Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

W Szwajcarii znaleziono bardzo rzadki średniowieczny but

Recommended Posts

W szwajcarskim kantonie Jura archeolodzy odkryli fragment pięknie zdobionego dziecięcego buta z XIV w. Mierzy on 17 na 13 cm.

Natrafiono na niego podczas wykopalisk w Saint-Ursanne w pobliżu granicy z Francją. Dzięki dużej podmokłej depresji, która pozostała po starym meandrze rzeki Doubs, dobrze zachowuje się tu nie tylko drewno, ale i inne materiały organiczne, w tym skóra.

Wierzch buta wykonano ze skóry koziej, a podeszwę ze skóry krowiej. Nie wiadomo, jaki był oryginalny kolor.

Biuro Kulturalne Jury ujawnia, że nosek buta ozdobiono motywami liści, na zapiętku widniał zaś wzór geometryczny (krata). Marquita i Serge Volkenowie, specjaliści z Muzeum Obuwniczego w Lozannie, dodają, że botki do kostki należały do dziecka w wieku ok. 12 miesięcy, a takie wzornictwo było popularne w drugiej połowie XIV w.

W Europie znaleziono tylko 5 takich butów: 3 w Londynie i 2 w Holandii.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dwudziestoczteroletnia Lucy Hughes opracowała MarinaTex, w pełni biodegradowalne i kompostowalne biotworzywo, które ma być alternatywą dla jednorazowych "plastików", takich jak te wykorzystywane np. w opakowaniach na kanapki. Wytwarza się je z produktów odpadowych przemysłu rybnego (łusek i skór ryb) oraz krasnorostów. Projekt zrealizowany w ramach pracy dyplomowej na Uniwersytecie Sussex zapewnił młodej Brytyjce tegoroczną Nagrodę Jamesa Dysona.
      Hughes podkreśla, że cokolwiek projektuje, zawsze myśli o wpływie środowiskowym produktu. Pomysł na MarinaTex narodził się po wizycie w zakładzie rybołówstwa MCB Seafoods w Newhaven. Biotworzywa z glonów stają się coraz bardziej popularne, ale podczas prac napotkałam pewien problem. Arkusze, które wykonywałam bez odpadów przemysłu rybnego, wydawały się powracać do pofalowanych kształtów glonów. Studentka postanowiła więc dodać coś ze strumienia odpadów. Najpierw prowadziła testy z muszlami małży czy egzoszkieletami skorupiaków. Najlepiej sprawdziły się jednak odpady rybne. Koniec końców MarinaTex jest tanim w produkcji, przezroczystym i bardzo wytrzymałym materiałem.
      Sir James Dyson opowiada, że wynalazek Lucy elegancko rozwiązuje oba problemy: wszędobylskich jednorazowych plastików i odpadów rybnych.
      MarinaTex ulegnie rozkładowi w temperaturze otoczenia (w środowisku glebowym). To oznacza, że wykonane z tego materiału opakowania można wrzucać do kubłów czy kompostowników. Po 4-6 tygodniach nie będzie po nich śladu...
      Brytyjka dodaje, że z czasem staliśmy się zależni od tworzyw sztucznych, które mają wiele korzystnych dla nas właściwości. Nie ma jednak sensu, byśmy uciekali się do nich w przypadku produktów, których cykl życiowy jest krótszy niż dzień.
      Lucy ma nadzieję, że jej tworzywo znajdzie zastosowanie w opakowaniach/torebkach na pieczywo, pudełkach na kanapki czy w małych reklamówkach.
      Hughes pracowała nad MarinaTex rok. Teraz przystępuje do etapu, w którym będzie się zastanawiać, w jaki sposób rozwiązać m.in. kwestię masowej produkcji.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ustalono, w jaki dokładnie sposób promieniowanie ultrafioletowe wpływa na mechaniczną integralność warstwy rogowej naskórka.
      Przemysł kosmetyczny to wielomiliardowy biznes. Specjaliści ciągle wypróbowują nowe dodatki do filtrów słonecznych, które mają pozwolić lepiej chronić skórę. Dotąd [...] nikt [jednak] należycie nie sprawdzał, jak UV wpływa ma mechaniczną integralność skóry - podkreśla prof. Guy K. German z Uniwersytetu w Binghamton.
