Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

O płci decydują nie tylko chromosomy X i Y

Recommended Posts

Australijscy naukowcy z Murdoch Children's Research Institute dokonali odkrycia odnośnie tego, w jaki sposób ustala się płeć dziecka. Okazuje się, że swoją rolę odgrywają nie tylko chromosomy X i Y, ale również regulatory, które zwiększają lub zmniejszają aktywność genów wpływających na płeć.

Płeć dziecka określana jest w czasie poczęcia przez układ chromosomów. Embrion z dwoma chromosomami X będzie dziewczynką, a embrion z chromosomami X i Y – chłopcem, stwierdza doktorantka Brittany Croft.

Chromosom Y zawiera niezwykle ważny gen, SRY, który wpływa na działanie genu SOX9 i w ten sposób w embrionie rozpoczyna się rozwój jąder. Do ich prawidłowego rozwoju konieczny jest wysoki poziom SOX9. Jeśli jednak dojdzie do zaburzeń aktywności SOX9, jądra się nie rozwiną i urodzi się dziecko z zaburzonym rozwojem płciowym.

Główny autor badań, profesor Andrew Sinclair przypomina, że 90% ludzkiego DNA nie zawiera genów, ale jest źródłem ważnych regulatorów, które wpływają na aktywność genów. To tzw. wzmacniacze transkrypcji. Jeśli wzmacniacze kontrolujące geny odpowiedzialne za rozwój jąder źle działają, to może urodzić się dziecko z zaburzonym rozwojem płciowym. Uczony, który pracuje też na Wydziale Pediatrii, rozpoczął więc badania, których celem było stwierdzenie, w jaki sposób gen SOX9 jest regulowany przez wzmacniacze transkrypcji i czy nieprawidłowe działanie wzmacniaczy może doprowadzić do zaburzeń rozwoju płciowego.

Odkryliśmy trzy wzmacniacze, które wspólnie wpływają na SOX9 i powodują, że w embrionie XY gen ten jest na tyle aktywny, by prawidłowo rozwinęły się jądra, mówi uczony.

W czasie badań grupa Sinclaira dokonała istotnego odkrycia. Zidentyfikowaliśmy osoby z chromosomami XX, które normalnie powinny rozwinąć jajniki i być kobietami, ale miały one dodatkowe kopie wzmacniaczy transkrypcji SOX9, przez co rozwinęły się u nich jądra. Natrafiliśmy też na pacjentów XY, u których brak było tych wzmacniaczy, co skutkowało niską aktywnością SOX9 i rozwojem jajników zamiast jąder.

Australijczycy dokonali więc istotnego odkrycia, gdyż dotychczas specjaliści badający zaburzenia rozwoju płciowego przyglądali się wyłącznie genom. Teraz okazuje się, że podczas diagnozowania zaburzeń warto też zwrócić uwagę na wzmacniacze transkrypcji. Te wzmacniacze znajdują się w DNA, ale poza genami. W regionach, które dotychczas nazywano śmieciowym DNA lub ciemną materią. Może się jednak okazać, że kluczem do zrozumienia wielu chorób są właśnie wzmacniacze transkrypcji ukryte w słabo rozumianych regionach DNA, mówi Sinclair.

Uczony dodaje, że mamy w swoim genomie około miliona wzmacniaczy transkrypcji kontrolujących pracę około 22 000 genów.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawy artykuł, który doprowadził mnie do wniosku, że terapia transgenowa jest w gruncie rzeczy ślepą uliczką, a wysiłki uczonych powinny skierować się na poznanie zasad działania i wpływania na wzmacniacze i regulatory transkrypcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sens "odkrycia" jest mniej więcej taki sam, jak to, że samochód z silnikiem spalinowym nie pojedzie bez pompy paliwa. Ale za to różnorakie różowowłose dziwolągi będą miały kolejny nagłówek na poparcie tezy, że płeć można sobie wymyśleć.

  • Downvote (-1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe, a więc jednak płeć jest kwestią biologiczną? Lewakorosty, dżenderomance, feminofagi będą mieć problem mentalny hehe

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Przemek Kobel napisał:

Sens "odkrycia" jest mniej więcej taki sam, jak to, że samochód z silnikiem spalinowym nie pojedzie bez pompy paliwa.

Odczytuję tu lekceważenie lub nawet pogardę. Nie wiem, jakie są twoje dokonania naukowe, ale podejrzewam, że żadne. Gdyby było inaczej, wiedziałbyś, że do odkryć dochodzi się różnymi drogami i potrafiłbyś rozpoznać tę, którą podążyli autorzy badań.

Wytłumaczę łopatologicznie, na czym ta droga polega. Posłużę się w tym celu twoją analogią.

