Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Ergo Sum

Reanimacja mózgu a Bóg (offtop z „Naukowcy odtworzyli krążenie i funkcje komórek w świńskim mózgu parę godzin po śmierci”)

Recommended Posts

Próby korelowania inteligencji z wiarą w Boga są bezsensowne ze względu na nieweryfikowalność wiary na płaszczyźnie metodologii naukowej.

Kolokwializując: to się czuje, a nie wie.

 

A jak z wiarą u polskich naukowców? Jest badanie:https://www.kul.pl/files/1479/rp201/03_pl_roczniki_psychologiczne_t._20_2017nr_1_art._a._golab_to.pdf

Mały fragment:

Najobszerniejszym  naukowym studium światopoglądu polskich naukowców jest badanie Marii Libiszowskiej-Żółtkowskiej (2000). Wysłała ona pocztą ankietę do 960 samodzielnych pracowników naukowych. Otrzymała 447 odpowiedzi (około 47%). Prawie dwie trzecie badanych (64%) stwierdziło, że wierzy w Boga, przy czym 25,3% określiło swą wiarę jako głęboką. Niewierzących było 19,7%, badaczka wyróżniła wśród nich dwie podgrupy: odczuwających związek z Kościołem (13,7%) oraz informujących o braku takiego związku (6%). Mniej liczne okazały się grupy „niezdecydowanych” (3,1%), „obojętnych” (5,6%) i „deistów” (7,6%). Najwięcej wierzących profesorów zajmowało się naukami rolniczymi (85,7%) i medycznymi (70,7%). Więcej niż dwie trzecie wierzących było wśród profesorów nauk technicznych (67,8%) i matematyki (66,7%). Wierzący stanowili większość również w trzech kolejnych – pod względem wielkości omawianego wskaźnika – grupach profesorów (dziedzina sztuki – 60%, nauki humanistyczne – 58,5%, nauki przyrodnicze – 56,8%). Najmniej wierzących (50%) było wśród ekonomistów.

@darekp

Jestem ciekaw gdzie umieścisz czytelników Gazety Polskiej Codziennie, W Sieci, itp.;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
28 minut temu, 3grosze napisał:

Jestem ciekaw gdzie umieścisz czytelników Gazety Polskiej Codziennie, W Sieci, itp.;)

Takich gazet ja nie potrafię czytać, same bzdury w  moim odczuciu :)  (przynajmniej tak było kilka-kilkanaście lat temu, gdy kilka razy spróbowałem i dałem sobie spokój)

Wrzuciłbym do tej samej działki co GW, TVN itp. - bo patrzę na ich "inteligentność", nie na opcję polityczną :))

Edited by darekp
  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minutes ago, 3grosze said:

Najmniej wierzących (50%) było wśród ekonomistów.

No się nie dziwię, bo to najwybitniejsi ludzie.

Co do artykułu:

"Ogólny odsetek wierzących naukowców w Stanach Zjednoczonych wynosił
w ich badaniu 39,3% i prawie nie różnił się od globalnych wyników pierwszego
badania Leuby (41,8%). Najwięcej wierzących było wśród matematyków
– około 45%. W artykule pt. „Wybitni naukowcy nadal odrzucają wiarę w Boga”
(„Leading scientists still reject God”) wspomniani autorzy stwierdzili, że spadła
liczba wybitnych naukowców wierzących w Boga. Wynosiła ona 7% w roku
1996, podczas gdy w latach 1914 i 1933 – odpowiednio: 27,7% i 15% (Larson
i Witham, 1998)."

"Wspomniana wcześniej Ecklund wraz z Christopherem Scheitle (Ecklund
i Scheitle, 2007) zbadali za pomocą swej ankiety 1646 naukowców. Uzyskali
bardzo wysoki wskaźnik uczestnictwa: na zaproszenia do udziału w badaniu
odpowiedziało prawie 75% zaproszonych. Być może pewną rolę odegrał fakt, że
przesyłali osobom, do których się zwracali, kwotę 15 USD. Deklarację wiary
złożyło 25,2% badanych z dziedziny nauk społecznych (30% politologów, 25,2%
ekonomistów, 23,7% psychologów i 20,8% socjologów). Nieco mniej wierzących
było wśród naukowców reprezentujących nauki przyrodnicze: 29,1% chemików,
19% fizyków i 17,4% biologów. Ogólny procent wierzących w tej grupie
nauk wynosił 20,7%."

