Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Na pewno dokonaliśmy postępu? Rolnicy mają mniej wolnego niż łowcy-zbieracze.

Recommended Posts

16 godzin temu, 3grosze napisał:

No ale leniom nie chciało się pisma wynależć

Gdyby leniami nie byli, to wątpliwe, czy Ty byś istniał... Ziemia pewnie już od dawna byłaby nienadającym się do życia ogryzkiem :D
Ale - pismo stało się potrzebne dopiero kiedy pojawiła się biurokracja. Wcześniej wystarczał paszczowy przekaz informacji, który jest w dłuższym czasie nie mniej skuteczny od pisma, a często i bardziej, bo nośnik jest stale odnawiany. To zresztą w ogóle jest dosyć ciekawa sprawa i osobny temat. Poza tym paćkali i skrobali po ścianach jaskiń i skałach, to też przekaz informacji.
 

15 godzin temu, Warai Otoko napisał:

Ogromnie generalizujesz


To oczywiste, że generalizuję, bo nie piszę ani o pojedynczych ludkach, ani nie robię statystyki indywidualnych zachowań. Chodzi o całość, a ta wygląda tak, jak napisałem. W czasach paleo regułą było "wystarcza", cywilizacja działa na zasadzie "zawsze za mało" i jest to niezależne od indywidualnych zachowań. Emergencja wynikająca z odmienności struktury.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, ex nihilo napisał:

który jest w dłuższym czasie nie mniej skuteczny od pisma, a często i bardziej, bo nośnik jest stale odnawian

Smiem watpic. Poziom znieksztalcenia informacji jest na wiele wyzszym poziomie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 10.07.2019 o 10:54, 3grosze napisał:

Można tęsknić:) za czasami łowiecko-zbierackimi, ale łowcy-zbieracze mając tę samą objętość puszki mózgowe,j przez 300.000lat nie doprowadzili do takiego poziomu rozwoju cywilizacji (o pozytywach myślę), jak rolnicy przez ok 10.000 lat. 

To nie tak.

Bez rewolucji górnopaleolitycznej nie byłoby rewolucji neolitycznej. 

Współczesna nauka postrzega to oczywiście nie jako rewolucje w sensie gwałtownych przemian (jak np. rewolucję francuską), a stopniowych, wielokanałowych, trwających tysiące lat zmian. Bardzo płynnych. W paleolicie dokonywał się postęp - najwolniejszy w dolnym, nieco szybszy w środkowym, a najszybszy w górnym. Kolejny kluczowy wynalazek implikował powstanie następnego. Tak wynika z rozwoju kultur materialnych badanych przez archeologie.  A najważniejszym w górnym paleolicie wynalazkiem była broń miotana. Z badań Karla Hutchingsa, który przebadał 668 górnopaleolitycznych grotów kamiennych w Ameryce Północnej, na 55 były ślady pęknięć, a na więcej niż połowie z owych 55, pęknięcia  powstały w wyniku użycia większej siły niż nieuzbrojone ramię ludzkie. Oczywiście to, że  na pozostałych, na których nie było śladów pęknięć, nie oznacza, że nimi nie miotano.   Użycie miotacza oszczepów (obecnie często używa się azteckiej nazwy - atlatl) zwiększało odległość rażenia 2,5 -krotnie (dowiedzione eksperymentalnie). Na krótkim dystansie, energia kinetyczna też musiała być znacznie większa. Oprócz miotacza wynaleziono także łuk, bumerang.

Z tej pracy:

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0047248408001966?via%3Dihub

wynika, że zmiany kostne u hss, były charakterystyczne dla zmian anatomicznych jacy mają np. sportowcy miotający, oszczepnicy, piłkarze ręczni. Zmian takich nie znaleziono u neandertalczyków, co może sugerować, że nie miotali, lub robili to rzadko. Być może była to cegiełka do ich przegranej w rywalizacji z hss.

Użycie broni miotanej to następujące korzyści:

A. Oszczędność energii

B. Oszczędność czasu

C. Zmniejszenia ryzyka poniesienia obrażeń w wyniku pościgu bądź bezpośredniego starcia ze zwierzęciem - ofiarą.

To, że współczesny łowca, podobnie zapewne jak człowiek górnopaleolityczny, poświęca 19-24 h/tyg na zdobycie pożywienia, nie oznacza, że tak beztrosko miał neandertalczyk. Ten najpewniej zwierzynę tropił i żmudnie podchodził, korzystając z zasłon terenowych, co sugeruje budowa stawów biodrowych. Był słabym biegaczem i słabym oszczepnikiem. I możliwe, że na polowaniach spędzał całe dnie.

Mniej czasu poświęcanych na łowy to -> więcej czasu na więzy rodzinne. 

Dochodzimy tu do drugiego, najważniejszego osiągnięcia rewolucji górnopaleolitycznej - rozbudowy struktur społecznych.

Rodziny zaczęły łączyć się w większe grupy, te w szczepy, a następnie w plemiona. W efekcie, w późnym neolicie doszło do powstania złożonych, dobrze zorganizowanych społeczeństw łowców-zbieraczy. Na to nasunął się ciągły postęp technologiczny, człowiek nauczył się wytwarzać mikronarzędzia (mikrolity), często mniejsze niż 1 cm. Mówimy tu już o mezolicie, okresie przejściowym. 

Niemiecki archeolog, Klaus Schmidt, badał właśnie mezolityczne stanowisko megalityczne w Gobekli Tepe. Doszedł do rewolucyjnych wręcz wniosków.  Dotychczas uważało się, że najpierw zaczęto siać i hodować, a następnie budować osady a później świątynie. W Gobekli Tepe było na odwrót. Te megality, najcięższe elementy mają masę 10 ton, zbudowało społeczeństwo łowców-zbieraczy. Tak, stworzyli w wyniku górnopaleolitycznej rewolucji tak zaawansowane  struktury społeczne, że byli wstanie wprowadzić taką organizacje pracy, aby zbudować megality. Co więcej. Materiał kostny zwierząt wskazuje, że najpierw żywiono się tym co upolowano a w ciągu tysiąca lat udomowili  owce,kozy, bydło i świnie, a w ciągu pięciu wieków zaczęto hodować pszenice. To wokół świętego miejsca łowców-zbieraczy zaczęło tworzyć się osadnictwo, a społeczeństwo przekształcać się w rolników-hodowców. 

