Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Szwedzi znaleźli ojczyznę europejskich megalitów

Recommended Posts

Stonehenge to najsławniejsza z europejskich struktur megalitycznych, ale nie jest jedyną. Na Starym Kontynencie istnieje około 35 000 takich budowli, które były wznoszone mniej więcej w latach 4500–2500 przed Chrystusem.

Istnieją dwie konkurencyjne hipotezy dotyczące początku budowy megalitów w Europie. Jedna z nich powstała na przełomie XIX i XX wieku. Mówi ona, że do Europy megality trafiły z jednego źródła na Bliskim Wschodzie i rozprzestrzeniły się one w basenie Morza Śródziemnego oraz wzdłuż wybrzeża Atlantyku. W latach 70. XX wieku na podstawie danych z datowania radiowęglowego stworzono hipotezę o niezależnym rozwoju megalitów w różnych miejscach Europy. Hipoteza ta dominuje do dnia dzisiejszego.

Większość takich konstrukcji, które powstały podczas epoki kamienia i miedzi znajduje się w pobliżu wybrzeży. Spotykamy je w Szwecji, Danii, Niemczech, Holandii, Belgii, Szkocji, Anglii, Walii, Irlandii, północno-zachodniej Francji, północnej Hiszpanii i Portugalii oraz w regionie Morza Śródziemnego, od południowych wybrzeży Hiszpanii i Francji, poprzez Korsykę, Sardynię, Sycylię, Maltę, Baleary, Włochy a nawet Szwajcarię. Co interesujące, dzielą one wiele podobnych lub nawet identycznych cech. W całej Europie megalityczne grobowce są zorientowane na wschód lub południowy-wschód.

Naukowcy z Uniwersytetu w Göteborgu postanowili rozstrzygnąć ten spór. Wykorzystali metody statystyczne do analizy 2410 zestawów danych z datowania radiowęglowego europejskich megalitów. Dane te sugerują, że megality pojawiły się bardzo szybko, w ciągu 200–300 lat w drugiej połowie piątego tysiąclecia przed Chrystusem w północno-zachodniej Francji, basenie Morza Śródziemnego i atlantyckiego wybrzeża Półwyspu Iberyjskiego. Znaleźli dowody na poparcie hipotezy, że megality rozpowszechniły się drogą morską, a proces ten przebiegał w trzech fazach.

Z badań Szwedów wynika, że pierwszymi megalitycznymi grobowcami na terenie Europy były niewielkie zamknięte struktury lub dolmeny wybudowane na powierzchni. Miały one kamienne płyty i były przykryte okrągłym lub podłużnym kopcem z ziemi lub kamieni. Groby takie pojawiły się około roku 4770 przed naszą erą i w ciągu 200–300 rozprzestrzeniły się w północno-zachodniej Francji, Wyspach Normandzkich, Katalonii, południowo-zachodniej Francji, Korsyce i Sardynii. Biorąc zaś pod uwagę związki kulturowe do tej pierwsze fazy należy też prawdopodobnie zaliczyć groby z Andaluzji, Galicji i północnych Włoch. Dla tych grobowców brakuje datowania radiowęglowego lub jest ono bardzo niepewne.

Z wymienionych powyżej regionów jedynie w północno-zachodniej Francji monumentalne konstrukcje ziemne istniały przed megalitami. W nekropolii Passy w Basenie Paryskim występują imponujące struktury o długości 280 metrów, które nie mają jeszcze megalitycznej komory. To najprawdopodobniej najstarsze monumentalne grobowce Europy. Pierwsza pochowana w nich osoba zmarła około roku 5029 przed Chrystusem. Około 300 lat później pojawiają się w Bretanii, przede wszystkim w regionie Carnac, pierwsze monumentalne grobowce, gdzie zmarłych chowano w kamiennych skrzyniach umieszczonych w komorach. Pierwsze tego typu struktury pochodzą mniej więcej z roku 4724 przed naszą erą. W tym samym mniej więcej czasie w Bretanii powstają najstarsze znane pochówki megalityczne z Tumiac, Kervinio, Castellic czy Mane Hui. Nie dysponujemy datowaniem radiowęglowym tych zabytków, a ich wiek można ocenia jedynie na podstawie przedmiotów złożonych w grobach oraz datowaniu tych przedmiotów.