To mi wystarczy. W USA naukowcy to poziom kilka razy wyższy od naszych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
18 minut temu, mankomaniak napisał:

No się nie dziwię, bo to najwybitniejsi ludzie.

Ja sobie pomyślałem, że najbardziej cyniczni i nastawieni na trzepanie kasy - takie wrażenie odniosłem kiedyś dawno z plotek opowiadanych przez pewną znajomą mającą wgląd w środowisko pewnego instytutu ;)

P.S. Jakoś nie do końca chce mi się traktować te wszystkie wyniki statystyczne poważnie (obojętnie czy od 3groszy, czy od mankomaniaka), więc trochę dla zabawy dorzucę jeszcze, że jeśli mowa o tych kilkunastu procentach  z pierwszej połowy ub. wieku:

31 minut temu, mankomaniak napisał:

Wynosiła ona 7% w roku 1996, podczas gdy w latach 1914 i 1933 – odpowiednio: 27,7% i 15% (Larson i Witham, 1998).

to zdaje się, że załapał się do nich nader wybitny fizyk Max Planck: https://de.wikipedia.org/wiki/Max_Planck#Religion_und_Naturwissenschaft

I można próbować trollować, że... zresztą sami wiecie :D

 

 

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ty @mankomaniak to ale manipulant jesteś.:D Doczytaj dalej, jest tam świeższa ankieta (twoja z roku 1994), a w niej:

Gross i Simmons (2009) zebrali wypowiedzi 1471 profesorów amerykańskich uczelni. Procent tych, którzy pozytywnie odpowiedzieli na propozycję udziału, wynosił 51%. Więcej niż połowa uczestników (51,5%) podała, że wierzy w Boga, w tym większość bez wahań (34,9%). Ateistów było około 10% (9,8%),

 

 

54 minuty temu, darekp napisał:

Wrzuciłbym do tej samej działki co GW, TVN itp. - bo patrzę na ich "inteligentność", nie na opcję polityczną :))

Akurat tym mnie rozczarowałeś.:(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
19 minut temu, 3grosze napisał:

Akurat tym mnie rozczarowałeś.:(

Nie zrozumiałem dlaczego.

Ja prawdę mówiąc, nie bardzo wierzę w takie "etykietowanie", dzielenie grup ludzi czy mediów na "warstwy" stojące "wyżej", "niżej" itp. Zrobiłem to tylko na potrzeby tego rozumowania, które było takie w gruncie rzeczy "nie wprost" (zastrzegłem to na początku). Realnie są ludzie, nie "warstwy" (przynajmniej ja tak na to patrzę) i każdy człowiek jest inny.

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
35 minut temu, darekp napisał:

Ja prawdę mówiąc, nie bardzo wierzę w takie "etykietowanie", dzielenie grup ludzi czy mediów na "warstwy" stojące "wyżej", "niżej" itp.

No ale jak nie traktować... hmm z pobłażaniem (eufemizm) czytelników mediów posługujących się niedomówieniami, przeinaczaniem faktów, żerowaniem na niskich instynktach, populistycznych, zmieniających patriotyzm w nacjonalizm, idt. Nie chodzi o "politykę" tych mediów, chodzi o naiwność ich odbiorców. Dlatego zrównanie ich z czytelnikami GW, jest krzywdzące.