Naukowcy: "O! Mamy tu ciekawy niezwykle skomplikowany silnik. Tę część już dość dobrze znamy - to wał napędowy. Ale intuicja i zdrowy rozsądek mówią nam, że to wszystko nie może działać bez pompy paliwa. Przeprowadźmy badania, żeby potwierdzić, czy tak jest rzeczywiście i jeśli tak - to dowiedzieć się jak ta pompa działa." 

Przeprowadzają badania, dokonują odkrycia. Pchają naukę do przodu chociaż pewnie wiedzą, że zawsze znajdzie się ktoś kto post factum powie, że to przecież było takie oczywiste. Mają to jednak gdzieś, bo jakoś ta oczywistość wcześniej nie przyszła do głowy tym krytykom.

2 godziny temu, Przemek Kobel napisał:

różnorakie różowowłose dziwolągi

W czym ci przeszkadzają dziwolągi? Ludzie jeżdżą po świecie żeby zobaczyć, jak wygląda obca kultura. Chcą spotkać wygolonego mnicha buddyjskiego, zobaczyć wytatuowanych tubylców dalekiego kraju, najlepiej podczas jakiegoś święta - w kolorowych strojach czy demonicznych maskach, zabawić się podczas karnawału w Rio itd, ale tu gdzie mieszkają to różowe włosy czy co tam jeszcze to napawa ich - bo ja wiem? - strachem? odrazą? Gdyż - co?

2 godziny temu, Przemek Kobel napisał:

na poparcie tezy, że płeć można sobie wymyśleć

Ciekawa teza. Skąd ją wziąłeś? Wymyśliłeś sobie?

Te badania mocno sugerują, że to nie wymysły. Wskazują, że to, co wielu dotąd uważało za wymysły ma zwyczajnie podłoże genetyczne. Nie wykluczam (a nawet jestem głęboko przekonany) że u części osób mających problem z identyfikacją swojej płci - lub bez problemu identyfikujących ją "nieortodoksyjnie" :) - wszystko siedzi w psychice. Zapewne potrzeba by więcej badań w tym kierunku aby stwierdzić, na ile to genetyka, na ile psyche lub miks jednego i drugiego. Osobiście stawiam mocno ponad 90% na genetykę - ale to tylko moje przeczucie.

No bo co się może dziać w całej mózgowo - hormonalnej maszynerii, jeśli twoje geny mówią, że powinieneś być takiej płci, wzmacniacze transkrypcji - że innej? Nie wiesz tego. Gdybyś wiedział, nie pisałbyś o "wymyślaniu płci".

Edited by Jarkus
  • Upvote (+1) 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, Jarkus said:

Odczytuję tu lekceważenie lub nawet pogardę. Nie wiem, jakie są twoje dokonania naukowe, ale podejrzewam, że żadne.

Tutaj mam przykład dokonań naukowych godnych... uwagi

A swoje? Nie wiem, czy w dzisiejszych czasach tłumacze, dziennikarze albo programiści mają szanse na jakieś dokonania naukowe (bo np. taki Goethe miał). Nie wiem, czy jako 'dokonanie' łapie się - bo ja wiem - zrobienie słabej SI, prowadzące np. do zmian w prawie. Niemniej nie trzeba żadnych dokonań, a jedynie uważać na wykładach z mikrobiologii, żeby wiedzieć, do czego służy DNA, i że to oczywista oczywistość, że ono samo z siebie nic nie robi (oprócz białek). Dlatego trochę poirytowły mnie te tanie chwyty medialne "odkrywców".

 

1 hour ago, Jarkus said:

W czym ci przeszkadzają dziwolągi?

Dopóki nie zaczynają agresywnie propagować ludobójstwa, albo systemów totalitarnych, tudzież siać zgorszenia, to prawie w niczym.

 

1 hour ago, Jarkus said:

Te badania mocno sugerują, że to nie wymysły.

No właśnie w tym rzecz, że artykuł jest o genach i ew. zaburzeniach, ale przekaz nagłówkowy jest dokładnie odwrotny: geny nie decydują o płci. I już lecą granty na rozwijanie tychże myśli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, Przemek Kobel said:

Dopóki nie zaczynają agresywnie propagować ludobójstwa, albo systemów totalitarnych, tudzież siać zgorszenia, to prawie w niczym.

A jakie to (różowowłose) dziwolągi propagują ludobójstwo albo sytemy totalitarne?
Zgorszenie pomijam, bo to sprawa całkowicie ocenna.

Z tym ludobójstwem i systemami totalitarnymi, to może raczej o dziwolągi z wygolonymi łbami i różowymi racami w łapach Ci chodziło? Hmm...? Jeśli tak, to zgoda.

Edited by ex nihilo

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 hours ago, ex nihilo said:

A jakie to (różowowłose) dziwolągi propagują ludobójstwo albo sytemy totalitarne?

Peroksydowana blondyna ujdzie? (jakiś miks niestety, bo o oryginał ostatnio trochę ciężkawo)

Owoc marksizmu kulturowego.

