Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Ultraciemne plamki pająków z rodzaju Maratus odbijają zaledwie 0,5% światła

Recommended Posts

Dzięki mikroskopijnym guzkom na egzoszkielecie ciemne plamki pająków z rodzaju Maratus odbijają zaledwie 0,5% światła (dzieje się tak przy kącie zbierania rzędu 30°). Dzięki temu są one postrzegane jako czarniejsze od zwykłej czerni.

Jak tłumaczy Dakota McCoy z Uniwersytetu Harvarda, ultraczarne plamki generują złudzenie optyczne i sprawiają, że zlokalizowane w pobliżu na odwłoku barwne wzory wydają się jaskrawsze i praktycznie świecą.

W czasie pokazów godowych samce wprawiają barwny odwłok w wibracje. Żółte i czerwone kolory to skutek obecności barwników (3-OH-kinureniny i ksantommatyny). Niebieskie i fioletowe kolory to z kolei skutek oddziaływania światła z włoskowatymi łuskami.

Czarne obszary także zawierają barwnik, ale badania przeprowadzone za pomocą skaningowego mikroskopu elektronowego pokazały, że na superczarnych plamkach M. speciosus i M. karrie znajdują się dodatkowo drobne wyrostki. Spokrewnione z tymi pająkami jednolicie czarne skakuny z rodzaju Cylistella mają dla odmiany gładką teksturę.

Dzięki symulacjom zespół McCoy wykazał, że wyrostki na kilka sposobów sprawiają, że ciemne plamy wydają się jeszcze ciemniejsze. Trafiając na nierówność, fala świetlna ugina się np. w taki sposób, że "omija" pole widzenia samicy. W grę wchodzi też odbicie wielokrotne (ang. multiple scattering). Poza tym wyrostki są mikrosoczewkami; fala świetlna obiera dłuższą drogę przez pochłaniające pigmenty melaninowe.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Sławko napisał:

ładne :)

Czyli wabik bardzo skuteczny: działa również na inne gatunki.:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, 3grosze napisał:

działa również na inne gatunki.:)