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minutes ago, 3grosze said:

Więcej niż połowa uczestników (51,5%) podała, że wierzy w Boga, w tym większość bez wahań (34,9%). Ateistów było około 10% (9,8%)

To się zastanów czy 48,5% czy 10% ateistów. Nie obchodzi mnie czy ktoś nazwie ateistą, agnostykiem czy buddystą czy jakimś ezoterykiem. Zatem 48,5% niewierzących to dla ciebie mało, a jednak trzeba porównać z populacją. Mówimy przecież statystycznie o różnicach w IQ. A... no i przypominam, że podałem na samym początku jeszcze drugą przyczynę religijności. Ci inteligentni wierzący po prostu nie mogą znieść myśli, że wyparują i nic z nich zostanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wypisz się mankomaniak z klubu, a średnia IQ ateistów poszybuje w Kosmos.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
14 hours ago, mankomaniak said:

A są biedni, bo takie było ich przeznaczenie? Wola boska? Czy są biedni, bo są głupsi.

Lew jest biedny? Pewnie tak, bo Bentaygi nie ma, nawet starego Defendera, i na własnych łapach musi żarcie gonić, a później pazurami i zębami...
Gdyby nie był biedny, to Bentaygą by podjechał pod knajpę w hotelu ******* i zeżarł homara... albo kelnera, bo cholera go wie co by wolał.
Lew jest głupi? No pewnie tak, bo więcej niż 10 IQ raczej nie pociągnie.
Gdyby miał z 70, to mógłby pracować i turystów na grzbiecie nosić... Za 10-12 godzin roboty może nie na homara, ale na hamburgera pewnie by zarobił. A ten dureń woli 23 godziny na dobę opierniczać się albo spać.

 

On 5/3/2019 at 12:38 AM, mankomaniak said:

na tą korelację trzeba spojrzeć binarnie poprzez podział na kraje prymitywne (południowa część świata) i rozwinięte (północna część świata)

A może lew nie jest taki głupi. Może praca i bogactwo to idiotyzmy? Albo jak w Biblii napisane - kara za grzech? W Raju nie było ani pracy, ani bogactwa. Nie było giełdy, korposzczurów, dupogodzin i innych takich.

Czarni przez całą swoją historię, aż do bardzo niedawnych czasów żyli jak lwy - wszystko, co było im do życia potrzebne mieli pod ręką i za darmo. Nie znali pojęcia "praca", bo polowanie i zbieractwo to nie jest praca. To normalne, naturalne czynności, takie same jak jedzenie, picie, sikanie czy seks. A później przyszli biali, "cywilizowani" - ze swoją zachłannością, religiami, pracą, postępami i rozwojami... i zrobili totalną rozpierduchę tego, co przez setki tysięcy lat bardzo dobrze działało.

"Kraje prymitywne" i "rozwinięte"... hm.

Czy biedny i głupi lew jest teistą? Ateistą? Raczej ma to na samym końcu kity - on po prostu żyje w raju. A właściwie żył, bo przyszli "cywilizowani" i skończyło się jego życie w raju...
 

Edited by ex nihilo
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
11 godzin temu, mankomaniak napisał:

Ci inteligentni wierzący po prostu nie mogą znieść myśli, że wyparują i nic z nich zostanie.

Ci inteligentni potrafią zarazem dostrzec, że nie ma całkowitej pewności co do całkowitości tego wyparowania. Przykłady już tu kiedyś się pojawiły, chociażby wyrób religiopodobny zbudowany przez Nolana w "Interstellar" (dokładniej Nolanów dwóch plus jeden profesor fizyki, bo niespecjalnie chce mi się wierzyć, żeby sam jeden Nolan dał radę radę zrobić taki film), czy teoria Muska o tym, że żyjemy wewnątrz symulacji. Więc po co ci inteligentniejsi mają coś tam znosić, skoro nie muszą? Tu tak naprawdę wchodzi w grę jak ludzie interpretują rzeczywistość, w której żyjemy, a inteligentniejsi mają w tym zakresie większe pole do popisu.

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 hours ago, ex nihilo said:

A później przyszli biali, "cywilizowani" - ze swoją zachłannością, religiami, pracą, postępami i rozwojami... i zrobili totalną rozpierduchę tego, co przez setki tysięcy lat bardzo dobrze działało.

To niech nie płaczą, że nie mają co do gęby włożyć albo umierają, bo nie mają leków. Naprodukują bachorów a potem wymyślają "problem głodu na świecie".