      Wydłużona ekspozycja na słońce powoduje fotouszkodzenia, które odpowiadają m.in. za wczesne pojawienie się zmarszczek. Choć ultrafiolet (UV) jest uznawany za najbardziej uszkadzający, naukowcy nie rozstrzygnęli, który z jego zakresów jest pod tym względem najgorszy.
      Autorzy raportu z Journal of the Mechanical Behavior of Biomedical Materials zajęli się oceną biomechanicznych zjawisk związanych z fotostarzeniem. Badali wpływ różnych zakresów promieniowania UV na warstwę rogową naskórka (łac. stratum corneum, SC).
      Amerykanie posłużyli się próbkami skóry z kobiecych piersi; wybrano właśnie ten rejon, bo rzadko ma on kontakt ze słońcem. SC wystawiano na oddziaływanie promieniowania ultrafioletowego o różnych długościach fali: UVA (365 nm), UVB (302 nm) lub UVC (265 nm). Dawka UV wynosiła do 4000 J/cm2.
      German i doktorant Zachary W. Lipsky zauważyli, że wpływając na białka korneodesmosomów, które pomagają komórkom przylegać do siebie (chodzi o desmogleinę 1), UV osłabia adhezję w warstwie rogowej naskórka. To z tego powodu oparzenia słoneczne prowadzą do łuszczenia się skóry. Generalnie pochłanianie UV rośnie z przestrzennym rozproszeniem desmogleiny 1 z połączeń międzykomórkowych korneocytów.
      Bazując na tych początkowych odkryciach, Lipsky i German badają wpływ promieniowania UV na głębsze warstwy skóry. Panowie przekonują, że ochrona skóry jest ważna bez względu na porę roku. Próbujemy uświadomić wszystkim, że filtry słoneczne nie tylko chronią przed nowotworami skóry, ale i pomagają zachować integralność skóry, zabezpieczając m.in. przed infekcjami. SC to najbardziej zewnętrzna warstwa naskórka, dlatego musimy ją chronić przed bakteriami i innymi mikroorganizmami, które próbują się dostać do naszych organizmów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Szwajcarscy naukowcy odtworzyli ubiór i pochówek ok. 40-letniej dobrze sytuowanej Celtyjki. Jej szczątki odkryto w marcu 2017 r. podczas wykopalisk w kompleksie szkolnym Kern w dzielnicy Aussersihl w Zurychu, ale rekonstrukcje zaprezentowano dopiero teraz.
      Ok. 2200 lat temu kobietę pochowano w trumnie wydrążonej w pniu drzewa. Zmarłą ubrano w wełnianą suknię, szal, pelerynę z owczej skóry, a także naszyjnik z bursztynu i szklanych paciorków.
      Badaniem szczątków zajmowali się specjaliści z Biura Rozwoju Miejskiego w Zurychu. Zespołowi zależało na określeniu stylu życia, stanu zdrowia oraz wieku zmarłej.
      Badanie izotopowe kości pokazało, że kobieta pochodziła z okolicy i prawdopodobnie dorastała w Limmattal.
      W chwili śmierci miała ok. 40 lat, a to dużo jak na tamte czasy. Stan kończyn sugeruje, że nie pracowała fizycznie. Analiza uzębienia pokazała, że jej dieta była bogata w cukry i skrobię.
      Naukowcy podkreślają, że pochowek kobiety znajdował się w odległości mniej niż 300 m od pochówku Celta, znalezionego tu w 1903 r. Przy mężczyźnie znajdowały się miecz, włócznia i tarcza. Ubiór wojownika także identyfikował go jako członka wyższej warstwy.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pacjenci ze skórnym chłoniakiem z limfocytów T (ang. cutaneous T-cell lymphoma, CTCL) często cierpią na gronkowcowe zakażenia skóry. Ostatnie badania pokazały, że agresywne leczenie antybiotykami nie tylko hamuje gronkowce, ale i komórki nowotworowe (ich liczebność znacząco spada).
      Duńscy naukowcy wyjaśniają, że podczas infekcji gronkowcowej zdrowe komórki odpornościowe pracują na pełnych obrotach. Wytwarzają substancje zwane cytokinami, które są wykorzystywane przez komórki do nowotworowe do przyspieszenia wzrostu. Wyniki, które ukazały się właśnie w piśmie Blood, pokazują, że antybiotykoterapia może spowolnić ten proces.