 

3 hours ago, ex nihilo said:

Z tym ludobójstwem i systemami totalitarnymi, to może raczej o dziwolągi z wygolonymi łbami i różowymi racami w łapach Ci chodziło?

Ze statystyk wynika, że socjalizm międzynarodowy jest zdecydowanie skuteczniejszy od narodowego, niemniej wątpię czy którejś z ofiar zrobiło to różnicę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Przemek Kobel napisał:

Peroksydowana blondyna ujdzie?

Jak już człowiek się zawęzi do swojej jedynie słusznej  opcji światopoglądowej, to będzie tak długo;)  szukał, aż znajdzie: jakieś chcące zaistnieć ekstremum, ale to  go upewni;) o zgniliźnie całości.

Przemek, podpierasz się absurdalnym wyjątkiem, który dlatego wyjątkiem jest, aby reguła się potwierdziła.:D

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 17.12.2018 o 08:41, Przemek Kobel napisał:

Ale za to różnorakie różowowłose dziwolągi będą miały kolejny nagłówek na poparcie tezy, że płeć można sobie wymyśleć.

Bo jak najbardziej można sobie wymyśleć! a czy to jest słuszne, dobre,mądre to już nie mnie oceniać. Tobie też nic do tego kto i co robi ze swoim ciałem.

 

22 godziny temu, Ergo Sum napisał:

Ciekawe, a więc jednak płeć jest kwestią biologiczną? Lewakorosty, dżenderomance, feminofagi będą mieć problem mentalny hehe

no chyba w XXI wieku to już nawet każde dziecko wie że płeć to biologia ze szczyptą losowości a nie czary,cuda i inna magia. A biologię umiemy z powodzeniem kształtować pod nasze decyzje i potrzeby. codziennie spożywasz taką modyfikowaną ludzką ręką biologię

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Godzinę temu, Przemek Kobel napisał:

Jak na przykład New York Times?

 

Ok, wyjątków że może być wiele;), szczególnie gdy felietonista przyłoży się do  zadania i coś znajdzie... w Australii.:D

Chcesz przegrać w  licytacji,  gdzie agresji do innych ludzi więcej: po prawej  czy po lewej stronie?

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, 3grosze napisał:

Nie umiem tego skasować

Daj login i hasło, to ci skasuję. 

Aha, i nie zapomnij dorzucić numeru karty kredytowej i PINu. Stan konta też chętnie pomogę skasować :D

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Przemek Kobel napisał:

No właśnie w tym rzecz, że artykuł jest o genach i ew. zaburzeniach, ale przekaz nagłówkowy jest dokładnie odwrotny: geny nie decydują o płci. I już lecą granty na rozwijanie tychże myśli.

jedno proste zdanie "nie tylko chromosomy X i Y" a Ty widzisz tu przekaz że geny XY nie decydują. Naprawdę jesteś programistą? przecież to proste i zupełnie inne warunki logiczne, występujące w każdym większym algorytmie.... Chyba Ty masz problem z tym przekazem.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minutes ago, 3grosze said:

Chcesz przegrać w  licytacji,  gdzie agresji do innych ludzi więcej: po prawej  czy po lewej stronie?

Myślisz, że da się wygrać z wielkim Mao?

3 minutes ago, tempik said:

Tobie też nic do tego kto i co robi ze swoim ciałem.

Jeśli to aluzja do aborcjonistów, to trochę ciężko nazwać "swoim ciałem" organizm dysponujący swoim własnym DNA i lepszymi rokowaniami na samodzielnie życie niż - dajmy na to - człowiek w śpiączce.

3 minutes ago, tempik said:

jedno proste zdanie

Gwoli ścisłości, to nie jest zdanie. A co do logiki - właśnie napisałeś, że "geny XY nie decydują". No czyli dokładnie to, z czym mam problem. I oczywiście X i Y to nie są geny, tylko chromosomy.

6 minutes ago, tempik said:

Naprawdę jesteś programistą?

6502, 8080, 8085, 68000... (uczyli też ruskiego klona IBM/360 i 8086, a potem była matura).

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, Przemek Kobel napisał:

A co do logiki - właśnie napisałeś, że "geny XY nie decydują"

i to jest kwintesencja.... piszę  "NIE TYLKO XY decydują" (tak jak w tytule) ale dla Ciebie to bez różnicy. Ale co tam, cytując Kaczyńskiego  "nikt nam nie wmówi że białe jest białe"

20 minut temu, Przemek Kobel napisał:

6502, 8080, 8085, 68000..

to niezły "mamut" jesteś :)

22 minuty temu, Przemek Kobel napisał:

Jeśli to aluzja do aborcjonistów, to trochę ciężko nazwać "swoim ciałem" organizm dysponujący swoim własnym DNA i lepszymi rokowaniami na samodzielnie życie niż - dajmy na to - człowiek w śpiączce.

to była inna aluzja ale jak już kij w mrowisko wkładasz...

to te DNA bardziej należy do rodziców czy jest bardziej zbieżne do jakiegoś narodowo/państwowego szablonu DNA?