P. S. Lwy nie mają religii - czarni żyją religią.

32 minutes ago, darekp said:

Ci inteligentni potrafią zarazem dostrzec, że nie ma całkowitej pewności co do całkowitości tego wyparowania.

Tak wiem, w chwili śmierci dusza ucieka i szuka nowego sponsora. Ta dusza zupełnie jak pasożyt.

38 minutes ago, darekp said:

Tu tak naprawdę wchodzi w grę jak ludzie interpretują rzeczywistość, w której żyjemy

Tak - brać racjonalnie albo nieracjonalnie. Ci inteligentni teiści są nieracjonalni nie dlatego, że są głupi, tylko dlatego, że są przerażeni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
1 godzinę temu, mankomaniak napisał:

Lwy nie mają religii - czarni żyją religią.

Ludy pierwotne "żyją religią", a zarazem jest im bliżej do dzikich zwierząt, niż nam. Przejście od dzikiego zwierzęcia do człowiek pierwotnego było ciągłe (zapewne)

 

1 godzinę temu, mankomaniak napisał:

Tak - brać racjonalnie albo nieracjonalnie.

Jedyne co zostaje w kwestii śmierci, to mieć nadzieję, że nie jest na niej .koniec. Teraz pojawia się pytanie, czy uważasz nadzieję za racjonalną, czy nie. Kołakowski napisał kiedyś o religii, że jest wyrazem zaufania do życia. Znów pytanie, czy zaufanie jest racjonalne, czy nie. I co to jest ta tajemnicza "racjonaność", bo jeśli to ma być coś w stylu racjonalista.pl, to ja dziękuję, nie nadaję się (poziom intelektualny zbliżony do GW, może o jakiś epsilonik wyższy, ale  i tak tego po prostu nawet nie chce się czytać).

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minutes ago, darekp said:

Jedyne co zostaje w kwestii śmierci, to mieć nadzieję, że nie jest na niej .koniec.

Mieć nadzieję czy obawę - wszystko jedno. Bo po co mieć nadzieję na coś niemożliwego. Np. mogę mieć nadzieję, że jak skoczę z 10 piętra, to się nie zabiję. A co, postawisz na to cały majątek? Widać, należysz do tych nawiedzonych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Czyli, podsumowując:

- Czy można mieć nadzieję?

- Nie, nie można, bo to byłaby nadzieja na coś niemożliwego. 

- A skąd wiadomo, że jest niemożliwe?

- Bo tylko taka opcja jest "racjonalna".

W takiej sytuacji ja pasuję, bo nie jestem "racjonalistą" (kimkolwiek by ci "racjonaliści" byli). I się nie nadaję, nie mam predyspozycji:)

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, mankomaniak napisał:

Bo po co mieć nadzieję na coś niemożliwego

Ach.... Ty się po prostu jak dziecko obraziłeś!? I przeszedłeś na buddyzm ekstremalny. Bez tej całej wędrówki, karmy, itp. Nirwana w jednym okrążeniu. :D No jest to jakieś wyjście.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minute ago, Jajcenty said:

Bez tej całej wędrówki, karmy, itp.

 

Z pewnością bez karmy dla ciemnego luda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 3.05.2019 o 01:53, ex nihilo napisał:

Mam wątpliwości co do rzeczywistego ateizmu komuchów

i słusznie. Traktowany dyskretnie ujawnia, że 85% towarzyszy silnie wierze w siły wyższe. Jednak po linii partyjnej .... to już nie. :D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 29.04.2019 o 21:28, ex nihilo napisał:


Ale i tak dobrze, że tylko "łaskawie milczeć", bo może być gorzej:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Łyszczyński

 

 