      Kiedy zahamujemy gronkowce za pomocą antybiotyków, równolegle eliminujemy aktywację komórek odpornościowych. Spada przez to ilość cytokin, a komórki nowotworowe zostają pozbawione dodatkowego "paliwa". Nie mogą zatem rosnąć tak szybko, jak podczas ataku bakterii. To przełomowe odkrycie, ponieważ po raz pierwszy zauważyliśmy u pacjentów zależność między bakteriami i komórkami nowotworowymi - podkreśla prof. Niels Ødum z Uniwersytetu Kopenhaskiego.
      Naukowcy dodają, że odkrycie jest pokłosiem wielu lat badań, podczas których przeprowadzano analizy molekularne, testy laboratoryjne, pobierano próbki skóry i krwi i przeprowadzano testy kliniczne na skrupulatnie dobranych grupach pacjentów.
      Dotąd chorym z CTCL z zakażeniami skóry podawano antybiotyki z dużymi oporami, gdyż obawiano się, że terapia może się zakończyć lekoopornością i nawrotami trudnych do leczenia infekcji. Okazuje się jednak, że obawy te były bezpodstawne.
      Wcześniej zauważano, że co prawda antybiotyki wywierają korzystny wpływ na niektórych pacjentów, ale nikt nie sprawdzał, co się dzieje z samymi komórkami nowotworowymi. My wykazaliśmy, że leczenie pacjentów z gronkowcami może jednak być dobrym pomysłem, ponieważ terapia hamuje nowotwór i jednocześnie wydaje się zmniejszać ryzyko nowych zakażeń.
      Nadal nie wiadomo, czy nowo zdobytą wiedzę można przełożyć na inne typy nowotworów. Najpierw trzeba się bliżej przyjrzeć związkowi bakterii i nowotworów.
      Na razie nie wiemy, czy ustalenia dotyczą wyłącznie chłoniaka. [...] W tym przypadku komórki nowotworowe rozumieją [w końcu] sygnały wysyłane przez komórki odpornościowe [chłoniak skórny T-komórkowy to odmiana chłoniaka nieziarniczego; chłoniak nieziarniczy jest zaś nowotworem układu chłonnego, który jest częścią systemu odpornościowego organizmu]. Gdy komórki odpornościowe zaczynają działać, podobnie reagują komórki nowotworu.
      Kolejnym krokiem będzie opracowanie nowych metod leczenia, które obierają na cel wyłącznie złe bakterie, nie wyrządzając szkody dobrym bakteriom chroniącym skórę.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W pobliżu Jinju w Korei Południowej odkryto tropy małego teropoda Minisauripusa z idealnie zachowanymi odciskami skóry.
      To pierwsze [dinozaurze] tropy, jakie kiedykolwiek znaleziono, w których idealne odciski skóry pokrywają całą powierzchnię każdego śladu - podkreśla prof. Martin Lockley z Uniwersytetu Kolorado w Denver.
      Tropy mają długość zaledwie cala (ok. 2,5 cm). To 10. odkryte stanowisko ze śladami Minisauripusa (3 znajdują się w Chinach, pozostałe w Korei) i 1., na którym znaleziono odciski skóry.
      Na tropy natrafiono podczas dużych wykopalisk. Mało brakowało, a zostałyby przeoczone. Dr Kyung-Soo Kim z Chinju National University of Education zatrzymał prace, gdy na jednym z bloków wypatrzył pierwszy z nich. Z pomocą zespołu odkrył jeszcze 4 z idealnie odciśniętą skórą.
      Ślady zostały zrobione w bardzo cienkiej warstwie mułku ilastego - tłumaczy Lockley. Przypomina to milimetrową warstwę świeżo położonej farby. Dzięki temu tekstura skóry stopy została dokładnie odtworzona, bez żadnego poślizgu czy zsuwania.
      Dowody wskazują, że tuż przed powstaniem tropów spadł deszcz, którego krople także pozostawiły swój ślad. W jednym miejscu dinozaur nastąpił na świeży ślad kropli, co pokazuje, że najpierw padało, a potem teropod wyszedł na spacer. Wszystkie rodzaje śladów zachowały się dzięki pokryciu kolejną warstwą mułku.
      Tekstura skóry Minisauripusa przypomina papier ścierny o średniej ziarnistości. Każda z łusek ma średnicę 1/3-1/2 mm. Drobne wielokąty widać zarówno w śladach, jak i odlewach.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...