Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Polski robot edukacyjny Photon ma być sprzedawany m.in. w USA i Chinach

Recommended Posts

Wielokrotnie nagradzany polski robot edukacyjny Photon będzie sprzedawany w Ameryce Północnej i Chinach - start-up założony przez absolwentów Politechniki Białostockiej podpisał właśnie umowę z amerykańskim dystrybutorem, który zajmuje się wprowadzaniem innowacyjnych rozwiązań w edukacji.

Photon to interaktywny, zintegrowany ze smartfonem lub tabletem robot, który "rozwija się razem z dzieckiem"; poprzez zabawę i rywalizację pomaga najmłodszym m.in. w nauce logicznego myślenia i podstaw programowania. Dzieci - rozwiązując zadania - otrzymują specjalne punkty, dzięki którym później mogą odblokować nowe możliwości robota, a inne ulepszać. W ten sposób Photon rozwija się razem z dzieckiem.

Aby wkroczyć z Photonem na rynek, jego twórcy założyli firmę Photon Entertainment. Pierwsze pieniądze pochodziły ze zbiórki crowdfundingowej, potem pojawili się też inwestorzy instytucjonalni. Produkcja Photona w Białymstoku ruszyła we wrześniu 2017 roku; w ub. roku 11 tys. takich robotów edukacyjnych trafiło do 2 tys. szkół i przedszkoli.

Jak poinformował we wtorek jeden z twórców i szef start-upu Marcin Joka, amerykańska firma Eduscape, która zajmuje się wprowadzaniem innowacyjnych rozwiązań w edukacji, nabyła prawa do sprzedaży Photona na terenie Stanów Zjednoczonych, Kanady oraz Chin. Eduscape podjął się wprowadzenia tego polskiego robota edukacyjnego m.in. do amerykańskich szkół.

To bardzo ważny krok, nie tylko dla naszej organizacji, ale dla całej edukacji. Photon sprawdził się w Europie, Australii i Azji Południowo-Wschodniej. Udowodnił, że szkoły mogą wdrażać STEM (science, technology, engineering, mathematics) znacznie szybciej, a uczniowie osiągać lepsze wyniki - dodał Michał Grześ, współzałożyciel i członek zarządu firmy.

Eduscape ma siedzibę w New Jersey, jest m.in. partnerem Google for Education ze specjalnością edukacyjną. Cytowany w przekazanym PAP komunikacie członek zarządu Eduscape Alex Urrea podkreślił, że firma chce przedstawić szkołom rozwiązanie najwyższej jakości, a celem jest ułatwienie nauki pisania kodów.

