Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

W gardle pewnej czterdziestokilkulatki z Irlandii Północnej tkwił przez 17 dni blister z lekami przeciwbólowymi. Pacjentka, której przypadek opisano w BMJ Case Reports, zażyła w nocy Tramadol. Zamiast jednak wycisnąć jedną tabletkę, nieświadomie połknęła cały blister.

Rano kobieta obudziła się z wrażeniem ciała obcego w gardle. Natychmiast udała się do szpitala. Lekarzom zgłaszała dyskomfort i problemy z przełykaniem (dysfagię). Laryngolog stwierdził jednak, że prześwietlenie klatki piersiowej i boczny rzut gardła wyglądają prawidłowo. Endoskopia nie wykazała nieprawidłowości w obrębie krtani. Uznano więc, że objawy pacjentki wiążą się z otarciami spowodowanymi przez tabletkę. Kobietę odesłano do domu, mówiąc jej, by zgłosiła ponownie, gdyby po 48 godzinach objawy nie ustąpiły.

Chora została przyjęta do szpitala 3 dni później. Przez 2 doby podawano jej sterydy i leki przeciwbólowe. Gdy jej stan się poprawił, po raz 2. wypisano ją do domu.

Po 5 dniach wykonano jej badanie obrazowe z kontrastem (siarczanem baru). Czekając na wyniki, znowu przebywała przez 2 dni w szpitalu na obserwacji. Stwierdzono akumulację kontrastu w przełyku na wysokości kręgów Th1 i Th2 (lekarze sądzili, że zgromadził się on między fałdami błony śluzowej).

Po kilku dniach czterdziestokilkulatce, która nadal uskarżała się na te same objawy, zrobiono gastroskopię. Wtedy też, po 17 dniach!, wykryto i usunięto tkwiący w przełyku blister z tabletkami.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

To niezłych lekarzy tam mają. I naprawdę ciekawe, że badania nic nie wykazały, zwłaszcza endoskopia...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, bea napisał:

To było w nocy, więc pewnie była półprzytomna, a skoro bierze tak silny lek przeciwbólowy, to może jest ciężko chora, więc tym bardziej mogła być zamroczona bólem i lekami. Nie wiadomo też w jakim była stanie psychicznym. Osoby cierpiące na przewlekły ból często mają depresję. Nie ma co się śmiać z chorej osoby

Nie śmieję się a dziwię. Aczkolwiek miło z twojej strony że starasz się to jakoś wyjaśnić. 

  • Like (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
30 minut temu, Drapak napisał:

Aczkolwiek miło z twojej strony że starasz się to jakoś wyjaśnić. 

i to szukając przyczyn tylko w zjawiskach okołochorobowych tej nieszczęśniczki, co dobrze o bei świadczy.:)

Moje pierwsze skojarzenie: musiała  być nieżle nawalona %, co żle o mnie świadczy.:(

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Drapak napisał:

Dzyjzas. Jak mozna wp***dolic cos takiego i nie zwrocic uwagi. 

łyknij sobie trochę tramadolu to zrozumiesz "jak można"

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale  to była próba łyknięcia, do tego nieudana, więc jeszcze nie była pod jego wpływem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, tempik napisał:

łyknij sobie trochę tramadolu to zrozumiesz "jak można"

Masz trochę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kobieta - to mogła być półprzytomna w nocy i nie wiedzieć co robi.

Lekarze jak to lekarze: idź się Pani wyśpij jak Pani dożyjesz to zaczniemy leczenie.

W sumie sprytne, zwiększa szanse na wyleczenie przez lekarzy. Jak ktoś przeżyje to większe szanse że nie umrze w czasie leczenia.

A jak umrze to jeszcze nie był pod opieką lekarzy.

Edited by thikim

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu, Drapak napisał:

Masz trochę?

nie mam, ale jak bardzo chcesz i poszukasz to dostaniesz w 2 obiegu.