A jeśli dodamy, ze pierwszy alkohol pełnił często role rytualną...

@3grosze.

Ten szybszy postęp rolników, wynikał z  tego, że ludzie zaczęli żyć w skupiskach i dochodziło do zagregowania wiedzy. Ale to zjawisko było obecne także wśród łowców-zbieraczy, na wskutek rozwoju technologicznego, o czym pisałem powyżej. W pewnym momencie doszło do "punktu krytycznego" i droga poszła jak poszła.

Ps. To wszystko było zresztą mocno płynne. Nie można ot tak,  przeciwstawiać łowców-zbieraczy vs rolników-osadników. W neolicie, wielkie obszary Europy, zajmowała ludność wspomnianej już przeze mnie,  kultury ceramiki wstęgowej rytej. Zakładali osady, a jakże, ale co 15 lat zmieniali położenie. Osadnicy? Przecież niektóre jaskinie były przez człowieka epoki kamienia łupanego, użytkowane przez pokolenia. Ludzie KCWR byli rolnikami-hodowcami, ale istotne w ich jadłospisie było zbieractwo min. dzikich owoców. Pewnie i polowali.

 

 

25 minut temu, venator napisał:

. W efekcie, w późnym neolicie doszło do powstania złożonych

Edycja: w późnym paleolicie, oczywiście

Edited by venator
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, venator napisał:

Bez rewolucji górnopaleolitycznej nie byłoby rewolucji neolitycznej. 

To co szumnie nazywa się "rewolucją paleolityczną", to raptem wynalezienie kilku prostych narzędzi myśliwskich oraz powstawanie liczniejszych i bardziej zorganizowanych systemów społecznych. Jak na 300.000 lat (dolny paleolit już paleolitykom daruję;)) dysponowania równymi nam możliwościami intelektualnymi... to skromny "sukces". Wiem,  nie mieli potrzeby wynajdywania bardziej efektywnych narzędzi w ich sytuacji: bogate zasoby środowiska, po wyczerpaniu którego, po prostu je zmieniano. No ale wykorzystanie tego czasu wolnego mnie intryguje: jak już się człowiek nagada z towarzystwem, pobędzie z rodziną, to sobie rozmyśla. I wymyśla. Dorobek myślaczy 300.000 lat paleolityków versus 10.000lat rolników ? Żenada.;)

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

3grosze, tak samo można powiedzieć, że rolnicy prawie nic nie zrobili przez ostatnie 10 tys. lat, dopiero w czasie ostatnich max. kilkuset lat (powiedzmy od 1492 r.) ludzie odrodzenia/oświecenia/etc. odwalili większość roboty. Myślę, że z jakiegoś powodu musiało tak być, pewnie to jest jakiś wzrost wykładniczy, nie znam się na tym, wiec nie będę snuł domysłów dlaczego wykładniczy, ale tak to wygląda.

P.S. Pierwsza co najmniej połowa istnienia życia na Ziemi to były organizmy jednokomórkowe, potem długo wielokomórkowce, od wyjścia zwierząt na ląd minął relatywnie mały okres czasu, dinozaury to już coś koło 100-200 mln lat temu (b. mało w porównaniu z miliardami lat życia na Ziemi) Itd. Całkiem prawdopodobne, że dałoby się dopasować jakąś zależność wykładniczą. Takie przynajmniej mam domysły (nawet nie pamiętam liczb, piszę na wyczucie, nie mam teraz czasu googlować).

Edited by darekp
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, darekp napisał:

tak samo można powiedzieć, że rolnicy prawie nic nie zrobili przez ostatnie 10 tys. lat, dopiero w czasie ostatnich kilkuset lat (powiedzmy od 1492r) ludzie odrodzenia/oświecenia/etc. odwalili większość roboty.

Ja nawiązuję jedynie do "czystego myślenia", a to rozkwitło już w starożytnej Grecji. Natomiast wysoko rozwinięta kultura, to już u Sumerów: w IV tysiącleciu p.n.e.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, 3grosze napisał:

dysponowania równymi nam możliwościami intelektualnymi... to skromny "sukces".

 

Skąd ta pewność?

8 godzin temu, 3grosze napisał:

To co szumnie nazywa się "rewolucją paleolityczną",

 

8 godzin temu, 3grosze napisał:

, to raptem wynalezienie kilku prostych narzędzi myśliwskich oraz powstawanie liczniejszych i bardziej zorganizowanych systemów społecznych. Jak na 300.000 lat

Mieli od razu wynaleźć reaktor atomowy...litości...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
16 godzin temu, 3grosze napisał:

Ja nawiązuję jedynie do "czystego myślenia", a to rozkwitło już w starożytnej Grecji. Natomiast wysoko rozwinięta kultura, to już u Sumerów: w IV tysiącleciu p.n.e.

Wydaje mi się, że tu można snuć tylko mnóstwo spekulacji i żadnego "twardego" wniosku nie uzyskać, bo "czyste myślenie" zostawia po sobie mało śladów materialnych,które mogliby zbadać archeolodzy;) Może np. cały czas wolny pochłaniała im rodzina itp. A może wytworzyli jakąś kulturę, np. mity przekazywane ustnie, które stopniowo coraz bardziej się rozwijały i które stanowiły podstawę do późniejszego  rozwoju (za następne tysiące lat). Można spekulować "do upadłego".

P.S. Indian amerykańskich nikt raczej nie postrzega (chyba) jako "meneli bez kultury", a to też łowcy-zbieracze (raczej przeciwnie - wg hollywoodzkich stereotypów jako bardzo uduchowionych etc: https://www.youtube.com/watch?v=UityBuZoXv0 , co jest znów pewnie przeginaniem :w drugą stronę").

P.S.2. Czytałem kiedyś o Ajnach (mieszkańcach Wysp Japońskich później wypartych przez przedstawicieli rasy żółtej). Mieli jakąś kulturę, ale bardzo prymitywną, picie alkoholu, jakiś rytuał związany z niedźwiedziem i praktycznie nic więcej. Więc IMHO znów powstaje wrażenie, że to tak musiało być, zajęło wiele czasu i w miarę jak coś się kumulowało (wiedza itp.) proces przyspieszał...

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

  W starożytnej Grecji to "myślenie" przyniosło, o czym pamiętaj, także pojęcie niewolnika-towaru, którym można handlować.;)

"Czyste myślenie", to jednak,  zupełnie abstrakcyjne pojęcie.