Pilotażowa współpraca polskiego start-upu z Eduscape trwała przez kilka miesięcy. W tym czasie opracowano Akademię Photona, czyli kompleksowy program rozwoju zawodowego nauczycieli informatyki, wspierający integrację Photona w ramach programu nauczania na wszystkich poziomach edukacji. Program oferuje zarówno internetowe kursy przygotowawcze, jak i praktyczne.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy "polski robot edukacyjny Photon" dalej jest "polski" czy już został kupiony i zyski przyniesienie za granicą?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W Pekinie, Hongkongu i Makao odwołano publiczne obchody chińskiego Nowego Roku. Kwarantanną objęte są Wuhan, Huanggang i Ezhou. Nowym koronawirusem zaraziło się już niemal 600 osób, z czego 17 zmarło. Sytuacja zmienia się bardzo dynamicznie, a Światowa Organizacja Zdrowia zwołuje kolejne spotkanie, którego uczestnicy mają zdecydować, czy należy ogłosić zagrożenie epidemiologiczne dla całego świata.
      Tymczasem naukowcy przypuszczają, że do zarażenia ludzi nowym koronawirusem doszło na targu w Wuhanie. Wirus przeszedł prawdopodobnie z węża na człowieka, a za całą sytuację odpowiada handel dzikimi zwierzętami.
      W ostatnim dniu ubiegłego roku, 31 grudnia, Światowa Organizacja Zdrowia otrzymała z Chin informację osobach chorujących w mieście Wuhan na zapalenie płuc spowodowane przez nieznanego wirusa. KopalniaWiedzy poinformowała o nowej chorobie już 2 stycznia. Tydzień później Chińczycy potwierdzili, że zachorowania są powodowane przez koronawirusa, który obecnie znany jest jako 2019-nCoV. Od tego czasu pojawiła się też poza Chinami. Jej pojedyncze przypadki potwierdzono w Japonii, Korei Południowej, Tajlandii i USA. Dzisiaj potwierdzenia nadeszły też z Wietnamu, Singapuru, Hongkongu i Arabii Saudyjskiej. Wiemy już, że wirus zmutował i przenosi się między ludźmi, nie tylko ze zwierząt na ludzi.
      Czym są koronawirusy?
      To duża rodzina wirusów wywołujących wiele różnych chorób od przeziębienia po MERS (Middle East Respiratory Syndrome) i SARS (Severe Acute Respiratory Syndrome). Rezerwuarem koronawirusów są zwierzęta. Czasem wirusy te mutują, przenoszą się ze zwierząt na ludzi, ulegają kolejnym zmianom i w końcu są zdolne do przenoszenia się pomiędzy ludźmi. W ostatnich latach mieliśmy do czynienia z dwiema epidemiami koronawirusów. Od kwietnia 2012 roku na MERS zachorowało około 2500 osób, z czego zmarło 858, a choroba pojawiła się w 27 krajach. Z kolei podczas epidemii SARS z 2003 roku zachorowało niemal 8100 osób, a zmarły 774.
      Obecnie wiemy, że SARS przeniósł się na ludzi z cywet, a MERS – z dromaderów. Głównym podejrzanym o zarażenie ludzi 2019-nCoV są węże. Znamy też wiele koronawirusów atakujących zwierzęta, ale nie ludzi.
      Objawy nowej choroby to trudności z oddychaniem, gorączka i kaszel. W poważniejszych przypadkach dochodzi do zapalenia płuc, ciężkich problemów z oddychaniem, uszkodzenia nerek a nawet śmierci.
      Kto jest narażony?
      Nowa choroba rozprzestrzenia się szybciej niż poprzednie epidemie. SARS potrzebował 2 miesięcy by zarazić 456 osób, tymczasem 2019-nCoV zaraził 571 osób w ciągu trzech tygodni. Na szczęście odsetek przypadków zgonów jest obecnie znacznie niższy niż w przypadku wcześniejszych epidemii i wynosi na razie poniżej 4%. MERS zabijał do 40%, a SARS do 50% zarażonych.
      Obecnie naukowcy próbują dopiero zrozumieć, gdzie rozprzestrzenia się 2019-nCoV i kto jest najbardziej narażony. Wiemy, że nowy wirus zabił ludzi w wieku 48–89 lat. Nie wiemy dokładnie, gdzie się oni zarazili, ani dlaczego właśnie u nich rozwinęły się tak ciężkie objawy.
      Wiemy natomiast, że w przypadku SARS i MERS do największej liczby zakażeń dochodziło w szpitalach, że najbardziej narażeni byli ludzie starsi i chorzy. Ponadto w przypadku poprzednich epidemii istnieli ludzie określeni jako „superroznosiciele”.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na początku stycznia Departament Energii USA poinformował o wybraniu lokalizacji dla nowego potężnego urządzenia badawczego fizyki wysokich energii. Zderzacz Elektron-Jon (EIC) ma powstać w Brookhaven National Laboratory (NY) kosztem ok. 2 mld. dolarów. Dwa przeciwbieżne akceleratory zderzać będą elektrony z protonami lub z jonami atomowymi, z możliwością polaryzacji obu wiązek. Program badawczy planowanych eksperymentów współtworzą naukowcy z NCBJ.
      Nowe urządzenie pozwoli na lepsze zrozumienie budowy najmniejszych cegiełek materii i oddziaływań, dzięki którym ona istnieje - wyjaśnia profesor Lech Szymanowski z Narodowego Centrum Badań Jądrowych (NCBJ). Fizycy na całym świecie przygotowują program badawczy EIC i pracują nad optymalizacją projektu akceleratorów i eksperymentów korzystających z ich wiązek.
      Wśród badaczy przygotowujących nowe eksperymenty jest m.in. polska grupa fizyków teoretyków z Departamentu Badań Podstawowych NCBJ. Doktorzy Paweł Sznajder i Jakub Wagner wraz z kolegami z francuskiego CEA przygotowali platformę obliczeniową PARTONS, pozwalającą na generowanie przewidywań dla EIC w oparciu o istniejącą wiedzę teoretyczną na temat oddziaływań silnych. Wyniki uzyskane dzięki tej platformie oraz dzięki technikom obliczeniowym takim jak sieci neuronowe i algorytm genetyczny pozwalają na tworzenie precyzyjnych przewidywań dla EIC, ale także na ocenę jego oczekiwanego wpływu na zrozumienie struktury materii - opisuje dr Sznajder. Niezwykła precyzja planowanych eksperymentów po raz pierwszy umożliwi stworzenie trójwymiarowych, tomograficznych obrazów wnętrza protonu. Przygotowane przez nas narzędzie jest unikalne - uzupełnia dr Wagner. Udało nam się uzyskać i opublikować już kilka prac z pierwszymi wynikami, które powinny ułatwić analizę teoretyczną danych uzyskanych w EIC.
      Materia jądrowa nadal nie jest dokładnie poznana, a oddziaływania w niej zachodzące potrafimy opisywać jedynie w dużym przybliżeniu - przekonuje dr Tolga Altinoluk, realizujący w NCBJ grant Unii Europejskiej dotyczący fizyki ciężkich jonów w EIC. Zderzenia z użyciem ciężkich jonów umożliwiają badanie nowych stanów materii, o niespotykanej dotychczas gęstości gluonów - cząstek przenoszących oddziaływania silne, odpowiedzialnych za istnienie m.in. protonu.
      Badania teoretyczne oddziaływań silnych na najbardziej elementarnym poziomie mają w NCBJ wieloletnią tradycję, a nasi naukowcy należą do grona światowych ekspertów w tej dziedzinie. W 2021 roku instytut wraz z Uniwersytetem Warszawskim będzie organizować międzynarodowe spotkanie fizyków pracujących nad EIC, goszczące kilkuset najwybitniejszych specjalistów z całego świata.
      Więcej na temat projektu EIC można przeczytać w informacji na stronie BNL