Rokowania samodzielności poza macicą raczej są słabe na dzień dzisiejszy i niezgodne z twoja wiarą.

Widzę że te światopoglądowe rozterki maja przeważnie ludzi bogobojni. no bo jak można się umówić na jakąś godzinę na zapłodnienie pod mikroskopem? problem, przecież to w oparach mistycyzmu musi się odbyć w macicy palcem bożym. Antykoncepcja? najlepiej karać, bo przecież nie godzi się ograniczać palca bożego, terapia genetyczna, też narusza boskie prawa. i tak bez końca można wymieniać.

Mam receptę dla tych wszystkich z rozterkami. Po prostu jeśli takie dziwadła istnieją i się dzieją to znaczy że Bóg tak chciał! więc nie krytykujcie planu boskiego.

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minutes ago, tempik said:

ale dla Ciebie to bez różnicy

Fakt, że napiąłem się na nie ten cytat, jednak logika jest bardziej jednoznaczna niż język naturalny (a z  jednym i drugim miałem sporo do czynienia). "Nie tylko" otwiera drogę do "coś innego niż".

14 minutes ago, tempik said:

to niezły "mamut" jesteś

Zaręczam - znam większych alienów. I do tego młodszych. I nawet nie wiesz jak blisko jesteś ich kodu.

16 minutes ago, tempik said:

to znaczy że Bóg tak chciał

Nie. To znaczy, że On szanuje ich wolną wolę. Rozliczenia będą na końcu.

18 minutes ago, tempik said:

Rokowania samodzielności poza macicą raczej są słabe na dzień dzisiejszy i niezgodne z twoja wiarą

To dość ciekawe. Bo po 4 latach śpiączki pacjent sam nie zje obiadu. Zupełnie odwrotnie niż w przypadku tego co było w macicy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

i jeszcze jedna offtopowa wrzutka.

Jezus był pierwszym znanym lewakiem, bratającym się z innymi wykluczonymi ze społeczeństwa. I do tego żydem sic!. Więc patriotą z krzyżami na piersiach palącym kukłę żyda polecam chwilę refleksji.

 

4 minuty temu, Przemek Kobel napisał:

"Nie tylko" otwiera drogę do "coś innego niż".

Ty tak na serio?

masz zbiór "owoce" a w nim jabłka i gruszki. Stwierdzasz,

że do owoców należą NIE TYLKO te wymienione ale też np. śliwki. Twoim ostatecznym wnioskiem jest że w takim razie te jabłka i gruszki już przestały być owocami, lub przynajmniej są zagrożone. gratuluję logiki.

9 minut temu, Przemek Kobel napisał:

Nie. To znaczy, że On szanuje ich wolną wolę. Rozliczenia będą na końcu

jak ON szanuje, to TY tez szanuj, a rozliczenia zostaw JEMU na koniec

10 minut temu, Przemek Kobel napisał:

Zupełnie odwrotnie niż w przypadku tego co było w macicy.

jeśli to jest własność państwa i matka odda zarodek właścicielom to raczej też z tego owocu nie będzie

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, tempik said:

Więc patriotą z krzyżami na piersiach palącym kukłę żyda polecam chwilę refleksji.

A ja podręcznik ortografii. Lewaką też.

1 hour ago, tempik said:

Ty tak na serio?

"Nie tylko tramwaj jest zagrożeniem dla pieszego."

1 hour ago, tempik said:

a rozliczenia zostaw

A gdzie moja wolna wola? Czy może nie mam prawa jako podczłowiek?

1 hour ago, tempik said:

jeśli to jest własność państwa

Hę? To państwa teraz będą miały niewolników? Jak rozumiem (z wcześniejszych przykładów), będą to tylko biali, i tylko do czasu aż się ich nie wybije?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja poproszę moderatorów aby cały ten polityczną zarazę przenieśli w jakieś dyskretne miejsce, fajnie by było jak by KW była dalej kopalnią wiedzy, bo widać, że się to roznosi i przestaje się to przyjemnie czytać.

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tam zarazę. To reakcja obywatelska:D na:

W dniu ‎17‎.‎12‎.‎2018 o 08:41, Przemek Kobel napisał:

Ale za to różnorakie różowowłose dziwolągi będą miały kolejny nagłówek na poparcie tezy, że płeć można sobie wymyśleć.

 

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, Przemek Kobel napisał:

A ja podręcznik ortografii. Lewaką też.

widzę, że argumenty skończyły się, muszę uważać na przecinki :)

26 minut temu, Przemek Kobel napisał:

A gdzie moja wolna wola? Czy może nie mam prawa jako podczłowiek?

jestem wręcz orędownikiem Twojej wolnej woli, tak jak każdej innej osoby, która ma prawo do swoich poglądów i robić ze sobą co tylko chce(jeśli nie szkodzi innym).

także to, że mogę z Tobą się spierać jest bardzo dobre.