 

A wracając do meritum. To co wnieśli późnopaleolityczni łowcy, to na tyle złożone społeczeństwo aby" poradziło sobie" z rolnictwem.  Romans z dzikimi trawami trwał tysiąclecia. 

W Izraelu odnaleziono ślady kontrolowanego  użycia ognia sprzed 790 tyś lat. W palenisku znaleziono między innymi dziki owies jęczmień. To są czasy homo erectusa. Tak, jak zalinkowałem wcześniej, jednak  pierwsze próby uprawy zbóż były 23 tyś lat temu. Ale rolnictwo wymaga organizacji, a taki stopień osiągnęli dopiero łowcy-zbieracze w schyłkowym paleolicie. 

Pamiętaj, że są to umowne granice - paleolit - neolit. I dlatego jest mezolit, eneolit, nie będę zanudzał już podstawami archeologi. 

Nikt nie usiadł w kółku i dywagował - zróbmy sobie neolit. 

Tu "czyste myślenie" nie ma nic do rzeczy. Liczy się zagregowana wiedza, która występuje w złożonej społeczności. Po prostu ludzkość dojrzała do rolnictwa, w czym było także dużooo przypadku. 

W dniu 11.07.2019 o 01:07, ex nihilo napisał:

A co do narzędzi - kamienne narzędzia były niewiele mniej skuteczne od żelaznych, używanych np. w średniowieczu.

Tak, to prawda.Ciekawa konfrontacja kamień-metal nastąpiła podczas podbojów Hernana Corteza w państwie Azteków.  Ale metal ma jedną niewątpliwą przewagę - jak siekierka kamienna pęknie to po prostu będzie zepsuta, a metalową da się naprawić. Jest jeszcze kwestia recyklingu. Na duży + dla metalu. 

Edited by venator

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
 

Ab ovo.

Ja neguję twierdzenie @ex nihilo i @okragly  "szczęśliwego życia" paleolitycznego łowcy-zbieracza, który po zaspokojeniu potrzeb bytowych, mając nadmiar wolnego czasu przeznaczał go na trwanie w życiu towarzyskim i rodzinnym przez te setki tysięcy lat. Bez żadnego postępu. Bo mu tak było dobrze. Otóż tak trwał i było mu dobrze, bo w tym okresie jego intelekt nie był równy naszemu. A zdolności intelektualne jednak determinują odczuwanie tzw "szczęścia". Szczęście dzikiego konia latami beztrosko hasającego po stepach ( @okragly ), czy strugania patyczków ( @ex nihilo ) to nie jest szczyt szczęścia dla rozwiniętego intelektu (na naszym poziomie) ale widocznie wystarczał  dla dolnego i środkowego paleontropa. A jak tylko pojawił się neantrop z intelektem porównywalny z naszym (górny paleolit, 40.000lat temu) to od razu:D (w skali całego paleolitu ) wymyślił rolnictwo. 

1 godzinę temu, venator napisał:

W starożytnej Grecji to "myślenie" przyniosło, o czym pamiętaj, także pojęcie niewolnika-towaru, którym można handlować

Grecy pierwsi wspominają o tej patologii, ale wszystko wskazuje, że istniało o wiele wcześniej wraz z zaistnieniem "rolnictwa" (niechciany skutek uboczny:(). To już ustaliliśmy.

 

1 godzinę temu, venator napisał:

Tu "czyste myślenie" nie ma nic do rzeczy. Liczy się zagregowana wiedza, która występuje w złożonej społeczności.

Oczywiście, ale taka agregacja możliwa była dopiero w "rolnictwie" (pożądany skutek uboczny:)).

 

5 godzin temu, darekp napisał:

bo "czyste myślenie" zostawia po sobie mało śladów materialnych,

"Myślenie", gdyby było na poziomie o jakim myślimy, musiałoby doprowadzić do jakiejkolwiek formy jego utrwalenia. I jak to "myślenie" się już pojawiło (ale nie u łowców-zbieraczy) to i zapis myślenia się wymyśliło.

Edited by 3grosze
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, 3grosze napisał:

A jak tylko pojawił się neantrop z intelektem porównywalny z naszym (górny paleolit, 40.000lat temu) to od razu:D (w skali całego paleolitu ) wymyślił rolnictwo.  

Czy jak Cię wsadzą do sklepu pełnego żarcia wszelkiego (za free), to też weźmiesz kijek i zaczniesz nim grzebać w trawniku przed sklepem, żeby tam kartofle posadzić, bo tego będzie wymagał Twój intelekt?

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, 3grosze napisał:

To co szumnie nazywa się "rewolucją paleolityczną", to raptem wynalezienie kilku prostych narzędzi myśliwskich oraz powstawanie liczniejszych i bardziej zorganizowanych systemów społecznych. Jak na 300.000 lat (dolny paleolit już paleolitykom daruję;)) dysponowania równymi nam możliwościami intelektualnymi... to skromny "sukces".  

to był czas największego w dziejach  postępu, ze zwierzęcia staliśmy sie człowiekiem o niesamowitych właściwościach społecznych i umysłowych, przewyższających nam współczesne. Stado ludzkie z raju to jeden organizm. Nie mieli JA (ego), współcześnie trzeba wiele lat medytować by im dorównać np w raju (paleolit) jak osoba czuła się że czas umierać, odchodziła i umierała, tak po prostu. 

22 godziny temu, 3grosze napisał:

 No ale wykorzystanie tego czasu wolnego mnie intryguje: jak już się człowiek nagada z towarzystwem, pobędzie z rodziną, to sobie rozmyśla. I wymyśla. Dorobek myślaczy 300.000 lat paleolityków versus 10.000lat rolników ? Żenada.;)

współcześnie dziecko oddaje sie dla niańki, do żłobka, przedszkola, szkoły. Rodzic rozmawia, przebywa z wlasnym dzieckiem czasem tylko kilka minut. Nie ma milosci braterskiej ponieważ ze soba nie przebywaja. Żona z mężem spotykaja sie tylko w łóżku albo i nie. W paleo było inaczej, ja tesknie do stada ludzkiego znanego sobie od urodzenia, wtedy zawsze jest o czym rozmawiać z czego sie pośmiać. Raj to genialny wynalazek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, 3grosze napisał:

Bez żadnego postępu. Bo mu tak było dobrze. Otóż tak trwał i było mu dobrze, bo w tym okresie jego intelekt nie był równy naszemu

Absurd. Chcesz zanegować tysiące prac naukowych dokumentujących stały i przyspieszający postęp technologiczny w epoce paleolitu, który w efekcie dał rolnictwo i stałe osadnictwo?