10 godzin temu, thikim napisał:

A jak umrze to jeszcze nie był pod opieką lekarzy.

taka selekcja i wstępne diagnozowanie jest chyba na każdym poziomie opieki medycznej. Czasami to ma sens, żeby dać organizmowi czas i szanse żeby sam się uporał z problemem, albo żeby problem się wyklarował i ułatwił jego wykrycie i diagnozę. Ale wiadomo, taka taktyka ma wąskie zastosowanie i nie powinna być nadużywana.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Panowie, którzy chcieliby umówić się na randkę, powinni zrezygnować ze... zdjęć z kotami. Przeprowadzone niedawno badania wykazały bowiem, że pozowanie do zdjęcia z kotem powoduje, iż kobiety postrzegają takiego mężczyznę jako mniej pociągającego, niż wówczas, gdy widzą jego zdjęcie, na którym kota nie ma. Panie postrzegały zdjęcia bez kotów jako bardziej atrakcyjne i więcej kobiet rozważyłoby krótko- lub długotrwały związek z mężczyzną, jeśli na przedstawionym im zdjęciu był on bez kota.
      Już wcześniejsze badania wykazały, że kobiety postrzegają mężczyzn posiadających zwierzęta domowe jako bardziej atrakcyjnych. Jednak efekt ten był zwykle wiązany z posiadaniem psa. Dlatego też Lori Kogan z Wydziału Weterynarii Colorado State University oraz Shelly Volsche z Wydziału Antropologii Boise State University postanowiły sprawdzić, czy również mężczyźni posiadający koty są bardziej atrakcyjni dla kobiet.
      Uczone przeprowadziły badania na dwóch grupach. W pierwszej wzięło udział 708 kobiet, do drugiej zaangażowano 680 pań. Uczestniczki badań były heteroseksualne i miały od 18 do 24 lat. Każdej z grup przedstawiono zdjęcie innego mężczyzny. Raz w wersji z kotem i raz bez kota. Panowie byli w podobnym wieku, podobnie ubrani.
      Uczestniczki z pierwszej grupy, widząc zdjęcie zaprezentowanego im mężczyzny, oceniły, że jest on większym ekstrawertykiem, gdy na zdjęciu nie było z nim kota. Na zdjęciu z kotem wydawał się paniom większym neurotykiem, bardziej otwarty i miły. Druga grupa pań oceniła „swojego” mężczyznę jako bardziej ekstrawertywnego i samoświadomego gdy był na zdjęciu bez kota oraz bardziej otwartego i sympatycznego na zdjęciu z kotem.
      W obu grupach około 50% pań stwierdziło, że z równym prawdopodobieństwem umówiłoby się z mężczyzną ze zdjęcia, bez względu na to, czy trzymał kota czy też nie. Jednak w pierwszej grupie aż 30% pań uznało, że z większym prawdopodobieństwem umówi się z mężczyzną bez kota, a tylko 19% – że z większym prawdopodobieństwem umówi się z mężczyzną z kotem. W drugiej grupie różnica była mniejsza. Tam 23% wolało mężczyznę bez kota, a 19% – pana z kotem.
      Już wcześniej inne badania wykazywały, że mężczyźni, którzy lubią psy są postrzegani jako bardziej męscy i niezależni, a miłośnicy kotów jako mniej męscy. Niewykluczone zatem, że wśród kobiet w badanej grupie wiekowej tworzy to kulturową preferencję w kierunku mężczyzn lubiących psy.
      Obie uczone chcą teraz zbadać, jak kobiety będą postrzegały mężczyznę przedstawionego na zdjęciu z psem i bez psa. Później zaś skupią się na sprawdzeniu, czy rasa lub wielkość psa wpływają na postrzeganie mężczyzny przez kobiety.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Około 33% kobiet zamieszkujących obecnie Europę odziedziczyło po neandertalczykach receptor progesteronowy. Dzięki temu są one bardziej płodne, mniej krwawią na początkowym etapie ciąży oraz narażone są na mniejsze ryzyko poronienia, wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej im. Maxa Plancka.
      Progesteron odgrywa ważną rolę w przygotowaniu wyściółki macicy do zaimplementowania zapłodnionego jaja i utrzymania wczesnych etapów ciąży. Receptor progesteronowy jest kodowany przez gen PGR na chromosomie 11, a do jego największej ekspresji dochodzi w endometrium.
