że umiarkowana-ciężka periodontopatia wiązała się z ryzykiem nadciśnienia podwyższonym o 22%, a ciężka periodontopatia z ryzykiem nadciśnienia wyższym o 49%. Obserwowaliśmy dodatni związek liniowy: zagrożenie nadciśnieniem rosło, w miarę jak choroba przyzębia stawała się poważniejsza - wyjaśnia dr Eva Muñoz Aguilera z UCL.
      Średnie ciśnienie tętnicze pacjentów z chorobami przyzębia było wyższe niż u osób bez periodontopatii. Oznaczało to ciśnienie skurczowe wyższe o 4,5 mmHg i ciśnienie rozkurczowe wyższe o 2 mmHg. Te różnice nie są pomijalne. Średnio 5-mmHg wzrost ciśnienia krwi można [bowiem] powiązać z 25% wzrostem ryzyka zgonu z powodu zawału bądź udaru.
      Naukowcy podkreślają, że 5 z 12 uwzględnionych badań interwencyjnych wykazało spadek ciśnienia po leczeniu dziąseł. Zmiany wystąpiły nawet u ludzi z prawidłowym ciśnieniem.
      Wydaje się, że istnieje kontinuum powiązań między stanem jamy ustnej a ciśnieniem, które dotyczy zarówno stanów mieszczących się w normie, jak i chorobowych. Dowody sugerujące, że terapia periodontologiczna może obniżyć ciśnienie, nadal pozostają nierozstrzygające. W niemal wszystkich badaniach interwencyjnych ciśnienie nie było głównym obserwowanym rezultatem, dlatego by rozstrzygnąć tę kwestię, trzeba studiów z losowaniem do grup - opowiada D'Aiuto.
      Zastanawiając się nad możliwymi wyjaśnieniami korelacji między periodontopatią i nadciśnieniem, akademicy podkreślają, że choroba przyzębia i związane z nią bakterie prowadzą do stanu zapalnego w całym organizmie, co wpływa na funkcje naczyń. Pewną rolę może też odgrywać dzielona podatność genetyczna, a także wspólne czynniki ryzyka, takie jak palenie czy otyłość.
      W wielu krajach na świecie stan zdrowia jamy ustnej nie jest regularnie oceniany, dlatego choroba przyzębia nie jest przez wiele lat leczona. Mamy taką hipotezę, że zapalenie w obrębie jamy ustnej oraz układowe, a także odpowiedź na bakterie dokładają się do istniejących czynników ryzyka.
      D'Aiuto dodaje, że w jego analizach to chorobę przyzębia traktowano jako potencjalny czynnik ryzyka nadciśnienia, ale prawdziwy może również być odwrotny związek. Konieczne są dalsze badania, by sprawdzić, czy pacjenci z nadciśnieniem są bardziej zagrożeni periodontopatią.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...