Rozwój technik obróbki kamienia, i stopniowe  wykorzystanie innych materiałów, postęp w tych dziedzinach,  to są podstawy archeologii. 

 

16 minut temu, 3grosze napisał:

Otóż tak trwał i było mu dobrze, bo w tym okresie jego intelekt nie był równy naszemu.

Na jakiej podstawie tak sądzisz?

Twoim twierdzeniom choćby  przeczy wiedza na temat astronomii człowieka paleolitycznego:

https://www.ed.ac.uk/news/2018/cave-paintings-reveal-use-of-complex-astronomy

 

34 minuty temu, 3grosze napisał:

Oczywiście, ale taka agregacja możliwa była dopiero w "rolnictwie" (pożądany skutek uboczny:)).

 

Było raczej na odwrót:

https://www.smithsonianmag.com/history/gobekli-tepe-the-worlds-first-temple-83613665/

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 11.07.2019 o 01:07, ex nihilo napisał:

Na naszych terenach dzikusy żyli w zimie głównie w półziemiankach i ziemiankach, po kilka sztuk w jednej. Gwarantuję Ci, że łatwiej zmarzniesz w przeciętnym wiejskim domu z CO na węgiel niż w dobrze zrobionej ziemiance, do której ogrzania wystarcza niewielkie ognisko, takie do robienia żarcia. :D

  

ziemia ma stałą temperaturę 8 st, dlatego np ziemniaki  przez zimę  trzyma w ziemiankach, nie zamarzną

45 minut temu, 3grosze napisał:
 

 ... Bez żadnego postępu. Bo mu tak było dobrze. Otóż tak trwał i było mu dobrze, bo w tym okresie jego intelekt nie był równy naszemu. A zdolności intelektualne jednak determinują odczuwanie tzw "szczęścia". Szczęście dzikiego konia latami beztrosko hasającego po stepach ( @okragly ), czy strugania patyczków ( @ex nihilo ) to nie jest szczyt szczęścia dla rozwiniętego intelektu (na naszym poziomie) ale widocznie wystarczał  dla   paleontropa. A jak tylko pojawił się neantrop z intelektem porównywalny z naszym (górny paleolit, 40.000lat temu) to od razu:D (w skali całego paleolitu ) wymyślił rolnictwo. 

  

Życie w paleo to wielka magia (jak w bajce dla dzieci) słońce z jednej strony wschodzi z drugiej zachodzi, burze z piorunami, deszcz, chmury, księżyc, gwiazdy, zwierzęta, rośliny w tym psychoaktywne. Nawet poród to wielka magia. Tysiące roślin do spożycia niektóre trujące zwierzeta i polowanie na nie. Musieli opanowac i ogarnąć znacznie więcej niż my dzisiaj. Ale odżywiali sie bardzo dobrze, matki karmily piersia (IQ o 10 pkt wyższe) przytulaly, nie wyganialy do zlobka, przedszkola to dzieci rosly i byly mądre, w stadzie ludzkim dzieci uczyly sie jedno od drugiego

 

ludzie w raju byli szczęśliwsi nie dlatego że głupsi (byli mądrzejsi) a dlatego że nie mieli EGO, byli równi jeden upolowal jedli wszyscy, nie bylo wlasnosci prywatnej

i wspólne żony B-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
41 minut temu, venator napisał:

Twoim twierdzeniom choćby  przeczy wiedza na temat astronomii człowieka paleolitycznego:

https://www.ed.ac.uk/news/2018/cave-paintings-reveal-use-of-complex-astronomy

 

Early cave art shows that people had advanced knowledge of the night sky within the last ice age. Intellectually, they were hardly any different to us today. These findings support a theory of multiple comet impacts over the course of human development, and will probably revolutionise how prehistoric populations are seen.

Dr Martin SweatmanSchool of Engineering

Z: https://www.ed.ac.uk/news/2018/cave-paintings-reveal-use-of-complex-astronomy

 

W artykule wspomniane jest Gobekli Tepe, gdzie artefakty wskazują na zarejestrowanie uderzenie komety (Komety Clovis). Było to  prawdopodobnie przyczyną zmian klimatycznych: 

Młodszy dryas często bywa łączony z początkami rolnictwa w południowo-zachodniej Azji. Uważa się, że ten zimny i suchy okres obniżył zdolność regionu do utrzymania ludzkiej populacji (ten sam obszar mógł wyżywić mniej osób) i zmusił osiadłe populacje wczesnych Natufian do podjęcia bardziej wędrownego trybu życia. Sądzi się, że dalsze pogorszenie klimatu zapoczątkowało uprawę zbóż (za wikipedią) 

Ps. "Twoim twierdzeniom choćby  przeczy wiedza na temat astronomii człowieka paleolitycznego:"

Przepraszam za zdanie bez ładu i składu. ;)

Edited by venator

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 14.07.2019 o 14:51, venator napisał:

Absurd. Chcesz zanegować tysiące prac naukowych dokumentujących stały i przyspieszający postęp technologiczny w epoce paleolitu, który w efekcie dał rolnictwo i stałe osadnictwo?

No i co? Przez 2,5mln lat (tutaj cały paleolit czasu im daję;))  wynaleźli łuk, bumerang i miotacz dzidy!:D

W dniu 14.07.2019 o 14:51, venator napisał:

który w efekcie dał rolnictwo i stałe osadnictwo?

Tak wnioskując, to w  efekcie paleolitu na Księżyc dolecieliśmy.

 

W dniu 14.07.2019 o 14:51, venator napisał:
W dniu 14.07.2019 o 14:20, 3grosze napisał:

Otóż tak trwał i było mu dobrze, bo w tym okresie jego intelekt nie był równy naszemu.

Na jakiej podstawie tak sądzisz?

Twoim twierdzeniom choćby  przeczy wiedza na temat astronomii człowieka paleolitycznego:

https://www.ed.ac.uk/news/2018/cave-paintings-reveal-use-of-complex-astronomy

  The world’s oldest sculpture, the Lion-Man of Hohlenstein-Stadel Cave, from 38,000 BC, was also found to conform to this ancient time-keeping system.