Budowle megalityczne pojawiają się z czasem w całej Europie, w końcu w drugiej połowie IV tysiąclecia trafiają one do północnych Niemczech i południowej Skandynawii. W drugim milenium dochodzi do odrodzenia zainteresowania megalitami na Balearach, w Apulii i na Sycylii.

Z przeprowadzonych analiz wiemy zatem, że pierwsze megality pojawiły się w Europie w ciągu 200–300 lat w północno-zachodniej Francji, basenie Morza Śródziemnego oraz atlantyckim wybrzeżu Półwyspu Iberyjskiego. Jako, że wcześniej monumentalne struktury istniały jedynie w północno-zachodniej Francji, szwedzcy naukowcy uważają, że to właśnie Bretania jest ojczyzną europejskich megalitów. Rozpowszechnienie się tego typu budowli zbiegło się z innymi społecznymi i ekonomicznymi zmianami zachodzącymi w neolicie i epoce miedzi.

Szwedzi potwierdzili więc częściowo starszą z hipotez, gdyż megality rzeczywiście rozpowszechniły się drogą morską, jednak ich źródłem, jak się okazuje, nie był Bliski Wschód, a Bretania.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Archeolodzy z University of Bradford poinformowali o odkryciu wielkiego prehistorycznego stanowiska archeologicznego w Durrington Walls niedalego Stonehenge. Naukowcy znaleźli tam liczne neolityczne szyby sprzed około 4500 lat rozciągające się na przestrzeni 2 kilometrów. Znajdują się one pomiędzy znanymi wcześniej neolitycznymi konstrukcjami w Durington Walls i Woodhenge.
      Durrington Walls to duża neolityczne osada i kamienny krąg usytuowane 3 kilometry od Stonehenge. Z kolei Woodhenge do neolityczny kamienny i drewniany krąg w obrębie Stonehenge World Heritage Site.
      Każdy ze znalezionych obecnie szybów ma około 10 metrów średnicy i 5 metrów głębokości. Archeolodzy sądzą, że wyznaczały one granicę i prowadziły uczestników uroczystości religijnych do miejsc ich odbywania.
      Dotychczas odkryto około 20 takich szybów. Początkowo sądzono, że to naturalne zagłębienia w podłożu, dopiero szczegółowe badania geofizyczne całej okolicy pokazały, że ich umiejscowienie nie jest przypadkowe. Spostrzeżenie to potwierdzono dodatkowymi badaniami, podczas których datowano i profilowano materiał wypełniający szyby.
      Badania prowadzono w ramach projektu Stonehenge Hidden Landscape. Obszar wokół Stonehenge to jeden z najlepiej archeologicznie zbadanych obszarów na świecie. Niezwykłe jest to, że nowoczesne technologie pozwalają na dokonywanie kolejnych odkryć tak wielkich prehistorycznych struktur, mówi profesor Vince Gaffney.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Znalezione w prowincji Henan naczynie z brązu sprzed 2000 lat zawiera ponad 3 litry niezidentyfikowanej cieczy. Naczynie zakończone w kształcie głowy łabędzia znaleziono w grobowcu w mieście Sanmenxia. Odkryto tam również hełm z brązu, brązową misę oraz żelazny miecz ozdobiony jadeitem.
      Znaleziony w naczyniu płyn ma żółtawo-brązową barwę i widać w nim zanieczyszczenia. Jego próbkę wysłano do laboratorium w Pekinie, gdzie zostanie poddana badaniom.
      Wstępne datowanie grobowca wskazuje, że powstał on na przełomie rządów dynastii Qin (221–207 p.n.e) i Han (202 p.n.e. – 220 n.e.). Mógł tam zostać pochowany niskiej rangi urzędnik.
      Najbardziej interesującym znaleziskiem jest właśnie naczynie z płynem. Dotychczas w Sanmenxia nie znaleziono niczego podobnego. Jak oświadczył weterynarz Gao Ruyi, którego poproszono o konsultację, naczynie ozdobiono szyją i głową łabędzie niemego. Można to poznać po rozmiarach dzioba, który jest dłuższy niż u gęsi. Zhu Xiaodong, wicedyrektor miejscowego instytutu zabytków i archeologii mówi, że jest wykluczone, iż łabędzie zaczęły pojawiać się w okolicy właśnie w czasach, gdy powstało naczynie.
      W czasach współczesnych w mieście łabędzie pojawiają się zimą dopiero od lat 80. ubiegłego wieku. Przylatują do Sanmenxia z Syberii.
      Sanmexia znajduje się pomiędzy Xi'an i Luoyang, dwiema historycznymi stolicami Chin. Dzięki swojemu położeniu była ważnym punktem strategicznym i komunikacyjnym. Miasto bogate jest w historyczne artefakty.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na południowo-wschodnich obrzeżach Tarxien na Malcie w ramach monitoringu sprawowanego przez Sovrintendenza Tal-Patrimonju Kulturali podczas prac budowlanych odkryto klaster kilku grobów. Były to głównie znane z wysp Archipelagu Maltańskiego typowe groby komorowo-szybowe, wykorzystywane za czasów imperium kartagińskiego i w okresie rzymskim (1800-2500 lat temu). Dwa z opisanych w ostatnim komunikacie prasowym były nadal zamknięte. W jednym znaleziono szczątki dwóch dorosłych osób, w drugim - urny z prochami. W skład zespołu badającego stanowisko wchodził m.in. osteolog. W projekcie brali udział specjaliści z firmy QPM Limited.
      W pierwszym zamkniętym grobie znajdowały się szkielety dwóch dorosłych osób, amfora i patera. W drugim - urny z prochami, lampa oliwna, drobne gliniane naczynia (prawdopodobnie na dary grobowe), a także amfora i patera. Ta komora była wykorzystywana, kiedy wyspa była częścią imperium kartagińskiego/w okresie wczesnorzymskim, czyli między ~IV a II w. p.n.e.
      Specjaliści z Sovrintendenza Tal-Patrimonju Kulturali podkreślają, że jak widać, praktyki pogrzebowe różnią się w tym samym kontekście archeologicznym; mamy do czynienia zarówno z pochówkiem, jak i kremacją.
      W kolejnych miesiącach zostaną zbadane kolejne groby. Analiza artefaktów znalezionych podczas wykopalisk ma rzucić nieco światła na historię i tożsamość zmarłych - ich płeć, wiek, urazy czy przebyte choroby - oraz na praktyki pogrzebowe.
      W międzyczasie w biurach Sovrintendenza Tal-Patrimonju Kulturali w Valletcie będzie można zobaczyć wystawę czasową z obiektami wydobytymi z jednego z grobów.
      Warto przypomnieć, że w Tarxien znajduje się stanowisko archeologiczne Świątynie Tarxien, które w 1992 r. wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Kompleks budowli megalitycznych z neolitu i epoki brązu odkryli przypadkowo w 1913 r. miejscowi rolnicy.