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Chińczycy uważają, że zapalenie płuc, na które od grudnia zapadają mieszkańcy Chin kontynentalnych i Hongkongu, wywołuje nowy typ koronawirusa. Wstępne rozpoznanie było możliwe dzięki sekwencjonowaniu genów wirusa.
      Podczas badań próbek [...] krwi i wymazów z gardła w sumie uzyskano 15 dodatnich wyników dla nowego typu wirusa - powiedział agencji informacyjnej Xinhua Xu Jianguo.
      Konieczne są dalsze badania, by określić jego źródło, sposoby transmisji, rozległość zakażenia oraz wdrożone środki zaradcze - powiedział Gauden Galea, przedstawiciel Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) na Chiny.
      [...] Chińskie władze doniosły, że testy laboratoryjne wykluczyły SARS-CoV, MERS-CoV, grypę, ptasią grypę, adenowirus oraz inne pospolite patogeny dróg oddechowych - podano w oświadczeniu WHO.
      Wstępne rozpoznanie wspomoże władze innych krajów w wykrywaniu choroby i reagowaniu na nią. "W minionym tygodniu na międzynarodowych lotniskach zidentyfikowano ludzi z objawami zapalenia płuc, którzy mieli odwiedzać Wuhan".
      Opierając się na dostępnych obecnie danych, WHO opowiada się przeciw wprowadzeniu ograniczeń dot. podróżowania czy handlu z Chinami.
      Światowa Organizacja Zdrowia i partnerzy zaoferowali Chinom techniczne wsparcie.
      Choroba rozprzestrzenia się w okresie poprzedzającym duże nasilenie ruchu pasażerskiego. Zbliża się bowiem Chiński Nowy Rok (w 2020 r. przypada on 25 stycznia).