A to już górny paleolit, homo sapiens. A przez 2,5mln lat NIC.

W dniu 14.07.2019 o 14:51, venator napisał:
W dniu 14.07.2019 o 14:20, 3grosze napisał:

Otóż tak trwał i było mu dobrze, bo w tym okresie jego intelekt nie był równy naszemu.

Na jakiej podstawie tak sądzisz?

Twoim twierdzeniom choćby  przeczy wiedza na temat astronomii człowieka paleolitycznego:

https://www.ed.ac.uk/news/2018/cave-paintings-reveal-use-of-complex-astronomy

massive carved stones about 11,000 years old, crafted and arranged by prehistoric people who had not yet developed metal tools or even pottery.

Pozwolę siebie zacytować:

"A to już górny paleolit, homo sapiens. A przez 2,5mln lat NIC."

 

W dniu 14.07.2019 o 14:37, ex nihilo napisał:

Czy jak Cię wsadzą do sklepu pełnego żarcia wszelkiego (za free), to też weźmiesz kijek i zaczniesz nim grzebać w trawniku przed sklepem, żeby tam kartofle posadzić, bo tego będzie wymagał Twój intelekt?

:D.To też argument za ich biernością: tylko się najeść!

Edited by wilk
usunąłem masę pustych linii na końcu posta

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
16 minut temu, 3grosze napisał:

Tak wnioskując, to w  efekcie paleolitu na Księżyc dolecieliśmy

Dokładnie tak. Podziały na paleolit, mezolit, neolit etc. wymyślili archeolodzy co by im łatwiej było na materiale pracować. 

 Historia to jest ciąg przyczynowo-skutkowy. To podobno z Lema: "nikt w paleolicie nie robił seminariów jak neolit zrobić.";)

Po prostu się zrobiło. I sporo w tym przypadku. 

 

Edited by venator
  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
13 godzin temu, 3grosze napisał:

.To też argument za ich biernością: tylko się najeść!

No pewnie, lepiej niebiernie bez sensu grzebać kijkiem w trawniku, po to tylko, żeby glizdy ziemne straszyć (opps... jednak sens się znalazł) ;)
Ale... weź może pod uwagę, że te bierne i tępe małpoludy jakoś po wszystkich kontynentach się rozlazły (o Antarktydzie zapomniały sklerotyki), przystosowały się do życia w temperaturach od -50 do +50, mamuta utłuc i żeżreć potrafiły, i miśka też, przepływać całkiem niezłe odległości po otwartym morzu, wykombinowały absolutnie niezawodne zapalniczki (w dodatku walające się w dowolnych ilościach pod nogami), nauczyły się żaby i inne takie na truciznę przerabiać, wymyśliły kleje nie gorsze od współczesnych, a może i lepsze, bo za darmochę, z psiurami się skumplowały, itp., itd., etc. Może też i dlatego, że z lenistwa nie chciało im się grzebać kijkiem w trawniku po to tylko, żeby ziemne glizdy wkurzać, czym bez wątpienia by zasłużyły na pochwałę 3grosze ileś tam tysięcy lat później ;)
 

14 godzin temu, 3grosze napisał:

A jak tylko pojawił się neantrop z intelektem porównywalny z naszym (górny paleolit, 40.000lat temu) to od razu:D (w skali całego paleolitu ) wymyślił rolnictwo. 

Raczej nie będzie wymagała dowodu teza, że pierwotne "rolnictwo" pojawiało się wiele tysięcy razy przed pojawieniem się neantropa. I taką samą ilość razy zanikało, jako mało użyteczne w tamtym czasie i warunkach. Chwilowy sens mogło mieć, ale tylko tyle.
 

W dniu 13.07.2019 o 13:14, venator napisał:

To, że współczesny łowca, podobnie zapewne jak człowiek górnopaleolityczny, poświęca 19-24 h/tyg na zdobycie pożywienia, nie oznacza, że tak beztrosko miał neandertalczyk. Ten najpewniej zwierzynę tropił i żmudnie podchodził, korzystając z zasłon terenowych, co sugeruje budowa stawów biodrowych. Był słabym biegaczem i słabym oszczepnikiem. I możliwe, że na polowaniach spędzał całe dnie.

Nie podejrzewam neandertalczyków o aż taką ofermowatość, żeby przez całe dnie musieli organizować sobie żeberka na wieczornego grilla. Przypuszczam, że stosowali inne, ale równie skuteczne metody - wabienie, doły, pętle, zapędzanie w zasieki, płoszenie ogniem, wykorzystywali urwiska, może trucizny... itd. Zwierząt raczej nie brakowało i przy ówczesnej gęstości zaludnienia pdp znacznie mniej bały się ludzi niż teraz. Zresztą i teraz, nawet w naszych lasach, jeśli ktoś potrafi, może zbliżyć się do nawet dosyć płochliwych zwierzaków na odległość bezpośredniego kontaktu.

Edited by ex nihilo

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
19 godzin temu, 3grosze napisał:

Bez żadnego postępu. Bo mu tak było dobrze.

Nie jestem pewien, czy o to chodzi, ale pomyśl, że wtedy jeszcze w pewnym sensie nie wynaleziono "postępu". Myślenie w kategoriach "postępu" to kwestia ostatnich 200-300 lat (https://pl.wikipedia.org/wiki/Postęp). To coś o czym ew. myślimy (albo i nie, bo w np. naukach ścisłych rzadko używa się słów "postęp" i "rewolucja") my, ludzie z czasów nowożytnych, bo mieliśmy te 200-300 lat bardzo szybkiego rozwoju (i to niekoniecznie zawsze rozwoju/postępu w sensie pozytywnym zresztą). Ludzie z przeszłości byli zapewne w wielu sprawach bardziej pragmatyczni, robili coś, jeśli przynosiło korzyści, a nie "dla idei" czy "dla postępu" samego w sobie. Nie wiedzieli/nie wierzyli, że jeśli przez xxx tysięcy lat będą wałkować jakąś technologię nie przynoszącą widocznych korzyści, to w końcu zaowocuje lotem na Księżyc :D Bo skąd niby mogli wiedzieć? 