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minutes ago, tempik said:

muszę uważać na przecinki

Tak. Również na te nad literkami (zwłaszcza 'o'). BTW, 'żyd' pisany małą literą to bodaj u Fredry znaczyło tyle co 'kleks'. Pytanie - jak zrobić kukłę tegoż i po co to palić? Natomiast jeśli chodzi o tego nieszczęśnika od "kukły bankiera" - nie miał żadnego krzyża.

 

27 minutes ago, Afordancja said:

i przestaje się to przyjemnie czytać

Noted.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
39 minut temu, Przemek Kobel napisał:

BTW, 'żyd' pisany małą literą to bodaj u Fredry znaczyło tyle co 'kleks'. Pytanie - jak zrobić kukłę tegoż i po co to palić?

https://sjp.pl/żyd

P.S. W tematy polityczne, tak jak Afordancja, nie mam chęci wchodzić;)

Edited by darekp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Tajemnicze szkielety znad jeziora Roopkund w Himalajach należały do różnych genetycznie grup ludzi, którzy zginęli podczas co najmniej dwóch katastrof, a ich śmierć dzieli od siebie tysiąc lat. Wyniki analiz genetycznych przeczą więc przekonaniu, że wszyscy ci ludzie ponieśli śmierć podczas tego samego wydarzenia.
      Jezioro Roopkund znajduje się na wysokości ponad 5000 metrów, w indyjskiej części Himalajów. Po tym, jak u jego wybrzeży znaleziono setki szkieletów, zyskało ono nazwę Jeziora Szkieletów i Tajemniczego Jeziora.
      Jezioro Roopkund od dawna było przedmiotem spekulacji. Wszyscy się zastanawiali, kim byli zmarli, co ich tu przywiodło i  jak zginęli, mówi jeden z autorów badań, Niraj Rai z Birbal Sanhi Institute of Paleoscience w Lucknow w Indiach. Jest on jednym z członków 28-osobowego międzynarodowego zespołu naukowego z Indii, USA i Europy, który przeprowadził analizy genetyczne tajemniczych szkieletów.
      Okazuje się, że tajemnicze szkielety pochodzą od co najmniej trzech różnych grup ludności. Po raz pierwszy zauważyliśmy, że mamy tu do czynienia z różnymi grupami gdy przeanalizowaliśmy mitochondrialne DNA 72 szkieletów. Wiele z tych osób posiadało haplogrupy typowe dla współczesnej populacji Indii, jednak zidentyfikowaliśmy też wiele osób, których haplogrupy są bardziej typowe dla zachodniej Eurazji, mówi Kumarasamy Thangaraj, który rozpoczął projekt badawczy przed 10 laty.
      Sekwencjonowanie całego genomu 38 osób ujawniła, że szkielety z Roopkund to szczątki osób z co najmniej trzech odmiennych genetycznie grup. Pierwsza z nich, złożona z 23 osób, jest spokrewniona ze współczesnymi mieszkańcami Indii. Druga grupa, w skład której wchodzi 14 osób, wykazuje pokrewieństwo genetyczne z dzisiejszymi mieszkańcami wschodniej części Morza Śródziemnego, przede wszystkim z mieszkańcami Grecji i Krety. Pozostałe osoby są spokrewnione ze współczesnymi mieszkańcami Azji Południowo-Wschodniej.
      Skład genetyczny szkieletów z Roopkund był całkowitym zaskoczeniem. Obecność tam ludzi znad Morza Śródziemnego wskazuje, że nie było to miejsce, którym interesowali się wyłącznie okoliczni mieszkańcy, ale przyciągało ono ludzi z całego świata, mówi Éadaoin Harney z Uniwersytetu Harvarda.
      Również analiza izotopów, która pozwoliła na prześledzenie diety badanych ludzi potwierdza, że mamy do czynienia z różnymi grupami. Osoby należące do grupy spokrewnionej ze współczesnymi mieszkańcami Indii miały wysoce zróżnicowaną dietę, opierającą się w dużej mierze na pokarmach o metabolizmie C3 i C4. To odkrycie jest zgodne z dowodami genetycznymi wskazującymi na pochodzenie z Azji Południowej. W przeciwieństwie do nich osoby, pochodzące z regionu Morza Śródziemnego, spożywały bardzo mało kaszy, wyjaśnia Ayushi Nayak z Instytutu Hisotrii Człowieka im. Maxa Plancka.
      Drugim zaskoczeniem, jakie czekało naukowców, było odkrycie, że badani ludzie nie zginęli w tym samym momencie. Jako pierwsze zginęły osoby spokrewnione z mieszkańcami współczesnych Indii. Ich śmierć nastąpiła pomiędzy VII a X wiekiem naszej ery, prawdopodobnie w wyniku różnych zdarzeń. Kolejne dwie grupy przybyły i zginęły nad Roopkund pomiędzy XVII a XX wiekiem.