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dwadzieścia siedem osób zapadło w prowincji Hubei w Chinach na niezidentyfikowaną postać zapalenia płuc, co wywołało obawy przed kolejną epidemią SARS, czyli zespołu ciężkiej ostrej niewydolności oddechowej. Przypadki choroby odnotowywano od początku grudnia.
      Jak podkreśla Komisja Zdrowia Miasta Wuhan, wszyscy pacjenci są poddawani kwarantannie. Podjęto dochodzenie i odkażanie targu rybnego, na którym pracowała większość z nich.
      Wstępne wyniki testów laboratoryjnych pokazały, że to przypadki wirusowego zapalenia płuc. Plotki o SARS zostały zdementowane przez "Dziennik Ludowy".
      Siedem osób znajduje się w stanie krytycznym, stan 18 uznaje się za stabilny, a kolejne 2 zostaną niedługo wypisane ze szpitala.
      Jak na razie nie stwierdzono oczywistej transmisji z człowieka na człowieka; nie zaraził się np. nikt z personelu medycznego. Eksperci z Narodowej Komisji Zdrowia będą prowadzić dalsze testy, które jak wszyscy mają nadzieję, pozwolą wskazać przyczynę zapalenia płuc.
      Stosuje się podobne leczenie jak przy innych rodzajach wirusowego zapalenia płuc.
      Przedstawiciele Szpitala Centralnego w Wuhan, gdzie wg lokalnych mediów leczeni byli niektórzy pacjenci, nie chcieli komentować sprawy dla Agencji Reutera.
      Przypomnijmy, że pierwsze przypadki SARS odnotowano w listopadzie 2002 r., ale władze chińskie starały się to ukryć. Wdrożono blokadę informacyjną, a Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) została powiadomiona dopiero w lutym 2003 r. Ułatwiło to rozwój i rozprzestrzenianie epidemii nie tylko w regionie, ale i po świecie; w jej wyniku zaraziło się ponad 8 tys., a zamarło ponad 770 osób.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas kolejnego sezonu wykopalisk odkryto nowe figury Terakotowej Armii noszące pięć różnych stopni wojskowych, w tym takie, których dotychczas nie były znane. Wykopaliska miały miejsce w trzecim grobowcu Mauzoleum Cesarza Qin Shi.
      Archeolodzy odnaleźli ponad 220 żołnierzy noszących 5 różnych stopni. Był wśród nich nieznany dotychczas „niższy od najniższego”, poinformowała lokalna stacja Shaanxi TV.
      Terakotowi żołnierze są ustawieni w takim szyku, w jakim przed tysiącami lat ustawiali się prawdziwi żołnierze za czasów dynastii Qin (221–206 p.n.e.). Dzięki temu archeolodzy mogą badać system wojskowy, mówi Liu Zheng z Chińskiej Akademii Zabytków Kulturowych.
      Wykopaliska w trzecim grobowcu trwają od 10 lat. Tym razem archeolodzy odkryli 400 metrów kwadratowych. Wśród znalezionych figur są wojskowi wyżsi rangą. Stają oni na czele z mieczami w dłoniach, a ozdoby ich włosów różnią się od ozdób ich podwładnych.
      Znaleziono też 12 koni i broń. Wszystkie figury charakteryzują dobrze zachowane kolory. Gdy po raz pierwszy odkrywano terakoą armię, większość figur była pokolorowana, miała czerwone pasy i ciemne zbroje. Nie potrafiono jednak wówczas zakonserwować kolorów i doszło do ich wyblaknięcia, dodaje Liu. Tym razem dysponujemy lepszą technologią, która pozwala nam na zachowanie żywych kolorów.
      Poza mauzoleum odkryto też miejsce pochówku, a w nim, między innymi, złotego wielbłąda. To najstarszy tego typu zabytek w Chinach.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...