      Analiza danych genetycznych ponad 450 000 osób, w tym 244 000 kobiet wykazała, że w Europie 29% kobiet odziedziczyło po neandertalczykach 1 kopię receptora, a 3% dziedziczy 2 kopie. Proporcja kobiet dziedziczących ten gen jest około 10-krotnie większa niż ma to miejsce w przypadku dziedziczenia większość genów po neandertalczykach, zauważa Hugo Zeberg. To on, wraz z Janet Kelso i Svante Pääbo jest autorem badań, których wyniki opublikowano na łamach Molecular Biology and Evolution. To sugeruje, że neandertalski wariant receptora ma korzystny wpływ na płodność, dodaje uczony.
      I rzeczywiście, dalsze badania wykazały, że kobiety takie rzadziej krwawią podczas wczesnych etapów ciąży, rodzą więcej dzieci oraz rzadziej dochodzi u nich do poronień. Analizy molekularne ujawniły też, że w komórkach takich kobiet znajduje się więcej receptorów, co może prowadzić do zwiększonej wrażliwości na progesteron i chronić przed krwawieniami i poronieniami.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dzięki chemikom z UŁ z 1 tony odpadowych blistrów farmaceutycznych będzie można odzyskać ok. 200 kg aluminium i ok. 800 kg tworzywa PVC! Zespół profesora Marka Zielińskiego opracował metodę zagospodarowania ton blistrów farmaceutycznych i to nie tylko tych odpadów wyrzucanych do śmietnika, ale zwłaszcza powstających w dużych firmach farmaceutycznych. Metoda czeka na patent, a już zdążyła zdobyć prestiżowe międzynarodowe nagrody.
      Największy „śmieciarz” farmaceutyki
      Blistry farmaceutyczne to największy odpad z grupy tworzyw sztucznych w farmaceutyce. Zawierają średnio 75–85% masowych tworzywa sztucznego (głównie polichlorku winylu) i 15–25% masowych folii aluminiowej. Chemicy z UŁ wymyślili, jak otrzymywać z blistrów rozdzielone i pełnowartościowe komponenty. To rozwiązanie nie tylko ekonomiczne, ale także ekologiczne. Prawo farmaceutyczne nie reguluje kwestii recyklingu opakowań farmaceutycznych, a jedynie nakłada obowiązek odpowiedniej utylizacji leków.
      Innowacyjna metoda
      Technologia przedstawiona w wynalazku polega na tym, że blistry posegregowane według koloru tworzywa PVC oraz sproszkowane w niskiej temperaturze do odpowiedniej granulacji np. 0,5 mm, umieszcza się w prototypowym zbiorniku według własnej konstrukcji. Do zbiornika dozuje się również substancję ciekłą, rozdzielającą w procesie technologicznym komponenty blistrów farmaceutycznych. W prototypowym zbiorniku po ustaniu mieszania następuje separacja komponentów. Następnie wyjmuje się rozdzielone komponenty: tworzywo PVC z górnej warstwy oraz aluminium z dolnej warstwy, wcześniej wypuszczając substancję ciekłą, rozdzielającą. Następnie oba odseparowane komponenty kieruje do suszenia powietrznego, nie mieszając tworzywa PVC z aluminium.
      W technologii według wynalazku wykorzystano określone zjawiska fizykochemiczne. Wpływają one na kierunek przemieszczania się odseparowanych komponentów w zbiorniku po rozdzieleniu blistrów farmaceutycznych.Mieszanina separacyjna używana w zbiorniku została tak dobrana aby była niepalna i mało reaktywna w stosunku do komponentów blistrów. Może ona być wykorzystywana wielokrotnie aż do jej całkowitego zużycia a składniki mieszaniny separacyjnej mają podobne napięcia powierzchniowe, sprzyjające wnikaniu cieczy pomiędzy warstwy komponentów blistrów.
      Będą patenty, już są nagrody!