Łyszczyńskiego chętnie widzi się jako patrona ateistów, należy jednak pamiętać, że nie za ateizm go stracono. Nie przede wszystkim. Poglądy religijne Łyszczyńskiego były znane w bliskich mu kręgach katolickiej szlachty od lat. Swe dzieło napisał przecież 15 lat przed procesem, ale nigdy go nie wydrukował. Łyszczyński głosił przede wszystkim (choć nie robił tego publicznie) niebezpieczne w owych czasach poglądy polityczne, godzące w ówczesny porządek społeczny.  Poglądy takie jak  społeczeństwo bezklasowe, wolne od nurtów religijnych,  uderzały przede wszystkim w interesy magnaterii, groziły wywołaniem buntów chłopskich. Zbiegostwo chłopów, lokalne bunty były poważnym problemem, a pamięć o powstaniu Chmielnickiego wciąż żywa. Oskarżyciel publiczny, instygator Szymon Kurowicz Zabistowski dostrzegał  w Łyszczyńskim przede wszystkim wichrzyciela, który uderzał w  istniejący porządek społeczny. To właśnie tego się obawiano.

Proces i egzekucja wywołały oburzenie wśród katolickiej szlachty, mimo jej pozornego fanatyzmu religijnego. Ten proces  godził przecież  w podstawy złotej wolności szlacheckiej. Jednak magnateria pozbywała się człowieka, którego poglądy mogły kruszyć podstawy systemu folwarczno-pańszczyźnianego. To był kolejny gwóźdź do trumny kraju, który od ponad siedemdziesięciu lat zmagał się z postępującym regresem gospodarczym. 

Zresztą inne procesy religijne także miały często ekonomiczne podłoże. Częste w I  poł. XVIII w. procesy o rzekome mordy rytualne dokonywane przez  Żydów na chrześcijańskich dzieciach, odbywały się głównie tam gdzie szlachta przegrywała ekonomiczną konkurencje z Żydami.

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Toż to znamienity jegomość był! Ubiegł Marksa przecież. Mógłby być patronem polskiej (europejskiej?) lewicy czy innych ruchów demokratycznych. Domyślam się, że historia "odkryła" Go niedawno, ale ze względu na całokształt poglądów, obecna władza Go przemilczy. 

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 5/4/2019 at 9:25 AM, mankomaniak said:

To niech nie płaczą, że nie mają co do gęby włożyć albo umierają, bo nie mają leków. Naprodukują bachorów a potem wymyślają "problem głodu na świecie".

W warunkach naturalnych problem "naprodukowania bachorów" nie istniał. Wielkość populacji była stabilna. Przeludnienie to skutek "cywilizacji" przywleczonej do Afryki (płd. od Sahary) przez białych.

 

On 5/4/2019 at 9:25 AM, mankomaniak said:

czarni żyją religią

Ale dlaczego tą religią żyją? Kto ją im tam wepchał? I jak?

 

23 hours ago, Jajcenty said:

85% towarzyszy silnie wierze w siły wyższe. Jednak po linii partyjnej .... to już nie.

Komunizm w całości miał strukturę religii. "Bóg" był nowy, ale cała reszta pozostała. Święte księgi, "papież", święci,  heretycy, wyznania wiary, spowiedzi, inkwizycja (gorsza od oryginalnej), raj (dla przyszłych pokoleń) itd., itp., etc. Już w latach 20. te analogie zostały opisane, a później było jeszcze gorzej.

 

12 hours ago, venator said:

Łyszczyński głosił przede wszystkim (choć nie robił tego publicznie) niebezpieczne w owych czasach poglądy polityczne, godzące w ówczesny porządek społeczny.  Poglądy takie jak  społeczeństwo bezklasowe, wolne od nurtów religijnych,  uderzały przede wszystkim w interesy magnaterii, groziły wywołaniem buntów chłopskich.

Dei Gratia... i chyba nie muszę więcej strzępić sobie klawiatury ;)

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minutes ago, ex nihilo said:

Przeludnienie to skutek "cywilizacji" przywleczonej do Afryki (płd. od Sahary) przez białych.