      Wciąż nie wiemy, co przywiodło tych ludzi nad jezioro, ani jak zginęli, stwierdza Niraj Rai. Analizy biomolekularne pozwoliły nam stwierdzić, że historia jeziora Roopkund jest bardziej złożona, niż sądziliśmy. Każą nam też one postawić pytanie, w jaki sposób zaledwie kilkaset lat temu zginęli tutaj ludzie pochodzący znad Morza Śródziemnego, o genomie wysoce nietypowym dla tego regionu, podsumowuje David Reich z Harvard Medical School.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Latem zeszłego roku Jeff Weakley z Florydy zauważył wybrzuszenie na swojej stopie. Ponieważ ostatnimi czasy więcej biegał, myślał, że to pęcherz. Początkowo w ogóle się tym nie przejął, ale gdy zmiana nadal rosła, otworzył ją i ku swojemu zaskoczeniu znalazł fragment zęba rekina, który ugryzł go w 1994 r. podczas surfowania przy Flagler Beach.
      Najpierw Weakley chciał sobie zrobić z fragmentu zęba wisiorek, w pewnym momencie przeczytał jednak, że analizując DNA z zęba wyjętego z nogi ofiary, naukowcy z Florida Program for Shark Research zidentyfikowali gatunek rekina odpowiedzialnego za pogryzienie u wybrzeży stanu Nowy Jork. Pomysł z wisiorkiem został więc błyskawicznie zarzucony i Weakley skontaktował się z Florydzkim Muzeum Historii Naturalnej.
      Byłem bardzo podekscytowany możliwością identyfikacji rekina, bo zawsze chciałem wiedzieć [co mnie wtedy ugryzło]. Przez chwilę się wahałem, bo pomyślałem, że mogą mi powiedzieć, że padłem ofiarą makreli albo ryby z rodziny belonowatych, a to byłoby naprawdę upokarzające.
      Koniec końców okazało się jednak, że mężczyzna został ugryziony przez żarłacza czarnopłetwego (Carcharhinus limbatus).
      Choć tak naprawdę właściwie nikt nie był zaskoczony wynikiem (gdy do pogryzienia dochodzi na Florydzie, często odpowiada za nie właśnie C. limbatus), czymś niespodziewanym okazał się stan samego DNA. Przez ponad 24 lata układ odpornościowy Weakleya powinien je zniszczyć, dlatego Gavin Naylor i Lei Yang, menedżer jego laboratorium, oceniali szanse na powodzenie przedsięwzięcia jako bardzo małe lub żadne. Okazało się jednak, że byli w błędzie.
      Najpierw Yang oczyścił ząb, usunął część szkliwa i wyskrobał miazgę. Potem wyekstrahował z tkanki DNA i je oczyścił. Po kilku kolejnych etapach wstępnej obróbki porównał docelowe sekwencje z 2 bazami danych genetycznych rekinów i płaszczek. W ten sposób okazało się, że Weakley, wydawca magazynu Florida Sportsman, padł ofiarą żarłacza czarnopłetwego.
      Ponieważ w ok. 70% przypadków nie wiadomo, jaki gatunek dopuścił się pogryzienia, pozyskanie dokładniejszych danych pozwoliłoby opracować nowe strategie unikania takich sytuacji - podkreśla Yang.
      Po wypadku Weakley bardzo szybko, bo w ciągu paru tygodni, wrócił do wody. Zabezpieczał tylko stopę wodoodpornym bandażem i specjalnym butem. Po ćwierćwieczu co tydzień surfuje i łowi ryby, a napotkane rekiny traktuje jak psy, które potrafią dopiec w czasie joggingu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Neandertalczycy pojawili się na Ziemi przed około 430 tysiącami lat i zniknęli mniej więcej 35 000 lat temu. Niewiele wiemy o ich historii, szczególnie zaś o starszych pokoleniach. Teraz analiza DNA liczących sobie 120 000 lat kości z Niemiec i Belgii rzuca nieco światła na przeszłość neandertalczyków.
      Stephane Peyregne i jego koledzy z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej im. Maxa Plancka w Lipsku wyodrębnili DNA z kości znalezionych w niemieckiej jaskini Hohlenstein-Stadel oraz belgijskiej Sclandina. Profile genetyczne porównali z DNA neandertalczyków, którzy przed 90 i 120 tysiącami lat zamieszkiwali Denisową Jaskinię na Syberii oraz z DNA neandertalczyków żyjących przed około 40 tysiącami lat w Europie.
      Po raz pierwszy mogliśmy przyjrzeć się europejskim neandertalczykom na przestrzeni tak długiego czasu. To niezwykle ekscytujące, gdyż nie znamy wczesnej historii neandertalczyków. Teraz możemy zadawać pytania o związki pomiędzy neandertalczykami, którzy zamieszkiwali Europę, mówi Peyregne.