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
4 godziny temu, ex nihilo napisał:

Ale... weź może pod uwagę, że te bierne i tępe małpoludy jakoś po wszystkich kontynentach się rozlazły (o Antarktydzie zapomniały sklerotyki),

Tak, to świadczy o sprycie i inteligencji;):

https://pl.wikipedia.org/wiki/Szczur 

"Szczury występują na wszystkich kontynentach oprócz Antarktydy"

 

4 godziny temu, ex nihilo napisał:

Może też i dlatego, że z lenistwa nie chciało im się grzebać kijkiem w trawniku po to tylko, żeby ziemne glizdy wkurzać, czym bez wątpienia by zasłużyły na pochwałę 3grosze ileś tam tysięcy lat później ;)
 

Tak, ironizuję, ale z  łowcy-zbieracza przedstawianego przez nihilo:

nasza inteligencja (homo sapiens sapiens) i ZADOWOLENIE  z takiego trybu życia.

Łowca-zbieracz, to cały paleolit (2,5mln lat), homo sapiens sapiens, to ostatnie 50.000lat    https://en.wikipedia.org/wiki/Homo_sapiens

The term Middle Paleolithic is intended to cover the time between the first emergence of H. sapiens (roughly 300,000 years ago) and the emergence of full behavioral modernity (roughly 50,000 years ago, corresponding to the start of the Upper Paleolithic ).

Im prostsza inteligencja, tym mniej do szczęścia potrzeba (lew afrykański: aktywność 4godz, odpoczynek 20godz).   

A kiedy homo zmądrzał, to przestało go bawić "struganie patyczków" tylko zaczął się bawić klockami: Stonehenge, czy https://www.smithsonianmag.com/history/gobekli-tepe-the-worlds-first-temple-83613665/ (za venator). Oprócz "gapienia się na drugi brzeg rzeki" spojrzał wyżej i pomyślał: https://www.ed.ac.uk/news/2018/cave-paintings-reveal-use-of-complex-astronomy (za venator). Zaczął budować bardziej skomplikowane chatki (ale bezpieczniejsze, wodoodporne i cieplejsze), których żal było opuszczać. To ostatnie kilkanaście tysięcy lat, z całego 2,5mln okresu łowiecko-zbierackiego.

I na swoją zgubę "rolnictwo" wymyślił.:(

 

4 godziny temu, ex nihilo napisał:

Raczej nie będzie wymagała dowodu teza, że pierwotne "rolnictwo" pojawiało się wiele tysięcy razy przed pojawieniem się neantropa. I taką samą ilość razy zanikało, jako mało użyteczne w tamtym czasie i warunkach.

A to normalne przy doświadczalnictwie o wielu zmiennych i wyniku odłożonym w czasie. Dobrze, że falsyfikacji jeszcze nie wymyślili, bo wprowadzenie wynalazku opóżniłoby się. 

Godzinę temu, darekp napisał:
19 godzin temu, 3grosze napisał:

Bez żadnego postępu. Bo mu tak było dobrze.

Nie jestem pewien, czy o to chodzi, ale pomyśl, że wtedy jeszcze w pewnym sensie nie wynaleziono "postępu". Myślenie w kategoriach "postępu" to kwestia ostatnich 200-300 lat

Jak zwał, tak zwał. Ja tylko porównuję dorobek łowcy-zbieracza: 2,5mln lat versus 10.000lat "rolnika".

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, 3grosze napisał:

  

Im prostsza inteligencja, tym mniej do szczęścia potrzeba (lew afrykański: aktywność 4godz, odpoczynek 20godz).    

I na swoją zgubę "rolnictwo" wymyślił.:(

 

nasza aktywność wynika z udomowienia nas a nie inteligencji. Jesteśmy udomowieni jak konie do pracy, krowy do dojenia, świnie na mięso (armatnie). Na tym polega socjalizacja od przedszkola, wstań, siadaj, ocen 1 albo 6 (zamiast cukru dla konia czy tresowanego psa). To że daliśmy sie udomowic świadczy o zaniku inteligencji

i jescze sie cieszymy jak dobrze nas udomowili, jacy jestesmy szczesliwi pracujac.  Konia udomowiliśmy a zebre nie potrafimy, tak jak i szympansa z którym mamy 99% wspolnych genow. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, 3grosze napisał:

"Szczury występują na wszystkich kontynentach oprócz Antarktydy"

Jako wyższa inteligencja wykorzystały ludzi do budowy okrętów i zawojowały świat. Gwarantuję Ci, że nadchodzących latach przystosują się lepiej niż my. :)

Godzinę temu, 3grosze napisał:

Im prostsza inteligencja, tym mniej do szczęścia potrzeba (lew afrykański: aktywność 4godz, odpoczynek 20godz).

To w nawiasie ma być argumentem na poparcie podkreślonej tezy? Jak dla mnie teza zdecydowanie na wyrost, zwłaszcza, że "wyższej inteligencji" niż nasza nie znamy, a statystycznie uszczęśliwić ją bardzo prosto: wystarczy sześciopak i 5 kg żeberek na grilla dziennie. Obawiam się, że wyższa inteligencja niekoniecznie musi być zainteresowana tworzeniem sześciennych planet, bo rozumiejąc rachunek perturbacyjny i niestabilność pewnych konfiguracji nie będzie tak walczyć z entropią by się tym napawać, jak idiota w sypialni z lustrzanym sufitem. :)
P.S. Jak zwykle rozmowa na wyrost, bez jakiejkolwiek definicji inteligencji. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, Szedar napisał:

wykorzystały ludzi do budowy okrętów i zawojowały świat.

Na wyspy tak zawędrowały. Lądy samodzielnie. Spory dotyczą, kto kogo tropiąc zawojował świat.:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

No a kto pierwszy uzyskał Odpowiedź, czyli 42? :D
Myślę, że spory są jałowe, przecież to oczywiste. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

P.S. Myślę, że może jednak dodam. Sądzę, że to co nazywasz inteligencją, to rzecz zupełnie emergentna - taki fajny termin, o którym mam podobne zdanie jak pewien ludek w nieco odmiennej kwestii (szło o dyskusję, a właściwie jej zalążek, w kwestii grawitacji entropicznej; szkoda, że nikt nie chce podjąć tematu ;))

Cytat

The notion of emergence remains one of the intellectual symbols of the ultimate snobs. People who claim to believe in emergence think that they are very cool, progressive, open-minded, and creative thinkers who promote supermodern scientific methods that were unknown to the old, dull scientists.