Z tą różnicą, że u mnie nie jest to działanie na ośrodek związany z erotyką :wub:, a zakładam, że pajączkowi właśnie o takie działanie chodziło :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Tkające sieci pająki posiadają bardzo wyczulone nogi, dzięki którym odbierają drgania sieci, w której szamoce się ofiara. Teraz naukowcy przełożyli te drgania na dźwięki, które możemy usłyszeć i wyobrazić sobie to, co czuje pająk.
      Pajęcza sieć może być postrzegana jak przedłużenie ciała pająka, który na niej żyje. Jest tez czujnikiem, mówi Markus Buehler z Massachusetts Institute of Technology (MIT), który prezentował swoje badania podczas wirtualnego spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego. Gdy wykorzystamy rzeczywistość wirtualną i zanurzymy się w pajęczej sieci możemy usłyszeć i zrozumieć to, co dotychczas mogliśmy tylko obserwować.
      Poszczególne nici w pajęczej sieci mają różną długość i są poddane różnym naprężeniom. Dlatego też emitują różne dźwięki. Zespół Buehlera wykorzystał laser do stworzenia trójwymiarowej mapy ruchu sieci pająka z gatunku Cyrtophora citricola. Zbadali częstotliwość drgań i elastyczność każdej z nici i przypisali im odpowiednie dźwięki w zakresie słyszalnym dla człowieka. Dzięki temu możemy usłyszeć, jak brzmi pajęcza sieć.
      Oczywiście naukowcy musieli dokonać pewnych założeń. Na przykład dźwięki wydawane są przez syntezator imitujący harfę. Nici położone bliżej słuchacza są głośniejsze, niż to położone dalej. Sami zresztą posłuchajcie.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Alopecosa fabrilis, pająk z rodziny pogońcowatych, o którym sądzono że wyginął w Wielkiej Brytanii został odkryty... na terenie bazy wojskowej. Okazało się, że zwierzę, którego długość ciała dochodzi do 5 centymetrów świetnie sobie radzi w bazie w Surrey. Ostatni raz Alopecosa fabrilis był widzainy na Wyspach Brytyjskich w 1993 roku.
      Pogońcowate to pająki, które aktywnie polują, a nie budują sieci. Alopecosa fabrilis to zwierzę nocne, więc i trudne w obserwacji. Ponownego odkrycia dokonał – po dwuletnich poszukiwaniach – Mike Waite, manedżer programu badania pająków w Surrey Wildlife Trust.
      Waite najpierw przyjrzał się... zdjęciom satelitarnym bazy wojskowej. Zidentyfikował tam obszary, na których pająk lubi polować. Po uzyskaniu zgody, spędził wiele na piaszczystych fragmentach terenu bazy. W końcu się udało. Znalazł liczne samce, jedną samicę i prawdopodobnie kilka młodych, jednak te ostatnie trudno jednoznacznie zidentyfikować.
      Alopecosa fabrilis potrafi wytwarzać nić pajęczą, jednak używa jej do wyścielania gniazd w ziemi, w których hibernuje na zimę.Gatunek jest krytycznie zagrożony. Występuje też na kontynencie, szczególnie na przybrzeżnych wydmach Danii i Holandii. Dlatego też Waite zastanawia się, czy nie przetrwał na wybrzeżach Wielkiej Brytanii.
      Surrey Wildlife Trust zarządza słabo rozwiniętymi obszarami Surrey, by chronić występującą tam dziką przyrodę. Bazy wojskowe są często schronieniami dla zwierząt, gdyż zwykle mają one tam spokój, w bazach infrastruktura jest słabo rozwinięta.
      Ze względów bezpieczeństwa Waite nie zdradza dokładnie, gdzie znalazł Alopecosa fabrilis. Mówi jedynie, że występuje tam wiele rodzimych gatunków ptaków, jaszczurek czy motyli.
      Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że dzięki rozmiarom i zróżnicowaniu baz wojskowych obszary te charakteryzuje niezwykle duża bioróżnorodność. Nie jest tam prowadzona działalność rolnicza, nie buduje się tam osiedli mieszkalnych. Obecnie bazy takie stały się ważnymi sanktuariami dla najrzadszych i najbardziej zagrożonych gatunków zwierząt, mówi Rich Lowley z Defense Infrastructure Organization.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pustynne mrówki żniwiarki Veromessor pergandei z narażeniem życia uwalniają swoje towarzyszki z sieci pająków. Czasem celowo nawet niszczą pajęczyny, poświęcając na to do 2 godzin.
      Po raz pierwszy zachowanie takie zaobserwowano w 2015 r. na pustyni Mojave i Sonorze. Naukowcy zauważyli wtedy, że mrówki nie tylko uwalniają więźniów z lepkiej sieci, ale i rozbrajają potem pajęczą sieć, tnąc ją żuwaczkami nawet przez 2 godziny. Akcje ratownicze są niebezpieczne - ok. 6% ratowników utyka w sieci albo pada ofiarą czyhającego w pobliżu pająka.