      Kierując się pozytywnymi wynikami laboratoryjnymi i półtechnologicznymi złożono już w Urzędzie Patentowym RP wniosek o udzielenie patentu na wynalazek pt. Sposób separacji komponentów odpadowych blistrów farmaceutycznych zawierający opis technologii separacji komponentów odpadowych blistrów (zgłoszenie patentowe P.421618). Powyższe zgłoszenie patentowe uzyskało już status patentu o numerze PAT.234513 (decyzja DP.P.421618.5.lnog Departamentu Badań Patentowych Urzędu Patentowego RP z dn. 4 listopada 2019 r.). W Urzędzie Patentowym RP złożono również wniosek o udzielenie patentu na wynalazek pt. Zbiornik do separacji komponentów blistrów farmaceutycznych, który jest uzupełnieniem technologii separacji blistrów farmaceutycznych i opisuje konstrukcję prototypowego zbiornika służącego do tego celu (zgłoszenie patentowe P.427631). Uzyskane patenty pozwolą na komercyjne wykorzystanie wynalazku. Przedstawiony wynalazek zdobył już uznanie w kraju i za granicą. Na Międzynarodowych Targach Wynalazczości i Projektowania KIDE 2018 w Kaohsiung (Tajwan) wynalazek otrzymał Złoty Medal oraz Nagrodę Specjalną przyznaną przez Toronto International Society of Innovation and Advanced Skills.
      Jak łatwo można policzyć, z 1 tony odpadowych blistrów farmaceutycznych można odzyskać ok. 200 kg aluminium i ok. 800 kg tworzywa PVC. Recykling blistrów farmaceutycznych może być korzystny ekonomicznie i energetycznie, szczególnie w przypadku odpadów metali. Aluminium jest metalem zaliczanym do tzw. metali nieżelaznych, poszukiwanym i mającym duże zastosowanie w przemyśle ze względu na jego mały ciężar właściwy. Potwierdzono, że wydatek energii do wyprodukowania 1 kg aluminium ze złomu stanowi 1/10 wydatku energetycznego uzyskania aluminium z rudy. Wydatek energii do wyprodukowania 1 kg tworzywa PVC z odpadów stanowi 1/3 wydatku energetycznego uzyskania PVC z nowych komponentów.Odseparowany polichlorek winylu może nadawać się jako wypełniacz do produkcji artykułów gospodarstwa domowego a także po stopieniu może być przetworzony jako materiały z tworzyw w budownictwie.
      Wynalazek pod tytułem „Sposób separacji komponentów odpadowych blistrów farmaceutycznych” został opracowany przez naukowców z Uniwersytetu Łódzkiego, z Katedry Chemii Nieorganicznej i Analitycznej Wydziału Chemii. Zespół badaczy tworzą: prof. UŁ, dr hab. inż. Marek Zieliński, kierownik projektu, a także: dr Ewa Miękoś, prof. dr hab. Sławomira Skrzypek i dr Dominik Szczukocki. Pomysł zrodził się w odpowiedzi na zainteresowanie firm chcących zająć się recyklingiem tego rodzaju odpadów. Dzięki pomocy Centrum Transferu Technologii Uniwersytetu Łódzkiego podjęto współpracę z takimi właśnie firmami. U nich można było zaopatrywać się w odpadowe blistry farmaceutyczne i z nimi konsultować wyniki laboratoryjne i półtechnologiczne.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kobiety, które przekroczyły 30. rok życia mają większą szansę na urodzenie bliźniąt dwujajowych. To ewolucyjna reakcja organizmu na spadającą liczbę jajeczek, wynika z badań przeprowadzonych przez międzynarodowy zespół naukowy.
      Od dłuższego już czasu wiadomo, że kobiety znajdujące się w połowie swojego wieku reprodukcyjnego z większym prawdopodobieństwem rodzą bliźnięta. Teraz, na łamach Nature Ecology and Evolution, naukowcy wyjaśnili mechanizm ewolucyjny stojący za tym zjawiskiem. Jak mówi profesor Joseph Tomkins z Uniwersytetu Zachodniej Australii, cykle menstruacyjne, w których pojawiają się dwa jajeczka, wyewoluowały po to, by utrzymać płodność kobiety.
      Za pomocą symulowanych testów wykazaliśmy, że w populacjach naszych przodków ewolucja preferowała scenariusz, w którym dochodziło do uwolnienia dwóch jajeczek, ale rodziło się jedno dziecko. To sugeruje, że przyjście na świat bliźniąt dwujajowych bo efekt uboczny ewolucyjnego radzenia sobie z przeżywalnością embrionów, mówi Tomins.
      W ostatnich dekadach w wielu krajach obserwuje się wzrost urodzin bliźniąt dwujajowych, które przychodzą na świat dzięki technikom wspomagania ciąży, lepszemu odżywianiu się oraz rosnącemu średniemu wiekowi, w którym kobiety rodzą dzieci. Profesor Tomkins postanowił zbadać ten problem i przy pomocy badaczy z amerykańskiego DePauw University oraz London School of Hygiene and Tropical Medicine przeprowadził odpowiednie symulacje, w których wykorzystano modelowanie matematyczne. Okazało się, że u większości kobiet wraz z każdym kolejnym cyklem owulacyjnym rośnie prawdopodobieństwo uwolnienia dwóch jajeczek. Jednak tylko niewielki odsetek zapłodnień kończy się poczęciem bliźniąt dwujajowych.