:) Ładne, nie sądzisz?
Myślisz, że symbole, które wychodzą z ewolucji, a które "utrwalone" zostaną w węzełkach, kamieniu, piśmie itp. to już inteligencja? Myślę, że inteligencja jest bardziej pierwotna, ale to tylko moje luźne rozmyślania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Obszary chronione są niezbędne do zapewnienia różnorodności życia biologicznego na Ziemi jednak, jak donoszą naukowcy z University of Cambridge, na całym świecie padają one ofiarami chronicznego niedofinansowania i braku zaangażowania społeczności lokalnych.
      Uczeni z Cambridge przeprowadzili największą analizę dotyczącą presji, jakiej obszary chronione doświadczają ze strony człowieka. Wykorzystali przy tym zdjęcia satelitarne, na których szukali dowodów na istnienie sztucznego oświetlenia na obszarach chronionych oraz sprawdzali sąsiadujące z nimi obszary rolnicze, a także posłużyli się danymi dotyczącymi liczby ludności, miejsca zamieszkania oraz danymi nt. produkcji rolnej. W ten sposób ocenili wpływ ludzi na 12 315 obszarów chronionych w latach 1995–2010. Wyniki ich badań ukazały się właśnie w Proceedings of the National Academy of Sciences (PNAS).
      Dla porównania tego, co dzieje się na obszarach chronionych z działalnością człowieka na obszarach niechronionych, wykorzystywane przez siebie zdjęcia podzielili na fragmenty reprezentujące obszary o powierzchni 64 km2 i porównali każdy taki fragment obszaru chronionego z pobliskimi fragmentami obszarów niechronionych, biorąc pod uwagę typ gleby, wysokość obszaru nad poziomem morza itp.
      Okazało się, że większość obszarów chronionych na całym świecie doświadczyła w badanym okresie coraz większej presji ze strony człowieka. Ludzie w coraz większym stopniu wkraczają na formalnie chronione obszary. Jednak na Półkuli Północnej i w Australii można zaobserwować, że obszary chronione wyraźnie spowalniają wkraczanie ludzi. Tymczasem w Ameryce Południowej, Afryce Subsaharyjskiej oraz Azji Południowo-Wschodniej, gdzie istnieją najbardziej różnorodne ekosystemy, a jednocześnie żyją najuboższe społeczności, niszcząca działalność człowieka na obszarach chronionych jest coraz bardziej intensywna.
      Naukowcy znaleźli związek pomiędzy rosnącą ludzką aktywnością na obszarach chronionych, a istnieniem mniejszej liczby dróg w danym państwie i jego niższej pozycji w rankingu Human Development Index.
      Nasze badania wskazują, że od 1995 roku odległe chronione obszary tropikalne doświadczają alarmującego wzrostu presji ze strony człowieka. To miejsca charakteryzujące się niezwykle dużą bioróżnorodnością i odkrywają one nieocenioną rolę w zachowaniu najbardziej zagrożonych gatunków, mówi główny autor badań, doktor Jonas Geldmann.
      Wcześniejsze badania, w których porównywano obszary chronione z niechronionymi dotyczyły lasów i wykazały, że nałożenie ochrony ogranicza wycinkę drzew. Nowe badania to potwierdzają. Na przykład w Amazonii widać, że w obszarach chronionych wylesianie jest mniej intensywne. Jednak nałożenie formalnej ochrony przynosi mniej korzyści w innych miejscach, np. na sawannach.
      Wzrost działalności człowieka na obszarach chronionych jest szczególnie widoczny w Afryce Centralnej i Wschodniej. Na obszarach trawiastych Afryki Subsaharyjskiej powierzchnia upraw na obszarach chronionych rośnie dwukrotnie szybciej niż na obszarach niechronionych. Z kolei na obszarach namorzynowych Czarnego Lądu rolnictwo rozwinęło się o 13% bardziej niż na obszarach niechronionych.
      Na odległych obszarach trawiastych Azji Południowo-Wschodniej na obszarach chronionych rozwój rolnictwa jest o 8% większy, a w Ameryce Południowej, szczególnie poza Amazonią, jest on 10% szybszy niż na obszarach niechronionych.
      Te badania pokazują, że rolnictwo jest głównym zagrożeniem dla obszarów chronionych, szczególnie w tropikach. Nie badaliśmy przyczyn takiego stanu rzeczy, ale podejrzewamy, że główną rolę odgrywa tutaj szybki wzrost populacji ludzi, brak funduszy i korupcja. Ponadto na obszarach niechronionych większość nadającej się do uprawy ziemi już jest zajęta przez rolnictwo. Sądzimy, że w wielu miejscach obszary chronione istnieją tylko na papierze, ale za ich ustanowieniem nie idzie odpowiednie finansowanie, zarządzanie i zaangażowanie lokalnej społeczności. Wyznaczanie sobie ambitnych celów, jak objęcie ochroną 17% lądów do końca bieżącej dekady oraz spodziewane w przyszłym roku przyjęcie deklaracji o ochronie 30% lądów, nie będą wiele znaczyły, jeśli za tym nie pójdą wystarczające fundusze, mówi Geldmann.
      Uczeni podkreślają, że czasem objęcie jakiegoś obszaru ochroną oznacza odebranie praw rdzennym mieszkańcom, co może skończyć się tak, że obszar ten zaczyna być nadmiernie eksploatowany przez ludzi z zewnątrz. Odpowiednie zarządzanie jest tym ważniejsze, że już wcześniejsze badania wykazały, iż wsparcie rdzennych mieszkańców w zarządzaniu terenami chronionymi może zapobiegać utracie habitatów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W USA stale zmniejsza się emisja większości zanieczyszczeń skutkujących formowaniem się pyłów zawieszonych PM2.5. Jednak nie jest to spadek równomierny we wszystkich sektorach gospodarki. Naukowcy z Carnegie Mellon University oraz Stanford University odkryli, że obecnie największym w USA źródłem zanieczyszczenia PM2.5 nie jest przemysł, a rolnictwo.
      Peter Tschofen, Ines L. Azavedo i Nicholas Z. Muller badali szkody wyrządzone przez emisję PM2.5, związane z tym koszty i szacowali całkowity koszt zanieczyszczenia środowiska związany z przedwczesnymi zgonami.