      Naukowcy odkryli, że neandertalczyk, który przed 90 tysiącami lat zamieszkiwał Denisową Jaskinię był bliżej spokrewniony z europejskimi neandertalczykami sprzed 120 000 lat, niż z neandertalczykiem, który 30 000 lat przed nim mieszkał w Denisowej Jaskini. To zaś sugeruje, że neandertalczycy z Europy migrowali na wschód i wyparli tamtejszych neandertalczyków.
      Zauważono również, że europejscy neandertalczycy sprzed 40 000 lat byli blisko spokrewnieni z europejskimi neandertalczykami sprzed 120 000 lat, co wskazuje na długoterminową stabilność populacji.
      Ciągłość linii genetycznych neandertalczyków w Europie sugeruje, że Europa była kluczowym obszarem przez nich zamieszkiwanym. Stąd rozprzestrzeniali się oni na wschód, prawdopodobnie w odpowiedzi na zmiany klimatu, mówi Katerina Harvati z Uniwersytetu w Tybindze.
      Jednak dzieje nie układały się tak prosto, jak się wydaje. Okazuje się bowiem, że genom mitochondrialny osobnika z Hohlenstein-Stadel pochodził z innej linii niż genom wszystkich innych znanych neandertalczyków, doszło zatem do krzyżowania się z jakimś genetycznie odmiennym homininem. Już autorzy wcześniejszych badań sugerowali, że ponad 219 000 lat temu doszło do krzyżowania się neandertalczyków z wczesnymi Homo sapiens, którzy migrowali z Afryki. Jednak zespół Peyregne'a proponuje inne wytłumaczenie zagadki – krzyżowanie się z długo izolowaną grupą neandertalczyków, której jeszcze nie odkryliśmy. Pomiędzy 190 a 130 tysięcy lat temu Europa była pokryta lodowcami. Możliwe, że niektóre populacje były przez ten czas izolowane, stwierdza Peyregne.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nie można wykluczyć, że starożytni Egipcjanie jedli arbuzy, które bardzo przypominały owoce znane nam dzisiaj. Wskazują na to rysunki na ścianach oraz niedawno przeprowadzone badania DNA.
      Dzikie arbuzy, które można spotkać w Afryce, w niczym nie przypominają odmian udomowionych. Są małe, okrągłe, a wewnątrz znajduje się biały miąższ pełen gorzkiej kukurbitacyny. Naukowcy do dzisiaj sprzeczają się, gdzie owoce te zostały udomowione. Jedni wskazują na południową, inni zaś na zachodnią Afrykę.
      Na ścianach co najmniej trzech starożytnych egipskich grobowców widzimy rysunki owoców przypominających arbuzy. Jeden z nich niemal do złudzenia przypomina odmianę współczesną. Ponadto w XIX wieku liście arbuza znaleziono na mumii sprzed 3500 lat.
      Niedawno botanik Susanne Renner z Uniwersytetu w Monachium dowiedziała się o istnieniu tych liści i zdała sobie sprawę, że zbadanie ich DNA może nam wiele powiedzieć o arbuzach, które jedli Egipcjanie. A dzięki zamiłowaniu do dawnej literatury odkryła, że część z liści wysłano w słynnego botanika Josepha Hookera, który był w tym czasie dyrektorem Królewskich Ogrodów Botanicznych w Kew.
      Na prośbę Renner pracownicy Ogrodów udostępnili jej niewielką próbkę liści wyjętą z gabloty wystawowej, która nie była otwierana od 1876 roku. Kolega Renner, Guillaume Chomicki z Uniwersytetu w Oksfordzie, przeprowadził badania DNA próbki. Uczeni byli w stanie tylko częściowo odtworzyć genom starożytnego arbuza, ale w odczytanym fragmencie zauważyli dwa geny, które sporo powiedziały o owocu.
      Jeden z nich kontroluje produkcję kukurbitacyny. W próbce sprzed 3500 lat gen ten był zmutowany, co doprowadziło do jego wyłączenia, a to oznacza, że egipski arbuz miał słodki miąższ, podobnie jak współczesne odmiany udomowione. Wyłączony był też gen odpowiedzialny za zamianę likopenu, czerwonego barwnika występujące m.in. w pomidorach, w inną substancję. Możemy zatem przyjąć, że likopen akumulował się w miąższu i arbuz był wewnątrz czerwony.
      Na podstawie zsekwencjonowanego fragmentu nie można było stwierdzić, jaki kształt miał arbuz. Czy był okrągły czy podłużny. Jednak na jednym ze starożytnych malunków naściennych widzimy podłużny owoc. Niewykluczone zatem, że przed 3500 lat w Egipcie jedzono wydłużone arbuzy o słodkim czerwonym miąższu. Owoce posiadały więc wszystkie najważniejsze cechy dzisiejszych udomowionych arbuzów.