      Te badania dają nam ważny wgląd w to, jak nasza przeszłość ewolucyjna wpływa na czasy współczesne, gdzie rośnie liczba urodzeń bliźniąt dwujajowych, gdyż kobiety coraz bardziej odkładają decyzję o macierzyństwie, mówi Tomkins.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Praktycznie o od samego początku epidemii koronawirusa wiemy, że mężczyźni są bardziej narażeni na zgon z jego powodu, niż kobiety. Takie dane napływały w Chin już w styczniu. I tak jest też w Polsce. Przed dwoma dniami Główny Inspektor Sanitarny ujawnił, że o ile wśród chorych na COVID-19 jest 55,2% kobiet i 44,8% mężczyzn, to struktura zgonów wygląda zgoła inaczej. Wśród tych, którzy zmarli w Polsce mężczyźni stanowią 57,9%, a kobiety 42,1%.
      Już wcześniejsze epidemie koronawirusowe – SARS i MERS – nieproporcjonalnie bardziej uderzały w mężczyzn. Na przykład na SARS umierało 21,9% mężczyzn i 13,2% kobiet. Różnica wynosi więc ponad 60%!
      Jednym z branych pod uwagę czynników, które mogą wpływać na cięższy przebieg choroby u mężczyzn jest palenie papierosów. Dym papierosowy powoduje, że komórki płuc wytwarzają więcej proteiny ACE2, a to właśnie do niej przyczepia się wirus SARS-CoV-2, by wniknąć do komórki. Tymczasem w Chinach papierosy pali ponad 50% mężczyzn i jedynie 5% kobiet. Jednak Hua Linda Cai z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles twierdzi, że hipoteza o wpływie palenia tytoniu nie do końca znajduje pokrycie w faktach. Okazuje się bowiem, że w Chinach  papierosy paliło jedynie 12,5% osób, które doświadczyły ciężkiego przebiegu COVID-19. Zdaniem Cai nie tłumaczy to różnicy pomiędzy kobietami a mężczyznami.
      Inne przychodzące na myśl wyjaśnienie brzmi: mężczyźni, szczególnie starsi, są w gorszym stanie zdrowia niż kobiety. Częściej są otyli, mają nadciśnienie, cukrzycę, nowotwory, choroby układu oddechowego i układu krążenia. I rzeczywiście, gdy naukowcy z Nowego Jorku wzięli te czynniki pod uwagę, okazało się, że płeć nie stanowi dłużej czynniku ryzyka.
      Różnicę wyjaśniać może też fakt, że kobiety mają silniejszy układ odpornościowy od mężczyzn. Istnieją duże różnice w układzie odpornościowym kobiet i mężczyzn, co ma znaczący wpływ na przebieg licznych chorób zakaźnych, mówi immunolog Philip Goulder z University of Oxford. Kobiety odnoszą korzyści, gdyż w każdej komórce posiadają dwa chromosomy X, podczas gdy mężczyźni mają jeden chromosom. W chromosomie X znajduje się wiele ważnych genów wpływających na funkcjonowanie układu odpornościowego, przypomina Goulder.
      Jednym z takich ważnych genów jest gen kodujący proteinę TLR7. Proteina ta odgrywa ważną rolę w wykrywaniu jednoniciowych wirusów RNA. A właśnie takimi są koronawirusy. U kobiet zachodzi więc dwukrotnie większa ekspresja tego białka niż u mężczyzn, zatem układ odpornościowy kobiet silniej reaguje na koronawirusy, mówi Goulder. Mimo, że jeden chromosom X jest u kobiet nieaktywny, to w komórkach układu odpornościowego ten brak aktywności nie dotyczy genu TLR7.
      Istnieją też pewne dowody, by przypuszczać, że żeńskie hormony płciowe, estrogen i progesteron, wzmacniają układ odpornościowy. Kwestia ta nie była jednak badana w kontekście COVID-19.
      Jeszcze innym powodem, dla którego COVID-19 może częściej zabijać mężczyzn jest mniejsza dbałość o higienę. Przeprowadzone w Chinach badania nad chorymi na COVID-19 wykazały, że cierpiący na tę chorobę panowie z większym prawdopodobieństwem byli nosicielami innych wirusów i bakterii. Nie można wykluczyć, że inne patogeny negatywnie wpływają na rokowania w przebiegu COVID-19.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...