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Prefektura francuskiego departamentu Sekwany Nadmorskiej (Seine-Maritime), poinformowała, że w nocy z 7 na 8 kwietnia aparat pułapkowy najprawdopodobniej zarejestrował wilka. Specjaliści z Francuskiego Biura ds. Bioróżnorodności stwierdzili, że najprawdopodobniej to wilk europejski (Canis lupus lupus). Jeśli identyfikacja jest prawidłowa, mamy do czynienia z pierwszym od ponad 100 lat wilkiem zauważonym na północy Francji.
      Wilki to znani wędrowcy. Potrafią pokonywać naprawdę duże odległości. W USA pewna samica przeszła w ciągu dwóch lat 14 000 kilometrów pomiędzy Kalifornią a Oregonem. Tak więc obecność wilka w Normandii, chociaż jest miłą niespodzianką, nie jest czymś całkowicie niespodziewanym.
      Punktowa kolonizacja jest charakterystyczna dla wilków. Nowe terytorium może znajdować się o dziesiątki lub setki kilometrów od dotychczasowego, a pomiędzy nimi będą miejsca pozbawione wilków, które zostaną skolonizowane później, czytamy w oświadczeniu wydanym przez władze lokalne.
      Jesienią młode wilczki, które urodziły się wiosną, zajmują swoje miejsce w grupie, z której muszą odejść inne wilki. Te poszukują nowego terytorium, na którym się osiedlają. Z kolei wiosną niemal dorosłe wilki, które nie mogą rozmnażać się w ramach swojego stada, opuszczają je i wyruszają na poszukiwania partnerów, dodają specjaliści.
      W Europie zostały wytępione niemal wszystkie duże drapieżniki. Wilki pozostały tylko na skrawkach terenu we Włoszech, Hiszpanii i Europie Wschodniej. W końcu ludzie zaczęli je chronić. Mimo to myśliwi w całej Europie, w tym i w Polsce, nadal zabijają te drapieżniki. Jednocześnie narzekając, że brak dużych drapieżników doprowadził do nadmiernego rozrostu populacji ich ofiar.
      W 2018 roku przyrodnicy sfilmowali, jak duński myśliwy zabija pierwszą od 200 lat samicę wilka, która pojawiła się w Danii. Wilki wytępiono w Danii w 1813 roku. W roku 2012 pojawiły się tam 4 samce, a gdy po kilku latach dołączyła do nich samica, powstało pierwsze w Danii stado. Niestety, niedługo potem samica została zabita.
      Wilki pojawiły się we Francji w 1992 roku, gdy przeszły przez granicę z Włochami. Przez wiele lat trzymały się regionu alpejskiego, później zaczęły zapuszczać się poza góry. Teraz pierwszy z nich wybrał się aż do Normandii.
      Rodzi się tylko pytanie, czy i wilka z Sekwany Nadmorskiej nie spotka śmierć z ręki jakiegoś myśliwego.
      Na filmie poniżej możemy zobaczyć myśliwego, który zabija pierwszą w Danii samicę wilka
       