      DNA wskazuje też, że badany owoc był blisko spokrewniony ze słodkim arbuzem o białym miąższu uprawianym w regionie Darfuru. Owoce mogły więc zostać po raz pierwszy udomowione na wschodzie Afryki, później ich uprawa rozprzestrzeniała się wzdłuż Nilu i z czasem owoc zyskiwał takie cechy jak np. czerwony miąższ.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W średniowieczu setki tysięcy mieszkańców Europy migrowało na Bliski Wschód, by wziąć udział w krucjatach. Wielu z nich na stałe osiadło na wschodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego. Grupa naukowców z Wellcome Sanger Institute, University of Cambridge, Bournemouth University, Uniwersytetu w Leuven oraz Instytutu Orientalistyki w Bejrucie postanowiła pogłębić wiedzę o krucjatach, badając DNA osób, biorących w nich udział.
      Migracje, często związane z inwazjami, przez tysiąclecia kształtowały skład genetyczny wielu obszarów. DNA wojowników Czyngis Chana jest obecne w męskich liniach współczesnych mieszkańców Azji, od Pacyfiku po Morze Kaspijskie, a kod genetyczny hiszpańskich kolonizatorów stanowi ważny składnik genomu wielu mieszkańców współczesnej Ameryki Południowej.
      Wyprawy krzyżowe na Bliski Wschód rozpoczęły się w 1095 roku i trwały przez kolejnych 200 lat. Brały w nich udział setki tysięcy ludzi, a z zapisków historycznych dowiadujemy się o bardzo różnym traktowaniu ludności zajętych terenów – od przymusowych wysiedleń po pokojową koegzystencję i mieszanie się z nimi. Wcześniejsze badania genetyczne wykazały istnienie europejskich linii chromosomu Y u współczesnych Libańczyków, który mógł pochodzić od krzyżowców. Jednak nowoczesne techniki pozwoliły na sekwencjonowanie całego genomu i okazało się, że większość genomu Libańczyków pochodzi od lokalnej populacji z epoki brązu z domieszką DNA ze stepu Eurazji, która pojawiła się pomiędzy 1750 a 170 rokiem przed naszą erą.
      Uczeni, którzy przeprowadzili najnowsze badania, chcieli wyjaśnić tę niezgodność pomiędzy historycznymi zapiskami o mieszaniu się krzyżowców z miejscową ludnością, a nowymi danymi z DNA.
      Problemem było jednak zdobycie DNA krzyżowców. Po pierwsze w tamtejszym klimacie materiał genetyczny słabo się przechowuje, po drugie zaś znamy niewiele pochówków osób, o których wiadomo, że były krzyżowcami. Jednym z nielicznych miejsc, gdzie z pewnością spoczęli uczestnicy wypraw krzyżowych jest „dół krzyżowców” w Sydonie. Miasto to było ważną twierdzą Królestwa Jerozolimskiego i miejscem wielu ważnych bitew pomiędzy krzyżowcami a Arabami, które miały miejsce pomiędzy 1100 a 1249 rokiem.
      W Sydonie w pobliżu zamku krzyżowców odkryto dwa miejsca pochówku co najmniej 25 osób, których szkielety noszą ślady przemocy, a które datowano na lata 1025–1283. Lokalizacja, data pochówku, stan zwłok, znalezione przy nich monety wybite przez krzyżowców we Włoszech w latach 1245–1250 oraz pięć sprzączek ozdobionych w sposób charakterystyczny dla średniowiecznej Europy wskazują, że mamy do czynienia z krzyżowcami, którzy zginęli w jednej z bitew XIII wieku. Od 16 pochowanych tam osób pobrano DNA. Niestety, próbki od 7 osób nie nadawały się do pełnej analizy. Do badań użyto więc DNA 9 krzyżowców, które porównano z kodem genetycznym 5 osób z gór Liban, które żyły pomiędzy 237 a 632 rokiem, zatem reprezentowały lokalną społeczność sprzed okresu krucjat.
      Badania wykazały, że wszyscy pochowani w „dole krzyżowców” byli mężczyznami, część z nich pochodziło z Europy Zachodniej, część stanowili lokalni mieszkańcy, których genetycznie nie można odróżnić od współczesnych mieszkańców Libanu, a DNA dwóch mężczyzn wskazuje na mieszane pochodzenie z Europy i Bliskiego Wschodu. Stanowią oni bezpośredni dowód na łączenie się krzyżowców z lokalną populacją. Jednak mieszanie to miało bardzo ograniczony wpływ na populację, gdyż w żadnej grupie współczesnych Libańczyków nie widać znaczącego dodatku europejskiego DNA. Stwierdzenie to jest prawdziwe również w odniesieniu do współczesnych libańskich chrześcijan, których DNA jest bardzo podobne to ludzi zamieszkujących te tereny za czasów rzymskich, na ponad 400 lat wcześniej niż rozpoczęły się krucjaty.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...