Ta, ta. W zasadzie to już idąc tym tropem, to zgodnie z teorią Darwina, czarni powinni wymierać, tak jak Neandertalczycy. A jak się okazuje " Od 1950 liczba ludności Afryki wzrosła prawie czterokrotnie — do 968 mln mieszkańców (2008), co stanowi 13,6% ludności świata; przyrost naturalny najwyższy na świecie — ok. 24‰ rocznie "

https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Afryka-Ludnosc;4019171.html

A jakoś nie chcą wymrzeć. Czyli teoria coś nie działa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, mankomaniak said:

A jakoś nie chcą wymrzeć. Czyli teoria coś nie działa.

Czyżby wrócili do warunków naturalnych? No chyba raczej nie.

Ale Indianie w Amazonii wrócili... i tam działa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
W dniu 4.05.2019 o 04:20, ex nihilo napisał:

Czarni przez całą swoją historię, aż do bardzo niedawnych czasów żyli jak lwy - wszystko, co było im do życia potrzebne mieli pod ręką i za darmo.

I przyszedł czas zwany: sprawdzam. I dostali po d...

Można sobie tak zakładać że będzie się żyło bez pracy, bez rozwoju. Tylko że potem przychodzi bolesna lekcja że gdyby tego nie zaniechano - to dałoby się jakiś czynnik przeżyć, jakąś katastrofę, jakąś wojnę z kimś tam itd.

Więc to piękny utopijny sen - nic więcej.

5 godzin temu, ex nihilo napisał:

Komunizm w całości miał strukturę religii. "Bóg" był nowy, ale cała reszta pozostała

Ateizm też - przynajmniej oceniając po internetowych ateistach.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Latający_Potwór_Spaghetti

Cytat

deklarowanie wiary w Latającego Potwora Spaghetti zyskało popularność wśród ateistów i agnostyków

 

3 godziny temu, ex nihilo napisał:

Ale Indianie w Amazonii wrócili... i tam działa.

Teoria Darwina działa ale nie ma charakteru w pełni uniwersalistycznego. Sprawdza się ale dopóki nie działa inteligencja. Wtedy sprawdza się albo się nie sprawdza.

Teller uogólniał i rozszerzał ewolucję na wszechświat. Ale czy to rozszerzenie zawsze działa. Wątpliwe.

5 godzin temu, ex nihilo napisał:

Przeludnienie to skutek "cywilizacji" przywleczonej do Afryki (płd. od Sahary) przez białych.

Jakie przeludnienie? Określ mi na jakiej podstawie jakiś stan ludzkości określasz przeludnieniem?

W dniu 4.05.2019 o 11:07, darekp napisał:

bo jeśli to ma być coś w stylu racjonalista.pl, to ja dziękuję, nie nadaję się (poziom intelektualny zbliżony do GW, może o jakiś epsilonik wyższy, ale  i tak tego po prostu nawet nie chce się czytać).

Dawniej chyba było lepiej u nich. Ale potem internet się upowszechnił :D

Później Wam podam znakomity - polityczny sprawdzalny na dużych ilościach ludzi przykład dlaczego lepiej jest wierzyć :) ale to później.

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
3 hours ago, thikim said:

I przyszedł czas zwany: sprawdzam. I dostali po d...

Teraz oni przychodzą sprawdzać. Tu, do Europy.
Zresztą - przychodzą po swoje, po to, co Europa im zap... i nadal to robi (bezpośrednio i pośrednio).
 

3 hours ago, thikim said:

Ateizm też - przynajmniej oceniając po internetowych ateistach.

"Deklarowanie wiary" to nie wiara, to tylko deklarowanie. Ale zabawa z "Potworem" jest fajna :D
 

3 hours ago, thikim said:

Określ mi na jakiej podstawie jakiś stan ludzkości określasz przeludnieniem

Pojedź na południe Sahary, do Bangladeszu, Indii, to sam sobie określisz. Możesz też poczytać o galicyjskiej nędzy i inne takie.
A dla mnie - każdy stan, kiedy dostępne odtwarzalne naturalne zasoby środowiska są mniejsze niż biologiczne potrzeby populacji. Albo inaczej - kiedy nie jest wystarczająca gospodarka zbieracko-łowiecka.

Edited by ex nihilo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...