      Kiedy autorzy publikacji z pisma The American Naturalist zabrali mrówki do laboratorium, odkryli, że owady ignorowały puste pajęczyny. To sugeruje, że reagują one na chemiczne sygnały stresu uwięzionych w sieci V. pergandei.
      Tym samym mrówki V. pergandei trafiają do wąskiego grona zwierząt, które angażują się w zachowania ratownicze. Typowo postrzegano je jako zarezerwowane dla ssaków, takich jak naczelne i delfiny. Jeszcze rzadsze były przypadki niszczenia pułapek; dotąd wśród kręgowców odnotowano je tylko u 2 grup: dzikich szympansów z Bossou w Gwinei oraz goryli górskich z Rwandy, które rozmontowywały wnyki kłusowników.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Samice skakunów Toxeus magnus karmią młode mlekiem, które zawiera 4-krotnie więcej białka od mleka krowiego.
      Biolodzy rozpoznali T. magnus jako gatunek w 1933 r., ale "laktację" łatwo było przeoczyć, bo po schwytaniu ofiary drobne pająki szybko wycofują się do gniazda.
      W 2012 r. Zhanqi Chen z Chińskiej Akademii Nauk zauważył, że kilka pająków dzieli gniazdo i zaczął się zastanawiać, czy gatunek ten nie wykazuje przypadkiem jakiejś formy rozszerzonej opieki rodzicielskiej. Na odkrycie karmienia musiał jednak poczekać jeszcze 5 lat. Dopiero pewnej lipcowej nocy 2017 r. spotkało go wielkie szczęście i mógł podziwiać młodego pająka, który przywarł do brzusznej strony odwłoka matki.
      Naukowcy opowiadają, że gdy uciśnie się odwłok od spodu, z rowka znajdującego się za płucotchawkami (epigastric furrow) wypływa kropla białej cieczy. W pierwszych tygodniach od wylęgu jaj samica zostawia w gnieździe krople, które młode mogą sobie w razie potrzeby spijać. Później karmienie przyjmuje bardziej ssaczą formę: głodne młode musi przywrzeć do matki.
      W mililitrze mleka skakunów znajduje się ok. 2 mg cukru, 5,3 mg tłuszczów, a także 123,9 mg białka. W pierwszych 20 dniach życia młode żywią się wyłącznie nim. Choć w gniazdach zakładanych w laboratorium matki łapały co pewien czas owocówki dostarczane przez naukowców, nigdy nie karmiły nimi potomstwa.
      Po upływie 20 dni młode T. magnus zaczynają samodzielnie żerować. Przez blisko 3 tygodnie nadal mają jednak dostęp do mleka matki.
      Autorzy publikacji z pisma Science wyliczyli, że w laboratorium dzięki takiej łączonej diecie aż 76% pajączków dożywa dorosłości. Gdy po wylęgu rowek, przez który wypływa mleko, czopowano za pomocą korektora, wszystkie pajączki ginęły w ciągu circa 10 dni.
      Mleko matki jest potrzebne nie tylko najmłodszym w rodzinie. Kiedy epigastric furrow blokowano w 20. dniu życia, gdy pajączki już samodzielnie polowały, wskaźnik przeżycia także ulegał obniżeniu.
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Przed uniesieniem się na wietrze pająki sprawdzają warunki atmosferyczne, a następnie przędą nanowłókna. Moonsung Cho z Uniwersytetu Technicznego w Berlinie pisze na ten temat pracę doktorską.
      Biolodzy z jego zespołu podkreślają, że babie lato (ang. ballooning) występuje u wielu rodzajów pająków. W ten sposób mogą się rozprzestrzeniać z miejsca urodzenia czy szukać pokarmu, partnerów albo nowego obszaru do skolonizowania. Choć w takie zachowanie najczęściej angażują się osobniki młodociane lub młodzi dorośli o długości poniżej 3 mm, latają też większe pająki.
      Autorzy publikacji z pisma PLoS Biology wyjaśniają, że inni co prawda badali babie lato, ale oni jako pierwsi tak drobiazgowo ocenili zarówno pajęcze testy pogodowe, jak i włókna wykorzystywane do chwytania wiatru "w żagle".
      Naukowcy prowadzili obserwacje w terenie i eksperymenty w tunelu aerodynamicznym. Okazało się, że pająki z rodzaju Xysticus o długości ok. 5 mm i wadze do 25 mg aktywnie oceniają warunki wiatrowe, unosząc raz po raz jedno z przednich odnóży. Przy prędkościach wiatru poniżej 3 m/s i stosunkowo lekkich prądach wstępujących (0,1–0,5 m/s) przędą liczne nici o średniej długości 3 m. Później produkują kolejną nić, przytwierdzającą je do źdźbła trawy stanowiącego miejsce startu.
      Testy pokazały, że pająki wytwarzały 50-60 włókien o średnicy 121-323 nanometrów. Włókna te różnią się od jedwabiu wiodącego (ang. drag silk) i powstają w odrębnym gruczole.
      Akademicy podsumowują, że pająki aktywnie badają pogodę i wznoszą się w wąskim zakresie prędkości wiatru i prądów wznoszących, zwiększając swoje szanse na udany lot.
       


      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...