      Badania wykazały, że w latach 2008–2014 całkowity koszt zanieczyszczenia środowiska zmniejszył się o 20%. Pomimo, że większość działań dotyczących ochrony przed zanieczyszczeniem powietrza skupia się na przemyśle energetycznym, to obecnie zanieczyszczenia z rolnictwa są większe niż z sektora energetycznego, a rolnictwo jest największym w USA emitentem zanieczyszczeń związanych z PM2.5.
      Naukowcy podkreślają też, że cztery sektory gospodarki, w których wytwarzane jest mniej niż 20% PKB, odpowiadają za około 75% strat związanych z działalnością gospodarczą. Uczeni stwierdzili również, że największa niepewność dotycząca rachunku kosztów spowodowanych zanieczyszczeniem dotyczy tych sektorów, gdzie zanieczyszczenia powstają na poziomie gruntu, gdyż tam są one zwykle szacowane, a nie mierzone, dlatego też należy zmienić podejście do kwestii emisji zanieczyszczeń z rolnictwa i transportu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Badacze od dawna spekulują, że gdy przed tysiącami lat ludzie zmienili tryb życia z łowiecko-zbierackiego, osiedlili się i zajęli rolnictwem, doprowadziło to do rozpowszechnienia się chorób zakaźnych. Ludzie żyli przecież bliżej siebie i swoich zwierząt, co sprzyjało rozprzestrzenianiu się ospy wietrznej, odry i innych zachorowań.
      Skoro zaś bakterie i wirusy łatwiej rozprzestrzeniały się wśród rolników, można się spodziewać, że układ odpornościowy rolników – jako że musiał adaptować się do obecności patogenów – będzie wykazywał więcej oznak pozytywnego doboru naturalnego.
      Jednak, jak dowiadujemy się z Nature Ecology & Evolution, doktor Luis Barreiro z University of Chicago wykazał, że powyższa hipoteza jest nie tylko nieprawdziwa, ale w rzeczywistości to u łowców-zbieraczy układ odpornościowy wykazuje ślady większej liczby adaptacji. Szczególnie dużo zmian widać w genach odpowiedzialnych za reakcję na wirusy.
      To coś zupełnie przeciwnego, niż się spodziewaliśmy opierając się na hipotezie mówiącej, że pojawienie się rolnictwa zwiększyło presję wywieraną przez patogeny na człowieka, mówi Barreiro.
      Naukowcy z Chicago pobrali krew od członków plemienia Batwa. To łowcy-zbieracze z południowo-wschodniej Ugandy. Porównali ją z ich sąsiadami, rolnikami z plemienia Bakiga.
      Z krwi przedstawicieli obu grup wyizolowano leukocyty i poddano je działaniu Gardiquimodu, który symuluje infekcję wirusową oraz lipopolisacharydu symulującego infekcję bakteryjną.
      Naukowcy zaobserwowali, że w reakcji obu grup na infekcję wirusową istniały znacznie większe różnice, niż w reakcji na infekcję bakteryjną. Znaczna część z tych różnic wynikała z odmiennej pracy genów i miała związek z pozytywną selekcją naturalną. Odkrycie to sugeruje, że różnice w reakcji na wirusy mogą być głównymi elementami odróżniającymi reakcję immunologiczną Batwa i Bakiga, wyjaśnia współautor badań, doktor George Perry z Pennsylvannia State University.
      Powyższe badania są pierwszymi, w ramach których porównano układy odpornościowe łowców-zbieraczy i rolników w celu zrozumienia, ja pojawienie się rolnictwa wpłynęło na układ odpornościowy człowieka. Zanim naukowcy przeprowadzili badania przez trzy lata zapoznawali się z członkami obu plemion. W przeszłości Batwa żyli z Nieprzeniknionym Lesie Bwindi, a w 1991 roku zostali przesiedleni na jego obrzeża. Dlatego też do badań pobrano wyłącznie krew osóbu urodzonych przed 1991 rokiem, które miały okazję prowadzić życie łowcy-zbieracza w lesie deszczowym.
      Z badań wynika, że populacje Batwa i Bakiga oddzieliły się od siebie ponad 60 000 lat temu, na długo przed pojawieniem się rolnictwa. Uczeni z Chicago chcą przeprowadzić podobne badania wśród kolejnych par łowców-zbieraczy i rolników w innych częściach świata.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jeśli filipiński uczeń czy student chce skończyć szkołę, musi posadzić 10 drzew. Zobowiązuje go do tego nowa ustawa - Graduation Legacy for the Environment Act (House Bill 8728).
      Między 1990 a 2005 r. Filipiny straciły 32,3% okrywy leśnej. Ponieważ nielegalny wyrąb od dawna jest dużym problemem, Izba Reprezentantów postanowiła go rozwiązać w unikatowy sposób - ustawowo. Inicjatorami akcji są 2 politycy - Gary Alejano i Strike Revilla. Teraz ustawa musi jeszcze zostać przegłosowana przez Senat.
      Biorąc pod uwagę, że rokrocznie szkołę podstawową kończy ponad 12 mln uczniów, liceum blisko 5 mln, a college niemal 500 tys., przy prawidłowym wdrożeniu ustawa zagwarantuje posadzenie co najmniej 175 mln drzew rocznie. W związku z tym na przestrzeni życia jednego pokolenia posadzimy przynajmniej 525 mld drzew - wyjaśnia Alejano, członek partii Magdalo.
      Od 2015 r. widać niewielki wzrost powierzchni zalesionego obszaru Filipin. Ma to związek z inicjatywami rządowymi i zwiększoną wymagalnością obowiązującego prawa.
      Graduation Legacy for the Environment Act zakłada, że przed ukończeniem podstawówki, liceum czy studiów każdy powinien posadzić 10 drzew. Wg CNN Philippines, drzewa mają być sadzone w lasach, m.in. namorzynowych, na obszarach chronionych, w dawnych kopalniach i na wybranych terenach miejskich. Gatunek ma być dobierany pod kątem lokalizacji, klimatu i topografii. Rząd podkreśla, że preferowane będą rodzime drzewa.
      Poza wpływem na poziom dwutlenku węgla drzewa chodzi o uświadomienie ekologiczne młodego pokolenia i zainspirowanie kolejnych "zielonych" akcji.
      Za implementację ustawy mają odpowiadać krajowy Departament Edukacji oraz Komisja ds. Szkolnictwa Wyższego.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...