      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Cui Shi, chińska arystokratka, która zmarła w 878 r. w Xi'an, tak kochała grać w polo na osłach (Lvju), że pogrzebano ją z osłami, by mogła nadal oddawać się ulubionej czynności w życiu po życiu. Naukowcy zdobyli pierwszy fizyczny dowód na grę w polo na osłach w imperialnych Chinach. Wcześniej wiadomości na ten temat pochodziły wyłącznie z historycznych tekstów.
      Odkrycie zespołu archeologów, które opisano na łamach Antiquity, rzuca także nowe światło na tryb życia kobiet o wysokiej pozycji społecznej w owym okresie.
      W grobowcu Cui Shi znaleziono ośle kości. Ekipa podkreśla, że obecność zwierząt roboczych w pochówku bogatej kobiety to coś zdecydowanie zaskakującego.
      Osły były pierwszymi zwierzętami jucznymi, maszynami parowymi swoich czasów w Afryce i zachodniej Eurazji, ale prawie nic nie wiemy o ich wykorzystaniu we wschodniej Azji - podkreśla Fiona Marshall z Uniwersytetu Waszyngtona w St. Louis.
      Nie znajdowano szkieletów osłów, prawdopodobnie dlatego, że ginęły wzdłuż szlaków handlowych, a ich szczątki się nie zachowywały. Osły pochowane w arystokratycznym grobowcu z okresu dynastii Tang w Xi'an dały możliwość poznania roli osłów w społeczeństwach wschodniej Azji.
      To pierwsza sytuacja, gdy odkryto taki pochówek - dodaje Songmei Hu z Akademii Archeologii Shaanxi.
      Uważa się, że polo powstało w Iranie. Sport ten rozkwitał za czasów dynastii Tang (618-907 r n.e.). Polo stało się wtedy ulubionym sportem rodziny cesarskiej i rodzin arystokratycznych. Doszło nawet do tego, że cesarz wykorzystywał rozgrywki, by w ten sposób wybrać generałów. Dotyczyło to nawet męża Cui Shi Bao Gao, który został awansowany przez cesarza Xizonga za wygrany mecz.
      Sport był niebezpieczny, gdy grało się na dużych koniach; jeden z cesarzy zginął w czasie meczu. Z tego względu niektórzy możni woleli Lvju na osłach. Choć o obu formach polo wspomina się w literaturze historycznej, tylko końskie polo znalazło odzwierciedlenie w działach sztuki i artefaktach.
      Naukowcy przeprowadzili datowanie radiowęglowe i przeanalizowali rozmiar oraz wzorce naprężeń w oślich kościach z grobowca Cui Shi. Ich ustalenia sugerują, że te małe i aktywne zwierzęta były wykorzystywane do Lvju. Ponieważ zwykle zwierzęta trafiały do pochówków, by można je było wykorzystywać w życiu po życiu, naukowcy doszli do wniosku, że Cui Shi chciała oddawać się ulubionemu sportowi także po śmierci.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...